Dodaj do ulubionych

Pommern bleibt Deutsch

25.11.03, 18:39
Na Pomorzu przed 1945 rokiem nie bylo zadnych polskich autochtonow!!!
Mieszkaly tam tylko niewielkie grupy gastarbeiterow z Kongresowki!!!

Pyrsk

Niech zyje niemiecki Slask

Arytmetyka zysków i strat

Inny przytaczany przez Polskę argument jest przez wielu niemieckich
historyków uważany za nieprzekonujący. Polska straciła na Wschodzie, dlatego
musiała dostać niemieckie tereny wschodnie. Przeciwko temu wysuwane są
argumenty, że na ówczesnych polskich terenach wschodnich mniej niż jedną
trzecią ludności stanowili Polacy. Litwini, Rusini i Ukraińcy stoją dziś na
stanowisku, że Polska przemocą wcieliła te tereny w latach 1918 - 1920.
Opinię tę słyszy się też często w Niemczech. Z tego powodu również obliczenia
o wysokości polskich strat wojennych, które na przykład zrobił
tygodnik "Wprost", kwitowane jest odpowiedzią: materialna wartość wszystkich
nieruchomości na niemieckich terenach na wschód od Odry i Nysy, których
utratę Niemcy przecież uznali też za rodzaj reparacji, rekompensuje
wielokrotnie polskie straty.

O przewodniczącej BdV polski czytelnik dowiedział się różnych rzeczy, na
przykład, że jest "fałszywą blondynką" i że ma "fałszywy uśmiech". Dowiedział
się, że jest córką niemieckiego oficera okupanta z Rumi koło Gdyni. Ale nie
dowiedział się, że ten argument w Niemczech mało kogo interesuje. Ponieważ
Rumia należała do korytarza, który w roku 1920 musiał zostać bez plebiscytu
odstąpiony przez Rzeszę Niemiecką. Ziomkostwa niemieckie wskazują, że w
sąsiednich okręgach, w których odbył się plebiscyt, ponad 90 procent ludności
opowiedziało się za pozostaniem przy Rzeszy Niemieckiej. Również przeważająca
część Kaszubów, którzy przez Polaków uważani są właściwie za rodaków.
Odstąpienie terenów, w których żyło niewielu Polaków, Polsce, było w czasach
Republiki Weimarskiej uważane przez chyba wszystkich Niemców - od niemieckich
nacjonalistów aż po komunistów - za wielką niesprawiedliwość

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_031115/plus_minus_a_8.html
Obserwuj wątek
    • mat.pl Re: blebleble 26.11.03, 09:27
      a przed zaborami
      czyżby żyli tu wyłącznie Niemcy?
      ktoś tu chyba zapomina o "germanizacji" - bynajmniej nie wymyślonej przez Polaków
      Autochtonami w najbliżej okolicy 3miasta są wyłącznie Kaszubi, a oni chyba nie są 100% Niemcami
      czy się mylę???
      • zoppoter Re: blebleble 26.11.03, 09:51
        mat.pl napisał:

        > a przed zaborami
        > czyżby żyli tu wyłącznie Niemcy?

        Przed zaborami ludize się jeszcze nie dzielili według kryteriów nacjonalno-
        etnicznych. Te podziały wymyslono dopiero na początku wieku XIX. Dopiero
        przełom XIX i XX wieku to okres wspomnianej przez Ciebie germanizacji, zjawiska
        znacznie odbiegającego (formalnie i praktycznie) od martyrologicznej wersji
        znanej nam z podręczników szkolnych. Germanizacja owa nie różniła się od
        stosowanej później przez Polskę polonizacji kresów wschodnich...
        Natomiast nie ma wątpliowsci, że potocznym powszechnie używanym tu językiem był
        język niemiecki. Nawet przez polską szlachtę i polskich mieszczan. Może to jest
        jakiś wskaźnik proporcji wśród mieszkańców. Na ogół uzywa sie języka
        większości...

        > Autochtonami w najbliżej okolicy 3miasta są wyłącznie Kaszubi, a oni chyba
        > nie
        > są 100% Niemcami

        O Kaszubach zawsze najwięcej do powiedzenia mieli ci, którzy Kaszubami nie są.
        Niemcy i Polacy.
    • zoppoter Pommern ??? 26.11.03, 10:01
      willli2 napisał:

      > Na Pomorzu przed 1945 rokiem nie bylo zadnych polskich autochtonow!!!

      Moze sobie cos wyjaśnijmy. Pomorze to polska nazwa (stosowana dopiero od
      początków XX wieku) dla obszaru Kaszub, Kociewia, Żuław, częściowo Kujaw.
      Wcześniej ten obszar nosił nazwę Prus Zachodnich (pod panowaniem niemieckim)
      albo Prus Królewskich (pod panowaniem polskim).

      A Pommern to historyczna nazwa terenów między Słupskiem i Rostokiem, obecnie są
      one rozdzielone granicą państwową koło Szczecina. Po 1945 roku polska część
      nazwano Pomorzem, tak, jak dawne Prusy Zachodnie, co zaowocowało notorycznym
      myleniem obu regionów, trwającym do tej pory.

      Willi, o co własciwie chodzi? Jeżeli o dyskusję historyczną to OK, ale wtedy
      dałeś zły tytuł wątku. Jesli o nawoływanie do nastepnej akcji wypędzeń, to
      stanowczo sie sprzeciwiam, dosyc już takich tragedii. I mówię to jako człowiek
      o niemieckim rodowodzie.
      • Gość: leo3 POMORZE- nazwa istnieje od Średniowiecza !!! IP: *.pro.gdansk.sint.pl 26.11.03, 10:13
        Nazwa Pomorze istnieje od Średniowiecza= kraj, teren sięgający="po morze"
        dzielił sie na Pomorze zachodnie (Pommern)i Pomorze Gdanskie (Wschodnie)
        (Pommerellen)- problematyczna jest kwestia Pomorza Środkowego (Sławno, Słupsk),
        o które w XIII walczyli m.in.(pomijam Duńczyków i Brandenburgię) książeta
        zachodniopomorscy i gdańscy.
        Nazwa Prusy Krolewskie, potem Zachodnie pojawiła sie poźniej i związana była z
        agresją Krzyżacką.
        • Gość: leo3 Re: POMORZE- nazwa istnieje od Średniowiecza !!! IP: *.pro.gdansk.sint.pl 26.11.03, 10:16
          oczywiście- najpierw Prusy Zachodnie (w państwie Zakonu), potem Krolewskie po
          1466, potem (niestety) znowu-Zachodnie.
          • alfisti Re: POMORZE- nazwa istnieje od Średniowiecza !!! 26.11.03, 10:35
            Gość portalu: leo3 napisał(a):

            > oczywiście- najpierw Prusy Zachodnie (w państwie Zakonu), potem Krolewskie po
            > 1466, potem (niestety) znowu-Zachodnie.


            Taaak ??? A jak sie "ono" wtedy nazywalo gdy nie bylo jeszcze tzw. Prusami
            Zachodnimi, jeszcze przed ekspansja Zakonu tzw. Krzyzowego ?



            Alfisti
            • Gość: leo3 Re: POMORZE- nazwa istnieje od Średniowiecza !!! IP: *.pro.gdansk.sint.pl 26.11.03, 10:39
              Po prostu POMORZE, trąbo! Administracyjnie (Pomorze Gdańskie) dzieliło się na
              kasztelanie: lubiszewską (Kociewie), gdańską i pucką.
              • alfisti Re: POMORZE- nazwa istnieje od Średniowiecza !!! 26.11.03, 10:43
                Gość portalu: leo3 napisał(a):

                > Po prostu POMORZE, trąbo! Administracyjnie (Pomorze Gdańskie) dzieliło się na
                > kasztelanie: lubiszewską (Kociewie), gdańską i pucką.


                No, no, no ... panie kolego prosze tu od razu nie wyjezdzac z cala orkiestra.
                Przeoczylem jeden post, ten wyzej uplasowany od tego na ktory odpowiedzialem.
                Zwracam honor.


                Alfisti
        • zoppoter Jesteś pewien? 26.11.03, 10:38
          Gość portalu: leo3 napisał(a):

          > Nazwa Pomorze istnieje od Średniowiecza= kraj, teren sięgający="po morze"
          > dzielił sie na Pomorze zachodnie (Pommern)i Pomorze Gdanskie (Wschodnie)

          Znasz jakieś źródla pisane na ten temat? Nie pytam tu o szkolne podręczniki z
          polskiej szkoły XX wieku, tylko o źródła pochodzące z omawianego okresu:
          średniowiecza. I to średniowiecza przedkrzyżackiego.

          A gdzie ci uciekło Vornpommern czyli Pomorze Przednie? Na zachód od Odry...?
          • Gość: LEO3 Re: Jesteś pewien? IP: *.pro.gdansk.sint.pl 26.11.03, 10:39
            • pumeks Pomorze w średniowieczu 26.11.03, 10:50
              Zopp, nazwa "Pomorze" pojawia się w połowie XI wieku (dokładnie chodziło wtedy
              o księcia Pomorzan o imieniu "ZEMVZIL", w zapisie rocznikarskim "ZEMVZIL
              BOMERANIORVM". Oczywiście nie wiadomo, z jakiej części Pomorza pochodził ten
              książę. Natomiast nazyw Pomorze w dzisiejszym polskim rozumieniu, kraju
              leżącego na północ od Wielkopolski, nad morzem i graniczącego z ziemią
              etnicznych Prusów, używał jej już tzw. Gall Anonim (początek XII wieku).

              Oczywiście autor wątku popełnił bład typowy dla Polaków którym się wydaje że
              znają niemiecki, bowiem żaden Niemiec w zyciu nie łączył Gdańska z "Pommern".
              • zoppoter Re: Pomorze w średniowieczu 26.11.03, 10:58
                pumeks napisał:

                > Zopp, nazwa "Pomorze" pojawia się w połowie XI wieku (dokładnie chodziło
                wtedy
                > o księcia Pomorzan o imieniu "ZEMVZIL", w zapisie rocznikarskim "ZEMVZIL
                > BOMERANIORVM". Oczywiście nie wiadomo, z jakiej części Pomorza pochodził ten
                > książę. Natomiast nazyw Pomorze w dzisiejszym polskim rozumieniu, kraju
                > leżącego na północ od Wielkopolski, nad morzem i graniczącego z ziemią
                > etnicznych Prusów, używał jej już tzw. Gall Anonim (początek XII wieku).

                Ale my nie jesteśmy na północ od Wielkopolski. Z kolei sąsiadujemy z ziemiami
                etnicznych Prusów.
                Więc gdzie jest nieścisłość?
                • pumeks Re: Pomorze w średniowieczu 26.11.03, 11:04
                  zoppoter napisał:

                  > Ale my nie jesteśmy na północ od Wielkopolski. Z kolei sąsiadujemy z ziemiami
                  > etnicznych Prusów.
                  > Więc gdzie jest nieścisłość?

                  Nie przesadzaj, oczywiscie że jesteśmy na północ a nie na południe, weź pod
                  uwagę że Wielkopolska to także Kalisz i Gniezno. :)))) Poza tym z Galla wynika
                  także dośc bliskie sąsiedztwo Pomorza i Mazowsza (ziemia chełmińska należała
                  wtedy do Mazowsza).
                  • zoppoter Re: Pomorze w średniowieczu 26.11.03, 11:14
                    pumeks napisał:

                    > Nie przesadzaj, oczywiscie że jesteśmy na północ a nie na południe, weź pod
                    > uwagę że Wielkopolska to także Kalisz i Gniezno. :))))

                    Na północ od Gniezna jest Słupsk. Na północ od Kalisza jest Lębork, ale po
                    drodze mamy Bydgoszcz. Bydgoszcz nie kojarzy mi się z Wielkopolską. Gdańsk jest
                    na północ od Torunia, który z Wielkopolską tym bardziej się nie kojarzy.

                    > Poza tym z Galla wynika
                    > także dośc bliskie sąsiedztwo Pomorza i Mazowsza (ziemia chełmińska należała
                    > wtedy do Mazowsza).

                    O to juz lepiej. Przemawia do mnie tak, jak te Jaszkowe pieczęcie książęce.
          • Gość: leo3 Re: IP: *.pro.gdansk.sint.pl 26.11.03, 10:45
            Nie piszę o Vorpommern bo teraz piszę o Pomorzu nalezacym do państwa polskiego.
            A co do tego, czy jestem pewien- to źródła pisane z okresu Średniowiecza (a z
            pewnoscia te, które dot. Pomorza Z. i W.) pisano w języku łacińskim (nie-
            niemieckim; nie-polskim ale łacińskim).
            Tak więc ani Niemcy, ani Polacy nie mogą na 100% -na podstawie jedynie takich
            źródeł-nic powiedziec ponad to, że wtedy używano nazwy Pomerania (po polsku-
            Pomorze).
            A informacji nt. etymologii, toponomastyki, itp, dostarczaja m.in.prace
            St.Rosponda,H.Górnowicza, częsciowo także G.Labudy- od razu powiem- nie pytaj
            mnie TERAZ o tytuły- bo nie mam ich pod ręką. zajrzyj np. do Bibl. PAN lub UW.
            • zoppoter Re: 26.11.03, 11:04
              Gość portalu: leo3 napisał(a):

              > A co do tego, czy jestem pewien- to źródła pisane z okresu Średniowiecza (a z
              > pewnoscia te, które dot. Pomorza Z. i W.) pisano w języku łacińskim (nie-
              > niemieckim; nie-polskim ale łacińskim).
              > Tak więc ani Niemcy, ani Polacy nie mogą na 100% -na podstawie jedynie takich
              > źródeł-nic powiedziec ponad to, że wtedy używano nazwy Pomerania (po polsku-
              > Pomorze).

              Oczywiście, że po łacinie. Ale uzywanie nazwy Pomerania nie jest jednoznaczne z
              używaniem nazwy Pomerania w odniesieniu do naszych stron. Czy owe
              sredniowieczne łacińskie źróła jednoznacznie umiejscawiają Pomeranię w
              okolicach Gdańska?
              Pumeks wspomniał o Gallu Anonimie, ale i w tym przypadku jest niescisłość.

              > A informacji nt. etymologii, toponomastyki, itp, dostarczaja m.in.prace
              > St.Rosponda,H.Górnowicza, częsciowo także G.Labudy- od razu powiem- nie pytaj
              > mnie TERAZ o tytuły- bo nie mam ich pod ręką. zajrzyj np. do Bibl. PAN lub UW.

              Ależ ja nie kwestionuję etymologii słowa Pomorze. Ja ciągle nie widze dowodów,
              że owym słowem nazywano przed Krzyżakami nasze strony, Obecne Kaszuby i
              Kociewie. I tyle.
              • Gość: leo3 Ciąg dalszy- na nowym watku- nie tym:antypolskim IP: *.pro.gdansk.sint.pl 26.11.03, 11:09
                Proponuję zejśc z watku okreslonego -zresztą niesłusznie-(Pommern to oczywiscie-
                jak pisałem-Pomorze Zachodnie)"Pomorze pozostanie niemieckie"
                • zoppoter Nie ma potrzeby. 26.11.03, 11:17
                  Gość portalu: leo3 napisał(a):

                  > Proponuję zejśc z watku okreslonego -zresztą niesłusznie-(Pommern to
                  > oczywiscie
                  > -
                  > jak pisałem-Pomorze Zachodnie)"Pomorze pozostanie niemieckie"

                  Jesli chodzi o mnie, to nie widze potrzeby. Co prawda tobie sie nie udało, ale
                  Jasz.k i Pumeks przekonali mnie do twojej wersji.
          • j.aszk Re: Jesteś pewien? 26.11.03, 10:58
            zoppoter napisał:

            > Gość portalu: leo3 napisał(a):
            >
            > > Nazwa Pomorze istnieje od Średniowiecza= kraj, teren sięgający="po morze"
            > > dzielił sie na Pomorze zachodnie (Pommern)i Pomorze Gdanskie (Wschodnie)
            >
            > Znasz jakieś źródla pisane na ten temat? Nie pytam tu o szkolne podręczniki z
            > polskiej szkoły XX wieku, tylko o źródła pochodzące z omawianego okresu:
            > średniowiecza. I to średniowiecza przedkrzyżackiego.

            Zoppoter, na pewno nazwa pomorze, książe pomorza 'dux pomearanie' /sorki za
            pisownie/ pojawiała się na pieczeciach książąt kaszubskich rezydujacych w
            Gdańsku w czasach przedkrzyżackich. Potem nazwa ta faktycznie ustapiła Prusom
            Zachodnim vel Królewskim, a pojecie Pomorze dotyczyło z grubsza tego co
            nazywamy Pomorzem Zachodnim (Pommern). Zresztą po niemiecku oprócz określenia
            Pommern istnieje też określenie Pommerelen /czy coś w tym guscie/ na Pomorze
            Gdańskie

            Pzdr
            • zoppoter O, to już jest coś. 26.11.03, 11:08
              j.aszk napisał:

              > Zoppoter, na pewno nazwa pomorze, książe pomorza 'dux pomearanie' /sorki za
              > pisownie/ pojawiała się na pieczeciach książąt kaszubskich rezydujacych w
              > Gdańsku w czasach przedkrzyżackich.

              No, to już jest jakis dowód. Przyznam, że tego nie wiedziałem. O tych
              pieczęciach.
              A zatem uznaję, że nasze strony nazywano w średniowieczu Pomorzem.
              Ciekawe, dlaczego ponownie zastosowano ją w XX wieku, a nie po Pokoju Toruńskim.
              • pumeks Re: O, to już jest coś. 26.11.03, 11:25
                zoppoter napisał:

                > No, to już jest jakis dowód. Przyznam, że tego nie wiedziałem. O tych
                > pieczęciach.
                > A zatem uznaję, że nasze strony nazywano w średniowieczu Pomorzem.
                > Ciekawe, dlaczego ponownie zastosowano ją w XX wieku, a nie po Pokoju
                Toruńskim
                > .

                Na pieczeciach się zdarzało, owszem. Natomiast książęta w Gdańsku nigdy nie
                byli książętami kaszubskimi - to wymysł tzw. Młodokaszubów z przełomu XIX i XX
                wieku. Tytulaturę kaszubską mieli książęta panujący na Pomorzu Zachodnim. Co
                więcej, o ile pamiętam ten sam książę wystawił w krótkim odstępie czasu dwa
                dokumenty, jeden w Białogardzie sygnowany "terra Belgart in Cassubiae" a drugi
                w słupsku "Stolp, Pomorania".

                Zopp - znowu pudło, po II pokoju toruńskim i aż do 1772 r. istniało w
                Rzeczypospolitej Województwo Pomorskie. Nie wymyślono tej nazwy w 1920 roku.
                • j.aszk Re: O, to już jest coś. 26.11.03, 11:36
                  pumeks napisał:
                  Natomiast książęta w Gdańsku nigdy nie
                  > byli książętami kaszubskimi - to wymysł tzw. Młodokaszubów z przełomu XIX i
                  XX
                  > wieku.

                  nie byli w sensie tytulatury, w sensie ciągłości osadniczej jak najbardziej, to
                  nasi przodkowie :). A słowo 'wymysł' moim zdaniem niesie nie najlepsze
                  przesłanie. Równie dobrze mogę powiedzieć że polskość Gdańska to 'wymysł'
                  polskich nacjonalistów z XIX w.

                  Poza tym w części opracowań uzywa się prócz określeń książeta pomorscy,
                  książęta kaszubsko-pomorscy czy dynastia kaszubska co ma zdecydowanie
                  historyczny sens.
                  • pumeks Re: O, to już jest coś. 26.11.03, 14:27
                    j.aszk napisał:

                    > nasi przodkowie :). A słowo 'wymysł' moim zdaniem niesie nie najlepsze
                    > przesłanie. Równie dobrze mogę powiedzieć że polskość Gdańska to 'wymysł'
                    > polskich nacjonalistów z XIX w.
                    >
                    > Poza tym w części opracowań uzywa się prócz określeń książeta pomorscy,
                    > książęta kaszubsko-pomorscy czy dynastia kaszubska co ma zdecydowanie
                    > historyczny sens.

                    A ja uważam, że to wymysł, podobnie jak niepotrzebne sprowadzenie na nasz teren
                    zachodniopomorskiego czarnego Gryfa na złotym polu. A ta 'część opracowań' o
                    której wspominasz jest głównie tworem Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, które
                    kontynuuje poglądy Karnowskiego czy Majkowskiego w tym zakresie.
                    • j.aszk Re: O, to już jest coś. 26.11.03, 18:39
                      pumeks napisał:

                      > j.aszk napisał:
                      >
                      > > nasi przodkowie :). A słowo 'wymysł' moim zdaniem niesie nie najlepsze
                      > > przesłanie. Równie dobrze mogę powiedzieć że polskość Gdańska to 'wymysł'
                      > > polskich nacjonalistów z XIX w.
                      > >
                      > > Poza tym w części opracowań uzywa się prócz określeń książeta pomorscy,
                      > > książęta kaszubsko-pomorscy czy dynastia kaszubska co ma zdecydowanie
                      > > historyczny sens.
                      >
                      > A ja uważam, że to wymysł, podobnie jak niepotrzebne sprowadzenie na nasz
                      teren
                      >
                      > zachodniopomorskiego czarnego Gryfa na złotym polu.

                      Bez urazy Pumeks, ale mówienie jakieś społeczności, ze ma według ciebie 'złe'
                      godło jest troche bez sensu. W ramach jakis procesów, zwyczajów moze i
                      przypadku cos staje się godłem i nim jest i nie wypada specjalnie kwękać. A w
                      przypadku czarnego gryfa mozna bez problemu znaleźć historyczne argumenty
                      przemawiajace na jego korzyść, jakby tak nie było to z pewnością godłem by nie
                      został :))

                      A ta 'część opracowań' o
                      > której wspominasz jest głównie tworem Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, które
                      > kontynuuje poglądy Karnowskiego czy Majkowskiego w tym zakresie.

                      mozesz się zdziwić :), ostatnio okreslenia tego typu (książęta kaszubsko-
                      pomorscy) słyszałem z ust prof Zbierskiego

                      a co do zarzutu, że głównie okreslenie to jest używane w środowiskach
                      kaszubskich. Co w tym dziwnego?? tezy o historycznej polskości Gdańska w dobie
                      rodzenia sie ruchów narodowych też nie były przecież podnoszone przez
                      środowiska niemieckie, duńskie czy bułgarskie.

                      I tak na zakończenie: 'z krwi' byli to bez wątpienia książęta kaszubscy - w
                      sensie bycia częścią plemienia/ludu obecnie tak zwanego, w związku z tym
                      naprawdę trudno zrozumiec to twoje ciągłe twierdzenie, ze takie określenie w
                      ich przypadku jest nie na miejscu

                      pzdr
                      • pumeks krew książąt gdańsko-pomorskich 27.11.03, 10:18
                        j.aszk napisał:

                        > I tak na zakończenie: 'z krwi' byli to bez wątpienia książęta kaszubscy - w
                        > sensie bycia częścią plemienia/ludu obecnie tak zwanego, w związku z tym
                        > naprawdę trudno zrozumiec to twoje ciągłe twierdzenie, ze takie określenie w
                        > ich przypadku jest nie na miejscu
                        >
                        > pzdr

                        Hm a ja wolę wierzyć prof. Błażejowi Sliwińskiemu, który chyba jako jedyny
                        próbował badać genezę dynastii gdańsko-pomorskiej. Otóż doszukuje się on
                        początków tej rodziny w pochodzącym gdzieś z południa (nie pamiętam, Kujaw czy
                        Ziemi Łęczyckiej) rodzie Lisów, którego jacyś przedstawiciele przybyli w ciągu
                        XII wieku do Gdańska z pełnomocnictwa księcia senioralnego (Kazimierza
                        Sprawiedliwego?).
                        • j.aszk Re: krew książąt kaszubsko-pomorskich 27.11.03, 15:16
                          > Hm a ja wolę wierzyć prof. Błażejowi Sliwińskiemu, który chyba jako jedyny
                          > próbował badać genezę dynastii gdańsko-pomorskiej. Otóż doszukuje się on
                          > początków tej rodziny w pochodzącym gdzieś z południa (nie pamiętam, Kujaw
                          czy
                          > Ziemi Łęczyckiej) rodzie Lisów, którego jacyś przedstawiciele przybyli w
                          ciągu
                          > XII wieku do Gdańska z pełnomocnictwa księcia senioralnego (Kazimierza
                          > Sprawiedliwego?).

                          Jesli tak wolisz to zgodnie z tym co pisał Leo na pokrewnym watku nt własnego
                          postrzegania historii, to jak najbardziej twoje prawo. Wątpie tylko, czy przy
                          tych strzępach informacji z tego czasu i miejsca mozna stworzyć cos innego jak
                          tylko hipotezę, wobec której moze sie pojawic już za chwilę równie
                          prawdopodobna kontrhipoteza. A percepcja prof Śliwińskiego interesujacych nas
                          spraw sprowadza sie generalnie do umniejszania, minimalizowania wręcz pomijania
                          motywu kaszubskiego, lokalnego i szukania sił sprawczych, punktu ciężkości tego
                          co sie tu działo, na południu w osrodku piastowskim. Ale jak w pierszym zdaniu -
                          ma prawo tak to widzieć.

                          Ale nawet załóżmy, ze sama dynastia przywędrowała gdzieś z południa (na co brak
                          niepodważalnych dowodów), w moim postrzeganiu i tak nie zmienia to oglądu tego
                          księstwa jako księstwa kaszubskiego, cały aparat książecy, jego otoczenie,
                          wojowie, którzy walczyli z najeźdzcami czy sami kogos tam nękali musieli byc
                          miejscowego, kaszubskiego rodowodu. Samo pochodzenie dynastii wiele nie
                          zmienia, chociaz ja oczywiscie wolałbym ją widzieć jako miejscową - a takie
                          twierdzenia historyków też są - ale jakby nie było, to księstwo i tak jest
                          częścią kaszubskiej tradycji historycznej
                          pzdr
                • zoppoter Dygresja 26.11.03, 12:09
                  pumeks napisał:

                  > Co
                  > więcej, o ile pamiętam ten sam książę wystawił w krótkim odstępie czasu dwa
                  > dokumenty, jeden w Białogardzie sygnowany "terra Belgart in Cassubiae" a
                  > drugi
                  > w słupsku "Stolp, Pomorania".

                  Ale przecież zarówno Belgart (później Belgard) jak Stolp to niemieckie nazwy
                  Białogardu i Słupska. Wynika z tego, że już wtedy, w głębokim średniowieczu,
                  używano na Pomorzu języka niemieckiego, przynajmniej na szczeblu władz.
                  To taka mała dygresja, ale chyba nie bez znaczenia.

                  >
                  > Zopp - znowu pudło, po II pokoju toruńskim i aż do 1772 r. istniało w
                  > Rzeczypospolitej Województwo Pomorskie. Nie wymyślono tej nazwy w 1920 roku.
                  >

                  Ale chyba sie ta nazwa nie przyjęła za bardzo...?
                  Funkcjonowała raczej nazwa Prusy Królewskie.
                  • j.aszk Re: Dygresja 26.11.03, 12:22
                    zoppoter napisał:

                    > Ale chyba sie ta nazwa nie przyjęła za bardzo...?
                    > Funkcjonowała raczej nazwa Prusy Królewskie.
                    >
                    >
                    Tez mam takie wrażenie, z tego co czytałem powszechną uzywaną wtedy w Koronie
                    nazwą mieszkańca naszych ziem był Prusak (o absolutnie neutralnym wydźwieku)
                    zas ustawa ograniczająca dostęp do stanowisk dla osób spoza Prus K.
                    był 'indygenat pruski' /nie pomorski/

                    sie wydaje że stara przedkrzyzacka nazwa pomorze, została w czasach zakonnych
                    skutecznie zastąpiona w społecznej percepcji przez prusy
                    • pumeks Re: województwo pomorskie 26.11.03, 14:24
                      Prusy Królewskie to nie był synonim województwa pomorskiego (mieściło się w
                      nich np. także województwo malborskie, Warmia i parę innnych terytoriów). Tym
                      niemniej jestem pewien że zarówno województwo jak i wojewoda pomorski to były
                      terminy znane w dawnej Polsce.
    • castorp Niemiecka hydra podnosi głowę 26.11.03, 12:42
      Na szczęście cały ten „niemiecki Śląsk” zdechł już ostatecznie i na pewno nie
      podniesie się z martwych. A ty przechodniu kopnij go w dupę, jeśli tylko chcesz
      i jeśli nie brzydzisz się cuchnącej padliny.
      Reanimacja niemieckiego Śląska to problematyka stanowiąca mieszankę literatury
      fantasy ze skatologią z lekką szczyptą ponurej groteski germanoleptycznej.

      Dla nas Polaków jest czymś skandalicznym, że po II wojnie światowej granica
      polsko-niemiecka nie została ustanowiona na Łabie i że prastare słowiańskie
      ziemie z Budziszynem na czele nie weszły w skład państwa polskiego, państwa,
      które scaliło wszystkie plemiona i ludy słowiańskie i wciągu wieków stopiło je
      w jednorodny etnicznie naród, posiadający własną instytucję państwa i prawa.

      Co do strat Niemców poniesionych w czasie II wojny światowej, to nas, Polaków
      gówno one obchodzą. Niemcy napadły na nasz kraj, dokonały jego zniszczenia, a
      jako strona pokonana słusznie poniosły straty terytorialne i ludnościowe, a do
      tego do dnia dzisiejszego nie wypłaciły nam reparacji wojennych.

      Uważamy, iż zrzeczenie się przez całkowicie nielegalny i ubezwłasnowolniony
      przez sowietów rząd komunistyczny należnych Polsce reparacji wojennych z
      radzieckiej strefy okupacyjnej, nie ma dla nas Polaków żadnej mocy wiążącej.
      Legalny rząd polski (rząd londyński na emigracji, stanowiący legalną
      kontynuację państwa polskiego) nigdy takich reparacji wojennych nie zrzekł się.
      W raz z odsetkami żądamy od Niemiec zaliczkowej wypłaty kwoty 1.000 mld USD. Po
      dokonaniu dokładnego szacunku strat poniesionych przez państwo i obywateli
      polskich przedstawimy Niemcom ostatecznych rachunek strat materialnych do
      uregulowania w przyszłości.

      Żałujemy jednocześnie, iż władze USA nie zdecydowały się na użycie przeciwko
      hitlerowskim Niemcom kilkunastu bomb atomowych, co w sposób naturalny i przede
      wszystkim legalny w świetle prawa naturalnego i boskiej sprawiedliwości
      zmniejszyłoby populację żywiołu niemieckiego na terytorium tzw. Rzeszy i
      sprawiło, że Niemcy w dzisiejszych czasach w dzisiejszej Europie stanowiliby
      wyłącznie ciekawostkę etniczno-etnograficzną na mapie Europy.

      Niech Niemcy będą tego świadomi, iż jeżeli jeszcze raz w historii ważą się
      zdestabilizowć sytuację polityczną w Europie i rozpętają kolejną wojnę światową
      (co nie jest wykluczone, bo to leży w ich agresywnej germańskiej naturze),
      spotka ich taki właśnie los.

      Ponieważ akty rozbiorowe Polski w świetle praw Najjaśniejszej Rzeczypospolitej
      Obojga Narodów są nielegalne, więc przeprowadzanie pod naciskiem Ententy
      jakichkolwiek plebiscytów na terenach wchodzących przez rozbiorami w skład
      Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego oraz terenach stanowiących
      lenna Korony i WKL, nie miały jakiegokolwiek uzasadnienia prawnego i
      historycznego. Pomorze Gdańskie i Zachodnie, Mazury i Warmia, Prusy Książęce z
      Królewcem powinny stanowić część państwa polskiego bez względu na strukturę
      etniczną tych terenów i wolę mieszkańców (zarówno napływowej ludności
      niemieckiej i ludności rdzennej). Także germanizowany przez wieki Śląsk
      powinien zostać ostatecznie uwolniony od obecności niemieckiej i jako
      dziedzictwo piastowskie stanowić składową państwa polskiego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka