chicoria
25.02.08, 10:44
Mój post kieruje do wszystkich zdesperowanych rodziców, ktorych maleństwa maja
problemy ze snem. Sama niedawno bylam autorka dramatycznych watkow w stylu
"Moje dziecko chodzi spac o 23:00, budzi sie co godzine i chce spac w lozku
rodzicow!" Po przeczytaniu wyzej wspomnianej ksiazki, jestem matka 9
mieczniaka, ktory idzie spac o 20:00 i spi w swoim lozeczku 11 - 12 godzin non
stop. Jak to mozliwe? "Noc bez placzu" pozwolila mi zrozumiec jak spia dzieci,
zauwazyc wszystkie bledy jakie popelnialam (a bylo ich duzo)i delikatnie,
stopniowo, bez placzu i nerwow je wyeliminowac. Okazalo sie ze to ja sama,
nieswiadomie utrudnialam mojej corci spanie. Jesli wiec szukacie metody aby
pomoc waszym maluchom w spokojnym snie, to polecam lekture.