Dodaj do ulubionych

Dakad na wakacje?

09.01.02, 10:52
Jestem tutaj zupelnie nowy, wiec nie mam pojecia czy taki watek juz sie
pojawial.
A jezeli juz kiedys na ten temat tu debatowano, to chyba nie zaszkodzi znow o
tym podyskutowac.
Chcialbyn aby forumowicze zdradzali innym ciekawe miejsca, gdzie mozna spedzic
wakacje (letnie a nawet o innej porze roku, z dziatwa i bez, romantycznie we
dwoje lub wrecz samemu, w kraju i za granica, itd. itd.)
Zapraszam do dyskusji, bo pomimo, ze to dopiero poczatek stycznia.
J.
Obserwuj wątek
    • zoppoter Re: Dakad na wakacje? 09.01.02, 11:05
      Ha, doskonały pomysł. Jak wygospodaruję sobie tak z pół godzinki czasu, to napiszę...
    • petelka Re: Dakad na wakacje? 09.01.02, 11:47
      Piękny temat, szczególnie na taki szaro bury dzień jak dzisiejszy. Dwa lata
      temu odkryłam Pojezierze Drawskie a w szczególności okolice Czaplinka i
      zakochałam sie w tych terenach, jeszcze stosunkowo dzikich, jeszcze nie
      rozdeptanych przez turystów, z niezliczoną iloscią jezior, lasów, starych
      pałaców, dworków. Zamykam oczy i znowu widzę rozsrebrzone wody wielkiego
      Drawska, ruiny zamku Drahim, postać drewnianego rybaka na rynku Czaplinka,
      kościół zbudowany na resztkach murów starego zamku joanitów, 600-letni dąb
      pochylający się nad chatynką, która pasowałaby do bajki "Był sobie dziad i
      baba..", zagubiną w lasach wioskę, widok ze Spycznej Góry, gdzie wydawało nam
      się, że jesteśmy jedynymi ludźmi na świecie. Znowu widzę Borne-Sulinowo,miasto
      w lesie, miasto ptaków, o dziwnie splatającej się historii, usiłujące
      zaistnieć...
      Gdy wyjeżdżaliśmy stamtąd, obiecywaliśmy sobie, że koniecznie wrócimy. W
      zeszłym roku nie udało się, ale może w tym...
      Pozdrowienia
      • zoppoter Zabrałaś mi temat!!!!!! 09.01.02, 12:15
        Pojezierze Drawskie jest moje! Dodam jeszcze uroczy górski Połczyn Zdrój i najpiękniejsze (zaraz za
        Sopotem i Gdańskiem) miasto w Polsce, Szczecinek, wspaniale utrzymane i zadbane, jak na polskie
        realia oczywiście. I cos z mojego podwórka, doskonale zachowana linia kolejowa
        Runowo-Drawsko-Złocieniec-Czaplinek -Szczecinek, niestety wciąż zagrożona likwidacją. Inne juz są
        polikwidowane, a przecież turystyka kolejowa to taka fajna sprawa, Niemcy płacą wielkie pieniądze za
        możliwość podróży starodawnym pociągiem przez tak piękne okolice. Ale PKP widać nie potrzebują
        pieniędzy...
        Regularnie jeżdżę do Szczecina, czasem to podróż samochodem, wtedy ZAWSZE jadę przez
        Szwajcarię Kaszubską i Pojezierze Drawskie, główna drogę zostawiam ciężarówkom i maniakom
        prędkości i śmierci. I zawsze jestem zachwycony tamtymi stronami. Kiedyś się tam wyprowadzę na
        wieś...
        • petelka Re: Zabrałaś mi temat!!!!!! 09.01.02, 12:40
          zoppoter napisał(a):

          > Pojezierze Drawskie jest moje! Dodam jeszcze uroczy górski Połczyn Zdrój i najp
          > iękniejsze (zaraz za
          > Sopotem i Gdańskiem) miasto w Polsce, Szczecinek, wspaniale utrzymane i zadbane
          > , jak na polskie
          > realia oczywiście.

          Bardzo mi przykro ale nie oddam Ci Pojezierza Drawskiego za żadne skarby świata!
          Ono jest moje :))))

          I cos z mojego podwórka, doskonale zachowana linia kolejowa
          > Runowo-Drawsko-Złocieniec-Czaplinek -Szczecinek, niestety wciąż zagrożona likwi
          > dacją. Inne juz są
          > polikwidowane, a przecież turystyka kolejowa to taka fajna sprawa, Niemcy płacą
          > wielkie pieniądze za
          > możliwość podróży starodawnym pociągiem przez tak piękne okolice. Ale PKP widać
          > nie potrzebują
          > pieniędzy...

          To też jest sprawa, która delikatnie mówiąc bulwersuje mnie. Gdy spojrzę na mapę
          Borów Tucholskich, teoretycznie poprzecinaną torami wzdłuż i wszerz i porównam to
          z realnie kursującymi pociągami, to mnie szlag trafia!!!

          > Regularnie jeżdżę do Szczecina, czasem to podróż samochodem, wtedy ZAWSZE jadę
          > przez
          > Szwajcarię Kaszubską i Pojezierze Drawskie, główna drogę zostawiam ciężarówkom
          > i maniakom
          > prędkości i śmierci. I zawsze jestem zachwycony tamtymi stronami. Kiedyś się ta
          > m wyprowadzę na
          > wieś...

          To jeszcze dopiszę o wiosce Studniczka (Studniczki?) oczywiście też na terenie
          Pojezierza, wiosce BEZ PRĄDU! Natknęłam się tam na opuszczoną chatkę i zamarzyło
          mi się, aby została moją. Niestety od naszych gospodarzy dowiedziałam się, że
          jest już kupiona:((((

          A jeszcze jedno: jak będziesz przejeżdżał kiedyś przez Czaplinek i miał możliwość
          zatrzymania się na chwilę, to zajrzyj do Izby Muzealnej, znajdującej się przy
          rynku. Ciekawa jestem czy nadal zajmuje się nią p. Marzena, wspaniała pasjonatka
          Czaplinka i jego okolic.
          Pozdrowienia:))))
          • zoppoter Re: Zabrałaś mi temat!!!!!! 09.01.02, 12:55


            >
            > Bardzo mi przykro ale nie oddam Ci Pojezierza Drawskiego za żadne skarby świata
            > !
            > Ono jest moje :))))

            Nic z tych rzeczy, moje! No, ale byłbym skłonny do negocjacji na temat podziału... według zakresu
            zainteresowań.

            >
            > I cos z mojego podwórka, doskonale zachowana linia kolejowa
            > > Runowo-Drawsko-Złocieniec-Czaplinek -Szczecinek, niestety wciąż zagrożona
            > likwi
            > > dacją. Inne juz są
            > > polikwidowane, a przecież turystyka kolejowa to taka fajna sprawa, Niemcy
            > płacą
            > > wielkie pieniądze za
            > > możliwość podróży starodawnym pociągiem przez tak piękne okolice. Ale PKP
            > widać
            > > nie potrzebują
            > > pieniędzy...
            >
            > To też jest sprawa, która delikatnie mówiąc bulwersuje mnie. Gdy spojrzę na map
            > ę
            > Borów Tucholskich, teoretycznie poprzecinaną torami wzdłuż i wszerz i porównam
            > to
            > z realnie kursującymi pociągami, to mnie szlag trafia!!!

            Przy analizie kosztów i negocjacjach z samorządami PKP podają niekiedy 10-krotnie wyższe koszty
            utrzymania takich linii niż niezależne ekspertyzy. Ciekawostka.

            >

            >
            > To jeszcze dopiszę o wiosce Studniczka (Studniczki?) oczywiście też na terenie
            > Pojezierza, wiosce BEZ PRĄDU! Natknęłam się tam na opuszczoną chatkę i zamarzył
            > o
            > mi się, aby została moją. Niestety od naszych gospodarzy dowiedziałam się, że
            > jest już kupiona:((((
            >
            > A jeszcze jedno: jak będziesz przejeżdżał kiedyś przez Czaplinek i miał możliwo
            > ść
            > zatrzymania się na chwilę, to zajrzyj do Izby Muzealnej, znajdującej się przy
            > rynku. Ciekawa jestem czy nadal zajmuje się nią p. Marzena, wspaniała pasjonatk
            > a
            > Czaplinka i jego okolic.
            > Pozdrowienia:))))

            Mam ją pozdrowić? Będzie wiedziała, kto to jest Pętelka...?

            • zoppoter Aha... 09.01.02, 12:57
              Ja Drawskie znalazłem 3 lata temu, a Ty tylko 2, jest moje przez zasiedzenie hi hi hi
              • petelka Re: Aha... 09.01.02, 13:07
                zoppoter napisał(a):

                > Ja Drawskie znalazłem 3 lata temu, a Ty tylko 2, jest moje przez zasiedzenie hi
                > hi hi
                Ale w moim wypadku była to stara, odnowiona miłość, po pierwszy raz byłam na tych
                terenach mając 16-17 lat, a to już dosyć zamierzchła historia:)))
                A co do p. Marzeny, to nie będzie wiedziała, kto to jest Petelka. Możesz
                pozdrowić ją od dwojga turystów z Gdańska, którzy mieszkali w Domu pod Psem w
                Psich Głowach i których spotkała w pod koniec sierpnia 2000 r. na imprezie
                rodzinnej na Wichrowych Wzgórzach:)
                No widzisz i w ten sposób przypomniałeś mi surrealistyczne Wichrowe Wzgórza...

                • zoppoter łeeeee 09.01.02, 13:10
                  To ja tam już bywałem w dzieciństwier, ale wtedy jeszcze nie umiałem docenić piekna tych terenów.
                  Toteż tamtych wizyt nie wliczam...
                  • petelka Re: Zoppoter poczekaj! 09.01.02, 13:22
                    Co do negocjacji nt. podziału to poczekaj do jutra. W domu wyciagnę mapę,
                    przejrzę jeszcze raz przewodniki i wtedy możemy negocjować. Na pewno nie oddam
                    Czaplinka i jeziora Komorze i chyba chciałabym miec Zalewy Nadarzyckie, ale
                    muszę przyjrzeć się jak to wypadnie terytorialnie:)))
                    • zoppoter Spoooko. 09.01.02, 13:29
                      Starczy dla wszystkich. Zresztą możemy podzielic nie terytorialnie, tylko według zainteresowań. Na
                      przykład architektura i koleje dla mnie, romantyczne wzgórza i rybacy dla Ciebie, tylko, że zaraz się w to
                      wtrąci moja żona, Lucy już zgłosiła akces... Coś mi to pachnie komuną, wszystko wspólne...
                • lucy_z Re: Aha... 09.01.02, 13:12
                  petelka napisał(a):

                  No widzisz i w ten sposób przypomniałeś mi surrealistyczne Wichrowe Wzgórza...

                  No nie bądźcie tacy... ja też chcę kawałek;))
                  A czy te koleje to wąskotorowe?????? Pozdrawiam :)))
                  • zoppoter Re: Aha... 09.01.02, 13:27

                    > No nie bądźcie tacy... ja też chcę kawałek;))

                    Hmmm... A co nam dasz?

                    > A czy te koleje to wąskotorowe?????? Pozdrawiam :)))

                    Wąskotorowe już od dawna polikwidowane oprócz dwóch krótkich liniii koło Gryfic. Nieco na płn-zach. od
                    Pojezierza, tam jeszcze zdarzają sie turystyczne przejazdy.

                  • petelka Re: Aha... 09.01.02, 13:27
                    lucy_z napisał(a):

                    > petelka napisał(a):
                    >
                    > No widzisz i w ten sposób przypomniałeś mi surrealistyczne Wichrowe Wzgórza...
                    >
                    > No nie bądźcie tacy... ja też chcę kawałek;))

                    Przykro mi Lucy, ale jak widzisz już w dwójkę mamy kłopoty co do ustalenia praw
                    włsności:))))

                    > A czy te koleje to wąskotorowe?????? Pozdrawiam :)))

                    Koleje są normalnotorowe, ale o tym to ci pewnie Zoppoter więcej opowie.
                    Pozdrowienia:)))

                    • zoppoter Borne 09.01.02, 13:35
                      No, Borne Sulinowo moge oddać bez walki, jakoś nie rzuciło mnie na kolana, choć miasto na bazie
                      koszar, to niewątpliwie ciekawostka...
                      A na jeziorze Pile, na wisnę 1999 roku pierwszy raz w życiu widziałem perkozy. Prawdziwe!
                      • petelka Re: Borne 09.01.02, 13:48
                        zoppoter napisał(a):

                        > No, Borne Sulinowo moge oddać bez walki, jakoś nie rzuciło mnie na kolana, choć
                        > miasto na bazie
                        > koszar, to niewątpliwie ciekawostka...

                        Borne zauroczyło mnie nie ze względu na jego urodę, ale fakt że na naszych oczach
                        powstaje tam nowe miasto. Miałam wrażenie, że tak musiały wyglądać miasta na tzw.
                        terenach odzyskanych, zasiedlanych po II wojnie.

                        > A na jeziorze Pile, na wisnę 1999 roku pierwszy raz w życiu widziałem perkozy.
                        > Prawdziwe!

    • ja.nusz Re: Dakad na wakacje? 09.01.02, 13:37
      Dostalismy tak piekna lekcje z Pojezierza Drawskiego, ze na pewno nie ja jedyny
      tam sie wybiore w najblizszym czasie. Pojade tam chocby po to aby sprawdzic te
      wioske bez pradu (cos mi sie nie chce wierzyc, chyba cos oszukujecie).
      A teraz, kiedy juz wszyscy wiemy, jak sliczny jest Czaplinek i okolice czekamy
      na dalsze propozycje. Chcialbym jeszcze tylko sie dowiedziec jak bedzie
      wygladala mapa tych okolic po tym jak juz dokonacie rozbioru Pojezierza (oby
      nie skonczylo sie to IV-tym rozbiorem Polski).
      Czekam(y) J.
      • petelka Re: Dakad na wakacje? 09.01.02, 13:43
        ja.nusz napisał(a):

        > Dostalismy tak piekna lekcje z Pojezierza Drawskiego, ze na pewno nie ja jedyny
        >
        > tam sie wybiore w najblizszym czasie. Pojade tam chocby po to aby sprawdzic te
        > wioske bez pradu (cos mi sie nie chce wierzyc, chyba cos oszukujecie).

        Naprawdę istnieje, a przynajmniej istniała w 2000r. Jeżeli już ją znajdziesz, to
        koniecznie zajdź nad znajdujące się w pobliżu jezioro Studnica.

        > A teraz, kiedy juz wszyscy wiemy, jak sliczny jest Czaplinek i okolice czekamy
        > na dalsze propozycje. Chcialbym jeszcze tylko sie dowiedziec jak bedzie
        > wygladala mapa tych okolic po tym jak juz dokonacie rozbioru Pojezierza (oby
        > nie skonczylo sie to IV-tym rozbiorem Polski).

        Mam nadzieję, że się dogadamy:)))

        > Czekam(y) J.

      • zoppoter Re: Dakad na wakacje? 09.01.02, 13:56
        OK, Dolny Śląsk i Sudety. Miasteczka (Karpacz, Szklarska Poręba, Lubań, Leśna) przytulone do gór,
        wyglądające (to w końcu ziemie poniemieckie) jak na filnie o Alpach. Architektura z wszechobecnym
        murem szachulcowym i werandami żywcem wyjętymi z sopockich XIX-wiecznych willi letniskowych.
        Niesamowite widoki, jak to w górach. Bystrzyca Kłodzka, miasteczko jak z Alp we Włoszech, bardziej
        pinonowe niz poziome. Kłodzko z lochami pod Starym Miastem i z twierdzą z czasów wojny 30-letniej.
        Kotlina Kłodzka... nie do opowiedzenia. Bolesławiec ze śliczną Starówką i muzeum ceramiki tam
        wytwarzanej (wuroby zwane przez Ślązaków "buncloki", od niemieckiej nazwy miasta Bunzlau).
        Lubomierz, miasteczko z "Samych Swoich" wraz z muzeum Karguli i Pawlaków. Zgorzelec/Görlitz,
        dobrze zachowane i odnawiane XIX miasto z architekturą secesyjną i eklektyczną.
        I nieprzeliczone, zarośnięte, pordzewiałe opuszczone linie kolejowe i równie opuszczone czasem
        całkiem duże dworce... Ruiny jeszcze z 1945 roku w Legnicy, w Głogowie, w Żarach... Nie wszystko
        jest piekne na tym swiecie.
      • petelka Re: Dakad na wakacje? 09.01.02, 14:14
        OK - Wysosczyzna Elbląska z rzadkim połaczeniem krajobrazu wysoczyznowego z
        krajobrazem morskim, ze zboczami sięgającycmi do 100m i jarami o głębokości do
        60m. A na Wysoczyźnie: Kadyny z pięknym, barokowym pałacem, 1000-letnim dębem,
        obeliskiem upamietniającym 1-szą wizytę cesarza Wilhelma II, Łęcze ze skorupą
        wiatraka holenderskiego, senne Tolkmicko z zachowanym b. ładnym budynkiem Linii
        Kolejowej Nadzalewowej (znajdź wątek "Boczne drogi" - tam pisałam o tej kolei)
        no i oczywiście z miastem Kopernika - Fromborkiem.
        I tylko nie wiem jak tam bedzie z kapielą w wodach Zalewu Wiślanego, chociaż
        zdaje się, że część plaż już została dopuszczona do uzytku.
        Pozdrowienia
        • zoppoter Re: Dakad na wakacje? 09.01.02, 14:26

          > obeliskiem upamietniającym 1-szą wizytę cesarza Wilhelma II, Łęcze ze skorupą
          > wiatraka holenderskiego, senne Tolkmicko z zachowanym b. ładnym budynkiem Linii
          >
          > Kolejowej Nadzalewowej (znajdź wątek "Boczne drogi" - tam pisałam o tej kolei)


          Jeśli dobrze kojarzę, to powstanie tej linii koljeowej miało ścisły zwiazek z wizytą cesarza Wilhelma.
          • petelka Re: Dakad na wakacje? 09.01.02, 14:46
            zoppoter napisał(a):

            >
            > > obeliskiem upamietniającym 1-szą wizytę cesarza Wilhelma II, Łęcze ze skor
            > upą
            > > wiatraka holenderskiego, senne Tolkmicko z zachowanym b. ładnym budynkiem
            > Linii
            > >
            > > Kolejowej Nadzalewowej (znajdź wątek "Boczne drogi" - tam pisałam o tej ko
            > lei)
            >
            >
            > Jeśli dobrze kojarzę, to powstanie tej linii koljeowej miało ścisły zwiazek z w
            > izytą cesarza Wilhelma.

            Tego nie wiem. Wiadomości o Kolei czerpałam ze strony zalew.org.pl, gdzie
            pisano że budowę rozpoczęto w 1897 r. A wiesz może w którym roku była ta wizyta?
            • zoppoter Re: Dakad na wakacje? 09.01.02, 14:50
              Poszukam w szpargałach. Tak mi się coś majaczy, że zbudowano tę kolej specjalnie dla Wilhelma,
              żeby miał wygodny transport po okolicy, ale moge sie mylić. Poszukam...
              • zoppoter Zagalopowałem sie trochę. 10.01.02, 08:47
                Choc nie całkiem. Linia Zalewowa zbudowana w ostatnich latach XIX wieku miała swój początek na
                stacji Elbing Stadt (dzisiaj Elbląg Zdrój) i prowadziła przaz Tolkmicko do Braniewa. Połączenie z
                dworcem Elbing Ostbahnhof (dzisiaj Elbląg Główny) przebiegało od wschodniej strony ówczesnego
                miasta. Wkrótce nastąpił szybki rozwój terytorialny Elbląga (podobnie jak w innych miastach) i owe
                połączenie znalazło się między domami i podwórkami. Z tego względu ograniczono na nim ruch
                osobowy do sezonowego cesarskiego pociągu specjalnego, którym Wilhelm dojeżdżał do swoich
                posiadłości opodal Kadyn. Kadyny to była taka nietypowa stacja na terenie prywatnym, przeznaczona
                tylko dla obsługi arystokracji dojeżdżającej do swoich letnich rezydencji.
                A to połączenie przez środek miasta dopiero w 1982 roku zastąpiono obwodnicą kolejową od
                zachodniej strony miasta.
        • zoppoter Re: Dakad na wakacje? 09.01.02, 14:52
          Jest jeszcze ciąg szlaku wodnego elbląsko-ostródzkiego, ze śluzami i odcinkami lądowo-szynowymi.
          Jedyne takie urządzenie w Europie, niestety przejazd drogi jak cholera, cos ponad 100 zł za twarz...
          • petelka Re: Dakad na wakacje? 09.01.02, 15:02
            zoppoter napisał(a):

            > Jest jeszcze ciąg szlaku wodnego elbląsko-ostródzkiego, ze śluzami i odcinkami
            > lądowo-szynowymi.
            > Jedyne takie urządzenie w Europie, niestety przejazd drogi jak cholera, cos pon
            > ad 100 zł za twarz...
            Taniej - normalny 72 zł, ulgowy 54 zł.


            • zoppoter Re: Dakad na wakacje? 09.01.02, 15:10
              Pocieszające, ale i tak drogo. Komu ulgi przysługują?
              • lucy_z Re: Dakad na wakacje? 09.01.02, 17:08
                zoppoter napisał(a):

                > Pocieszające, ale i tak drogo. Komu ulgi przysługują?

                Petelko i Zoppoter:)))))
                Bardzo miło i ciekawie to opisaliście i świetnie się z Wami podróżowało, chcę
                jeszcze z Wami gdzieś się wybrać jutro:))) Pozdrawiam :)))))
            • balba Re: Dakad na wakacje? 10.01.02, 11:38
              petelka napisał(a):

              > zoppoter napisał(a):
              >
              > > Jest jeszcze ciąg szlaku wodnego elbląsko-ostródzkiego, ze śluzami i odcin
              > kami
              > > lądowo-szynowymi.
              > > Jedyne takie urządzenie w Europie, niestety przejazd drogi jak cholera, co
              > s pon
              > > ad 100 zł za twarz...
              > Taniej - normalny 72 zł, ulgowy 54 zł.
              >
              > Zdarzyło mi się w zeszłym roku przeżyć uroki tego zabytku. Frajda nie mała, pod
              warunkiem, że jest pogoda i można siedzieć na górnym pokładzie stateczku.
              Wypływałam z Elbląga, zaraz za nim wpływa się na jezioro Drużno: długie, dzikie
              i ... monotonne. Potem sam kanał: brzegi w przeważającej części nieuregulowane,
              oklica dziewicza, piekne widoki. Żadnych samochodów, spalin, sklepów, kramów itp.
              Śluzy ciekawe, choć po szóstej straciłam orientację, która jest która. Dużo
              niemieckich wycieczek, nie wiedzieć czemu posiadających stałe pierwszeństwo w
              śluzowaniu. Czy warta skórka wyprawki? Na pewno tak, choć cena wysoka, warto choć
              raz "zaliczyć" ten szlak. Osobiście połączyłabym te atrakcje jednak z np wypadem
              rowerowym: można wysiąść na dowolnej śluzie i zadekować się ponownie parę
              kilometrów dalej, ew. pokręcić się po wspaniałej okolicy i zabrać rejsem
              powrotnym. Można by te wycieczke na pewno uatrakcyjnić. I tak gorąco polecam ;))
      • petelka Re: Do Lucy i Zoppotera! 10.01.02, 08:57
        Cześć Wam! Na razie nie bardzo mam czas, zajrzałam tutaj tylko na chwilkę, ale
        postaram się wrócić jak tylko będę mogła.
        Odnośnie Żeglugi Elbląsko-Ostródzkiej, albo Ostródzko-Elbląskiej (nie wiem jak
        jest teraz, bo oni co roku przeciagając linę walczą o to, która nazwa powinna
        byc pierwsza)to polecam ich stronę internetową www.zegluga.com.pl.
        Pozdrowienia i do usłyszenia:)))
      • petelka Re: Dakad na wakacje? 10.01.02, 14:44
        ja.nusz napisał(a):

        > Pojade tam chocby po to aby sprawdzic te
        > wioske bez pradu (cos mi sie nie chce wierzyc, chyba cos oszukujecie).

        A wiesz, że przypomniało mi to inne magiczne miejsce. Byłam kiedyś na spływie
        Krutynią, przedłużonym o jez. Nidzkie. I właśnie nad tym jeziorem zatrzymaliśmy
        się na nocleg w ośrodku wypoczynkowym, również pozbawionym elektryczności. Stało
        tam kilka domków letniskowych starego typu - takie psie budy, obok było pole
        namiotowe i wielka drewniana świetlica z kuchnią na węgiel (drewno?). Jak
        niesamowicie wygladało, gdy ciepłym wieczorem wczasowicze wychodzili przed domek
        i zasiadali przy lampach naftowych itp. A właścicielka już w styczniu miała
        wszystkie miejsca na sezon zarezerwowane!
        I tylko nie wiem czy ośrodek ten jeszcze istnieje?
        A poza tym słyszałam, że w Borach Tucholskich też można jeszcze natknąć się na
        domostwa pozbawione prądu. Ale tylko słyszałam - sama jeszcze nie natknęłam się.
    • zoppoter Nieszawa 10.01.02, 11:49
      NIeszawa. Maleńkie miasteczko na lewym brzegu Wisły między Toruniem a Włocławkiem. ma
      ciekawą historię. Pierwotnie osada Nieszawa znajdowała się tam gdzie dzisiaj lewobrzeżny Toruń. Z
      powodu konfliktu z Toruniem na tle myta, ceł, przywilejów kupieckich, decyzją któregos feudała została
      przeniesiona tam, gdzie jest do dzisiaj. Jest znana bardzo wielu ludziom w Polsce z filmu pod tytułem
      "Wiosna panie sierżancie" choc tam nazwano ją Trzebiatów (Trzebiatowo?). Nieszawa wygląda
      całkiem tak samo jak trzydzieści parę lat temu, gdy kręcono film. Jedynie prom na drugi brzeg Wisły
      jest lepszy, ma silnik, budkę sternika i inne kolory.
    • zoppoter Sopot...;o) 10.01.02, 11:58


      W Sopocie poza Monciakiem i Molem mamy:

      1. Ul. Czyżewskiego z Dworkiem Sierakowskich razem z ul. Obr. Westerplatte z willa Bergera i kładką.
      2. XIX-wieczna zabudowa letniskowa (werandy!) między ul. Haffnera i Winieckiego.
      3. Grodzisko na skarpie sopockiej nad ul. Haffnera
      4. ciągnący sie od granicy z Orłowem Park Północny z Placem Mancowym
      5. Park Południowy z Łazienkami Południowymi
      6. ul. Parkowa
      7. Potok Haffnera razem z przyległym parkiem obok Ratusza
      8. ulice Marii Curie-Skłodowskiej, Lipowa, Władysława IV i Dębowa (tu czas jakby się zatrzymał przed
      wojną...), czyli kwartał między skarpą sopocką, ul. 3.Maja, ul. Kościuszki i parkiem obok Ratusza.
      9. ul. Armii Krajowej od Reja do 1.Maja wraz z uliczkami odchodzącymi w stronę lasu.
      10. Dolina Prątki ze stawem zwanym Morskim Okiem i od niedawan Chata Góralską
      11. Lisie Wzgórze, czyli ulice Księżycowa, Okrężna, Słoneczna
      12. Stary Kamienny Potok czyli ulice Małopolska i Obodrzyców

      No i Lasy, gdzie można znaleźć slady Wielkiej Gwiazdy, toru saneczkowego,
      skoczni narciarskiej, prehistorycznych kurhanów i okopów z 1945 roku.

      • lucy_z Re: Sopot...;o) 10.01.02, 17:18
        zoppoter napisał(a):

        >
        >
        > W Sopocie poza Monciakiem i Molem mamy:
        >
        > 1. Ul. Czyżewskiego z Dworkiem Sierakowskich razem z ul. Obr. Westerplatte z wi
        > lla Bergera i kładką.


        Wymieniłeś ul. Czyżewskiego! Czy wiesz, że tu na forum bywa jego prawnuczka?????
        Nie ma teraz czasu ale jak będzie miała to może trochę więcej o pradziadku
        napisze.:)))) Ja ją do tego namówię:)
    • balba Re: Dakad na wakacje? 10.01.02, 12:07
      Jeszcze chciałam baaardzo polecic wycieczkę wschodnia granica Polski: tak od
      Augustowa przez Białowieże (uwaga na gzy ;)), Janów Podlaski - przepiękna
      stadnina koni, chyba nie trzeba nic dodawac, Chełm, Włodawa i cudowny Zamość.
      Jadąc we wrzesniu mozna zahaczyć o "Chmielaki" w Krasnymstawie-czyli święto
      piwa. To wycieczka dla ludzi nie lubiących tłumów, którym sie nie śpieszy i
      lubią klimat. Nie zliczę wszystkich siółek i miasteczek, które po drodze
      mijałam, polecam jednak dość powolny środek transportu: rower, melex, trabancik
      itp. Warto się nasycić tą trasą. Miłych wrażeń!
      • petelka Re: Dakad na wakacje? 10.01.02, 12:19
        balba napisał(a):

        > Jeszcze chciałam baaardzo polecic wycieczkę wschodnia granica Polski: tak od
        > Augustowa przez Białowieże (uwaga na gzy ;)), Janów Podlaski - przepiękna
        > stadnina koni, chyba nie trzeba nic dodawac, Chełm, Włodawa i cudowny Zamość.
        > Jadąc we wrzesniu mozna zahaczyć o "Chmielaki" w Krasnymstawie-czyli święto
        > piwa. To wycieczka dla ludzi nie lubiących tłumów, którym sie nie śpieszy i
        > lubią klimat. Nie zliczę wszystkich siółek i miasteczek, które po drodze
        > mijałam, polecam jednak dość powolny środek transportu: rower, melex, trabancik
        >
        > itp. Warto się nasycić tą trasą. Miłych wrażeń!
        O! Napisałaś o jednym z moich marzeń. "Polska egzotyczna", "Ściana wschodnia" to
        tereny, które jak do tej pory znam tylko z lektury a bardzo chciałabym kiedys je
        odwiedzić a jeszcze lepiej przemierzyć całe od Suwałk do Zamościa. Mam nadzieję,
        że kiedyś mi się to uda.
        Pozdrowienia:)

        • zoppoter A ja się boję... 10.01.02, 12:23
          też bym tam pojechał, ale troche sie boję. To tereny opanowane przez mafie zza wschodniej granicy...
          • petelka Re: A ja się boję... 10.01.02, 12:53
            zoppoter napisał(a):

            > też bym tam pojechał, ale troche sie boję. To tereny opanowane przez mafie zza
            > wschodniej granicy...
            Wygląda na to, że Balba tam była. Może podzieli się równiez swoim doświadczeniem
            w tym zakresie. A poza tym nie wiem, gdzie podziewa się Lucy. Może ona mieszkając
            bliżej południowo-wschodnich granic też mogłaby nam coś na ten temat powiedzieć.

            • zoppoter Co takiego...? 10.01.02, 13:00

              >. A poza tym nie wiem, gdzie podziewa się Lucy. Może ona mieszkaj
              > ąc
              > bliżej południowo-wschodnich granic też mogłaby nam coś na ten temat powiedzieć
              > .
              >

              Słucham...? Lucy mieszka w tamtych stronach i jeszcze nic tu nie napisała o tamtejszych miejscach
              wartych odwiedzenia? Lucy, co Ty, jaja sobie robisz? ;o)
              • petelka Re: LUCY!!!!! 10.01.02, 13:13
                zoppoter napisał(a):

                >
                > >. A poza tym nie wiem, gdzie podziewa się Lucy. Może ona mieszkaj
                > > ąc
                > > bliżej południowo-wschodnich granic też mogłaby nam coś na ten temat powie
                > dzieć
                > > .
                > >
                >
                > Słucham...? Lucy mieszka w tamtych stronach i jeszcze nic tu nie napisała o tam
                > tejszych miejscach
                > wartych odwiedzenia? Lucy, co Ty, jaja sobie robisz? ;o)

                No wczoraj to nie bardzo dopuściliśmy Lucy do głosu, ale dlaczego dzisiaj jej
                jeszcze nie ma to nie rozumiem.
                LUCY!!!! Odezwij się:))))

          • balba Re: A ja się boję... 10.01.02, 12:59
            Spróbuj tylko sobie wyobrazić mafię napadającą i porywającą w bliżej
            nieokreslona dal takiego np. trabanta! Nie ruszą, za słaba sieć usług
            introligatorskich ;))) A poważnie: na jakimś przydroznym kampie zdarzyło mi się
            zostawić kluczyki od auta na jego masce. Bardzo byłam zdziwiona, jak je tam
            zauważyłam po paru godzinach (zwłaszcza, że nie zauważyłam ich braku). W zadnej
            innej części Polski jak na razie nie czyłam sie tak wyluzowana jak tam. A!
            zapomniałam dodać: koło Augustowa znajduje sie przesympatyczny półwysep "Goła
            Zośka", z polem biwakowym na szczycie :) Polecam!
            • zoppoter Re: A ja się boję... 10.01.02, 13:06
              balba napisał(a):

              > Spróbuj tylko sobie wyobrazić mafię napadającą i porywającą w bliżej
              > nieokreslona dal takiego np. trabanta! Nie ruszą, za słaba sieć usług
              > introligatorskich ;)))

              No dobra, ale ja nie mam Trabanta, mam małego Fiata... Trabant niby drogi nie jest, ale jednak jego
              zakup podnosi koszt wyceczki...

              A poważnie: na jakimś przydroznym kampie zdarzyło mi się
              >
              > zostawić kluczyki od auta na jego masce. Bardzo byłam zdziwiona, jak je tam
              > zauważyłam po paru godzinach (zwłaszcza, że nie zauważyłam ich braku). W zadnej
              >
              > innej części Polski jak na razie nie czyłam sie tak wyluzowana jak tam. A!
              > zapomniałam dodać: koło Augustowa znajduje sie przesympatyczny półwysep "Goła
              > Zośka", z polem biwakowym na szczycie :) Polecam!

              No a zagrożenie na drogach, napady? Zdarzały się już takie historie... Może nie tyle koło Augustowa, co
              bliżej ruchliwych przejść granicznych.
              • balba Re: A ja się boję... 10.01.02, 13:37
                > No dobra, ale ja nie mam Trabanta, mam małego Fiata... Trabant niby drogi nie j
                > est, ale jednak jego
                > zakup podnosi koszt wyceczki...
                >
                > No a zagrożenie na drogach, napady? Zdarzały się już takie historie... Może nie
                > tyle koło Augustowa, co
                > bliżej ruchliwych przejść granicznych.
                Napady dotykają głównie Tiry ,auta ciężarowe i co bardzie luksusowe... Jesli nie
                wybierasz się w drogę 12 metrową przyczepą kempingową z satelita na dachu,
                doczepiona conajmniej do jakiegoś cherokee....
                Niestety ja tez obecnie nie mam trabancika (ach! co to był za wóz!)tylko troche
                większe autko, właśnie po to, zebym mogła jeszcze dalej i jeszcze więcej.
                Wychodzę z założenia, że zagrożenia mogą byc wszędzie takie same, a nie pojechać
                i nie zobaczyc tylko dlatego, że coś się może stać? To może nie bedę wstawać, bo
                upadnę? Nie chcę umierać w domu! :(( Tylko to, co sam zobaczysz i przezyjesz jest
                naprawdę Twoje, bo nikt Ci nie jest w stanie tego odebrać. oooo... ale się
                rozpędziłam... Jak juz się wybierzesz, daj znać, moge trzymac kciuki ;)) Dodam
                tyle, że spędzam tak kazdy urlop od 10 lat i nie wierzę, ze można spedzać je
                lepiej.
                • zoppoter Kiedy wreszcie będzie wiosna.... 10.01.02, 13:48
                  Ja z żoną (a teraz jeszcze z córeczką) zawsze wsiadamy w samochód, pakujemy namiot, mape
                  pomysł, w jaki region jedziemy i organizujemy sobie obóz wędrowny w wybranym regionie, Nie ma nic
                  lepszego. Tyle, ze nasze maleństwo byc może spowoduje zamianę namiotu na jakies kwatery,
                  chociaż, kto wie...
                  • balba Re: Kiedy wreszcie będzie wiosna.... 10.01.02, 14:25
                    zoppoter napisał(a):

                    > Ja z żoną (a teraz jeszcze z córeczką) zawsze wsiadamy w samochód, pakujemy nam
                    > iot, mape
                    > pomysł, w jaki region jedziemy i organizujemy sobie obóz wędrowny w wybranym re
                    > gionie, Nie ma nic
                    > lepszego. Tyle, ze nasze maleństwo byc może spowoduje zamianę namiotu na jakies
                    > kwatery,
                    > chociaż, kto wie...

                    Od paru lat, co roku wybieram sie przynajmniej na 1 spływ kajakowy. Warunki
                    wiadomo: mokro albo gorąco, kemping albo pole za stodołą, jak jest jakis sklepik
                    to jest papu, a jak nie to żelazne zupy w proszku. Ostatnio był z nami 5 letni
                    Krzyś... pierwszy raz wypłynął w wieku 18 m-cy (miał kapok szyty na miarę :)),
                    jak siedział na nocniku w kajaku, wystawał mu tylko czubek głowy.... Zaliczył juz
                    chyba więcej spływów niż ja i cała moja paczka razem wzięta. Czułam sie przy nim
                    jak neptek, słowo honoru. Hartuj córeczkę, mówię Ci, nie ma fajniejszego widoku
                    na biwaku, jak Krzyś wbijający śledzie łopatką do babek...
                    • zoppoter Re: Kiedy wreszcie będzie wiosna.... 10.01.02, 14:38
                      Tylko, że ona w najbliższe lato będzie miała dopiero 14 miesięcy... A właściwie to co to komu szkodzi,
                      hi hi hi
                      • balba Re: Kiedy wreszcie będzie wiosna.... 10.01.02, 14:49
                        zoppoter napisał(a):

                        > Tylko, że ona w najbliższe lato będzie miała dopiero 14 miesięcy... A właściwie
                        > to co to komu szkodzi,
                        > hi hi hi

                        no.. do śledzi troszku mała ;)) Ale za to nie musisz wymieniać namiotu na
                        większy, ha!
                  • lucy_z Re: Jestem, jestem :))))) 10.01.02, 14:31
                    Hm, obowiązki - nie było mnie.......

                    Czuję się wywołana do tablicy ;)))
                    Mieszkać gdzieś to nie koniecznie znać....
                    Z przyczyn rodzinnych, wszystkie urlopy co do dnia spędzałam w Gdańsku...
                    Mało tutejsze tereny znam. Nie umiem poza tym tak pięknie opisywać jak Wasza
                    trójka. Z zazdrością Was czytam :)))))
                    Oczywiście tereny są śliczne - całe pojezierze łęczyńsko-włodawskie, z
                    mnóstwem jezior objeździłam. Ale Wy macie równie piękne kaszubskie.....
                    Polecam Lublin, to piękne miasto jak również przepiękny Zamość. Co jeszcze. W
                    tych okolicach Nałęczów, miasteczko uzdrowiskowe, no i Kazimierz n.Wisłą, znany
                    na całą Polskę. Całe Roztocze jest piękne jak się lubi przyrodę. Żadnego
                    zagrożenia szczególnego nie ma, jest tak jak wszędzie. Raczej napady robią
                    Ukraińcy na swoich, czy na autokary ale są sprawy marginalne, naprawdę. W
                    ubiegłym roku z kolei urlop trochę spędziłam na Śląsku, resztę znowu w Gdańsku
                    a i jeszcze byłam we Lwowie. To miasto gorąco polecam. I co ja poradzę, że ja
                    jestem zakochana w Gdańsku i tam mnie zawsze ciągnie????? Jak widzicie nie
                    jestem tak jak Wy turystą, wypuszczającym się ciągle gdzieś w niezbadane
                    tereny:))
                    Do Waszej dyskucji brakuje jeszcze Kasi i Jaro, którzy tu już nie raz dali
                    popis wiedzy o ciekawych zabytkach i o miejscach nieodkrytych :))))
                    • petelka Re: Jestem, jestem :))))) 10.01.02, 14:53
                      lucy_z napisał(a):

                      Nie umiem poza tym tak pięknie opisywać jak Wasza
                      > trójka. Z zazdrością Was czytam :)))))

                      Lucy nie wierzę! Kilka twoich postów przeczytałam i wiem na pewno, że umiesz b.
                      ładnie pisać:))))

                      > Do Waszej dyskucji brakuje jeszcze Kasi i Jaro, którzy tu już nie raz dali
                      > popis wiedzy o ciekawych zabytkach i o miejscach nieodkrytych :))))

                      Brakuje. Jaro widzę, że jest b. zajęty (czytałaś jego wątek na forum Katowice,
                      jeżeli nie to przeczytaj). A Kasia.. wiesz może coś bliższego, jak tam daje sobie
                      radę?
                      Ja niestety zostanę jeszcze tylko parę minut.
                      Serdeczne pozdrowienia:))))

                      • lucy_z Re: Jestem, jestem :))))) 10.01.02, 15:14
                        petelka napisał(a):

                        Brakuje. Jaro widzę, że jest b. zajęty (czytałaś jego wątek na forum Katowice,
                        > jeżeli nie to przeczytaj). A Kasia.. wiesz może coś bliższego, jak tam daje sob
                        > ie
                        > radę?
                        > Ja niestety zostanę jeszcze tylko parę minut.
                        > Serdeczne pozdrowienia:))))
                        >
                        Znów mnie nie było i też zaraz idę:((((
                        Kasia teraz się uczy, właściwie dalej się uczy bo ma następny, państwowy
                        egzamin . Czasami tu wpada i pisze z kawiarenki, może niedługo będzie miała
                        internet w domu to tu będzie się udzielać. Również serdecznie Cię pozdrawiam:))
                      • lucy_z Re: Jestem, jestem :))))) 11.01.02, 18:04
                        petelka napisał(a):

                        . Jaro widzę, że jest b. zajęty (czytałaś jego wątek na forum Katowice,
                        > jeżeli nie to przeczytaj).

                        Przeczytałam! Jestem pod wrażeniem, to jest dopiero dyskusja!!!!!!!!!!
                    • balba Re: Jestem, jestem :))))) 10.01.02, 15:32
                      lucy_z napisał(a):


                      > no i Kazimierz n.Wisłą, znany na całą Polskę.
                      a w Kazimierzu podrożały znowy kogutki... juz 6 zł za sztukę! ja protestuję!
                      • Gość: lucy_z Re: Jestem, jestem :))))) IP: 192.168.0.* 10.01.02, 16:56
                        balba napisał(a):

                        > lucy_z napisał(a):
                        >
                        >
                        > > no i Kazimierz n.Wisłą, znany na całą Polskę.
                        > a w Kazimierzu podrożały znowy kogutki... juz 6 zł za sztukę! ja protestuję!

                        Ha, ha;))) Jak przyjedziesz, zaprotestujemy razem:))))
                        Dawno tam nie byłam:)
          • Gość: mat.pl Re: A ja się boję... IP: *.mofnet.gov.pl 10.01.02, 14:33
            zoppoter napisał(a):

            > też bym tam pojechał, ale troche sie boję. To tereny opanowane przez mafie zza
            > wschodniej granicy...
            Teraz to mnie zastrzeliłeś..................
            Część północna tzw. wschodniej ściany (tak naprawdę to po
            1945r. została ona za granicą) jest mi dość dobrze znana.
            Mafia to tam może jest, ale kamikaze jeżdżących nie tylko
            tirami, ale też samochodami osobowymi.
            Najważniejsze na trasie to uważać na samochody z wsch.
            rejestracjami (naklejki RUS, LV, LT, BYA, a bardziej
            na płd. UA).
            Dla miłośnika kolei wąskotorowej też się coś znajdzie.
            Jeżeli pojedziesz "16" to między Ełkiem i Augustowem
            natkniesz się za miejscowością Kalinowo na przejazd przez
            tory. Jeszcze niedawno widziałem jak kursował tam pociąg
            wąskotorowy do miejscowości Raczki.
            hej
            • zoppoter Re: A ja się boję... 10.01.02, 14:56

              > Teraz to mnie zastrzeliłeś..................
              > Część północna tzw. wschodniej ściany (tak naprawdę to po
              > 1945r. została ona za granicą) jest mi dość dobrze znana.
              > Mafia to tam może jest, ale kamikaze jeżdżących nie tylko
              > tirami, ale też samochodami osobowymi.
              > Najważniejsze na trasie to uważać na samochody z wsch.
              > rejestracjami (naklejki RUS, LV, LT, BYA, a bardziej
              > na płd. UA).

              No tak, ja trochę sie oparłem na plotkach, ale widzę z twoicch i Balby opowieści, że nie całkiem
              bzdurnych.

              > Dla miłośnika kolei wąskotorowej też się coś znajdzie.
              > Jeżeli pojedziesz "16" to między Ełkiem i Augustowem
              > natkniesz się za miejscowością Kalinowo na przejazd przez
              > tory. Jeszcze niedawno widziałem jak kursował tam pociąg
              > wąskotorowy do miejscowości Raczki.
              > hej

              W puszczy Białowieskiej samorząd próbuje uruchomic turystyczne przejazdy. A w Ełku jest skansen kolei
              normalnotorowych i wąskotorowych, tam też były (może i będą) organizowane podobne imprezy.

    • ja.nusz Re: Dakad na wakacje? 10.01.02, 16:58
      Musze pochwalic wszystkich, ktorzy dotychczas wzieli udzial w przeze mnie
      stworzonym watku (sam raczej milczalem, ale dowiedzialem sie mnostwo ciekawego).
      Na szczegolne wyroznienie zasluguje jednak kolega Zoppoter, ktory wykazuje sie
      zdumiewajaca wiedza na temat spraw zwiazanych z kolejo, ale oczywiscie nie
      tylko z kolejo.
      Czytajac tyle roznych wspanialych propozycji podrozowania po kraju ma sie
      zyczenie, aby przecietny czlowiek mogl zyc ze 150 lat w dobrym zdrowiu, bo
      inaczej czasu zabraknie.
      A propos Zoppotera a wlasciwie Sopotu jako takiego, to lezy przede mna taki
      dodatek do Dziennika Baltyckiego dokladnie sprzed roku; "Sopot w starych
      fotografiach" i widze tam takie pieknosci, ze najchetniej od razu bym odwiedzil
      znow ten kurort. Teraz nie dam rady ale na poczatku lutego na pewno.
    • zoppoter Tym razem bez kolei. 11.01.02, 08:43
      W Górach Świętokrzyskich w samym Swiętokrzyskim Parku Narodowym mamy kilkunastokilometrowy
      czerwony szlak, na którym znajdziemy:
      1. Góra Św. Krzyż, z klasztorem, w którego podziemiach jest m.in. krypta Jeremiego Wiśniowieckiego,
      a z samej góry są cudne widoki.
      2. wspaniale zalesione Łysa Góra, Łysica, z niezłymi widokami.
      3. Następny klasztor w miejscowości Św. Katarzyna
      4. Niezły spacerek na swieżym powietrzu.
    • petelka Re: Bory Tucholskie 18.01.02, 11:47
      No i Bory Tucholskie: olbrzymie połacie leśne i zagubione w nich stare domki,
      piaszczyste drogi, i Brda i Wda (Czarna Woda)- dwie największe rzeki tego
      regionu dobrze znane kajakarzom. O Borach wspominałam już w wątku "Boczne
      drogi" ale tym razem chciałabym powiedzieć o innych ciekawych miejscach.
      1. Akwedukt w Fojutowie - skrzyżowanie dwóch cieków wodnych: płynącej dołem
      Czerskiej Strugi i górą - Wielkiego Kanału Brdy. Podobno jest to najdłuższa i
      najmasywniejsza tego rodzaju budowla w Polsce. Budowla niezwykła, szczególnie
      gdy przechodzisz dołem i i uświadamiasz sobie, że nad tobą płynie druga i to
      większa rzeka.
      2. rezerwat "Kamienne Kręgi" w Odrach - chyba największe u nas cmentarzysko
      kurhanowe. Znajduje sie tutaj 10 całych i 2 fragmenty kręgów kamiennych podobno
      o niezwykłej mocy. Co do właściwości magicznych nie będę się wypowiadać ale
      faktycznie jest to miejsce urokliwe i myślę, że warto je odwiedzić.
      A poza tym jeżeli ktoś jesienią będzie zastanawiać się gdzie wybrać się na
      grzyby - to Bory Tucholskie na pewno nie rozczarują!
      Pozdrowienia:)
      • lucy_z Re: Bory Tucholskie 18.01.02, 12:25
        petelka napisał(a):

        A poza tym jeżeli ktoś jesienią będzie zastanawiać się gdzie wybrać się na
        > grzyby - to Bory Tucholskie na pewno nie rozczarują!
        > Pozdrowienia:)

        Ja Petelko jestem grzybiara, uwielbiam to:))) Mam swoje miejsca też;)

        A w Bieszczady to wybierasz się po raz pierwszy, czy już byłaś????
        Ode mnie to jest dość blisko, porównując odległość od Gdańska i mnóstwo osób
        stąd tam właśnie jeździ, szczególnie młodzież.
        • petelka Re: Bory Tucholskie 18.01.02, 12:30
          lucy_z napisał(a):

          >
          > A w Bieszczady to wybierasz się po raz pierwszy, czy już byłaś????
          > Ode mnie to jest dość blisko, porównując odległość od Gdańska i mnóstwo osób
          > stąd tam właśnie jeździ, szczególnie młodzież.

          Hej Lucy! W Bieszczady jadę po raz pierwszy i bardzo jestem ciekawa tego
          legendarnego już regionu. Trochę szkoda, że wypada to zimą, bo z nartami itp.
          nigdy nie miałam nic wspólnego, ale mam nadzieję że uda mi się trochę pochodzić i
          pozwiedzać.:))))

          • lucy_z Re: Bory Tucholskie 18.01.02, 12:36
            petelka napisał(a):

            > Hej Lucy! W Bieszczady jadę po raz pierwszy i bardzo jestem ciekawa tego
            > legendarnego już regionu. Trochę szkoda, że wypada to zimą, bo z nartami itp.
            > nigdy nie miałam nic wspólnego, ale mam nadzieję że uda mi się trochę pochodzić
            > i
            > pozwiedzać.:))))
            >
            A do jakiej miejscowości jedziesz???? W zimie tam też jest pięknie ale latem
            jest cudownie, czy jesienią. Może tak Ci się spodoba, że wrócisz:))))
            • petelka Re: Bory Tucholskie 18.01.02, 13:09
              lucy_z napisał(a):

              > A do jakiej miejscowości jedziesz???? W zimie tam też jest pięknie ale latem
              > jest cudownie, czy jesienią. Może tak Ci się spodoba, że wrócisz:))))

              Okolice Leska. Zobaczymy - na razie przeglądam co mi akurat w rece wpadnie na ten
              temat (akurat 3 dni temu w Onecie znalazłam fajny tekst "Szlakiem zakapiorów"):)))

              • lucy_z Re: Bory Tucholskie 18.01.02, 14:58
                petelka napisał(a):

                > lucy_z napisał(a):
                >
                > > A do jakiej miejscowości jedziesz???? W zimie tam też jest pięknie ale l
                > atem
                > > jest cudownie, czy jesienią. Może tak Ci się spodoba, że wrócisz:))))
                >
                > Okolice Leska. Zobaczymy - na razie przeglądam co mi akurat w rece wpadnie na t
                > en
                > temat (akurat 3 dni temu w Onecie znalazłam fajny tekst "Szlakiem zakapiorów"):
                > )))
                >
                Ha, ha:)))) Już Cię sam tytuł zaintrygował;))) Lesko to jakby początek, wstęp
                do Bieszczad, oczywiście może to i nieprawda ale ja to tak widzę....
                Po powrocie Petelko przedstawisz nam tu sprawozdanie ;)))))
                • Gość: kazik Re: Bory Tucholskie IP: *.proxy.aol.com 18.01.02, 16:27
                  jak bieszczady to ustrzyki gorne,okolice gory tarnica.
                  • Gość: Piotr nad morzem IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.02, 00:50
                    nigdy nie wyjeżdżam na wakacje latem z trójmiasta, tu jest pięknie. Uwielbiam
                    mierzeję wiślaną , pólwysep helski czy plażę na stogach. Na wakacje z gdańska
                    wyjeżdżąm sobie jesienią
                    • ja.nusz Re: nad morzem 05.02.02, 13:00
                      Zostalem zaproszony na agrowczasy w Gory Sowie.
                      Czy ktos potrafi napisac cos o tych okolicach?
                      • iwa.ja Ja.nusz, to w Sudetach? 05.02.02, 13:12
                        Na ten temat nic nie potrafię powiedzieć. Ale skoro Cię znalazłam, to może
                        podyskutowalibyśmy na "Słowniku"?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka