Dodaj do ulubionych

jedziemy kini_m :-)

06.10.06, 20:03
Szanowne Panie!Jestem mężem kluchyleniwej, ojczymem z wątku "ojczym powiniem
utrzymywac...".Wiem ze to jest Wasze forum, ale czytajac to co pisze kini_m
jestem zbudowany Waszą reakcją.Nędzniku-nie wysyłam nikogo po pieniądze ale
myslenie nie jest jak widzę Twoją najmocniejszą stroną-tym dzieciom kasa od
dawcy nasienia się zwyczajnie należy!!! Nie może byc tak, ze gosc buja się
Mercedesem E klasy i ma nowiutki dom nad morzezm....Ach,już wiem-jestes do
niego podobny z charakteru a chciałbys i z finansów.Przykro mi, ze też jestes
facetem-może dajs się choc wykastrowac?Nie będę miał wtedy wstretu do swej
płci...I proszę o jedno-nie zabieraj głosu w dyskusji na ten temat bo tylką
ja psujesz.
Pozdrawiam Miłe Panie
Mąż kluchyleniwej
Obserwuj wątek
    • pelagaa Re: jedziemy kini_m :-) 06.10.06, 20:08
      > Ach,już wiem-jestes do
      > niego podobny z charakteru a chciałbys i z finansów.

      Kiepsko trafiles, bo kini to typowy przemocowiec. Na dodatek do finansow ma
      stosunek niefrasobliwy, znaczy jesli chodzi o to, co on zarabia wink Pewnie
      skorzystalby chetnie z propozycji utrzymania go przez jakas naiwniare wink ale
      mam nadzieje, ze jakas biedna samodzielna nie da sie nabrac wink
      • kluchaleniwa Re: jedziemy kini_m :-) 06.10.06, 20:54
        OK,CZYLI BEZ WZGLEDU NA FINANSE I TAK NIEZBĘDNY "PAVULON" smile)
    • mira59 Re: jedziemy kini_m :-) 06.10.06, 21:03
      BRAWO!!!Dla męża kluchyleniwej!!!Popieram mocno i całkowicie się zgadzam.Trochę
      prędzej napisałam coś podobnego.Sama mam dwóch synów,których "tatuś" zapomniał
      o ich istnieniu/płaceniu.Ale pamięta do czego służy członek.Głupio zabrzmi,ale
      dobrze się stało,że jego pani poroniła.Choć sądzę,że wpisaliby ojciec nn,żeby
      wyciągnąć parę złotych od państwa.Może rozważcie możliwość podpisania
      rozdzielności majątkowej?To chyba jedyny sposób,żeby ex nie mógł obniżyć
      alimentów,które słusznie się należą.
      • kini_m Re: jedziemy kini_m :-) 06.10.06, 21:21
        Ojej, mężu Kluchyleniwej...
        Już prawie się przejąłęm Twoimi słowami.
        Ale to słownictwo - dawca nasienia - nie wiem czy sobie zdajesz sprawę, ale w
        takim momencie najbardziej obrażasz swoją żonę. Bo dajesz do zrozumienia że
        byle dawca nasienia potrafi ją zaciągnąć do łóżka. Jakbyś się kulturalniej
        wyrażał o ludziach z jej przeszłosci, to też by pozytywnie działało ku czci
        Twojej żony. A tak, brukając ojca swoich pasierbów, brukasz imię swojej żony,
        brukasz szacunek dla jej niegdysiejszych wyborów, jej życie z tamtych czasów
        zrównujesz niemal z prostytutką (z szacunkiem dla prostytutek które być może
        nie mają innego wyboru).
        Cóż, Twoja agresja i obelgi raczej niechlubnie świadczą o Twej płci.
        A właściwie wskazują ze masz problemy emocjonalne. Tu nie trzymasz klasy,
        facecie. Moje zdanie może Ci się nie podobać, ale fakt pozostaje faktem -
        najbardziej kole Cię w oczy mercedes exa Twojej żony.
        Zamiast pomóc żonie wyciszyć emocje i szukać drogi porozumienia z exem, to Ty
        tylko podkręcasz jej zacietrzewienie. Kobieta pewnie się wykończy w sądzie
        psychicznie, a Ty będziesz jej te emocje podkręcał.
        Sugeruję wylać sobie wiadro zimnej wody na łeb i skończyć pieniaczyć.
        Hmm... na szczęście mi nie grozi choroba w stylu: "a on ma mercedesa i nowy dom
        nad morzem".
        Pozdrawiam i życzę wyloozowania, a przede wszystkim wspierania żony nieco
        inaczej niż przez eskalowanie jej emocji.
        _________________
        Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
        • kini_m Re: jedziemy kini_m :-) 06.10.06, 21:38
          PS: Obrażasz również pociechy które masz pod opieką.
          A może przy nich tez reprezentujesz taki sam poziom mówiąc w domu o ich ojcu -
          dawca nasienia...? Szkoda gadać....
          _________________
          Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
        • kluchaleniwa Re: jedziemy kini_m :-) 07.10.06, 17:40
          Nie mam ochoty rozpisywac się o zdaniu mojej zony i dzieci na temat dawcy
          nasienia...Generalnie trzeba by to mocno ocenzurowac...Ten pseudopsycholigiczny
          bełkot na poziomie "przyjaciólki" zostaw sobie.Ha ha ha...nie mam kompleksów
          majątkowych-jezdzimy lepszym autem i mieszkalmy w wiekszym domu, tak wiec nie
          trafiłes koleżko...Poczytałem o tobie i twoich osiągnięciach na niwie rodzinnej
          i w zwiazku z tym czuję się zwolniony od dalszej dyskusji z tobą.
          Upsss...Jeszcze jedno - moja kochana żona, matka mojego dziecka nie ma czasu,
          sił i checi na spotkanie z człowiekiem który w ten czy inny sposób traktuje
          swoje dzieci jak niepotrzebne obciązenie.
          Zegnam i nie pozdrawiam
          mąż kluchyleniwej
    • mira59 Re: jedziemy kini_m :-) 06.10.06, 21:35
      Mylisz się,ex był mężem,ale jego postawa względem dzieci sprawiła,że stał się
      tylko "dawcą nasienia".Mąż kluchyleniwej wcale jej nie ubliża i nie powoduje
      eskalacji problemu - jak wytłumaczysz fakt,że idzie za nią na sprawę?W
      poprzednim wątku(ojczym powinien utrzymywać) napisałam gdzie znajdziesz
      kolegę.Choć czytając archiwum zastanawiam się czy to nie ty.Wracając do tematu -
      jak twoja ex założy nową rodzinę przestaniesz płacić na dziecko?Z tego co
      piszesz rozumiem,że tak.Jesteś psychiatrą,psychologiem?Diagnozujesz nie znając
      człowieka.Mąż kluchyleniwej-nie sądzę żeby miał zaburzenia czy problemy
      emocjonalne.
      • kini_m Re: jedziemy kini_m :-) 06.10.06, 21:55
        mira59 napisała:
        > Mąż kluchyleniwej wcale jej nie ubliża

        Oceniając poniżej pasa historię jej wyborów, ocenią samą żonę.

        > i nie powoduje eskalacji problemu - jak wytłumaczysz fakt,że idzie za nią na
        > sprawę?

        Tłumaczę bardzo prosto: zamiast pomóc wytłumić jej emocje i pomóc się pozbierać
        żeby miała siłę stanąc na sali sądowej, to on na odwrót - pomógł jej tak w
        eskalacji konfliktu, że teraz sama nie może się pozbierać i stanąć na sali
        sądowej.
        Podstawowa zasada pomocy przechodzenia przez problemy - pomóż, a nie wyręczaj.
        Bo inaczej człowieka uzależniamy, a nie wzmacniamy.
        To nie jest prawdziwa pomoc, która wzmacnia. To raczej jest na pograniczu
        toksycznego uzależnienia: najpierw pomóc się komuś rozypać, a później pokazać
        że ona bez niego nie może samodzielnie funkcjonować.
        Nie trzeba być psychologiem żeby coś takiego zauważyć.

        > poprzednim wątku(ojczym powinien utrzymywać) napisałam gdzie znajdziesz
        > kolegę.Choć czytając archiwum zastanawiam się czy to nie ty.

        To nie ja.

        > Wracając do tematu jak twoja ex założy nową rodzinę przestaniesz płacić na
        > dziecko? Z tego co piszesz rozumiem,że tak.

        Nadinterpretujesz moje słowa. Nigdzie nie podważam obowiązku alimentacyjnego.
        Natomiast miałem podejrzenia co do klasy zachowania się ojczyma. Jego agresja w
        tym wątku raczej potwierdza moje podejrzenia.

        > Mąż kluchyleniwej-nie sądzę żeby miał zaburzenia czy problemy emocjonalne.

        Wyzwiska i obelgi rzucane pod adresem ojca dzieci (choćby najgorszego ojca) i
        moim wskazują że jednak ma problemy emocjonalne. No ale chyba że dla Ciebie
        obelgi i wyzwiska są normą....
        _________________
        Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
        • mira59 Re: jedziemy kini_m :-) 06.10.06, 22:40
          Łatwo pisać,bo to tylko pisanie.Nie znamy całej sytuacji,możemy się
          domyślać.Mam podobną sytuację z małym wyjątkiem - mam niższą kwotę alimentów.Ja
          wyszłam za mąż za bardzo dobrego czowieka,który z czasem stworzył mi i dzieciom
          piekło.Dzieci przeszły psychoterapię,ośrodek interwencji
          kryzysowej...nieważne.Nie wiesz z kim kluchaleniwa się wiązała,jakim
          człowiekiem ex się stał z czasem,więc raczej nie oceniaj.Zastanów się czemu
          twój związek się rozsypał-z nadmiaru dobroci i miłości?Czy ty byłeś zawsze taki
          jak na początku?"Dawca nasienia" to ładne określenie na faceta,który
          zapomniał,że ma dzieci i obowiązki względem nich.A to że idzie na sprawę-chce
          oszczędzić jej nerwów.Też bym chciała żeby ktoś mnie wyręczył.Nie jesteś
          kobietą i mamą...Możesz nie rozumieć.
          • kini_m Re: jedziemy kini_m :-) 06.10.06, 23:28
            mira59 napisała:
            > Łatwo pisać,bo to tylko pisanie.

            Pod pewnym względem mam najgorszą sytuację z tutejszych osób.
            Mam porwaną córkę przez matkę i teściów (naiwnością byłoby nazywanie tego -
            utrudnianie kontaktów, nawet niektórzy sędziowie nazywają to wprost).
            Chyba tylko raz się tu pojawiła kobieta, która miała adekwatną sytuację z
            porwanym dzieckiem. I to jest znacznie trudniejsza sytuacja gdy dzicko za mną
            teskni i płacze - bo było ze mną bardzo związane, niż sytuacja czy mam do
            dyspozycji 400 czy 700zł na dziecko.
            Ale nawet to nie upoważnia do takiego pieniactwa jakiego tu użył ten pan.
            Zwłaszcza że jego żona dostaje na dzieci DWIE minimalne pensje. DWA razy tyle
            co wszystkiego zarabiają niektórzy ludzie w tym kraju. I to tylko jako
            wyłącznie część na dzieci. Oczywiście zasłoną jest tu mercedes tatuśka.
            Sory, ale Ci ludzie mając prawo walczyć o (tu wstaw sobie co chesz) nie
            potrafią kompletnie doceniać tego że w ogóle coś dostają, że dostają cokolwiek,
            gdzie inne matki marzą żeby jakąkolwiek złotówkę dostać.
            To jest pieniactwo. A nie wyłącznie staranie o dobro dziecka. I nie odmawiam
            tutaj im ich praw, ale niech zachowają pewną klasę.


            > Ja wyszłam za mąż za bardzo dobrego czowieka,który z czasem
            > stworzył mi i dzieciom piekło.

            Ja podobnie. Zawsze wolę żyć lepszymi wspomnieniami. Mimo tego że dzisiaj exia
            jest wprost porywaczką. Moja córka też przeszła piekło. Też słyszała szalejącą
            całymi dniami matkę. Kiedyś mieszkaliśmy w akademiku. Nie wiedziałem jak się
            pokazać na korytarzu po jej jazdach głośnych na całe piętro. Nie wiem czy wiesz
            jakie to upokarzające gdy przez ściany wszyscy słyszą bluzgi na Ciebie w
            obecności dziecka.


            > Zastanów się czemu twój związek się rozsypał-z nadmiaru dobroci i
            > miłości?Czy ty byłeś zawsze taki jak na początku?

            Zastanawiałem się na dużo czasu prędzej zanim się rozsypał. Bo na 3 lata przed
            rozsypka (z 5 wspólnych) już widziałem że coś zaczyna być nie tak. I próbowałem
            coś z tym robić, próbowałem wspólnie podejmować pojawiające problemy. Ona nigdy
            nie rozumiała że w ogóle są jakieś problemy. Nigdy nie słyszała samej siebie
            gdy wrzeszczy. Ale cóż, jak wspomnę tutaj problem DDA to zaraz zleci się
            stado "wron" żeby zadziobać.

            > "Dawca nasienia" to ładne określenie na faceta,który zapomniał,że ma dzieci i
            > obowiązki względem nich.

            Jesli będziesz to "ładne" określenie na ojca - to czy uzywasz go w obecności
            dziecka tego ojca (mówię o dziecku które już rozumie słowa). Jeśli nie - to
            raczej cos nie tak z tą "ładnością".... Dla mnie to po prostu obelga. I żadna
            najgorsza sytuacja nie usprawiedliwia operowania obelgami.

            > A to że idzie na sprawę-chce oszczędzić jej nerwów.Też bym chciała żeby ktoś
            > mnie wyręczył.Nie jesteś kobietą i mamą...Możesz nie rozumieć.

            Dobrze rozumiem. Nie tylko kobieta oczekuje w życiu wsparcia. Też bym chciał
            żeby ktoś mnie czasem zastąpił.
            Ale wsparcie trzeba dawać umiejętnie. Ale wsparcie, które nie idzie w parze ze
            wzmocnieniem czyjejś osoby - to już zahacza o toksyczność, uzaleznienie.
            ________________
            Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
        • katep_1 Re: jedziemy kini_m :-) 06.10.06, 22:41
          generalnie nie znoszę obrzucania się błotem i trzymam się od tego jak
          najdalej...ale powiem Tobie kini że ty chyba masz problem. I bez obrazy - ale
          może wybrałbyś się do jakiegoś psychologa? Bo problemy natury psychicznej
          odbijają się z pewnością nie tylko na Tobie ale także na Twojej córeczce.
          Z wyrazami szacunku dla Twojej osoby
          katep
          • virtual_moth Re: jedziemy kini_m :-) 06.10.06, 23:20
            katep_1 napisała:

            > I bez obrazy - ale
            > może wybrałbyś się do jakiegoś psychologa?

            Oszczędzę kiniemu fatygi i napiszę, że sugerowanie problemów
            emocjonalnych/choroby psychicznej jest działaniem przemocowymtongue_out
    • katarzynasg śmiesznie tu;) 06.10.06, 23:40
      a najśmieszniejsze jest to że kini_m najlepiej wie co kogo wzmacnia co kogo
      dołuje, rety on jest lepszy niż Bóg,strach się baćbig_grin.
      • kini_m Re: śmiesznie tu;) 07.10.06, 10:23
        katarzynasg napisała:
        > wie co kogo wzmacnia co kogo dołuje,

        Primo: sam się stresuję wieloma rzeczami, także salą sądową - więc to uczucie
        nie jest mi obce.
        Secundo: z postów Kluchaleniwej w jasny sposób wynika, że już nie ma sił na
        podejmowanie konfrontacji w sądzie.
        Przypomnę że na sali sądowej rządzi sędzia. Jeśli odczucia Kluchyleniwej co do
        rozpraw były aż tak mocno uzasadnione, że ona jako dorosły człowiek nie jest w
        stanie podołać rozprawom to oznaczałoby to:
        a) sędzia nie panuje nad rozprawami i dochodzi do jakichś dantejskich scen,
        których dorośli zdrowi psychicznie ludzie nie wytrzymują, lub
        b) Kluchaleniwa jest indywidualnością, która po prostu nie dojrzała do
        zmierzenia się ze swoją przeszłością na sali sądowej, lub
        c) ktoś "pomaga" Kluszceleniwej aby nie umiała się pozbierać i stanąć w
        procedurze uznanej za właściwą dla takich sytuacji w demokratycznym kraju.
        _________________
        Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
        • kluchaleniwa Re: śmiesznie tu;) 07.10.06, 17:43
          takiego wała jak ty widziałem ostaytnio na sali sądowej.gdzies ty sie człowieku
          takich bzdur naczytał?ta sprawa to 1.czysta matematyka 2. brak ochoty na widok
          twarzy widma z przeszłosci a ty doraabiasz tu trzecie dno...moze załoz sobie
          swoj wątek?
          mąz kluchyleniwej
          • kini_m Re: śmiesznie tu;) 07.10.06, 19:18
            kluchaleniwa napisała:
            > Nie może byc tak, ze gosc buja się
            > Mercedesem E klasy i ma nowiutki dom nad morzezm....

            kluchaleniwa napisała:
            > jezdzimy lepszym autem i mieszkalmy w wiekszym domu

            No ba... czyli na dzieci nie brakuje.
            Trza było tak od razu, że interesuje was jedynie wojenka w sądzie, pokazywanie
            kto komu lepszy, duma i takie tam...
            Chyba najlepiej tu pasuje sformułowanie: "jesteście siebie warci nawzajem z
            exem żony".
            Wobec tego fajnie by było jeślibyście tylko nie zawracali dupy na forum.
            Bo wychodzi że pod względem finansów to Wy problemów żadnych nie macie
            (samochód lepszy niż mercedes, dom lepszy niż ex ma nad morzem). A interesuje
            Was tylko jedno: dopier...... sobie w sądzie. Ale fajnie ludziom gitarę
            zawracać swoją urażona dumą. Dżizas, z kim ja tu gadam.....
            _________________
            Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
            • tautolog Re: śmiesznie tu;) 07.10.06, 19:22
              KMIOCIE, i ty piszesz o zawracaniu dupy.
              Robisz to od 1,5 roku damski bokserze.
              • kini_m Re: śmiesznie tu;) 07.10.06, 19:28
                Tautolog, czy ja się mam popłakać czy roześmiać po Twoich słowach????
                _________________
                Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
                • tautolog Re: śmiesznie tu;) 07.10.06, 19:31
                  Strzelić sobie w łeb, kmiocie.
                  • kini_m Re: śmiesznie tu;) 07.10.06, 19:36
                    Cóż za koloryt wypowiedzi, jak w tym głębia i wrażliwość, hihi.
                    _________________
                    Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
                    • kini_m Re: śmiesznie tu;) 07.10.06, 19:38
                      ps: Nie zepsuj klawiatury albo monitora.
                      _________________
                      Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
                      • tautolog Re: śmiesznie tu;) 07.10.06, 19:54
                        Uwielbiam, gdy kmiot-damski bokser zakłada maskę kulturalnego erudyty.
                      • kluchaleniwa Re: śmiesznie tu;) 07.10.06, 20:39
                        kini_m-masz tak niski poziom,ze moj pies ma wyzszy.kurde....mialam psa nie
                        obrazac.idz chlopcze,zajmij sie czyms,pomodl..........o rozum szczegolnie.
                        • kini_m Re: śmiesznie tu;) 07.10.06, 20:51
                          Zdając sobie sprawę, że tacy agresorzy muszą zawsze mieć ostatnie zdanie,
                          wpadam tylko pozdrowić Was ciepło i serdecznie, życząc wiele miłości w życiu
                          oraz łask boskich i dla mnie EOT.
                          _________________
                          Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
    • skorpionica10 Do męża leniwej kluseczki 07.10.06, 20:45
      Jestem kimś kto mógłby być żoną pewnego Pana który ma dziecko z byłą żoną.
      To dziecko lat ma 22.
      Studiuje.
      Ojciec na studia łoży. Alimenty 400 zł m-cznie.
      Mamuśka w sądzie utrzymuje, że chora psychicznie jest i że ma rentę 500 zł.
      Ojciec przepisał za moją namową ich mieszkanie na córkę.
      Ojciec jest faktycznie ma moim utrzymaniu.
      -----------
      Mężu leniwej kluseczki ciesz się, że nie jesteś biologicznym ojcem sprowadzonym
      do roli bankomatu.

    • skorpionica10 Do kini_m :-) 07.10.06, 20:52
      Co to za szabat czarownic. Nie wiem za co ale one naprawdę wyszły na żer.
      Może dlatego, że chłopem jesteś, a to miejsce dla samodzielnych bab.
      Nie pasujesz do konwencji.
      Trzymaj się chłopino.
      • helga1970 Re: Do kini_m :-) 07.10.06, 21:30
        no własnie stary - nie znam Twojej historii ale i tak mi Ciebie żal
        w dodatku pachniesz mi na kilometr IQ a tego kobiety nie lubia - konkurencji!
        • mrs_ka Re: Do kini_m :-) 08.10.06, 01:06
          oj tak, masz rację, Helga! Ale właściwie dobrze się składa, bo nie widzę kolejki
          do tego upragnionego ajkiu i jego posiadacza: masz więc spore szanse. To chyba
          dobra wiadomość? I z całą pewnością nikt Ci nie zrobi konkurencji wink

          a.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka