Gość: Betina
IP: *.gdynia.mm.pl
03.10.08, 08:06
Zastanawia mnie w takich sprawach zawsze jedno: dlaczego to ofiary
przemocy muszą opuścić swoje mieszkanie i szukać schronienia? To
oprawca niech sobie mieszka na ulicy, a nie kobieta z chorym
dzieckiem. Dlaczego sądy nie wydają dla oprawcy zakazu zbliżania się
do ofiary, a policja powinna natychmiast interweniować w przypadku
łamania tego zakazu. Może na moje pytanie odpowie mi prawnik, bo ja
czegoś tu nie rozumiem. A teraz apel do prezydenta i władz Gdańska:
POMÓŻCIE DOMINIKOWI! Czy to aż tak wiele kilkaset złotych na
lekarstwa dla dziecka?