darkness-take-my-hand
12.01.08, 20:35
Mam mężczyznę w Gdańsku. Jesteśmy oboje po rozwodach. Oboje z
dziećmi. Mieszkamy ponad 500 km od siebie. Mamy juz tego powoli
dośc. Wyszło na to, ze chyba przeproadzę sie do Gdańska, ale ...boję
się co tu ukrywać. Jak sobie tu poradzę. Jakie to miasto jest. Jak z
pracą, mieszkaniem? U mnie chyba jest łatwiej. I mam juz pracę...Co
innego oglądać miasto na fotografiach (misato jest piekne), co
innego widzieć je raz w miesiacu w vczasie idwiedzin u kochanego
mężczyzny a co innego zostawić swoje trzydziestoletnie życie tu i
wyjechać na stałe. Z drugiej strony myślę przede wszytskim o
dzieciach w Gdańsku miałyby większe mozliwości. Jestem z Opola, to
taka duża wioska:), więc Gdańsk to jakaś lepsza alternatywa. Życie
znowu na taką odległośc jest do bani. Tęsknimy za sobą. Dzieci
tęsknią za nami. Niby jesteśmy razem a jednak osobno.