Dodaj do ulubionych

Marcinkiewicz na Prymasa

21.12.06, 20:27
Na początku stycznia Kazimierz Marcinkiewicz zostanie szefem banku PKO BP.
Zgodnie z prawem bankowym oprócz stażu w bankowości prezes banku musi mieć
odpowiednie wykształcenie i doświadczenie.
Równie dobrze Pan Premier mógł go wstawić na Prymasa Polski. Też się sprawdzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: tato Re: Marcinkiewicz na Prymasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 22:16
      Na prymasa to chyba Rydzyk chciałby go typować. Mam nadzieję że jako prezes
      banku nie będzie Jego częstym gościem.
    • zbig73 Re: Marcinkiewicz na dyrektora ZOO 22.12.06, 00:16
      małp mnóstwo w IV pomrocznej, trzeba to zagospodarować, a on ma doświadczenie i
      szkołe - jedyny fachowiec, bez konkursu
    • chrobry_gdansk Re: Marcinkiewicz na prezesa NBP 22.12.06, 10:06
      Skoro nadaje sie do PKO BP to równie rewelacyjnie zaopiekuje sie polska
      złotówka jako prezes NBP.
    • mczgdy Re: Marcinkiewicz na Prymasa 22.12.06, 10:58
      Ciekawe gdzie jeszcze wyląduje ten medialny pajac?
    • Gość: eryk zrobmy go krolem Polski, zamiast Jezusa IP: *.futuro.pl 22.12.06, 11:52
      albo niech prowadzi maraton usmiechu na TVNie
      • prof.penduszko Re: zrobmy go krolem Polski, zamiast Jezusa 22.12.06, 15:07
        Strój odsłaniający intymne części ciała nie nadaje się do szkoły, która z
        założenia jest i powinna być miejscem nauki, a nie podniecania, uwodzenia czy
        podejmowania czynności seksualnych !
        Tak rzecze Pan Wicepremier IV RP Lepper A. !!!!
    • psychcio Re: Marcinkiewicz na Prymasa 22.12.06, 16:37
      chr82 napisał:
      > Równie dobrze Pan Premier mógł go wstawić na Prymasa Polski. Też się sprawdzi.

      Niestety nie! Prymas musi znać łacinę i to na wyższym poziomie niż Kazio zna
      angielski [yes, yes ...]!!!!!!
      Ale poza tym nie widzę przeciwwskazań :))))
    • mczgdy Re: Marcinkiewicz na Prymasa 23.12.06, 13:16
      Polityka kadrowa kaczystów jest chora.Autor bajek dla dzieci oberpolicmajstrem,plantator ogórków ministrem budownictwa,kiepski adwokacina na szkolnictwie,warchoł wicepremierem itp itd.Belfra o fizyki można wszędzie whaczyć.
    • Gość: eliza_michalak Polsa rzadzą nieudacznicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 22:45
      Przedwczoraj w "Co z tą Polską?" Kazimierz Marcinkiewicz opowiedział o swoich
      kwalifikacjach na prezesa PKO BP.Od dwudziestu lat jestem zawodowym
      politykiem" - oświadczył były premier z dumą i wypiął pierś, jakby, nie
      przymierzając, był kogutem, który wygrał właśnie walkę o najbardziej atrakcyjną
      kurę na podwórku.

      Cóż, może były pan premier nie wie, że w cywilizowanym świecie
      pojęcia "zawodowy polityk" używa się wyłącznie jako synonimu
      słowa "nieudacznik".

      W całym cywilizowanym świecie działają mechanizmy zapobiegające rządom głupców
      i życiowych nieudaczników. Jednym z nich jest lansowanie innych niż polityczna
      typów kariery w służbie państwowej. Przykładem Condoleezza Rica, amerykańska
      sekretarz stanu, która zanim trafiła do Białego Domu, zrobiła błyskotliwą
      karierę naukową i biznesową. W krajach anglosaskich żeby znaleźć się w
      parlamencie trzeba odnieść jakikolwiek sukces (finansowy, naukowy itp.) lub być
      zasłużonym dla regionu działaczem samorządowym. Ronald Reagan był aktorem,
      Margaret Tchatcher doskonałą prawniczką, Winston Churchill historykiem i
      pisarzem tak wybitnym, że dostał literacką nagrodę Nobla.


      W Polskiej polityce dominują ludzie, którzy niczego nie osiągnęli w życiu
      zawodowym, a często nawet tego życia zawodowego nie mieli: Leszek Miller,
      Aleksander Kwaśniewski, Jarosław Kaczyński czy Artura Zawiszy z PiS. Spójrzmy
      na biogram tego ostatniego: w latach 80. podczas nauki w liceum był
      instruktorem podziemnego Stowarzyszenia Harcerstwa Katolickiego, później w 1993
      roku asystentował Markowi Jurkowi, wówczas przewodniczącemu Krajowej Rady
      Radiofonii i Telewizji, później - do roku 1999 szefował gabinetowi politycznemu
      ministra Wiesława Walendziaka, a od 1998 do 2000 sekretarzował ZCN – owi.
      Następnie przez dwa lata był członkiem Przymierza Prawicy, by w roku 2001
      zostać doradcą ministra kultury i dziedzictwa narodowego Kazimierza
      Ujazdowskiego. Wreszcie od lat niemal sześciu jest posłem na sejm. Czytaj:
      poseł Zawisza nic nie potrafi i na niczym się nie zna. Walkę o jakąkolwiek
      normalną pracę, przegrałby z pewnością.

      Gdyby pani Rice zrezygnowałaby z pracy w amerykańskiej administracji, bez
      problemu znalazłaby zajęcie na wolnym rynku. A co zrobiłby poseł Zawisza, gdyby
      przestał być posłem? Co zrobiłby Jarosław Kaczyński, Leszek Miller i inni? Co
      zrobiłby Kazimierz Marcinkiewicz, nauczyciel fizyki z Gorzowa, gdyby
      zdesperowani koledzy nie parli do usadzenia go (łamiąc prawo bankowe) na stołku
      prezesa PKO BP? Uczył fizyki w liceum za 1.200 zł miesięcznie?

      Gdyby ktoś podał Marcinkiewiczowi serum prawdy, to na pytanie o kompetencje do
      zarządzania bankiem musiałby odpowiedzieć: nie mam żadnych. Ale chyba pan sobie
      nie wyobraża, że zrezygnuję z tłustej posady i wrócę do Gorzowa?
    • Gość: deren Marcinkiewicz Cudotwórcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 22:09
      Marcinkiewicz Cudotwórcą. Patrzcie, dwa dni popracował w PKO jako doradca pana
      Skrzypka i po dwóch dniach pan Skrzypek zostaje prezesem NBP. Cud, normalnie,
      cud.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka