Dodaj do ulubionych

Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową

IP: *.gdynia.mm.pl 26.02.07, 22:16
uff. Może wreszcie sytuacja wróci do normy. Zdaję sobie sprawę, ze 14 lat
temu w Gdańsku było o wiele mniej autek, ale ta dróżka była rzeczywiście
naturalnym połaczeniem dolnego Sopotu i tej części Gdańska. Wielokrotnie
zastanawiałem się, dlaczego ta uliczka mimo upływu lat jest nadal
jedokierunkowa, lecz niczego sensownego nie wymyśliłem. Moze to faktycznie b.
silne lobby mieszkańców... Myślę, że lepiej będzie jak ta uliczka znowu
będzie dwukierunkowa.
Obserwuj wątek
    • Gość: Stefan Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 22:28
      Ona nie jest cala jednokierunkowa. Jednokierunkowe jest tylko jakies 100m tej
      ulicy. Tylko po to, zeby nie mozna bylo skrecic w strone Sopotu. A argument, ze
      beda ciezarowki jezdzic, to mozna zrobic zakaz dla ciezarowek.
    • maruda.r Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 27.02.07, 00:47

      - Prezydent jest zdeterminowany, by przywrócić normalną sytuację na tej ulicy,
      czyli ruch dwukierunkowy - mówi pracownik gdańskiego magistratu.

      ******************************************

      Duży plus za ten pomysł. Jest chyba w Gdańsku (i nie tylko) więcej tego typu
      miejsc, które zostały cichaczem zawłaszczone przez lokalne społeczności. Albo
      ktoś chce mieszkać w mieście i nie ograniczać praw innych mieszkańców, albo
      wyprowadza się na wieś i na wykupionym terenie tworzy sobie takie zakazy, jakie
      mu się żywnie podobają.



      • antypolityk1 Bez samochody, jak bez ręki. 27.02.07, 09:44
        Zapomniałeś jednak dodać maruda, że ludzi, domów i samochodów wszędzie przybywa
        w postępie geometrycznym i że za kilkadziesiąt lat również wieś stanie się
        zakorkowanym miastem. Więc takie gadanie gadanie o przywracaniu ruchu jest nic
        nie warte. Każdy chce bryką wjechać gdzie tylko można i jednocześnie mieć
        spokój. Tak się nie da. Chcieliście bryk, to teraz nie narzekajcie.
    • Gość: villaoliva Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową IP: *.chello.pl 27.02.07, 11:01
      No nareszcie. Brawo.
      Tych swiateł na Spacerowej nigdy nie powinno być. To pierwotnie był węzeł
      bezkolizyjny. A potem wybudowano Geant i sknocono to co było dobre.
      Stać ich na rozbudowę centrum Wzgórze w Gdyni, niech zainwestują wreszcie w
      dojazd do Centrum Osowa.
      • rispetto Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 27.02.07, 14:36
        Dlaczego do Geanta nie można wjeżdżać bezpośrednio z obwodnicy tak jak jest to
        w Matarni? To samo z wyjazdem bezpośrednio na obwodnicę? Problem sam by się
        rozwiązał.
    • Gość: mikołaj Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 21:25
      Witam!Jestem mieszkańcem ul.dąbrowszczaków i muszę głośno zaprotestować
      przeciwko wprowadzeniu ruchu dwukierunkowego na tej ulicy.
      Już w tej chwili jest ogromne natężenie ruchu, a co będzie po otwarciu tej
      ulicy???
      Bloki usytuowane są w odległości niewiększej jak 10 m od jezdni,i już teraz
      widać spękane ściany spowodowane ruchem pojazdów, nie wspominając o
      dobiegającym hałasie,który uniemożliwia normalne mieszkanie przy tej ulicy.
      Już 14 lat temu przy ówczesnej ilości samochodów mieszkańcom bardzo utrudniał
      życie duży ruch,wtedy zdecydowano się na drogę jednokierunkową, a teraz gdy
      pojazdów jet wielokrotnie więcej chca wprowadzić dwa kierunki!!! na drodze
      zupełnie do tego nieprzystosowanej.skoro dygnitarze wiedzieli jak skutecznie
      zakorkować nasze miasto ślimaczącymi się remontami dróg to niech zastanowią się
      nad lepszymi metodami odkorkowania go,a nie iść na łatwiznę i dbierać
      mieszkańcom resztki spokoju !
      Jeszcze raz stanowcze NIE dla tego pomysłu
      • Gość: klik Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową IP: *.such.nat.hnet.pl 27.02.07, 21:45
        człowieku, przeciez to jest ulica miejska, więc jakie ulice jak nie miejskie są
        dostosowane do ruchu dwukierunkowego? Może w ogóle wszystkie ulice powinny być
        jednokierunkowe, bo przecież wszędzie gdzieś są domy i mieszkają w nich ludzie?
        • Gość: Stefan Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 00:31
          Ludzie przeciez to jest ulica dwukierunkowa!!! Sztucznie jest zrobiony tylko
          jej kawalatek jednokierunkowy.
      • zoppoter Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 28.02.07, 10:26
        Gość portalu: mikołaj napisał(a):

        > Witam!Jestem mieszkańcem ul.dąbrowszczaków i muszę głośno zaprotestować
        > przeciwko wprowadzeniu ruchu dwukierunkowego na tej ulicy.
        > Już w tej chwili jest ogromne natężenie ruchu, a co będzie po otwarciu tej
        > ulicy???

        Ogromne natężenie na Dąbrowszczaków? Żarty sobie stroisz?

        > Bloki usytuowane są w odległości niewiększej jak 10 m od jezdni,i już teraz
        > widać spękane ściany spowodowane ruchem pojazdów, nie wspominając o
        > dobiegającym hałasie,który uniemożliwia normalne mieszkanie przy tej ulicy.

        I co, uważasz że to jest spowodowane niewielkim ruchem samochodów osobowych,
        które tamtędy jeżdza? Otóż musze wyprowadzić cię z błędu: takie niedogodności są
        powodowane przez pojazdy ciężkie: samochody ciężarowe i autobusy. Tyle, że te
        jezdżą i tak na ulicy prostopadłej do Dąbrowszczaków; to może i tam wprowadzisz
        jeden kierunek ruchu? I co to pomoże, uważasz, że autobus jadący w jedną stronę
        powoduje zniszczenia, a jadący w drugą ich nie powoduje?

        > Już 14 lat temu przy ówczesnej ilości samochodów mieszkańcom bardzo utrudniał
        > życie duży ruch,wtedy zdecydowano się na drogę jednokierunkową, a teraz gdy
        > pojazdów jet wielokrotnie więcej chca wprowadzić dwa kierunki!!!

        Ty chyba nie wiesz co oznacza pojęcie "duzy ruch"...

        > niech zastanowią
        > się
        > nad lepszymi metodami odkorkowania go,a nie iść na łatwiznę i dbierać
        > mieszkańcom resztki spokoju !

        Och. Jakie zatroskanie mieszkańcami. A ci, którzy mają życie zatrute przez
        konieczność objeżdżania tego jednokiweerunkowego kawałka to co? Nie mieszkańcy?
        A ci, którzy mieszkają tam, gdzie ten objazd prowadzi? Też nie mieszkańcy?

        > Jeszcze raz stanowcze NIE dla tego pomysłu

        Jeszcze raz stanowcze nie dla ludzi niedostosowanych do realiów współczesnego
        swiata...
        • antypolityk1 Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 28.02.07, 22:28
          >Jeszcze raz stanowcze nie dla ludzi niedostosowanych do realiów współczesnego
          swiata...<

          Otóż współczesny świat, ten cywilizowany, przesiąnięty na wskroś motoryzacją do
          cna, wycisza ruch gdzie się da. U nas za to robi się odwrotnie. Fanatyzm
          motoryzacyjny sięga zenitu podobnie jak Zachód Europy w latach 60-tych.

          A propos Zoppoter, czu mieszkasz może na Al. Niepodległości, a może przy ul.
          Grunwaldzkiej i brakuje Tobie ruchu i spalin?

          Gość Mikołaj ma rację.
          A od siebie dodam: Samochód to zakała XXI wieku. Symbol zniewolenia, a nie
          postępu.
          • zoppoter Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 01.03.07, 10:28
            antypolityk1 napisał:


            > Otóż współczesny świat, ten cywilizowany, przesiąnięty na wskroś motoryzacją
            > do
            > cna, wycisza ruch gdzie się da.

            Właśnie: tam gdzie się da. A nie tam, gdzie powodowałoby to szkody. Żeby
            objechac te 100 metrów jednokierunkowej ulicy trzeba przejechac kilometr:
            10-krotnie wiecej. 10 krotnie wiecej spalin, 10-krotnie wiecej halasu i
            wibracji. Wzdłuz tego objazdu mieszka zapewne 10-krotnie wiecej ludzi - oni sa
            mniej ważni od tych na Dąbrowszczaków?


            > A propos Zoppoter, czu mieszkasz może na Al. Niepodległości, a może przy ul.
            > Grunwaldzkiej i brakuje Tobie ruchu i spalin?

            Mieszkam przy czterotorowej magistrali kolejowej, gdzie pociągi (równiez
            spalinowe) przejezdzaja srednio co kilka minut. I jakos nie żądam likwidacji
            tych torów i urządzenia na ich miejscu gigantycznej ściezki rowerowej. Chciałem
            mieszkac w miescie - to ponosze tego konsekwencje. Będe chciał ciszy to się
            wyniose na wieś, zamiast organizowac idiotyczne protesty.


            > A od siebie dodam: Samochód to zakała XXI wieku. Symbol zniewolenia, a nie
            > postępu.

            To w ramach wyzwolenia proponuję, żebys przestał korzystać z jakichkolwiek usług
            świadczonych przez samochody: Żadnych jazd, żadnych ptrzejazdów autobusem,
            żadnych zakupów. Będziesz miał postęp i wolność.
            • antypolityk1 Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 01.03.07, 13:19
              >To w ramach wyzwolenia proponuję, żebys przestał korzystać z jakichkolwiek
              usług świadczonych przez samochody: Żadnych jazd, żadnych ptrzejazdów autobusem,
              żadnych zakupów. Będziesz miał postęp i wolność.<

              Proponuję ograniczyć samochód do minimu; samochód, a nie autobus. Ja mam prawo
              jazdy i samochód, ale świadomie wybrałem korzystanie głównie ze środków
              transportu publicznego i roweru. Włos z głowy mi jakoś nie spada, a i nie
              uważam, że cofam się w rozwoju. Kto w jakim stopniu używa samochodu i w jakim
              celu, to jego wybór. Proponuję jednak zastanowienie się nad faktem, jaki to ma
              wpływ na środowisko naturalne oraz w jakim stopniu ułatwia rzeczywiście nam
              życie i przyczynia się do jego wygody.

              Kwestia wyprowadzenia się na wieś celem uniknięcia zgiełku wielkomiejskiego i
              ruchu samochodowego nie wchodzi w dzisiejszych czasach w rachubę, gdyż świat
              nasz zmienia się w postępie geometrycznym. Samochodów, infrastruktury, betonu
              przybywa bardzo szybko i coraz trudniej znaleźć miejsce ciszy i spokoju, a
              ternów zielonych ubywa.

              Uważam, że niedługo cisza, zieleń i spokój będą miały wartość o wiele większą
              aniżeli samochód, czy infrastruktura drogowa.
              • zoppoter Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 01.03.07, 13:36
                antypolityk1 napisał:


                > Proponuję ograniczyć samochód do minimu; samochód, a nie autobus. Ja mam prawo
                > jazdy i samochód, ale świadomie wybrałem korzystanie głównie ze środków
                > transportu publicznego

                Nie dziwię się, wszak skoro jako właściciel samochodu płacisz podatki na
                utrzymanie autobusu, to warto chociaz trochę to sobie zrekompensować. Tyle, ze
                nie kazdy - z różnych względów - może sobie na to pozwolić. Zwłaszcza ci, dla
                których samochód jest narzędziem pracy.

                > i roweru.

                Swietnie - ale na to też nie każdy moze sobie pozwolić.

                > Kto w jakim stopniu używa samochodu i w jakim
                > celu, to jego wybór. Proponuję jednak zastanowienie się nad faktem, jaki to ma
                > wpływ na środowisko naturalne oraz w jakim stopniu ułatwia rzeczywiście nam
                > życie i przyczynia się do jego wygody.

                No więc bardzo rzadko jest wyłącznie kwestia wyboru.


                > Kwestia wyprowadzenia się na wieś celem uniknięcia zgiełku wielkomiejskiego i
                > ruchu samochodowego nie wchodzi w dzisiejszych czasach w rachubę, gdyż świat
                > nasz zmienia się w postępie geometrycznym. Samochodów, infrastruktury, betonu
                > przybywa bardzo szybko i coraz trudniej znaleźć miejsce ciszy i spokoju, a
                > ternów zielonych ubywa.

                Nie przesadzaj z tym postępem geometrycznym. W Europie przyrost naturalny
                oscyluje wokół zera, więc przybywanie terenów zabudowanych w jednym miejscu
                wiąże się z wyludnieniem i zarosnięciem lasem innych miejsc. Zielonych miejsc
                nie ubywa, bo pojawiają się tam, skąd uciekli ludzie do betonu.

                > Uważam, że niedługo cisza, zieleń i spokój będą miały wartość o wiele większą
                > aniżeli samochód, czy infrastruktura drogowa.

                A kogo będzie stac na korzystanie z ciszy, zieleni i spokoju, jeśli przestaniemy
                uzywać celu samochodu i infrastruktury? W jaki sposób można pracować w
                jakimkolwiek zawodzie, nie korzystając bezpośrednio lub pośrednio z tych
                wynalazków? Jak Ci sie zdaje - czemu ludzie z zielonych spokojnych miejsc
                uciekaja do zgiełku i betonu? Bo z ciszy, spokoju i zieleni nie da się utrzymać...
                • antypolityk1 Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 01.03.07, 14:00
                  >Tyle, że nie kazdy - z różnych względów - może sobie na to pozwolić. Zwłaszcza
                  ci, dla których samochód jest narzędziem pracy<

                  Oczywiście. Nie o tych ludziach piszę. Trudno, aby PHowiec lub serwisant
                  jeździł autobusami. Mam na myśli resztę ludzi, głównie tych którzy jeżdżą
                  WYŁĄCZNIE samochodem, nalepiej 1 osoba w 1 samochodzie.
                  Podobnie z rowerem. Jest to kwestia wyboru i świadomości oraz mentalności (nie
                  mam na myśli facetów, którzy muszą pracować w gajerkach, choć gdyby był w pracy
                  prysznic...)

                  >Nie przesadzaj z tym postępem geometrycznym. W Europie przyrost naturalny
                  oscyluje wokół zera, więc przybywanie terenów zabudowanych w jednym miejscu
                  wiąże się z wyludnieniem i zarosnięciem lasem innych miejsc. Zielonych miejsc
                  nie ubywa, bo pojawiają się tam, skąd uciekli ludzie do betonu<

                  Oj. Tu byłbym ostrożny. Przyrost w Europie to tykająca bomba demograficzna. Na
                  razie oscyluje wokół zera, ale biadoleni demografów, ekonomistów, polityków,
                  kościoła itd nt. starzenia się społeczeństwa (wg mnie zupełnie niesłuszne) jest
                  tak silny i presja na płodność tak ogromna, że jest tylko kwestią czasu, kiedy
                  nastąpi eksplozja demograficzna w Europie.
                  Nie znam w Polsce ani jednego miejsca, gdzie by zieleni przybywało. Tym
                  bardziej w miastach i na przedmieściach. Jest zupełnie odwrotnie. Ziemia
                  drożeje i deweloperzy czychają na każdy kawałek celem wybetonowania go.
                  Przecież w Trójmieście widać to jak na dłoni.

                  >Jak Ci sie zdaje - czemu ludzie z zielonych spokojnych miejsc uciekaja do
                  zgiełku i betonu? Bo z ciszy, spokoju i zieleni nie da się utrzymać<

                  Zgoda. Dlatego potrzebna jest równowaga. Ale ludzie również coraz częsciej
                  uciekają z betonu i chcą mieć spokój. Warszawscy biznesmeni uciekają
                  w „zacisze” Mazur, wykupując tam działki. Przykładem jest też chociażby
                  omawiane ograniczenie na ul. Dąbrowszczaków.
                  Nie mieszkam tam. Można rzec, że mnie ten problem nie obchodzi, ale może zacząć
                  mnie obchodzić, gdy podobny pomysł powstanie w Kamiennym Potoku. A co np. z
                  jednokierunkową Grunwaldzką?
                  • zoppoter Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 01.03.07, 14:36
                    antypolityk1 napisał:

                    > Mam na myśli resztę ludzi, głównie tych którzy jeżdżą
                    > WYŁĄCZNIE samochodem, nalepiej 1 osoba w 1 samochodzie.

                    Nie stanowią oni większości i ich zwalczanie nie przyniesie oczekiwanych efektów.

                    > jest tylko kwestią czasu, kiedy
                    > nastąpi eksplozja demograficzna w Europie.

                    "Eksplozja demograficzna" to przyrost rzędu kilku, czy kilkunastu procent - od
                    tego to jeszcze bardzo doaleko do "postepu geometrycznego". Co więcej to tylko
                    Twoje przewidywania, a nie fakt.

                    > Nie znam w Polsce ani jednego miejsca, gdzie by zieleni przybywało.

                    Widac rzadko bywasz tam gdzie domy pustoszeją i są rozsadzane przez krzaki i
                    drzewa samosiejki... O zarastających drzewami stacjach kolejowych, młynach,
                    fabryczkach poza metropoliami nie wspomniawszy.

                    > Tym
                    > bardziej w miastach i na przedmieściach. Jest zupełnie odwrotnie. Ziemia
                    > drożeje i deweloperzy czychają na każdy kawałek celem wybetonowania go.
                    > Przecież w Trójmieście widać to jak na dłoni.

                    Trójmiasto to aglomeracja miejska - z definicji nie jest więc miejscem gdzie
                    powinno przybywac zieleni kosztem zabudowy. Ale jednak nawet w tej aglomeracji
                    sa zielone tereny niedostępne developerom.


                    > Zgoda. Dlatego potrzebna jest równowaga. Ale ludzie również coraz częsciej
                    > uciekają z betonu i chcą mieć spokój. Warszawscy biznesmeni uciekają
                    > w „zacisze” Mazur, wykupując tam działki.

                    Ale najpierw musieli sobie na to zarobić w betonowym zgiełku. Co więcej owe
                    działki sa dodatkowe - główna siedziba biznesmenów nadal jest w metropolii..

                    > Przykładem jest też chociażby
                    > omawiane ograniczenie na ul. Dąbrowszczaków.

                    To akurat jest przykład na celowe zatruwanie środowiska przez egoizm wąskiej
                    grupy mieszkańców. Juz pisałem: objazd tego 100-metrowego jednokierunkowego
                    odcinka jest 10-krotnie dłuższy - powoduje zatem 10-krotnie wieksze straty i
                    10-krotnie wieksze szkody niż ulica całkowicie dwukierunkowa.

                    > A co np. z jednokierunkową Grunwaldzką?

                    W Sopocie? Chory pomysł w sytuacji, kiedy między Karlikowem a Żabianką jest
                    gruntowa "ulica" Łokietka - praktycznie nieprzejezdna. Jednokierunkowość
                    Grunwaldzkiej powoduje dwukrotny wzrost przejechanych odległosci (zatem i wzrost
                    szkodliwości i kosztów), zatkanie wąskiej i słabej technicznie ulicy
                    Sobieskiego, korki na ul. 3.Maja, którą trzeba wrócic na dół lub do ul. Bitwy
                    pod Płowcami.

                    PS.: nie wysyłaj mi odpowiedzi na moje posty na moją prywatną skrzynkę.
                    • zoppoter Ważne... 01.03.07, 14:44
                      Zapomniałem wspomnieć o ważnej sprawie: Preferowane przez Ciebie autobusy sa
                      dużo bardziej szkodliwe niz samochody osobowe. Nawet biorąc pod uwagę
                      dysproporcje między ich ilościami...
                      • antypolityk1 Re: Ważne... 01.03.07, 15:09
                        Pudło.
                        Człowieku, co za bzury Ty piszesz.
                        Czy możesz mi podać ile pali autobus i ile pali średniej klasy samochód?
                        Następnie zsumuj w każdym przypadku ilość pasażerów i ilość kierowców i podziel
                        przez sumę zużytego paliwa.
                        Poza tym autobus jest jedzie tak czy siak, zgodnie z rozkładem
                        Oprócz autobusów są tramwaje, trolejbusy i pociągi.
                        Proponuję wszystkich pasażerów wsadzić do samochodów (każdego z osobna) i niech
                        wtedy się korkują.
                        Zresztą i tak Ciebie nie przekonam. Jesteś samochodziarz. Prędzej rękę dasz
                        sobie uciąć, aniżeli miałbyś wsiąść do autobusu czy innego środka komunikacji
                        publicznej (tak, tak. Zaraz napiszesz, że są obsyfiałe, smierdzące,
                        niepunktualne, itd. - standardowa wymówka samochodziarzy)

                        Wygoda Rullezzz
                        • zoppoter Re: Ważne... 01.03.07, 15:25
                          antypolityk1 napisał:

                          > Pudło.
                          > Człowieku, co za bzury Ty piszesz.
                          > Czy możesz mi podać ile pali autobus i ile pali średniej klasy samochód?

                          Ty piszesz bzdury, skoro już chcesz takim słownictwem się posługiwać.
                          Uważasz, ze paliwo to jedyne koszta transoprtu? Uważasz, że niszczenie
                          nawierzchni i koszta ich napraw, pękanie budynków, koszmarny halas, to tworzą
                          samochody osobowe? Zauwazyłeś na przykład koleiny na jezdniach prowadzące
                          eleganckim łukiem do zatoczek przystankowych?

                          > Następnie zsumuj w każdym przypadku ilość pasażerów i ilość kierowców i
                          > podziel przez sumę zużytego paliwa.

                          Wliczając w to przeloty autobusów z trzema pasazerami, czy tylko te z godziny
                          szczytu?

                          > Poza tym autobus jest jedzie tak czy siak, zgodnie z rozkładem
                          > Oprócz autobusów są tramwaje, trolejbusy i pociągi.

                          No są. I tez powoduja okreslone szkody. Prąd elektryczny nie bierze sie ze słońca...

                          > Proponuję wszystkich pasażerów wsadzić do samochodów (każdego z osobna) i
                          > niech
                          > wtedy się korkują.
                          > Zresztą i tak Ciebie nie przekonam. Jesteś samochodziarz. Prędzej rękę dasz
                          > sobie uciąć, aniżeli miałbyś wsiąść do autobusu czy innego środka komunikacji
                          > publicznej (tak, tak. Zaraz napiszesz, że są obsyfiałe, smierdzące,
                          > niepunktualne, itd. - standardowa wymówka samochodziarzy)

                          One sa śmierdzące, obsyfiałe i niepunktualne - niezaleznie od tego, czy ja
                          jestem samochodziarz, czy nie. A wiem to stąd, że dojeżdzam codziennie
                          komunikacja masową do pracy...
                          • antypolityk1 Re: Ważne... 01.03.07, 16:21
                            > Uważasz, ze paliwo to jedyne koszta transoprtu? Uważasz, że niszczenie
                            > nawierzchni i koszta ich napraw, pękanie budynków, koszmarny halas, to tworzą
                            > samochody osobowe? Zauwazyłeś na przykład koleiny na jezdniach prowadzące
                            > eleganckim łukiem do zatoczek przystankowych?
                            Niszczenie nawierzchni dróg, koszmarny hałas, spaliny (poza może pękaniem
                            budynków) spowodowane są generalnie przyz wszystkie pojazdyi ich ilość.
                            Dochodzi do tego wysypywanie ton soli, która niszczy nie tylko nawierzchnie,
                            ale i samochody buty, drzewa, etc.

                            >Wliczając w to przeloty autobusów z trzema pasazerami, czy tylko te z godziny
                            szczytu?<
                            Wszystkie. Co zajmuje więcej miejsca. Autobus z 10-oma pasażerami, czy dziesięć
                            samochodów po 1 osobie? Im więcej ludzi używa samochodu zamiast transportu
                            publicznego to transport publiczny staje się mniej opłacalny, niezależnie od
                            wygody przewozu i bardziej negatywnie wpływa to na środowisko.

                            > No są. I tez powoduja okreslone szkody. Prąd elektryczny nie bierze sie ze
                            słońca...<
                            A może się brać ze słońca. Może też z wiatru, wody. Prąd powstaje z różnych
                            źródeł, głównie z surowców nieodnawialnych. I dlatego wzrost motoryzacji
                            przyczynia się do szybkiego wyczerpywania się ropy. No chyba, że przyjmiemy, że
                            jej zasoby są nieskończone, o czym może świadczyć polityka wielu państw i
                            postępowanie wielu społeczeństw.

                            >One sa śmierdzące, obsyfiałe i niepunktualne - niezaleznie od tego, czy ja
                            jestem samochodziarz, czy nie. A wiem to stąd, że dojeżdzam codziennie >
                            komunikacja masową do pracy...<
                            Więc czemu nie korzystasz z samochodu? Na pewno nie decydują tu finanse, gdyż
                            dzisiaj każdego stać na samochód. Musi być inna przyczyna.


                            • zoppoter Re: Ważne... 01.03.07, 19:14
                              antypolityk1 napisał:

                              > Niszczenie nawierzchni dróg, koszmarny hałas, spaliny (poza może pękaniem
                              > budynków) spowodowane są generalnie przyz wszystkie pojazdyi ich ilość.

                              Otóż nie. Zniszczenia spowodowane przez jeden autobus albo jedną ciężarówke są
                              porównywalne do zniszczeń spowodowanych przez kilka tysiecy samochodów
                              osobowych. Mowa o niszczeniu nawierzchni. Bo hałas, wibracje, spaliny, pekanie
                              budynków - to już absolutna domena tych ciężkich pojazdów, a nie samochodów
                              osobowych.

                              > Dochodzi do tego wysypywanie ton soli, która niszczy nie tylko nawierzchnie,
                              > ale i samochody buty, drzewa, etc.

                              Te tony soli byłyby wysypywane nawet, gdyby po ulicach jeździły wyłącznie
                              autobusy...

                              > Wszystkie. Co zajmuje więcej miejsca. Autobus z 10-oma pasażerami, czy
                              > dziesięć
                              > samochodów po 1 osobie?

                              A jakie to ma znaczenie, skoro każda z tych 10 osób potrzebuje jechac w innej
                              relacji?

                              > Im więcej ludzi używa samochodu zamiast transportu
                              > publicznego to transport publiczny staje się mniej opłacalny, niezależnie od
                              > wygody przewozu i bardziej negatywnie wpływa to na środowisko.

                              No jasne, to może w celu opłacalności autobusów w ogóle wprowadzic zakaz
                              korzystania z własnego pojazdu? Nic z tych rzeczy - każdy sobie bedzie jeździć
                              tak jak chce - i to jest oczywiste.

                              > A może się brać ze słońca. Może też z wiatru, wody.

                              Ale sie nie bierze, więc przestańmy fantazjowac.

                              > Prąd powstaje z różnych
                              > źródeł, głównie z surowców nieodnawialnych. I dlatego wzrost motoryzacji
                              > przyczynia się do szybkiego wyczerpywania się ropy. No chyba, że przyjmiemy,
                              > że
                              > jej zasoby są nieskończone, o czym może świadczyć polityka wielu państw i
                              > postępowanie wielu społeczeństw.

                              Jasne, zwłaszcza tych, w których prowadzi sie prace nad konstrukcjami na
                              alternatywne paliwa... Swoja droga ja sam przezyłem juz ze trzy wyznaczone
                              przez rozmaitych "ekologów" terminy wyczerpania złóż ropy.

                              > Więc czemu nie korzystasz z samochodu? Na pewno nie decydują tu finanse, gdyż
                              > dzisiaj każdego stać na samochód. Musi być inna przyczyna.

                              Oczywiście. Z mojego samochodu korzysta moja rodzina: Zona i dwójka małych
                              dzieci. Bo nie chcę ich narażać na rozkosze korzystania ze smrodu, obsyfienia i
                              niepunktualności. Zwłaszcza, że jedno z tych dzieci korzysta z wózka
                              dziecięcego.
                              • antypolityk1 Re: Ważne... 01.03.07, 19:51
                                No to dalej odbijam piłeczkę.
                                >Otóż nie. Zniszczenia spowodowane przez jeden autobus albo jedną ciężarówke są
                                porównywalne do zniszczeń spowodowanych przez kilka tysiecy samochodów
                                osobowych. Mowa o niszczeniu nawierzchni. Bo hałas, wibracje, spaliny, pekanie
                                budynków - to już absolutna domena tych ciężkich pojazdów, a nie samochodów
                                osobowych.<
                                Z tą ilością przesada, widzę, że nie tylko ja fantazjuję. Poza tym o TiR-ach
                                nic pozytwynego nie pisałem, tylko o autobusach, a to co innego. Uważam, że
                                powinno się inwestować w transport kolejowy. TIRy na tory. Zdaję sobie, że
                                istnieje bariera mentalna. W końcu samochód jest fetyszem naszych czasów.

                                >Te tony soli byłyby wysypywane nawet, gdyby po ulicach jeździły wyłącznie
                                autobusy...<
                                Fakt, ta zbrodnia dokonuje sie niezależnie od ilości samochodów. Solą posypuje
                                się dziś wszędzie i wszystko, również chodniki.

                                >A jakie to ma znaczenie, skoro każda z tych 10 osób potrzebuje jechac w innej
                                relacji?<
                                Takie, że przesiądzie się do innego autobusu lub środka komunikacji.

                                >No jasne, to może w celu opłacalności autobusów w ogóle wprowadzic zakaz
                                korzystania z własnego pojazdu? Nic z tych rzeczy - każdy sobie bedzie jeździć
                                tak jak chce - i to jest oczywiste<
                                Dojdzie do ograniczenia ruchu prędzej czy później, gdyż fizyczną niemożiwością
                                jest pobudować wszędzie drogi, choćby przez lasy trójmiejskie, prawda?
                                Na razie każdy jeździ jak chce.

                                >Ale sie nie bierze, więc przestańmy fantazjować<
                                10% energii elektrycznej Danii bierze się z wiatru. Jaki % energii odnawialnej
                                wykorzystywany jest w Polsce? Ot, takie fantazje. Pewno są to fanaberie
                                lewackich ekooszołomów, bo przecież to, że ropa się skończy to bzdura, o
                                efekcie cieplarnianym nie wspominając, bo to już totalna lewacka bzdura,
                                nieprawdaż ?

                                I tak oto z tematu ul. Dąbrowszczaków zeszliśmy na temat ogólnoświatowe. Żaden
                                z Twoich argumentów mnie nie przekonał, zapewne jak żaden z moich Ciebie.
                                Upierasz się przy tradycyjnej rabunkowej godpodarce ekstensywnej, ale trudno
                                Twój wybór. Może kiedyś zmądrzejesz.
                                • zoppoter Re: Ważne... 02.03.07, 08:37
                                  antypolityk1 napisał:


                                  > Z tą ilością przesada, widzę, że nie tylko ja fantazjuję. Poza tym o TiR-ach
                                  > nic pozytwynego nie pisałem, tylko o autobusach, a to co innego.

                                  W kontekscie szkodliwosci to jest to samo. Chodzi o ciężar, wielkość silników,
                                  ilość spalin. To właśnie powoduje zniszczenia. Na drogach nie ma kolein
                                  produkowanych przez auta osobowe, tylko przez ciężarówki i autobusy. Juz raz
                                  zwracałem uwagę na chcrakterystyczne koleiny prowadzące do wszystkich
                                  przystanków. jeśli chodzi o hałas, to ponad jednostajny szum aut osobowych (mowa
                                  o najruchliwszych arteriach) ZAWSZE wybija się hałas każdego autobusu lub
                                  ciężarówki. Jesli mieszkasz na jakims mało ruchliwym odsiedlu to w mieszkaniu
                                  słyszysz każdy autobus, a nie słyszysz osobowych. Zwróc na to uwagę.

                                  > Uważam, że
                                  > powinno się inwestować w transport kolejowy. TIRy na tory. Zdaję sobie, że
                                  > istnieje bariera mentalna. W końcu samochód jest fetyszem naszych czasów.

                                  Bariera jest MATERIALNA a nie mentalna. Żeby tzw. TIRy przerzucic na tory
                                  potrzebne są nowe specjalne terminale przeładunkowe, specjalne wagony i
                                  torowiska w dobrym stanie. Polskie koleje nie dysponują żadnym z tych elementów,
                                  nie mają też pieniędzy na inwestycje. Zresztą nawet, gdyby to się udało
                                  zrealizować, to pomogłoby to wyłącznie w kilku tranzytowych relacjach, czyli
                                  zniknęłoby może 20 % TIRów i to tylko z głównych dróg i autostrad.


                                  > Takie, że przesiądzie się do innego autobusu lub środka komunikacji.

                                  I przedłuzy sobie dwu- albo trzykrotnie czas dojazdu. Czyli skróci sobie czas
                                  przebywania z rodziną, zabraknie mu czasu, żeby sobie póść do lasu z dziećmi...


                                  > Dojdzie do ograniczenia ruchu prędzej czy później, gdyż fizyczną niemożiwością
                                  > jest pobudować wszędzie drogi, choćby przez lasy trójmiejskie, prawda?
                                  > Na razie każdy jeździ jak chce.

                                  Ale po co drogi "wszędzie"? Jest okreslona liczba mieszkańcó, rynek samochodów
                                  jest nasycony. Wzrost będzie powolny, a nie "geometryczny", wiec nie
                                  przedstawiaj tu takich katastroficznych wizji. Nie wydaje mi się, zeby w
                                  ostatnniej dekadzie liczba mieszkańców trójmiasta wzrosła jakoś znacząco...



                                  > 10% energii elektrycznej Danii bierze się z wiatru. Jaki % energii odnawialnej
                                  > wykorzystywany jest w Polsce? Ot, takie fantazje. Pewno są to fanaberie
                                  > lewackich ekooszołomów, bo przecież to, że ropa się skończy to bzdura, o
                                  > efekcie cieplarnianym nie wspominając, bo to już totalna lewacka bzdura,
                                  > nieprawdaż ?

                                  Czy ta wiatrowa elektryczność z Danii jest importowana do Trójmiasta? Jesli tak,
                                  to przepraszam. Tylko nie wiem, czy 10% dunskiej energii elektrycznej wystarczy
                                  na naszą aglomerację.

                                  O ropie juz wspominałem: kilka razy za mojego zycia miala się skończyc, ale się
                                  nie skończyła. O efekcie cieplarnianym czytałem opinie różne - w tym także zgoła
                                  odmienne od tych propagowanych przez tzw. ekologów. Sam nie jestem od tego
                                  specjalistą, więc nie kontynmuuje tematu. Zwłaszcza, że rozmawiamy tu o
                                  odblokowaniu jednej ulicy na Przymorzu, a nie o zbawianiu świata.


                                  > I tak oto z tematu ul. Dąbrowszczaków zeszliśmy na temat ogólnoświatowe. Żaden
                                  > z Twoich argumentów mnie nie przekonał, zapewne jak żaden z moich Ciebie.
                                  > Upierasz się przy tradycyjnej rabunkowej godpodarce ekstensywnej, ale trudno
                                  > Twój wybór. Może kiedyś zmądrzejesz.

                                  Takie uwagi racz zachowac dla siebie. Ja się upieram przy normalnej egzystencji,
                                  a nie przy jakichs rabunkowych gospodarkach to raz. A życzenia typu "Może kiedyś
                                  zmądrzejesz" mógłbym równie dobrze skierować do Ciebie; tylko, że najwyraźniej
                                  jestem lepiej od Ciebie wychowany.
                    • antypolityk1 Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 01.03.07, 15:03
                      >Nie stanowią oni większości i ich zwalczanie nie przyniesie oczekiwanych
                      efektów.<
                      Stanowią, stanowią. Wystarczy spojrzeć ile osób przypada na samochód stojący w
                      korku w godzinach szczytu. Tylko nie pisz mi, że to wina braku autostrad i dróg.

                      >"Eksplozja demograficzna" to przyrost rzędu kilku, czy kilkunastu procent - od
                      tego to jeszcze bardzo daleko do "postepu geometrycznego". Co więcej to tylko
                      Twoje przewidywania, a nie fakt.<
                      Przewidywania, ale również parcie "góry". Zresztą trudno, abyśmy rozmnażali się
                      jak muzułmanie przy istnięjącej gęstości zaludnienia w Europie.

                      >Widac rzadko bywasz tam gdzie domy pustoszeją i są rozsadzane przez krzaki i
                      drzewa samosiejki... O zarastających drzewami stacjach kolejowych, młynach,
                      fabryczkach poza metropoliami nie wspomniawszy<
                      Nie równoważy to nawet w ułamku ekspansji człowieka. Przykład zarastającech
                      budynków dworców na zmykanych liniach kolejowych, tym bardziej zabytkach jest
                      kiepski. Nie dość, że jest zupełnie nieproporcjonalny, to tylko świadczy o
                      ignorancji nas Polaków w stosunku do zabytków i przeszłości.

                      >Trójmiasto to aglomeracja miejska - z definicji nie jest więc miejscem gdzie
                      powinno przybywac zieleni kosztem zabudowy. Ale jednak nawet w tej aglomeracji
                      sa zielone tereny niedostępne developerom.<
                      Aglomeracja nie bierze się z powietrza. Nie wiem, czy definicja aglomeracji
                      wyklucza zieleń. Poza tym granicje aglomeracji są na świecie płynne i wiadomo,
                      że już niedługo zielone Koleczkowo, Pępowo, następnie Żukowo i dalej zostaną
                      wchłonięte przez aglomeracje. I tu dojdzie ten przyrost naturalny na Kaszubach
                      na pewno nie oscylujący wokół zera, he, he.
                      Na razie deweloper ma najwięcej do powiedzenia. Póki co nie wycina lasów
                      trójmiejskich (choć prywatny na Oksywiu tak), ale jest to kwestią czasu. Na
                      razie wciska się gdzie popadnie.

                      >To akurat jest przykład na celowe zatruwanie środowiska przez egoizm wąskiej
                      grupy mieszkańców. Juz pisałem: objazd tego 100-metrowego jednokierunkowego
                      odcinka jest 10-krotnie dłuższy - powoduje zatem 10-krotnie wieksze straty i
                      10-krotnie wieksze szkody niż ulica całkowicie dwukierunkowa.<
                      I tu wyłazi hipokryzja zwolenników motoryzacji, bo czymże są obwodnice. To mają
                      one chronić czy zatruwać i niszczyć śodowisko?
                      Po prostu samochodziarz zinterpretuje fakty zawsze pod swoim kątem. Ale ja nie
                      piszę o przerzucaniu ruchu w inne miejsce. Ja piszę o świadomym ograniczaniu
                      ruchu samochodowego poprzez rezygnację z samochodu.



                      • zoppoter Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 01.03.07, 15:31
                        antypolityk1 napisał:


                        > Stanowią, stanowią. Wystarczy spojrzeć ile osób przypada na samochód stojący w
                        > korku w godzinach szczytu. Tylko nie pisz mi, że to wina braku autostrad i dróg

                        A masz jakiś pomysl, jak logistycznie rozwiązać ten problem? W jaki sposób
                        skojarzyć ze sobą kilka osób udajacych się w tym samym czasie w tej samej relacji?


                        > Przewidywania, ale również parcie "góry".

                        To i tak nie spowoduje "postępu geometrycznego"


                        > Nie równoważy to nawet w ułamku ekspansji człowieka. Przykład zarastającech
                        > budynków dworców na zmykanych liniach kolejowych, tym bardziej zabytkach jest
                        > kiepski. Nie dość, że jest zupełnie nieproporcjonalny, to tylko świadczy o
                        > ignorancji nas Polaków w stosunku do zabytków i przeszłości.

                        Ale jest faktem, ze ludzie migrują z zieleni do betonu i mają wyraźna przewagę
                        nad uciekającymi z betonu do zieleni.



                        >
                        > na pewno nie oscylujący wokół zera, he, he.
                        > Na razie deweloper ma najwięcej do powiedzenia. Póki co nie wycina lasów
                        > trójmiejskich (choć prywatny na Oksywiu tak), ale jest to kwestią czasu. Na
                        > razie wciska się gdzie popadnie.

                        Na razie to są tylko Twoje prognozy, a nie fakty.


                        > I tu wyłazi hipokryzja zwolenników motoryzacji, bo czymże są obwodnice. To ają
                        > one chronić czy zatruwać i niszczyć śodowisko?

                        Obwodnice służą do objeżdzania całych miast poza ich terenem. A nie do
                        objeżdzania jednej ulicy w miescie po innych ulicach w miescie po 10-krotnmie
                        dłuzszej trasie.
                        • antypolityk1 Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 01.03.07, 16:39
                          >A masz jakiś pomysl, jak logistycznie rozwiązać ten problem? W jaki sposób
                          skojarzyć ze sobą kilka osób udajacych się w tym samym czasie w tej samej relac
                          ji?<
                          Chociażby wydzielenie wolnego pasa dla autobusów czy trolejbusów, jak ma to
                          miejsce w wielu miastach świata.

                          >To i tak nie spowoduje "postępu geometrycznego"<
                          No dobrze. Póki co nie grozi nam przyrost rodem ze strefy Gazy. Co nie zmienia
                          faktu, że Europa jest zapchana, a próby zwiększenia jej populacji nic dobrego
                          nie wnoszą.

                          >Ale jest faktem, ze ludzie migrują z zieleni do betonu i mają wyraźna przewagę
                          nad uciekającymi z betonu do zieleni.<
                          Nie neguję tego faktu absolutnie. Piszę tylko o konsekwencjach. Czasami to
                          nawet i lepiej, że ludzie siedzą w domach i oglądają TV. Nie chciałbym, aby
                          nagle wszyscy odkryli uroki natury i zechcieli ją poznać z bliska, bo by ją
                          zadeptlai. Ale to temat na inną dyskusję dot. np. wpływu masowej turystyki na
                          środowisko.

                          >Na razie to są tylko Twoje prognozy, a nie fakty.<
                          To są i prognozy i fakty. Spójrz choćby na plan zagospodarowania przestrzennego
                          np. w Gdyni na www.gdynia.pl/bip/zagospodarowanie/438_.html. I porównaj
                          sobie jak wyglądały te tereny 10 lat temu (Apartamenty na Polanie, Millenium,
                          Cadena, Wiczlino, Chwarzno itd.). Miejsca które 20 lat temu były zacisznymi
                          zakątkami obecnie huczą od ruchu, ate które nie huczą, będą huczeć albo będą
                          ogrodzonymi gettami.
                          Czy Ty zupełnie nie zauważasz, że nie ma już czegoś takiego jak polany przy
                          lasach trójmiejskich? Nie ma wolnych miejsc.

                          >Obwodnice służą do objeżdzania całych miast poza ich terenem. A nie do
                          objeżdzania jednej ulicy w miescie po innych ulicach w miescie po 10-krotnmie
                          dłuzszej trasie.<
                          Jak jeżdżę tamtędy samochodem czasami, to mi to nie przeszkadza. Staję się
                          pokorny, bo to ja jestem intruzem i to ja powoduję ten ruch.
                          Powtarzam jeszcze raz. Nie Tędy nomen omen Droga. Cel: Zmiana mentalności
                          człowieka. Mniej samochodu w ogóle. Mniej rabunkowej gospodarki.


                          • zoppoter Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 01.03.07, 19:30
                            antypolityk1 napisał:

                            > Chociażby wydzielenie wolnego pasa dla autobusów czy trolejbusów, jak ma to
                            > miejsce w wielu miastach świata.

                            Ja się pytam jak zrobić, zeby osobowymi jezdziło więcej osób na raz niz jedna.

                            A co do pasów wydzielonych, to najważniejsza ich cechą jest zwiększanie zatorów
                            na pasach sąsiednich, podczas gdy te wydzielone pozostaja puste...

                            > Czy Ty zupełnie nie zauważasz, że nie ma już czegoś takiego jak polany przy
                            > lasach trójmiejskich? Nie ma wolnych miejsc.

                            Owszem. Znam takie miejsca - na dodatek sa to miejsca do których ludzie
                            przestali przychodzic, mimo, że tam się nic nie buduje... Na przykład dawna
                            Brombeerthal czyli tzw. "polanka" na zachód od Brodwina. 20 lat temu
                            brodwiniacy chodzili tam sie opalac i grac w piłkę, a teraz polana zarasta
                            drzewami...

                            > Jak jeżdżę tamtędy samochodem czasami, to mi to nie przeszkadza. Staję się
                            > pokorny, bo to ja jestem intruzem i to ja powoduję ten ruch.

                            Tobie nie przeszkadza, bo nie mieszkasz przy tym kilometrowym objezdzie.
                            Dlaczego Pani Iwona z Dąbroszczków ma byc wazniejsza od 10 innych pań Iwon z
                            Chłopskiej, Piastowskiej i z Obrońców Wybrzeża? Tobie nie przeszkadza, bo nie
                            wdychasz tam 10-krotnie większej ilosci spalin które sa z powodu tego objazdu
                            emitowane. Tobie nie przeszkadza, bo jeździsz tamtędy "czasami" a nie na
                            przykład codziennie, nadkładając łącznie 30 kilometrów na miesiąc.

                            > Powtarzam jeszcze raz. Nie Tędy nomen omen Droga. Cel: Zmiana mentalności
                            > człowieka. Mniej samochodu w ogóle. Mniej rabunkowej gospodarki.

                            O mojej mentalności mam zamiar decydować JA sam. Nikt inny nie ma prawa mnie w
                            tej materii pouczać. Bedę chciał jeździć autem - bedę jeździć autem. Będę
                            chciał tramwajem - będe jeździc tramwajem. Drogi, samochody, autobusy,
                            tramwaje - to sa wynalazki dla ludzi. Dla ich wygody. Są po to, zeby z nich po
                            prostu korzystać w miarę potrzeb i upodobań.

                            A NIE PO TO, ZEBY WOKÓL NICH TWORZYC JAKIEŚ IDEOLOGIE.
                            • antypolityk1 Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 02.03.07, 00:56
                              >Ja się pytam jak zrobić, zeby osobowymi jezdziło więcej osób na raz niz jedna.

                              To jak zrobić żeby jeździło więcej osób niż jedna? Cóż, Nas Polaczków trudno
                              przekonać. To po prostu zwykła prymitywna wygoda. Trzeba po prostu o tym mówić.

                              >A co do pasów wydzielonych, to najważniejsza ich cechą jest zwiększanie
                              zatorów na pasach sąsiednich, podczas gdy te wydzielone pozostaja puste...<
                              Oczywiście. Ale na tym to właśnie polega. Precz z autami. Niech żyją autobusy i
                              rowery (vide Berlin).

                              >Na przykład dawna Brombeerthal czyli tzw. "polanka" na zachód od Brodwina. 20
                              lat temu Brodwiniacy chodzili tam sie opalać i grać w piłkę, a teraz polana
                              zarasta drzewami...,<
                              Fakt, rodzynek wśród polanek trójmiejskich (czyżbyś mieszkał na Brodwinie?),
                              ale to naprawdę wyjątek. Moje dziecko miało tam piknik z kolegami z klasy
                              jeszcze 2 lata temu. Zobacz natomaist co się dzieje z innymi magicznymi
                              miejscami, chociażby z Wielkim Kackiem, który staje się betonową pustynią, i to
                              w każdym miejscu. Zobaczysz również co się stanie z polaną Bernadowo (patrz
                              Plan Zagospodarowania Przestrzennego Gdyni). Żegnaj przyrodo.

                              >Tobie nie przeszkadza, bo nie mieszkasz przy tym kilometrowym objezdzie.
                              Dlaczego Pani Iwona z Dąbroszczków ma byc wazniejsza od 10 innych pań Iwon z
                              Chłopskiej, Piastowskiej i z Obrońców Wybrzeża? Tobie nie przeszkadza, bo nie
                              wdychasz tam 10-krotnie większej ilosci spalin które sa z powodu tego objazdu
                              emitowane. Tobie nie przeszkadza, bo jeździsz tamtędy "czasami" a nie na
                              przykład codziennie, nadkładając łącznie 30 kilometrów na miesiąc.<

                              Moja żona pochodzi z Dąbrowszczaków. Co prawda z numeru 30, ale i tak nigdy nam
                              nie przyszło do głowy, że jest to be, że zrobiono ruch jednokierunkowy. Co
                              prawda jest to utrudnienie, ale ja pamiętam ruch sprzed 10-15 lat; wtedy
                              oczywiście można było jeździć w obu kierunkach, ale cóż, będziemy jeździć Al.
                              Grunwldzką albo po prostu kolejką lub rowerami. Naprawdę i zprawdę nie ma
                              znaczenia dla mnie to, że jakiś samochodziarz cierpi, bo cierpi na własne
                              życzenie.

                              >O mojej mentalności mam zamiar decydować JA sam. Nikt inny nie ma prawa mnie w
                              tej materii pouczać. Bedę chciał jeździć autem - bedę jeździć autem. Będę
                              chciał tramwajem - będe jeździc tramwajem. Drogi, samochody, autobusy,
                              tramwaje - to sa wynalazki dla ludzi. Dla ich wygody. Są po to, zeby z nich po
                              prostu korzystać w miarę potrzeb i upodobań.

                              A NIE PO TO, ZEBY WOKÓL NICH TWORZYC JAKIEŚ IDEOLOGIE<

                              Dokładnie. Masz rację. Do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć. Więc jeździj
                              samochodem. Ja ci nie zabraniam, tylko proszę i apeluję, abyś czasami przejrzał
                              na oczy.







                              • zoppoter Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 02.03.07, 08:47
                                antypolityk1 napisał:


                                > To jak zrobić żeby jeździło więcej osób niż jedna? Cóż, Nas Polaczków trudno
                                > przekonać. To po prostu zwykła prymitywna wygoda. Trzeba po prostu o tym
                                > mówić.

                                Co Ty opowiadasz? Jeżeli w jednym biurze w śrómieściu Gdyni pracuje 6 osób:
                                jedna w Sopocie, jedna na Chylonii, jedna na Pogórzu, jedna na Dąbrowie, dwie
                                (małżeństwo) na Dzałkach Leśnych, to jak oni mają dojezdżać w kilka osób jedbnym
                                autem? Jeżeli w jednym domu/bloku/ulicy mieszka 5 osób i każda pracuje zupełnie
                                gdzie indziej, to jak jak oni mają dojezdżać w kilka osób jedbnym autem?



                                > Oczywiście. Ale na tym to właśnie polega. Precz z autami. Niech żyją autobusy > i
                                > rowery (vide Berlin).

                                Wiesz co ja tez byłem w Berlinie. Takie pasy tam są, ale na artetriach po 3 - 4
                                pasy ruchu w jedną stronę. I tylko na krótkich odcinkach gdzie pokrywa się wiele
                                linii autobusowych.


                                > >Na przykład dawna Brombeerthal czyli tzw. "polanka" na zachód od Brodwina.
                                > 20
                                > lat temu Brodwiniacy chodzili tam sie opalać i grać w piłkę, a teraz polana
                                > zarasta drzewami...,<
                                > Fakt, rodzynek wśród polanek trójmiejskich (czyżbyś mieszkał na Brodwinie?),
                                > ale to naprawdę wyjątek.

                                Czyżby? W samym Sopocie mogę Ci jeszcze wskazac na przykład Łysa Górę (Zupełnie
                                pusta, kiedy jest zielono) i staw w Dolinie Prątki (zwany niekiedy Morskim
                                Okiem). Ten drugi opanowany przez menelstwo, bo normalni ludzie tam nie przychodzą.

                                > Zobaczysz również co się stanie z polaną Bernadowo (patrz
                                > Plan Zagospodarowania Przestrzennego Gdyni). Żegnaj przyrodo.

                                Jakie żegnaj przyrodo. To jest zabudowa na nieużytkach, tam też nikt nie chodził
                                wypoczywać, znam te tereny od wielu lat.


                                >
                                > Naprawdę i zprawdę nie ma
                                > znaczenia dla mnie to, że jakiś samochodziarz cierpi, bo cierpi na własne
                                > życzenie.

                                Twoja prywatna sprawa, ale nie masz prawa tego narzucać innym. Setki ludzi z
                                powodu tego jednokirunkowego kawałka traci pieniadze i czas na jego objeżdżanie,
                                mimo że płacą cięzkie [pieniądze na utrzymanie dróg publicznych. Bo to jest
                                DROGA PUBLICZNA, a nie prywatne podówrko pani Iwony. Ani pani Iwona, ani Ty nie
                                jesteście uprawnieni, żeby ich do tego zmuszać.



                                > Dokładnie. Masz rację. Do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć. Więc jeździj
                                > samochodem. Ja ci nie zabraniam, tylko proszę i apeluję, abyś czasami
                                > przejrzał
                                > na oczy.

                                Bądź łaskaw darowac sobieuwagi o "dojrzeniu" albo "zmądrzeniu" w stosunku do
                                mnie. Jest to co najmniej niegrzeczne.
                                • antypolityk1 Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 08.03.07, 19:33
                                  >Co Ty opowiadasz? Jeżeli w jednym biurze w śrómieściu Gdyni pracuje 6 osób:
                                  jedna w Sopocie, jedna na Chylonii, jedna na Pogórzu, jedna na Dąbrowie, dwie
                                  (małżeństwo) na Działkach Leśnych, to jak oni mają dojezdżać w kilka osób
                                  jedynym autem? Jeżeli w jednym domu/bloku/ulicy mieszka 5 osób i każda pracuje
                                  zupełnie gdzie indziej, to jak jak oni mają dojezdżać w kilka osób jedbnym
                                  autem?<

                                  Po pierwsze: Kładę nacisk na komunikację miejską, a nie na to, żeby ludzie
                                  podwozili się do pracy, bo wiadomo, że jest to trudne i robienie sobie pod
                                  górkę, choć ogromne marnotrawstwo paliwa.
                                  Po drugie: Kierujesz się wygodą jak 98% ludzi na tym świecie. Ja nie jeżdżę
                                  samochodem do pracy, a mógłbym. Dlaczego? Bo tak wybrałem ŚWIADOMIE, decydując
                                  się często na ośmieszenie i wytykanie palcami, w odróżnieniu od Ciebie, dla
                                  których ważna jest wyłącznie wygoda, a po nas choćby potop. Dla mnie po prostu
                                  priorytetem jest co innego niż dla Ciebie.

                                  >Wiesz co ja tez byłem w Berlinie. Takie pasy tam są, ale na artetriach po 3 - 4
                                  pasy ruchu w jedną stronę. I tylko na krótkich odcinkach gdzie pokrywa się
                                  wiele linii autobusowych.<

                                  Takie pasy są na arteriach czteropasmowych (w tym 2 dla autobusów):
                                  Kurfürstendamm, dawna główna aleja Berlina Zachodniego, Budapesterstrasse,
                                  Potsdamerstrasse i wiele wiele innych, na Kreuzbergu, Steglitz, Schöndorfie,
                                  Zehlendorfie, Spandau. Jest tego pełno. I nieprawdą jest całkowitą, że w
                                  Berlinie takie drogi zdarzają się rzadko.
                                  W Holandii jest jeszcze to dalej posunięte. Tam, zapewnie jak wiesz, rowerzysta
                                  to święta krowa. Ruch w miastach jest wyciszany, a pasy dla autobusowów są tak
                                  poprowadzone że samochód nawet nie wjedzie tylko rower(tzw. śluza autobusowa, w
                                  Polsce nie do pomyślenia).

                                  >Czyżby? W samym Sopocie mogę Ci jeszcze wskazac na przykład Łysa Górę (Zupełnie
                                  pusta, kiedy jest zielono) i staw w Dolinie Prątki (zwany niekiedy Morskim
                                  Okiem). Ten drugi opanowany przez menelstwo, bo normalni ludzie tam nie przycho
                                  dzą.<

                                  Zapytaj się co chcą zrobić z Łysą. Otóż właściciel Sabatu (ten od Koliby) chce
                                  wyłożyć ją igielitem. Dowiedz się sam. Będziesz mógł się opalać na plastiku.
                                  To że Morskie Oko jest opanowane przez menelstwo, nie tylko tam zresztą,
                                  świadczy tylko o naszym narodzie, a nie przyrodzie. Swoją drogą ostatnio
                                  doporowadzanie pięknych zielonych terenów do ruiny przez meneli jest ostatnio
                                  naszym władzom potrzebne i na rękę. Miejsce takie bierze deweloper, a władza i
                                  część ludzi mówi: "Widzicie? Jak to dobrze, że ktoś wziął ten teren i będzie
                                  się budował. Teraz tam będzie spokój i czysto, a nie będzie meneli i śmieci".
                                  Stara cwaniacka zagrywka. Zawsze lepiej jest coś zburzyć i zbudować nowe,
                                  aniżeli zadbać o stare i np. nękąć meneli nad Morskim Okiem.

                                  >Jakie żegnaj przyrodo. To jest zabudowa na nieużytkach, tam też nikt nie
                                  chodził wypoczywać, znam te tereny od wielu lat.<

                                  Wypoczywać w sensie opalać nie, ale na spacery podziwiać jedyną w Trójmieście
                                  sielankę w centrum miasta już tak. Teraz tego nie będzie, zgodnie z zasadą:
                                  Jest teren to trzeba go zabudować. Poza tym to Gdyni, a Prezydent Szczurek oraz
                                  gdyński establishment nienawidzi zieleni. Zgodnie z Twoim rozumowaniem, tam
                                  gdzie nieużytki można budować, np. w Kolibkach, na Moto Crossie, w Rewie, na
                                  Półwyspie Helskim, na połoninach Bieszczadzkich itd. itp.

                                  >Twoja prywatna sprawa, ale nie masz prawa tego narzucać innym. Setki ludzi z
                                  powodu tego jednokirunkowego kawałka traci pieniadze i czas na jego objeżdżanie
                                  ,mimo że płacą cięzkie pieniądze na utrzymanie dróg publicznych. Bo to jest
                                  DROGA PUBLICZNA, a nie prywatne podwórko pani Iwony. Ani pani Iwona, ani Ty nie
                                  jesteście uprawnieni, żeby ich do tego zmuszać.<

                                  Ale mam prawo do wypowiedzi, póki co. Ludzie płacą ciężkie pieniądze
                                  najczęściej na to na co nie chcą. Ja np. nie życzę sobie aby z moich podatków
                                  budowano autostrady, ale inwestowano w kolej, źródła energii odnawialnej i
                                  świadomość ekologiczną społeczeństwa. I co z tego?


                                  >Bądź łaskaw darowac sobieuwagi o "dojrzeniu" albo "zmądrzeniu" w stosunku do
                                  mnie. Jest to co najmniej niegrzeczne.<

                                  Przepraszam bardzo. Nie chciałem Ciebie urazić. Wyrażałem się bardziej ogólnie
                                  o dojrzewaniu. Bush (raczej jego następca) w końcu też dojrzeje aby podpisać
                                  protokół z Kioto, albo wynaleźć coś podobnego, bo nie będzie miał innego
                                  wyjścia.

                                  Mam nadzieję, że Ciebie nie uraziłem moimi wywodami. W każdym razie nie miałem
                                  takiego za

                                  • zoppoter Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 08.03.07, 21:28
                                    antypolityk1 napisał:

                                    > Po pierwsze: Kładę nacisk na komunikację miejską, a nie na to, żeby ludzie
                                    > podwozili się do pracy, bo wiadomo, że jest to trudne i robienie sobie pod
                                    > górkę, choć ogromne marnotrawstwo paliwa.

                                    A ja twierdzę, że samochody osobowe sa po to, żeby z nich korzystać. Nie
                                    propaguję jeżdzenia autem do kiosku po gazetę - ale z reguły dojazd autem w
                                    potrzebnych relacjach jest szybszy, wygodniejszy i... tanszy (mimo dotacji do
                                    komunikacji masowej) niz autobusami z przesiadkami.

                                    Ludzie na ogół korzystaja indywidualnie z własnych lodówek, telewizorów,
                                    Łazienek. A nie ze zbiorowych chłodni, telebimów i publicznych łaźni.

                                    > Po drugie: Kierujesz się wygodą jak 98% ludzi na tym świecie. Ja nie jeżdżę
                                    > samochodem do pracy, a mógłbym. Dlaczego? Bo tak wybrałem ŚWIADOMIE,
                                    > decydując
                                    > się często na ośmieszenie i wytykanie palcami, w odróżnieniu od Ciebie, dla
                                    > których ważna jest wyłącznie wygoda, a po nas choćby potop. Dla mnie po
                                    > prostu
                                    > priorytetem jest co innego niż dla Ciebie.

                                    I Twoje prawo, ale to nie upoważnia Ciebie ani nikogo do blokowania mi
                                    publicznej drogi.

                                    > Zapytaj się co chcą zrobić z Łysą. Otóż właściciel Sabatu (ten od Koliby)
                                    > chce
                                    > wyłożyć ją igielitem.

                                    Ale nie wyłozyli tak? Poza tym - jak wspomniałem - i tak nikt z tego miejsca
                                    latem nie korzysta. Co nie znaczy zresztą, że jestem zwolennikiem igielitu na
                                    Łysej - zaznaczam na wszelki wypadek, bo zauwazyłem, że lubisz przypisywac mi
                                    opinie, których nie wygłosiłem.

                                    > Dowiedz się sam. Będziesz mógł się opalać na plastiku.

                                    Ja w ogóle sie nie opalam.

                                    > To że Morskie Oko jest opanowane przez menelstwo, nie tylko tam zresztą,
                                    > świadczy tylko o naszym narodzie, a nie przyrodzie.

                                    Menelstwo gniezdzi się tam, gdzi normalni ludzie nie przychodzą. Skoro
                                    opanowali Dolinę Prątki, to znaczy, że ludzie nie korzystali z przyrodniczych
                                    walorów tego miejsca. Ale ono wicąż tam jest i nie jest wybetonowane.

                                    >
                                    > >Jakie żegnaj przyrodo. To jest zabudowa na nieużytkach, tam też nikt nie
                                    > chodził wypoczywać, znam te tereny od wielu lat.<
                                    >
                                    > Wypoczywać w sensie opalać nie, ale na spacery podziwiać jedyną w Trójmieście
                                    > sielankę w centrum miasta już tak.

                                    Nie. Jak mówiłem - znam ten teran. Nikt tam nie chodził na żadne spacery.

                                    > Zgodnie z Twoim rozumowaniem, tam
                                    > gdzie nieużytki można budować, np. w Kolibkach, na Moto Crossie, w Rewie, na
                                    > Półwyspie Helskim, na połoninach Bieszczadzkich itd. itp.

                                    Tak? A gdzie takie coś napisałem? Gdzie napisałem ze jestem zwolennikiem
                                    zabudowywania wszystkich terenów zielonych z parkami krajobrazowymi włącznie?

                                    Pisałem o nieuzytkach na terenie miasta. Nic ponad to.

                                    >
                                    > Ale mam prawo do wypowiedzi, póki co. Ludzie płacą ciężkie pieniądze
                                    > najczęściej na to na co nie chcą. Ja np. nie życzę sobie aby z moich podatków
                                    > budowano autostrady, ale inwestowano w kolej, źródła energii odnawialnej i
                                    > świadomość ekologiczną społeczeństwa. I co z tego?

                                    No, w kolej to akurat inwestujesz więcej, niz Ci sie zdaje.... Przechwytuja to
                                    posredniczący urzędnicy i kolejowi związkowcy na pensyjki dla niewydajnych
                                    kolejarzy. Świadomość ekologiczna? Na ten temat jest juz tyle propagandy w
                                    mediach i wychowania w przedszkolach i w szkołach, że jesli to nadal nie
                                    skutkuje - to znaczy że wcześniej nalezałoby ludziom kupic mózgi. Na
                                    odnawialnych źródłach się nie znam, więc zostawiam temat.
                                    • antypolityk1 Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 09.03.07, 20:42
                                      > >A ja twierdzę, że samochody osobowe sa po to, żeby z nich korzystać. Nie
                                      propaguję jeżdzenia autem do kiosku po gazetę - ale z reguły dojazd autem w
                                      potrzebnych relacjach jest szybszy, wygodniejszy i... tańszy (mimo dotacji do
                                      komunikacji masowej) niz autobusami z przesiadkami.<

                                      To się wszystko zgadza, tak myśli 99% ludzi. Ale oprócz teraźniejszych kosztów
                                      wymiernych są koszty odłożone w czasie. Do takich należą m.in. niszczenie
                                      środowiska, w tym globalny efekt cieplarniany oraz nieodwracalne zmiany
                                      spowodowane infrastrukturą drogową.
                                      Nie przesadzajmy: Trudno korzystać ze zbiorowych lodówek i telebimów. Domy też
                                      musimy jakoś ogrzewać. Te przedmioty nie wymagają infrastruktury i nie
                                      zanieczyszczają w bezpośredni sposób środowisko. Jeszcze dwadześcia lat temu
                                      większość ludzi nie miało samochodów i było to normalne. Dziś bez samochodu jak
                                      bez ręki. Oto jak wygoda poszła do przodu. I niech będzie, nie mam nic
                                      przeciwko wygodzie, tylko nie kosztem środowiska. Samochód zaś jest najbardziej
                                      antyekologiczną zabawką.

                                      >I Twoje prawo, ale to nie upoważnia Ciebie ani nikogo do blokowania mi
                                      publicznej drogi.<

                                      Ja nie blokuję żadnej drogi, ja tylko zwracam uwagę na pewne problemy i staram
                                      się Ciebie, z całym szacunkiem, przekonać do pewnej sprawy.

                                      >Ale nie wyłozyli tak? Poza tym - jak wspomniałem - i tak nikt z tego miejsca
                                      latem nie korzysta. Co nie znaczy zresztą, że jestem zwolennikiem igielitu na
                                      Łysej - zaznaczam na wszelki wypadek, bo zauwazyłem, że lubisz przypisywac mi
                                      opinie, których nie wygłosiłem.<

                                      Znowu. Nie przypisałem Tobie żadnych opinii nt. igielitu.

                                      >Menelstwo gnieździ się tam, gdzie normalni ludzie nie przychodzą. Skoro
                                      opanowali Dolinę Prątki, to znaczy, że ludzie nie korzystali z przyrodniczych
                                      walorów tego miejsca. Ale ono wciąż tam jest i nie jest wybetonowane.<

                                      Trudno, aby ludzie wszędzie chodzili, aby nie było menelstwa. Odsetek menelstwa
                                      w naszym narodzie jest duży i tu raczej widziałbym problem oraz w tym, że ani
                                      policja ani SM nie są zainteresowane zachowaniem porządku w takich miejscach
                                      jak staw Morskie Oko. Menelstwo opanowuje skwerki, parczki i np. Morskie Oko,
                                      ale jakbym spróbował napić się piwka na plaży to od razu dopadliby mnie chłopcy
                                      z SM. Ot Polska właśnie - hipokryzja. Łatwiej łapać jeleni, aniżeli walczyć z
                                      prawdziwym problemem.

                                      >Pisałem o nieużytkach na terenie miasta. Nic ponad to.<

                                      A co to są według Ciebie nieużytki? Na terenie polany Bernardowo na przykład?
                                      Bo dla mnie to są łąki, a nie nieużytki, a więc część przyrody, tak jak las,
                                      czy bagno. Poza tym jest to teren Trójmiejskiego Parku Narodowego. Jeszcze w
                                      latach 80-tych prawo zakazywało budowania czegokolwiek na terenach parków
                                      krajobrazowych. Obecnie chyba już nie obowiązuje albo jest łamane (tego nie
                                      wiem), gdyż liczy się jedynie zysk i wzrost gospodarczy.

                                      >No, w kolej to akurat inwestujesz więcej, niż Ci się zdaje.... Przechwytują to
                                      pośredniczący urzędnicy i kolejowi związkowcy na pensyjki dla niewydajnych
                                      kolejarzy.<
                                      Tu zgadzam się w 100%. Zarząd PKP i ich spółek-córek to są darmozjady, patrzący
                                      jedynie, gdzie by tu zamknąć jeszcze jakie lokalne linie kolejowe. Nie
                                      interesuje ich los kolei, gdyż sami jeżdżą samochodami. Znam to z opowiadań
                                      kolejarzy. Są więc częścią lobby motoryzacyjno-paliwowego. Tu na pewno nie
                                      upatrywałbym uzdrowienia kolei. Inna sprawa, że upadek kolei wynika głównie z
                                      rozwoju motoryzacji i z tego, że gdyby nawet TGV jeździły w Polsce, pociągi,
                                      toalety i dworce byłyby czyste, to i tak większość nie przesiadłaby się na
                                      kolej. Nie zmienia to faktu ze Zarząd PKP ma kolej w d…


                                      >Świadomość ekologiczna? Na ten temat jest juz tyle propagandy w mediach i
                                      wychowania w przedszkolach i w szkołach, że jeśli to nadal nie skutkuje - to
                                      znaczy, że wcześniej należałoby ludziom kupić mózgi<

                                      Rzeczywiście. Nie zmienia to jednak faktu, że trzeba tłuc dalej. Im więcej tym
                                      lepiej, zanim życie nas tego nie nauczy za kilkanaście, kilkadziesiąt lat,
                                      kiedy będzie już za późno. Należy oczywiście samemu dawać przykład. Trudno
                                      uznawać się za ekologa, robiąc akurat zupełnie odwrotnie.

                                      Mam nadzieję, że znowu coś nie zrozumiałeś opatrznie i nie poczujesz się
                                      urażony.

                                      Pozdrawiam
                                      • zoppoter Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 10.03.07, 18:17
                                        antypolityk1 napisał:

                                        > Mam nadzieję, że znowu coś nie zrozumiałeś opatrznie i nie poczujesz się
                                        > urażony.

                                        Ja po prostu czytam co piszesz. I nic więcej.
                                        • antypolityk1 Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 11.03.07, 21:43
                                          >Ja po prostu czytam co piszesz. I nic więcej.<

                                          No i dobrze właśnie. No, to by było na tyle. Dziękuję za dyskusję i pozdrawiam.
                                          Może do następnego razu.

                                          "Myśl globalnie, działaj lokalnie"


                                • antypolityk1 Re: Otworzą Dąbrowszczaków, odkorkują Spacerową 08.03.07, 19:33
                                  ...miaru
                            • antypolityk1 Przepraszam Zoppoter.... 02.03.07, 01:14
                              Przepraszam Zoppoter, ale nie będę mógł odpowiedzieć w dniu 02.02.2007 r. gdyż
                              mnie nie ma. Odpowiem w sobotę, jak oczywiście otrzymam od Ciebie odpowiedź.
                              Jak nie to trudno i koniec.

                              Pozdrawiam
                              • zoppoter Re: Przepraszam Zoppoter.... 02.03.07, 08:49
                                antypolityk1 napisał:

                                > Przepraszam Zoppoter, ale nie będę mógł odpowiedzieć w dniu 02.02.2007 r. gdyż
                                > mnie nie ma. Odpowiem w sobotę, jak oczywiście otrzymam od Ciebie odpowiedź.
                                > Jak nie to trudno i koniec.

                                Jezli masz zamiar nadal traktować mnie protekcjonalnie i częstowac uwagami typu
                                "dojrzej" albo "zmądrzej" - to nie odpowiadaj wcale. Nie zycze sobie takiego
                                traktowania.
                                • antypolityk1 Re: Przepraszam Zoppoter.... 08.03.07, 18:54
                                  Ani razu nie użyłem słowa "dojrzej" lub "zmądrzej" i ani na chwilę do głowy mi
                                  nie przyszło, aby traktować Ciebie protekcjonalnie. Jeżeli czymś Ciebie
                                  uraziłem to przepraszam. Ja po prostu mam full roboty i naprawdę nie mam czasu.
                                  Chętnie podyskutuję, ale widzę, że w sprawch tzw. głębokiej ekologii Ciebie nie
                                  przekonam, choć mam nadzieję, że ułamek moich wywodów weźmiesz sobie do serca.
                                  W końcu przyroda jest najważniejsza.

                                  Choć żyjemy w Polsce to pamiętaj:

                                  "Myśl globalnie, działaj lokalnie"
                                  "Jeżeli zostanie wycięte ostatnie drzewo i zabite ostatnie zwierzę to
                                  stwierdzimy, że nie da się jeść pieniędzy"

                                  Pozdrawiam i bez urazy....
                                  • rispetto Re: Przepraszam Zoppoter.... 09.03.07, 07:53
                                    antypolityk1 napisał:

                                    > mam nadzieję, że ułamek moich wywodów weźmiesz sobie do serca.

                                    Nie licz na wiele :-))) Właściwie na nic nie licz :)))
                                    • zoppoter Re: Przepraszam Zoppoter.... 09.03.07, 08:30
                                      rispetto napisał:


                                      > Nie licz na wiele :-))) Właściwie na nic nie licz :)))

                                      Twoje osobiste urazy i uwagi do mojej osoby nie maja co prawda kompletnie nic
                                      wspólnego z ruchem na Dąbrowszczaków, ale zawsze to jakas okazja, zeby mi
                                      publicznie dowalic, prawda?

                                      Ale bardziej elegancko (o ile w ogóle można tu mówić o elegancji) byłoby załozyc
                                      oddzielny wątek o tym, jaki to Zoppoter jest zły i tam na ten temat wylewac
                                      swoją żółć.

                                      Ewentualna Twoja odpowiedź nie spotka się z moją reakcją. Nie interesuje mnie
                                      publiczna wymiana żółci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka