papuzka_gda
28.07.09, 20:38
odzina walczącej o życie 15-letniej Karoliny szuka ludzi, którzy widzieli, jak
została potrącona na przejściu dla pieszych. - Policja ma wersję, która różni
się od tego, co mówią koleżanki córki - tłumaczą bliscy.
Do wypadku doszło w piątek o godz. 11.24 na ul. Hallera w Gdańsku. - Kierowca
forda galaxy potrącił na lewym pasie jezdni na przejściu bez sygnalizacji dwie
dziewczynki. 16-latka odniosła mniej poważne urazy, 15-latka z groźnymi
obrażeniami głowy przebywa na oddziale intensywnej opieki medycznej - mówi
Magdalena Michalewska z komendy miejskiej policji.
Barbara Sadowska, ciotka Karoliny: - Karolina jest w bardzo ciężkim stanie,
mimo to nikt z policji nie zgłosił się do jej rodziców. Dopiero w poniedziałek
rano sami przyszli do komendy ruchu drogowego. Tam usłyszeli ustną relację na
temat wypadku od policjanta. Różni się ona od tego, co opowiedziały nam koleżanki.
Świadek policji twierdzi podobno, że dziewczynki wybiegły na jezdnię.
Koleżanki Karoliny - że weszły na przejście, gdy na prawym pasie zatrzymał się
samochód, by je przepuścić.
Barbara Sadowska apeluje, by do ojca Karoliny - pod numer telefonu 518 558 226
- zgłaszali się świadkowie. Do policji można dzwonić pod numer 58 321 69 10 w
godz. 9-17.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,6869582,Widziales_wypadek_Karoliny__Zglos_sie.html