stefan4 22.03.03, 09:42 Myślę, że najwyższy czas przedyskutować, co możemy zrobić, aby ograniczyć poparcie wykazywane przez polskich prominentów (bez różnicy barw) dla wojennych rozrywek Amerykanów. Oni Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stefan4 Polska amerykańskim więzieniem? 22.03.03, 09:45 Po wojnie afgańskiej Amerykanie wywieźli z Afganistanu pewną ilość Afgańczyków i wsadzili ich do więzienia w bazie wojskowej w Guantanamo. Dlaczego nie na terenie USA, przecież byłoby taniej? Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter jedno pytanie. 22.03.03, 09:46 > Tylko PROSZĘ, żebyście osobom, które już się zgodziły c > o > do pryncypiów, nie blokowali możliwości rozmowy o konkretach. Jedno pytanie. W jaki sposób ktokolwiek (oprócz Admina) może na forum cokolwiek blokować??? Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Pierwsza jaskółka? 23.03.03, 09:38 Ciekawa sprawa: polski rząd NIE ZASTOSOWAŁ SIĘ do amerykańskiej prośby o zamknięcie ambasady irackiej. Kiedy już Amerykanie zainstalują w Bagdadzie własne kukiełki, to i tak te przedstawicielstwa nieistniejącego rządu trzeba będzie pozamykać, ale póki co ładny gest. Ale DLACZEGO polski piesek nie dał się poszczuć i nagle zawarczał (cichutko) na swojego amerykańskiego właściciela? Może tym razem Bush za mało oferował za usługę? A może w Unii Europejskiej pieskowi wyjaśniono, że obowiązują go normy europejskie, a nie azjatyckie, amerykańskie czy afrykańskie? A może Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Metody antywojenne 24.03.03, 17:49 > Ruch > protestu na świecie wzbiera na sile; w Polsce też, ale jednak ciągniemy się w > ogonie. Bardzo łatwo jest pokrzyczeć na ulicy albo w forum, nawyzywać Busha od zbrodniarzy i z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku udac się na hamburgera. Jak na razie dostrzegl to tylko Stefan i szuka sposobu na wykazanie sprzeciwu w bardziej bolesny dla władz sposób. Ale to też nie ma sensu. Władze też czytają sondaże i niezależnie od demonstracji, obywatelskiego posłuszenstwa i nieposłuszeństwa doskonale wiedzą, co społeczeństwa myślą. Jedyne co można takim działaniem wykazać, to antyamerykańskie zacietrzewienie, jakże modne i jakże tanie w krajach, gdzie za to nic nie grozi. To ja proponuje coś może mało oryginalnego, ale bardziej sensownego. PAH, Caritas, Czerwony Krzyż będą organizować konwoje z pomocą dla ofiar wojny. Więc zamiast marnowac czas na bezsensowne i idiotyczne demonstracje, krzyki, jałowe dyskusje lepiej poświęcić go na pomoc przy organizacji zbiórek, przy sortowaniu i załadunku darów. Pieniądze marnowane na organizację manifestacji, druk ulotek, produkcję transparentow, kukieł i innych bzdur lepiej wydać na koce, leki i zywność. To będzie widoczny i skuteczny sprzeciw wobec wojny, będzie to też częściowe zadośćuczynienie za krzywdy jej ofiar, więc i sumienie trochę odetchnie. Tylko dlaczego taka propozycja wyszła akurat ode mnie...? Odpowiedz Link Zgłoś
les1 Re: Metody antywojenne 24.03.03, 18:47 Dlaczego od ciebie ???...Bo jestes Blizniak....a to zobowiazuje do odpowiedniego zachowania.... Szmalec z ropy i kontrakty tylko i wylacznie dla US.....pomoc i dokarmianie pozostawili dla ONZ....czyli reszty swiata. Oczywiste....my pobijemy sloiki z miodem i wszystko wylizemy...sprzatenie pozostawiamy dla ...sluzby.... les1 Odpowiedz Link Zgłoś
shanti Re: Metody antywojenne 24.03.03, 19:25 zacząc od wydawało by sie najłatwiejszego a jednak- np. przestac kupowac te gadzinowki walące w wojenny beben- wyborcza, rzepa, gaz.polska-co tam kto lubi i dotad kupowal- no ale aby oglosic bojkot trzeba tez miec media- na razie jest net- poza tym dolaczyc sie do juz rozpoczetych inicjatyw-typu Jedzenie zamiast bomb - Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Metody antywojenne 24.03.03, 21:54 shanti: > np. przestac kupowac te gadzinowki wal�ące w wojenny beben- wyborcza, rzepa, > gaz.polska-co tam kto lubi i dotad kupowal Rzepa nie wydaje mi się prowojenną gadzinówką. Ostatnio widoczne jest w niej staranie, żeby przedstawiać różne poglądy. Mam wrażenie, że Rzepa i Wyborcza, to są kompletnie rózńe bajki. Nie należy być zbyt pryncypialnym i mnożyć sobie wrogów na siłę. Lepiej jest nawet polityków przerabiać sobie na przyjaciół i wymagać od nich tego lub owego w imię ,,starej przyjaźni''. Amerykanie mówiąc z uznaniem o walczących polskich oddziałach zrobili naszym władzom niedźwiedzią przysługę. Oni tam nie jechali walczyć, tylko utrzymywać pokój, rozminowywać, odpromieniowywać i zamieniać wąglika w lizaki dla irackich dzieci. Na to ja, podatnik, płacę 22 miliony. A tu taka wsypa: okazało się, że nie żadne utrzymywanie pokoju, tylko normalne wojskowe zabijactwo i rabunek. Przypuszczam, że tak miało być od początku, ale my nie mieliśmy o tym wiedzieć. A tu nagle taka wsypa przez tych głupich Amerykanów! Może da się naszych ,,przyjaciół'' polityków przekonać, że skoro Amerykanie nie są w stosunku do nich lojalni, to ich też nie obowiązuje lojalność? Może dałoby się wycofać tych naszych kilkudziesięciu gromowców z bezpośredniej walki i dołączyć do odddziałów francuskich, które właśnie mają rozminowywać, odpromieniowywać itp.? Wtedy nie miałbym tak dręczącego przekonania, że moje pieniądze są używane przeciwko mnie. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Moment... 25.03.03, 17:23 > Może dałoby się wycofać tych > naszych kilkudziesięciu gromowców z bezpośredniej walki i dołączyć do > odddziałów > francuskich, które właśnie mają rozminowywać, odpromieniowywać itp.? Zaraz. CO mieliby ci Francuzi i ewentualnie Polacy odpromieniowywać ? Przecież Husajn nie ma żadnej broni masowego razenia podobno. Francja próbuje wstrzymac USA motywując to brakiem dowodów na posiadanie broni masowego rażenia przez Irak, po czym wysyła do tegoż Iraku oddziały do odpromieniowywania? Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Moment... 25.03.03, 18:38 zoppoter: > Zaraz. CO mieliby ci Francuzi i ewentualnie Polacy odpromieniowywać ? Przecież > Husajn nie ma żadnej broni masowego razenia podobno. Przecież właśnie szukamy drogi wycofania sie polskich władz Z TWARZĄ ze zbrodni/błędu (niepotrzebne skreślić), w które się zaangażowały. To ma być kompromis, jeśli rozumiesz, co mam na myśli. Kompromis narodu z klasą polityczną i historykami: KLASA POLITYCZNA Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Na temat poproszę. 25.03.03, 18:44 > Czy mam tłumaczyć jeszcze jaśniej? Tak. Odpowiedz po prostu na moje pytanie. Nie pytałem po co chcesz przesunąć Grom do innych zadań, wyobraź sobie, że umiem czytac i wiem, o co Ci w tym wątku chodzi. Ale ja pytałem, co mają odpromieniowywać ci Francuzi, do których chcesz dołączyć Polaków. Skąd miałoby się tam wziąć jakieś promieniowanie, skoro Husajn, jak twierdzisz Ty i całe rzesze innych osób, NIE MA żadnej broni masowego rażenia? Odpowiedz Link Zgłoś
les1 Re: Na temat poproszę. 25.03.03, 20:52 zoppoter napisał: > > Czy mam tłumaczyć jeszcze jaśniej? > > Tak. Odpowiedz po prostu na moje pytanie. Nie pytałem po co chcesz przesunąć > Grom do innych zadań, wyobraź sobie, że umiem czytac i wiem, o co Ci w tym > wątku chodzi. > > Ale ja pytałem, co mają odpromieniowywać ci Francuzi, do których chcesz > dołączyć Polaków. Skąd miałoby się tam wziąć jakieś promieniowanie, skoro > Husajn, jak twierdzisz Ty i całe rzesze innych osób, NIE MA żadnej broni > masowego rażenia? > Gdybys nie naskakiwal na Bellisa to prawdopodobnie odpowiedzial-by na twoje pytanie...:-) Ja tak w skrucie : Po pierwszej wojnie w Iraku, wielu powracajacych zolnierzy amerykanskich i brytyjskich, zapadlo sie na jakas dziwna i tajemnicza chorobe....;-) Przed atakiem byli oni szczepieni....hmm...antydotami na wypadek ataku gazem... jakimkolwiek.... Pozatym z samolotu....opulano ich dodatkowymi srodkami...hmm...zapobiegawczymi. Po latach sady w stanach zaczely pekac w szwach... od pozwow o odszkodowania. Wlasnie po to sa tam dzisiaj te wszystkie jednostki...hmm...chemiczne...:-) Aby ...odkazac swoich od.... wlasnych chemikalii.....:-) Warto poczytac....czasami cos innego....poza forum Gazety...:-) les1 Odpowiedz Link Zgłoś
zoppoter Re: Na temat poproszę. 26.03.03, 08:10 > Gdybys nie naskakiwal na Bellisa to prawdopodobnie odpowiedzial-by na twoje > pytanie...:-) ??? > Ja tak w skrucie : > Po pierwszej wojnie w Iraku, wielu powracajacych zolnierzy amerykanskich i > brytyjskich, zapadlo sie na jakas dziwna i tajemnicza chorobe....;-) > Przed atakiem byli oni szczepieni....hmm...antydotami na wypadek ataku gazem... > jakimkolwiek.... > Pozatym z samolotu....opulano ich dodatkowymi srodkami...hmm...zapobiegawczymi. > Po latach sady w stanach zaczely pekac w szwach... od pozwow o odszkodowania. > > Wlasnie po to sa tam dzisiaj te wszystkie jednostki...hmm...chemiczne...:-) > Aby ...odkazac swoich od.... wlasnych chemikalii.....:-) Tego się właściwie można było spodziewać. Dla uzasadnienia starannie wyuczonej i jedynie słusznej ideologii antyamerykańskiej wszystko jest dobre. Za chwile dowiem się, że to Amerykanie posadzili ongiś Husajna na stołku, tylko po to, żeby ćwierć wieku później zorganizować inwazję na Irak... > Warto poczytac....czasami cos innego....poza forum Gazety...:-) Wyobraź sobie że czytam. Staram sie dobierać źróła bez zabarwienia emocjonalno-ideologicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
les1 Re: Na temat poproszę. 26.03.03, 20:05 zoppoter napisał: > Tego się właściwie można było spodziewać. Dla uzasadnienia starannie wyuczonej i jedynie słusznej ideologii antyamerykańskiej wszystko jest dobre. Za chwile dowiem się, że to Amerykanie posadzili ongiś Husajna na stołku, tylko po to, żeby ćwierć wieku później zorganizować inwazję na Irak... To samo mozna napisac o:...starannie wyuczonej i jedynie slusznej ideologii pro- amerykanskiej.... > > Warto poczytac....czasami cos innego....poza forum Gazety...:-) > > Wyobraź sobie że czytam. Staram sie dobierać źróła bez zabarwienia emocjonalno-ideologicznego. Starac sie i... dobierac... to sa dwie bardzo odlegle sprawy...:-) les1 Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Nowa sejmowa komisja śledcza? 25.03.03, 19:05 Wydaje się, że poruszenie w półświatku politykierycznym wywołała pochwała polskiego oddziału w Iraku przez jakiegoś amerykańskiego generała oraz ich zdjęcie na tle amerykańskiej flagi. Ja osobiście nie widzę przestępstwa w tym, że ci ludzie sfotografowali się na tle czegoś, co tam akurat stało za nimi w ich wesołym miasteczku. Gdyby akurat byli w Paryżu a nie na pustyni, to pstryknęliby się z rana na tle wieży Eiffla a wieczorem na tle jakiejś nagiej dziewczyny w kabarecie. Ale przy okazji wyszło na jaw, że oni biorą udział W WALCE. Kto podjął decyzję o zdezinformowaniu społeczeństwa o prawdziwym celu ich wyjazdu do Iraku? Jakie jeszcze umowy, mające pozostać przed nami tajemnicą, wiążą Kwaśniewskiego lub Cimoszewicza z Bushem? Co wytargowano w zamian? Jaki był mechanizm zawierania tych umów? Jeśli działanie komisji antyrywinowej podoba się Sejmowi, to być może będzie chciał coś podobnego powtórzyć na trochę innej sprawie. Może by mu podsunąć ten temat? - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 Skołowany 25.03.03, 20:20 Wszyscy coś wiedzą ,a ja nic . Nie mam zielonego pojecia o co tu chodzi . Pamietam pierwszy najazd Amerykanów na Irak i późniejszy niesmak Amerykanów po całym zajściu . Pretekstem było zajęcie terenów należących do Kuwejtu . To było dawno , lecz pamiętam ,że po całym zajściu , okazało się , że Irak uprzedził ambasadę USA o ewentualnym zajęciu tych terenów . Ambasada USA zdaje się , stwierdziła że nie mieszają się w sprawy między Irakiem a Kuwejtem . Więc dalczego wówczas zaatakowali ? Nie mam zielonego pojęcia o co chodzi teraz. A mówi się , że jak nie wiadomo o co idzie , to idzie o pieniądze . Skoro idzie o szmal ,to ile my na tym stracimy ? Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja suppl. 25.03.03, 23:45 Osoby, które popierają interwencję Busha w Iraku uprzejmie proszę o niezabieranie głosu w tym wątku. OK. Nie zabieram. Odpowiedz Link Zgłoś
les1 Re: suppl. 26.03.03, 20:07 :-) A od kiedyz to agresja zostala zamieniona slowem... interwencja...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: suppl. Re: suppl. IP: *.proxy.aol.com 06.04.03, 04:55 les1 napisał: > :-) > A od kiedyz to agresja zostala zamieniona slowem... interwencja...? Ameryka nigdy nie byla agresorem, czasami tylko interweniuje. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Urzędnik a moralność 26.03.03, 23:38 Premier Miller pozwolił sobie dzisiaj w Sejmie na głośne wyrażenie opinii, że nasza napaść na Irak jest: (1) politycznie wskazana, oraz (2) moralnie uzasadniona. Światem rządzą urzędnicy i politycy. Ale co jakiś czas coś się w tym systemie zawala i wtedy władza przez chwilę leży na ulicy, w zasięgu rąk zwykłych ludzi. To są momenty, gdy daje się przeprowadzić jakąś zmianę, tylko trzeba się nie spóźnić. Kiedy taka okazja znowu się trafi, to nie zapomnijmy wprowadzić do Konstytucji zapisu zakazującego łączenia wyższych funkcji urzędniczych (powiedzmy od poziomu podsekretarza stanu wzwyż) z poglądami na tematy moralne. Kiedy premier nam prawi o polityce, to od tego on jest, żeby oczy mydlić. Ale kiedy premier wypowiada sądy moralne, to Ojczyzna staje na glowie i sukienka jej nieprzystojnie opada. Konstytucja RP nie powinna zezwalać na takie zgorszenie. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Wstrętna potwarz 29.03.03, 01:21 Iracki rzecznik oświadczył, że żołnierze amerykańscy I POLSCY strzelali do ludności cywilnej. Coś takiego nam zarzucić, to bezczel . . . Ale właściwie co my wiemy o szkoleniu i o sposobie dowodzenia Gromu? Czy uczą ich przeprowadzac staruszki przez jezdnię, czy raczej problemy staruszek rozwiazywać za pomocą swojej wiernej broni zawsze starannie naoliwionej? Ostatnio z okazji bitwy pod Magdalenką minister Janik zrobił takie rozróżnienie: oddziały specjalne policji są do tego, żeby przeciwnika doprowadzić przed sąd; a oddziały specjalne wojska są do tego, żeby przeciwnika zlikwidować. Czy Janik gadał bzdury, czy wie coś o Gromie, czego my nie wiemy? A więc czy gromowiec jest dzielnym opiekunem jak Rambo, czy maszyną do zabijania jak ninja? Niepokoją mnie pochwały ze strony amerykańskiego generała. Mało prawdopodobne jest, że zostali posłani w takie miejsce, gdzie łatwo się wykazać i dostać awans, bo o takie zadania zapewne wre zażarta konkurencja wśród ich amerykańskich odpowiedników. W takiej konkurencji cudzoziemiec nie ma szansy. Bardziej prawdopodobne jest, że dostali do zrobienia coś paskudnego, co ktoś ,,musiał'' zrobić, ale nikt się nie spieszył. Jeśli oni to coś wzięli na siebie, to należy im się pochwała od amerykańskiego wojaka. Oczywiście z ,,wyższych powodów'' ja, ich mimowolny sponsor, nie poznam nigdy szczegółów. Nie pozna ich też żaden fragment cywilnych polskich władz. Nie może się nimi zainteresować nie tylko cywilna prokuratura ale również Sejm. O tym, co oni tam wyczyniają w naszym imieniu, nigdy nie będziemy wiedzieć na pewno. Ale na pewno nie strzelali do cywilów. Czegoś takiego żaden Polak nigdy nie robi. Nie. Wykluczone . . . - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Uwaga, pieniądze! 29.03.03, 12:14 Amerykański prezydent o nazwisku Bush zażądał od Kongresu DODATKOWYCH 75 miliardów dolarów na działania w Iraku. Oczywiście nie odbędzie się to za pomocą ściągnięcia bezpośredniej daniny po 300 dolarów od każdego Amerykanina łącznie z oseskami. Zrobi się to za pomocą powiększenia amerykańskiego długu publicznego, czy też deficytu budżetowego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Casey Re: Uwaga, pieniądze! IP: *.proxy.aol.com 30.03.03, 01:57 Z komentarza, na wiadomosciach CNN. Zasoby ropy naftowej w Iraku sa duzo wieksze niz w USA. Koszt wydobycia ropy w Iraku, $5 za barylke jest duzo nizszy niz nawet w sasiednim Kuwejcie i Arabi Saudyjskiej. Zwiekszone wydobycie ropy w Iraku spowodowaloby obnizenie cen na rynku swiatowym z obecnych okolo $30 do $20 za barylke. Nie mam informacji z lat ostatnich, lecz import ropy naftowej przez USA w 1997 roku wynosil 1162000 barylek dziennie. Daje to w skali roku oszczednosc, na imporcie ropy tylko, okolo 4,25 miliarda. Nizsza cena paliwa ma duze znaczenie dla ekonomii amerykanskiej. Mimo nizszych cen, zwiekszone wydobycie nadal da pokazne zyski dla inwestorow, ktorymi beda amerykanskie korporacje olejowe. Majac zapewnione dostawy ropy z Iraku, Ameryka jako najwiekszy importer paliwa moze pokarac nieposlusznych partnerow (eksporterow ropy), zmiejszajac u nich swe zakupy. W tym i Rosji. Moze sie zdarzyc ze ceny ropy nie spadna, a wowczas zyski korporacji eksploatujacych zloza Irackie beda duzo wieksze. Odpowiedz Link Zgłoś
belissarius Re: Uwaga, pieniądze! 30.03.03, 08:24 Chwila! Przestanmy sie epatowac cena ropy. W USA nie tylko ze sie nie zmienia, ale wrecz spada. Czyli nie w tym rzecz, prawda? A wiec w czym? Odpowiedz Link Zgłoś
kaz133 Re: Uwaga, pieniądze! 30.03.03, 10:00 belissarius napisał: > Chwila! > Przestanmy sie epatowac cena ropy. W USA nie tylko ze sie > nie zmienia, ale wrecz spada. Czyli nie w tym rzecz, > prawda? A wiec w czym? W tym wlasnie rzecz. Spadek cen ropy w USA nie opodatkowanej w takim stopniu jak w Europie, powoduje ze ceny produktow amerykanskich moga byc konkurencyjne. Good for as;)) Przejecie kontroli nad ropa wydobywana w Iraku wcale nie musi gwarantowac nizszych cen na benzyne;((( lecz dobre zyski dla korporacji;)) Pozdr.kd. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Uwaga, pieniądze! 30.03.03, 17:39 Casey: > Daje to w skali roku oszczednosc, na imporcie ropy tylko, okolo 4,25 > miliarda. Jesli tak, to kilkaset miliardów wydane na wojnę zwróci sie dopiero po kilkudziesięciu latach. W takim razie musi istnieć inny powód wojny. Czy jesteś pewien tych liczb? Oczywiście może być tak, że z góry jest wliczone, że USA jako całość przegrają ekonomicznie na tej wojnie, ale nikogo ważnego to nie martwi, bo wygrane będą koncerny naftowe finansujące reelekcję Busha. Czyli te koncerny zarobią, Bush zostanie na drugą kadencję a pomniejsi Amerykanie stracą ekonomicznie ale podbudują sobie morale i patriotyzm. UWAGA: to jest czysta spekulacja oparta na swobodnej interpretacji liczb podanych przez Caseya. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Casey Re: Uwaga, pieniądze! IP: *.proxy.aol.com 30.03.03, 19:41 stefan4 napisał: > Casey: > > Daje to w skali roku oszczednosc, na imporcie ropy tylko, okolo 4,25 > > miliarda. Stefan. To sa kalkulacje szacunkowe na podstawie podanych w TV informacji. Oczywiscie $4,25 miliarda oszczednosci w imporcie ropy nie jest suma zbyt duza. Lecz nizsza cena paliw ma wplyw na ekonomie amerykanska. > Jesli tak, to kilkaset miliardów wydane na wojnę zwróci sie dopiero po > kilkudziesięciu latach. W takim razie musi istnieć inny powód wojny. Czy > jesteś pewien tych liczb? Jak dotad slyszalem o kosztach wojny w Iraku okolo 100 miliardow. Do tego dochodza duze wydatki na zabezpieczenie kraju przed terroryzmem, ale to juz inny temat. Tu nie chodzi o zwrot wydatkow. One tak czy inaczej sa oplacone przez podatnika, ktory tak jak i w Polsce niewiele ma do powiedzenia. Zas podatnikiem sa nie tylko obywatele amerykanscy, ale wszystkie kraje swiata w ktorych firmy amerykanskie operuja. > Oczywiście może być tak, że z góry jest wliczone, że USA jako całość przegrają > ekonomicznie na tej wojnie, ale nikogo ważnego to nie martwi, bo wygrane będą > koncerny naftowe finansujące reelekcję Busha. Tak!, to prawda....... > Czyli te koncerny zarobią, Bush > zostanie na drugą kadencję a pomniejsi Amerykanie stracą ekonomicznie ale > podbudują sobie morale i patriotyzm. Bush nie musi wygrac drugiej kadencji. Juz jest prezydentem i na zawsze zapisal sie w histori Ameryki. Jak Walesa w Polsce;))). No coz liczy sie byc liderem najwiekszej potegi ekonomicznej i militarnej swiata. Zas ogolnie wiadomo ze finansowo prezydenci amerykanscy lepiej stoja po przejsciu na emeryture. Wezmy takiego Clintona. Jego pensja prezydencka $200 tys. rocznie to drobiazg w porownaniu z dochodami szefow firm prywatnych. Obecnie za jeden wyklad pobiera $50 tys. czy tez $200 tys. plus inne przyslugi.;)) > UWAGA: to jest czysta spekulacja oparta na swobodnej interpretacji liczb > podanych przez Caseya. > > - Stefan W ogolnym rachunku. Zuzyte na wojnie uzbrojenie trzeba uzupelnic na nowsze i ulepszone a to daje miejsca pracy i zyski dla kogos tam..... To co zostanie w czasie wojny w Iraku zniszczone trzeba odbudowac. Zyski korporacji olejowych z wydobycia i eksportu zaleza od wielkosci i kosztow wydobycia. Ze trzeba wpierw zainwestowac?. Alez w bankach forsa czeka na to. A wiadomo ze banki najpierw sciagaja narastajace oprocentowanie a dlug nadal stoi. Kazdy "wyzwolony" czy kontrolowany kraj to potencjalny rynek zbytu. Tak jak to sie stalo z krajami postkomunistycznymi. Obecnie wojska interwencyjne niszcza uzbojenie jakie im wpadna w Iraku. Lecz wyzwolony kraj bedzie tez potrzebowal armii a tym samym uzbrojenia, ktorego napewno dostarczy Ameryka a nie Polska. Poza tym nowe technologie kosztuja........ W ktoryms tam poscie Zoppoter podkreslil obecny dobrobyt polakow ze sredni zarobek rowny jest $300 a zasilek $100 miesiecznie. Moja firma, bez wzgledu ile placi pracownikom, w cene produktu czy uslugi nalicza $160 za godzine pracy. Bez wzgledu, czy to jest operator wysokiej klasy skomputeryzowanej maszyny, czy tez pracownik pakujacy czesci zamienne, np. do Polski.;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elzbieta Re: Uwaga, ludzkie tragedie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.04.03, 16:12 Red Cross horrified by number of dead civilians Canadian Press: 04/04/03 Red Cross doctors who visited southern Iraq this week saw "incredible" levels of civilian casualties including a truckload of dismembered women and children, a spokesman said Thursday from Baghdad. Roland Huguenin, one of six International Red Cross workers in the Iraqi capital, said doctors were horrified by the casualties they found in the hospital in Hilla, about 160 kilometres south of Baghdad. "There has been an incredible number of casualties with very, very serious wounds in the region of Hilla," Huguenin said in a interview by satellite telephone. "We saw that a truck was delivering dozens of totally dismembered dead bodies of women and children. It was an awful sight. It was really very difficult to believe this was happening." Huguenin said the dead and injured in Hilla came from the village of Nasiriyah, where there has been heavy fighting between American troops and Iraqi soldiers, and appeared to be the result of "bombs, projectiles." "At this stage we cannot comment on the nature of what happened exactly at that place . . . but it was definitely a different pattern from what we had seen in Basra or Baghdad. "There will be investigations I am sure." Baghdad and Basra are coping relatively well with the flow of wounded, said Huguenin, estimating that Baghdad hospitals have been getting about 100 wounded a day. Most of the wounded in the two large cities have suffered superficial shrapnel wounds, with only about 15 per cent requiring internal surgery, he said. But the pattern in Hilla was completely different. "In the case of Hilla, everybody had very serious wounds and many, many of them small kids and women. We had small toddlers of two or three years of age who had lost their legs, their arms. We have called this a horror." At least 400 people were taken to the Hilla hospital over a period of two days, he said Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skeptic Re: Metody antywojenne IP: *.proxy.aol.com 12.04.03, 00:37 Zabrac bogatym bogactwa i w ow czas, zostaniemy wszyscy bogaci.Wlodzimierz Ilicz Lenin,tez tak myslal.I co wyniklo z bolszewizmu,tego nikt nie potrzebuje nam Polakom mowic.Czy po zlutowaniu wartosci zgromadzonych przez rezym Sadama,Narody zamieszkujace ten region sie wzbogaca? Pozyjemy,zobaczymy.s. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Metody antywojenne 12.04.03, 07:01 skeptic: > Czy po zlutowaniu wartosci zgromadzonych przez rezym Sadama,Narody > zamieszkujace ten region sie wzbogaca? Może tak dla jasności: lutować = to solder, natomiast to loot = szabrować. Polska jenzyk cienszka jenzyk... - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
belissarius Re: Metody antywojenne 12.04.03, 08:35 Hmmm... poczytalem, pomyslalem i juz chcialem cos powiedziec, ale doszedlem do wniosku, ze Wy - wszyscy, dziewczyny i chlopaki - bardzo malo wiecie. Zaczne wiec od przeslanek ekonomicznych: - wojne wywolala spolka Bush-Cheney-Rumsfeld-Wolfowitz; wszyscy sa zwiazani z biznesem naftowym. Saddama nie licze, bo byl tylko celem, a nie odcinaczem kuponow, aczkolwiek pojawi sie on w pewnym miejscu za chwile; - mowilo sie, ze idziemy wyzwalac i obdzielac wolnoscia. Tymczasem widzimy niekontrolowane rabunki i mila sercu Amerykanow (w tym wypadku - u siebie by nie tolerowali) anarchie. O co chodzi? A to proste - o zniszczenie Iraku Saddama, by mogl powstac Irak George'a W. A teraz przejdzmy do polityki. Ktos (chyba Zoppoter) watpil, by Saddam byl na pasku Ameryki. Otoz byl! Ten gosc byl wyszkolonym agentem CIA w latach 70., a wojne z Iranem toczyl wlasnie na polecenie agencji. To wlasnie wtedy Ameryka przekazala mu smiercionosne bronie z komponentami do produkcji zarazkow ospy i waglika na czele (dlatego dzis wiedza NAPEWNO, ze Saddam taka bron posiadal). Wtedy glownym wrogiem byl Iran, a Irak sojusznikiem. Uklad ulegl zmianie dopiero w latach 80., gdy Izrael poczul sie zagrozony ze strony Iraku i Syrii (nikt z was nie odnotowal dzisiejszych i wczorajszych sugestii, ze Syria to cel nastepny?). W perspektywie sprawa jest wiec prosta: zniszczylismy Irak, zniszczymy Syrie... a potem kibuce bedzie mozna stawiac wszedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Metody antywojenne 12.04.03, 13:14 belissarius: > doszedlem do wniosku, ze Wy - wszyscy, dziewczyny i chlopaki - bardzo malo > wiecie. Nie tyle nie wiemy, Piotrze, co klawisze nam opadają od gadania w kółko tego samego. Tym się różni polityk, że im dłużej swoją śpiewkę powtarza, tym lepiej mu ona wychodzi a normalny człowiek jak już dziesięć razy powie, że 2+2=4, to uważa za niegrzeczność narzucanie się z tą oczywistaością po raz jedenasty. I dlatego dziesięciu ludzi przegrywa z jednym politykiem... Antysyryjskie plany USA nie są tajemnicą. Było już dosyć natychmiast dementowanych niedyskrecji, żeby je traktować całkiem serio. Zresztą sama iracka ropa jako cel wojny wygląda na trochę zbyt mało jak na już poniesione koszty. Zapewne więc chodzi o opanowanie całego regionu. Oczywistymi celami wydają się więc Syria i Iran. A w jakiej kolejności, to sprawa drugorzędna. Tylko że stawianie diagnozy to w tej sytuacji zadanko na klasówkę dla początkującego studenta dziennikarstwa. Trudniejsze jest znalezienie terapii. Bo to, że Bushsfeldwitz PLANUJE kolejną wojnę nie oznacza jeszcze, że wojna będzie. Oni też są zależni od różnych uwarunkowań zewnętrznych. Być może dadzą się one jakoś wykorzystać, żeby nogi im się rozjechały. Po połknięciu Afganistanu USA trawiły ten kęs przez półtora roku. Irak jest mniej więcej tak samo duży, więc pewnie znowu powinno wyjść półtora roku. A więc należałoby się spodziewać, że niezbite ale tajne dowody na popieranie przez Syrię islamskiego bioterroryzmu masowego rażenia pojawią się na wiosnę 2004; a cierpliwość Wielkiego Brata wyczerpie się ostatecznie na jesieni 2004. Ale na jesień 2004 planowane są u wujaszka wybory. Czy kampania prezydencka jest dobrym terminem na prowadzenie kolejnej wojny? Czy Amerykanie są skłonni cieszyć się czy martwić z tempa 3 wojny na jedną kadencję? Ja tego nie wiem, ale dla Was tkwi w tym być mozę jakaś możliwość choćby działań opóźniających. A my? Cóż, też mamy wybory w 2004. Nigdy w życiu nie myślałem, że mógłbym głosować na LPR przeciwko PO i PiSowi, ale tak się porobiło, że LPR nie jest partią wojenną a PO i PiS są. A ta okoliczność jest dla mnie bardzo ważna. Tylko trzeba by to jakoś tak urządzić, żeby utrudnić LPRowi późniejsze twierdzenie, że mój głos na nich był spowodowany niechęcią do Unii Europejskiej. Mamy jeszcze trochę czasu, ale rok to nie tak wiele. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
les1 Re: Metody antywojenne 13.04.03, 23:10 Beliss...Stefan...:-) Wojna Iracko-Iranska byly same w sobie odpowiedzia na wiele pytan....:-) Wiadomo bylo, kto i po co dostal po kryjomu pewne technologie i "blogoslawienstwo"... Trudno bylo sie pozbyc tej poruty z odbijaniem zakladnikow a ambasadzie.... Istnieje do dzisiaj....;-) Syria?....wiadomy cel... skoro juz tam sa....w sasiedztwie....mozna zaczac naciskac..:-) Iran?...No , to juz jest , moim zdaniem, calkiem inne zagadnienie.... Tam nie ma ....przejazdzki po autostradzie do stolicy... Wystarczy popatrzec na mape... Cos w stylu.....dlaczego nie wkroczyli do Serbii ?.... Teren niezbyt sprzyjajacy i.... Nieladnie wygladalo-by w TV-CNN (;-)...)....paredziesiat tysiecy amerykanskich bohaterow, powracajacych w drewnianych garniturkach.... Iran ...to nie jest Irak !.... Tam trzeba-by bylo....naprawde (sic) powalczyc... Lepiej niech sprobuja z N.Korea... Tamci to przynajmniej od razu zaznaczyli, ze nie beda czekac na agresora.... Sami, zrobia...."zapobiegawcze" uderzenie....n.p. bombka na New York.... Z ewentualnoscia na pare innych miast....? Amerykanom nigdy w historii....nikt nie zwalal bomb na ich miasta....skad wiec ten ciemny, rozpuszczony motloch ma wiedziec co to, tak naprawde znaczy?... Przypomina mi to zawsze szkolnego "bulli"....Taki byl mocny!!!, az jednego dnia...zarobil od slabeusza w jape, padl na glebe i krwia sie zalal...;-) (Sorki za slownictwo)....od tego czasu....niewazne....okazalo sie, ze to jest calkiem fajny chlopak...Musial tylko ....posmakowac :-))) Czego.....z calego serca zycze Waszym hamerykanskim, przyjaciolom....;-))))) les1 Odpowiedz Link Zgłoś