Dodaj do ulubionych

Quo vadis elito?

IP: *.chello.pl 15.02.09, 22:40
zapłać za długi mądralo, wszyscy są rewelacyjni do momentu kiedy trzeba
zapłacić rachunek
Obserwuj wątek
    • Gość: z Re: Quo vadis elito? IP: *.chello.pl 15.02.09, 23:56
      Wąs jest zadłużony?
    • Gość: Pascuale Quo vadis elito? IP: *.static.hnet.pl 16.02.09, 00:17
      To ciekawe. Jaką autorską wizję miał obleśny obszczymurek o
      wyglądzie i mentalności kucharza z dworcowego baru w Prabutach?
    • Gość: burza Quo vadis elito? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.09, 01:15
      a jaki dworzec mają w Prabutach? Może warto się wybrać
      • Gość: as Re: Quo vadis elito? IP: *.chello.pl 16.02.09, 23:02
        Wypowiedż jest bardzo b u d u j ą c y m przykładem na prowadzenie debaty
        publicznej - oddaje sprawiedliwość osobie (Adamowi Orzechowskiemu) i jego,
        pochwały godnym, metodom...

        Jako ktoś, kto niewątpliwie nie "trzyma głowy w tym (wybrzeżowym) garnku", ale
        już dawno sygnalizował, że "ryba psuje się od głowy" (Pana Macieja) proponuję,
        żeby sam pozwany Maciej N. walnął się w swoje piersi i opowiedział:

        1. ile było fars w jego repertuarze?

        2. jaką widownię (w sensie, ile razy i dla ilu widzów zagrano) miał "szybki teatr"

        3. czy pamięta z jakimi komentarzami na ustach wychodziliśmy ze Sodoły - przy
        okazji "Wałesy" - w gronie artystów o niewątpliwie lewicowych przekonniach (mogę
        zacytować, bo ja pamiętam)?

        4. czy zna jakieś udane artystycznie przdstawienie powstałe pod czerwonym
        sztandarem od czasów Leona Schillera? I dlaczego?


        Ponieważ pytania sa retoryczne i spodziewam się odpowiedzi (tzn, jej braku) z
        cyklu "chodzimy w zaparte", przypomnam szwindel z unieważnieniem konkursu (co
        miało utrzymać na posadzie już wyrzuconego dyrektora i przywróciło go za
        pienądze przyznane w ostatnim dniu urzędowania ustępujacego min. Dąbrowskiego),
        sposób załatwiania odwołań, pełen przekraczania obowiązujacych przepisów - z
        kuriozalnymi kłamstwami i publicznie wygłaszanymi opiniami niejakiego Jana C i e
        c h o w i c z a , który kłamał, spiskował i szkalował nieznanych sobie ludzi
        (konkurentów Macieja), a potem nie miał odrobiny cywilnej odwagi, żeby (pytany
        przeze mnie) powiedzieć przepraszam (twierdził, że GW "zmanipulowała jego
        wypowiedź", podczas, gdy była ona autoryzowana) - nepotyzm i kunktatorstwo
        dziennikarzy, którzy bezmyślnie i nieprawdziwie analizowali działania kolegi z
        gazety i jego samego styl i bezpretensjonalność (którą ja lubię!, nie
        podzielajac samozachwytu i tolerancji dla braku kompetencji), czyli umoczenie
        teatru i w y k o p a n i e podziałów - z cyklu: po mnie, choćby potop...

        To była niepiękna katastrofa i podejrzewam, że sam zaintersowany świetnie o tym
        wie, choć nie powie... Badźmy cierpliwi, ta (idowo, na lewo, zaangażowana) łajba
        tonie, dlatego poniektórzy majtkowie się wydzierają.

        Dzisiaj Koledzy pracują i trzeba z nimi rozmawiać o sztuce, a nie o insynuacjach
        i spiskach:

        "Kto chce podobnej zaznać łaski,

        I mnie/ich rozgrzeszy przez oklaski".

        I będzie po Burzy...

        ja
      • Gość: kad Re: Quo vadis elito? IP: *.chello.pl 16.02.09, 23:03
        Jak widać kolejny koń stajni Nowaka zafascynowany pijanymi dorożkami mknącymi po
        ulicach Gdańska, golasami na scenie, aferkami, alkoholem i atmosferą
        wieko-miejskiej sztuki.

        Młodość, wiatr we włosach, kiedy alkohol zaszumi w głowie.. a dyskusje trwają do
        bladego rana. Nie o dyskusję Panu chodzi, chodzi o to co było codziennością tej
        imprezowej sceny. Teatr zamknięty dla cywili otworzył za czasów Nowaka swe
        erotyczne zakamarki... i ożyły demony.. Artyści i krytycy połączyli swe oddechy.
        Środowicho stało się jednym. Orzechowski rzeczywiście nie nadaje tu dobrego
        tonu, tych brzydali pognał i to jego jest jego wina! Przedstawienia i sztuka nie
        ma znaczenia bo nikt o tym nie będzie dyskutował, o przedstawienia się obronią same.

        Błagam Pana niech Pan zastanowi się nad bredniami, które Pan wypisuje, i
        własnymi tęsknotami, to hańbi nasze środowisko, artystów w każdym razie w to nie
        mieszajcie. Ambicje Nowaka, układy Nowaka... artystów nie obchodzą i obchodzić
        nie będą, mamy go gdzieś... Zadarze mozę się przydać bo ten bez kolesiów nie
        poradziłby sobie.
      • Gość: sds Re: Quo vadis elito? IP: *.chello.pl 16.02.09, 23:19
        Jak nie wiadomo o co chodzi - chodzi o pieniądze. Stara prawda. I chyba własnie
        jakoś dobija się do tych drzwi. ktoś stracił - ktoś zyskał. ten, co stracił -
        nie może odżalować. Na pewno p. Maciej Nowak stracił. Na pewno. A że jest
        obrzydliwym typem - to prawda. Nie dlatego, że określonej tuszy i orientacji i
        urody. Charakter!

        Orzechowskiego mi zwyczajnie żal. Bierze razy w gruncie rzeczy nie za swoje
        przewinienia. Ma facet pecha. I tyle.
      • Gość: eh Wybrzeże: Wiele hałasu o nic IP: *.chello.pl 16.02.09, 23:36
        Trudno się dziwić, że ,,elita" nie chce dyskutować na łamach ,,Wybiórczej".
        Nisko poziom merytoryczny i ,,infantylny" ton artykułu pana Barana nie zachęcają.
    • Gość: a propos "nagonki" Quo vadis elito? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.09, 07:20
      z e-teatru

      Przy okazji można przeczytać jeden z wielu "neutralnych" tekstów
      pana Barana - warto! A zaczyna się to w ten sposób: Adam Orzechowski
      odebrał w czwartek nominację na stanowisko dyrektora teatru
      Wybrzeża, funkcję tę pełnić będzie już od jutra. Na razie o
      przyszłości gdańskiej sceny mówi niczym Paweł Janas o taktyce swoich
      piłkarzy - niechętnie i operując ogólnikami... I dalej:


      Sam Adam Orzechowski był wczoraj wyraźnie podenerwowany, spotkanie z
      zespołem teatru Wybrzeże (rozpoczynające się o godz. 11) zaczął od
      słów "Dobry wieczór Państwu".


      A na koniec p. Baran poczęstował czytelników łzawym akapitem:
      Pożegnanie Macieja Nowaka, w którym zapowiedział (zapewne pozostając
      w nieutulonym żalu): Wywiad z Maciejem Nowakiem - jutro w "Gazecie
      Wyborczej Trójmiasto".


      Panie Orzechowski, żebyś stanął Pan na głowie - nie ukoisz i nie
      zaspokoisz p. Barana dopóki nie przeistoczysz się w p. Nowaka... Ot
      wszystko!


    • Gość: S Re: Quo vadis elito? IP: *.chello.pl 22.02.09, 00:03
      Żenada to cale towarzystwo. Ten Baran, Jasielski, Pan Konserwator, Zurowski i
      panienka z uniwersytetu. Trudno sie dziwić, że pies z kulawą noa nie podjął z
      nimi dyskusji.

      Bo Majchrowski na sczęście nie dyskutował, a jedynie na trzeźwo analizował....

      Dzięki Bogu debata zamknięta i już nikt nie będzie sie kompromitował.
    • Gość: pafel Quo vadis elito? IP: *.chello.pl 22.02.09, 07:38
      Jak widać kolejny koń stajni Nowaka zafascynowany pijanymi dorożkami mknącymi po
      ulicach Gdańska, golasami na scenie, aferkami, alkoholem i atmosferą
      wieko-miejskiej sztuki.

      Młodość, wiatr we włosach, kiedy alkohol zaszumi w głowie.. a dyskusje trwają do
      bladego rana. Nie o dyskusję Panu chodzi, chodzi o to co było codziennością tej
      imprezowej sceny. Teatr zamknięty dla cywili otworzył za czasów Nowaka swe
      erotyczne zakamarki... i ożyły demony.. Artyści i krytycy połączyli swe oddechy.
      Środowicho stało się jednym. Orzechowski rzeczywiście nie nadaje tu dobrego
      tonu, tych brzydali pognał i to jego jest jego wina! Przedstawienia i sztuka nie
      ma znaczenia bo nikt o tym nie będzie dyskutował, o przedstawienia się obronią same.

      Błagam Pana niech Pan zastanowi się nad bredniami, które Pan wypisuje, i
      własnymi tęsknotami, to hańbi nasze środowisko, artystów w każdym razie w to nie
      mieszajcie. Ambicje Nowaka, układy Nowaka... artystów nie obchodzą i obchodzić
      nie będą, mamy go gdzieś... Zadarze mozę się przydać bo ten bez kolesiów nie
      poradziłby sobie.
    • Gość: amber Quo vadis elito? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.02.09, 15:51
      Marek Wąs napisal:
      Mamy w Trójmieście wielu intelektualistów, którzy mogliby toczyć
      fascynujące boje o sztukę. Jest dość specjalistów, którzy mogliby
      spierać się o gospodarkę czy architekturę.
      -----------------------------------------------------------------
      Gdanszczanie sa za biedni zeby patronowac sztuke na skale miast
      znanych z dynamicznego rozwoju kulturalnego ,wiec pieniadze na
      kulture i sztuke wydawane z kieszeni przecietnego Gdanszczanina sa
      nie wspolmiernie male do pieniedzy przeznaczanych na ten cel z kasy
      miasta, czyli w efekcie samo przez sie tylko nieliczni z
      najblizszego otoczenia Prezydenta, a nie srodowisko artystyczne
      Gdanska decyduja o kierunkach i trendach rozwoju teatru etc.
      Po solidarnosciowej zmianie systemu politycznego w Gdansku
      oczywistym jest i bylo, ze Teatr Wybrzeze powinien nie tylko sam
      zarobic na swoje utrzymanie jak kazdy szanujacy sie biznes ale
      powinien przyniesc zyski i zaplacic podatki, a nie wegetowac na juz
      z trudem zgromadzonych w kasie miasta pieniadzach Gdanszczan, bo to
      wstd dla sztuki i kultury. Na wsdydzie zarobic sie nie da. Wsdyd
      mozna zmiesc na jakis czas pod dywan ale tego rodzaju rozwiazanie
      problemu ma swoje dlugoterminowe konsekwencje widoczne w zubozaniu
      i tym samym demoralizacji spoleczenstwa wraz kultura i sztuka,
      ktora z tego srodowiska sie wywodzi, ot co.



    • kowalskinareszcie szambo 23.02.09, 18:50
      Sztuka nie tylko trójmiejska jakoś brzydko pachnie. Czy rzeczywiście
      podlewane gnojówką kwiaty nadal wydzielają miłą woń? A może tylko
      chwasty przetrzymują takie traktowanie i rozkrzewiają się dorodnie.
      Gdy chcsz pooddychać świeżym powietrzem przejdz się do lasu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka