s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 09.12.04, 18:10 czesc Babeczki. Jak minal dzionek? U nas calkiem milo. Chcialabym Was zachecic do zagladanie i/lub kupowania w komisach dla dzieci. Ja od kad urodzil sie Szymon kupuje mu ubrania tylko tam. Dzisiaj np kupilam fantastyczna, nowa skorzana kurtke typu "pilotka". Jest brazowa, miekka w ogole nie noszona. Przy kolnierzu ma brazowe futerko i cala jest w srodku ocieplana kozuszkiem. Kosztowala cale 30 zl. Bylam tez w aptece i odkrylam nowa serie pielegnacyjna dla dzieci do lat 3 firmy AA Oceanic Baby. Znacie te kosmetyki? Sa hypoalericzne do skory wrazliwej i suchej. Ja swego czasu stosowalam serie dla doroslych. Kosmetyki sa naprawde dobre. Jest mydelko, szampon, oliwka po kapieli i balsam. Ja kupilam oliwke i zobaczymy czy pomoze. Kosztowala 9 zl. Chcialam Wam jeszcze powiedziec (kurcze zeby tylko nie zapeszyc) ale dzisiaj w nocy Szymon spal bardzo ladnie. W ogole do niego nie musialam wstawc. Co prawda budzil sie dw razy ale za kazdym razem sam zasypial i to bez smoczka. Tak sobie mysle ze to moze po zmianie tego mleka? Moze on rzeczywiscie zle trawil Nana a teraz ProSoBee mu "podchodzi"? Zobaczymy jak bedzie dalej. *** Szymon tez zaciska dolna wagre (podobnie jak Bartus Yesso) ale nie wychodza z tego zadne sylaby. Za to uwielbia bawic sie jezykiem. Robi niesamowite ewolucje i strasznie sie przy tym smieje. Widac ze sprawia mu to przyjemnosc Duzo piszczy i krzyczy a dzisiaj lezac na macie (lezal na boku) "rozmawial" z maskotkami. Tarmosil jedna po drugiej i gadal po swojemu. W ogole jest strasznie gadatliwy. *** Mam takie pytanie - jeslibyscie mialy wrocic do pracy, ale zarabialybyscie dokladnie tyle ile trzeba dac opiekunce to czy poszlybyscie? Ja sie tak nad tym ostatnio zastanawiam i prawde powiedziawszy nie usmiecha mi sie. Zarabiam w szkole naprawde malo (900 zl), godzine potrzebuje na dojazd (dwie przesiadki). Mialabym wychowywac cudze dzieci (gimnazjum) a ktos obcy mialby siedziec z moim dzieckiem... Myslalam tez o zlobku ale jakos nie jestem przekonana. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Kawały 09.12.04, 21:49 Pewna para w średnim wieku z północnej części USA ,zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół ,na Florydę i mieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej.Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony.Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić ,czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie: Do: Moja ukochana żona Temat: Jestem już na miejscu Wiem,że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie.Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa ,jak moja. PS:Tu na dole jest naprawdę gorąco. Przychodzi facet do lekarza. - Panie doktorze, bardzo mnie boli łokieć. - Proszę jutro przynieść mocz do analizy. Zdenerwował się facet, bo co ma wspólnego analiza moczu z bólem łokcia. Postanowił zakpić sobie z lekarza i do naczynia wlał mocz swój, córki, żony i to wszystko doprawił zużytym olejem silnikowym. Na drugi dzień otrzymuje wyniki dogłębnej analizy moczu: - Pana córka jest w ciąży, żona z kimś pana zdradza, silnik w pańskim samochodzie jest do wymiany, a pan powinien przestać się onanizować w czasie kąpieli, bo uderza pan łokciem w brzeg wanny i stąd ten ból. Mąż z żoną ulegli bardzo poważnemu wypadkowi. Po kilkunastogodzinnnej operacji żony do męża wychodzi lekarz i mówi: - Proszę Pana, na początek dobra wiadomość, żona operację przeżyła. Mąż wyraża radość. - No tak - mówi lekarz - ale, wie Pan, muszę Pana poinformować o paru sprawach. Otóż po pierwsze, ta operacja nie jest jedyną, żona musi przejść jeszcze bardzo poważny zabieg w klinice specjalistycznej, a tego nie refunduje Narodowy Fundusz Zdrowia, koszt operacji to około 70-80 tysięcy złotych. To nie wszystko, żona wymagać będzie długotrwałej, w zasadzie dożywotniej, rehabilitacji w bardzo specyficznych warunkach, nie muszę dodawać, że nie refunduje tego NFZ, koszt miesięczny to jakieś 2 000 PLN. No i ponadto żona ,jako inwalidka ,wymagać będzie specjalistycznego sprzętu i środków higienicznych, to kosztuje jakieś 1500-2000 PLN miesięcznie, oczywiście NFZ nie refunduje. Zapada cisza. Lekarz klepie męża w ramię: - Eee, żartowalem, żona nie przezyła.... To tak żeby się troszke pośmiać))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: różności 09.12.04, 23:03 Jak przeczytałam kawały to zapomniałam co mam wam odpisać Ale po pierwsza Oleńka skończyła 3 dniówkę i mamusia dzisiaj mogła się pouczyć a teraz nadrobiła forum i zaraz idzie spać. Mam taką książkę kucharską z przepisami dla dzieci i mogę przesłać na meila dajcie znać kto chce. Fajna i praktyczna. Ola na szczęści ma normalne kupki tylko że za nim dostawała zupki to były raz na 10 dni teraz najdalej co 2 dzień Też ma taką szorstą skórę na kostce ale ja nie będę dla powierzchni 1 cm na 1cm panikować nic jej nie będzie chociaż muszę się przyjrzeć diecie bo coś buźka się pogarsza((( My jemy marchwiową z ryżem i jarzynową z kalafiorem bobovity (ma lepszą konsystencję od gerbera i bez mleka) bez żadnych sensacji. Ale musi mieć odpowiednią temperaturę żeby jadła łyżeczką. Bo z butelki to wszystko prawie. No z wyjątkiem cherbatek i soku jabłkowego. Dzisiaj nie nadążałam tak ładnie jadła łyżeczką. Postanowiłam że dopuki jeden słoiczek będzie starczał to nie będę gotować ale pewno przeciągnę do 1 roku i potem zacznę. Na wiosnę posadzę warzywa w ogródku i będą sprawdzone to też pewno mnie zmobilizuje. Ja czytałam że dla dzieci powinno się gotować mieśko osobno bo ten wywar nie jest wskazany a któraś pisała że gotuje na wywarze mięsnym, może nie powinna. Ola jeszcze też nie przekręca się na brzuszek i nie pełza ale jako że wcześniak więc jej daję więcej czasu. Stópki jak są gołe to obowiązkowo w buzi. Ząbków brak a resztę dopiszę jutro bo mi mąż usną i idziemy spać. Ostatnie nocki były takie sobie bo mała miała wysypkę która ją swędziała po tej 3 dniówce i dopiero dzisiaj było OK więc zobaczymy czy mamusia będzie wyspana. Do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: różności 10.12.04, 08:13 marta.28 - ja poproszę o tę książkę (yessa@gazeta.pl). Tak się ostatnio zastanawiam skąd bierze się ta trzydniówka? Czy np. można sie nią zarazić? Ale przecież nasze dzieci nie mają raczej kontaktu z innymi maluszkami? Macie może jakieś stronki do poczytania na ten temat? s.ivona - odnośnie powrotu do pracy za marne pieniądze - nie wracałabym. Chyba, że ta decyzja spowodować mogłaby zwolnienie czy totalny brak możliwości powrotu później. Nie ma sensu zarabiać tylko na opiekunkę. Tym bardziej, że pracując z gimnazjalistami czyli z młodzieżą w trudnym wieku na pewno narażona będziesz na stres, który pewnie przeniesiesz do domu i maluszka. Przepraszam za te czarne wizje, ale znam przypadek nauczycielki, która zrezygnowała z etatu na rzecz bycia bibliotekarką dlatego, że po powrocie z pracy nie dało sie z nią wytrzymać. Ja cały czas ciężko znoszę pracę. Niestety jest dość nerwowa (np. zapobieganie i usuwanie awarii sprzętu i systemów informatycznych), atmosfera też nie najlepsza (durny szef - wyobraźcie sobie, że od powrotu czyli od prawie 2 tygodni zamieniłam z nim tylko pół zdania na korytarzu - a gdzie wdrożenie po przerwie, zlecenie nowych zadań itp.?). Przez cały listopad uczyłam siebie nie przejmować się - teraz próbuję to realizować. Jest nie najgorzej, ale do tej pory zadaję sobie pytanie - co ja tu robię, skoro Bartuś w domu? No i kolejne skutki uboczne pracy już są: aż mi się wierzyć nie chce ale wyobraźcie sobie, że dziś w nocy po raz pierwszy NIE SŁYSZAŁAM PŁACZĄCEGO SYNKA. Dopiero rano zobaczyłam, że w łóżeczku jest smoczek, później mąż przyznał się, że wstawał i go usypiał. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: różności 10.12.04, 10:16 hej goraczka trzydniowa: co ja wywoluje? - wirus kto choruje? - najczesciej dzieci miedzy 6 miesiacem a 4 r.z. sposob zakazenia - droga kropelkowa, przez kontakt z chorym lub nosicielem wirusa, choroba malo zarazliwa okres wylegania - 7-10 dni okres zarazania - do czasu ustapienia wysypki objawy - nagla goraczka, siegajaca nawet 40stopni, ktora utrzymuje sie przez 3 dni po czym spada a na skorze pojawia sie drobnoplamista rozowa wysypka powrot do zdrowia - wysypka ustepuje po 1-2 dniach nie pozostawiajac sladu leczenie - leki przeciwgoraczkowe zapobieganie - niemozliwe odpornosc - na cale zycie te wszystkie informacje pochodza z miesiecnika Dziecko 4/2004 sa tam jeszcze opisane: krztusiec, ospa wietrzna, plonica, rozyczka, rumien zakazny, swinka Yesso moj Szymon ma duzy kontakt z innymi dziecmi w jego wieku bo na moim osiedlu takich dzieci jest pelno. *** Ja tak naprawde nie mam ochoty wracac do pracy i chyba nie wroce. Czasem to sie tylko nad tym zastanawiam...ale szybko mi przechodzi jak sobie przypomne moich uczniow i problemy z nimi zwiazane (narkotyki, pobicia, wymuszenia, alkohol). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aga_tag Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 10.12.04, 07:52 Siemanko! Witam wszystkie Mamy Dzieci Czerwcowych. Mój Igi też jest z tego miesiąca - ur. się 8. Więc chętnie przyłączę się do dyskusji )) Pozdrawiam Aga_ta Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do aga_tag 10.12.04, 10:01 czesc, milo nam powitac Cie na naszym forum Napisz cos o sobie i o synku... A Igi to zdrobnienie od Ignacego? Pozdrawiam Iwona & Szymonek Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 10.12.04, 10:31 Witajcie mamy czerwcowych perełek!!! Jestem jedną z was, urodziłam córeczkę 02.06. Ma na imię Ola. Jest Sliczną rudo-blondynką o niebieskich oczach. Bardzo pogodne i radosne dziecko. Chętnie dołączę do grona szczęśliwych mam. Na razie idziemy poznawać świat ale wieczorem napiszę więcej o nas. Chciałabym pokazać Wam zdjęcia ale nie wiem jak? Udzielcie kilku wskazowek, to moje pierwsze kroki w tym temacie. Mam nadzieję że zechcecie nas poznać, ja o Was juz trochę wiem, poczytałam,pooglądałam (śliczne dzieciaki)! Pozdrawiam mamy i pociechy)) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 10.12.04, 17:02 witaj na naszym forum. mam nadzieje ze w przystepny sposob opisze ci droge postepowania przy zakladaniu foto a wiec 1. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=621 wchodzisz tutaj (to jest podforum poswiecone zdjeciom dzieci) 2. zakladasz nowy watek 3. wpisujesz temat 4. wstawiasz zdjecia dzieciny (jednorazowo mozesz wstawic do 3 zdjec, wymogi jakie duze moga byc to sobie przeczytasz) 5. mozesz potem wstawic kolejne zdjecia ale musisz dac "odpowiedz" do swojego postu i kolejnosc postepowania jak w punkcie 4. mam nadzieje ze Ci pomoglam, jakby co to pisz. Pozdrawiam Iwona & Szymonek (24.06) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 11.12.04, 10:12 CZesc mamusie) Mam nadzieje ze z nowym dniem nastroje lepsze. Po przespanej nocy (ha ha) problemy bledna. Moja dziewczenka cos poplakiwala w nocy, chyba nastepne zabki beda. Ma juz dwa na dole! Dziaselka na gorze mocno opuchniete. Jak juz wspominalam Ola urodzila sie 02.06.2004 o godz.17.40 droga naturalna. Dlugo na nia czekalam, przyszla na swiat ponad 6 lat po slubie. Nie mialam z nia wiekszych problemow: zdrowa, pogodna i chyba jej dobrze na tym swiecie bo smieje sie od rana. Najwieksza zmora sa, jak u wiekszosci, uczulenia Bóg wie na co? Caly czas poszukuje nowych kremow na suche, swedzace miejsca na skorze, zeby tylko ominac masci sterydowe, ktore od razu pakuja lekarze. Od miesiaca wprowadzilam karmienie mieszane + zupki i deserki ze sloiczkow. O dziwo, chetnie je. A kiedy ja cos jem otwiera buzie. Wczoraj dalam jej ziemniaka. Sam nie specjalnie smakowal. Przeczytalam, ze jednej z was lekarz sugerowal podawanie biszkoptow. Ja zaczelam od chrupek kukurydzianych, po jednej dziennie. Sa bezglutenowe. Cora usnela wiec lece doprowadzic sie do porzadku przed spacerkiem. Mozna juz zobaczyc Ole, zapraszam wszystkie mamy. Joanna. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18477824 Odpowiedz Link Zgłoś
era10 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 10.12.04, 12:47 czesc, moja córeczka Mila co prawda jest z maja ale 28, ale chyba bliżej jej do czerwcowych bobasków. przyszła na świat na skróty przez cesarskie cięcie, jest podobna do tatusia, robi na nocnik od kilku tygodni (3),śpi całe noce i jest pogodna jak tatulek nie ma ząbków, chętnie przyłącze się dowaszego wątku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17729338 moja Milusia Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Witamy nowe mamusie 10.12.04, 15:10 Czesc dziewczyny ja tylko na chwilke, bo zaraz idziemy na szczepienie. Dzis wszystko opisze co i jak no i ile wazy juz moj synek. A musialam zagadnac, zeby powitac nowe mamusie, bardzo nam milo, ze sie przylaczacie i piszcie jak najczesciej. Witamy i zapraszamy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: Witamy nowe mamusie 10.12.04, 15:29 Witamy cieplutko, smaczniutko i już!!!! buziaki pachnące mleczkiem :o)*** Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Witamy nowe mamusie 10.12.04, 16:01 witajcie nowe Mamy i czerwcowe dzieciaczki Milo nam duszka, bioo jak dobrze ze jestescie. myslalam dziisaj o Was! Kurcze jak sie ciesze ze jestescie))))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 do s.ivona 10.12.04, 16:05 Jestesmy i bedziemy Dzis obiecuje obszernego posta, ale to wieczorkiem dopiero, bo teraz szczepienie, brrr Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: smutno mi 10.12.04, 17:27 czesc dziewczyny Bardzo Was przepraszam ale ten post nie bedzie za wesoly. Niby nic sie nie stalo ale od dwoch dni chodze jakas podminowana. Wszystko niby jest ok ale jednoczesnie wszystko mnie wkurza. Jestem zla i zmeczona. chcialabym zasnac i spac przez tydzien albo dluzej. maz mnie denerwuje swoim marudzeniem jaki to on jest zmeczony i godzina zabawy z Szymonem to za duzo. ja wiem ze nie powinnam tak pisac ze moze sobie pomyslicie ze jestem jakas dziwna ale ja naprawde jestem zmeczona. mowie do meza zajmij sie malym a on go bierze na rece i lazi za mna ze slowami "zobacz co robi mamusia"!!! i tak po calym domu. chyba sie w ubikacji zamnke zeby miec czas tylko dla siebie. czuje sie okradziona z prywatnosci. stalam sie niewolnica wlasnego dziecka...czy ja juz nie mam prawa do chwili samotnosci? co z tego ze ten czas chce poswiecic na internet, czy to jest zle? czy godzina dziennie to za duzo? ostatnio duzo jestem na forum to prawda ale do popoludnia to tylko wtedy jak Szymon spi. nigdy nie siedze jak on sie bawi. zawsze jestem wtedy przy nim. czy wiec ta godzina dziennie bez dziecka to duzo, nie nalezy mi sie? czuje ze wariuje, czuje sie jak styrana szympansica...mysle o Was drogie mamy pracujace i zastanawiam sie jak znajdujecie sile po calym dniu w pracy na zajmowanie sie dzieckiem lub dziecmi! dla mnie dwoje dzieci to jest naprawde wyczyn, jak Wy to robicie? jak dzielicie sie z mezem obowiazkami? czasem mysle ze moze ja podswoadomie jestem zla na meza ze on ma wiecej czasu dla siebie niz ja. on jest w domu 3-4 godziny zanim Szymon pojdzie spac a i tak to ja musze sie nim zajac. kocham ich obu ale jestm zmeczona(((( bardzo zmeczona((( dom przypomina przejscie tajfuna, wszystko robie w biegu. w biegu jem, ubieram sie, myje. nawet mysl o swietach mnie nie cieszy. swoja droga to ja nie lubie tych swiat. jedyne co jest optymistyczne to to ze przyjada moi rodzice ale tylko pod warunkiem za mama do tego czasu wyzdrowieje. dzisiaj mial przyjechac moj brat z zona i nie przyjechali bo oboje sa chorzy no mowie Wam jak cos sie wali to na calego. koncze bo chyba nie ma sensu pisac o takich smutnych rzeczach... pozdrawiam Was i zycze zeby u Was bylo lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Po wizycie u pediatry i tez smutno 10.12.04, 21:07 Witam, bylismy dzis na szczepieniu. Szymonek wazy 7700 i mierzy 69cm. Co to tej wysypki to lekarz powiedzial, ze to nie jest alergia pokarmowa. I ze to sprawa klimatu bo tutaj rzeczywiscie jest bardzo bardzo sucho. Kazal wprowadzac nowe pokarmy. Zreszta wysypka prawie zniknela, w zamian za to pojawila sie odparzona pupa, od 4 dni, nie mam pojecia po czym. Szymonek oprocz problemow skornych jest zdrowy, leakrza pytal sei czy sie przewraca i powiedzialam ze tylko z plecow na brzuszek i to przez jedna strone, i on to sobie zanotowal. Mieliscy szczepienia. A w zwiazku z tym, ze jedziemy do Europy na swieta to zaszepili Szymonka przeciw grypie. Kurcze, czy Wasze dzieciaczki byly szczepione przeciw grypie? No i na koniec ta narosl nad lukiem brwiowym. Lekarz poweidzial, ze wyglada to na cyste i po powrocie z Polski dostaniemy skierowanie do specjalisty i prawdopodobnie operacja Nic wiecej nie wiem, ta narosl rosnie, a wogole to sobie poplacze dzisiaj i juz. Iwonko (s.ivona)- mysle, ze wszystkie sie tak czasem czujemy, po prostu przemeczone. Mnie tez nieraz maz wkurza, jak wraca po pracy i ja mowie, ze jestem zmeczona to sie pyta a po czym. W sumie to narzekac nie moge bo sei duzo zajmuje Szymkiem jak tylko ma czas, i spacerki i kapiel, przewijanie, i w nocy wstaje. Ale nieraz i tak jestem zla, a ze nie mam na kim odreagowac to mu sei dostaje. Ja tez pragne sie wyspac oj tak Nie martw sie, czujemy to samo co Ty i mysle, ze to normalne, pracujemy na pelnych obrotach i w dzien i w nocy, czasem organizm i psychika nie wytrzymuje. Ale juz niedlugo nasze dzieci beda przesypialy cale nocki, beda mowily co im dolega i co chca. Teraz jest nasz czas, teraz jestesmy im potrzebne. Jak mi zle, to mysle sobie, ze na starosc to sei wyspie, bo wtedy nie bede az tak potrzebna jak teraz. Zmeczenie kiedys minie, zle chwile tez a my mimo trudnosci cieszmy sie naszymi cudami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Po wizycie u pediatry i tez smutno 11.12.04, 00:01 Duszko6 - usmiałam się jak przeczytałam pytanie twojego męża odnośnie zmęczenia: "A po czym?" - ja to słyszę niemal codziennie. Ach Ci faceci.... Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: smutno mi 10.12.04, 21:37 Każdej z nas zdarza się cięższy dzień i każda z nas pewnie jest zmęczona. Ja często boczę się na męża (choć nie do końca na serio) - on wraca z pracy po 17- stej i jeśli wtedy ma jeszcze coś do załatwienia to wpada na obiad i biegnie dalej. Łatwo można domyślić się, że nie wraca przed 19-stą. To znaczy, że często Bartusia kąpię ja sama a mąż bierze udział tylko przy usypianiu, które i tak najczęściej jest błyskawiczne. Z pracą najgorsze jest to, że trzeba wcześnie wstać (około 5-tej napóźniej) i wszystko trzeba mieć zorganizowane, żeby zdążyć z nakarmieniem, ubraniem dziecka, wyszykowaniem siebie i śniadaniem dla rodziny. Jak byłam w domu to sobie tego zupełnie nie wyobrażałam - teraz, po dwóch tygodniach działam jak zegarek. I po pracy też zdążam z zakupami, obiadkami, szykowaniem na nastęony dzień itp. Tylko na sprzątanie chałupy nie ma czasy i ... siły. I to trochę przygnębia, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: smutno mi - głowa do góry 10.12.04, 23:32 Do s.ivony Jakbym widziała siebie. Maż jak przychodzi około 18 do domu to ja mu obiadek podaję i tak zchodzi do 18.30 potem JA karmię zupką bo mąż ma zawsze coś jeszcze do zrobienia wokół siebie. Jak chcę żeby się już marudną Olą do 20.10 do kąpieli zają to on nie umie bo ona mu płącze, bo się kręci a u mamy jej najlepiej. Więc zawsze kończy się tak, że ja pokazuję im jak mają się razem bawić. Ale od 20.30 to jak marudzi w łóżeczku to do niej chodzi włożyć smoka (góra 2 razy). Ja sprzątam w domu a jest co - cały piątek na to przeznaczam, piorę gotuję i robię z dzieckiem zakupy, jeżdzę po urzędach (ostatnio 2 godziny stałyśmy w kolejce). Dzisiaj odpuściłam sprzątanie bo się uczę do egzaminu. To znaczy wtedy gdy Ola śpi w ciągu dnia lub z nią na kolanach lub bawiąc się jedną ręką. Tak wogóle mężczyźni jak mają dziecko na rękach to już nie potrafią zrobić nic więcej, a kobiety jedną ręką zrobią prawie wszystko np. gotowanie. Dodatkowo jak Ola teraz miała tą trzydniówkę (nawiasem mówiąc nie wiem skąd, może od dzieci na basenie bo takto nie kontaktowała się z innymi) to po takim płaczliwym dniu padałam na pysk a mąż wcale mi nie pomagał. Może ich rozpuściłyśmy. Teraz jak 16 pojadę do Warszawy na egzami to się moja druga połowa przekona jaka to praca. Tak naprawdę jesteśmy od sprzątani, gotowania, opieki nad małą, od przyjemności i od dotrzymywania towarzystwa naszym mężom wieczorami a niektóre dołożą jeszcze pracę i nie przspane noce to już "gwóźdź do trumny" Mam nadzieję, że egzaminie skończę robić swiąteczne prezenty i zacznę żyć świętami i mi się chumor poprawi. Bo mnie ten egzamin tak steruje, że mam nerwowe skurcze żołądka i na niczyją pomoc nie mogę liczyć. Już mi lepiej jak się wygadałam. Może innym mamo też będzie że nie są jedyne. Nasi mężowie nie potrafią myśleć kreatywnie jak się z dzieckiem bawić. Może trzeba wydrukować im wierszyki i rymowanki są na stronie www.bajecznik.pl/ www.bajki.prv.pl/ program.aupair.fm.interia.pl/zabawa.html Yessy przesłałam Ci książkę. Uciekam spać. Chociaż dzisiaj pospałyśmy do 10.15 - zgoroza - ale jutro do nauki od rana a mąż z bojowym zadaniem do zajmowania się dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: smutno mi 10.12.04, 23:04 Tak to w zyciu bywa, nie zawsze jest kolorowo. Iwonko nie jestes niewolnicą, nawet tak nie mysl. My matki jestesmy nawazniejszymi osobami dla naszych dzieci. A ojcowie? No coz, jestem 100% f feministka i niejednego faceta bym zszokowala swoimi pogladami. Pamietajcie kobiety: to dla matek sa pisane wiersze i piosenki, to musi cos znaczyc. Trzeba czerpac sile skad sie da. Nie myslcie sobie,ze nie miewam zlych dni. To normalne. Kupuje wtedy ulubione ciastko (np. eklerki) i jeszcze cos slodkiego, cala gore slodyczy zjadam ile mi sie podoba, nakladam maseczkę na twarz, nogi na pufe, jakas dobra muzyka i delektuje sie chwila (oczywiscie jak mala spi). Naprawde mozna sie zrelaksowac. Jezeli musicie uwazac na łakocie to mozna je zastapic czyms innym. Ja mam 173cm. wzrostu, waze 55kg. i chcialabym przytyc (smieszne prawda). Dosc tych filozofii. Dziekuje wszystkim za cieple przyjecie i tobie Iwono za wskazowki.Wkrotce zobaczycie moją perełkę. Widze ze dzisiaj jest dobry dzien na nowe znajomosci. To bardzo milo ze jest z kim pogadac. Ja, jak wiele z was, przewaznie sama jestem z dzieckiem. Przez te poł roku tylko raz na ok 2 godz. Ola zostala pod opieka taty (i to tylko dlatego, zeby zalatwic sprawe dla meza). Nie biore pod uwage 15 minutowych wypadow do sklepu. Tez czasami ogarnia mnie zlosc. To na razie tyle, rano opisze Olcie. Pozdrawiam Joanna. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 WITAMY WSZYSTKIE NOWE MAMY:))) 10.12.04, 23:36 WITAMY WSZYSTKIE NOWE MAMY)) Może nasz wątek nie umrze) Ja zostałam na wychowawczym i powinnam mieć czas dla naszego forum) Zawsze podnosi mnie na duchu i można skonsultować wszystkie wątpliwości a im więcej mam tym więcej odpowiedzi. Moje maleństwo na razie jedyne, które urodziło się w dzień dziecka i ma przechlapane ale może za to będzie to większy prezet. PA do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: smutno mi 10.12.04, 23:56 Ja również witam nowe mamusie i ich pociechy. Im więcej Nas tym lepiej. Era10 – jestem zszokowana że twoja dzidzia robi na nocnik! s.ivono – ja mam podobnie. Mąż mnie od paru dni denerwuje, codziennie wraca zmęczony z pracy i ja to rozumiem, ale żeby chociaż chwilkę spędził z Patrykiem, to ja byłabym bardzo zadowolona. Gdy wraca do domu, to proszę go choć o chwilę samotności, a co słyszę? „Słuchaj ja jestem zmęczony, pracuję od rana do wieczora, a Ty mi jeszcze zlecasz opiekę nad synkiem...” i wtedy już nie wytrzymuję, i coś mu dogadam. Jakby chwila z synkiem była dla niego męczarnią, a to przecież powinien być czas miło spędzony. Czasami nie rozumiem facetów. Oni uważają, że my jako że opiekujemy się dziećmi, gotujemy, itd. to to jest nic i to na pewno nie jest męczące i wg facetów to nie mamy prawa być zmęczone, bo przecież jak można się zmęczyć chodząc z dzieckiem przez cały dzień na rękach, gotując czy sprzątając trzymając dziecko jedną ręką, a drugą coś robiąc, myjąc żeby jedną ręką, itd...czasami to żałuję, że nie jestem facetem.... Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia sposób na męża, żłobek i inne 11.12.04, 09:21 Będzie długo, ale piszę tylko w weekendy i muszę się wygadać. ****** MĄŻ - mo chyba jest wyjątkiem ale troche wynika to z jego natury, trochę z wieku, a trochę z przeszkolenia, jakiemu sam dobrowolnie się poddał. Jak byłam na macierzyńskim, to głownie ja zajmowałam się Jasiem, chociaż musze przyznać, że Piotrek dużo się udzielał. No i nadszedł ten dzień powrotu do pracy i mój chłop sam się zgłosił, że weźmie dwa tygodnie wolnego i będzie zostawał z małym. Bałam się tego bardzo, bo nie wiem jak wy ale ja miałam przeswiadczenie, że tylko ja anam nasze dziecko i tylko ja umiem się nim zająć. No ale nie było innego wyjścia. Piotrek poradził sobie świetnie, a po dwóch tygodniach stweirdził :KAŻDY FACET POWINIEN CIS TAKIEGO PRZEŻYC Z WŁASNYM DZIECKIEM, JUŻ NIGDY NIE POWIE WTEDY, ŻE TO TAKA ŁATWA SPRAWA, ŻE JEST TO NAPRAWDĘ CIĘŻKA PRACA I DOPIERO TERAZ WIE JAK WYGLĄDA DZIEŃ Z MAŁYM DZIECKIEM. I za to go kocham. Więc kobietki do dzieła. Dajcie się wykazać swoim mężom, zostawcie ich na te osiem godzin - to naprawdę działa. ****** ŻŁOBEK Dla tych z was, które zastanawiają sie nad powrotem do pracy, wynajęciem opiekunki lub wysłaniem dziecka do żłobka. sama mam tą komfortową sytuację, e mam na miejscu babcię i mój mąż pracuje tak różnie, że może na zmianę z babcią zostać z Jasiem, kiedy ja idę do pracy. Ale gdyby nie było babci padłoby na żłobek. Nie mam przekonanai do tej instytucji, ale.... Ostatnio bęąc na szczepieniu spotkałam rodziców małego Michałka - o tydzien starszego od Jasia, który od miesiąca chodzi do żłobka. I wygląda to tak. Jest jedna grupa dla dzieci do roku czasu - zapisanych jest 10 dzieci, którymi opiekują się cztery panie - miłe, zadowolone ze swojej pracy i bardzo oddane dzieciom. Nie wszyscy rodzice oddają swoje dzieci codziennie do żłobka, więc oni przez ten miesiąc nie spotkali się z zytuacja, żeby było więcej niż siedmioro dzieci. Mama małego była bardzo zadowolona. Mówiła, że tez była przerażona wizją żłobka, ale jakoś nie mogli znaleźc opiekunki, więc odwiedzili żłobek i okazało się, ze nie jest tak żle jak im się wydawało. No a do tego koszty - 80 zł na miesiąc + jedzenie - za pierwszy miesiąc wyszło im jakieś 130 zł. dodam, że w Stalowej Woli jest tylko jeden państwowy żłobek i jak z opisu tej mamy wynika jest calkiem dobry. ****** INNE Jaś rośnie, rośnie, rośnie... Przekręca się juz na brzuszek bezproblemowo, natomiast na plecki to jak mu przez przypadek wyjdzie. Próbuje dźwigać cały tułów jak leż na brzuchu, ale wczoraj udalo mu się to trzy razy i padł ze zmęczenia - nie miał nawet siły podnieść głowy. Kończę bo i tak kilometrowy ten post. Pozdrawiam i życze udanego weekendu Baśka i Jaś (12.06.2004) foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2 Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: sposób na męża, żłobek i inne 11.12.04, 17:43 czesc dziewczyny kurcze tak sie ciesze ze nie tylko ja tak mam. ten pomysl Mabasi jest ok. musze jakos skombinowac zeby zostawic meza z Szymonem. marta.28 masz w 100% racje - faceci nie maja zadnej koordynacji ruchowej zeby robic dwie rzeczy rownoczesnie. dzisiaj zostawilam meza na 1,5 godziny. przed wyjscie zrobilam mu sniadanie. wracam a on mi mowi ze nie mial czasu go zjesc bo zajmowal sie dzieckiem. usmialam sie gdyby ktoras z nas tak robila to juz by umarla z glodu i wycienczenia. nie martw sie tak tym egzaminem , bedzie dobrze, zobaczysz!! *** duszka - glowa do gory! bedzie dobrze. Szymus bedzie rosl zdrowo i radosnie!!! *** tuneczek - jak idzie spanie Patryczka w nocy? usnij wreszcie dziala? ja wymiekam a wlasciwie to maz wymieka bo jak tylko Szymon placze w nocy to on go niesie do nas bo musi sie wyspac. nie mam sil walczyc z nimi dwoma ale obiecalam sobie ze po Nowym Roku to sie zabiore za Szymona. Pierwsze co zrobie to wyniose sie do innego pokoju. *** inne wysprzatalam dzisiaj cale mieszkanie lacznie z myciem okien. moja mama utrzymuje ze okna myje sie 3 razy w roku: na Wielkanoc, na boze Narodzenie i na przyjazd tesciowej. w moim przypadku jest to ten drugi powod zrobilam wielkie zakupy w tesco i na koniec obiad z dwoch dan. jestem padnieta. trzymajcie sie cieplo. pozdrawiam p.s moj maz wlasnie mi oznajmia ze mam jeszcze 15 min dla siebie a potem to ja zajmuje sie dzieckiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Spanie w nocy 11.12.04, 18:39 S.ivona: przez cały tydzień Patryk zasypiał sam w swoim łóżeczku, a w nocy budził się raz bądź sporadycznie dwa razy. Spał tak od około 20 do 8 rano, więc wysypiałam się. Od wczoraj jestem w Wawie i mały musiał spać ze mną w jednym łóżku, gdyż nie byłam w stanie wziąść jeszcze jego własnego łóżeczka ze sobą i tak miałam mnóstwo rzeczy... Ta noc nie należała do udanych, ale pocieszające jest to, że sam zasnął, jednak budził się w nocy aż 3 razy i pobódkę zrobił mi już o 7. Jestem dobrej myśli, że dzisiejszej nocy będzie już tak jak dawniej i zaśnie sam i obudzi się tylko jeden raz w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Spanie w nocy 12.12.04, 14:07 zazdroszcze Ci!!! U nas noce wygladaja tak ze Szymon zasypia sam i spi spokojnie do 2 w nocy. A potem to juz maraton od jego lozeczka do naszego lozka. Najczesciej ok 3 ryczy juz tak bardzo ze trudno wytrzymac. ok 5 daje mu jesc i zasypia od razu i spi do 8. nie wiem juz sama czy on sie budzi glodny w nocy czy sie przyzwyczail ze placze czy to z powodu wypadajacego smoczka. czesto jest tak ze podchodze daje mu smoczka i odchodze a on wypluwa smoka i ryczy. jak chwilke stane przy lozeczku i czekam az sie uspokoi to on zamiast zasnac to sie patrzy czy jestem jak nikogo nie ma to placz. dla mnie to wybitnie wyglada na brak umiejetnosci zasypiania. a czy Patryk je w nocy? nic o tym nie piszesz wiec wnioskuje ze nie je. podziwiam ze wytrzymuje do rana. ja daje na noc 200ml kaszki. wydaje mi sie to duzo ale moze w nocy jeszcze potrzebuje. nie chce mu dawac bo znowu wszystko sie porypie. a jak Patryk sie budzi to placze? wystarczy mu smoczek i juz zasypia? nie zasnie tak zebys nie musiala podchodzic? ja mam jeszcze ten problem ze trudno mi sie samej zasypia. co noc wstaje o 2 i odciagam mleko. potem jak sie poloze to czesto do tej 5 nie moge spac nawet jesli wiem ze Szymon spi chyba powinni napisac ksiazke o zasypianiu dla rodzicow pozdrawiam i zycze dalszych sukcesow Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Spanie w nocy 12.12.04, 17:48 Patryk budzi sie zazwyczaj tylko jeden raz w nocy, tak okolo 3- 4 i wtedy daje mu jesc i odkładam do lozeczka, najczesciej nie spi, ale jest cicho i zaraz zasypia. Dostaje oczywiscie smoka, ktorego wypluwa jak zasypia. Ostatnio przespal mi 8 godzin i powiem Ci szczerze, ze ja i tak sie w nocy budzila i podchodzilam do lozeczka, sprawdzic czy spi.Jak widac przyzwyczajenie... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Spanie w nocy 12.12.04, 18:14 super, naprawde ekstra. bardzo Ci gratuluje!!! Tak trzymac! Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Spanie w nocy 12.12.04, 21:39 Tuneczek a napisz mi dokładnie jak doszłaś do takiego fantastycznego rezultatu z Patrykiem. Ja mam taki problem, że Ola jakieś 2 tygodnie temu budziła się 2 razy na karmienie ale ostatnio budzi się dodatkowo kilka razy i długo idzie jej zasypianie. Mam wrażenie że bez smoka nie potrafi usnąć sama więc jak się przebudza to ja muszę jej dać smoka bo płacze i nie uśnie. Nie pomaga głąskanie, poklepywanie i uspokajanie. Jak dostaje smoka to głowa na bok i śpi. Totalne uzależnienie od smoka a ja już mam dosyć tych wędrówek. I przez to ja się zupełnie nie wysypiam i ja też mam problemy z zasypianiem i nasłuchuję czy już wyplua smoczka czy nie i kiedy znowu zacznie płąkać Powiedziałam sobię że po egzaminie zacznę pełną parą naukę zasypiania bez smoczka i wogóle odzwyczajania i mam nadzieję że osiągnę taki sukces jak ty Tuneczku z Patrykiem. Apel z mojej strony do mam - dajcie nam jakieś pomocne rady. Plizz. Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Marta.28 13.12.04, 11:09 Skopiowała swój stary post na temat zasypiania i usypiania. Oto on: Około 19:30-20:00 jest kąpiel i zabawa w wannie (zazwyczaj mój mąż się z nim kapie), potem jest jedzonko, ale nie cycuś bo przy cycusiu to zdarza mu się zasnąć, więc teraz dostaje z butelki kaszkę nestle, albo mleko i owoce tej samej firmy. Po jedzonku albo ja albo mąż bawimy sie jeszcze z nim, a najcześciej bierzemy go na kolana i pokazujemy ksiazeczke lub kiedy jest bardzo znieznosny to bierzemy go na raczki i kołyszemy, chodzac przy tym, ale nie pozwalamy mu zasnac. I tak bawimy sie z Patrykiem lub chodzimy około 10 minut. Nastepnie co oczywiscie nie obywa sie bez protestów Patryka, odkładamy go do łóżeczka, dostaje misia z jednej strony i pieluszke z drugiej strony i oczywiscie smoka do buziaczka, bo smoczus to Patryczka ulubiona zarówno zabawka, jak i swietny sposob uspokojenia.Dostaje buziaka, mowimy mu "dobranoc", gasimy swiatło i wychodzimy z pokoju. Aha, nie przykrywam Patryka, bo i tak koc bylby zmietolony. Po około 1 minuty,zaczyna sie krzyk, wrzask i rozzalenie. W Usnij wreszcie napisali by najpierw przychodzic do dziecka po 1 minucie, ja odrazu zastosowałam technike zaawansowana, czyli po około 5 minutach a czasami dłuzej dopiero przychodze do pokoju. Podchodze do łóżeczka, poprawiam Patryka (bo zazwczaj jest o 180 stopni przekrecony, i lezy na brzuchu, albo trzyma sie szczebelek, lub tarmoci misia, a smok jest hen hen daleko od niego) i oczywiscie wkładam smoka i wychodze. Cała sytuacja powtarza sie jeszcze z 2 - 3 razy, az wreszcie zasypia. Ostanio przespałiagiem az 8,5 godziny, co niezmiernie nas ucieszyło, nareszcie mamy czas dla siebie Mam nadzieje, ze w sposoby jasny i klarowny opisalam usypianie Patryka. Aha, poniewaz jestesmy w trakcie urzadzania sie, bo tak pisalam przeprowadzilismy sie, to Patryk narezie spi z nami w jednym pokoju, ale juz po swietach, bedzie spal w swoim pokoiku. Oczywiscie nie obyło sie bez płaczu, krzyku, wrzasku i niezadowolenia, ale postanowilismy z mężem być cierpliwi i nie ustepować małemu i nie być na każde jego zawołanie, ale tylko gdy zasypiania. Tak jak pisali w książce usnij wreszcie trzeba byc konsekwentnym i codziennie powtarzac te same czynnosci. Dobrym przykładem jest np. gdy mały miał około miesiaca i widział jak zdejmuje bluzke by go karmic, to wydawał z siebie taki miły dzwiek, jakby sie cieszył, nadal tak jest. Przeanalizowałał, ze skoro wie ze jak zdejme bluzke to dostanie jesc, to tak samo moze byc przy zasypianiu. Bedzie wiedzial ze trzeba isc spac jak dostanie misia, pieluszke i niestety smoka. Od smoka bede odzwyczajac pozniej, teraz dla mnie najwazniejsze bylo by zaczal sam zasypiac i by nie budzil sie w nocy co 2 godziny tylko jeden badz dwa razy. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 do Tuneczka 13.12.04, 16:15 U mnie to wygląda tak. O 20 kąpanie i jedzenie z obu piersi - wszystko trwa do 20.30. Potem małą odkłądam do łóżeczka i wychodzę z pokoju. Niestety ze smoczkiem w buzi. I się w nocy budziła bo jej smok wypadł średni co godzina. Dzisiejszej nocy wstawałam i ją uspakajałam i odkładałam do łóżeczka ale były w nocy 2 karmienia. Udało się bez smoka. Dzisiejszej też będziemy konsekwentni i zobaczymy. W dzień też już tak nie chciała smoka tylko jak była bardzo rozżalona. Ja mam więc problem z usypaniem w nocy a nie po kąpieli bo tak sama zasypia już od 2 miesiąca życia więc nawyk. Dałam jej jednak jej ulubiony kocyk i królika do łóżeczka żeby miała się co czego przytulać. S.ivona może też ci to pomoże aby nie latać tak do Szymcia w nocy. Zobaczymy jak będzie tej nocy. A dzieci karmione cycem na wieczór ile przesypiają bez karmienia? Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 11.12.04, 21:03 Witam!! tuneczek serdecznie dziekuje za książke. Dziewczyny chciałam Wam podziękować za odpowiedzi na moje pytania,za to ze jestescie dziękuje. Przepraszam,ze moze Was rozdzieliłam otwierając prywatne forum,niebądzcie o to złe.Chciałam złożyć tez Wam Swiąteczne życzenia przedewszystkim duzo zdrówka dla Was i całych Waszych rodzin,Szczęśliwego Nowego Roku!!!!!!!!!!!! papaap Basia Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 11.12.04, 21:35 Basiu! Jestem tu dziś tylko w "czytelni", znaczy - nie zamierzałam odpisywać. Ponotowałam tylko na kartce, co będzie w poście. A tu - masz Ci los! - wchodzę na prywatne i widzę, że się chcesz z nami pożegnać na pewien czas. Musiałam więc choć na chwilę "dać głos". Będziemy tu o Was myśleć i - przynajmniej jeśli o mnie chodzi - absolutnie nie mam Ci za złe "sprywatyzowania" forum. Taką formę wybrałaś dla swojej wygody i dobrze - też tam zaglądam, choć faktycznie tu zawsze najpierw A że się podzieliłyśmy - cóż, trudno. Grunt, że forum istnieje i kwitnie. I tu przy okazji, Kobitki, ja też chciałam Wam bardzo podziękować za to, że tworzycie ten wątek. Ileż ja się od Was uczę! No i dobrze mi tu Będę się uaktywniać w miarę możliwości - tymczasem dzięki za wszystkie odpowiedzi s.ivona i inne Supermatki Dla mnie to nie do pojęcia jak Wy to robicie z tym sprzątaniem, gotowaniem, zakupami itp. w jeden dzień mając - było nie było - dosyć absorbujące szkraby pod ręką. Ja zupełnie wymiękam. Może jestem mężczyną? Ale o tym innym razem Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 12.12.04, 09:33 Witajcie kobiety! Mam pytanie: czy poruszalyscie temat fluoru? Jesli tak, to kiedu? Wroce i sobie poczytam. Jestem ciekawa Waszych opini. Tuneczek i Iwona: dziekuje za cieple slowa o Mojej Olci. Ciesze sie, ze podoba sie stroj Mikolaja, bo sama go zrobilam. Pozdrawiam Joanna Moja Olcia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18477824 Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re:do joanzac 12.12.04, 14:15 czesc sama szylas stroj mikolaja? gratulacje! ja to sobie tylko guzik przyszywam a i to z marnym skutkiem bo juz 3 raz mi odpadl a co to za tlo na zdjeciu? o fluorze to chyba jeszcze nie rozmawialysmy, przynajmniej za mojej tu bytnosci. masz na mysli podawanie fluoru w kropelkach? wiem ze cos takiego jest bo moja kolezanka podaje. slyszalam ze mozna je podawac od 4 miesiaca. nie pytalam jeszcze o to pediatry. jesli masz jakies informacje to pisz. skad jestes? czym sie zajmujesz (oprocz wychowywania coreczki oczywiscie)? Ola to Twoje pierwsze dziecko? Pozdrawiam I & S Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re:do joanzac 12.12.04, 17:42 Witajcie kobiety Najpierw o fluorze. Wiadomosci z wydania specjalnego Dziecko, cytuje: Sa 2 sposoby uzupelniania niedoboru fluoru: 1. lakierowanie zywica fluorowa co 6 m-cy (a nawet czesciej) 2. podawanie kropli lub tabletek. Lekarz ustala dawke w zaleznosci od wieku i zawartosci fluoru w wodzie pitnej w danej okolicy. Czasami (co prawda bardzo rzadko) dochodzi do przedawkowania fluoru prowadzacego do uszkodzenia szkliwa- widac na nim biale plamy. Koniec cytatu. Pozniej pisza o myciu zebow jak juz dzieci potrafia wypluwac (na razie pluja tylko zupkami). Jestem ciekawa czy macie doswiadczenia w tym temacie. Ja zdecydowalam sie na fluor ale pani pediatra powiedziala:"chce pani, to moze podawac". Wypisala recepte i koniec. Zadnych informacji. Musialam sama ustalic dawki w oparciu o ulotke informacyjna. Nasze dzieciaki, jak mowi ulotka, powinny dostawac po4 krople przez 200-250 dni w roku. Postanowilam podawac po3 krople co 2-gi dzien. Przedawkowanie jest jeszcze gorsze niz niedobor. s.iwona dziekuje,ze doceniasz moj talent, zdolnosci manualne odziedziczylam po mamie (ale i tak do piet jej nie dorastam) Dlugo by pisac o mnie, troche przezylam. Mam 35 lat, mieszkam na koncu swiata, miescina Suwalki sie nazywa. A Olcia to moje jedyne dziecko. Mozecie sobie wyobrazic jakiego mam fijola na jej punkcie. Dusze mam artystyczna: jestem melomanka, gram na pianinie i robie rozne rzeczy igla i nitka. Praca tez nie kiepska. Pracuje w firmie siostry i wymyslam dekoracje na okna. Jak trzeba to sprzedaje i montuje w domach to co "wymyslam" Teraz nie pracuje ale okres swiateczny wiec wpadam na 3-4 godz dziennie. Zawsze cos pomoge i grosza troche wpadnie. Warunki w pracy sa na tyle dobre,ze Olcia jest ze mna. Pracownia jest oddzielona od klientow, wiec spokojnie mozna zabrac dziecko. To na razie tyle o zdjeciu jeszcze napisze. Pozdrawiam Joanna)) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re:do joanzac 12.12.04, 18:24 a mozesz mi podac numer tego specajlnego wydania Dziecka. czyzbym cos przegapila (?), bo ja zawsze kupuje Dziecko i wydania spaecjalne. dzieki. czemu sie zdecydowalas na fluor? macie juz zabki? karmisz naturalnie czy sztucznie? wzbogacasz juz diete malej? Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 12.12.04, 17:00 Czesc no czytam czytam i my chyba mieszkamy w jednym domu zwlasza z s.ivona Powiedzenia mojego meza: - po czym jestes zmeczona - nie rozczulaj sie - jak uda mi sei pospac w sobote dluzej to przychodzi z synkiem po 10 minutach!!! i mowi: oj zobacz synku jak mamusia spi jeszcze, widzisz jak sobie odpoczywa) - no i standardowe: choc zobacz co mamusia robi poza tym jak sie zajmuje synkiem to ja i tak latam wokolo, bo to sniadanko trzeba zrobic a to zabawki przynies a to kocyk rozlozyc. Hmm, wiec jak my same babeczki dajemy sobie rade w tygodniu to nie wiem. Poki co to jeszcze mnie to nie wkurza, smieje sie z tego ale pewnie do czasu. Ja podobnie jak juz sie obudze ok 2 w nocy to juz nie moge zasnac, bo to myslec zaczynam a to smoka wstaje dac i tak do rana. Rano niewyspana, wiec i w nienajlepszym humorku. Rzeczywiscie moze ktos napisze:"Usnij mamo"))) Co do kosmetykow AA to ja uzywalam jakis dla doroslych, delikatne. Dla dzieci jest jeszcze mleczko do buzki i je kupilam, ale nie bylam zadowolona. Zdziwijam sie,ze takie zapoachowe dosyc. Poza tym najpierw wyprobowalam na mojej twarzy i potem mialam takie plamki czerwone, weic Szymonkowi nie odwazylam sei dac. U nas wysypka juz znikla, pupa tez ladna. Wiecie po tym szczepieniu na grype Szymonek dostal goraczki i wysypki na brzuszku, ale dzis jest juz wszystko dobrze. W piatek lecimy do Polski, mam jakies lekarstwo dla Szymonka zeby spal podczas lotu, tylko musze go wczesniej na nim wyprobowac, moze zaraz bo marudzi) Nowych umiejetnosci nie nabylismy, nadal przewracamy sie na jedna strone z plecow na brzuszek. Wprowadzam kaszke ale po lyzeczce dziennie, robie na wodzie. Szymon coraz glodniejszy, weic juz mleczko nie wystarcza. Pytalam sei lekarza o witaminy i nie kazal nic podawac. Co do fluoru to jest tak: jezeli dziecko nie pije wody bogatej we fluot to nalezy podawac. Fluor nie przechodzi do mleka matk, wiec jezeli mamusia nawet pije takowa wode to nic z tego dla dzidzi. Fluoru nie zawiera woda destylowana, tylko zwykla butelkowa ale tez nie kazda. Dali mi te wskazowki na pismie u lekarza zeskazaniem, ze flour jest niezbedny, ale jeszcze fluoru nie przepisali. Tyle wiem. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 12.12.04, 17:32 czesc )) duszka, jak na kogos kto jest niewyspany i nie w humorze to piszesz przezabawne posty)) usmialam sie najbardziej z tego spania w sobote, ja nawet o tym nie marze. a dlaczego chcesz podawac jakies lekarstwo Szymkowi na podroz? boisz sie ze zle ja zniesie, ze bedzie plakal itd? macie lot bezposrednio czy z przesiadkami? gdzie w Polsce ladujecie? ktos po Was przyjedzie? pewnie nie mozesz sie juz doczekac... masz rodzenstwo? pewnie bedziecie caly czas w rozjazdach zeby sie ze wszystkimi zobaczyc... my postanowilismy ze nigdzie nie jedziemy bo nie mamy czym hahaha przyjada moi rodzice i bedzie ok. co do tych kosmetykow AA to masz racje ze bardzo pachna. ta oliwka ktora kupilam pachnie bardzo ladnie ale i bardzo mocno. posmarowalam nia tylko raz i odstawilam wlasnie przez ten zapach. zostalam przy masci nagietkowej. *** wczoraj do pozna w nocy siedzialam na watku o alergiach i jak przeczytalam czego nie powinnam jesc bo moze uczulac to wyszlo mi ze chyba trzeba by zyc woda ale juz bez chleba bo on tez uczula bo zawiera gluten))jedna z dziewczyn podala sklad masci ktora jest podobno swietna, wysypka po niej znika a poza tym super natluszcza. podaje Wam, moze przy okazji wizyty u lekarza zapytacie o nia bo jest na recepte robiona: masc cholesterolowa (świetnie natłuszcza skórę, jest tania i nie uczula). Oto skład maści, Vit A 100 000 j.m. Vit E sol. 2,0 Cholesteroli ad 200,00 *** wczoraj na noc ubralam malego w pajacyka zapinanego z tylu na zatrzaski (takie w kolorze srebrnym). dzisiaj rano patrze a ona ma cale czerone plecy, malo tego ma plamy w miejscach tych zapiec. dotykaly one skory. tak sie wiec zastanawiam czy moze byc uczulony na jakis metal np miedz. bo jakos mi sie wydaje ze te zapinki sa wlasnie miedziane (takie same jak np przy pasku od spodni czy od zegarka). ja np jestem wlasnie uczulona na chrom i miedz i nie moge nosic ani zegarka ani paska do spodni. czy to mozliwe ze przez pol roku jadlam cos co teraz dopiero by uczulilo? ja nie wprowadzialm niczego nowego czy wiec nagle mogla sie alergia objawic mimo ze wczesniej bylo ok? jak myslicie? ppapa Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 12.12.04, 17:58 Witam ponownie, chce mu dac lekarstwo na podroz aby lepiej spal. Lecimy Denver-Fankfurt, potem Frankfurt-Berlin i z Berlina samochodem do Polski, bo blizej niz z lotniska w Polsce. Mam i brata i siostre. Rzeczywiscie bedziemy caly czas w rozjazdach, boje sie,bo Szymonek boi sie innych ludzi niz mamusia i tatus, no ale niech sie uczy. Wczoraj zaczelismy sie pakowac i mamy tyle rzeczy,ze nie wiem jak sie zabiore, bo i wozek i fotelik samochodowy i tyle ubran. Juz wiem, ze biore komputerek, wiec moze w Polsce uda mi sie podlaczyc i choc troszke z Wami popisac. Na watek o alergiach weszlam raz i na tym koniec. Wyszlo, ze jestem wyrodna matka, bo nie powinnam jesc tylu rzeczy a poza tym kazda alergia pasowala do Szymonka O tej masci tez slyszalam, ze super dziala. Co do plamek na skorze Twojego Szymonka to pewnie, ze moze byc od zapinek. Co do pokarmow to sama nie wiem. Wiesz tutaj nie ma zadnej diety dla matki karmiacej, jak poweidzialam ze nie piije mleka i nie jem uczulajacych pokarmow, to lekaraz na mnie spojrzal jakbym mowila o czyms czego on nie wie. Poza tym ostatnio poweidzial, zeby sie az tak nie przejmowac wysypkami na skorze, bo to bardzo czeste u dzieci. Jendak jezeli wysypka jest dluzej jak tydzien to isc do lekarza. Tutaj wogole na ostatnim miesjcu rozpatruje sie alergie pokarmowa, najpierw kosmetyki, proszki, potem klimat, a na koncu alergia. Jakis powrot do natury zrobili, natomiast u nas zaczelo sie to co tu kiedys bylo, czyli wielki boom na skierowania, lekarzy, alergie i kupe lekow. Tak wiec ciezko mi cos doradzic,bo my co chwila mamy jakas wysypke Na przyklad pobieranie krwi tutaj odbywa sie dopiero w 9 miesiacu zycia dziecka i wtedy sprawdzaja poziom zelaza. A i zobacznie fajan stronke i filmik o szczepieniach: www.szczepienia.pl Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Pół roczku 12.12.04, 18:04 No i zapomnialam sie pochwalic, ze nam wczoraj stuknelo pol roczku. Pol roczku temu o 7.00 uslyszalam ten piekny dzwiek: meeeee, ktory towarzyszy mi juz codziennie Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Pół roczku 12.12.04, 18:12 Rosnij zdrowo, radosnie, kazdego dnia odkrywaj uroki swiata i daj mamusi troszke odpoczac!!! Wszystkiego dobrego Szymeczku.!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Pół roczku 12.12.04, 18:27 My też dołączamy się do życzeń dla Szymonka Duszki. My skończymy pół roczku dopiero 23 grudnia, dzień przed Wigilią. Wszystkie najlepszego, dużo zdrówko, jak najmniej wysypek i alerii, przespanych nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
ika1234 Re: Pół roczku 12.12.04, 21:06 Duszo gratulacje z okazji półroczku Twojego synka ,spokojnego lotu , zero podejrzeń o alergię , i dużo radości na twarzy Twojego synka . ****** Ale się uśmiałam jak przeczytałam wypowiedzi waszych mężów , u mnie kilka lat temu było dokładnie tak samo . Tak samo chodziłam rozdrażniona bo on nie widział mojego wysiłku w wychowywaniu i pielęgnowaniu dzieci . Zawsze chciałam zrobić wszystko najlepiej mimo że nie miałam juz na to sił ,a on jak to facet nawet nie zauważał że dzieci po nocach nie śpią , że ja ledwo chodzę i prawie na oczy nie widzę . Wiele było smutków ale zawsze starałam się walczyć o swoje mimo że mi to wcale nie wychodziło .Teraz mąż przewartościowł swój świat i czynnie uczestniczy w codziennym życiu Ali , kąpie ja ,jak nie mogę to idzie z nią do szczepienia ,uwielbia spacery .A co najważniejsze widzi że jestem zmęczona i potrzebuję chwili oddechu bez małej . Więc bądźcie dobrej myśli pewnie kiedyś wasi mężowie zmienią swoje nastawienie do maluszków i do waszego zmęczenia . ********* Witam serdecznie nowe mamusie z pociechami świetnie że się do nas dołączyłyście .Pozdrawiam Iwona Ala 06.06.2004 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17359829&a=17359829 Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Lekarstwo na sen? 12.12.04, 18:07 Duszko - jakie lekarstwo przepisał Ci lekarz na sen dla tak małej dzidzi? Jak ono się nazywa? Czy jest bezpieczne? ja też dosyć często podróżuję z małym i szczerze powiem to przydałoby mi sie taki lek, by podróz minęła bezstresowo dla mamusi i tatusia ... i w ciszy... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Lekarstwo na sen? 12.12.04, 18:44 Dziekuje dziewczynki za zyczenia To lekarstwo to Benadryl Liquid, syropek przeciwalergiczny, powoduje wieksza sennosc u dziecka. Mam dawac tylko pol lyzeczki co 8 godzin. Poza tym mam dac Tylenol, lek przeciwgoraczkowy, to takie co kaza dawac po szczepieniach, Szymonek zawsze po tym spi Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Takie tam różności. 12.12.04, 22:07 Ponownie naj naj dla następnego półroczniaka. A propo meża. Miał się dzisiaj opiekować małą żebym mogła się pouczyć. Ale nie za bardzo mu to szło. Jego wielka próba w czwartek będzie sam na sam z Olą od 7 do 19 więc poczuje smak rodzicielstwa. A ja się po niedzieli czuję jak przeciśnięta przez wyrzymaczkę( Nie mogę się doczekać świąt. Wrócą babcie ze wczasów i poopiekują się małą a ja będę siedzieć i spokijnie czytać książki. Na święta nie robię specjalnych porządków. Będzie ciemno i w wigilię (jest u nas) nie będzie widać brudnych okien, wolę ten czas poświęcić małej i jej wynagrodzić teraz tą przymusową zabawę samemu Do jutra dla relaksu wpadnę. Już jestem na bieżąco Odpowiedz Link Zgłoś
leefka moja Maleńka gorączkuje :-( 14.12.04, 14:14 Wskoczyłam na moment prosić Was o trzymanie kciuków i - jeśli macie jakieś - dobre rady. Tosia od paru dni jest zakatarzona okropniście, a od wczoraj ma wysoką gorączkę. Już od soboty miała nieco podwyższoną temperaturę (do 38), ale wczoraj wieczorem było już 38,5, a w nocy niemal 40, więc wezwaliśmy pogotowie. Lekarka obejrzała Małą, osłuchała, stwierdziła, że wszystko jest w porządku, więc pewnie jakiś wirus się przyplątał. Zapisała Calpol (którego nota bene jeszcze nie mam - Mąż ma przynieść po powrocie z pracy) i nakazała obserwować i udrażniać nos. Na zbicie gorączki mam z zapasów "na-wszelki- wypadek" Eferalgan w czopkach i dziś zaaplikowałam jej już dwa. Z tego co piszą na opakowaniu nie powinno się przekraczać dawki 4 czopków na dobę, ale jej temperatura po obniżeniu wzrasta do prawie 38,5 już w jakieś dwie godziny po "zaczopkowaniu". Boże, jak mi jej żal! Dziecinka właśnie śpi, więc korzystam z okazji. Boję się, że coś paskudnego może jej się przyplątać i złorzeczę na siebie, że dałam się przeziębić i kichałam na Małą Ech... Trzymajcie więc kciuki, żeby nam ta infekcja przeszła jak najszybciej. A na posty odpowiem jak będę trochę bardziej na siłach. Źle mi... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: moja Maleńka gorączkuje :-( 14.12.04, 15:15 Olu, nic sie nie martw, bedzie dobrze, to pewnie tylko przeziebienie... Jestesmy z Toba i Tosia, usciskaj ja od nas... Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: moja Maleńka gorączkuje :-( 14.12.04, 17:28 A może to 3 dniówka. Ja podawałam na zbicie gorączki paracetamol dla dzieci w syropie. Może coś w aptece podpowidzą. A w którymś ostatnim z listopada dziecku lub rodzicach było o obniżaniu gorączki. A na katar jest też mnóstwo lekarstw. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 12.12.04, 22:23 O rany ale postów się namnożyło ) Marto.28 bardzo proszę o książkę z przepisami dla dzieci na adres katarzynakaczynska@interia.pl. Co do przepisów na zupki, to również czytałam że nie powinno się dawać zupki na wywarze, ani dodawać masła, a moja pediatra uważa wręcz odwrotnie. Nie wiem juz sama... Witajcie nowe mamusie: aga_tag, joanzac, era10 nasz wątek znów się rozrasta, mam nadzieję że nie uciekniecie na inne forum s.ivona uszy do góry )) Moc pozdrowionek, nie martw się jutro spojrzysz na ten problem z innej perspektywy, a swoja drogą proponuje wybrac się SAMEJ do np. fryzjera, kosmetyczki, aerobic, na zakupy - to pomaga ) Co do pomocy męża w domu, to ja na prawdę nie mam na co narzekać. Pomaga mi we wszystkim. Jedyne co mu czasami przeszkadza to moje bałaganiarstwo, które przejawia się rzycaniem ciuchów na fotel, które co jakiś czas sprzątam. Mój mąż prasuje, puszcza pranie, rozwiesza, od czasu do czasu coś pysznego ugotuje, a jak jest do zrobiena gruntowne sprzątanie to jedno z nas idzie z Ala na spacer lub się nią zajmuje, a drugie w tym czasie sprząta. I jest baaaaaardzo kreatywny podczas zabawy z Alą, do nikogo się tak nie śmiej jek do Niego. Jestem z męża bardzo zadowolona, chociaz jak każdy ma swoje wady- straszny nerwus, ale kocham Go takiego jaki jaest. ) s.ivona- jeżeli wysypka była po zetknięciu z zapięciami, to będzie to chyba nadwrażliwość na nikiel, Ja takową posiadam i wszystkie guziki itp nie mogą dotykac gołego ciała- strasznie swędzi. Jedyna biżuteria jaką moge nosić to dobrej jakości srebro i złoto, ale np bransoletka od zegarka jest ok, a ani złotem ani srebrem nie jest... Jakoś nie mam za bardzo nadchnienia do pisania, ale pościki przeczytałam wsztskie. Najlepsze życzenia dla kolejnego półroczniaka. Pozdrawiam Kasia z Alunią Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 13.12.04, 09:51 Witajcie kobiety s.iwona: Wydanie specjalne Zdrowe dziecko nr 2/2004 Rady pediatry od A do Z. Co do alergi i wysypek zadnych nowosci tam nie znalazlam poza tym co juz wiecie: srodki miejscowe, masci (w tym sterydowe) a nawet antybiotyk. No i oczywiscie likwidowac zrodlo alergenu (latwo powiedziec). Wiecej pozniej Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 13.12.04, 09:54 Jak to wstawic, zeby od razu wejsc? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do joanzac 13.12.04, 10:32 hej 1.wchodzisz na forum.gazeta.pl/forum/0,53940,2435023.html (to jest strona startowa forum) 2. wchodzisz na Moje forum 3. logujesz sie 4. to jest Twoje prywatne forum gdzie mozesz dokonywac ustawien osobistych 5. na samym dole masz okienko z napisem "sygnaturka". tam wklejasz adres zdjecia, jakis napisz lub cytat (wszystko co chcesz) klikasz "ok" 6. to co wpisalas pojawiac sie bedzie za kazdym razem pod Twoimi postami. wkazdej chwili mozesz to oczywiscie zmienic lub cos dodac. mam nadzieje ze pomoglam. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 13.12.04, 10:22 czesc Kasiu bardzo dziekuje za cieple slowa. swoja droga to gdzie Ty znalazlas takiego mezczyzne? wzor zalet!!! no no)) mam straszna ochote wybrac sie do fryzjera i pewnie juz niedlugo to zrobie. mysle tez o zapisaniu sie na aerobik w wodzie. musze tylko zwerbowac kolezanke, bedzie razniej. tak masz racje, to chyba nadwrazliwosc na nikiel a nie jak napisalam na miedz. pomylilo mi sie. juz wczoraj wieczorem odkrylam swoja pomylke ale nie mialam czasu jej sprostowac. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 13.12.04, 11:37 Czesc Dziewczynki, wiecie co! mam to w nosie, siedze na forum od ponad godziny odpisuje na Wasze posty, wyszlo mi strasznie dlugo, ale bylam z siebie dumna, ze wszystko nadrobilam i sie moglam do Was odezwac, wciskam wyslij a tu co? d...a TWOJA SESJA NA SERWERZE WYGASLA MUSISZ SIE PONOWNIE ZALOGOWAC, i mam to w nosie nie powtorze calej operacji od poczatku, bardzo Was w zwiaku z tym przepraszam, ale sie chwilowo nie wypowiem na Wasze posty bo sie wscieklam... s.ivonko na to uczulenie na nikiel idealna jest masc cholesterolowa, mam to samo i okazalo sie ze Ola tez, posmarowalam, zniknelo sprobuj... wszystkim glowa do gory i duzo usmiechow, wszystkiego dobrego dla naszych Polroczniakow! trzymajcie sie cieplutko, koncze to posiedzenie na forum bo musze sie doprowadzic do ladu, ale sie wkurzylam na ten serwer, ehhhh papapa Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
yessa W temacie zaginionych postów! 13.12.04, 12:10 Dziewczyny - dobra rada - przed wysłaniem wiadomości radzę zawsze zaznaczać tekst (np. CTRL+A) i skopiować go (CTRL+C). W razie jakiś niespodzianek wchodzimy ponownie w odpowiedź, wciskamy CTRL+V i cały nasz skopiowany tekst sie wkleja. Ja w momencie pisania długich postów kopiuję je do schowka nawet kilkakrotnie. A tak przy okazji zupełnie - BARTUŚ DZIŚ KOŃCZY PÓŁ ROCZKU!! Całuska z tego powodu dostać powinien o 21.45, ale dostanie wcześniej bo o tej porze już śpi. Za dwa dni podchodzimy do ostatniego szczepienia - ciekawa jestem ile waży i mierzy mój "grubcio". Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: W temacie zaginionych postów! 13.12.04, 16:42 A mnie jak się każe zalogować to zawsze powraca do pisania dalej postu lub go wysyła. Jeszcze nigdy nie straciłam posu w ten sposób. Dziwne? Wysłałam książki kucharskie, mam nadzieję że się przydadzą Yessy czekamy z niecerpliwością na wymiary Bartusia Moja Ola właśnie teraz nie pozwala mi się uczyć bo mamunia musi się z nią pobawić, więc w przerwach trochę piszę. Dzisiaj Oleńka zaczęła wystawiać język i dotykać nim prawie nosa. Bardzo śmiesznie to wygląda i też tak jak Bartuś przygryza dolną wargę. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: kubek niekapek + inne 13.12.04, 18:31 hej spiesze wam doniesc ze od dnia dzisiejszego ucze Szymona picia z kubka niekapka Aventu. Dalam mu rano koperku do picia, pokazalam jak trzymac. wziol do jednej raczki (prawej, troche mnie to zdziwilo bo jak na razie to wszystko robi lewa) i zaczal tarmosic ile sie dalo)) znowu mu powiedzialam jak trzymac a on swoje. w koncu po dluzszym obejrzeniu wziol do buzi i zaczal pic. po chwili jednak wyplul, znowu poogladal i zaczal pic dalej. wieczorem dalam mu znowu. tym razem juz tak nie ogladal tylko od razu wpakaowal do buzi. usmialam sie bo w pewnym momencie kiedy maly sie bawil mowie do niego "do buzi trzeba wlozyc" a on co, wlozyl do buzi)) jak skonczyl pic mowie mu "oddaj butelke mamie" a on wyciagnal raczke w moja strone)) Szymus jest cudny i z kazdym dniem chyba bardziej rozumny)) taka jestem z niego dumna!!! *** yesso wszystkiego najlepszego dla Bartusia!!!) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 głównie w temacie damsko-męskim 13.12.04, 18:33 Oh dziewczyny a zwłaszcza s.ivono widze że nie tylko ja w ten weekend mam kryzys - nawet nie wiecie jak mnie to cieszy)) bardzo szczerze opisałaś jak się czujesz, mogę od razu powiedzieć- czytałam samą siebie, ale chyba nie potrafiłabym oddać tego tak wiernie jak ty. a tym zdaniem "patrz co robi mamusia" to mnie rozłożyłaś po prostu - chyba podglądasz nas przez dziurke od klucza. u nas kryzys zakonczył się III wojną swiatową w niedzielę. calą noc czuwałam nad małą, kręciła się bez przerwy, jak w koncu usnęła to u mnie w poduszce worek kamieni i ani rusz zasnąć. ja w przeciwieństwie do mojego męza nie potrafię przyłożyć głowy i spac. o 7 rano wywaliłam męża do opieki nad dzieckiem, po czym on budzi mnie o 9 tekstem wstawaj- ile można spać. od słowa do słowa zaczęła się....szkoda gadać wiem kilka z was opiekuje się dzieckiem całkiem same i ktoś powie - dają sobie kobietki radę. myślę że gdy nasz partner jest na miejscu oczekuje się od niego pomocy a może coś co by nas bardziej jeszcze cieszyło szacunku, zrozumienia, docenienia. jasne że żadna z nas nie czuje się jak męczennica lub że robi nie wiadomo jakie poświęcenie opiekując się dzieckiem, ale kiedy otrzymuje się dawkę obojętności to chyba to jest najbardziej przykre. mnie najbardziej boli fakt ze skoro siedzę w domu no to właściwie nic nie robię. zgadazm się za mabasia- szkoła dla tatusia- opieka nad dzieckiem gdyby można go było wysłać na 2 tygodnie urlopu,ale zacznijmy od małych kroczków- chociaż dawka uderzeniowa powinna być o wiele większa- mam zamiar udać się w niedzielę na dluuuuuugie zakupy niech sobie radzi mnie najbardziej smuci fakt że kiedy dopada mnie zmęczenie po nie przespanej nocy jestem rozdrażniona i niecierpliwa, staram się z tym walczyć, bo nie chcę odreagowywać w jakiś sposób na Lulce, ale co tu dużo ukrywać cięzko jest... no i ostatnia sprawa nie bójmy się wyżalać na naszym forum, ja jestem zaa nawet najdłuższymi postami, nie chodzi o to ażeby się mazać ale pewnie niejedna z was już zauważyła kobieta jak się wygada(wypisze) od razu jej lżej i humorek się poprawia zwłaszcza jak znajdzie zrozumienie u innych. A kto nas lepiej zrozumie jak nie my same!!!! Pozdrawiamy Kasia&Julka 18.06 Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Powitanie, pożegnanie, męsko-damskie i inne tematy 13.12.04, 19:31 ☼☼ Witam bardzo bardzo serdecznie po mojej długiej nieobecności weekendowej! Witam również Agnieszkę i Igiego, Joannę i Olę oraz Erę10 i Milę. Bardzo się cieszę, że tu trafiłyście. ☼☼ Ika1234 byłam w Szczawnicy. Miasteczko z jednej strony otoczone jest Małymi Pieninami, a z drugiej pasmem Radziejowej. Jest tam teraz prawie zimowo, bo jeszcze troszkę trawki widać spod śniegu ). Dziękuję Ci bardzo weekend udał się na bardzo. Odpoczęłam sobie troche od Zuzi i codzienności. ☼☼ A propo zdolnosci naszych dziciaczków, Zuzia właśnie po okresie namiętnego wrecz "pierdzenia" i wystawiania języka, teraz wypycha językiem dolną wargę i pochrząkuje, pokrzykuje, a jak koniecznie coś chce to poprostu na nas krzyczy ). Wychowuje sobie rodziców jednym słowem. Teraz niestety jest troszke przeziębiona, ale to zdaje się moja wina. Nie dopilnowałam mojej zakatarzonej rodzinki, która porwała mi Zuzię i z radościa ją rozpieszczała. ☼☼ Co do powrotu do pracy, to pewnie wybrałabym żłobek, ale opiekunce nigdy w zyciu nie oddałabym swojej pensji. Na szczęście mam ten problem z głowy, bo Zuzią będzie zajmować się Babcia. ☼☼ Sprawy męsko - damskie u mnie są w jak najbardziej pozytywne. Dziekuję górze, że udało mi się spotkać tak wspaniałego człowieka jakim jest mój mąż. Dlatego wybaczie mi Dziewczyny, ale nie jestem w stanie nic doradzić, ani tym bardziej powiedzieć, że wiem co czujecie. Nie musiałam stosować żadnej szkoły, nie musiałam go zostawiać z Zuzią, żeby wiedział, że ciężko pracuję w domu. Potrafi to docenić i do tego wspaniale mi pomaga odkąd jest Zuzia z nami. Wcześniej z resztą też mogłam na niego liczyć. Co prawda zdarzają się dni, że ja jestem bardzo zła to i tak mu się dostaje . ☼☼ No a teraz nadszedł czas, żebym powiedziała to co chcę powiedzieć i po co piszę tego posta. Niniejszym chciałam się z Wami pożegnać i życzyć Wam wspaniałych, ciepłych, rodzinnych świąt. Pachnących choinką i piernikami. Zyczę Wam również, żeby Wasze dzieciaczki rosły zdrowo, zawsze otoczone troskliwą opieką i miłością, A Wy kochane Dziewczyny spełniajcie się jako kobiety, matki, żony i kochanki (mężów)). Chciałam Wam podziekować za wiele rad, radości i czasu który tu z Wami spędziłam. Mam nadzieję, że to nie jest pożegnanie for ever i, że uda mi się do Was jak najszybciej wrócić, żeby Was męczyć i dręczyć dalej. Gdyby któraś z Was chciała się ze mną skontaktować to piszcie na adres gazetowy. Ja od dziś żegnam się z moim ukochanym Krakowem (choć będę tu wracać, ale to nie to samo), pakuję rzeczy,uczę się, zajmuję Zuzią i już na nic więcej nie znajdę czasu. Pozdrawiam Was serdecznie niech nasze forum kwitnie i rozrasta się. Uściskuję Was silnie mocno ). Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do Hamaliel 13.12.04, 21:15 hejka Hamaliel - zal ze nas opuszczasz ale takie juz jest zycie, pelne wyborow. zycze Ci zebys pozostala na zawsze tak cudownie optymistyczna, szczesliwa i kochana jak do tej pory. Niech Twoja Zuzinka szybko wraca do zdrowia, rosnie radosnie i spokojnie otoczona pieknem przyrody gorskiej, w czystym klimacie) i pod czujnym okiem rodzicow i dziadkow. zagladaj do nas jak tylko bedziesz mogla. mocno Was sciskamy!!! My tez zyczymy Wam cudownych, pachnacych swiat, moc prezentow i niezapomnianych chwil pewnie z Zuzia w roli glownej. Trzymaj sie cieplutko. Buziaki)) Iwona I Szymonek Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: do Hamaliel 13.12.04, 22:37 Och Hamaliei a kto nam będzie opowiadał o aniołach. Szczególnie jak zbliżają się najpiękniejsze święta w roku. DUUUŻO prezentów pod choinką, dużo pogody ducha, uśmiechu na codzień i aby twoja Zuzinka rosła jak na drożdzach [ale nie jak pulpecik] i żebyś ją czasem zabrała do Krakowa i innch miast żeby się jednak nie odzwyczaiła od miejskiego środowiska i trochę używek typu fast food zjadłą. Moja koleżanka była wychowywana pod kloszem, wszystko zdrowe i teraz jak zje coś typu fast food to ma problemy żołądkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: do Hamaliel 14.12.04, 10:11 Szkoda, że Nas opuszczasz. Po tym jak powstało forum prywatne czerwiec 2004, to i tak duża częśc czerwcówek się wykruszyła, a teraz jeszcze Ty Hamaliel. Wracaj do nas jak najszybciej i pisz jak najczęściej. Ja szczerze nie polubiłam nowego forum, gdyż jakoś nie mogę się tam odnaleźc, a tu to czuję się jak u siebie w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Powitanie, pożegnanie, męsko-damskie i inne t 13.12.04, 21:31 hamaliel:przykro mi sie zrobilo, ze chcesz sie pożegnac. Ja tu debiutuje a ktos odchodzi. Nie zdazylysmy sie poznac a fajnie sie Ciebie "czyta". Zycze Ci powodzenia, niech Twoje dziecko zdrowo sie chowa a mąż bedzie zawsze kochany i wyrozumialy. Pozdrawiam Joanna i Ola. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 13.12.04, 21:31 Marto28 serdecznie dziękuję za książeczki. Szukałam odpowiedzi na temat tego czy możan 6 miesięcznemu dziecku podawać buraka i w jednaj piszą że można np, w zupce, a w drugiej że wstrzymać się z buraczkiem aż dziecko nie skończy roku. Widać że tak samo jak z kolejnością wprowadzania niektórych warzyw i owoców przez różnych producentów (Gerber, BoboVita) trzeba się chyba kierowac zasadą prób i błędów. Czy podajecie już swoim dzieciaczkom zupki, czy też dania z mięsem? U nas właśnie wczoraj miała miejsce pierwsza próba- i powiodła się. Wogóle moja Ala do niejadków nie należy, ale to dopiero od jakiegos miesąca, bo wcześniej to tak jadła bo jadła, ale bez zachwytu. Tak jak zupki ze słoiczków bez mięsa były wg mnie smakowo ok, to te z mięsem sa paskudne. Muszę w tym tygodniu ugotowac coś sama. Alunia, tak jak Ola(marta28) i Bartuś(yessa) odkryła nowe sposoby wydawana dzwięków. Robi takie bbbbbbbbbbbbbbbb mokrymi usteczkami wylewając, a raczej wypluwając przy tym fontanne śliny. Ma dwie techniki, ta druga jest z językiem na wierzchu. Przekomicznie to wygląda ) s.ivona- męża mam naprawdę pod niektórymi względami do pozazdroszczenia, ale jest to raczej kwestia wychowania go, przez mnie oczywiście. Znamy sie już 10ty rok i mieliśmy troche czasu ażeby się dotrzec, a małżeństwem jesteśmy dopiero od ponad roku.) Ojcem jednak jest cudownym, a z ym to się już chyba urodził)) Powiedz mi proszę z jakiego kubka uczysz Bartusia pić? Ten z miękkim ustnikiem, co pasuje również do butelek. O firme Avent mi chodzi. HAMALIELI!!!!!!!!!!!!!!!!! wracaj do nasz szybciutko!! Odwzajemniam gorące życzenia. Wszystkiego NAJNAJ NAJLEPSZEGO!!!!!!!!!!! Pozdrawiam Kasia z Alunią Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Coś na ząb. 13.12.04, 22:16 Witajcie kobietki Musze sie Wam pochwalic, ze moja Olcia je cyca ale pomalu ja odzwyczajam wiec zaczelam ja karmic butelka: mleko bezmleczne i do smaku troszke kaszki(samo jest ochydne). Poza tym wcina zupki (rowniez dania z mieskiem) ze sloiczkow, oczywiscie łyzeczką. Najbardziej lubi deserki owocowe (tez ze sloiczka). Popija sobie herbatke lub soczek, i tu sprawdza sie nie tylko butelka ale tez kubek niekapek. Tez mam ten z Avent-u z miekkim ustnikiem (pasuje do butelki). Poza tym eksperymentuje z chrupkami kukurydzianymi. Trzama go mocno w raczce i ssie. Oczywiscie na poczatek 1 na dzien. Ma dobry apetyt i na widok jedzenia szeroko otwiera buzie. Nie mozna przy niej jesc, bo tak sie patrzy jakby ciagle byla glodna (az slinka jej leci). Pozwalam jej poznawac nowe smaki. Probowala raz ziemniaka i herbatnika. Ociupinke oczywiscie. Pila tez herbatke z normalnego kubka. Wszystkie nowosci pod bacznym okiem mamy. Od kiedy ograniczylam karmienie piersia, jakby problemy ze skora zaczely sie konczyc. Pokarmu nie mam i nie mialam za wiele. Co 2 godziny musialam karmic (w nocy tez). Teraz je mniej wiecej co 4 godziny , w nocy tez sie budzi 2 razy. Ale chyba bardziej z przyzwyczajenia. Ola ma dwa zabki na dole, opuchniete dziaselka na gorze i slini sie do pasa wiec chyba beda nastepne. Podaje fluor, bo lepiej zapobiegac jak leczyc. Ja mam zeby jak perelki, tzn. w kazdym dziurka, wiec mam nadzieje ze fluor wzmocni zabki Oli. Pozdrawiam Joanna. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Coś na ząb. 13.12.04, 22:37 Teraz napewno sie uda. Zobaczcie Moją Olcie. Dziekuje s.iwona)) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Coś na ząb. 14.12.04, 10:19 udalo sie!! gratulacje!!! chyba dobra ze mnie nauczycielka? ciekawe czy moi uczniowie w szkole tez tak mysla? (ucze w gimnazjum))) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: kasik81 14.12.04, 10:16 hej ucze Szymka pic z Aventu ale zakladam mu smoczek normalny taki do butelki. mam tez ten z miekkim ustnikiem ale jeszcze nie probowalam. zobacze jak pojdzie ta nauka i potem zmienie na ten mekki. niech sie maly najpierw przyzwyczai do samodzielnego trzymania czegos co zna. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Do leefka 14.12.04, 17:59 Olu, moze zamieszczaj posty tak zeby wyskakiwaly na koncu naszego watku. Ja juz bym dwa razy zgubila Twoje posty, ale widzialam po ilosci, ze czegos nie przeczytalam i dopiero jak szukalam to znalazlam. Po prostu jedziesz na ostatni watek i tam daj odpowiedz i daj swoj tytul i bedzie wtedy to na samym koncu i zadna z nas nie zgubi Twojego watku. Kurcze, przykro mi, ze malutka sie tak meczy. Myslimy o Was z Szymonkiem i mam nadzieje, ze to szybko przejdzie i ze dojdzie do zdrowka, czego z calego serduszka zycze. Daj znac czy jest choc troszke lepiej. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Do Duszki 15.12.04, 10:25 Duszko wejdz w Moje forum i tam nasraw sobie aby posty pokazywały sie od najnowszego, wtedy na pewno nie przeoczysz zadnego postu. Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Do leefka 15.12.04, 10:26 Życzymy dużo zdrówka Tosi. Niesz szybko zdrowiej, by na święta promieniała uśmiechem. Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Do leefka 15.12.04, 10:27 Życzymy dużo zdrówka Tosi. Niesz szybko zdrowieje, by na święta promieniała uśmiechem. Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Głównie o jedzonku. 14.12.04, 07:59 Niestety z żalem, ogromnym żalem - nadszedł czas pogodzenia się, że Bartuś już nie cycowy... Każda próba dostawienia ostatnio trwała nie dłużej niż 10 sekund choć teoretycznie mleczko jeszcze mam (pewnie bardzo niewiele). Piersi mnie nie bolą, Bartuś ma pół roczku - cóż, szkoda ale odstawiamy... Tym bardziej, że buzia chętnie otwiera się do potraw podawanych łyżeczką. Odnośnie buraczka - nic nie czytałam na jego temat, ale od zawsze wiem, że jest zdrowy, więc my jemy już w zupce od 6-go m-ca (staram się kupować też ekologiczne w specjalnym sklepie). Zupka jest słodka więc Bartusiowi smakuje. Szkoda, że hamaliel nas opuszcza... Już jest nas mniej z powodu nowego wątku (może jestem uparta ale jakoś nie pasuje mi tamten układ - tam nie gdzie gadać o wszystkim naraz...). Dobrze chociaż, że odnalazły nas nowe mamy z czerwcowymi pociechami - (super zdjątka Oleńki). Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Głównie o jedzonku. 14.12.04, 09:42 Z tym cycem roznie bywa. U mnie ok 3 m-ce temu pojawil sie problem. Pojawil sie guz, rosl sobie i rosl (tuz pod sutkiem) az wkoncu pekl. Teraz sie zagoilo ale w kazdej chwili moze sie odnowic. Musze go usunac chirurgicznie ale jak skoncze karmic. Przez jakis czas karmilam mala z 1 piersi, bo nic innego nie moglam jej wlozyc do buzi. Stad moja decyzja zeby ja uczyc jak najwczesniej roznych sposobow jedzenia. Teraz nie mam problemow i wiem ze nie bedzie takiego szoku jak trzeba bedzie odstawic cyca na dobre. Pozdrawiam Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia do marta.28 14.12.04, 09:49 Jeśli chodzi o przesypianie po karmieniu wieczornym, to mój Jaś jest chyba rekordzistą - dostaje cyca o siódmej wieczorem - idzie spać o ósmej - spi do szóstej rano - i dostaje rano cyca o siódmej. tak więc przerwa w jedzeniu to 12 godzin. Tak jest od jakichś dwóch tygodni. Wczesniej budził się o czwartej w nocy na jedzonko ale zauważyłam, że robi to tylko z przyzwyczajenia, więc po obudzeniu w nocy starałam się go szybko uśpić i jakoś sie odzwyczaił. ***** Zaczęliśmy wprowadzać nowości - Jaś narazie wcina kleik ryżowy (dla mnie obrzydlistwo) i zupkę - narazie z dyni a juz niedługo jarzynową - wszystko z Bobovity. I jak narazie to tyle, nie wim czy teraz deserki, czy soczki, czy dopajac herbatką? Mam mętlik w głowie. A w niedzielę Jaś skończył pół roku - strasznie szybko minęło. Pozdrawiam Baśka i Jaś(12.06.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do mabasia + inne 14.12.04, 10:29 czesc wszystkiego dobrego dla Jasia, niech rosnie zdrowy i radosny!!!! mam pytanko, w jaki sposob u Jasia objawialao sie budzenie w nocy z przyzwyczajenia? jak sie zachowywal? moj Szymon budzi sie o 5 i placze. jak dostanie mleko i zje to spi do ok8. wychodzi na to ze jeszcze chyba potrzebuje zjesc w nocy. kilka razy podawalam mu mniej mleka, moze w ten sposob z czasem uda sie wyeliminowac to karmienie? jak myslicie??? *** co do buraczka, to ja mysle ze mozna bez problemu podawac ale o czywiscie takiego ekologicznego. u synka mojej kolezanki stwierdzono anemie i maly ma zalecone zeby CODZIENNIE zjadl buraczka gotowanego na parze. podobno jesli w ciagu dnia podaje sie deserek jablkowy to nie powinno sie juz podawac soczku z jablkiem. slyszalam tez ze jesli sie daje jakis deserek to juz nie podawac tego dnia soczku. wiecie cos na ten temat? ja nadal przez ta wysypke nie daje nic innego jak tylko prosobee i jest poprawa. bardzo sie z tego ciesze. daje mu jescze do picia plantex bo kupki sa dosc twarde. poczekam do konca tygodznia i jak nadal bedzie ok to zaczne podawac cos nowego. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: do mabasia + inne 14.12.04, 13:56 Witajcie Co do dan ze sloiczkow omijam te, ktore maja w skladzie selera. Do s.iwona: od kiedy wprowadzilam do diety Olci deserki z dodatkiem jablka, przestalam miec problemy z kupka. Jest codziennie bez wiekszego wysilku, a wczesniej to bylo nawet raz na tydzien. Podawanie jednoczesnie soczkow to chyba zly pomysl. Po takim eksperymencie Ole musial bolec brzuszek, bo kolor kupki byl niezaciekawy. Bylysmy u ortopedy. Bioderka ok. Nastepna wizyta jak mala zacznie chodzic. Pozdrawiam. Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Witam we wtorek:) 14.12.04, 16:31 Czesc dziewczyny, no smutno sie zrobilo, ze hamamiel nas opuszcza, ale mam nadzieje, ze nie na zawsze i jak tylko bedzie sposobnosc, to da nam znac co u Niej i Zuzinki. Powiedzialam mezowi, ze opisalam na forum jego powiedzonka.Odpoweidzial, ze wejdzie na to forum i napisze, ze to tylko pomowienia A i wczoraj nawet garnki pozmywal, hmm moze chce zebym o tym napisala Wam marta28: czy te przepisy, ktorymi dysponujesz to te z ebook? Bo jesli nie to prosze i mi je przeslij, te z ebook-a mam, ale innych nie Co do niekapka to my mamy tez Avent i juz mielismy kilka prob. Ale Szymonek mysli, ze to jest gryzaczek, wiec zamiast pic to szoruje sobie tym dziasla. Co do jedzonka to my na kaszce jestesmy tylko, zwyklej na wodzie, ale cos Szymonkowi nie odpowiada, swoja droga okropna jest, ale zakupilam sie w polskim sklepie w kaszke Nestle z jablkami, wiec dzis to dam. Szymek juz glodny bo budzi sie z placzem na jedzenie i potem jest spokojny. Poza tym opanowal umiejetnosc turlania sie w jedna strone. Do tej pory robil obrot z pleckow na brzuszek a teraz jeszcze jeden taki obrot wykonuje i wtedy jest juz nie na kocyku ale na dywanie. Obcinalam mu paznokcie u stopek i kurcze chyba zawsze tak krociutko, ze teraz koncowka mu sie wrasta i ma przy duzym palcu zaczerwienienie. Nie weim co z tym zrobic, chyba go bardzo nie boli. Wczoraj podczas kapieli probowalam mu obciac ta koncoweczke ale nie moglam sie tam obcegami dostac. Jak cos macie to poradzcie mi. Poki co to tyle ale na koniec oczywiscie slodkie calusy dla naszych kochanych polroczniakow pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Do duszki6 - wrastający paznokietek! 15.12.04, 08:14 Duszko, ja w sprawie paznokietka. Mieliśmy ten sam problem wcześniej (nawet dwukrotnie) i już wiemy jak sobie z tym radzić. Przede wszystkim: NIE OBCINAJ TEJ KOŃCÓWKI! W ogóle nie obcinaj paznokietków króciutko i raczej nie obcinaj brzegów (tak na okrągło) bo one potem rosną i wrastają. Odnośnie leczenia - próbowaliśmy kilku rzeczy ale najlepszy i niezawodny okazał się Thormentiol. To taka brązowa maść. Nanosiłam trochę na paznokietek, zawijałam stópkę w kawałek elastycznego bandaża i w śpiochy czy skarpetki. I tak kilka razy dziennie. Po paru dniach ani śladu. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do joanzac 14.12.04, 17:35 wiem ze po jablku jest lepiej z robieniem kupki bo przerabialam to z Szymonem. ta wizyta u ortopedy to byla pierwsza czy juz kolejna? a jesli kolejna to dlaczego, musialas byc na kontroli? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: do joanzac 14.12.04, 17:51 U nas to lubia tak ludzi ganiac. To juz 3 i za kazdym razem bylo ok. Moze pan dr sie uwzial, bo go nie posluchalam odnosnie rentgena i zrobilam USG. Lece Pa. Alez Olci wpadl w oko Twoj synek)) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 do leefka 14.12.04, 18:00 no to sama sie madrowalam, a sama zamiescilam nie na koncu. Strzele sobie wiecie gdzie A wiec jeszcze raz: Olu, moze zamieszczaj posty tak zeby wyskakiwaly na koncu naszego watku. Ja juz bym dwa razy zgubila Twoje posty, ale widzialam po ilosci, ze czegos nie przeczytalam i dopiero jak szukalam to znalazlam. Po prostu jedziesz na ostatni watek i tam daj odpowiedz i daj swoj tytul i bedzie wtedy to na samym koncu i zadna z nas nie zgubi Twojego watku. Kurcze, przykro mi, ze malutka sie tak meczy. Myslimy o Was z Szymonkiem i mam nadzieje, ze to szybko przejdzie i ze dojdzie do zdrowka, czego z calego serduszka zycze. Daj znac czy jest choc troszke lepiej. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 14.12.04, 18:49 Byłam na nowym forum. Listów przybyło ale nie potrafiłam znaleźć nic ciekawego dla siebie. Zdecydowanie wolę czytać ten nasz misz masz. Duszka dostałaś książkę? Im bardziej się denerwuję tym więcej jem słodyczy będę gruba. Naszczęście tylko jutro ale znowu potem święta więc to co schudłam teraz po ciąży zaraz wróci od stycznia codziennie będę ćwiczyć. A wy jakie macie postanowienia na nowy rok) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 14.12.04, 19:05 Marto,dostalam i serdecznie dziekuje pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
blaneczka007 Zapraszam na forum "Rodzeństwo bez rywalizacji?"" 14.12.04, 20:26 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24482 Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 to chyba naleza sie przeprosiny... i dlugo 14.12.04, 22:07 Czesc Dziewczynki, tak jak w tytule chyba naleza sie Wam przeprosiny z mojej strony za dlugasna niebytnosc na forum od strony pisania, bo jak wiecie dysk powedrowal nie tam gdzie trzeba i do tego jeszcze moja ostatnia wpadka z zaginionym postem... Bardzo Was przepraszam i mam nadzieje, ze bede juz teraz na biezaco... &&& Witam wszystkie Nowe Mamuski, fajnie, ze nas znalazlyscie i mam nadzieje ze bedziecie duzo pisac bo ja lubie czytac a na powazna literature czasu niestety brak ), choc nie ujmujac naszemu watkowi ktory uwazam za b. powazny bo sie z niego duuuuzo ucze &&& jak czytam o Waszych mezach to jakbym swojego widziala, choc jest kochany i duzo pomaga to tez czasami rzuci tekst do Oli typu: patrz jak mamusia sobie spi i co i juz wtedy nie spie ) &&& Marto poprosze tez o ksiazke na adres ksuska@mwracom.com, z gory dziekuje &&& Duszyczko, jak samopoczucie, mam nadzieje ze juz lepiej, juz jestescie gotowi do drogi? trzymam kciuki za udana podroz i cudne swieta w Polsce... Mam prosbe, bo to chyba Ty dawalas namiary na te ksiazki z dedykacjami, czy moglabys podac je jeszcze raz?, nie mam sily szukac dzieki &&& wszystkie posty przeczytalam, ale bylam z takim opoznieniem, ze juz wiele problemow w nich zawartych sie rozwiazalo... &&& a co u nas nowego? -dysk wrocil na miejsce, dzieki za dobre slowa od Was raz jeszcze, -Ola wcina zupke na obiad raz jarzynowa raz jarzynowa z mieskiem (testujemy krolika) reszta posilkow jest piersiowa, a zupka ta z mieskiem jest bardziej mniam, aczkolwiek Ola zjada i tej i tej caly sloiczek, inne dania bedziemy testowac od stycznia -Ola nauczyla sie przewracac przez drugi boczek w ostatni czwartek, a w piatek z powrotem z brzuszka na plecy, opiera sie na nadgarstkach przy wyprostowanych lokciach i jest bardzo dumna ze swoich akrobacji i podobnie jak Wasze dzieci zagryza dolna warge, ale to juz robi od bardzo dawna, bo jest strasznie gadatliwa i ten numer ma juz opanowany do perfekcji, -a dzisiaj wyrwalo jej sie dadada akurat jak tatus przy niej sie bawil mozecie sobie wyobrazic jaka byla jego reakcja -zabkow wciaz brak -u mnie dziwna sprawa, 2x bylo @ powinno byc 3 raz ale ani widu ani slychu, ciekawe czy sie tam cos wykombinowalo, chyba nie mialabym nic przeciwko, a jak jest u Was, macie ochote na kolejne dzieciaczki? &&& a i chcialam Was zapytac czy Wasze Malenstwa tez tak szoruja pieta o piete? moja Ola robi to z istna premedytacja, jak tylko lezy i ma mozliwosc tymi pietami sobie poszurac to caly czas sa w ruchu, troche mnie to zastanawia i od razu mam przed oczami scene z filmu "Nic smiesznego" z Pazura, straszne... &&& to nie zanudzam Was dluzej, trzymajcie sie cieplutko, buziaki Kasia P.S. raz jeszcze wszystkiego co najslodsze dla kolejnych polroczniakow, rosnijcie zdrowo!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: to chyba naleza sie przeprosiny... i dlugo 14.12.04, 22:23 Kasiu, ciesze sie, ze sie odezwalas i ze dysk sie odnalazl U mnie samopoczucie dobre, staram na razie nie myslec o niczym zlym, juz w piatek lecimy do Polski, no moze troszke sie denerwuje. Piszesz, ze Ola jeden posilek je inny niz piers, a ile razy dziennie karmisz piersia? My na razie wprowadzmy kaszke ale tyko troszke a chcialabym zastapic jedno karmienie innym jedzonkiem. Szymonek moj tez tak pociera stopa o stope, mysle, ze to normalne. Hmm, pewnie, ze mam ochote na kolejne dzieciaczki ale dopiero jak sei wyspie) podaje link o ktory prosilas i pozdrawiam www.ksiazki.epark.pl/index.php?tryb=glowna ===== A oto mój synek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17403505 Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 do Duszyczki 14.12.04, 22:54 Duszko, wiedzialam ze moge na Ciebie liczyc , dzieki za link. Ja karmie srednio 4 lub 5 razy dziennie/na dobe, a wyglada to tak: 8 - sniadanko piers 11 - 12 zupka + piers ale tylko zeby Ola wiedziala ze zupka tez jedzenie, jest to kwestia przytulenia bo Ola juz nie chce wtedy jesc okolo 16 - podwieczorek piers o 19 kapiel i potem tak do 20 kolacyjka piers i spanko ) tu odpukuje w tysiace desek zeby nie zapeszyc ze spankiem i raz w nocy (tez odpukuje) roznie raz o 3, innym razem o 5... czasami nic, puk puk puk puk ))) pocieszylas mnie z tymi stopami Sciskamy cieplutko, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: do Duszyczki 14.12.04, 23:23 No to u mnie tak samo z tym jedzonkiem, 5 razy karmie, godziny mamy podobne ale u mnie wszystko o godzinke wczesniej. W nocy tez karmie raz Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: to chyba naleza sie przeprosiny... i dlugo 14.12.04, 23:10 witam cieplutko, jej po raz pierwszy nie nadazam z przecztaniem ;o(( i nie jestem w temacie, zerknełam tylk na tytułu i baaaardzo pobieznie przejrzałam, mam nadziej ze jutro nadrobie zaległosci.Nie iwem co ja robie, ale ostatnio nie mam na nic czasu, a przeciez nadal nie pracuje, ale chodze jakby snięta, Mała budzi sie co 1-1,5 godz, i pewnie przez to, ja od rana na spacerkach by sie dotleniala, no i wtedy spi, bo poodbno im lepszy sen w dzin tym lepsza noc, podobno :o).Wiec jestesmy prwie bezdomne" jak mawia moj maz, od rana na dworze, do popoludnia, bo po drodze do jakiejs zaprzyjaxnionej mamy zajde, albo ona do mnie, (na osiedlu jest 13 dzieciaczków z tego roku!!!) i tak schodzi, Mała jest coraz bardziej absorbujaca, ze w domu jak juz jestsmy to niewile poza nia nie moge zrobic, a wiczorem jak pada , około 21.30 to nie zawsz emam juz siły pisac i czyta, ale duchowo jestem z wami zawsze i prawie od zawsze (na oczekiwaniu juz byłam).Ostatnio mamy wileki problem z kupkami, tzn zawsze Małgonia miała paroblem, były bardzo rzadko a teraz to juz bez czopka ani rusz, Mała płacze, prezy sie, i nic, mały twardy bobek, a je przeciez tylko jarzynowe zupki i desreki. I dzis chyba okazalo sie ze mamy skaze albo alergie, bo sa szorstkie, czerwone plamiki na nózkach i raczkach, a ja ciagle jem dosc ostrozenie, teraz zupałnie odstawie nabiał, mimo ze i tak nieiwele go jadłam. aj, ide spac, bo moje dzicie niedawno padało ,troche pooprasowałam i pewnie zaraz bebde cycusiowac. Jutro sprobuje nadrobic zlaegłosci A maz jest taki jak wiekszosc, ostatnio nawet była spakowana i gotowa wyjechac od odmu rodzinnego :o( Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: to chyba naleza sie przeprosiny... i dlugo 14.12.04, 23:27 Bioo, u nas tez byly szorstkie kolanka i lokcie, ale to nie byla skaza. Smarowalam mascia sterydowa i zniknelo po 3 dniach i na razie nie powraca. Smarowac i nawilzac ale raczej nie oliwka. Zazdroszcze teo dzieciowego towarzystwa Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Do Duszki - wrastający paznokietek! 15.12.04, 08:17 Powtórzę ten post jeszcze raz bo wkleił mi sie w środku a wydaje mi się ważny: Duszko, ja w sprawie paznokietka. Mieliśmy ten sam problem wcześniej (nawet dwukrotnie) i już wiemy jak sobie z tym radzić. Przede wszystkim: NIE OBCINAJ TEJ KOŃCÓWKI! W ogóle nie obcinaj paznokietków króciutko i raczej nie obcinaj brzegów (tak na okrągło) bo one potem rosną i wrastają. Odnośnie leczenia - próbowaliśmy kilku rzeczy ale najlepszy i niezawodny okazał się Thormentiol. To taka brązowa maść. Nanosiłam trochę na paznokietek, zawijałam stópkę w kawałek elastycznego bandaża i w śpiochy czy skarpetki. I tak kilka razy dziennie. Po paru dniach ani śladu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Zaklinaczka... 15.12.04, 09:15 Dzien dobry Wszystkim! wlasnie przeczytalam na prywatnym forum ze Zaklinaczka nie zyje. Jakos mi sie tak smutno zrobilo, tym bardziej, ze zmarla w dniu moich imienin ... jak mialam swiadomosc ze jest taka osoba na swiecie co rozumie nas matki i rodzicow a tym bardziej "tlumaczy" nam nasze Malenstwa jakos bylo mi z tym lepiej i latwiej, wlasnie czytam jej jezyk niemowlat i chyba przy przekrecaniu kazdej strony tej ksiazki bede myslec o jej autorce... A dodatkowo, ktoras z Was pytala o ta butelke co dziala jak piers, mozna ja znalezc na stronie www.babywhisperer.com/new/. Pozdrawiam Was cieplutko, cieszmy sie kazdym dniem! Kasia i piszczalka Ola Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: witajcie 15.12.04, 10:00 czesc babeczki dzisiejsza noc byla koszmarna. Szymon obudzil sie o 3 iryczal do 4. potem od 6 do 7. remont w pokoju sasiadow (dokladnie za sciana cienka jak z papieru(( obudzil nas o 8. padam. a maz mi jeszcze mowi ze w przyszlym tygodniu musi jechac na tydzien za granice. obudzilam sie w srodku nocy i mowie mu, nic z tego! nigdzie nie jedziesz! pierwszy raz mu nie pozwolilam. zawsze sie zgadzam ale nie teraz. *** bioo - super ze jestes z nami. Piszesz ze im lepiej dziecko spi w dzien to tym lepiej w nocy ? - kurcze u nas nic z tego. Szymon w dzien spi jak aniol w tym 3 godziny non stop i co? noce sa okropne tez chodze z nim na dluuugie spacery. kupilam sobie rekawiczki jednopalcowe poszyte grubym futerkiem i nic nie pomagaja, nadal marzna mi rece *** kasia011 - to super ze czujesz sie lepiej!!! swieta beda przyjemniejsze!! moja postanowienie na Nowy Rok - mam tylko jedno, nauczyc Szymona samodzielnego zasypiania tak zebym ja tez mogla sie wyspac. propozycja Duszki ze mialabym sie wysypiac dopiero na emeryturze jakos mnie nie pociaga. *** moj Szymon nie mowi w ogole zadnych sylab ani nawet nie probuje troche sie tym martwie. gdzies czytalam ze dzieci ktore duzo sie ruszaja i jakos zapominaja o uczeniu sie mowic. nadal powtarza tylko nieartykuowane dzwieki i cos w stylu "ajajaj", "ejj", "hejj" ale za to z rekami w buzi powtorzy spiewnie cos jak "allleluja". *** mam tez takie pytanie - czy Wasze dzieci wykonuja jakies dziwne ewolucje? moj Szymon jak lezy na plecach to wykonuje takie ruchy jakby chcial sobie je podrapac o podloze. nie wiem czy uczulenie na plecach (ktore juz prawie zeszlo) go swedzi czy to jest jakas jego ulubiona zabawa. czasem tez ma take wzdrygniecia, cos jakby otrzepywanie sie np jak lezy (rzadziej) lub jest trzymany na rekach (czesciej). niewiem czy mnie rozumiecie ale nie umiem tego lepiej opisac *** co do dzieci - to ja bym chciala miec jeszcze jednego chlopca ale mysl o porodzie mnie paralizuje. nie jestem w stanie spokojnie o tym myslec. poza tym chyba znowu mam nawrot tych odlegliwosci co kiedys((( *** joanzac - jak objawia sie zainteresowanie Oli moim Szymonem? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: O spaniu, jedzeniu i piciu 15.12.04, 09:50 Dzisiaj Moja Olcia przespala cala noc w lozeczku i bylo tylko 1 karmienie ok 0.30. Zawsze budzila sie jeszcze ok.4 a ttej nocy spala i spala. To ja nie moglam spac, bo czekalam az sie obudzi. Za drugim razem zabieralam ja do siebie i dzisiaj bez niej spanie nie przychodzilo. Ciekawe jak bedzie tej nocy? Do picia, polecam wszystkim mamom i dzieciakom, soczki BoboVita z winogron z dodatkiem melisy, rumianku i koperku oraz jablkowy z mieta. Po tych 1-szych sa spokojniejsze (szczegolnie przy zabkowaniu), lepiej zasypiaja i dobrze wplywaja na brzuszek i jelita (dmuchaja w pieluche koncertowo). Czy juz ubieracie choinke? Jestem ciekawa jak Olcia zareaguje. Dzisiaj chyba zaczne Pozdrawiam, Joanna)) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: O spaniu, jedzeniu i piciu 15.12.04, 10:23 soczki BoboVita z winogron z dodatkiem melisy, rumianku i koperku oraz jablkowy z mieta? nie widzialam takich w sklepie!! od ktorego miesiaca sa? a moze to jest herbatka od 1miesiaca? bo cos takiego to widzialam. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 zimne rączki 15.12.04, 10:31 Kobietki - dziś tylko pytam)) generalnie nad ranem moja córcia ma bardzo zimne raczki. Sama już nie wiem w ile rzeczy ją ubieać. A jak wasze dzieci? Czy ktoś wpadł na pomysł jak temu zaradzić? Jak ubieracie je do spania i czym przykrywacie? Kasia & zimna Julka 18.06 Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: zimne rączki 15.12.04, 10:43 pewnie pomyslicie ze zwariowalam ale w moim domu sa pozakrecame grzejniki i tempetatura w pokojach wynosi ok 20 stopni. Szymon jest ubrany tylko w body z dlugim rekawem i rajtki. na noc ubieram mu tylko pajacyka bawelnianego i przykrywam kolderka, ktora on i tak bardzo mietoli. do zeszlego tygodnia wychodzac na pole ubieralam mu dwa polary, czapke i polarowe rekawiczki no i to co po domu. przykrywalam kocykiem i tyle. raczki to ma chlodne nie powiem ale po tym nie mozna stwierdzic czy dziecku jest cieplo czy nie. jesli kark jest cieply to wszystko jest ok. zwroc wiec Kasiu uwage czy Jula ma ciele plecki jesli tak to nie masz sie czym przejmowac. u takich maluchow krazenie jeszcze nie do konca sie unormowalo i moze tak byc. to slowa mojej pani doktor. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Próby raczkowania 15.12.04, 10:56 Czy Wasze dzieciaczki również przygotowują się do raczkowania? Patryk ostatnio, od jakiegoś tygodnia, jak go położę na pleckach, to w mig jest na brzuszku, nogi podkula, tak że jest jakby na czworakach i dupcią rusza to na dół i do góry i na boki, z daleka wygląda to tak jakby się „kochał” – śmieszne... Przy tym złości się, bo pomimo ruszania, nadal stoi w miejscu, nie wie jeszcze co zrobić z rączkami... Myślę, że za jakiś miesiąc to będę za nim latać po całym mieszkaniu – wtedy to dopiero się zacznie .... Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: zimne rączki 15.12.04, 10:57 Mój mały podobnie jak Szymonek S.ivony w nocy ubrany jest tylko w body z długim rękawkiem i na to śpiochy i jest przykryty tylko lekkim polarowym kocykiem. Kaloryfery też mam pozakręcane, bo u mnie w domku jest naprawdę ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: zimne rączki 15.12.04, 11:07 Moja Olcia tez ma czesto chlodne raczki. Pani dr powiedziala, ze to naturalne u malych dzieci. Na noc ubieram ja w pajacyka i przykrywam kolderka taka zwykla. Zeby sprawdzic, czy nie jest jej zimno, dotykam jej szyi i karku. Nigdy nie zakladalam rekawiczek. Duzo ciepelka dla Julki Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Nie musisz byc idealna! 15.12.04, 10:36 Taki maly artykul skopiowalam z interii. to odnosnie naszych ostatnich dyskusji na temat rodziny, mezow i dzieci) Czasami masz już wszystkiego dość Chcesz być doskonałą żoną, mamą, pracownikiem. Ale czasami masz już tak dość, że chętnie rzuciłabyś to wszystko i uciekła daleko stąd. Powinnaś nieco odpocząć i zastanowić się, co jest najważniejsze w życiu. Te mniej ważne rzeczy odłóż i nie przejmuj się nimi. Przecież nie najważniejsze jest to, żeby codziennie w domu był podany pyszny obiad. Tym bardziej, że po pracy biegniesz jak najszybciej do domu, żeby go przygotować. A można od czasu do czasu zamówić pizzę czy chińszczyznę. Nie musisz mieć w szafie idealnego porządku, wszystkich wyprasowanych rzeczy. W domu powinno być schludnie, a nie idealnie. Babcia zawsze powtarzała ci, że prawdziwa kobieta powinna przygotować przetwory na zimę. Tak to prawda, że są bardzo dobre, ale te ze sklepu też są całkiem smaczne. Więc babciu wybacz... Nie trać wieczorów na sprzątanie po dzieciach czy partnerze. Naucz ich, żeby sami po sobie sprzątali, wówczas będziesz mieć czas na czytanie książki, relaksującą kąpiel, czy po prostu miły wieczór w łóżku z ukochanym. Dzieci bardzo cię potrzebują i starasz się poświęcać im każdą wolną chwilę. Ale może warto czasami wybrać się do koleżanki na plotki, na masaż do kosmetyczki czy aerobik, który zawsze stawia na nogi i po którym czujemy się pełne energii. "Zatrudnij" do pomocy w domu partnera, nawet jeśli nie pracujesz i zajmujesz się domem i dzieckiem. Niech wie, ile wysiłku i czasu trzeba poświęcić na posprzątanie po obiedzie czy wypranie jego ukochanych swetrów, które nie nadają się do prania w pralce. Jeśli pracujesz zawodowo, wyznacz sobie rzeczy najważniejsze i nimi się przede wszystkim zajmij. Nie musisz ciągle pomagać koleżance, która nie może zdążyć z terminami, nie musisz brać na siebie wszystkich nowych obowiązków. Naucz się mówić "nie". Co jakiś czas zrób sobie przerwę w pracy, nie tylko na wypicie kawy, ale możesz się także pogimnastykować, rozluźnić. Jeśli to możliwe nie zostawaj po godzinach. Mózg człowiek też ma swoje ograniczone możliwości i po 8 godzinach wytężonej pracy nie działa już na "pełnych obrotach". Ciesz się życiem, nie zakop się w obowiązkach, miej czas na przyjemności. Jako żona, mama czy pracownik jesteś wtedy najlepsza, gdy uśmiechnięta i zadowolona... sciskam Was wszystkie kochane matki, zony i kochanki)) a takze forumowe przyjaciolki. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: O soczkach 15.12.04, 10:58 Te soczki to nowosc. Sa od 5 m-ca i nie sa za slodkie. s.iwona: ogladam czesto Wasze dzieci, bo jeszcze nie moge sie polapac ktore jest czyje)) Ola oglada czasami ze mna. Raz ogladajac zdjecia Szymka wydala okrzyk, cos w rodzaju:oooo! e!e! To bylo zabawne. Artykul jest super, to wszystko prawda. Czlowiek chce byc idealem ale nie ma sie co zarzynac. Pozdrawiam.Joanna. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: rozne 15.12.04, 15:29 Witajcie ponownie, &&& s.ivonko - mi rece tez strasznie marzna, juz nie mam na to sposobu, nic nie pomaga, po powrocie prosto pod kran z ciepla woda i dopiero moge dotknac Olaske , wspolczuje ciezkiej nocki i remontow u sasiadow, my mamy remont bloku (wymiana okien i frontow w balkonach), halas niesmowity i juz mam dosyc tych panow... jak pisalam moja Ola tez wyczynia rozne sztuczki i ciagle tymi pietkami pracuje, wiec nie martw sie tymi pleckami moze poprostu Szymek cwiczy... &&& joanzac - Tobie z kolei gratulacje z okazji przespanej nocki ), choinke juz ubralam, wczoraj hihi, wyjezdzamy na swieta a chcialam tez poczuc ta atmosfere we wlasnym domu ), Ola choinki nie zauwazyla eh, poczekamy za rok moze bedzie lepsza reakcja &&& kata74 - my mamy podobny problem z nozkami, zawsze, no prawie zawsze zimne, i to chyba ma Ola po mnie, bo tez przewaznie mam zimne ), a jest zawsze ubrana w body z dlugim rekawkiem i spioszki lub rajstopki i tyle, kaloryfery raczej zakrecone i jest okolo 22 stopni w mieszkaniu, a mala spi pod kolderka... &&& tuneczku - moja Ola tez cos tam kombinuje i tez sie oczywiscie zlosci, bo jak jeszcze przewracaniem na brzuszek uskutecznia dotarcie do zabawki tak gorzej jest jak zabawka jest od frontu, tzn przed twarza, i za nic nie moze jej dosiegnac, wierci sie i krecie, a potem zlosci i koniec lezenia ) buziaki i milego popoludnia, wieczorka... Kasia i szalona Olaska Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 15.12.04, 15:22 Marta28 mam ten sam problem ze słodyczami które sa moim prześladowcą i miłośią. Kurcze jak ja sie potrafiłam zmobilizowac po porodzie że w błyskawicznym tempie schudłam blisko 20 kg, a teraz tak sobie marze ażeby schudnąc jeszcze 5kg. Będzie to moje postanowienie noworoczne, chyba tylko będąc w ciąży nie miałam postanowienia ażeby się odchudzać. Ojoj mój mały psotnik się obudził więc ciąg dalszy wieczorem. pozdrawiam m khgmjjjjjjbngjjjjjjjjjjgccccbv - To od Aluni Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 15.12.04, 16:36 Czesc dziewczyny, Dziekuje yessa za rady i namiar na ta masc. Na pewno sie w nia zaopatrze. tuneczek: moj Szymonek tez tak robi, ino patrze jak bedzie pelzac s.ivona: moj tez nie wydaje zadnych sylab, raz tylko poweidzial cos w rodzaju "ma" co mnie napelnilo duma i optymizmem, ale potem zamilkl w tym temacie i teraz tylko aaaa i eeee, np i meee, ale dzwieki podobne do kozy wydaje od urodzenia) Ja ubieram Szymonka na noc w pajacyka i na to kocyk polakowy. Pisalam Wamo tym leku co mam go dac na podoroz samolotem. Benadryl sie zwie i dziala.Wyprobowalam na Szymonie i spal wczoraj dluzej niz zazwyczaj i usypial sam szybciutko. Zajomi wrocili wlasnie z Anglii, podroz trwala 8 godzin i mowili, ze ich roczny synek spal po tym cala podroz kasik81: dawaj tu swoja Alunie, bo moj Szymon cche jej cos przekazac: jhjjjupuu[8guu- hmm, moze dzieciaczki cos z tego rozumieja Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 15.12.04, 21:27 Witam po raz drugi w dniu dzisiejszym. Alunia miała dzisiaj ciężka nockę, nie wiem co jej było budziła się chyba z 6 razy i za każdym razem cycuś bo smoczek i noszenie nie pomagało. Smoczka wogóle do buzi nie wzięła, a pierś pomamlała, pomamlała i spała dalej, aż do kolejnej pobudki. Coś mi się wydaje że wraca do nas katerek, więc inchaluję ją olejkiem olbas, daję kropelki nasivin i witaminke C. W związku z tym nie byłyśmy dzisiaj na spacerze. Jak daję jej więcej niż 3 kropelki cebionu w łyżeczce herbatki to Ala się krztusi i prawie dusi. Wczoraj byłam już lekko spanikowana bo nie umiała złapać po nich tchu. Próbowałam, owszem jak to witamina C kwaśne, ale żeby aż tak dzieciątko na to reagowało? Zmniejszyłam jej dawke w większej ilości herbatki i dzisiaj się na szczęście nie dławiła. s.ivono- 20 stopni to wedłu mnie zimno, ale ja jestem straszny zmarzluch. U mnie jest tak 21-23, a Alunię w ciągu dnia ubieram w : body z długim rękawem, rajstopki, śpiochy i kaftanik. Nie wydaje mi się żeby to było za ciepło, bo nie poci się, tylko ma ciepły karczek .(tutaj pytanie- jeżeli karczek jest gorący ale nie spocony to czy dziecku jest za ciepło?)Jak leży na podłodze, co robi coraz częściej bo na kanapie boję się ją zostawiać, to leży na karimacie i kołdrze. Mieszkamy na parterze i od podłogi jest dosyć chłodno więc nie wiem czy właśnie to leżenie na podłodze nie przyczyniło się do katarku. W nocy jest odkręcony grzejnik, temperatura taka jak w dzień a Ala śpi w samej piżamce, czyli flanelowa góra i dół lub śpiochy i kaftanik, pod kocykiem i kołderką. Kurcze teraz jak siebie tak czytam to może ja jednak ją przegrzewam...??? Idę sprawdzić jej kark bo spi. Kasia001 mam taki sam sposób rozgrzewania sobie rąk- ciepła woda, czasami nawet uda mi się ręce poparzyć... Duszko, zapewne dzieciaczki mają swój własny język, tylko że czytać jeszcze nie potrafią) Jak przygotowania do lotu, jak się Wam uda zabrać wszystkie bagaże? Dla dzieciaczka to sporo trzeba tego wziąść. Pozdrawiam. Kasia z Alunią Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 15.12.04, 22:29 Hejka kobitki))Pozwolicie że do Was dolączę?? Nio wygląda na to że z moim refleksem nie jest najlepiej bo musiało minąc pół roku żebym się dogrzebała do tego wątku. Jakoś wcześniej nie odwiedzałam tego forum. Moja Zuzinka skończyła właśnie pół roczku i jest przesłodziutka. Porównując do starszej córci aniołeczek. Ale może to jakaś sprawiedliwość na tym świecie bo jakby druga takim diabłem była to bym zgłupiała. Pozdrawiamy wszystkie czerwcowe mamuśki i ich bobaski. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 15.12.04, 23:04 Witaj mamozuzinki Lepiej pozno niz wcale Witamy Cie serdecznie i zapraszamy do pisania. Napisz cos wiecej o sobie. Corcie masz sliczne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Witam i znów o Bartusiu... 16.12.04, 08:37 Witam serdecznie nową mamę - zawsze cieszy jak ktoś nas odnajdzie w tym labiryncie postów... A o Bartusiu - wczoraj zaliczylismy ostatnie szczepienie. Teraz dopiero sprawdzenie blizny gruźlicy (11 m-cy). Ważymy i mierzymy jakoś tak równo (9 kg i 70 cm). Musimy z wolnić z Vigantolem bo ciemiączko małe (1 kropla co 2 dni), no i dostaliśmy jakiś specyfik na ulewanie, nazywa się Coordinax - wiecie może co to takiego? Jestem ostrożna w podawaniu leków ale przy obecnych harcach na brzuszku, to ulewanie jest bardzo uciążliwe. Pozdrawiam Jola i Grzegorz (02.08.1992), Bartuś (13.06.2004) Album Bartusia Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Przegrzanie 16.12.04, 09:49 kasik81: wydaje mi sie ze troche za cieplo. Zgadzam sie z ta podloga, ze moze ciagnac, lepiej polozyc o jeden koc wiecej. Co do ubierania lepiej nie przegrzewac. U mnie w domu jest 20 stopni, Olcia ubrana w koszulke, kaftanik i bluzka ze spodenkami. Na 2 w pytaniach na sniadanie poruszali temat centralnego w domu. Wypowiadali sie eksperci i pediatrzy. Zdecydowanie odradzali zbyt wysoka temperature, wietrzyc pomieszczenia i nawilzac powietrze. Zbyt suche powietrze zaostrza objawy kataru. Jedna z pan ekspertow powiedziala zeby mamy ubraly sie do sprzatania tak jak ubieraja dzieci, to zobacza czy nie jest im za cieplo. Nastepna opinia byla taka, ze dziecko ubieramy tak jak siebie + jedno ubranko wiecej. Ja stosuje te druga metode. Odpukac, ale moja Olcia jeszcze nie chorowala, Kataru tez nie bylo. Niech corcia wraca do zdrowia Pozdrawiam. Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel moge dolaczyc do teamu??? 16.12.04, 17:22 Czesc dziewczyny!Dopiero wczoraj odkrylam to forum.Nawet fajnie tu sobie gadacie.Chociaz wszystkiego nie przeczytam -bo ciezko przy malym brzdacu tyle nadrobic,to chcialabym do Was dolaczyc i zaczac czytac chociaz na bierzaco.Moj synek to Dominik.Urodzil sie 01.06.2004.Jest super!Zreszta jak wszystkie male dzieciaczki-zdjecia wkrotce,bo jeszcze nie umiem sie tu znalezc-a kompa mam w takim miejscu,ze malego zabrac nie moge.Dobrze ze akurat ucial sobie drzemke Yessa- pytalas o coordinax-moj maly bierze go niemalze od urodzenia.Nie jest on niebezpieczny,wiec powinnas kupic i sprobowac.Ja podaje 3 razy dziennie-czasami lepiej,czasami gorzej...ale mam nadzieje ze z tego wyrosnie.Z tym ze Dominik ma stwierdzony refluks zoladkowo-jelitowy-nie wiem jak twoje dziecko?Wiem tylko ze z kupnem sa problemy.Jak jestes z W-wy,to pewnie juz w zadnej aptece nie znajdziesz-ostatnio z mezem,tesciami...obdzwonilismy cala Warszawe...i znalazl sie w SiedlcachJesli chcesz cos wiecej wiedziec to pisz gg 3383152 POZDRAWIAM WSZYSTKIE WSPANIALE MAMY!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: moge dolaczyc do teamu??? 16.12.04, 17:36 Witamy nowa mamusie z synkiem Dominikiem. Zapraszamy do wspolnego pisania. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do yessy 16.12.04, 20:25 hej hoh hooh wielki ten Twoj Bartus!!! cudnie rosnie co do ulewania, to nasililo sie od kad Bartek zaczal hulac na brzuszku czy juz wczesniej byly problemy? i co to znaczy ze ciemiaczko jest male? tzn ile ma? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 16.12.04, 09:24 Witaj mamzuzinki My sie juz spotkalysmy przy zdjeciach naszych pociech. Twoja Zuzinka jest slociutka. Ciesze sie ze tu trafilas. Ja tez jestem od niedawna i naprawde bardzo mi tu dobrze. Kobitki pierwsza klasa, dzieciaki przesliczne. Zadna z mam nie jest tu obojetna. Pozdrawiam goraco i czekam na wiesci o Twojej rodzinie)) Joanna. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 16.12.04, 09:33 Witamy takze nowa mame - mamezuzinki ))) tak jak pisaly inne dziewczyny, napisz wiecej o sobie a ponizej dzien dobry od Olaski: jkkkc dxcvm fcdddddkkkkkjkkkjjjhhhh cxxxxx kkkjhggg ffffffff i dobrych snow bo idziemy na drzemke po sniadanku ) vvssxds Pozdrawiamy, Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 16.12.04, 11:26 Hejka. Dzięki za miłe przyjęcie)))) Heh od czego by tu zacząć............. Mieszkamy w W-wie ja juz stara d**** jestem 31 stukneło w październiku. Julcia niebawem skończy 6 latek chodzi sobie do przedszkola (oczywiście pod warunkiem,że akurat jest zdrowa) Aktualnie jest świeżo po chorobie ale dzisiaj puściłam ja bo mają w przedszkolu spotkanie z Mikołajem. Julcia zawsze była małym diabełkiem chyba coś sie pomyliło i jej siurach zapomniał wyrosnąć bo z dziewczynki to ona niewiele ma. Na sukienki spódniczni patrzec nie chce w pokoiku głównie samochody wszelkiego rodzaju a pod choinke zarzyczyła sobie deskorolkę!!! Jak była niemowlaczkiem dała mi popalic, spać nie lubiła i tak jej zostalo do dzisiaj.Im bardziej zmęczona to bardziej wściekła ale żeby sie położyc to nie ma czasu. A Zuzełek aniołeczek. Spokojniutka, uśmiechnięta w nocy budzi sie raz na butlę. I wszystko byłoby super gdzyby nie chorubska, które nas dręczą. Obie alergiczki niestety. Obie astma. U Julki w wieku niemowlęcym jedynym obiawem alergi były chropowate policzki i czasami jakas wysypka na brzuniu potem przerodziło sie to z czasem w alergie wziewną. A Zuzełek do 5 m-ca nie miała żadnych objawów ja sie cieszyłam, że może ją to oszczedzi. Nio i przyszedł 11 listopad i wszystko runeło. Miała taką duszność , że gnaliśmy w te pedy do szpitala. Wtedy moja alergolog mówiła z nadzieją że jednorazowy incydent nie musi jeszcze o niczym świadczyć. Nio ale niestety minał miesiąc i znowu............... W piątek przeżyłam horror....... Miała zakładany wenflon... pokute rączki nózki dłuzsza historia jak będziecie chciały to opiszę. To tak w skrócie o nas . pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 16.12.04, 16:39 Witajcie dziewczyny oj ciezka mialam noc. Szymon obudzil sie na jedzenie dwa razy a nigdy tego nie robil, tak plakal, ze musialam dac jesc i zasnal potem. Ale i tak wstawalam przez tego smoczka nawet nie wiem ile razy. Lecimy juz jutro o 17-tej tutejszego czasu, czyli w Polsce o 1 rano z piatku na sobote. Bagaze dzis beda spakowane, duzo tego mamy, najwiecej dla Szymonka. Troszke sie denerwuje tym lotem, wogole nie lubie latac, bo zawsze taka niepewna jestem tam w gorze. Na szczescie lecimy na noc, weic jest szansa, ze Szymon bedzie spal. yessa: ladnie wazy Twoj Bartus, co do Coordinax to ja nic nie wiem, wiec nie pomoge w tym temacie. mamazuzinki: a czy w Waszej rodzinie mial ktos astme, slyszalam, ze to moze sie dziedziczyc, u mojego meza w rodzinie dziadek mial astme, ale nastepne pokolenia nie. Jak to jest u Was? Mam nadzieje, ze dziewczyny z tego wyrosna. A czy astmie towarzysza jakies objawy skorne? Czytalam chyba kiedys, ze czesto jest razem z AZS. Cieszymy sei, ze dolaczylas do nas czerwcowek. Oj, ide sie pakowac, ja wogole nie lubie wyjezdzac gdziekolweik, lubie siedziec w domku, nie lubie tej bieganiny, nerwow, pakowania, podrozy. Jakies starej daty jestem Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Objawy budzenia się z przyzwyczajenia 16.12.04, 11:33 Mam wolną chwilę w pracy, szefów nie ma więc hulaj dusza, piekła nie ma. ********* Jaś budził się ok. 4 w nocy na jedzonko. Na początku budził się i zabrany na jedzenie jadł bardzo chętnie i ok. 15 minut. Potem szybciutko zasypiał znowu. I w pewnym momencie zaczął cora słabiej jeść a szybciej zasypiać. Wiec spróbowałam go tylko usypiac po obudzeniu nie wyciągając z łóżeczka. W sumie zasypiał dośc szybko. Jeszcze ze dwa razy go karmiłam i po jakichs dwóch tygodniach przestał sie budzić o czwartej i już przesypia całą noc - za co jestem mu bardzo wdzięczna. Pozdrawiam Baska i Jaś (12.06.2004) PS witam wszystkie nowe mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
ika1234 Re:Święta tuż tuż 16.12.04, 12:24 CZeść dziewczyny. Witam nową mamusię z córeczką , mam nadzieje że z czasem objawy alergii będą ustępować . Mabasiu zazdroszczę że Jaś tak pieknie ci śpi , moja Ala budzi się kilkakrotnie w nocy i o nakarmieniu natychmiast zasypia , ale to troche męczące . Na dodatek ma katarek i dzisiaj właśnie kupiłam "fridę" do odciągania katarku , zobaczymy jak damy sobie z tym rade , oczywiście maść majerankowa itp. ***************** ***************** Święta tuz tuż jakie są w Waszych domach tradycje ? Ja ubieram choinkę dzień przed Wigilią lub w sama Wigilię bo mamy zawsze żywego świerka . W tym roku wigilia jest u mnie . Będzie na niej 13 osób i przygotowuję ja wspólnie z moją szwagierką i naszymi mamami .Bardzo lubie gdy jest nas dużo ale w tym roku brat z żona u siebie i siostra męża u teściów ,tak że mamy mniej ludzi niż zwykle . Szkoda . Brakuje tylko tej świątecznej atmosfery tego śniegu większego mrozu ,bo za świąteczną atmsferę nie uważam dudniących w marketach bez sensu kolęd . Prezenty już spakowane i pochowane przed wścibskimi dziećmi , a teraz zabieram się do pieczenia ciasteczek . Pa ************* ************* Duszko życzę miłego lotu , kiedy Ty wylatujesz ? Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re:Hej 16.12.04, 13:24 Czesc dziewczyny Bardzo dlugo mnie nie bylo ale jak wrocilam do pracy to wiecznie nie ma czasu i odkladam pisanie z dnia na dzien. Igor rosnie jak na drozdzach, nosi juz ubranka na 74-80, opanowal juz przewracanie z brzuszka na plecy i z powrotem, zaczal pelzac do tylu ihihihiihii. No a wczoraj zauwazylam ze wychodzi mu juz trzeci zabek (gorna prawa jedynka). Na cale szczescie nie choruje i jest zdrow jak ryba. Co do nowych produktów to wcina: kaszki, deserki, biszkopty, chrupki kukurydziane. Niestety nie mozna mu wepchnac warzyw i zupek w sumie to mu sie nie dziwie bo jak sprobowalam te zupki ze sloiczka to straszne paskudztwo (chyba zaczne sama gotowac). A u nas wszystko po staremu pracuje juz 3 miesiac, a maz z dzidziem w domu. Daja sobie calkiem dobrze rade razem ale im zazdroszcze sama zostalabym w domciu. Poza tym wszystkim witam wszystkie nowe mamy i pozdrawiam goraco. Justyna&Igi (12.06.04) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: ........+ do duszki 16.12.04, 20:21 czesc babeczki) witam serdecznie wszystkie nowe mamy i dzieciaczki, super ze do nas trafiliscie bylam dziisaj ze soba u lekarza (kurcze jak to zabrzmialo!) bo od porodu mialam problemy z kregoslupem. myslalam ze to od noszenia Szymona, zmiana srodka ciezkosci po zrzuceniu wagi itp itd. okazalo sie jednak ze mam skolioze w odcinku piersiowo-ledzwiowym. dostalam skierowanie na rehabilitacje ale zaczne od przyszlego roku bo teraz NFZ nie ma juz pieniedzy)) tak wlasciwie to nawet sie troche ucieszylam ze mam ta skolioze bo teraz maz bedzie musial i zasponsorowac karnecik na areobik w wodzie. jak to mowia; nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo)) *** joanzac, znalazlam te nowe soczki z bobovity. a propo bobovity to dzisiaj dostalam od nich poradnik zywienia malego dziecka. ladnie wydany segregatorek wlasciwie z reklama ich wszystkich produktow ale posegregowanych ktore od kiedy, z opisem, troche przepisow na jedzonko itp. w sumie za darmoszke - warto wyslac zgloszenie. *** Duszko, nie wiem czy jutro bedzie okazja bo mam przed swietami troche pracy wiec juz teraz zycze Wam spokojnego lotu, nic sie nie martw, (bedziesz blisko Tego Na Gorze wiec wszystko bedzie ok), miekkiego ladowania w Europie. mysle ze zyczenia swiateczne bedziemy mialy okazje sobie zlozyc bo pisalas ze zabierasz komputer. sciskam mocno. pozdrawiam Iwona i Szymonek p.s. malemu zeszla juz calkowicie ta wysypka. ciekawe czy nic mu nie bedzie bo objadlam sie dzisiaj buraczkami z chrzanem! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: sadzanie 16.12.04, 20:35 a mam jeszcze babeczki pytanko, czy Wasze dzieci juz siedza, czy np jak je posadzicie to same siedza? moj Szymon to jeszcze nie, chwieje sie na boki, rownowagi nie moze zlapac, albo pochyla sie baardzo do przodu ze prawie lezy na nogach i probuje stopy jesc. jak go posadze w rogu wersalki to chwilunie posiedzi ale zaraz laduje na ktoryms boku. marzy mi sie kupno dla niego hustawki ale chyba bedzie to musialo jeszcze poczekac. a jak jest u Was?? Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: sadzanie 16.12.04, 20:58 u nas tak samo, taki "pijany marynarz", zreszta bardzo rzadko sadzam Mała, jest słabsza fizycznie, wiec nie chce nadwyrezac jej kregosłupa, my ciagle sie nie przewracamy na brzuszek z plecków, ale pomalutku na jeden bok, swój lewy, juz sie AMłgosia przekreca :o) jutro ostatni dzien pierwszego półrocza!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: sadzanie 16.12.04, 21:04 s.ivona-Mini od jakiegos czasu juz siedzi,wiec jak twoj Szymek juz probuje-to pewnie lada moment bedzie sztywniejszy.Dominik tydzien temu nawet sam wstal w lozeczku z pozycji siedzacej-ale nam sprawil maluch radoscTeraz tylko lozeczko obgryza a wlasciwie wsadza do buzi,bo zebow jeszcze nie ma A jaka hustawke chcesz kupic? Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: sadzanie 16.12.04, 21:33 Na początku witam nowe mamusie i ich dzieciaczki! Super, że do Nas dołączyłyście – im Nas więcej tym lepiej J S.ivono Patryk podobnie jak Twój Szymek nie może jeszcze utrzymać równowagi jak siedzi, non stop się chwieje, albo leci do przodu lub na boki... widać musimy jeszcze trochę poczekać... Odpowiedz Link Zgłoś
bioo rózności 16.12.04, 20:55 Witamy Cieplutko i milutko nowe Mamy z MAleństwami, mam nadzieje ze odnajda sie tu u nas na forum :o))) Od wczoraj odstawiłam zupełnie nabiał buuuu ;o(( i smaruje nóżki i rączki Małgosi taka emulsja ze sterydami, niestety, Locoid Crelo, 1x przez 5dni bardzo cienka warstwa, troszke jakby mniej było, mam nadzieje ze to nie bedzie skaza białkowa, tylko jakies uczulenie, tylko cholerka (sorki) na co???ja nadal jem dosc ostroznie, u nas przede wsszystkim cycus, troszke zupki (tzn cały słioczek idzie) co 2 dni deserek słoiczkowy. I właśnie się dopatrzyłam, ze zupki Gerbera maja w swoim składzie mleko!!! a problemy Małgosi ze skórka na nóżkach zaczęły sie mniej wiecej wtedy, jak wprowadzilismy zupki. Od wczoraj wiec gotuje sama, Mala wcina, ze hej.Ale zaczęły sie poważne problemy z kupkami ;o((( zawsze były niezbyt często, tzn około co 6 dni, a teraz dodatkowo sa jak plastelina, takiej konsystencji, tylko o zapachu bardzo intensywnym, koloru zgniłej zieleni i podobnym zapachu, a ile stękania, sapania, łezek przy tym jest... tak mi Małej szkoda, męczy sie okropnie. Pediatra dała Debridat i Lacidofil, mimo, ze juz stosowałysmy, niewielka był apoprawa, jak jej pomóc? czy Wy same gotujecie? co wtedy?jka? a deserki jakie? bo ja kupuje deserki różne jabłka z dodatkami (jagody, maliny, owoce lesne... a czy to nie jest tak, ze te owoce zatrzymuja kupelki?) nocki u nas sa straszne, pobudka na cycusia co 2 godz., częściej niż noworodek!!!padam na pysk, dlatego tez nie pisze czesto, bo nie mam siły patrzec na oczy Dobrej podrózy, przekaz potem wrazenia, a przede wszystkim jak szymus to przezył my najczesciej body na długi rekaw + spiochy (rajstopki), ewent. jak body na krótki rekaw to jeszcze kaftanik, czasem skarpetki.noc tak samo + polarkowy cienki kocyk, w domu około 21-21,5 st. papapapapapapa ile spia wasze słonka? Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: rózności 16.12.04, 22:06 witam kobitki ponownie cieplutko))) Ponieważ 27 jedziemy w góry już dzisiaj ubraliśmy choinkę ,żeby się nią troche nacieszyć. Zuzia miała takie wielkie oczy jak zobaczyła światełka, a jaka była zdziwiona jak się w łapkę ukuła. Ale fajny nastrój się w domciu zrobił Duszko: Objawy astmy były i u mnie i u mojego meza. Ja wyrosłam ale tak ze dwa razy w roku mnie przydusza więc chyba i mnie będzie czekało zrobienie testów w przyszłości. A mąż sie odczulił i póki co spoko. s.iwona: Moja dzidzia chwilkę posiedzi sama ale dosłownie momencik a potem leci do przodu albo na boki. Najbardziej lubi siedzieć w huśtawce i obgryzac wszystko co sie da a własciwie lizac bo gryźć jeszcze nie ma czym. Moja chyba jest leniuszkiem bo dopiero kilka dni temu zaczeła sie przekręcać z plecków na brzuszek odwrotnie nie potrafi ale to chyba dlatego że nie lubi lezec na brzuszku. Ciekawa jestem ile ważą Wasze skarbeczki. Moja w tej chwili 8200 i ma 70 cm ( ur 3350 i 53cm) pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Do mamazuzinki 17.12.04, 09:27 Przeczytałam, że twoja Zuzia lubi siedzieć w huśtawce, już od jakiegoś czasu zastanawiam się na dkupnem huśtawki dla Patryka, czy mogłabyś mi powiedzieć lub polecić jakąś firmę. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Wesołych Świąt:) 16.12.04, 22:27 Czesc dziewczyny, nie wiem kiedy bede mogla skorzystac z kompa, bo do Nowego Roku bedziemy w rozjazdach po rodzinie. Mam nadzieje, ze uda sie mi zajrzec choc i poczytac troszke. Co ja mowie, uda sie, na pewno zajrze i poczytam Ale nie wiem czy przed Swietami sie polacze. W zwiazku z tym: zycze Wam kochane Mamusie, drogie kolezanki, Wam i Waszym rodzinom, spokojnych świat i radosnych. To pierwsze świeta z naszymi czerwowymi dziecmi, a wiec niech beda szczegolne i wyjatkowe. Na Sylwestra siedzimy w domu z polowa rodziny. Jakas zleci. Moj Szymon nie siedzi, nie za czesto go probuje sadzac, bo widze, ze jeszcze nie pora. Obraca sie na brzuszek i plecki, turla sie na srodek pokoju. Do tej pory tylko przez jeno ramie, a od dwoch dni juz przez oba. Co do wagi to 7750g i 69 cm (urodzeniowa 3430 i 51cm). Bioo: martwie sie Malgosia, ze ma te problemy skorne, zreszta moj Szymon ma zawsze cos w tym temacie, teraz od 2 dni znowu pupa odparzona, mysle, ze to od poszerzenia diety o kaszke. My na razie tylko na kaszce na wodzie. Co do kupek to nie moge poradzic, bo u nas 4 dziennie. My na masc sterydowa nakladalismy jeszcze taki krem tlusty zeby nie wysuszylo skory. No i masci sterydowej nie dawalismy na buzke. Pozdrawiam Was dziewczyny, jeszcze raz wszystkiego najlepszego i do nastepnego przeczytania Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Wesołych Świąt:) 16.12.04, 22:31 A i zapomnialam dodac zebyscie kciuki trzymaly, zeby zaden samolot nie zlecial. No i dbajcie o watek zebym miala do czego wracac)) Jak w starym dobrym malzenstwie pa Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Rozmaitosci 17.12.04, 09:35 Witajcie kobiety! Mamy nowego aniolka w naszym gronieWitaj aaangel)) Ja niedawno tez mialam problemy ze zdjeciami. W poprzedniej setce postow (gdzies posrodku) znajdziesz szczegolowa instrukcje jak postepowac. s.ivona jest bardzo dobrym przewodnikiem. Czekam na zdjecia S.ivona: mnie tez dokucza kregoslup. Czy robilas jakies badania? Tez zwalam wszystko na noszenie malej. Musze taszczyc wozek na 4 pietro. Moja Olcia nie siedzi samodzielnie ale podparta poduszkami i bardzo sie jej to podoba. Z przewracaniem to tez roznie bywa. Obraca sie dookola wlasnej osi, wykreca w polksiezyc itp. Najwieksza frajde mi sprawila mowiac sylabe ma ma ma ma! Robi tez pa pa. Wyciaga raczke i przekreca niesmialo jeszcze ale juz kuma o co chodzi. bioo: ja zaczynalam od przecieru jablkowego. pozniej z dodatkiem winogron, teraz podaje mieszane. Deserki nie powinny miec wplywu na jakosc kupki, przeciwnie jablko pomaga. Wyczytalam, ze min. banany , gotowana marchew i ryz moga miec wplyw na zaparcia. S.ivona: jak smakuja nowe soczki? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
leefka już po choróbsku (chyba) 17.12.04, 10:09 Witajcie Dobre Kobiety! Znowu bez związku z ostatnimi postami (mnie to się już chyba zebrało z setka jeśli nie więcej do przeczytania i ustosunkowania się), ale chcę Wam dać znać, że Tosine choróbsko już w fazie ukończenia. Okazało się, że to chyba jednak była trzydniówka: wczoraj (czwarty dzień gorączki dochodzącej do 40 stopni) temperatura zaczęła spadać i wieczorem Tosię obsypało na główce. Dziś już jest cała plamista, no i temperatura w końcu ludzka (circa 36.6) Wszystko wskazuje więc na to, że przeszła swoją pierwszą infekcję wirusową i teraz już powinna być na to paskudztwo odporna. Na wizycie u lekarza w środę dostaliśmy antybiotyk "osłonowo", ale ponieważ ja niechętnie patrzę na antybiotyki zapisywane "na wyrost" wstrzymałam się z podaniem jej leku. Teraz z infekcji pozostał nam jedynie katar, który zrobił się gęstszy, więc też mam nadzieję, że zniknie całkiem wkrótce. Uff, jak dobrze! Zmęczona jestem potwornie, bo Tośka mnie jednak mocno rozpieściła przez te ostatnie cztery miesiące, gdy bez jęknięcia przesypiała całe noce. Więc chodzę teraz jak neptyk po domu i chyba się zaraz walnę na łoże, korzystając z tego, że dziecina też padła na pysk. Może przynajmniej w końcu nauczyła się zasypiać w domu w ciągu dnia Zmykam i pozdrawiam wszystkie Matki czerwcowe: zasiedziałe, bywające i nowoprzybyłe. W ogóle wszystkie Matki. Plotę trzy po trzy więc lepiej się ulotnię PS. Kiedy ja wreszcie będę na bieżąco z Forum??? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Rozmaitosci 17.12.04, 10:20 czesc robie trzy rzeczy na raz: salatke, pisze do Was i zagladam do Szymona czy spi. kurcze niezle! *** bioo- na wysypke sprobuj mojego sposobu (jest sprawdzony a przy tym niczym nie ryzykujesz), na zmienione chorobowo miejsca naloz porzadnie masc nagietkowa a na to delikatnie sudokrem. u nas tez jest podejrzenie o skaze wiec malego wysypalo ale juz wszystko poschodzilo a skorke ma piekniutka jak dawniej. odstaw tez wszystkie zupki, podobno po nich sa wlasnie takie okropne kupy, na poczatek daj soczek z jabluszka i jesli nic sie nie dzieje to dodaj rumianek i winogron, moze tez byc dynia (sa takie z bobovity). powinno pomoc. z deserkow to zacznij tez od samego jabluszka, potem marchewka i owoce ciemne (jagody, dzika roza). oczywiscie nie wszystko na raz)) moj Szymon w ciagu dnia spi od 10:00 tak okolo 40 min. jesli spi wiecej to go budze. po poludniu spi od 13 do 16. czasem sie wybudzi ok 14 i nie spi przez jakies 45 min i znowu zasypia. jesli spi a jest juz 16 to tez go wybudzam. wieczorem spi od 20 do ok 3 raczej bez problemow. potem sie budzi i czasem jak np dziisaj placze ok 30 min (nie wiem czemu). potem je ok 5 i spi do ok 8. *** joanzac - z kregoslupem to poszlam do lekarza rodzinnego. kazal mi robic sklony i wyprosty, ostukal i wypisal skierowanie na rehabilitacje. soczki ok *** tuneczek - jeszcze nie wiem jaka hustawke kupic. na pewno nie zgodze sie na taka zawieszana w futrynie wiec zdecyduje sie na taka stojaca jak na zdjeciach u mamyzuzinki) pozdrawiam i lece konczyc salatke bo goscie jutro nadciagaja papa Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Wesołych Świąt:) 17.12.04, 10:32 Hejka Ale się dzisiaj wyspałam))) W nocy jedna pobudka a o 7 podrzuciłam dzidzie mężowi a sama wtuliłam się w Julkę)))Chyba za długo spałam bo jakoś się pozbierać do kupy nie mogą)) I jak tu babie dogodzić i tak źle i tak niedobrze Duszko: SPokojnego lotu. Zdrowych i spokojnych Swiąt dla całej Twojej rodzinki)) Tuneczek: Ja mam hustawkę Graco taka do 11 kg takze posłuzy pewnie max do roczku. Moja mam jedną wadę.......... nie podnosi sie stoliczek i jak bobo uśnie to ciężko jest ją wydobyć. A fajowe jest to że jest na baterie , włączę i mam z głowy bujanie)) pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 17.12.04, 21:14 Witaj mamozuzinki z Zuzą. Świetne te zdjęcia Zuzi, a zwłaszcza to z różkami )))) Witaj aaangel z Dominikiem. Fajnie że nas przybywa ) Piszcie na ile pozwoli czas. Pozdrawiam ))) Joanzac, dziękuję za życzenia powrotu do zdrówka. Dzisiaj jej już tak nie poubierałam. Znam za to przyczynę ostatnich 3 marudnych dni i nocy. Przebija się drugi ząbek, tym razem prawa dolna jedynka, będziemy mieć króliczka))) Mamozuzunki, biedna ta twoja maleńka córcia. Ze też paskudstwo musiało się pojawić. To dlatego na zdjęciach na "trąbę słonia". A chciałam już o to pytać. Opowiedz tą dłuższą historię. Chętnie przeczytam. Duszko życzę udanej podróży. Być może Szymusiowi udzieliły się Twoje nerwy i dlatego taki niespokojny był w nocy. Wszystkiego najlepszego i (nie wiem co się życzy w przypadku lotu samolotem)- tyle samo lądowań co startów? miękkich lądowań, czy jakoś tak. W każdym bądz razie dobrze Ci życzę. ) s.ivona- jak posadzę Alę z podpartymi pleckami oczywiście, to albo robi mostek i już leży, alebo na któryś bok, alebo tak jak Szymon próbuje jeść stópki na siedząco. Chwilkę w tej pozycji siedzącej wytrzymuje ale nie za długo. Bioo co do kupek to mojej Aluni mają właśnie taką konsystencję plasteliny- kauczuki, kolor ciemny, lub jak mozaika. Ja myślałam że może za dużo marchweki jej daję tzn zupka z marchewka, deserek z marchewką, więc teraz zmniejszyłam ta ilość. Podejrzewam też, jak już któraś z was pytała kleik ryżowy. Zrobimy lekką modyfikację diety i zobaczymy jakie będą efekty. Co do różnych specyfików podawanych łyżeczką, to ta mała cwaniara zamyka buźkę na kłódke i odwraca główkę. A jeszcze jedna rzecz której się nauczyła, to przy wieczornym zasypianiu, wyrzuca smoczek za łóżeczko i to od strony ściany, więc dopiero jutro wyjmę. Dzisiaj wrzuciła 3...... Mam pytanie do mam dziewczynek. Od kilku dni w trakcie kąpieli Alunia łapie się za "siusiulinkę". Moja mama stwierdziła że ją swędzi, ale ja staram się myć ją dokładnie, co prawda jej nie ingeruje zbyt głeboko, ale myje dokładnie. Mnie się wydaje że jest ona po prostu ciekawa swojego ciała, tak jak dziecko wkłada stópki do buzi, tak też bada inne jego części. Jak myślicie? Pozdrawiam, Kasia z Alunią Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 17.12.04, 22:25 NIe czytajcie tego mojego pisadla, ja tylko tak sobie, zeby z siebie wyrzucic. Powietrze ze mnie zeszlo i im blizej swiat tym nastroj gorszy. Powinnam pojechac do tesciow a patrzec na nich nie moge. Wogole nie cierpie tej calej rodzinki. Oni sa z kosmosu! Najchetniej zaszylabym sie w domu, wylaczyla telefon i spiewala kolendy dla swojej corki. Pewnie bym sie lepiej bawila. Ubralam dzisiaj choinke. Olcia byla najpierw zdziwiona a potem nie mogla oderwac od niej oczu. Nastroj poprawil sie ale tylko na chwile. Nie chce mi sie nic robic. Ide sie poszwedac po mieszkaniu. Rano pewnie bedzie lepiej. Moja Olcia wstanie, usmiechnie sie uroczo i pobawimy sie jak zawsze. Jezeli jednak ktos przeczytal, to wybaczcie, ze psuje "swiąteczny " nastroj. Jakos to przezyje. Dobrej nocki. Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 17.12.04, 22:36 joanzac-dzieki za wskazowki,jakos dalam rade,tylko jak narazie nic sie nie pojawilo-czekam Poczytalam troche to Twoje pisadlo i wcale nie zepsulo mi nastroju-jakos w tym roku nie czuje jeszcze swiat-moze dlatego ze choinki nie ubralismy.Narazie tylko sie zastanawiamy czy kupic swieza,jak co roku,czy zostac przy sztucznej,zeby maly igiel nie pozjadal...i chyba sztuczna bedzie.W poniedzialek ubiore-jutro basenik mamy i takie tam... poczekam na fotki i moze spac dzis wczesniej pojde. Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel SMIECH I PLACZ PRZEZ SEN 17.12.04, 22:52 Drogie kolezanki,czy wasze dzieciaczki tez smieja sie lub placza przez sen? Troche mnie to niepokoi,bo nie wiem czy to normalne.Maly smacznie sobie spi i nagle zaczyna poplakiwac,szlochac...po czym budzi sie z wrzaskiem.Na szczescie czesto sie to nie zdarza,ale jednak.Nie wiecie o czym snia takie male dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.12.04, 00:27 Hejka JUPIIIII moja dzidzia ma ząbka)))Prawa dolna jedyneczka ma moze z ilimetr ponad dziąsełko))) Ale jaki wstyd............... koleżanka zauważyła a nie ja..... wyrodna matka. A wczoraj sprawdzałam i nic nie było. Kasik81: Dzięki za miłe przyjęcie. Chętnie obejrzałabym Twoją Alunię na zdjęciach. Historia choróbska wygląda następująco. Dwa tyg temu w piatek młodzież dostała gorączki. . Tak między 38 a 39 stopni przetrwałam weekend z nadzieją ze to trzydniówka. W poniedziałek polazłam do przychodni lekarak stwierdziła ze też podejrzewa trzydniówke ale jakby jej nie wysypało i nie spadła gorączka żeby na drugi dzień zrobić badanie moczu. Nie wysypało gorączka byla nadal....Siki łapałam pół dnia w te zasrane woreczki w końcu sie udało chlop pojechał do szpitala zrobili po pół godz byl wynik. Sporo Leukocytów ..... zadzwoniłam do lekarki powiedziała że zapalenie układu moczowego.Dostała antybiotyk na 10 dni Ceklor Gorączka spadła w środę wieczorem.ale żle reagowała na ten antybiotyk, strasznie płakała chyba ja bolał brzuszek. w czwartek cały dzień miała takie napadowe ataki płaczu , coś muziało ją stasznie boleć bo ona jest bardzo spokojnym dzieckiem i żadko płacze. Usneła mi na troche i obudziła sie z wielkim płaczem ponad godzine nie moglismy jej uspokoic na koniec zaczeła sie krztusic strasznie kasłac nio i zawinelismy sie do szpitala o 2 w nocy. Po drodze się uspokoiła . Lekarka ( oczywiscie bardzo zadowolona ze ją obudziliśmy) osłuchała opukała i stwierdziła ze nie wiedomo czy to napewno było zap. ukł. mocz bo nie miala posiewu ale że teraz juz nic nie wstecz nie zbada. Że teraz to ją brzuszek moze bolec od antybiotyku albo od ząbków i dlatego płacze a co do kaszlu to ona w tej chwili żadnych osłuchowych zmian nie słyszy. Fakt że miesiąc wczesniej byłam z Zuzią na ostrym dyżurze ze straszną dusznością nie zrobił na niej wrażenia. Genaralnie to wyszłam na panikarę bo smiałam przyjechać w nocy z dzickiem jak dziecko tylko płakało. Tyle ze to nie był płacztylko wycie. Wrócilismy usneła ok 4 i z przerwani spała do 9. Obudziła sie zjadła nawet i sie zaczeło.......... Znowu strasznie zaczeła kasłac. Kasłała tak ze brakowało jej oddechu i wyrzygała mi wszystko. Nio to w panikę wpadłam za tel do mojej alergolog do Falcka . Ona mi kazała natychmiast przyjezdzac. Stwierdziła ze są zmiany w oskrzelach i że jest troche odwodniona . nio i zaczeło! trzeba było wkuć wenflon! Dwa razy kuła wkuła sie i dali jej wielką strzykawę antybiotyku dożylnie ale chciała jej dac jeszcze kroplówke zeby nawodnic. I sie nie dało .........zyłka pękła a następego wenflonu przez godzine nie dało sie wkuć. Kuły ją w nóżki rączki a ona wyła............. a my z mamą razem z nią................... Tak płakała ze az sie zqupciała dwa razy z wysiłku....................... Myslałam że umrę , cos strasznego...... Teraz juz jest dobrze dzisiaj własnie zjadła ostatnią porcję antybiotyku, dwa razy dziennie zamienia się w słonika i się inhaluje. Nie mogę wyjść z podziwu że tak to cierpliwie znosi. jedna nebulizajca trwa około 7 min co dla takiego małego bobka jest naprawde wiecznością( zwłaszcza ze musi siedzieć w miarę nieruchomo)Ma niestety objawy astmy i "słonik" będzie jej przyjacielem pewnie jeszcze przez kilka latek. Cieszę sie z jednego że mam super lekarkę alergolog i że od razu jest pod dobra opieką bo teraz profilaktyka i odpowiednie leczenie to podstawa. Mato ale się rozpisałam......... Już nie zanudzam.......... Odnośnie poznawiania swojego ciałka to Zuzełek psiochy jeszcze nie odkryła))) Na razie jest fascynacja stópkami. Zobaczymy co będzie jak się pierwszy raz naprawdę ugryzie))) pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Do kasik81 20.12.04, 20:26 Ja jestem co prawda mama chłopca, ale wydaje mi sie, ze nasze maluszki sa po prostu ciekawe swiata, wszystko chcac dotknac, bo własnie przez dotyk sie ucza, i dlatego dotykaja swoje narzady, mój mały to dosłownie ciagnie sie za "ptaszka", czasami to nie moge na to patrzec, bo wydaj emi sie ze to boli, a on sie smieje. Odpowiedz Link Zgłoś