Gość: Oskar
IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl
27.01.02, 11:58
Spotkałem w kolejce grupę młodych osób ze związku miejszości niemieckiej.
Mówili po niemiecku i o Gdańsku mówili Danzig. Jak wy zapatrujecie się na
wieloetniczność i wielokulturowość Gdańska. Czy popieracie ją tak jak ja. Czy
to coś złego lub niebezpiecznego, że w Gdańsku na Pomorzy mówi sie w innym
języku niz polski (po niemiecku, kaszubsku, ukraińsku?)Proszę o przemyślane
opinie. Czy Gdańszczanie i Pomorzanie to społeczność czy społeczeństwo. Czy
Gdańsszczanie powinno sie pisać z dużej litery jak społeczeństwo czy z małej
jako społeczność. Czy to że Gdańsk ma wiele imion Kaszubski - Gdunsk,
niemiecki - Danzig, włoski - Danzika, francuski - Dantzik to bogactwo naszego
miasta czy wyraz braku szacunku ze strony obcokrajowców i miejszości
narodowych. Czy na Wilno powinniśmy mówic Vilnius, na Lwów Lviv a na Monachium
Munchen?.