Dodaj do ulubionych

problem kotów

01.03.09, 19:54
Witam, juz pojawił sie tu wątek dotyczący kotów, a raczej ich
smrodu. Lubię zwierzęta, ale ten odór jest nie do zniesienia, czy
naprawde nic nie mozna zrobic? czy musi stac sie cos zlego
zwierzetom, ktore niczemu nie sa winne, aby ludzie (pani kociara z
84 b) cos zrozumieli? Wiem ze wielu sasiadów ma tego dosc, do
naszego mieszkania nie chca przychodzic znajomi, bo smierdzi, nie
wspomnę o chęci sprzedania w przyszlosci mieszkania, okien nie
otwieramy po można zwyczajnie zwymiotowac... Czy moga osoby władne
we wsólnocie wystosować pismo do osob dokarmiajacych te zwierzęta?
niech pani, ktora ma bude dla zwierzat trzyma zwierzeta w domu...
Obserwuj wątek
    • es15989 Re: problem kotów 01.03.09, 20:34
      potwierdzam ten problem o ktorym mowa, smrod, smrod i jeszcze raz
      smrod nie do wytrzymania. Koty sikaja w ogrodkach na schodach
      doslownie wszedzie.
      Zlatuja sie bo Pani kociara dokarmia te zwierzaki. Przed drzwiami
      wybudowala bude w ktorej spia i roznosza zarazki.
      Proponuje aby jak kazdy normalny czlowiek ktory chce miec jakiegos
      pupila trzymala je w domu a nie wypuszczala.

      A moze to nie jest problem z kotami tylko z Pania kociara hmmm warto
      sie nad tym glebiej zastanowic.
      • katarzyna.czapla Re: problem kotów 01.03.09, 20:37
        es myślę, ze każdy z nas ma węch i wiekszość mieszkancow irytuje ta
        sytuacja, mysle, ze powinien zajac sie tym Zarząd... ta kobieta
        terroryzuje osiedle - nie mozna tego inaczej nazwac, nie wierze, ze
        nic w tej sprawie nie mozna zrobic!!
    • chrobry_gdansk Problem "kocich mam" na naszym osiedlu 01.03.09, 21:56
      Cieszę się, ze temat powrócił na tym forum. Nizej przepominam
      poprzednia dyskusję w tym temacie. Problem do omówienia na
      najblizszym spotkaniu wspólnoty mieszkaniowej.

      ===========
      Generalnie nie mam nic do kotów jako takich, jednakże jestem
      zaniepokojona ilością kotów włóczących się ostatnio po naszym
      osiedlu. Największą niedogodnością związaną z ich obecnością jest
      odpychający smród ich moczu. Najwięcej na ten temat mogą zapewne
      powiedzieć kierowcy samochodów parkujących wzdłuż budynku 80 -
      samochody te są systematycznie i obficie spryskiwane kocimi
      odchodami. Smród w takim samochodzie jest potem nie do wytrzymania.
      Nie jest rzadkością zaobserwowanie trzech czterech kotów
      wałęsających się między samochodami lub leżącymi pod nimi. Koty
      najcześciej buszuja w naszych śmietnikach - nie będę apelowała o
      każdorazowe zamykanie klap pojemników na śmieci, bo sam tego nie
      robię. Koty dodatkowo sikają i załatwiaja swoje potrzeby w
      przydomowych ogródkach, niszcząc niejednokrotnie bardzo kosztowne
      rośliny, nie wspominając o smrodzie panujacym w pobliżu mieszkań.
      Czy ktos z państwa zna jakieś sposoby na pozbycie się niechcianych
      gości?

      p.s. ze zgroza obserwuję, że niektóre sąsiadki maja w zwyczaju
      dokarmianie kotów, wystawiajac im specjalne tacki czy miseczki z
      jedzeniem w wiatach śmietnikowych.
      ==============

      Potwierdzam. Koty wałęsające się między samochodami "spryskują" po
      kolei koła lub tablice rejestracyjne każdego samochodu. Smród po
      wejściu do samochodu jest odrażający.
      ===============

      W pelni zgadzam się z autorem listu.
      Zdumiewające jest że na klatce schodowej pod nr 84 B zbudowano
      schronisko - domek dla kotów. Smród nie do opisania. W ten sposób
      lakatorka utzymuje kocią rodzinę nie u siebie w domu ale na
      zewnątrz, kosztem sąsiadów. Koty tak jak i psy winny być otoczone
      opieką właściciela ale we własnym domu bez narażania współlokatorów
      na smrod i niedogodności. Dokarmianie iutrzymywanie kotów na
      zewnątrz powoduje,że trzymają się się tego miejsca.
      =====================

      Koty są podatne zarazenie wirusem ptasiej grypy. Dlatego nie należy
      wypuszczać kotów na dwór. Ich miski do karmienia czy kuwety powinny
      być czyszczone w rękawiczkach ochronnych.
      Jeżeli chodzi o koty dziko żyjące na podwórkach, to jak radzą
      eksperci, najlepiej unikać z nimi wszelkich kontaktów - nie zbliżać
      się, nie głaskać, nie dokarmiać. Psy muszą być wyprowadzane na
      smyczy, podczas spaceru właściciel powinien uważać, by jego
      czworonóg nie zbliżał się ani, co gorsza, nie próbował jeść
      zdechłego ptaka.
      Również przy klatce schodowej 80I często można zobaczyć miseczkę z
      pokarmem dla kotów, z której również wyjadają karmę ptaki.
      =======================

      Rzeczywiście "kocia mama" z parteru klatki 80 I regularnie wystawia
      na schody miski z pożywieniem dla dzikich kotów, zachęcając je tym
      samym do częstych odwiedzin na naszym osiedlu. Proponuję dokarmiac
      koty we własnym mieszkaniu.
    • chr82 84-B 03.03.09, 11:32
      Generalnie ogródki w budynkach 8X są własnością wspólnoty, a nie
      poszczególnych właścicieli mieszkań. Zatem Wspólnota ma prawo
      egzekwowac od niektórych włascicieli usuwania konstrukcji czy
      urzadzeń działajacych na niekorzyść Wspólnoty.

      Wolność ludzi z 84-B kończy sie tam, gdzie zaczyna sie wolnośc
      pozostałych współwłaścicieli osiedla.
      • chr82 Re: 84-B 03.03.09, 21:28
        Pani spod 84b mająca budę - schronisko dla kotów jest BAAARDZO
        odporna na uwagi sasiadów. Skoro nie można po dobroci to trzeba
        innym, mniej uprzejmym sposobem.
        • chr82 Re: 84-B 03.03.09, 21:32
          sklada sie tak ze jestem sasiadka pani o ktorej mowa
          i prawda jest ze uwagi dotyczace smrodu i usuniecia budy nie skutkuja
          • es15989 Re: 84-B 06.03.09, 17:55
            zgadzam sie z chr82 nalezy skonczyc z samowolka budowlana i
            rozwiazac raz na zawsze ten smierdzacy problem na drodze
            wypracowanej decyzji przez Zarzad wspolnoty na drodze
            administracyjnej gdyz rozmowa z ta Pania nie przynosi efektow !!!!!.
    • etrusek 80H problem kotów 10.03.09, 12:33
      Uważam, ża zarząd osiedla powinien pofatygować sie osobiście zarówno
      do mieszkańców klatek 84B i 80H w celu wyjasnienia im, że osiedle
      nie jest ich prywatnym domkiem w którym mogą robić co dusza
      zapragnie i uprzykrzać życie innym współwłaścicielom osiedla. Proszę
      zwrócić uwage jak wypalone są przez koci mocz iglaki w ogódkach
      budynków 84 i 86
        • chr82 Re: 80H problem kotów 31.08.10, 14:36
          No właśnie...przykład idzie z góry. Miejmy nadzieję,że będąc w zarządzie pani
          kociara zaproponuje rozstrzygnięcie tej kwestii, a w każdym razie określone
          zostaną konsekwencje jakie ponoszą osoby łamiące uchwałę o zakazie dokarmiania
          kotów i gołębi (uchwała nr6/2009 z dnia 26 marca 2009).
          • es15989 Re: 80H problem kotów 31.08.10, 18:09
            Ja rowniez mam taka nadzieje ze te smierdzace cholerne budki i te
            Panie ktore oczywistym jest iz maja cos nie tak pod sufitem
            zlikwiduja ten balagan.
            Wydzielic miejsce za smietnikiem gdzie mozna dokarmiac zwierzaki i
            po problemie.
    • chr82 uchwała 23.03.09, 18:06
      Widze projekt uchwaly:
      "zakazuje sie dokarmiania kotow orasz golebi na terenie i w
      czesciach wspolnych osiedla"
      i ani slowa o konsekwencjach naruszania zakazu.
      panie kociary z 84B czy 80I maja takie zakazy gdzieś.
      • es15989 Re: uchwała 23.03.09, 19:42
        Zgadzam sie z sasiadem w 100%, brak informacji o konsekwencjach nic
        nie daje gdyz Panie kociary nie poniosa zadnych konsekwencji.
        Oprocz dokarmiania brak jest zapisu o zakazie budowania domkow dla
        kotow jak ma to miejsce pod adresem 84B.
    • katarzyna.czapla Re: problem kotów 10.04.09, 15:20
      i wielka burza miala byc, mialy być zmiany na lepsze, zarzad miał
      wziac za m... sprawe kotów i co?? wielkanocne JAJCO sad smrod, ze w
      tak piekna pogode jaka teraz mamy nie mozna otworzyc okna, a sprawa
      zdjaje sie byc zamieciona pod dywan....
      • golab82 Re: problem kotów 16.04.09, 09:28
        Jak Pani wyobraża sobie "wzięcie za m..."sprawę kotów? W jaki sposób
        zmusić panią "kocią mamę" do zaprzestania dokarmiania dzikich kotów?
        Mi również przeszkadza ten smród, ale w jaki sposób (oprócz
        zwrócenia kobiecie uwagi) można zająć się tą sprawą - w myśl prawa,
        ustawy o wspólnotach, itd itd? Na zebraniu ta kwestia oraz kwestia
        dokarmiania gołębi przy śmietniku utknęły w martwym punkcie.
        • es15989 Re: problem kotów 16.04.09, 09:42
          Jako ten ktoremu rowniez przeszkadza smrod na osiedlu wystarczy
          zgodnie z panujacym prawem wyegzekwowac usuniecie budek dla kotow
          itd uchwala wspolnoty, przedstawic pod glosowanie odpowiednia
          uchwale i po zaakceptowaniu przez glosowanie w trybie
          administracyjnym zlecic aby w odpowiednim czasie te Panie usunely te
          budki. Jesli nie zostanie to wykonane skierowac sprawe na droge
          postepowania sadowego. Moze to nauczy te Panie iz wspolnota to nie
          jest ich prywatny folwark w ktorej pare osob teroryzuje cale osiedle.
          • katarzyna.czapla Re: problem kotów 16.04.09, 18:04
            podpisuje sie pod wypowiedzia wyzej, mam wrazenie, ze ta kobieta, o
            której mowa, jest na tyle bezczelna, ze trzeba sprawe twardo
            postawic, inaczej nic nie bedzie. Pani ta potrafi wrzeszczec i
            mysli, ze ma racje we wszystkim, a tymczasem bardzo się mysli,
            myślac, ze miejsce gdzie stoi ta smierdzaca buda jest jej...
            Nic przyjemnego potykac sie o kocie wymiociny... Jak mozna pozwolic,
            aby jedna osoba w tem sposob postepowała ze swoimi sasiadami, z
            ludzmi wykształconymi? nic innego poza brakiem szacunku i wychowania
            nie cisnie mi sie na usta...
            Pani tej nie jednokrotnie zwracano uwage i co? NIC - to jest "jej
            czesc i moze robic co chce", wiec czas najwyzszy, aby wyprowadzic ta
            pania z bledu...
    • chr82 jak sie pozbyc 18.04.09, 20:54
      Proponuję osobom, które chca sie pozbyć kotów z okolic budynku 84B
      zakup za kilkanascie zlotych specjalnego srodka z rozpylaczem na
      odstarszanie kotow (lub specjalnej ziemi0. Srodek ten jest
      ekologiczny i niegrozny dla zdrowia zwierzat i roslin. Systematyczne
      spryskiwanie budy lub rozsypywanie wokol niej ziemi spowoduje ze
      wydzielany zapach odstraszy skutecznie koty
      • es15989 Re: jak sie pozbyc 19.04.09, 00:42
        Szanowny Sasiedzie czy mysli sasiad ze takich preparatow nie
        zakupilem i to nie za kilkanascie zlotych tylko za duzo duzo wiecej
        i co ... i nic dalej dzieje sie to samo. Budy i ziemia spryskiwana
        byla systematycznie i nic to nie daje NIESTETY !!! a czlowiekowi
        nerwy puszczaja jak okno otwiera a tu wali niesamowity smrod. Nie
        mozna funkcjonaowac normalnie na wlasnym osiedlu bo kilka Pan
        uprawia swoja polityke.
          • ananas75 Re: jak sie pozbyc 20.04.09, 20:56
            witam.. jest patent na koty moze nie zawsze sie sprawdza ale na 70%
            daje gwarancje (sam sprawdzilem)..jak kazda utajniona akcja ze tak
            powiem ,,lisc debu,, musi kosztowac troche pracy i trzeba ja zrobic
            z trzy dni pod rzad.. kilka słów wyjasnienia..

            .. trzeba kupic kilka butelek kropel walerianowych i zrobic z nich
            sciezke od miejsca ,,spotkan kotków,, do np. schodow Szanownej Pani
            sasiadki ale tak zdrowo polewac zeby smrod kropele sie rozniósł i
            tak z trzy dni a na koniec oblać szmatek zdrowo kropelkami i
            zostawic przed drzwiami Szanownej sasiadki..

            po porannym wyjsciu przed mieszkanie odejdzie ochota na dokarmianie
            kotków.. od razu mowie jest to metoda bezpieczna i nie zagrazajaca
            zyciu kotkow ale nie zawsze sie sprawdza moze chodzi o pory roku bo
            kiedys slyszalem ze zapach kropli jest dla kota jak zapach kociej ???
            i tu kazdy sobie sam doda..
            pozdrowienia i powodzenia.. chyba ze ktos zna lepszy ludowy system
            na kotki..
            • chr82 Re: jak sie pozbyc 23.04.09, 13:58
              taaa wspaniały pomysł, tyle ze tej babie nie przeszkadza smród!!
              mysle, ze nawet by go nie poczuła, albo niespecjalnie przejęła... z
              drugiej strony dlaczego mam wydawac swoje cięzko zarobione
              pieniadze, kombinowac, uzbrajac sie w jakies specyfiki wszelakiej
              natury?? z jakiej racji?? czy to nie OBOWIĄZEK Zarządu, aby zrobic z
              tym porzadek, skoro tyle osob uskarża sie na ten problem??
              • es15989 Re: jak sie pozbyc 29.04.09, 19:11
                Ja mam pytanie do nowego Zarzadu:

                a) dlaczego nie zostala podjeta uchwala, pod glosowanie, w sprawie
                kociar na ostatnim spotkaniu mieszkancow mimo iz paru mieszkancow
                zglaszalo problem emailowo badz na tym spotkaniu,

                Jako wlasciciel jednej z nieruchomosci juz nie zglaszam problemu ale
                zadam aby Zarzad zajal sie tym problem gdyz na chwile obecna jest
                oczywiste iz ten problem jest zamieciony pod dywan.


    • es15989 Re: problem kotów 26.12.09, 18:15
      : Problem "kocich mam" na naszym osiedlu
      Autor: es15989 26.12.09, 18:09 Dodaj do ulubionych
      Odpowiedz cytując Odpowiedz

      Czy w temacie cos sie dzieje bo jakos nie wydaje mi sie aby Szanowny
      Zarzad zajal sie tematem dokarmiania kotow gdyz Panie jak dokarmialy
      tak dokarmiaja (przy swoich drzwiach stawiajac konstrukcje do spania
      i dokarmiania)
      Smrod i smrod !!!

      Czy ja sie doczekam jakiejs interwencji ????????
      • smarc19 Re: problem kotów= Zarząd ma "kota"! 01.09.10, 12:08
        Sanowna Sąsiadko, ma Pani rację! Ale "mieć kota", jest pojęciem
        wieloznacznym. Kot chodzi własnymi drogami i załatwia się tam gdzie
        chce. Żle jak mający kota na też "kota" w sensie psychicznym i nie
        reaguje na to. Może naraża się Pani nowemu Zarządowi?

        Pragnę zauważyć, że Zarząd mający od dawna rozdwojenie jaźni ( na
        Wspólnotę i służebność) od dawna zajmuje się tylko dewastacją
        osiedla i rujnowaniem właścicieli- czyli zawsze jask sięgnąć
        pamięcią "miał kota" w sensie medycznym.
        Nareszcie ustaliłem czym jest część urojona, czyli "służebność" z
        tajnych umów podpisywanych kolejno przez ostatnie 2 Zarządy.
        Nie jest to opłata za ogródki przy budynkach 82, 84, 86! Bo taka
        powinna być ujęta w Bilansie Wspólnoty jako dochód!
        Tem "kot Zarządu" to :
        WSPÓLNOTA MIESZKANIOWA "CHROBRY"
        GARAŻ PODZIEMNY
        To można by uznać za wariactwo, gdyby nie ustawa:
        Zgodnie z ustawą z dnia 29 czerwca 1995 r. o statystyce publicznej
        (Dz. U. Nr.88 poz. 439S podmioty podlegające wpisowi do rejestru
        podmiotów w kontaktach urzędowych i związanych z obrotem
        gospodarczym są obowiązane do posługiwania sie, zaświadczeniem oraz
        podawania w pieczęciach firmowych i drukach urzędowych ( art.43
        ust.3.) Ponadto podmioty zobowiązane są do zgłaszania bezpośrednio
        w urzędzie statystycznym województwa, na którego terenu mają
        siedzibę tert.62 ust.41s wniosku o zmianie cech objętych rejestrem
        (art.42 ust.2) - w ciągu14 dni od zaistnienia znany oraz wnioski o
        skreślenie z rejestru - z dnia zaprzestania działalności.
        I dalej:
        Art. 55.
        Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej
        wykorzystuje dane statystyczne, z którymi zapoznał się w związku z
        wykonywaniem pracy lub czynności na zlecenie prowadzącego badanie
        statystyczne statystyki publicznej, podlega karze pozbawienia
        wolności do lat 5.
        Art. 56.
        1.Kto wbrew obowiązkowi przekazuje dane statystyczne niezgodne ze
        stanem faktycznym,
        podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
        wolności do lat
        2.
        2. W wypadku mniejszej wagi sprawca podlega grzywnie.
        Część urojona Wspólonoty ma też te same dane: NIP: 957-06-14-525.
        Regon 191353598! ale jest to oddzielna działka i tam służebność
        jest "darmowa"
        Ponieważ ASM i 2 osoby z tej mafii już złożyły rezygnację, to
        interesuje mnie zasadniczy problem jaką pieczęcią posługiwała się
        ASM do 31.lipca. 2009 r. czerpiąc korzyści z tego bajzelu?
        Może Pani ma te dane i zamiast o kotach poda te dane publicznie z
        uwagi na Art.304 kpk!
        Zarządu Proszę Pani nie ma od 1.08.2010!
        Jest Pan Złoty na którego Krzyczał tata Pani Eweliny, aby nie
        podpisywał przyjęcia pisma Pani Lewandowskiej. I tak by nie
        podpisał, bo nie miał długopisu. Potem była abdykacja Pani Eweliny.
        Mie wiem, czy dotyczyła ROGOHAUSU sp. z oo!? Ale pojawiła się nagle
        Głowna księgowa. Tyle, że teraz nawet gdy Pan Złoty ma dlugopis to
        sam mie ma prawa nic podpisać.
        I tak zdechł "kot" Zarządu Wspólnoty.
        Informuję Panią i innych, że nie posłuchano mojej dobrej rady, aby
        wybrać porządnego administratora, no i Zarząd Wspólnoty sam
        popełnił "samobójstwo"!
        Pozostały tylko obowiązki z Art. kk posprzątać po tym "kocie"!
      • chr82 Re: FunKot w Zarządzie 04.11.11, 22:36
        Marne szanse na zajęcie się problemem przez Zarząd, skoro jego członkini p. Guzowska jest jedną z osiedlowych liderek dokarmiania okolicznych kotów pod swoimi drzwiami.
          • es15989 Re: FunKot w Zarządzie 09.11.11, 20:47
            taaaaaaaa i nic z tym zrobić nie mozna chyba ze uchwała badz telefon do sanepidu hiiiii.... gdyz moze wystapic zagrożenie epidemiologiczne.....
            Towarzystwo kociarskie jest wielkie i potrzebne ale takie ktore swoje pupile trzyma w domu a nie na ganku.
            Dla mnie to osoby te maja cos z 6 klepka ale chyba niedlugo trzeba bedzie porozmawiac z odpowiednimi organizacjami w tej sprawie bo zaczyna mnie to wku.........
            • chr82 Re: FunKot w Zarządzie 10.11.11, 18:54
              Do zgłoszenia do Sanepidu: należałoby także dołączyć, do "kociej sprawy", brązową wodę, która ustawicznie pojawia się w kranie. Nie twierdzę, iż permanentnie, jednak kilkanaście dni w miesiącu kosztuje mnie wieeele dodatkowych litrów spuszczanej bezsensownie, a drogo, gorącej wody, by uzyskać przezroczystą. Ale czy czystą? Interwencje i zgłoszenia w administracji nie przynoszą ŻADNEGO SKUTKU!!!
              • es15989 Re: FunKot w Zarządzie 31.03.13, 20:31
                i nic się dalej nie dzieje w tym temacie a nadchodzi wiosna i już czuć smród, proponuje w związku z wydzieleniem się o budynków o uchwałę w tym temacie !!!!!! albo zgłoszenie do szpitala psychiatrycznego gotowość oddania pewnych pań smile hahahahha
                • turhotel Re: FunKot w Zarządzie 14.04.13, 12:50
                  Na podjęcie uchwały był czas na ostatnim zebraniu Wspólnoty. Mam nadzieję że sąsiad uczestniczył i zgłosił problem.
                  A smród kocich sików faktycznie wali aktualnie po osiedlu.
                  • es15989 Re: FunKot w Zarządzie 27.05.13, 07:45
                    aby zagłosować za uchwałą należy ją najpierw zgłosić i to przed zebraniem a nie w trakcie.
                    smród jest potworny ciekawe czy u tych Pań w mieszkaniu też tak śmierdzi ale oczywistym jest iż należy je leczyć oczywiście te Panie gdyż zachowują się jak na własnym folwarku.
                    • chr82 Re: FunKot w Zarządzie 27.05.13, 20:09
                      Uchwałę można zgłosić w KAŻDEJ CHWILI i zebrać pod nią podpisy drogą obiegową.Nieprawdą jest, że uchwały, bądź ich propozycje , należy ( czy wolno) zgłaszać tylko w trakcie zebrania. Każdy członek wspólnoty może w dowolnym czasie zgłosić propozycję uchwały, a o jej ważności decyduje liczba zebranych w drodze obiegowego głosowania głosów - czyli należy "przelecieć się po mieszkaniach". Smród, zwłaszcza po deszczu i gdy ciepło - jest trudny do wytrzymania!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka