Dodaj do ulubionych

Kościół jest kobietą

11.04.09, 14:39
Bóg nie byl glupi: w spoleczenstwie patriarchalnym na apostolów
powolal dwunastu mezczyzn. Ale dzis spoleczenstwo jest juz inne i
zapewne gdyby to dzialo sie dzis, byloby 6 kobiet w gronie
apostolów, a moze nawet 7, by nie byc posadzonym o dyskryminacje. Na
szczescie katolicyzm nie ma monopolu na chrzescijanstwo i sa
koscioly, gdzie kaplan-kobieta (chyba kaplanka) bywa czyms
normalnym, moze zostac nawet biskupem.
Obserwuj wątek
    • joan03 Kościół jest kobietą 11.04.09, 18:08
      Dziwne nie jest, skoro większość czołowych religii stworzyli i nadal tworzą
      mężczyźni dla mężczyzn. To samo dotyczy polityki, prawa, przemysłu , medycyny itd.
      Pozdrawiam, Ateist
      • Gość: polish-clusterfuck Re: Kościół jest kobietą IP: *.rev.libertysurf.net 19.04.09, 08:07
        Bo dla nich kobieta jest tylko samica czlowieka. Jej miejsce jest kuchni przy
        garach, ma urodzic jak najwiecej dzieci i siedziec w kosciele. Oto cala logika
        tzw wiary.
        • alfa_beta1 Czyżby pojawił się przebłysk inteligencji 19.04.09, 08:56
          wśród moherów?
          • sumienie.lk Kościół jest dla nikogo - tam nawet Boga nie ma 19.04.09, 11:22
            Nie ma co szukać Boga tam gdzie od tysięcy lat szerzy się kult
            największego oszustwa świata...
            • Gość: + + + + + + + + + sutanny kaplanek z czasem stalyby sie nieco krotsz IP: *.1.251.72.1dial.com 19.04.09, 13:43
              ksieza (kaplani) by zaczeli lepiej sie ubierac, dbac o siebie, aby
              sie przypodobac kaplankom i vice versa.

              Moze sutanny kaplanek z czasem stalyby sie nieco krotsze ...
              Tylko wyobrazcie sobie tako kaplanke Pani Biskup Doda Elektroda.

            • pensioner63 Nie należy kwestionować fundamentów Kościoła 19.04.09, 13:45
              Kościół w obecnej postaci stworzono aby mężczyźni mogli rządzić. Kobietom i
              słabym mężczyznom dawał i daje on nadzieję na szczęście po śmierci w niebie.
              Żądanie aby Benedykt XVI przekazał władzę jakiejś fanatycznej feministce ma taką
              samą szansę na spełnienie jak rezygnacja Kaczyńskiego z posady Prezydenta. Obaj
              Benedykt XVI i Lech Kaczyński są rządni władzy i domagają się posłuszeństwa i
              hołdów od swoich poddanych.
              • Gość: orczyk Re: Nie należy kwestionować fundamentów Kościoła IP: *.pools.arcor-ip.net 28.04.09, 18:45
                Kosciola? Jakiego? Katolickiego czy innego?
                Pokornie przypominam wszystkim katolikom ze sa jeszcze inne Koscioly.
                Gorsze czy lepsze ,ale sa. Na pewno lepsze.
        • Gość: polish-clusterfuck Re: Kościół jest kobietą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 12:08
          Pszeprasam nie zawse cytam co napisałem .
          Dlatego mówią o mie idiota .
    • Gość: gość portalu Kościół jest kobietą IP: *.chello.pl 11.04.09, 18:39
      w tym wywiadzie najciekawsze są pytania redaktorki(gratulacje!!!) a odpowiedzi
      dominikanina są jakieś takie pokrętne ,momentami przymilne.

      --
      "..Księża skarżą się też na negatywną presję ze strony rówieśników: młody
      kandydat do kapłaństwa często musi się liczyć z utratą znajomych. - Nie robię z
      księży męczenników, ale wystarczy założyć koloratkę i przejść się po mieście, by
      usłyszeć dziesiątki wyzwisk. Że księża są chciwi, że się mądrzą, jak żyć
      uczciwie, a sami mają tyle na sumieniu. I weź tu, młody człowieku, załóż
      sutannę, noś ją do końca życia i tłumacz się ze wszystkich grzechów ludzi
      Kościoła. Wielu młodych ludzi uważa, że to zbyt trudne wyzwanie - mówi
      ks.Wojciech Szukalski z Seminarium Duchownego w Bydgoszczy "
      • Gość: Lizak Re: Kościół jest kobietą IP: *.chelmnet.pl 19.04.09, 11:31
        Najciekawsze? Poczytaj wywiady Oriany Fallaci, to zobaczysz, jak powinny
        wyglądać ciekawe pytania.
        • Gość: dymna Re: Kościół jest kobietą IP: 62.69.217.* 19.04.09, 12:35
          Ojej, no, "gość portalu" napisał, że W TYM wywiadzie najciekawsze są pytania
          redaktorki.
          A nie że są arcyciekawe, wszechciekawe i że nie ma ciekawszych na świecie.
          Są ciekawe w porównaniu z pokrętnymi odpowiedziami rozmówcy.

          Zgadzam się całkowicie.
          Jego odpowiedzi "przelatywałam" oczami

          • hermina5 Oriana Fallaci wsciekłosc i duma 19.04.09, 13:56
            Osoba, która to mówi, wystarczająco dobrze poznała ten rodzaj
            fanatyzmu w Iranie, Pakistanie, Bangladeszu, Arabii Saudyjskiej,
            Kuwejcie, Libii, Jordanii, Libanie i we własnym domu. Czyli we
            Włoszech. Poznała go również poprzez epizody trywialne, wręcz
            groteskowe, zebrała zatrważające dowody na jego istnienie. Nigdy nie
            zapominam tego, co przydarzyło mi się w Ambasadzie Iranu w Rzymie,
            kiedy wystąpiłam o wizę do Teheranu, żeby przeprowadzić wywiad z
            Chomeinim, i przyszłam z paznokciami pomalowanymi na czerwono. Dla
            nich był to znak rozwiązłości. Potraktowali mnie jak prostytutkę,
            którą trzeba spalić na stosie. Kazali mi natychmiast usunąć lakier.
            I gdybym nie powiedziała im, a raczej nie wywrzeszczała, co ja
            najchętniej bym im usunęła, a raczej obcięła... Nie zapominam
            również tego, co przytrafiło mi się w Kom, świętym mieście
            Chomeiniego, gdzie jako kobieta nie zostałam przyjęta w żadnym
            hotelu. Żeby przeprowadzić wywiad z Chomeinim, musiałam włożyć
            czarczaf, żeby włożyć czarczaf, musiałam zdjąć dżinsy, żeby zdjąć
            dżinsy, musiałam się oddalić. Oczywiście mogłam się przebrać w
            samochodzie, którym przyjechałam z Teheranu, ale powstrzymał mnie
            tłumacz. - Pani-jest-szalona, pani-jest-szalona, za-coś-takiego-w-
            Kom-się-rozstrzeliwuje. Wolał mnie zawieźć do byłego pałacu
            królewskiego, gdzie jakiś litościwy stróż wpuścił nas i wynajął byłą
            salę tronową. Rzeczywiście, czułam się jak Madonna, która po to,
            żeby wydać na świat Dzieciątko Jezus, schroniła się razem z Józefem
            w stajni ogrzewanej przez osła i wołu. Lecz mężczyźnie i kobiecie
            bez ślubu Koran zabrania zostawać za zamkniętymi drzwiami, broń
            Boże, i w pewnej chwili drzwi się otworzyły. Mułła odpowiedzialny za
            przestrzeganie Moralności wtargnął, wrzeszcząc: wstyd-wstyd, grzech-
            grzech, i był tylko jeden sposób, żebyśmy nie zostali rozstrzelani -
            wziąć ślub. Podpisać czasowy akt małżeństwa (cztery miesiące),
            którym mułła wymachiwał nam przed nosami. Problem w tym, że tłumacz
            miał żonę Hiszpankę, niejaką Consuelo, wcale nieskłonną do tego, by
            zgodzić się na poligamię, a ja nie chciałam wychodzić za mąż. A cóż
            dopiero za Irańczyka ożenionego z Hiszpanką, w żadnym razie
            nieskłonną do tego, by zgodzić się na poligamię. Ale przecież nie
            chciałam zostać rozstrzelana, a tym samym stracić wywiad z
            Chomeinim. Rozstrzygałam w sobie właśnie ten dylemat, aż...

            Pewnie się śmiejesz. Myślisz, że to dowcip. A więc dalszego ciągu ci
            nie opowiem. Żeby doprowadzić cię do łez, opowiem ci o dwunastu
            nieczystych chłopcach, których po zakończeniu wojny w Bangladeszu
            [rok 1971 - red.] zamordowano w Dakce. Zabili ich na boisku stadionu
            w Dakce uderzeniami bagnetów w pierś i w brzuch w obecności
            dwudziestu tysięcy wiernych, którzy z trybun bili brawo w imię
            Boga. "Allah akbar, Allah akbar", krzyczeli. Wiem, wiem: w Koloseum
            starożytni Rzymianie, ci Rzymianie, z których moja kultura jest tak
            dumna, dla zabawy patrzyli, jak lwy posilały się chrześcijanami.
            Wiem, wiem: we wszystkich krajach Europy chrześcijanie, ci
            chrześcijanie, których wkład w Historię Myśli uznaję pomimo mojego
            ateizmu, bawili się, patrząc na płonących heretyków. Ale minęło
            sporo czasu, trochę się ucywilizowaliśmy i również dzieci Allaha
            powinny zrozumieć, że pewnych rzeczy się nie robi. Po dwunastu
            nieczystych chłopcach zamordowali dziecko, które chcąc uratować
            brata skazanego na śmierć, rzuciło się na oprawców. Zmiażdżyli mu
            głowę wojskowymi buciorami. A jeśli nie wierzysz, cóż: przeczytaj
            sobie moją kronikę albo kronikę dziennikarzy francuskich lub i
            niemieckich, którzy byli tam ze mną przerażeni tak samo jak ja. Albo
            jeszcze lepiej popatrz sobie na zdjęcia, które wykonał jeden z nich.
            W każdym razie nie to chcę podkreślić. Chciałam powiedzieć, że po
            tej masakrze dwadzieścia tysięcy wiernych (w tym wiele kobiet)
            zeszło z trybun na boisko. Nie chaotycznie, bez ładu, nie. W sposób
            uporządkowany, ceremonialny. Powoli sformowali pochód i w imię Boga
            przeszli po zwłokach, wciąż krzycząc "Allah akbar, Allah akbar".
            Zniszczyli ich tak samo jak te dwie nowojorskie wieże. Przerobili
            ich na krwawy dywan ze sproszkowanych kości.

    • mam.4 Re: Kościół jest kobietą 11.04.09, 20:11
      jankbh napisał:

      > Bóg nie byl glupi: w spoleczenstwie patriarchalnym na apostolów
      > powolal dwunastu mezczyzn. Ale dzis spoleczenstwo jest juz inne i
      > zapewne gdyby to dzialo sie dzis, byloby 6 kobiet w gronie
      > apostolów, a moze nawet 7, by nie byc posadzonym o dyskryminacje. Na
      > szczescie katolicyzm nie ma monopolu na chrzescijanstwo i sa
      > koscioly, gdzie kaplan-kobieta (chyba kaplanka) bywa czyms
      > normalnym, moze zostac nawet biskupem.

      Jezeli juz bog powolal to trzynastu a nie dwunastu. Do czasu az paru intrygantow
      posadzilo Judasza o zdrade.
      • Gość: andżela Re: Kościół jest kobietą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 08:13
        Nie przekręcaj! Judasz zdradził, a nie jakieś tam grono "posądziło go o zdradę".
        • battosai Re: Kościół jest kobietą 19.04.09, 08:39
          Pytanko: wszyscy odsądzamy Judasza od czci i wiary, ale przeznaczeniem Jezusa
          było umrzeć na krzyżu, przez co wszyscy ludzie mieli zyskać szansę zbawienia.
          Czy nie powinno się wobec tego Judasza czcić jako tego, dzięki któremu to
          przeznaczenie się spełniło?
          • tetlian Przeznaczenie 19.04.09, 12:02
            Skoro to było przeznaczenie, to dlaczego Jezus w ogóle potrzebował Judasza?
            Przecież sam mógł się oddać w ręce Rzymian.
            • hermina5 Re: Przeznaczenie 19.04.09, 13:05
              No raczej nei bardzo. Chodziło o to, aby zdradził go jeden z jego
              najblizszych - uczeń, zeby zaznał wszystkiego tego co człowiek -
              przyjazni i zdrady, miłosic i nienawisci, zycia i smierci. Gdyby
              sie oddał sam w ręce Rzymian, to równie dobrzemógłby poprosić
              uczniów, zeby go ukrzyzowali...to by w ogóle nie miało sensu
              • tetlian Re: Przeznaczenie 19.04.09, 14:07
                hermina5 napisała:

                > No raczej nei bardzo. Chodziło o to, aby zdradził go jeden z jego
                > najblizszych - uczeń, zeby zaznał wszystkiego tego co człowiek -
                > przyjazni i zdrady, miłosic i nienawisci, zycia i smierci. Gdyby
                > sie oddał sam w ręce Rzymian, to równie dobrzemógłby poprosić
                > uczniów, zeby go ukrzyzowali...to by w ogóle nie miało sensu

                A tak to miało sens? Jaki sens ma śmierć na krzyżu? I dlaczego nazywa się to
                odkupieniem? I dlaczego za czyjeś grzechy został ukarany Jezus, a nie osoba,
                która zgrzeszyła? No i dlaczego chrześcijańskiego Boga tak rajcuje czyjeś
                cierpienie? Bo to wygląda tak, że chciał by grzesznicy cierpieli za swe grzechy,
                ale stwierdził, że właściwie to mu jest obojętne kto pocierpi i zginie. Będzie
                miał takie samo widowisko. Toteż wysłał swojego syna na śmierć. Niech on umrze.
                Mu tam obojętne.

                Poza tym jak to możliwe, że tak potężną istotę jaką jest stwórca Wszechświata
                obchodzą jakieś prymitywne ludzkie sprawy? Dlaczego mu zależy na tym, żeby
                postępowali tak, a nie inaczej? A jeśli postąpią po swojemu, to umrą na krzyżu?
                Przecież ta cała śmierć na krzyżu powinna być dla niego czymś idiotycznym. To
                tak jakby jakiemuś człowiekowi zależało, że konkretna pojedyńcza bakteria od
                wysokiej temperatury zamiast od kwasu.

                To się w ogóle nie trzyma kupy.
                • hermina5 Re: Przeznaczenie 19.04.09, 14:35
                  Ja pierdzielę , a dlaczego do mnie te wszystkie pytania?

                  Czy ja jestem ksiedzem?

                  Katolikiem?

                  Nie. Ale Jezusa lubie i cenie , jak dziwnie by to nie brzmiało.
                  Facet zył naprawde , najprawdopodobniej zetknał sie dosc wczesnie z
                  mitraizmem, był wyksztacony, bo dyskutować z rabinami i uczonymi w
                  pismie zdecydowanie musiał ktos o lepszych podstawach niz
                  ciesielstwo i był prorokiem, który stworzył unikalną etyke, w
                  kgórej wcale cierpnienie było sednem zycia. Najprawdopodobniej
                  Rzymianie ukrzyzowali go własnie na wniosek sanchedrynu, któremu to
                  nowe sekciarstwo zawadzało. Napisano o tym mnóstwo ksiazek - chyba
                  lepeij to czytac niz pytać w necie na forum Wyborczej?
                  • tetlian Re: Przeznaczenie 19.04.09, 14:46
                    Osobiście na te pytanie nie jest mi potrzebna odpowiedź, bo nie wierzę w te
                    wszystkie historie opisane w Biblii. Zadawałem je jedynie po to, by skłonić Cię
                    do myślenia nad sensem swej religii. Myślałem, że jesteś katoliczką. Wybacz. Mój
                    błąd.
                    • hermina5 Re: Przeznaczenie 19.04.09, 15:23
                      Spoko:)

                      Ale mimo wszystko warto czasem sobie poczytać ten Nowy Testamant a
                      zwłaszcza jego apokryfy - Na Jezusa mam takie spojrzenie jak np. na
                      Gandhiego - madry czlowiek, który chciał dla wielu dobrze i umiał
                      znalezc złoty sordek, czego niestety jego prymitywni rodacy nei
                      mogli zniesc. Niewazne czy był bogiem czy zwykłym Zydem - madrze
                      myslał i to naprawde nie była wiara oparta na wielkiej gloryfikacji
                      cierpienia , wrecz przeciwnie - raczej nie rób drugiemu , co tobie
                      niemiłe . :)
                      • tetlian Re: Przeznaczenie 19.04.09, 17:20
                        Nowy Testament jako zbiór opowieści, jest bardzo ciekawy. Ale podchodzę do niego
                        tak samo jak do innych starożytnych dzieł.

                        Co do postaci Jezusa, to spodobało mi się to jak był przedstawiony w filmie
                        "Człowiek z Ziemi" ("Man from Earth"). Bohaterem filmu jest człowiek, który żyje
                        już 14 tysięcy lat (urodził się jako jaskiniowiec) i dożył czasów obecnych.
                        Opowiada on historię swego życia. Podczas swej wędrówki przez stulecia, poznał
                        Buddę i został jego uczniem. Następnie kiedy wrócił do Europy postanowił
                        przekazać ludziom nauki wschodu. Nauczał o pokoju, miłości, itd.. Mówił, że jest
                        uczniem kogoś mądrzejszego niż on (co zostało zinterpretowane jako Bóg). Jednak
                        on sam nie miał zamiaru tworzyć żadnej religii (bo sam był niewierzący). Dlatego
                        nie podobało mu się to co ludzie w kolejnych stuleciach czynili w jego imię.

                        Polecam ten film. Jeden z lepszych jakie widziałem.
                • Gość: kanonier To właśnie najistotniejsze pytania chreścijaństwa. IP: *.chello.pl 19.04.09, 14:37
                  I to odpowiedź na nie, powala przed miłosiernym Bogiem na kolana. Bo
                  w ludzkim łbie coś takiego się nie mieści.
                • Gość: kasiam Re: Przeznaczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 22:24
                  Bóg jest wszechmogący, ale szanuje wolę człowieka. To nie on
                  sprawił, że Judasz zdradził Jezusa. Zdrada była wyborem Judasza,
                  który mógł postąpić inaczej.
                  Bóg nie stworzył cierpienia, w raju go nie było. Nie było nawet
                  przemocy wśród zwierząt, bo wszystkie żarły trawę:)
                  Rzeczywiście Ewangelia wydaje się nielogiczna, jeśli pominie się
                  założenie o miłości Boga do swoich stworzeń. A ktoś kto naprawdę
                  kocha jest gotowy na wszystko, nawet na śmierć. Człowiek nie był w
                  stanie sam pokonać zła, które na świat sprowadził grzech, dlatego
                  potrzebna była ofiara Chrystusa. Przeciwieństwem zła jest dobro,
                  nienawiści miłość. Dlatego pokonać zło mogła tylko prawdziwa miłość,
                  miłość, która nie cofnie się nawet przed cierpieniem i śmiercią.
                  • ffamousffatman Re: Przeznaczenie 20.04.09, 00:36
                    @kasiam: To czego jeszcze nie stworzył Bóg, który stworzył wszystko? W twojej
                    teologii Bóg jest kaleką, który stworzył jeszcze bardziej kaleki świat.
                    Ps: Zdradził też Piotr.
                    • Gość: kasiam Re: Przeznaczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 13:12
                      To wszystko nie jest tak jednoznaczne jak nam się wydaje. Słyszałeś
                      dowcip o Bożej wszechmocy?: "Czy Bóg potrafi stworzyć kamień,
                      którego nie mógłby sam udźwignąć" W naszej logice każda z odpowiedzi
                      przeczy wszechmocności Boga. Podobnie, jeśli Bóg stworzył człowieka
                      jako istotę wolną, to pozwala mu podejmować własne decyzje mimo iż
                      jest wszechmocny, a wiele ludzkich zachowań na pewno mu się nie
                      podoba.
                      Masz racje Piotr także zdradził. On jednak uwierzył w to co mówił
                      Jezus o miłosierdziu Boga i wiedział, że Bóg może mu przebaczyć.
                      Żałował tego co zrobił i zapewne wykazał chęć uzyskania przebaczenia.
                  • tetlian Re: Przeznaczenie 20.04.09, 00:48
                    > Bóg nie stworzył cierpienia, w raju go nie było. Nie było nawet
                    > przemocy wśród zwierząt, bo wszystkie żarły trawę:)

                    ??? Co? Mięsożerne żarły trawę? :) Ty chyba nie wiesz w jaki sposób wyewoluowały
                    zwierzęta. Ewolucja to jedno wielkie pasmo cierpienia i śmierci. Silniejszy
                    przeżywa, słabszy ginie. Sprawniejszy drapieżnik zjada ofiarę i przeżywa.
                    Szybsza ofiara ucieka drapieżnikowi i przeżywa. Na tym to polega. Tak powstały
                    zwierzęta (w tym ludzie). A nie tak jak piszesz, jednego dnia jadły trawę (mimo
                    że budowę szczęki miały przystosowaną do zabijania), a drugiego mięso :) To jest
                    bez sensu.


                    > Człowiek nie był w
                    > stanie sam pokonać zła, które na świat sprowadził grzech, dlatego
                    > potrzebna była ofiara Chrystusa.

                    A w jaki niby sposób śmierć (która sama była złem) Jezusa na krzyżu miała to zło
                    pokonać? Jaki to ma związek z tym robili i będą robić ludzie? Przecież po
                    śmierci Jezusa ludzie nadal czynili okrutne rzeczy. Wojny nadal wybuchały.
                    Zastanów się nad tym.
                    • Gość: kasiam Re: Przeznaczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 11:15
                      Nie twierdzę, że zwierzęta, które są teraz drapieżnikami jadły na
                      początku trawę i że zmieniło się to z dnia na dzień. Skoro ewolucja
                      zakłada powstawanie nowych gatunków, więc mogły one powstać później,
                      niekoniecznie musiały istnieć na początku świata.

                      > A w jaki niby sposób śmierć (która sama była złem) Jezusa na
                      >krzyżu miała to zło pokonać? Jaki to ma związek z tym robili i będą
                      >robić ludzie? Przecież po śmierci Jezusa ludzie nadal czynili
                      >okrutne rzeczy. Wojny nadal wybuchały.

                      Użyłeś określenia, że śmierć jest "zła" mam wrażenie w tym sensie,
                      że jest to coś negatywnego, niekorzystnego dla człowieka bo stanowi
                      koniec jego życia na ziemi. Ja pisząc o pokonaniu "zła" przez
                      Chrystusa miałam na myśli osobowe zło, rzeczywistość która
                      oddziaływuje na człowieka i jest żródłem wszelkiej nienawiści,
                      przemocy, okrucieństwa, brutalności, krzywdy.
                      Jezus pokonał Zło swoją miłością, której najwyższym wyrazem była
                      męka i śmierć. Miłość bez czynów jest pusta. Jeśli mówimy, że kogoś
                      kochamy, ale nie troszczymy się o jego dobro, nie jesteśmy w stanie
                      podjąć żadnego wysiłku dla niego, to nasze słowa nie są nic warte.
                      Dobrowolne podjęcie przez Jezusa męki w której przyjął na siebie
                      grzechy całej ludzkości było aktem największej miłości. Taka miłość
                      mogła pokonać potęgę nienawiści, w niewolę której człowiek popadł w
                      wyniku grzechu pierworodnego. Ofiara Chrystusa wysłużyła nam
                      odpuszczenie grzechów, dzięki czemu możemy uwalniać się grzechów i
                      zła. Stała się także źródłem łask poprzez które Bóg rozwija w nas
                      dobro.
                      Męka, śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa otwarły niebo dla ludzi. Bóg
                      nie może jednak nas zbawić bez naszego udziału, musimy sami tego
                      chcieć i starać się o to. Nieodwracalnym skutkiem grzechu
                      pierworodnego jest poznanie przez człowieka zła. Jako wolna istota
                      człowiek ma prawo wyboru i niestety często wybiera zło.
                      Jezus swoim życiem dał nam przykład jak mamy postępować, żeby
                      rozwijać w sobie dobro i nie ulegać Złu, które niszczy człowieka czy
                      ma tego świadomość, czy nie. Jako człowiek sam musiał walczyć z
                      pokusami i wie, że nie jest to proste, szczególnie wtedy gdy wybór
                      dobra wymaga od człowieka poświęcenia, dlatego ustanowił sakramenty
                      aby nas duchowo umacniać.
                      Zło nie przestało istnieć po śmierci Jezusa, ale jego śmierć i
                      Zmartwychwstanie dało nam możliwość zbawienia, czyli osiągnięcia
                      stanu wiecznego szczęścia w obecności Boga.

            • pensioner63 Wczuj się w drugiego człowieka, Tetlian! 19.04.09, 13:26
              tetlian napisał:
              > Skoro to było przeznaczenie, to dlaczego Jezus w ogóle potrzebował
              > Judasza? Przecież sam mógł się oddać w ręce Rzymian.

              To przeznaczenie wymyślili mu uczniowie później. Wyobraź sobie okupację
              niemiecką. Czy poszedłbyś oddać się w ręce gestapo aby ciebie zamordowali? Nie
              słyszałem o takim przypadku. Wczuj się w drugiego człowieka - w tym przypadku
              Jezusa, Tetlian! I nie pisz, że Jezus mógł się oddać ręce okupantów - Rzymian.
              • Gość: Ptyś Re: Wczuj się w drugiego człowieka, Tetlian! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 13:51
                Święty Maksymilian Maria Kolbe. W obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau
                dobrowolnie wybrał śmierć głodową w zamian za skazanego współwięźnia, Franciszka
                Gajowniczka, który trzy lata później, 25 października 1944 został zwolniony z
                obozu. Kolbe zmarł 14 sierpnia 1941 dobity zastrzykiem trucizny - fenolu.
              • tetlian Re: Wczuj się w drugiego człowieka, Tetlian! 19.04.09, 14:11
                > To przeznaczenie wymyślili mu uczniowie później. Wyobraź sobie okupację
                > niemiecką. Czy poszedłbyś oddać się w ręce gestapo aby ciebie zamordowali? Nie
                > słyszałem o takim przypadku. Wczuj się w drugiego człowieka - w tym przypadku
                > Jezusa, Tetlian! I nie pisz, że Jezus mógł się oddać ręce okupantów - Rzymian.

                No ale przecież Jezus nie był zwykłym człowiekiem. Był synem Boga i jednocześnie
                Bogiem (własnym ojcem). Zatem wiedział doskonale po co przybył na Ziemię.
                Wiedział, że musi umrzeć. Dlatego mógł to zrobić sam dobrowolnie. Nie musiał
                wykorzystywać do tego celu Judasza. Bo teraz Judasz jest znienawidzony przez
                wszystkich. A przecież gdyby nie ten Judasz, to Jezus nie umarł by za grzechy
                ludzi, tak jak to miał uczynić. Zatem chrześcijanie powinni czcić Judasza, a nie
                traktować go jak najgorsze zło.

                Gdyby Jezus oddał się Rzymianom dobrowolnie, to Judasz byłby traktowany przez
                chrześcijan jak pozostali apostołowie. Oszczędziłby w ten sposób jego imię.
                • hermina5 Re: Wczuj się w drugiego człowieka, Tetlian! 19.04.09, 14:39
                  >Bo teraz Judasz jest znienawidzony przez
                  wszystkich.

                  To juz jest interpretacja kulturowa, podobnie kiedyś chrzescijanie
                  traktowali Żydów, jako tych, którzy ukrzyzowali Jezusa ( jakimś
                  cudem zapominajac, ze Jezus też był Żydem) . To narosło po fakcie,
                  podejrzewam, ze wersja pierwotna móiwła raczej o tym, z e Jezus
                  wybrał najsilniejszego i najodporniejszego psychicznie ucznia.

                  Przeciez o smierci Judasza przez powieszenie mowia apokryfy, a nei
                  ewngelia oficjalna, praqwda ? No to teraz pomysl, ze te apokryfy to
                  jeszcze jedna taka gruba księga jak Biblia.
      • Gość: Ptyś Re: Kościół jest kobietą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 12:37
        Jezus powołał 12 Apostołów:
        Szymon, zwany Piotrem
        Andrzej, brat Szymona
        Jakub, syn Zebedeusza
        Jan, syn Zebedeusza (brat Jakuba)
        Mateusz,
        Filip
        Bartłomiej
        Tomasz
        Jakub, syn Alfeusza
        Tadeusz (znany też jako Juda, syn Jakuba)
        Szymon Kananejczyk
        Judasz Iskariota
        Dopiero później na miejsce Judasza poprzez losowanie został wybrany Maciej (Dz
        1,15-26)

        "O ile rola Dwunastu była wyjątkowa w tworzeniu fundamentów Kościoła, o tyle
        samo pojęcie apostoła rozszerza się na każdego chrześcijanina i zawiera dwie
        równie ważne cechy: terminowanie w szkole Jezusa i wiarę w Zmartwychwstanie:
        "Jezus zmartwychwstał!".
        Jesteśmy członkami tego ruchu, który zrodził się w dniu, kiedy Jezus wybrał
        Dwunastu, aby żyć pośród nich. Jeśli zdarza nam się, że jesteśmy niezadowoleni z
        Kościoła, z papieża, biskupów czy naszego proboszcza, rozważmy tę sprawę...
        razem z Jezusem. Możemy krytykować, i niekiedy nawet powinniśmy to robić, aby
        być żywym członkiem Kościoła. Ale powinniśmy także troszczyć się o to, by cały
        Kościół był żywym zgromadzeniem wokół Jezusa i żarliwym głosicielem Jego Ewangelii."
        ANDRÉ SÈVE, Homilie niedzielne Kraków 1999

        Nie jest prawdą, że tylko księża mają monopol na to, aby mówić nam jak mamy żyć.
        My również, będąc członkami Kościoła, możemy pokazywać innym jak żyć. POKAZYWAĆ
        a nie MÓWIĆ. Ponieważ to czynami dajemy przykład innym a to jest o wiele
        trudniejsze od niczym nie popartej "gadki".

        "Pewien święty, przechodząc kiedyś przez miasto,
        spotkał dziewczynkę w podartym ubranku, który prosiła o jałmużnę.
        Zwrócił się wtedy do Boga: - Panie, dlaczego pozwalasz na coś takiego?Proszę
        Cię, zrób coś.
        Wieczorem w dzienniku telewizyjnym zobaczył mordujących się ludzi,
        oczy konających dzieci i ich biedne wycieńczone ciała.
        I znów zwrócił się do Boga: - Panie, zobacz ile biedy. Zrób coś!.
        Nocą, święty człowiek usłyszał głos Pana, który mówił:
        - Zrobiłem już coś: stworzyłem ciebie!" Bruno Ferrero
    • Gość: ktokolwiek wie Podobno od lat 90 kobiety mogą służyć przy ołtarzu IP: *.gdynia.mm.pl 11.04.09, 21:46
      w Kościele Katolickim w Polsce,

      Ale jakoś otym sza.... w połowie lat 90 przyzwolono ... ???



      • jankbh Re: Podobno od lat 90 kobiety mogą służyć przy oł 11.04.09, 23:26
        Tak, ale wylacznie za zezwoleniem biskupa, gdy widzi on taka
        koniecznosc.
        • Gość: a Re: Podobno od lat 90 kobiety mogą służyć przy oł IP: *.mlyniec.gda.pl 12.04.09, 09:12
          ale oni wolą chłopców niż dziwczynki
        • Gość: gość portalu Re: Podobno od lat 90 kobiety mogą służyć przy oł IP: *.sds.uw.edu.pl 19.04.09, 12:18
          Coś pitolicie. U mnie na zapadłej wsi dziewczyny od dawna są ministrantkami i
          żaden biskup się do tego nie miesza.
      • Gość: qba Re: Podobno od lat 90 kobiety mogą służyć przy oł IP: *.chello.pl 19.04.09, 08:45
        nie kobiety tylko dziewczynki. A i to pod warunkiem gdy nie ma wystarczającej
        ilości ministrantów "chłopców" do "posługi :) klachom
      • Gość: kanonier Toruń garnizonowy, Gdańsk pw. Bożego Ciała IP: *.chello.pl 19.04.09, 12:09
        i wiele innych parafii.
    • Gość: Andriej Kosciół jest głupi. JP2 powinien zostać bogiem IP: *.spray.net.pl 11.04.09, 23:17
      a nie facet, którego nikt nie widział.
      • Gość: Warcaby Karol Wojtyła polskim bogiem. I taki nam wystarczy IP: *.spray.net.pl 11.04.09, 23:20
        nasz, mądry i znaliśmy go.
        żadnego innego boga przecież nikt nie widział.
        podobno jacyś żydzi parę tysięcy lat temu ale chyba to był jaiś przekręt,bo
        facet, który sie podawał za jego syna, poszedł szybko do piachu.
    • Gość: Jan Kościół jest kobietą IP: *.abhsia.telus.net 12.04.09, 07:53
      Ksieza - banda nierobow, poza malymi wyjatkami - ludzie dogadzajacy sobie
      kosztem utrzymywania w strachu przed potepieniem, ludzi, ktorzy im zawierzaja.
      Nic nie wytwarzajacy i nic nie produkujacy. Nie sluzacy ludziom a samym sobie.
      Pajace. Zalozcie sobie kobiety wlasny kosciol jak chcecie. Beda sobie kaplani
      musieli sami zmywac posadzki na kolanach. Jan .
    • funstein Kościół jest kobietą 12.04.09, 10:51
      Stwórca jest mężczyzną, więc religie to sprawa męskiego rozumu.
      Choćby nie wiem jak się kobieta wspinała po szczeblach
      samoświadomości to nigdy nie pojmie o co chodzi w religii,
      bo jest skutecznie chroniona przed myśleniem przez swoje instynkty.

      Mężczyzna stworzył kobietę poprzez pokazanie jej prawidłowej
      drogi i uświadomienie jej własnych zwierzęcych instynktów.
      Tak z samicy powstała kobieta.
      • Gość: madamme Re: Kościół jest kobietą IP: *.master.pl 19.04.09, 11:19
        opuściles parę lekcji z religii dziubeczku .. Bóg to istota, której
        człowiek nie może objąc rozumem:-/ , a nie po prostu facet. Mniej
        oglądaj obrazków skarbie, wiecej czytaj..
        • Gość: wick Re: Kościół jest kobietą IP: *.adsl.inetia.pl 19.04.09, 11:57
          Gość portalu: madamme napisał(a):
          > Bóg to istota, której człowiek nie może objąc rozumem:-/ , a nie po prostu facet.

          Z opisu biblijnego tak nie wynika. W nim Bóg jawi się jako postać o zdecydowanie
          męskich cechach, takich jak siła, niepohamowany gniew, mściwość, skłonność do
          przemocy i okrucieństwa. Jahwe to Bóg wzbudzający strach.
          • Gość: no name Re: Kościół jest kobietą IP: *.4web.pl 19.04.09, 12:38
            opisu biblijnego tak nie wynika. W nim Bóg jawi się jako postać o
            zdecydowani
            > e
            > męskich cechach, takich jak siła, niepohamowany gniew, mściwość,
            skłonność do
            > przemocy i okrucieństwa.

            A ciekawe kto inny mógłby słuzyć jako straszak dla bandy tepych,
            niepismiennych pastuchów. Na konstrukcje myslowe oparte na
            rozbudowanych mitach , poswieceniu, dwoistosci siostry - małzonki
            wpadały tylko wysoko rozwiniete cywilizacje ( Asyria, Egipt, Grecja).
            Powtórkę z rozrywki masz z islamie - Allah narodził sie u dokładnie
            równie zacofanej i zapóznionej kultury pasterskiej - za morde, baba
            jako niewolnik mniej warty niz krowa i za wszystko kazemy
            lamieniowaniem .
        • Gość: gość portalu Re: Kościół jest kobietą IP: *.sds.uw.edu.pl 19.04.09, 12:19
          Nie, ten dziubeczek po prostu na każdym forum zieje nienawiścią do kobiet. Tutaj
          akurat w wersji nieco uładzonej.
    • hatake Re: Kościół jest kobietą 12.04.09, 12:13
      Kościół to kobieta o imieniu Mafia.
    • Gość: kobieta Kościół jest kobietą IP: 212.76.37.* 12.04.09, 19:43
      Jak można walczyć o równe prawa w Polsce skoro kościół, któremu
      podporządkowane jest cale państwo dyskryminuje kobiety? Awangarda
      przemian? Ciekawe tłumaczenie... Wyobrażmy sobie na ile bardziej
      otwarty bylby nasz kraj, gdyby kobieta mogla zadecydowac w sprawach
      bezposrednio jej dotyczących(in vitro,aborcja,antykoncepcja).
    • Gość: nibytak Re: Kościół jest kobietą IP: 212.106.20.* 19.04.09, 08:09
      Z pierwszym stwierdzeniem Jankhb się zgadzam, Bóg na pewno by wybrał kobiety.
      Ale tego nie zrobił... więc po co zmieniac tradycje? Nawet w Piśmie Świętym
      pisz, że tradycja powinna byc niezmienna. Więc jaśli kobiety chcą byc kaplankami
      niech zmienią wiarę na bardziej ''kobiecą''. W PŚ piszę także, że kobieta
      powinna byc cicha- dlatego takie są zakonnice (no ja znam mniej ciche siostry
      xD). Bo jesśli doszlo by do tego, że w kościele Rzymskokatolickim kapłanami będą
      kobiety to coś tu nie jest tak jak powinno??? A może za pare lat miom
      proboszczem będzie jakiś homoseksualista co???
      • Gość: polish-clusterfuck Re: Kościół jest kobietą IP: *.rev.libertysurf.net 19.04.09, 11:50
        Nie badz tego taki pewien katolku. Wsrod kleru jest wielu kochajacych inaczej
        lub milujacych nad wszystko cudze dzieci.
      • Gość: gość portalu Re: Kościół jest kobietą IP: *.sds.uw.edu.pl 19.04.09, 12:26
        Gość portalu: nibytak napisał(a):

        > Bóg na pewno by wybrał kobiety.
        > Ale tego nie zrobił... więc po co zmieniac tradycje?

        Nie wiesz, czy to zrobił, czy nie :>


        > Bo jesśli doszlo by do tego, że w kościele Rzymskokatolickim kapłanami będą
        kobiety to coś tu nie jest tak jak powinno???

        W innych kościołach kobiety są kapłankami i jakoś się jeszcze żaden z nich nie
        rozpadł.

        > A może za pare lat miom proboszczem będzie jakiś homoseksualista co???

        Może już jest :>
    • Gość: wiejska baba bóg w nieskonczonej mądrosci tak nie postapił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 08:20
      traktował jednakowo kobiete i mezczyzne, to czlowiek a własciwe
      mężczyzna zinterpratował to na sposób odpowiadajacy silniejszemu
      fizycznie i glubszemu....mądry zawsze ustąpi
    • Gość: bartek Kościół jest kobietą IP: *.adsl.inetia.pl 19.04.09, 08:22
      Prawo plemienne stanowi, że meszczyźni decyduja o kobiecie i to podobnie jak w
      Islamie jest w Katolicyzmie
    • Gość: safetka a ty Safed jestes wiellopłciowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 08:23
      mysl glowa i nie dziel ludzi tak jak kosciol bo na tym forum
      jestesmy rowni a nie rowni i rowniejsi
    • Gość: bartek Kościół jest kobietą IP: *.adsl.inetia.pl 19.04.09, 08:23
      Prawo plemienne
    • Gość: kowal Bidulka, znowu kobiety są dyskryminowane, ale IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.04.09, 08:28
      jak będziecie zostawiać męża, bo znajdziecie jakiegoś bogatego dziadzia, albo
      kogoś kto wam pomoże w karierze, to dzieci mu nie zostawicie. O dzieci
      będziecie się bić w sądzie, a ten równie nowoczesny jak wy, wyda jedynie
      słuszny werdykt. Jaki? Wiadomo, przecież sąd jest ślepy. Według sądu dziecku
      zawsze będzie lepiej z matką, choćby to była skończona sucz.
      • Gość: gość portalu Re: Bidulka, znowu kobiety są dyskryminowane, ale IP: *.sds.uw.edu.pl 19.04.09, 12:24
        > Wiadomo, przecież sąd jest ślepy. Według sądu dziecku
        > zawsze będzie lepiej z matką, choćby to była skończona sucz.

        Jaki procent ojców ubiega się po rozwodzie o opiekę na dzieckiem?
      • Gość: mm Re: Bidulka, znowu kobiety są dyskryminowane, ale IP: *.icpnet.pl 19.04.09, 12:30
        sąd badając z kim dziecko jest bardziej związane, kto lepiej je
        wychowa opiera się na opinii biegłych. psycholożek.
        • siegfriedswaelderin Re: 19.04.09, 12:50
          Nie umiesz odpowiedzieć na pytanie, ilu ojców ubiega się o opiekę nad dzieckiem?
          Potem pewnie będziesz narzekać, że sąd w 99% przyznaje ją kobiecie.


          A że w Polsce "tradycyjnie" opieką nad dzieckiem obarcza się kobietę, to potem
          są tego efekty i w wyrokach sądowych. Kij ma dwa końce.
    • Gość: ona Kościół jest kobietą: nauczyć się mówić "nie". IP: *.xdsl.centertel.pl 19.04.09, 08:36
      dlatego wypisałam się z KK. Zabijał we mnie wiarę. Ostatnie namaszczenie z rąk
      pedofila budziło we mnie wstręt. Jest Pan mądrym i silnym mężczyzną. Nie boi
      się Pan kobiet. Nawet tych mądrych :)
      Słabi mężczyźni cieszą się z kobiety, którą KK jak ochłap rzuca im pod nogi.
      Czują się silni i to umacnia struktury władzy KK. Bo prawdą jest męska siła
      fizyczna. Do tego KK doszedł bardzo szybko. Strach przed uderzeniem jest
      bezwzględnie wykorzystywany jako forma manipulacji człowiekiem. Strach przed
      potępieniem wiecznym, strach generalnie. To jest podłe do bólu. Człowiek
      człowiekowi....
      Z tym, że Pan swoimi słowami daje kobietom nadzieję, że mogą coś zmienić. A
      tak nie jest. To NIE nie ma znaczenia. Kobiety same siebie zmuszają do pokory.
      Kiedy moje dziecko przestało brać udział w celebrowaniu świat etc. właśnie
      nasze matki próbowały wymusić na mnie zmianę tego. Dawać przykład. Uważałam,
      że jeśli odpowiedzialni za nauczanie religii nie umieją mojego dziecka
      przekonać do siebie, to ja tego za nich robiła nie będę. I to też jest moje NIE.
      Mogę brać odpowiedzialność tylko za siebie.
      Myślę, że mężczyźni tracą na tym najbardziej, bo miłość kobiety wolnej, to
      najgłębsze uczucie, którym kobieta może wzbogacić życie mężczyzny, jest
      prawdziwą wartością w życiu. I vice versa. Strach przed kobiecą siłą zabija
      siłę mężczyzny. Więc woli ochłap...
      To prawda, że lenistwo jest grzechem głównym. Wiele lat tego nie umiałam
      zrozumieć.
      Jesteśmy komplementarni. Razem tworzymy nowe życie. Budujemy ten świat dla
      naszych dzieci. Dlatego podejmujemy działania, aby go szanować, aby go nie
      zniszczyć, aby zrozumieć jak istnieje. Ta komplementarność to nasza siła
      gatunkowa. Mężczyźni rozwiązują problemy jak najprościej, my dążymy do
      rozwiązań idealnych, w sumie powstają rozwiązania optymalne. Itd....
      Kiedyś fascynowali mnie inteligentni mężczyźni. Dziś fascynuje mnie już samo
      spotkanie inteligentnego mężczyzny. Wykorzystujecie inteligencję do tak
      podłych rzeczy.... aż żal. Taki potencjał....
      "Bóg stworzył człowieka silnego i mądrego. Ale wciąż to dwóch różnych
      ludzi..." Szymborska
      widać silny wciąż wygrywa....


      • Gość: Umberto Re: Kościół jest kobietą: nauczyć się mówić "nie" IP: *.p3.InterArena.pl 19.04.09, 08:43
        Wydaje się, że najlepiej się wypisac - jak pani przedmóca.
        Ktoś tu napisał siłą kościoła (wbrew wielu, tak to silny wciąż twór)
        jest właśnie tradycja. I nie chodzi o to, że na podniesieniu
        usłyszeć od kobiety kapłana "Bierzcie oto ciało moje" byłoby
        wyjąkowo głupie.
        • Gość: gość portalu Re: Kościół jest kobietą: nauczyć się mówić "nie" IP: *.sds.uw.edu.pl 19.04.09, 12:23
          > usłyszeć od kobiety kapłana "Bierzcie oto ciało moje" byłoby
          > wyjąkowo głupie.

          Jak facet w sukience mówi "Oto ciało moje" (fakt, że nie mówi o swoim ciele,
          pominę) podobnie jak błędne przytoczenie owego cytatu) to wg ciebie nie jest głupie?

          Oj biedactwo.
          • pensioner63 Czy w XXI wieku kanibalizm jest mądry? 19.04.09, 13:36
            Gość portalu: gość portalu napisał(a):
            > usłyszeć od kobiety kapłana "Bierzcie oto ciało moje" byłoby
            > wyjąkowo głupie.

            Osobiście myślę, że rytualny kanibalizm - jedzenie ciała swego Boga w czasie
            komunii, jest głupie w XXI wieku w Europie. Nawet na Nowej Gwinei już
            wyeliminowano kanibalizm. Przetrwał tylko w katolicyzmie dumnym z tego, że
            pielęgnuje tradycje z przed stuleci.
          • tuhanka Re: Kościół jest kobietą: nauczyć się mówić "nie" 19.04.09, 15:35
            Niekoniecznie głupie, bo jak się uważnie wsłuchać/wczytać w modlitwę
            eucharystyczną, to można łatwo zauważyć, że słowa "bierzcie i jedzcie...bierzcie
            i pijcie..." są na prawach cytatu ("i podał swym uczniom mówiąc:"). Dlatego nie
            ma znaczenia, czy wymawia je mężczyzna, czy kobieta - to jest wciąż cytat,
            relacja z czegoś, co się wydarzyło w wieczerniku.
        • hermina5 Re: Kościół jest kobietą: nauczyć się mówić "nie" 19.04.09, 13:20
          Tradycja...Tradycję tworzą LUDZIE. Wystarczy poczytac ile jadu,
          nienawisci i mizoginii wypisywali ojcowie koscioła pod adresem
          kobiet w ogóle, zeby wiedziec , dlaczego kobiety NIGDY nie były
          kapłankami - przynajmniej od mniej wiecej IV wieku.

          Nazywali je workami łajna, uposledzonymi istotami, nawet dusza miała
          sie w nie wcielać miesiac pózniej niż u mezczyzny - dla mnie sprawa
          jest prosta - banda sfrustrowanych, psychologicznie popapranych
          facetów wynalazła sobie kozła ofiarnego w postaci kobiety - przecie
          z to samo jest z islamem - nie stoi tam nigdzie napisane czarno na
          białym - zabij swoją siostrę córkę, zoną, jesli jakis facet ja
          zgwałcił. To cala ta banda wymysliła sobie te zabójstwa honorowe,
          bo nei mieli pojecia co z tym zrobić psychologicznie - weic zwalili
          winę na ofiarę.

          I tak samo z szanownymi ojcami koscioła, ponosiło ich w gaciach tak,
          ze sie skręcali, jak tylko zobaczyli zarys postaci kobiecej - wiec
          co trzeba było zrobić? Skoro nie radzimy sobie sami z wąłsnym
          przyrodzeniem, to napewno wina kobiety, nie naszych idiotycznych
          regu - i dawaj zwalic winę na babki.

          Trzeba byc popieprzonym, zeby znalezc miejsce dla kobiety w obecnie
          istniejącej odmianei chrzescijaństwa - kobieta jest tu jednoczesnie
          matka i dziewica, choc nikt jej nie przeleciał - to juz Grecy ,
          Egipcjanie, Rzymianie mieli wiecej rozsadku. Druga powszechnie znana
          kobieta jest dziwka ;/ Nic dziwnego, ze w takiej religii seks jest
          zly, a kobieta w ogóle jest zła, o ile nie jset w ciazy.
          • born.again.atheist Hermino, bogini.. 19.04.09, 15:15
            ..jestes wielka. Niepotrzebnie sie tylko stresujesz, bo nic w podejsciu KK do
            kobiet pojedyncza osoba nie zmieni.
            Wiekszosc pan pozostajacych w kosciele, to osoby z syndromem bitej zony. Bije bo
            kocha, nie szanuje bo jestem nic nie warta, itd.
    • Gość: aaa Kościół jest kobietą IP: *.pool.t-online.hu 19.04.09, 08:40
      Oto Polszka wlasnie :)))))Tradycja roolez. Proponuje tez uzywac
      kiszki baraniej zamiast prezerwatywy i modlic sie do ognia :DDD
    • Gość: TQ Re IP: 195.117.179.* 19.04.09, 08:51
      A może po prostu chodzi o naturalne predyspozycje kobiet i mężczyzn. Kobieta
      kieruje sie bardziej uczuciami, mężczyźni postrzegają swiat bardziej rozumowo.
      W połączeniu mamy całość samo sie uzupełniającą :). Nie ma w Biblii
      dyskryminacji kobiet, jest podkreslona ich wazna rola, dająca im mozliwość max
      wykorzystania ich 'budowy' psychiczne j, fizycznej etc. Hasła typu 'kobiety na
      traktory' itp były sztuczne i głupie, bo i mężczyzna i kobieta sa inni,
      szczególni kazde na swój sposób i to jest zdrowe i naturalne.

      A propos tej wypowiedzi papieża o wyborze religii i uznaniu jej za prawdziwą.
      Teraz by sie zaden katolik 'nie podpisał'. A co na to dogmat o nieomylnosci
      papieża? Dziwny jest taki kościół, który sam sobie zaprzecza, jednoczesnie
      twierdząc, ze jest nieomylny. Paranoja. Nie ma jak to ciemnogród zrobić ze
      swiata. Nie widze związku katolicyzmu z chrześcijaństwem
      • Gość: gość portalu Re: Re IP: *.sds.uw.edu.pl 19.04.09, 12:16
        Gość portalu: TQ napisał(a):

        > A może po prostu chodzi o naturalne predyspozycje kobiet i mężczyzn. Kobieta
        kieruje sie bardziej uczuciami, mężczyźni postrzegają swiat bardziej rozumowo.

        Taaak? To zajrzyj do komentarzy pod artykułem o gwałconych żołnierkach w armii
        USA. Tam gwałcicieli usprawiedliwiają właśnie tak, że mężczyzna nic nie poradzi
        na swoją "naturę" i musi rozładować stres. Tak więc jeśli kieruje się rozumem,
        to chyba tylko tym z rozporka.
    • Gość: mąż Kościół jest kobietą IP: 89.108.213.* 19.04.09, 09:01
      Ja i moja żona żyjemy mocno nadzieją na wieczne szczęście, które każdy otrzyma, jeśli wytrwa w wierze i staramy się wzrastać w miłości. Nie ma żadnego przymusu czy to fizycznego czy psychicznego, a oboje dobrze wypełniamy swoje obowiązki i jesteśmy szczęśliwi. Chcę dawać Jej pełną wolność. Jeśli będzie chciała, po studiach będzie mogła zostać panią domu lub iść do pracy. W obu przypadkach wiem, że wykona świetną robotę. Kocham Ją bardzo i ćwiczę się w "umieraniu" za nią.
      I mogę wam SZCZERZE, z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że to tylko dzięki Bogu.
      • anias67 Re: Kościół jest kobietą 19.04.09, 09:09
        No ślyyyyycznie. Tylko czemu TY masz Jej dawać tę wolność, panie
        dobrodzieju? Bez twego pozwoleństwa jej nie ma? Wszak rodzimy się
        istotami wolnymi. I nie potrzebujemy otrzymywać wolności w prezencie
        od miłujacego, wyrozumiałego małżona.
        • Gość: voytec Re: Kościół jest kobietą IP: *.pp.com.pl 19.04.09, 12:44
          Bardzo słuszna uwaga anias67. Zabrzmiało to rzeczywiście niby tak idyllicznie,
          studiują są szczęśliwi, małżon kocha i nawet pozwoli jej pójść do pracy jak
          skończą studia, zamiast siedzieć przy garach. Patriarchat jako system społeczny,
          pielęgnowany przez KK przyporządkowuje nam z góry określone role, gdzie miejsce
          kobiety w życiu społecznym, związku jest z góry ustalone. Z powyższego wywiadu
          wynika że pewne środowiska w KK tzw. dominikańska szkoła wiary (czyli
          teoretycznie bardziej otwarci, tolerancyjni, skupieni na pracy z młodzieżą)
          pozwalamy jej mówić NIE, niech sobie krzyknie raz na jakiś czas a co z tego
          wyniknie zobaczymy. Jest to po prostu uprzywilejowanie płci, absurd w czystej
          postaci, nie mający nic wspólnego z partnerstwem, równością i odpowiedzialnością
          za siebie.
          ps. jestem szczęśliwym mężem od kilku lat ;)
    • Gość: feminista Re: Kościół jest kobietą IP: *.adsl.inetia.pl 19.04.09, 11:18
      jankbh napisał:

      > Bóg nie byl glupi: w spoleczenstwie patriarchalnym na apostolów
      > powolal dwunastu mezczyzn. Ale dzis spoleczenstwo jest juz inne i
      > zapewne gdyby to dzialo sie dzis, byloby 6 kobiet w gronie
      > apostolów, a moze nawet 7, by nie byc posadzonym o dyskryminacje.

      E tam, najwyzej dwie, z czego jedna garow i by styklo. ;)
      • renebenay Kosciol jest systemem zwierzecym bo... 19.04.09, 11:36
        mezszczyzni maja sile a kobiety inteligencje.
    • Gość: korczak Kościół jest kobietą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 11:40
      U Ewangelików kobiety są pastorami (także w Polsce), nie ma też u nich
      celibatu - osoba duchowna ma normalną rodzinę, dzieci, wakacje, wywiadówki
      itd. Pastor jest częścią społeczności i jakoś nie rozsadza to kościoła.
      Kościół katolicki jest chyba jedyną instytucją tak jawnie dyskryminującą
      kobiety, choć jak wiemy jest to nielegalne.
    • alexaonly Kościół jest kobietą 19.04.09, 11:40
      Doktryny religijne trwają, ponieważ wpaja się je dzieciom w wieku,
      gdy są podatne na sugestie; gdy dzieci dorosną, wpajają je z kolei
      własnym dzieciom. Inaczej mówiąc, wiara utrzymuje się z powodów
      epidemiologicznych.....

      Richard Dawkins
    • Gość: 7eki Kościół jest kobietą IP: *.tosa.pl 19.04.09, 11:42
      Artykuł, który "pyta tytułem" nie powinien znajdować się na pierwszej
      warstwie. Co do samej treści. Dzisiaj przecież mamy "równouprawnienie". Nawet
      ze wskazaniem na wywyższanie kobiet. Kościół w tym momencie jest mężczyzną ?
      Największym problemem ateistów i ludzi wierzących jest to, że i jedni i drudzy
      mają zbyt wąskie pole widzenia. Nie można nazywać prawdziwym ateistą kogoś kto
      wcześniej nie był osobą wierzącą. Nie można nazwać człowiekiem wierzącym kogoś
      kto wcześniej nie był ateistą. Kościół jest kobietą ? Czym jest kościół ? To
      ma być pewnego rodzaju zachęta dla mężczyzn do częstszego odwiedzania Kościoła
      ? Czy może sposób na podratowanie upadającej instytucji i rekrutację ? Czasami
      najlepszy artykuł to po prostu taki, którego nie ma...
      • Gość: gość portalu Re: Kościół jest kobietą IP: *.sds.uw.edu.pl 19.04.09, 12:13
        Nie rozumiesz tytułu? Bo na to wygląda.
    • Gość: kobietka Kościół jest kobietą IP: *.bremultibank.com.pl 19.04.09, 11:46
      Widzę nadzeję w tym wywiadzie, wkońcu pojawiają się ludzie w KK,
      którzy głośno mówią o roli kobiety w kościele. Wywiad pokazuję jak
      jeszcze długa droga do jakichkolwiek zmian mentalnych kleru w
      postrezganiu kobiet jako swoich partnerek w dialogu religijnym. Ale
      nie dziwmy się, 2000 lat zrobiło swoje, ciężko z dnia na dzień
      zmienić kogoś kto boi się każdej zmiany i nowości.
      Oddolne ruchy reformatorskie, działania wspólne kobiet i mężczyzn
      zaczną powoli kruszyć zatwardziałą strukturę. Zyczę tego Wam Kochane
      Kobiety i Panowie,pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka