Dodaj do ulubionych

Wiele jest zbrodni...

30.12.02, 11:14
'... wiele jest zbrodni na świecie, ale największą jest zabicie miłości..."
B.Prus "Lalka" tom.I.

To prawda zaiłem kiedyś miłość, ale czy to jest największa zbrodnia?
Co myślicie:
Czy bycie z kimś n a siłę ma sens?? Kiedy się tylko lubi a nie kocha. Co to
właściwie jest miłość?
P.S. Pisze o miłości do człowieka, a nie do boga, matki, ojca, siostry itp.
O miłości do "nieznanej" nam osoby, ale będącej w naszym życiu w ten lub inny
sposób związanej z nami.
Obserwuj wątek
    • Gość: ??? Re: Wiele jest zbrodni... IP: *.escom.net.pl 30.12.02, 12:44
      Hmmm... Prace moznaby napisac lub tez podac tytuly kilkunastu piosenek dla
      osob ktore sluchaja i slysza bo to jest w srodku. Milosc zaiste kojarzona ze
      szczesciem jest. Szczescia ciagle malo... Kochasz wiec jestes szczesliwy - tak
      sie zwyklo mowic. Kochasz wiec cierpisz - ja tak mysle. "Wiec to jest moje
      szczescie? - myslal. - nie pragne tego, co moglbym miec, a szarpie sie za tym,
      czego nie mam. Wiec to jest szczescie?...Kto wie, czy smierc jest takim zlem,
      jak wyobrazaja sobie ludzie." Ja nie potrafie chyba prawdziwie kochac kogos.
      Ja kocham Milosc i klekam przed nia. Tylko przed nia. Namiastke Milosci zawsze
      mozna znalezc. W kazdej chwili. Czy to bedzie Biala Podlaska, czy internat na
      ulicy Mechanikow to wswzystko i tak zostaje zepchniete gdzies gleboko. Lecz
      nie zagluszysz Milosci nigdy. Bedziesz sie tulal z nia przy swoim boku, bedzie
      chodzila za toba jak cien, ktorego obecnosc bedzie coraz bardziej bolala.
      • sawa55 Re: Wiele jest zbrodni... 30.12.02, 13:09
        "...Nie chcę więcej, Twoje serce do życia wystarczy..."
        Zawsze masz ją przy sobie, ale to niesamowite, że to właśnie zabicie miłości
        jest największą zbrodnią, więc zabijasz czy powoli uśmiercasz? Co jest gorsze?
        Przemieniasz ją w przyjaźń? Pytanie tylko czy się jest na tyle dorosłym by to
        się udało... Nigdy mi to się nie udało, ale teraz jestem chyba
        bardziej "dorosły"...
        • Gość: zntk Re: Wiele jest zbrodni... IP: *.proxy.aol.com 01.01.03, 04:20
          z wszystkiego jest wyjscie,nie martw sie.gdy jeszcze bylem synem u mojego ojca,
          jako mily jedynak pod opieka mojej matki,pouczal mnie i mowil do mnie:niech sie
          twoje serce mocno trzyma moich slow,przestrzegaj moich przykazan,a bedziesz zyl.
          nabywaj madrosci,nabywaj rozumu za wszystko co masz.cen ja sobie wysoko,a ona
          zapewni ci szacunek,obdarzy cie czcia,gdy ja otoczysz miloscia.zyj nia na
          codzien wobec Boga,blizniego i siebie,bo nawet jezeli bedziesz nie wiadomo kim
          w oczach ludzi,ale bez milosci,bedziesz niczym.bowiem milosc jest cierpliwa,jest
          dobrotliwa,nie zazdrosci,nie jest chelpliwa i nie nadyma sie.wobec kogokolwiek
          nie postepuje nieprzystojnie,nie szuka rowniez swego,nie unosi sie,nie mysli
          nic zlego.nie cieszy sie z niesprawiedliwosci,ale z prawdy.wszystko potrafi
          zakryc,wszystkiemu wierzy,wszystkiego sie spodziewa,wszystko znosi.nigdy tez nie
          ustaje.zycze ci tez tej madrosci obleczonej miloscia,ku radosci calej twej
          osobowosci,ku radosci calego twego otoczenia.ku radosci Bogu.
        • Gość: ppp Re: Wiele jest zbrodni... IP: *.ae.poznan.pl 06.01.03, 20:13
          Milosc zwyklismy interpretowac jako swego rodzaju zjawisko metafizyczne, ktore
          rzeczywiscie, podobnie jak Wiara, jest w stanie gory przenosic. Ja temu nie
          zaprzeczam i gleboko w to wierze, lecz Milosc jest tez tutaj, na Ziemi i siedzi
          gleboko w kazdym, nawet w zlodzieju. Problem w tym, zeby pozwolic jej sie
          wydostac przez martwa skorzana powloke i pozwolic Jej czynic wiezy. Przychodzi
          czesto rozczarowanie - tu westchne gleboko... Acz prawda absolutna jest, iz
          najwieksza zbrodnia jest zabic Milosc. Kiedy czynisz wiezy, kiedy kogos
          oswajasz trzeba sie liczyc takze z faktem odpowiedzialnosci za swoja roze.
          Trudne jest to szczegolnie wtedy gdy roza usycha, ale roza uschnieta,
          odpowiednio zakonserwowana nadal pozostaj roza. Kto wie? Moze i nawe
          piekniejsza niz ta swieza zerwana z ogrodu... Lecz aby zachowac nastroj
          pesymizmu, bo inaczej nie potrafie, pragne przytoczyc cytat: "Milosc moja
          dwuskrzydlata - od uwielbienia do wzgardy..." - tutaj takze nalezy pamietac ze
          jest Ona sila niezwykle tworcza, lecz takze potrafi okazac swa ponadzludzka
          sile destrukcyjna...
          • Gość: sawa55 Moja miłość największa.... chyba najlepsze określe IP: 213.17.165.* 07.01.03, 13:27
            Moja miłość największa


            muz. W. Korcz, sł. W. Młynarski, wyk. Michał Bajor


            W białych zim białych wierszach
            Złotych sierpnia pokojach
            Moja miłość największa
            Nie wie nic, że jest moja
            Czas ją syci jak wino
            Wyobraźnia upiększa
            Moją miłość jedyną
            Moją miłość największą

            I nic nie powiem jej, broń Boże
            Nie powiem nic umyślnie
            Bo póki milczę to ją mnożę
            Gdy wyznam wszystko pryśnie
            Więc nie wyśpiewam mej miłości
            Niech nie wie co się dzieje
            I nieświadoma swej piękności
            Niech w myślach mych pięknieje

            W białych zim białych wierszach
            Złotych sierpnia pokojach
            Moja miłość największa
            Nie wie nic, że jest moja
            Czas ją syci jak wino
            Wyobraźnia upiększa
            Moją miłość jedyną
            Moją miłość największą
            • Gość: zntk Re: potega IP: *.proxy.aol.com 09.01.03, 05:11
              wiara-przeminie
              nadzieja-rowniez,
              milosc natomiast-byla,jest i nigdy nie przeminie-niesmiertelna!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • sawa55 Re: potega 09.01.03, 08:21

                I nic nie powiem jej, broń Boże
                Nie powiem nic umyślnie
                Bo póki milczę to ją mnożę
                Gdy wyznam wszystko pryśnie
                Więc nie wyśpiewam mej miłości
                Niech nie wie co się dzieje
                I nieświadoma swej piękności
                Niech w myślach mych pięknieje
                • Gość: :) Re: potega IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 15.01.03, 17:45
                  Zycze Tobie abys mogl spojrzec komus prosto w oczy i komus( :) )to kiedys
                  zaspiewac. Mnie sie wydaje ze zazwyczaj te slowa wplecione w melodie pozostana
                  tylko wewnatrz i wyrazanie na zewnatrz nie ma sensu, bo wszystko wtedy ulega
                  splyceniu. Trudno jest odniesc uczucie Milosci w swiecie obecnym do konkretnej
                  osoby. Albo moze ja mam zbyt gornolotne wyobrazenia o Milosci???
                • Gość: ja Re: potega IP: *.echostar.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 22.01.03, 20:58
                  "Slowa, slowa, slowa..." - jak to Szekpir mawial. Mozna pisac duzo, myslec
                  duzo, wierzyc w idealy, po prostu wierzyc ale w konfrontacji z rzeczywistoscia
                  wszystko sie troszeczke zmienia...
              • Gość: ja Re: potega IP: *.ae.poznan.pl 10.01.03, 13:52
                Tu zalezy czy mowimy o Milosci w kierunku drugiego czlowieka, czy o Milosci
                jako wartosci samej w sobie. Jesli sprawa dotyczy uczucia w strone drugiego
                czlowieka Wiara przemija, Nadzieja rowniez.Zostaja wspomnienia i bol. Natomiast
                jesli chodzi o Milosc jako wartosc absolutna i ponadczasowa ( przynajmniej for
                me) Wiara i Nadzieja nie mija a Milosc nabiera blasku i nieswiadoma swej
                pieknosci w myslach pieknieje. Dyskusyja niestamowicie sprawa z polaczeniem
                tych dwoch tych samych acz roznych uczuc. W zwiazku dwoja ludzi nie chodzi
                tylko o to zeby Milosc dawac...
                • Gość: zntk Re: potega IP: *.proxy.aol.com 10.01.03, 17:20
                  "ja",ja mam na mysli nadchodzace Krolestwo Boze.
                  ty masz racje o tym co piszesz.pozdrawiam.
          • Gość: Tai Re: Wiele jest zbrodni... IP: *.kbn.gov.pl 27.01.03, 11:10
            " - Żegnaj - powiedział do Róży.
            Ale ona mu nie odpowiedziała.
            - Żegnaj - powtórzył.
            Róża zakaszlała. Ale tym razem nie było to spowodowane przeziębieniem.
            - Byłam niemądra - odpowiedziała mu wreszcie. - Proszę, wybacz mi. Życzę ci
            szczęścia.
            (...)
            - Ależ oczywiście, kocham cię - powiedziała Róża. - Nie domyślałeś się nawet
            tego, z mojej własnej winy. Ale to nie ma żadnego znaczenia. Chociaż sam byłeś
            równie niemądry, co ja. Staraj się być szczęśliwy..."
    • sawa55 Re: Wiele jest zbrodni... 24.01.03, 16:03
      Bo miłość jest jak TAO(droga), TAO, które umiemy nazwać nie jest naszym TAO.
      Wydaje mi się, że właśnei dlatego zabicie miłości nie jest możliwe, bo nie
      wiemy, że włąsnie to ta jest ... miłością.

      Pozdr.
      M.
      • Gość: gfd Re: Wiele jest zbrodni... IP: *.escom.net.pl 27.01.03, 10:45
        "Suddently the world seems such a perfect place
        suddently it moves with such a perfect grace
        suddently my life doesn't seem such a waste
        And now it all revolves around you..."

        To by byla piekna Milosc w strone drugiego czlowieka, acz jak powszechnie
        wiadomo i tak tragicznie zakonczona. To jest obled...Samotnos mozna wypic do
        dna, choc to trudne...
        • Gość: Tai Re: Wiele jest zbrodni... IP: *.kbn.gov.pl 11.02.03, 10:37
          Gość portalu: gfd napisał(a):

          > To by byla piekna Milosc w strone drugiego czlowieka, acz jak powszechnie
          > wiadomo i tak tragicznie zakonczona. To jest obled...Samotnos mozna wypic do
          > dna, choc to trudne...

          TAk obled tego ze czym wiecej dajesz, czym szerzej otwierasz serce tym wiecej
          bolu i cierpienia dostajesz... Lzy samotnosci splywaja po skrzydlach aniolów...
          Czy warto smakowac ich gorzkiego smaku...?
          • sawa55 Re: Wiele jest zbrodni... 12.02.03, 15:18
            "Nie płacz, że przyjaciel odszedł,
            bo zapomniałaś zamknąć okno;
            Oddalił się przyjaciel, lecz została przyjaźń,
            Teraz dopiero możesz odkryć, że
            Przyjaźń należy do natury ducha nie posiadania.
            Przyjaźń jest darem do którego
            Dojrzewamy każdego dnia, dlatego dopuszcza... powroty;
            Ważne aby za kimś kto odszedł,
            Nie zamykać okna, ale posadzić kwiaty
            Jako wyraz wiary w jego powrót..."

            Pamiętasz?
            • Gość: Tai Re: Wiele jest zbrodni... IP: *.escom.net.pl 12.02.03, 17:49
              sawa55 napisał:
              > Pamiętasz?

              Pamietam i dodam:
              "Czym dla ptaka są skrzydła, tym dla człowieka przyjaźń:
              wznosi go ponad proch ziemi."
              Zenta Maurina Raudive

              "Miłość - dwie dusze w jednym zjednoczonym ciele,
              A przyjaźń - jedna dusz w dwóch ciałach ... Zaiste!."
              Tadeusz Kotarbiński

              "Najpiękniejsza przyjaźń istnieje między ludźmi, którzy wiele od
              drugich oczekują, ale nigdy nie żądają."
              Schweitzer Albert

              I to co najpiekniejsze.....

              "Przyjaźń rodzi miłość na pustyni samotności."
              Johann Heinrih Lambert

              Wiec czy mozna zabic milosc skoro ma tyle barw???
              • sawa55 Re: Wiele jest zbrodni... 12.02.03, 19:25
                > "Najpiękniejsza przyjaźń istnieje między ludźmi, którzy wiele od
                > drugich oczekują, ale nigdy nie żądają."
                > Schweitzer Albert
                >

                ====nigdy=====

                > I to co najpiekniejsze.....
                >
                > "Przyjaźń rodzi miłość na pustyni samotności."
                > Johann Heinrih Lambert
                >

                ====...ale miłość nie może zamienić się w przyjaźń... może i lepiej====

                > Wiec czy mozna zabic milosc skoro ma tyle barw???

                Może nie zabić, ale poszarzyć, a to chyba jest podobne, a chyba gorsze:( ====
                • Gość: Tai Re: Wiele jest zbrodni... IP: *.kbn.gov.pl 13.02.03, 14:54
                  sawa55 napisał:

                  > ====...ale miłość nie może zamienić się w przyjaźń... może i lepiej====

                  ...zbyt wielki bagaz unosi na swoich ramionach...

                  "Każdy z nas jest Aniołem z jednym skrzydłem. Jeśli chcemy pofrunąć, musimy
                  mocno się objąć." / Luciano De Crescenzo /


                  > Może nie zabić, ale poszarzyć, a to chyba jest podobne, a chyba gorsze:( ====

                  ...splycic, schowac w sobie jak w przepastnej czelusci, nie pozwolic zeby do
                  wewnatrz wdarl si choc jeden promien mogacy rozswietlic wnetrze i wydobyc
                  tysiace barw uczuc...

                  "Miłość jak słońce: ogrzewa świat cały
                  I swoim blaskiem ożywia różanym,
                  W głębiach przepaści, w rozpadlinach skały
                  Dozwala kwiatom rozkwitnąć wiośnianym
                  I wyprowadza z martwych głazów łona
                  Coraz to nowe na przyszłość nasiona.


                  Miłość jak słońce: barwy uroczemi
                  Wszystko dokoła cudownie powleka;
                  Żywe piękności wydobywa z ziemi,
                  Z serca natury i z serca człowieka
                  I szary, mglisty widnokrąg istnienia
                  W przędzę z purpury i złota zamienia.


                  Miłość jak słońce: wywołuje burze,
                  Które grom niosą w ciemnościach spowity,
                  I tęczę pieśni wiesza na łez chmurze,
                  Gdy rozpłakana wzlatuje w błękity,
                  I znów z obłoków wyziera pogodnie,
                  Gdy burza we łzach zgasi swe pochodnie,


                  Miłość jak słońce: choć zajdzie w pomroce,
                  Jeszcze z blaskami srebrnego miesiąca
                  Powraca smutne rozpromieniać noce
                  I przez ciemność przedziera się drżąca,
                  Pełna tęsknoty cichej i żałoby,
                  By wieńczyć śpiące ruiny i groby."
              • Gość: dgfsgag Re: Wiele jest zbrodni... IP: 150.254.38.* 13.02.03, 09:10
                W pewnej wiosce mieszkal stary czlowiek. Byl bardzo skromny i biedny. Jego
                jedyna wartoscia byl przepiekny bialy kon. Nawet krol mu zazdroscil tego rumaka
                i oferowal za niego wielkie sumy. Ale stary czlowiek odmawial mowiac: "Kocham
                mojego konia. To moj przyjaciel. Nie sprzedaje sie przyjaciol". Pewnego ranka
                wszedl do stajni i nie zastal tam konia. Wiesniacy powiedzieli: "Ty glupcze.
                Powinienes byl sprzedac tego konia. Ale nieszczescie." Ale stary czlowiek
                odpowiedzial: " Nie jest to ani dobre ani zle. Po prostu jest. Nie oceniajcie
                tego. Po prostu powiedzcie, ze w stajni nie ma konia. To tylko fragment. Nie
                poznamy calego obrazu". Ale mieszkancy nasmiewali sie ze starca. PO kilku
                dniach bialy kon wrocil, a wraz z nim stado dzikich koni. Wiesniacy znowu sie
                zgromadzili: "Starcze miales racje - to nie bylo nieszczescie, ze bialy kon
                uciekl. To bylo wielkie blogoslawienstwo". A stary czlowiek odpowiedzial: "Nie
                jest to dobre ani zle. Po prostu powiedzcie, ze kon wrocil". Nic mu na to nie
                odpowiedzieli. Ale wiedzieli ze nie ma racji....

                Pozdrowienia z ezoterycznego i zagadkowego Poznania:)
                • Gość: Tai Re: Wiele jest zbrodni... IP: *.kbn.gov.pl 13.02.03, 15:14
                  " Nigdy nie jest za mało miłości,
                  Więc nie bój się że dasz jej za wiele.
                  Tobie nic się nie stanie,
                  A kogoś innego możesz uratować.
                  Od żalu, od zamknięcia się,
                  W samym sobie.
                  Miłość jest czymś czego potrzebuje każdy.
                  Więc daj jej nawet napotkanemu nieznajomemu,
                  A zobaczysz że to cię uszczęśliwi,
                  Że dałaś komuś coś
                  Czego nigdy od nikogo
                  Nie dostał!"

                  ... W naszym sercu jest zrodlo z ktorego mozemy napoic spragnionego, tu tez
                  kazdy moze znalezc ukojenie... Trzeba jednak dbac by zrodlo wciaz bilo, by
                  mialo skad czerpac swoja sile i wybic sie ze skal codziennosci, krystalicznie
                  czysta, bezineresowna struga wody...

                  Zrodla sie nie ocenia, ono jest, niektorzy nie moga tego zrozumiec ale i
                  glupiec moze tu ugasic pragnienie... A zrodlo wciaz bije...


                  Poklony od starych gazowych latarni :)
                  • sawa55 Re: Wiele jest zbrodni... 13.02.03, 17:25
                    Gość portalu: Tai napisał(a):

                    > " Nigdy nie jest za mało miłości,
                    > Więc nie bój się że dasz jej za wiele.
                    > Tobie nic się nie stanie,
                    > A kogoś innego możesz uratować.
                    > Od żalu, od zamknięcia się,
                    > W samym sobie.
                    > Miłość jest czymś czego potrzebuje każdy.
                    > Więc daj jej nawet napotkanemu nieznajomemu,
                    > A zobaczysz że to cię uszczęśliwi,
                    > Że dałaś komuś coś
                    > Czego nigdy od nikogo
                    > Nie dostał!"
                    >

                    A może i dostał ale nie docenia następnego? W pamięci pozostaje przeszłość,
                    jak zadra w sercu... i to co następuje po niej to już tylko porównywanie do
                    przeszłości. Jaki wielki mają wpływ na nas nasi bliscy i dalecy przyjaciele...
                    królika:)


                    > ... W naszym sercu jest zrodlo z ktorego mozemy napoic spragnionego, tu tez
                    > kazdy moze znalezc ukojenie... Trzeba jednak dbac by zrodlo wciaz bilo, by
                    > mialo skad czerpac swoja sile i wybic sie ze skal codziennosci,
                    krystalicznie
                    > czysta, bezineresowna struga wody...
                    >

                    "... i bądź niczym bijące źródło, nie jak staw w którym jest wciąż ta sama
                    woda..."

                    > Zrodla sie nie ocenia, ono jest, niektorzy nie moga tego zrozumiec ale i
                    > glupiec moze tu ugasic pragnienie... A zrodlo wciaz bije...

                    I zawsze można do niego wrócić, jeżeli tylko się chce, a to że:
                    "Nic dwa razy sie nie zdarza
                    i nie stanie z tej przyczyny.." (Szymborska)
                    nie ma prawa bytu. Czasem nawet odgrzewane posiłki tylko z nowymi przyprawami
                    smakują wyśmienicie, albo jeszcze lepiej... Zależy od podniebienia.


                    > Poklony od starych gazowych latarni :)

                    ... i zakręconych serc z innego miasta niż ezoteryczne.... :)

                    Buziak dla wszystkich którzy znają i cenią:
                    "... by zostało coś z tego, by zostało coś z tego
                    Dam Ci grad dam ci susze
                    Dam Ci skwar i śnieg z deszczem
                    Niebo z ziemią porusze
                    i już nie wiem co jeszcze..."
                    • Gość: zntk Re: Wiele jest zbrodni... IP: *.proxy.aol.com 14.02.03, 05:14
                      hej sawo ty stary kumotrze,glowa do gory i usmiechnij sie bo jutro bedzie lepiej
                      .i sie nie martw,bo milosc nigdy nie zaginie.dawaj z siebie wszystko,bo w tym
                      jest wiecej radosci niz z brania.pamietaj tez,ze jest Ktos,mimo ze moze ci sie
                      zdawac,ze jestes osamotniony,kto cie miloje i pragnie twego szczescia,ale kroki
                      ku temu do ciebie naleza.
                      badz tez ostrozny jak lis.
                      "jezeli przygarniesz opuszczonego psa i zapewnisz mu godziwy zywot,to nigdy nie
                      uczyni ci krzywdy.
                      to jest glowna zasada w roznicy pomiedzy psem a czlowiekiem".
                      pokladaj zawsze swa nadzieje w Gorze!!!
                    • taichinka Re: Wiele jest zbrodni... 14.02.03, 16:13
                      sawa55 napisał:

                      > A może i dostał ale nie docenia następnego? W pamięci pozostaje przeszłość,
                      > jak zadra w sercu... i to co następuje po niej to już tylko porównywanie do
                      > przeszłości. Jaki wielki mają wpływ na nas nasi bliscy i dalecy
                      przyjaciele...
                      > królika:)

                      Hmmm czy robimy cos dla docenienia...? Nasze eogo wlasnie o to wola w
                      zakamarkach naszej osobowosci ale przeciez mialo byc bezinetresownie :) Bycie z
                      kims to ciagla nauka. Wspolna droga na roznych plaszczyznach. To fizyczna
                      zasada oddzialywania na siebie dwoch cial :) Jesli mamy cos dawac to musimy
                      skas czerpac wiec musi byc kontrreakcja.

                      Jest takie powiedzenie ze nasze zycie jest jak szklanka wody wypelniona do
                      polowy. Wtedy zachowujemy roznowage. Jesli bedziemy tylko przyjmowac to z
                      naszej szklanki zacznie sie wylewac, jesli bedziemy tylko dawac nasza szklanka
                      pozostanie pusta. Wiec trzeba sie nauczyc zarowno bezineresownie dawac, jak i
                      otrzymywac bez oczekiwania odwzajemnienia. Ta zasada dziala w kazdym zwiazku
                      naszego zycia - milosci, przyjazni... Wazne zeby nasze zycie bylo harmonia -
                      Tao.

                      Wlasnie zycie jest Droga - sciezka, gorskim szlakiem wspinajacym sie posrod
                      skal wciaz do szczyty idealow. Na naszej drodze spotykamy innych wedrowcoe,
                      czesc ich jest tylko cieniami majaczajacymi w mgle, z kims spotkamy sie tylko
                      raz gdzies w schronisku zlaczeni kregiem ogniska, jeszcze inni lacza z nami
                      swoja wedrowke. Staja sie towarzyszami naszej podrozy, pomagaja nam niesc
                      plecak naszych dni, przejsc najtrudniejsze odcinki wedrowki. Staja sie bliskimi
                      poprzez pokonywanie kazdej kolejnej przeszkody. Niektorzy pomagaja nam
                      wyciagajac dlon, z innymi zwiazani jestesmy lina laczaca pwspinaczy na
                      najbardziej stromej scianie wspinaczki. Lecz jesli lina nie wytrzyma padek jest
                      bardzo bolesny a nawet i smiertelny... Nasi Towarzysze odcisakaja swoje slady
                      na naszym szlaku, jedni w piasku inni wyryty w skale. Ich obecnosc jest dla nas
                      drogowskazem i tylko od nas zalezy czy bedziemy umieli dostrzec i wykorzystac
                      wskazowke!

                      > ... i zakręconych serc z innego miasta niż ezoteryczne.... :)

                      ...buziaki dla niepoprawnych romantykow :)
                      "...Wedrowka jedna zycie jest czlowieka..."
    • Gość: bzik Re: Wiele jest zbrodni... IP: *.ds14.agh.edu.pl 14.02.03, 13:08
      sawa55 napisał:

      > '... wiele jest zbrodni na świecie, ale największą jest zabicie miłości..."
      > B.Prus "Lalka" tom.I.

      miłość nie ma początku ani końca, nie da się zabić miłości, to miłość stworzyła
      świat

      > To prawda zabiłem kiedyś miłość, ale czy to jest największa zbrodnia?

      to prawda? to nie Ty odnajdujesz prawde, ale to prawda odnajduje Ciebie.
      zabiłeś? lekko zraniłeś swoje wyobrażenie o miłości.
      zbrodnia? największa zbrodnia? przecież wszystko jest dobre i złe jednocześnie

      > Co myślicie:
      > Czy bycie z kimś na siłę ma sens??

      czym bycie z samym sobą na siłę ma sens? albo: czy aby na pewno z kimś jesteś?

      > Kiedy się tylko lubi a nie kocha.

      czym jest miłość?

      > Co to właściwie jest miłość?

      kiedy widzisz jak słońce wschodzi, kiedy czujesz powiew wiatru, kiedy
      dostrzegasz jakiekolwiek piękno, kiedy widzisz kolory, kiedy słyszysz śpiew
      ptaków, kiedy się rano budzisz, kiedy pozwolono Ci spać, kiedy śnieg dotyka
      Twoich rąk, kiedy woda zmywa brud...
      czy za każdym razem nie widzisz miłości?

      > P.S. Pisze o miłości do człowieka, a nie do boga, matki, ojca, siostry itp.

      czy istnieje miłość do danej osoby? miłość nie szuka swego !!!!!! miłość jest
      bezinteresowna, do wszystkiego i do wszystkich, nie ma innego rodzaju miłości.
      jeśli rozumiesz wyraz 'miłość' wielorako, tylko komplikujesz sobie życie,
      zamiast się nim delektować

      > O miłości do "nieznanej" nam osoby, ale będącej w naszym życiu w ten lub inny
      > sposób związanej z nami.

      a czy siebie kochasz? i diametralne pytanie: czy Ty znasz siebie?

      • Gość: zntk Re: Wiele jest zbrodni... IP: *.proxy.aol.com 15.02.03, 05:22
        nikt nie zna siebie,a to dlatego,ze wszelkie pobudki wychodza z serca.
        w roznych sytuacjach dopiero,i to najczesciej po wydarzeniu,zaczynamy siebie
        poznawac jak rowniez dajemy innym poznac nasze jestestwo.
        jedyny,kto zna nas,nasze serca,jest sam Bog,Stworca czlowieka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka