mszyma
25.03.03, 01:32
No i po raz kolejny władza pokazała co myśli o obywatelach, a
właściwie - przepraszam za wyrażenie - Gdzie ich ma!
Wspólny bilet odjechał - nie wiem tylko czy tramwajem,
trolejbusem czy SKM-ką.
Natomiast jeśli miał on wyglądać tak jak w zapowiedziach - czyli
służyć TYLKO pobieraniu opłat przez trzy różna przedsiębiorstwa
według trzech różnych - w żadnym kawałku nie ujednoliconych -
taryf - to może lepiej się stało?
Przecież to jest jakaś paranoja!
Czy jednokrotne "skasowanie" (pobranie opłaty) nie może pozwolić
na zjechanie z Karwin do SKM, podróż nią do Zabianki i dalej
autobusem do np. Nowego Portu? Przecież przy elektronicznych
biletach "międzyresortowy" podział pieniędzy nie byłby chyba
żadnym komputerowym wyczynem. Ustalenie jakiejś wspólnej taryfy
na takie łączone przejazdy nie przekracza chyba pomysłowości i
ograniczeń ambicjonalnych Włodarzy miast i właścicieli tych
transportowych przedsiębiorstw?
A może wymagam i oczekuję zbyt dużo? Może "bliższa ciału
koszula" i jednocześnie wszyscy chętnie zgodzą się na taryfę
wspólną, pod warunkiem, że będzie to ich własna taryfa?
Ręce i nogi opadają! Zwłaszcza turystom, którzy mogą nie być do
takich dziwolągów wdrożeni. Niby TRÓJMIASTO sugeruje jeden
organizm - i jest to prawda w 90% - tylko sugeruje, ale wcale go
nie oznacza. A podział na "organizmy" wytyczają właśnie układy
krwionośne, a właściwie komunikacyjne.
Pozdrawiam, życzę miłej, acz wielobiletowej drogi przez mękę, o
przepraszam - Trójmiasto, Marek Szymański