Dodaj do ulubionych

Gdańsk, miła do życia prowincja?

IP: *.such.nat.hnet.pl 08.02.08, 20:34
Brawo Michał. Nieprzekonanych i tak nikt nie przekona, ale trzeba
zacząć o tym mówić już dziś i głośno! Chcemy nowych inwestycji!
Obserwuj wątek
    • Gość: Sławek Jestem pod wrażeniem IP: *.chello.pl 08.02.08, 20:44
      Michaś się rozkręca
      • Gość: gość Też jestem pod wrażeniem - ZŁYM wrażeniem :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.08, 23:58
        Teksty młodego dziennikarza Tuska odbierałem do tej pory z pewną dozą
        pobłażliwości, na zasadzie 'młody, wiele nie doświadczył, łatwo nim urzędasy
        manipulują'. Miałem jednakże nadzieję, że po ożenku wydorośleje i znormalnieje,
        nabierze dystansu i obiektywności. Wygląda na to, że się pomyliłem :( Kolejnym
        tekstem propagandowym, wybitnie jednostronnym, pan Tusk u mnie ostatecznie
        pogrążył się jako dziennikarz.
    • Gość: buduje się wysoko Brama Brętowska-przemyślana urbanistycznie inwesty IP: *.uje.nat.hnet.pl 08.02.08, 21:49
      inwestycja - rano godzinę będzie zajmowało wyjechanie z podziemnego
      garażu i włączenie się w Słowackiego...
      Ludzie boją się takiego urbanistycznego bur..lu, stawiania wieżowców
      na już istniejących osiedlach...
      Kolejny strzał gdańskich urbanistów to Quattro Towers...
      Nie dziwota, że ludzie protestują jak widzą takie kwiatki...
      Miastu brak koncepcji, a ankietowa próba pseudodialogu społecznego
      to farsa :-(

      • pacobuyo o taaaaaaak 08.02.08, 22:00
        Zapomniałeś dodać, że lepsze są baraki i parterowe kurniki:)

        na szczęście coraz wiecej gdańszczan chce nowoczesnego miasta z
        odważną architekturą.
        • Gość: alan z doliny o nieeeeeeeeeeeee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 23:54
          a nie wydaje ci sie ze pomiedzy 17 a 1 pietrem jest jeszcze cos posrodku - np.
          3-5 pieter?
      • Gość: ja Re: Brama Brętowska-przemyślana urbanistycznie in IP: *.infinity.net.pl 09.02.08, 12:40
        > inwestycja - rano godzinę będzie zajmowało wyjechanie z
        podziemnego
        > garażu i włączenie się w Słowackiego...

        Po przebudowie Słowackiego, jej stary odcinek przy tej inwestycji
        będzie zwykłą ulicą osiedlową
    • Gość: pseudoOSOWIANIN Gdańsk, miła do życia prowincja? IP: *.centertel.pl 08.02.08, 22:05
      A ja powiem tak. Do zgody to ja jestem jak ryba do wody, ALE MUSI
      BYC PO MOJEMU!!! Więc, jeśli chodzi o te wieżowce to generalnie
      jestem za. Za, bo to w sumie nawet fajnie wygląda i takie
      wielkomiejskie wrażenie robi. Pod jednym wszakże warunkiem :-) Nie
      na moim osiedlu i nie na mojej ulicy !!!!!! :-) Ale mowy nie ma! Ja
      tam do innych chodzić mogę, ale wara mi żeby inni chodzili do mnie.
      A to wiadomo kto tam bedzie mieszkal i chodził? No nie wiadomo!
      Amoże to jakieś pijaki, albo i zlodzieje jakieś. No kto to wie. ,
      Jesli ten warunek będzie spełniony tzn. nie na moim osiedlu i nie
      na mojej ulicy, to za wysokościowcami w Gdansku podpisuję sie dwoma
      rękami.:-))))))
    • Gość: Adam Gdańsk, miła do życia prowincja? IP: *.chello.pl 08.02.08, 22:21
      Brawo, popieram. Nareszcie ktoś powiedział to głośno.
    • Gość: LS Słusznie i celnie IP: *.eranet.pl 08.02.08, 22:38
      Oczywiście od samych wieżowców Gdańsk się metropolią nie stanie, bo na wizję
      metropolii nikt pomysłu nie ma. Co najwyżej na to jak zastąpić dojenie
      wymierających niemców oglądających heimat na nadzwonionych angoli.

      A co do zabudowy - to ciekawe że nikomu nie brakuje zielonych terenów na Orunii
      Górnej i Kowalach, za to nad morzem taaaak.
      • Gość: tom Re: Słusznie i celnie IP: *.softlab.gda.pl 08.02.08, 23:32
        Człowieku, jak nie brakuje nikomu terenów zielonych na Górnej Oruni??? Brakuje
        jak cholera. Fajnie tu się mieszka tylko wtedy gdy traktuje się to miejsce
        wyłącznie jako sypialnię. Chociaż z tą "fajnością" też kiepsko, jeśli wziąć pod
        uwagę stale rosnące zakorkowanie osiedla, z którym nasze wspaniałe władze
        kompletnie nic nie robią.
    • Gość: "ekolog" Park Nadmorski - sprostowanie bzdur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 23:38
      1. W Park Nadmorskim na prawde spiewaja ptaszki
      2. W miejscu gdzie ma powstac hotel nie ma syfu: ani wywozki gruzu, ani
      materacow meneli - rosna brzozy. Wizyta tam bardziej jest porzebna autorowi niz
      czytelnikom.
      3. Na pozostalych terenach Parku ktore maja zostac zabudowane tez nie ma
      nielegalnych wywozek gruzu, co najwyzej resztki dawnych altanek w ten sam sposob
      1-3 lata temu wygladala reszta parku od Piastowskiej do Kołobrzeskiej.
      4. Na terenie parku ktory ma zostac zurbanizowany (budynki uslugowe, hotele,
      droga dojazdowa i parking na conajmniej 400 aut )Miasto planowalo boiska, gorke
      saneczkowa etc. jak komus nie chce sie przewalac papierow to zapraszam na spacer
      do Parku od strony Dabrowszczakow - tam wisi jeszcze tablica z planem sprzed 2
      lat.
      5. Hotel (z 650 miejscami parkingowymi) ma stanac w bezposrednim sasiedztwie
      Parku) - jezdnie do niego maja prowadzic przez Park i deptak.
      6. Ekolodzy sa przeciw budowie hotelu w Parku, a nie wogole w Pasie Nadmorskim.
      Ustalanie planu zagospodarowania przestrzennego dla sasiednich terenow pomiedzy
      deptakiem do mola a Hallera,nie bylo przez "zielonych" oprotestowane - dlaczego?
      Moze dlatego ze nie ma tam Parku.

      7. troche offtopic - aktualny konserwator p. Kwapinski, ktory nie byl zbyt
      twardy i dlateo zastapil zasadniczego poprzednika wydaje sie byc juz na
      zjazdowej pozycji - ciekawe kto go zastapi?
      • Gość: Sławek Re: Park Nadmorski - sprostowanie bzdur IP: *.chello.pl 09.02.08, 07:17
        > 1. W Park Nadmorskim na prawde spiewaja ptaszki

        zabudowany teren nie jest parkiem


        > 3. Na pozostalych terenach Parku ktore maja zostac zabudowane tez nie ma
        > nielegalnych wywozek gruzu, co najwyzej resztki dawnych altanek w ten sam sposo
        > b
        > 1-3 lata temu wygladala reszta parku od Piastowskiej do Kołobrzeskiej.

        czyli jest syf


        > 6. Ekolodzy sa przeciw budowie hotelu w Parku, a nie wogole w Pasie Nadmorskim.
        > Ustalanie planu zagospodarowania przestrzennego dla sasiednich terenow pomiedzy
        > deptakiem do mola a Hallera,nie bylo przez "zielonych" oprotestowane - dlaczego
        > ?
        > Moze dlatego ze nie ma tam Parku.

        W miejscu gdzie ma powstać hotel tez parku nie ma
        • zylioner Re: Park Nadmorski - sprostowanie bzdur 09.02.08, 09:40
          > zabudowany teren nie jest parkiem

          oczywiscie Park Nadmorski nie jest zabdowany wiec jest parkiem

          > w ten sam sposob 1-3 lata temu wygladala reszta parku
          > od Piastowskiej do Kołobrzeskiej.
          > czyli jest syf

          syf to dopiero bedzie jak wjedzie tam 1000 samochodow


          > Moze dlatego ze nie ma tam Parku.
          > W miejscu gdzie ma powstać hotel tez parku nie ma parku

          bycmoze, ale jesli hotel tam powstanie, to parku w parku obok juz nie bedzie...
          • Gość: Sławek Re: Park Nadmorski - sprostowanie bzdur IP: *.chello.pl 09.02.08, 10:03
            > zabudowany teren nie jest parkiem


            oczywiscie Park Nadmorski nie jest zabdowany wiec jest parkiem

            urwało mi wyraz ze zdania, planowany teren do zabudowania nie jest parkiem,
            zanim napiszesz poznaj fakty - nie bądź ekologiem.
            • zylioner Re: Park Nadmorski - sprostowanie bzdur 09.02.08, 12:10
              planowany teren do zabudowy przy deptaku jest parkiem - zobacz na plan miasta -
              oficjalny - miejski (GIS),a na miejsc gdzie sie da spaceruja ludzie. Swoja droga
              to mogliby wreszcie dokonczyc ten park tak jak na przymorzu.
              • Gość: Maniek Re: Park Nadmorski - sprostowanie bzdur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 12:23
                raczej nie dokończą gdyż teren ten jest przewidziany pod zabudowę
                usługowo-turystyczną (gastronomia, hotele). Park rozpoczyna się tuż
                obok w kierunku zachodnim.
                • zylioner Re: Park Nadmorski - sprostowanie bzdur 09.02.08, 13:08
                  jak dotad teren ten przewidziany byl pod park co mozna zobaczyc na planach w
                  parku i urzedzie, a uslugi i motoryzacje kosztem parku dopiero probuje sie
                  wprowadzic i pzeciw temu sa ekolodzy.
                  • Gość: tom Re: Park Nadmorski - sprostowanie bzdur IP: *.softlab.gda.pl 09.02.08, 13:37
                    Dodajmy,że przeciw tej budowie są nie tylko ekolodzy ale i podpisujący się
                    masowo pod protestem mieszkańcy Przymorza jak i osoby przyjeżdżające do parku.
    • Gość: tom Gdańsk, miła do życia prowincja? IP: *.softlab.gda.pl 08.02.08, 23:39
      Tekst żałosny, wyglądający na zaślepienie "rozwojem" za wszelką cenę jeśli nie
      napisany na zamówienie. Przecież nikt tak naprawdę nie sprzeciwia się
      wysokościowcom czy budowie hoteli. Chodzi tylko o lokalizację. Park jest jedynym
      terenem zielonym dla kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców Przymorza, osiedla
      ostatnio znowu rozrastającego się. Może warto by było go zachować takim jest,
      albo nawet poszerzyć?
      Hotele zaś można stawiać na terenach postoczniowych, może też dzielny pan Michał
      Tusk poruszyłby sprawę Wyspy Spichrzów? Bo to co dzieje się (a właściwie nie
      dzieje się) z tym miejscem to jest prawdziwa żenada. A nie jest nią walka ludzi
      o kawałek zieleni gdzie mogą pójść pospacerować w spokoju. Zatem: troszkę
      odwagi, Panie Redaktorze.
      • maruda.r Re: Gdańsk, miła do życia prowincja? 09.02.08, 09:57
        Gość portalu: tom napisał(a):

        > Hotele zaś można stawiać na terenach postoczniowych, może też dzielny pan Micha
        > ł
        > Tusk poruszyłby sprawę Wyspy Spichrzów?

        ************************************

        W rzeczy samej. Baltic Arena ma być na Letnicy, centrum tam gdzie jest, ale
        hotele związane z tymi miejscami w Brzeźnie, bo jest woda i są ptaszki. Po
        prostu ręce opadają.

    • fraglesi67 Gdańska Anarchia Przestrzenna 09.02.08, 07:34
      Ale się Pan Michał rozkręcił :-)

      A tak na serio, kiedyś napisałem na temat rozwoju Gdańska. Cierpimy z powodu
      nieudolności obecnych władz Gdańska, które nie mają żadnej, uporządkowanej wizji
      jego rozwoju.

      Oto link do mojego tekstu:
      osowa.com/index.cgi?action=01show&idn=4386
    • Gość: vicenza popieram autora artykułu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 10:09
      Przede wszystkim problemem są pseudoekolodzy i różnej
      maści "społecznicy", dla których pożywką w formie taniego ochłapu
      były dotychczasowe artykuły prasowe (z przykrością stwierdzam, że
      również na łamach tejże gazety). Podstawowym problemem
      egzystencjalnym jest dla nich widok dźwigu za oknem lub nawet
      obecność geodetów z niwelatorem na ulicy obok. To nic innego jak
      zwykła zazdrość, zawiść, wrodzone kołtuństwo - nic mi po tym to i
      innym nie dam. Pozytywnym zjawiskiem w tym wszystkim jest fakt, że
      wiekszość mieszkańców przejrzała na oczy i chce nowych rozwiązań
      urbanistycznych, młodzi ludzie stają się otwarci na nowe formy i
      rozwiązania.
      • zylioner Re: popieram autora artykułu 09.02.08, 13:09
        Gość portalu: vicenza napisał(a):
        > Pozytywnym zjawiskiem w tym wszystkim jest fakt, że
        > wiekszość mieszkańców przejrzała na oczy i chce nowych rozwiązań
        > urbanistycznych, młodzi ludzie stają się otwarci na nowe formy i
        > rozwiązania.

        ooo a skad t sensacyjne informacje? prosze sie przejsc i porozmawiac z
        okolicznymi mieszkancami ;-)
    • maruda.r Nikt nam nie wmówi, że czarne jest czarne 09.02.08, 10:33
      Wystarczyła bliżej niezidentyfikowana grupka "ekologów", by cały Gdańsk
      uwierzył, że ktoś chce zbudować wieżowiec w miejscu, gdzie teraz śpiewają
      ptaszki, a ludzie spacerują ze swoimi pociechami.

      **********************************

      Kiedyś pisano o grupach elementów aspołecznych lub osobnikach społecznie
      nieużytecznych.

      Dwa lata temu Jarosław Kaczyński mówił o układzie i szarej sieci.

      Czy wszystko, co się władzy nie podoba, ma być anarchią i kontrrewolucją?

      Całe Trójmiasto, co pewien czas, rechoce z mieszkańców Osowy. A jednocześnie im
      zazdrości. Postawy i woli działania. Pański kolega, Adam Wajrak, również został
      okrzyknięty rzecznikiem bliżej niezidentyfikowanej grupy ekologicznych
      oszołomów. Rzecz jasna, władza nie musi rozmawiać z obywatelami, skoro jej tak
      bardzo przeszkadzają. Jeszcze przez trzy lata.

    • oliwianin Dziennikarze tez winni 09.02.08, 11:07
      Tak sie sklada ze do tej pory nikt w Gdansku nie protestowal przeciwko budowaniu
      w miescie wysokich budynkow jako takich. Byly to lokalne, zrozumiale protesty.
      Jednak dzieki dzialaniu niektorych mediow (Dziennik Baltycki, Trojmiasto.pl)
      mamy teraz istny mit, fetysz niemalze wiezowca. W innych miastach buduje sie
      wysokie, nowoczesne mieszkania, biurowce, w ktorych siedziby moga znalezc
      prestizowe firmy. Te same osoby co psiocza ze u nas nie ma tylu nowoczesnych
      firm co we Wroclawiu czy Poznaniu, ulokowalyby je najlepiej w zieleniaku albo za
      obwodnica. Czy Gdansk az na tyle bije na glowe inne historyczne miasta i to z
      oryginalna zabytkowa zabudowa zeby robic tu skansen?? (tam sie laczy zabytki z
      nowoczesnoscia). Jeszcze wiecej "sensacyjnych" artykulow w stylu zabetonuja nam
      miasto to bedzie podobna sytuacja, co swego czasu, gdy kazda nowa inwestycja, za
      przyzwoleniem opinii publicznej, torpedowana byla przez pseudoekologiczne
      towarzystwa. Nalezy myslec o spojnej, madrze rozplanowanej architekturze. Nalezy
      wziac pod uwage interesy lokalne mieszkancow. Bardzo wazny interes przyrody
      (stad sam rozwazylbym inna lokalizacje dla hotelu na Zaspie). Ale nie robmy z
      tego dyskusji w stylu: czy w Gdansku mamy w ogole budowac! Mam nadzieje ze
      zdrowy rozsadek wezmie gore i dzialania hamulcowych rozwoju miasta nie przyniosa
      efektu.
      • oliwianin Re: Dziennikarze tez winni 09.02.08, 11:09
        Zauwazmy wypowiedzi na forach, gdy buduja cos nowego: Ja bym wolal zeby tu
        powstal park. Szkoda ze basenu zamiast tego nie zbuduja. A gdzie przedszkola,
        zlobki? Adamowicz pewnie w lape dostal.
        Przy takim nastawieniu i pojeciu mieszkancow o nowych inwestycjach, nie liczmy
        na to ze firmy zamiast Wroclawia czy nawet Lodzi, wybiora Gdansk.
        • Gość: tom Re: Dziennikarze tez winni IP: *.softlab.gda.pl 09.02.08, 13:39
          Oliwianinie, to może zbudować ten hotel, parking i drogi dojazdowe w Parku
          Oliwskim? Albo zaraz obok, na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego?
          • oliwianin odp 09.02.08, 13:54

            Czy ja cokolwiek takiego powiedzialem?? Zaznaczylem celowo ze na ekologie tez
            trzeba patrzec, dlatego akurat w przypadku hotelu w samym pasie nadmorskim
            nalezy sie 3x zastanowic, sam bym go tam akurat nie stawial. Ale w koncu zyjemy
            w miescie czy rezerwacie przyrody. Jak ma sie ta konkretnie sprawa do calej
            "wiezowcowej histerii" w miescie, sztucznie napedzanej przez media?
            Jasne ze w TPK nie wybudujesz wiezowca, czy w parku Oliwskim. Ale czy caly
            Gdansk to Trojmiejski Park Krajobrazowy? czy Krakowa nie bedziemy rozbudowywac
            bo jest blisko do Ojcowskiego Parku Narodowego a Warszawy bo blisko Puszcza
            Kampinowska?
            Skad Ci takie skrajnosci przyszly do glowy?
            • Gość: tom Re: odp IP: *.softlab.gda.pl 09.02.08, 14:12
              Jeśli byś tego hotelu i parkingu na terenie parku nie stawiał to OK. ;)

              Natomiast co do "skrajności", to chciałem tylko podkreślić, że dla mieszkańców
              Przymorza i Zaspy te tereny to tak jak dla Ciebie zapewne TPK i Park Oliwski.
              Do tego w/w to już dość stare osiedla, a Park Nadmorski jest w zasadzie jedynym
              miejscem nadającym się na spacery dla rosnącej rzeszy ludzi starszych. Co Pan
              Redaktor Tusk cynicznie przemilcza, podobnie jak przemilcza nazwę organizacji
              stojącej w obronie parku, zastępując ją określeniem "niezidentyfikowana grupka
              >ekologów<". Jak zauważyłem, ci ludzie wcale się ze swoją nazwą nie kryją.
    • Gość: Zakapturzony Co za odkrycie ;-)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 13:41
      Ze miasto powinno sie rozwijac wie prawie kazdy, tylko jakies oszolomy moga to
      negowac. No ale w jaki sposob ma sie rozwijac to juz inna sprawa i nie jest taka
      prosta jak sugeruje pan redaktor. Miasto powinno miec swoje tereny zielone, a
      jesli ma tam powstac jak twierdza "ekolodzy" parking dla 1000 samochodow to ja
      przepraszam ale to bedzie beton autostrada. Niech miasto buduj wiezowce przy
      Hallera - tam juz i tak jest miasto, a ten deptak i trase dla rowerow z Zaspy do
      mola niech zostawi.
    • Gość: amber Gdańsk, miła do życia prowincja? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 09.02.08, 15:46
      Jak urzędnicy z UM walczyli o tereny rekreacyjne z Zaspianami,
      to wygrana w założeniu zakładała zachwaszczenie ogrodów gdzie
      spiewały ptaszki i rosły drzewka, po to żeby sprzedać deweloperowi
      ekologicznie i socjalnie wartościowe tereny pasa przy plaży i Parku
      Regana oraz ul.Jana Pawla II jako nieużytki, którymi społeczeństwo
      Zaspian i Przymorzan sie już nie interesuje, co jest nie prawdą, bo
      społeczne zainteresowanie losami tych terenów wzrasta z dnia na
      dzień oraz dostrzegany jest pradatory capitalism wraz z urzędniczą
      megalomanią jako siły napędowe do tego rodzju inwestycji.
      W trójkącie Jaśkowa Dolina,Matki Polki i Batorego planuje sie
      budowę zabramowanego kombinatu mieszkaniowego propagadując ten
      akt agresywnego dewelopera jako socio-ekonomiczny sukces Wrzeszczan,
      więc nic dziwnego, że w takich okolicznościach ludzi ponosi.
      Po za tym ekolodzy to naukowcy, i należy bardzo poważnie brać pod
      uwage argumenty i opinie tych ludzi, a nie portretować jako
      lunatykow, bo cena za ignoranctwo to społeczno-socjalna deprawacja.
    • Gość: amber Gdańszczanie mają dosyć deweloperów-oszustów. IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 09.02.08, 19:41
      Gość portalu: junior napisał(a):

      Chcemy nowych inwestycji!
      =================================================
      Ale tylko zgodnie z prawdziwą wolą mieszkanców z okolic terenów
      przeznaczonych przez być może skorumpowanych urbanistów pod
      zabudowę.
      Dosyć mamy matactwa urzedników i mydlenia oczu Gdańszczanom przez
      pazernych deweloperów i megalomanów. Tylko szczery i otwarty dialog
      miejskich urbanistów oraz władz ze społeczeństwem i ekologami może
      przynieść rozwiązanie obecnego konfliktu na froncie pradatory
      capitalism vs. mieszkańcy, lecz do tej pory sprawa jak bumerang
      trafia na łamy prasy, bo władze jak zarówno deweloperzy takiego
      dialogu systematycznie i celowo unikają, więc nic dziwnego, że
      rośnie oburzenie uprzednio już wiele razy oszukanych przez władze
      ludzi.
    • Gość: zen Tusk, przerażasz mnie... IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 10.02.08, 09:06
      >Wystarczyła bliżej niezidentyfikowana grupka "ekologów"

      gdybyś znał się na sprawach komunikacyjnych w Gdańsku, wiedziałbyś
      coś na temat Obywatelskiej Ligi Ekologicznej, np. to że to oni są
      pionierami budowy scieżek rowerowych w Gdańsku, oni załatwili 1 mln.
      $ z funduszy ONZ, na budowę dróg dla rowerów. Jeżeli nie wiedziałeś
      że to oni, nie dotarłeś zapewne na stronę
      www.parknadmorski.zieloni.pl/s1.html - czyli nie poznałeś
      argumentów mieszkańców i ekologów.
      Druga sprawa... Przypominasz mi troszkę polityka Kurskiego - to już
      drugi Twój tekst propagandowy - tak się pisze na zamówienie. O ile
      sprawę obniżki/podwyżki biletów można traktować jako wypadek przy
      pracy, to jak potraktować ten artykuł?
      • haselback zen, przerażasz mnie 10.02.08, 16:44
        Przecietnemu Gdańszczaninowi Obywatelska Liga Ekologiczna kojarzy
        się przede wszystkim z wielką pasją do przeróżnych protestów.
        Obojętnie czy zna sprawę, czy nie zazwyczaj protestuje "na wszelki
        wypadek". Jako przykład podam Węzeł Wysoka, gdyby nie 'nadgorliwość'
        niejakiej pani Jackowskiej już w 2002 roku była by wybudowana płn-
        zachodnia łącznica. Tak więc ewentualne osiagnięcia OLE są
        przyćmione przez ich naturę protestujących destruktorów.
        • zylioner Re: zen, przerażasz mnie 10.02.08, 18:53
          nie zapomnij o zablokowaniu:
          - macro cash and carry przy czarnym dworze tam gdzie obecnie jest jelitkowski dwor
          - spalarni importowanych odpadow toksycznych Port Sevice w porcie polnocnym
          - fabryki styrenu w porcie polnocnym
        • Gość: robbit Re: zen, przerażasz mnie IP: *.attu.pl 11.02.08, 22:47
          Z tego co wiem Pani Jackowska jest z Wrzeszczańskich Komitetów Obywatelskich.
          Popraw mnie jeśli się mylę.
      • Gość: amber Re: Tusk, przerażasz mnie... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 10.02.08, 20:16
        Gość portalu: zen napisał(a):

        Jeżeli nie wiedziałeś
        > że to oni, nie dotarłeś zapewne na stronę
        > www.parknadmorski.zieloni.pl/s1.html - czyli nie poznałeś
        > argumentów mieszkańców i ekologów.

        ===========================================
        Argumenty przedstawione na www.parknadmorski sa zbyt oględne
        i przewlekłe oraz powtarzające się (flaki z olejem), dlatego słabo
        obrazują wiele ważnych aspektów socjalnych, ekologicznych i
        ekonomicznych wynikajacych z zezwolenia władz na budowę hotelu
        nastawionego na masowy (sex) turyzm w tym ekologicznie i socjalnie
        sensatywnym miejscu.
    • Gość: yap Gdańsk, miła do życia prowincja? IP: *.chello.pl 10.02.08, 14:35
      Strategii, strategii nam trzeba. Nie rzucajmy wysokościowcami jak małe dziecko
      klockami. Przemyślmy gdzie i co, skonsultujmy z ludnością i wybudujmy coś z sensem.
    • pawel.krzyzanowski Panie Redaktorze, NIe jest Pan obiektywny I 10.02.08, 17:50
      Szanowny Panie Redaktorze,

      Przeczytałem z uwagą Pański artykuł na temat toczącej się dyskusji
      na temat przyszłości trójmiejskiej metropolii pt.: „Miła do życia
      prowincja?”

      Uważam, że dotychczasowe Pańskie artykuły odznaczały się prostym,
      czytelnym i obiektywnym przekazem i wnosiły wiele rozsądku do
      zażartych dyskusji na różne tematy. Niestety wspomniany tytułowy
      artykuł świadczy o zatraceniu przez Pana obiektywizmu
      dziennikarskiego i to w sposób radykalny, na rzecz zwolenników
      tzw. „rozwoju” w agresywnym wydaniu. Czytając ów artykuł nie
      dowierzałem, że napisał go Pan. Myślałem, że Pan cytuje czyjeś
      wypowiedzi. Po prostu jakbym czytał komentarz internauty ekożercy
      rodem z portalu www.trojmiasto.pl czy www.gazeta.pl.

      Pragnę odnieść się do Pańskich zdań zawartych w artykule i spłycania
      przez Pana istoty rozwoju gospodarczego. Choć nie jestem
      przeciwnikiem budowy wysokościowców w ogóle to jestem zdecydowanym
      przeciwnikiem stawiania ich na terenach zielonych oraz w sposób
      dezintegrujący harmonię krajobrazu. Natomiast jeśli chodzi o budowę
      w centrum, np. na terenach postoczniowych, nie widzę przeciwskazań
      środowiskowych.

      Pisze Pan grupka „ekologów”. Rozumiem, że poprawność polityczna nie
      pozwoliła Panu na łamach gazety nazwać ich ekooszołomami, więc
      ograniczył się Pan wyłącznie do cudzysłowu. Dla mnie ci ludzie są
      godni podziwu, gdyż wbrew wszelkim przeciwnościom, szykanom ogólnemu
      wylewaniu pomyj, występując przeciwko Goliatowi jakim jest
      dzisiejsze lobby deweloperskie, próbują uświadomić społeczeństwu
      istotę ochrony przyrody, choćby na tym konkretnym i namacalnym
      przykładzie. Poza tym wykazują się ogromną inicjatywą zbierająć
      podpisy w deszczu i pogodzie, inicjatywą, którą tak „promują”
      właśnie inwestorzy, marketingowcy, politycy, itd. W tym przypadku
      inicjatywa ta jednak nie jest po myśli inwestorów i częśći radnych,
      więc jest zła. W tym przypadku, największa zdobycz demokracji jaką
      jest idea społeczeństwa obywatelskiego, jest niedobra, ponieważ,
      choć jest poparta wolą większości okolicznych mieszkańców, nie jest
      zbieżna z interesami inwestorów. Czysta hipokryzja.


      „Zachęcam wszystkich zainteresowanych do wizyty na potencjalnym
      placu budowy - znajduje się tam typowy, za przeproszeniem, syf.
      Krzaki, nielegalnie przywieziony gruz oraz ukryte pomiędzy nimi
      śmierdzące materace bezdomnych. To jest "park", który mamy ratować
      przed krwiopijcą-inwestorem”

      Proszę Pana. Pan wybaczy, ale powyższy argument jest typowy dla
      agresywnego, anonimowego ekożercy na jakimś forum, a nie dla
      dziennikarza znakomitej gazety. Próbuje Pan zamanipulować opinią
      publiczną zrzucająć nie bezpośrednio odpowiedzialność za
      zanieczyszczenie i za doprowdzenie terenu do, jak to Pan ujął, za
      przeproszeniem, syfu, z osób zaśmiecających i służb porządkowych na
      ekologów. Czy to ekolodzy są odpowiedzialni za gruz, tapczany,
      szkło, psie odchody itd.? Rozumiem, że istnieje takie właśnie
      społeczne, mentalne przeświadczenie, że jak teren jest brudny należy
      go zabudować, a nie oczyśćić i utrzymać czystość np. karząć wysokimi
      karami. Lepiej zrzucić winę na ekologów blokujących inwestycje, ale
      że w taki populistyczny sposób przedstawia to Pan? Tego nie
      rozumiem.. W związku z tym musimy zacząć drżeć o nasze lasy
      trójmiejskie, zwłaszcza na obrzeżach miast, gdyż strasznie tam dużo
      śmieci.
      Jeśli zaś chodzi termin „krwiopijca-inwestor” użył go Pan sam, ale
      oddaje on istotę rzeczy. Może przesadzony i nie do końca prawdziwy,
      ale na pewno uzasadniony. Skoro występuje się z propozycją zabudowy
      terenów zielonych bez względu na oglądanie się na skutki w
      przyszłoszci, bez względu na opinie mieszkańców, to na pewno takim
      działaniom przyświeca jeden cel: ZYSK i to nie zysk rozsądny, to
      zysk za wszelką cenę.

      „Na pewno nie ma jednak sensu utrzymywanie krzaków i typowych dla
      tego rejonu gastronomicznych "bud"

      Pan wybaczy, ale kolejne zdanie napisane słowami internauty
      ekożercy, wyjęte proste z jakiegoś forum, niegodne Pana jako
      dziennikarza. Czym bowiem różnią się krzaki od innych roślin. Krzaki
      są złe, a drzewa dobre? Łąka jest zła, a las jest dobry? Jak to
      jest? Z czego wynika u Pana takie myślenie? Nie rozumiem również, co
      takiego negatywnego jest w budkach gastronomicznych? Na całym
      świecie używa się budek gastronimcznych wzdłuż uczęszczanych ciągów
      pieszych. Czy byłby Pan w stanie mi to wyjaśnić?

      „W dyskusji pojawiają się tezy "nie chcemy w ogóle wysokich budynków
      w Gdańsku", "potrzebujemy więcej terenów zielonych". Nie docierają
      argumenty, że właśnie Gdańsk ma największą w Polsce procentową ilość
      terenów zielonych. Park Nadmorski jest jednym z największych parków
      w kraju”

      Potrzeba dbania o wszystkie tereny zielone wynika z galopującej
      betonizacji wszystkiego czego się da, nazywanej szumnie, i wg mnie
      niesłusznie „rozwojem” gospodarczym. I to, że Park Nadmorski im.
      Ronalda Reagana jest niemały, nie jest tutaj żadnym argumentem. Poza
      tym stwarza się niebezpieczny dla terenów zielonych precedens.
      Nawet, jeżeli uchwali się miejscowy plan zagospodarowania
      przestrzennego pozostawiający resztę okrojonego już parku (osiedle
      Neptun Park), to plan miejscowy można zawsze będzie zmienić pod
      dyktando inwestora, czego przykładem jest sprawa ul. Piekarniczej.

      „W jaki sposób ma zagrozić mu budowa hotelu w sąsiedztwie?”

      Otóż, przypomnę za Obywatelską Ligą Ekologiczną: wzmożny ruch
      samochodowy, większa ilość spalin, wrost hałasu, utrudnienia w
      dojściu do plaży, nie mówiąc już o spacerach po samym parku, a
      wszystko to przez wykrojenie ogólnodostępnej obecnie przestrzeni
      publicznej. Dla mnie osobiście, najważnieszym argumentem, nie
      podanawanym przez OLE, jest po prostu zamienianie kolejnych terenów
      zieleni w beton.

      „Czy może jednak chodzi o to, że widok bogatych turystów taplających
      się w basenie zagrozi dobremu samopoczuciu mieszkańców Przymorza?”

      Tym razem to próba oczerniania mieszkańców Przymorza poprzez
      uogólnienie przedstawienie ich jako zakompleksionych prowincjuszy.
      Tymi słowami dał Pan wyraz swoich przekonaniom nt mieszkańców
      Przymorza. Szkoda, że robi to taki dziennikarz jak Pan, że w ogóle
      dziennikarz próbuje uogólniać. Szkoda wielka, że robi to dziennikarz
      jedynej mojej ukochanej gazety. W tym wszystkim wyczuwałem jeszcze w
      powietrzu podtekst: „moherowe berety”. I wszystko ładnie mogłoby się
      ułożyć w piękny logiczny ciąg: protesty-mieszkańcy bloków na
      Przymorzu-słuchacze Radia Maryja-smutek-szarość-prowincjonalizm-
      zacofanie-bieda. Z drugiej strony: stal i szkło-uśmiech-radość-
      przebojowość-rozwój-kolor-bogactwo-młodość. Istny yuppie.
      Tylko mi jest daleko do mieszkańców Przymorza, ich problemów,
      zazdrości, zawiści w stosunku do bogatych. Niby dlaczego miałaby się
      ona pojawić? Skąd takie przypuszczenia?. Pan upraszcza.
    • pawel.krzyzanowski Panie Redaktorze, NIe jest Pan obiektywny II 10.02.08, 17:53
      „Według niego (Mariana Kwapińskiego) drogi rozwoju miasta są dwie:
      pierwsza związana z lokowaniem ważnych instytucji finansowych oraz
      budową wieżowców, a druga to "miasto z charakterem", kultywujące
      swoją historię, szanujące swoją historię. Podział ten jest chyba
      jednak bardziej teoretyczny niż praktyczny. Nie wiem, w jaki sposób
      choćby i 300-metrowy wieżowiec w Brzeźnie ma uderzyć w historię
      miasta.”


      Zgadzam się, że ten podział jest bardziej teoretyczny niż
      praktyczny. Linia podziału nie polega na tym, że istnieją miasta
      biurowe oraz miasta zabytkowe. Obie koncepcje można połączyć, ale
      trzeba to robić z głową. Jeśli zaś chodzi o polską architekturę
      współczesną, urbanistykę, architekturę krajobrazu i ład przestrzenny
      to jesteśmy arcymistrzami bubli w skali europolskiej. I nie chodzi
      tu bynajmniej o konflikt na linii nowoczesność – zabytki, ale o
      całkowity chaos przestrzenny, brak estetyki, wolnoamerykankę
      architektoniczną i budowlaną. Każdy, kto wjeźdża do Polski, wraca z
      wakacji lub z podróży służbowej ma okazję poznać nasz polski „gust”.
      Należy przewidzieć skutki takich inwestycji. Przykładowo Gdynia jest
      nowoczesna, będzie jeszcze bardziej po zabudowaniu Parku Europy.
      Tylko co z tego, skoro Świętojańska zaczyna przypominać londyńskie
      City wymarłe wieczorem, po którym hulają gazety i plastikowe worki.
      Po zabetonowaniu Parku Rady Europy, wycięciu drzew i
      wyrzuceniu „bud” tak bardzo nielubianych przez
      zwolenników „nowoczesności” na pewno wymrze i tu życie, które
      przeniesie się do jedynej ostoji – Sopotu. Ale co tam: Gdynia będzie
      nowoczesna i to się liczy. Tak jak nowoczesny będzie Gdańsk, gdy
      zaczniemy stawiać hotele i apartamentowce przy plaży.

      „Problem jest szerszy - to ogólna niechęć do nowoczesności, nowej
      architektury i w ogóle nowej zabudowy w Gdańsku. U nas lepiej
      postawić "kamieniczki", bo jakakolwiek kontrowersyjna, nowoczesna
      budowla może być natychmiast zakrzyczana.
      Ja bym powiedział, że zamiast kamieniczek lepiej postawić
      tzw. „gargamele” lub klocki betonowo-szklane, o czym świadczy
      architektura yuppiegett charakterystcznych wyłącznie dla naszego
      kraju. Na pewno ma Pan racji mówiąc o ogólnej niechęci do
      nowocześności, gdyż chaos urbanistyczno-architektoniczny i
      wspomniana wolnoamerykanka budowlana trudno nazwać nowoczesnością.
      Natomiast zupełnie nie rozumiem co jest złego w odtwarzaniu
      kamienniczek.

      „Pytanie jest proste - albo wchodzimy w tę grę, albo rezygnujemy. W
      pierwszym przypadku bijemy się z Wrocławiem, Krakowem i Poznaniem o
      miejsce w peletonie polskich metropolii, w drugim możemy co najwyżej
      bić się o bardziej lub mniej "miłą do życia prowincję" z Olsztynem,
      Lublinem, czy Bydgoszczą.”

      Kolejny raz Pan upraszcza próbując polaryzować przeciwstawne
      stanowiska na linii Beton-Postęp- Wrcoław vs Zieleń-zacofanie-
      Olsztyn (gdyby chociaż jeszcze w tym Olsztynie dbali o tę zieleń). W
      takim razie musi Pan do Olsztyna, Lublina i Bydgoszczy dodać np.
      Berlin w którym poza terenem Potsdammerplatz nie ma wysokościowców,
      i to o zgrozo nikt nie che ich budować w pobliżu parków. Mało tego:
      cały Berlin jest poszatkowany ogródkami działkowymi. Berlin zatem
      się nie rozwija, a więc cofa. Na pewno upadnie do poziomu
      Bydgoszczy, a Wrocław go przegoni. Nie mogę się już doczekać. Wg
      Pana kryteriów ja zdecydowanie wybieram w takim razie Bydgoszcz,.

      „Po jednej stronie mamy wielkie miasto z jego problemami i plusami.
      Z drugiej - miejsce, gdzie jest w miarę cicho, ludzie chodzą spać o
      21, a piesek za każdym rogiem ma polankę z krzakami, gdzie może
      załatwić swoje potrzeby i nie trzeba po nim sprzątać.”

      Znowu poprzez użyty oprzez Pana chwyt medialny w postaci
      skojarzenia, że w zielonych miejscowościach mamy wyłącznie psie
      odchody próbuje Pan spolaryzywać dwa przeciwstawne stanowiska.
      Przecież można mieć za rogiem polankę z krzakami bez psich odchodów.
      Czy uważa Pan, że jest to niemożłiwe? Natomiast o wymieranie
      Głównego Miasta w Gdańsku po godz. 21-tej należy mieć pretensjie
      wyłącznie do władz miasta Gdańska, skoro nie chcą ożywienia tego
      miejsca.

      „Jest jeszcze jeden aspekt całej sprawy - nastawienie władz miasta.
      Jeśli włodarze Gdańska mają wizję wielkiej, europejskiej metropolii,
      o czym tak często mówią, to powinni umieć zaszczepić tę ambicję
      gdańszczanom, tak jak udało się to zrobić prezydentowi Rafałowi
      Dudkiewiczowi we Wrocławiu. Tam nie słychać protestów przeciwko
      budowie wyższego od Pałacu Kultury wieżowca Sky Tower, bo
      wrocławianie uwierzyli w to, że ich miasto może stać się europejską
      metropolią. W Gdańsku zamiast tego mamy arogancję i totalny brak
      spójnej polityki informacyjnej. W takiej sytuacji ludzie zawsze w
      nowej inwestycji w kontrowersyjnej lokalizacji będą widzieli
      przekręt i złodziejstwo. Wiele wskazuje na to, że w Brzeźnie staną
      kolejne wieżowce - choćby przy pętli tramwajowej. Może, zamiast
      dawkować napięcie, warto już teraz zaprezentować gdańszczanom wizję
      metropolii XXI w. i próbować ich do nich przekonać?”

      Wrocław nie jest dla mnie żadnym autorytetem. Tym bardziej ze swoim
      Sky Tower. I nie dlatego, że czegoś Wrocławiowi zazdroszczę. Dla
      mnie osobiście miarą rozwoju nie jest ilość betonu przypadająca na
      m2, ale właśnie stosunek człowieka do przyrody, który będzie
      wykładnią rozwoju w XXI w., rozwoju intensywnego (jakościowego), a
      nie ekstensywnego (ilościowego).
      Czytając Pana artykuł mogłem przenieść się myślach w przeszłość.
      Równie dobrze mółby być to artykuł napisany w latach 50-tych
      ubiegłego wieku wychwalająca dymiące kominy i brudne rzeki jako
      motor postęu i zmian na lepsze. Mam nadzieję, że również i w tym
      względzie się to zmieni w społecznej świadomości.

      Pozdrawiam

      Paweł Krzyżanowski
      • Gość: Jacek G. Re: Panie Redaktorze, NIe jest Pan obiektywny II IP: *.attu.pl 11.02.08, 23:39
        Znakomity komentarz do artykułu. Gratuluję celnych uwag i rozsądku. Właśnie tak
        powinno się komentować artykuły. Rzetelnie analizując zdanie po zdaniu. Panie
        Michale, jest Pan młody, łatwo ponoszą Pana emocje, wywierane są na Pana różnego
        rodzaju naciski których Pan nie rozpoznaje. Jednakże bardzo rozważnie powinien
        Pan traktować swój zawód. Wychodzi Pan z założenia, że agresją i gwałtem
        (słownym) szybko zbudować można nową rzeczywistość. Niech Pan jednak pomyśli o
        ofiarach. Może Pan nieopatrznym sądem skrzywdzić wieloletnią pożyteczną pracę
        wielu ludzi. Może Pan pogrzebać nadzieje i zniszczyć wiele istnień. Co więcej,
        dając fałszywe świadectwo jest Pan również narażony na społeczny blamaż a co za
        tym idzie również zawodowy. Droga którą Pan wybrał jest niesłychanie śliska i
        trzeba nie lada umiejętności aby z niej się nie stoczyć.

        Tak się składa że znam prywatnie człowieka który pracuje w Biurze Rozwoju
        Gdańska. Mówił iż wszelkim inwestycjom "toruje się drogę". To znaczy robi się
        wszystko żeby dany inwestor mógł zrealizować nawet najbardziej absurdalny
        pomysł. Nagina się prawo do granic możliwości, wielokrotnie jest ono łamane w
        nadziei że nikt tego nie zauważy. Wymieniał przykłady inwestycji trójmiejskich
        które zostały zrealizowane bez zachowania niezwykle istotnych parametrów
        (przykładem wieżowiec w Gdyni który otrzymał pozwolenie na budowę, potem okazało
        się że budowla która miała powstać mogłaby się zawalić, na szczęście ktoś to
        oprotestował). Mówił iż zbudowaliby o wiele więcej gdyby nie protesty rozmaitych
        organizacji i społeczeństwa. W zdecydowanej większości owe protesty wykazywały
        nieprawidłowości urzędników. Tak na prawdę nie ma żadnego planu dla Gdańska, lub
        też inaczej mówiąc plan jest taki żeby budować jak najwięcej.

        Społeczeństwo jest jedynym czynnikiem hamującym inwestycje ale również jedyną
        naprawdę sprawną "instytucją" kontrolującą ich jakość.

        Ludzie którzy żywo interesują się tym co dzieje się na ich podwórku stanowią
        przyczółek tego co nazywa się "społeczeństwo obywatelskie". Proszę zapoznać się
        z tym terminem, wówczas zrozumie Pan dlaczego udział społeczeństwa w
        administrowaniu państwem jest niezwykle istotny.
    • Gość: wrzeszczanka zacofani mieszkańcy versus zamożni klienci IP: *.gprs.plus.pl 10.02.08, 19:20
      Panu redaktora Tuska poniosły emocje. A zabrakło rzetelności i obiektywizmu
      dziennikarskiego. W tekście aż roi się od naiwnych uogólnień: po jednej stronie
      barykady bronią się starzy, zacofani mieszkańcy i awanturniczy ekolodzy czyli
      ciemnota, strach przez nowoczesnością i blokowanie jakiegokolwiek rozwoju
      miasta. A atakują oświeceni, zamożni lokatorzy i klienci oraz praworządni
      urzędnicy i wizjonerzy - urbaniści.
      Jestem młodą, wykształconą miłośniczką nowoczesnej architektury. Widziałam
      niejednokrotnie harmonijną, wysokościową zabudowę w Brukseli, Londynie czy
      Montrealu. I dlatego nie zgadzam się na chaotyczne upychanie wieżowców w centrum
      Gdańska czy we Wrzeszczu. I przede wszystkim nie zgadzam się z prowincjonalną
      teorią, forsowaną w Trójmieście, że symbolem miasta XXI wieku są drapacze chmur
      w historycznych centrach. Amsterdam jest na wskroś nowoczesnym miastem, a nie ma
      tam wieżowców nad kanałami!
      • Gość: mestwinus Brońmy Gdańska przed Eko-oszołomami IP: *.164.wmc.com.pl 12.02.08, 17:56
        Artykuł bardzo trefnie przedstawia rzeczywistość. Miasto potrzebuje
        hoteli i innych inwestycji. tzw. Park Reagana już w znacznej
        części zdążył zarosnąć chwastami. Po prostu nie ma w okolicy dość
        ludzi zainteresowanych jego zwiedzaniem. Tylko dzięki inwestycjom
        Gdańsk przestanie się wyludniać ,a Parki znajdą spacerowiczów. Tak
        naprawde brakuje nam Ogrodu Botanicznego z prawdziwego zdarzenia ,a
        nie kolejnych połaci trawników i chaszczy w których hula wiatr i
        pijacy.
        • antypolityk1 Brońmy Gdańska przed Ekożercami 13.02.08, 10:13
          Widać nie byłeś nigdy w tym Parku. Masz zero pojęcia o parkach i ich
          funkcjonowaniu. Stąd piszesz takie farmazony. Jesteś podatny na
          cwaniacką propagandę inwestorów. Tylko, że oni mają również Twoje
          zachcianki w d... Kiedyś sam się o tym przekonasz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka