Gość: Z boku
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
01.12.03, 16:48
Polityka, polityka... marne małe gierki i wykorzystywanie
sytuacji. Podobnie jak ich protoplaści z PZPR - pili razem,
pewnie widzieli jak wsiadał do samochody - wtedy nie było
oburzenia - zadzwonili na policję z donosem. A teraz jako mężowie
opatrznościowi zwracają się do społeczeństwa. Same zera.