awok
03.06.07, 13:45
pytanie zupełnie serio ;-) przeszukałam bęben, uszczelkę dookoła niego i nic.
Pożarło... Pranie dobiegło końca bez perturbacji, ale zastanawiam się czy ów
nieszczęsny fiszbin nie może być gdzieś, gdzie przy kolejnym praniu załatwi
mi całą pralkę?
Poradźcie gdzie szukać?
Czy koniecznie musze kogoś do niej wezwać?
Aha, pożeraczką jest tradycyjna pralka automatyczna.
Dzięki z góry za rady :-)