Dodaj do ulubionych

Opowieść Rosjanki, szefowej obrad UNESCO w Gdańsku

01.09.03, 00:58
"...pierwszy w historii oboz koncentracyjny..."...????
Nie dziwie sie tym slowom....jakby nie bylo, to tylko 1600km od
Bieguna Polnocnego....
Tam, to pewnie do dzisiaj nie slyszeli o tym, komu sie to
pierwszenstwo nalezy....
Tylko, ze bylo to w kraju, po lini prostej....ale od Bieguna
Poludniowego....na przelomie 19-go i 20-go wieku....
I ...zaszczytna, piersza nagroda, przypadla....jak zwykle i bez
zdziwienia.....Brytyjczykom .
Ciekawe czy ktokolwiek zgadnie ....co to byl za kraj...:-)
I....ile kobiet, dzieci i starcow tam zaglodzili ?
Mezczyzn to raczej tam nie bylo.....oni walczyli z Brytonami...

les1
Obserwuj wątek
    • Gość: roberto Pierwszy oboz koncentracyjny to dzielo Anglikow !!!!!! IP: 148.122.35.* 01.09.03, 05:45
    • Gość: Łukasz Zapewne chodzi ci o wojnę burską... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.03, 13:48
      ...i obozy, które Angole zakładali w RPA, przy granicy z
      Transwalem. Sęk w tym, że najprawdopodobniej palma
      pierwszeństwa należy się tu Hiszpanom, którzy wpadli na ten
      pomysł kilka lat wcześniej, udupiając za płotem i zasiekami
      część ludności Kuby w czasie wojny hiszpańsko-amerykańskiej w
      1898 r. I kto powiedział, że Hiszpanie są leniwi i mało
      kreatywni? ;))

      olczyki@hot.pl
      • Gość: Filozof Re: IP: *.oecd.org / 172.20.6.* 01.09.03, 17:13
        Anglicy, Rosjanie, Hiszpanie, czy Niemcy?

        Makabryczne wspolzawodnictwo! Znamienne jest natomiast uznanie
        przez Rosjan roli polskiej "Solidarnosci" w historii Europy.


        Gość portalu: Łukasz napisał(a):

        > ...i obozy, które Angole zakładali w RPA, przy granicy z
        > Transwalem. Sęk w tym, że najprawdopodobniej palma
        > pierwszeństwa należy się tu Hiszpanom, którzy wpadli na ten
        > pomysł kilka lat wcześniej, udupiając za płotem i zasiekami
        > część ludności Kuby w czasie wojny hiszpańsko-amerykańskiej w
        > 1898 r. I kto powiedział, że Hiszpanie są leniwi i mało
        > kreatywni? ;))
        >
        > olczyki@hot.pl
    • Gość: Filozof Re: opowieść Rosjanki w Gdansku IP: *.oecd.org / 172.20.6.* 01.09.03, 17:09
      Pozytywna strona tego wystapienia to uznanie
      dziedzictwa "Solidarnosci". Polemika o palme pierwszenstwa w
      zakladaniu obozow koncentracyjnych nie jest pozadana. Przy
      okazji, milo uslyszec, ze Mariusz Wilk nie przepadl bez sladu.
      • Gość: Łukasz Drogi Filozofie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.03, 17:19
        Pożądana jest rzetelność dziennikarska, ot co. I do tego nasze
        posty wymiernie się przyczyniają. Może autorka miała na myśli
        pierwszy "gułag", czyli specyficznie rosyjski obóz
        koncentracyjny? Ba... cóż z tego? Przecież to oczywiste. Nie
        wiem, czy ktoś jeszcze zakładał gułagi poza Rosjanami. Takie
        lapsy coraz częściej pojawiają się na łamach tej niegdyś
        szanowanej przeze mnie gazety. I to nie tylko w
        prowincjonalnych dodatkach, gdzie pracują prowincjonalni
        dziennikarze, ale również w wydaniu centralnym (ten słynny Nowy
        Jork na zachodzie USA chyba wszyscy wciąż pamiętają), gdzie
        powinna pracować śmietanka tego zawodu. Płakać się chce...
        • Gość: Sidorowski Re: Drogi Panie Lukaszu IP: *.net81-64-37.noos.fr 01.09.03, 22:14
          Przylaczam sie do Panskiego placzu. Filozof jest zbyt poblazliwy dla
          ignorancji. Byc moze dlatego, iz on wie, ze nic nie wie. Czytal Pan
          Czapskiego? Na nieludzkiej ziemi.



          Gość portalu: Łukasz napisał(a):

          > Pożądana jest rzetelność dziennikarska, ot co. I do tego nasze
          > posty wymiernie się przyczyniają. Może autorka miała na myśli
          > pierwszy "gułag", czyli specyficznie rosyjski obóz
          > koncentracyjny? Ba... cóż z tego? Przecież to oczywiste. Nie
          > wiem, czy ktoś jeszcze zakładał gułagi poza Rosjanami. Takie
          > lapsy coraz częściej pojawiają się na łamach tej niegdyś
          > szanowanej przeze mnie gazety. I to nie tylko w
          > prowincjonalnych dodatkach, gdzie pracują prowincjonalni
          > dziennikarze, ale również w wydaniu centralnym (ten słynny Nowy
          > Jork na zachodzie USA chyba wszyscy wciąż pamiętają), gdzie
          > powinna pracować śmietanka tego zawodu. Płakać się chce...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka