Gość: saar
IP: *.chello.pl
10.09.06, 23:31
Tak na marginesie - przypomina mi się jak jedna panienka na parkingu Geant
Gdynia chciała zaparkować swoje cinquecento. Jechała powoli do przodu, po
czym -raptem - rączo wykonała manewr cofania, nie upewniając się co się
dzieje z tyłu. I o mało nie rozjechała przechodzącej z wózkiem z zakupami do
swojego auta klientki.Klientka ta wcześniej przepuściła panienkę z
samochodem, ale panienka pewnie miała kłopoty z pamięcią wzrokową i mózgową?