s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 11.04.05, 10:57 witajcie To byl trudny weekend. Nosze sie z zamiarem opisania Wam moich problemow malzenskich ale jakos nie mam odwagi i plakac mi sie chce %%%% kasik - ja w kwestii tego uczulenia - przychodzi mi do glowy 1. alegia kontakotwa na detergenty (proszki, mydlo, plyn do prania. plyn do mycia itd). zmienialas cos na nowe? jesli tak to sprawa prosta a jesli nie do wizyty u lekarza wstrzymaj sie lub ogranicz kontakt z woda. moze ona dodatkowo podrazniac rece. 2. byc moze (tak jak u mnie) ze czesto cos myjesz, pierzesz recznie a potem nie stosujesz kremow do rak i woda i srodki moga wysuszac skore i pojawiaja sie zaczerwienienia 3. w ciazy mialam na rekach czerwone i swedzone plamy. myslalam ze to uczulenie, stosowalam nawet na wlasna reke sterydy (elocom) ale nie dzialalo. okazalo sie ze to grzyb!!! grzyby biora sie wlasciwie ze wszystkiego i w domu jest ich pelno np w laziene lub w wilgotnych pomieszczeniach. dostalam masci ale nie pomogly (min daktarin) dopiero plyn acifungin pomogl. 4. jesli to grzyb to musisz uwazac na mala bo one lubia sie przenosic dlatego tez jest mozliwe ze na ciele w roznych miejscach za zaczerwienienia. 5. sprobuj raz dziennie pic wapno 9nie pamietam czy karmisz jeszcze - jesli tak to pij zaraz po karmieniu i raczej to wapno bezsmakowe a nie to z barwnikami np o samku pomaranczowym) jesli to alergia to wapno moze zlagodzic objawy a jesli to np grzyb to wapno nie pomoze. 6. koniecznie idz do lekarza!!!! 7. jesli teraz sprobujesz stosowac jakies kremy do rak to uwazaj bo moze wystapic pieczenie co bedzie oznaczalo ze krem podraznia dodatkowo. wowaczas trzeba go odstawic. mozesz w aptece zapytac o jakies masci ale lepiej isc najpierw do lekarza. %%%% U Szymka nastal bardzo nerwowy okres. To chyba reakcja na nasze klotnie w domu: ( duzo placze, nie chce jesc (przez caly weekend codziennie rezygnowal z jednego posilku a pozostale to cos tam podziubal). Ze spaniem tak sobie. W dzien bez problemow ale noce nadal ciezkie. Teraz to juz jak tylko sie obudzi w nocy to biore go do siebie. Uczulenie jest nadal D otego pojawily sie okropne kupy. Zawsze robil jedna na dobe taka twarda a teraz sa nawet trzy i dosc rzadkie. Sa w nich jakies takie dziwne czarne paprochy ktore ciezko wytrzec bo roznosza sie po skorze %%%% witaj Brecho Jak masz na imie? Szymek jak sie urodzil wazyl 3460 i mial 57cm. Teraz wazy 8660 i przez ostatnie 6 tyg przytyl ok 500gram. to troche malo ale jakbys przesledzila moje posty to bys wiedziala ze Szymek jest tu chyba najszczuplejszm dzieckiem. Od poczatku jest na 25 centylu. Taka jego uroda. To ze Oliwia spadala z 50 na 25 centyl jeszcze o niczym nei swiadczy. moze miec gorszy okres jedzeniowy. Najwazniejsze zeby nie skakala po siatce. ja juz od lutego nie karmie Szymka. ja daje 5 kropli cebionu i 1-2 krople wit. D To luszczenie sie za uszami to moze byc uczulenie Ameryka, co? Zwariowac mozna!!! Pamietasz od kiedy to ma? moze wtedy cos jej dalas do zjedzenia lub sama cos nowego zjadlas? co do zdjec - to musisz wejsc na forum "Zobaczcie" i tam zalozyc nowy wlasny watek np Oliwia coreczka Brecho. Potem musisz zdjecia odpowiednio zmniejszyc tak zeby zajmowaly max 64 kB. Jak to zrobisz to link wpisz do sygnaturki na "moim forum" wtedy pojawi sie on pod Twoimi postami i bedzie mozna tam wchodzic. jesli czegos nie wiesz to pisz, pomozemy ok, juz wiem jak masz na imie doczytalam to tyle pa %%%% Odpowiedz Link Zgłoś
leefka będzie długo 11.04.05, 13:22 Witamy wszystkie "dawne" i nowoprzybyłe mamy Ostatnio atmosfera nie sprzyjała rozrywkom, dopiero dzisiaj zabrałam się za internet. No, ale widzę, że nastrój już nieco weselszy i cieszę się, że mimo iż jedni ludzie odchodzą, są też te małe kochane małe istotki A ja dodatkowo przecież oczekuję kolejnego Ponieważ dawno się nie odzywałam trochę straciłam wątek, podczytałam to i owo, ale jakoś ciągle nie mogę pozbierać myśli. Pewnie będzie chaotycznie, wybaczcie. Co u nas? ZĘBY (tj. ich brak ) I SEN Tosia wciąż bezzębna, choć od tygodnia na dole cusik jej się wybrzusza. No, ale spokojna na razie i spać nadal daje. Co do spania, to - wreszcie! - Dziecię nauczyło się "samo" zasypiać w ciągu dnia i wieczorami. Wprawdzie w dzień muszę chwilkę przy niej posiedzieć (lub poleżeć), pośpiewać "Aaa, kotki dwa" (aż wstyd się przynać, ale nic innego nie umiem) i potrzymać za brzuszek. Chwilkę się wierci, tarmosi kaczkę-przytulankę i śpi. Wieczorem bywa jeszcze lepiej, bo jeśli jest zmęczona, zasypia niemal od razu. Czasem chwilę pokwili, porzuca się w łóżeczku i już jej nie ma. Istny cud. Teraz po zmianie czasu zasypia po 21 (wcześniej po 20, czyli generalnie nic nie zmienialiśmy) i śpi do 7 rano (wcześniej do 6). Od czasu gdy nauczyła się sama zasypiać, śpi dłużej w ciągu dnia: najpierw 1,5-2 godz. a potem jeszcze z godzinę po południu. To w deszczowe dni lub gdy spacery krótkie. Na spacerach śpi b9owiem raczej krótko i kiepsko zasypia - tyle jest przecież ciekawych rzeczy wokół! No i w wózku zasypia uwieszona do przodu, za nic nie chce się oprzeć - takie dziwne dziecko. KARMIENIE Ostatecznie odstawiłam Małą od piersi kilka dni przed Świętami i - ku mojemu zdziwieniu i pewnej zazdrości - zmiana przeszła niezauważenie. Zaczęło się tydzień wcześniej od zamiany porannego karmienia na butlę (a konkretnie na niekapka, bo Mała nie toleruje smoczka) i Tosia w ogóle nie zauważyła różnicy. Chyba po prosut była gotowa, a i pokarmu miałam już niewiele. To samo z karmieniem wieczornym, a miałam spore obawy, bo wieczorem zasypiała mi tylko przy piersi. Ostatnio zaczęłam wprowadzać po trochu pieczywo i herbatniki (zaczęłam od Miśpkoptów, choć te są pierońsko drogie) i chyba nic się nie dzieje. Czasem ma delikatnie szorstkawe podudzia, zdarzy jej się kilka krostek wokół ust czy oczu, ale to chyba raczej nie alergia. ROZWÓJ Co do postępów, to my niestety wciąż w tyle. Trochę się już przyzwyczaiłam i właściwie nawet dobrze, że mam zaległości w czytaniu, bo przynajmniej wiem, że to co Wasze dzieci robiły jakiś miesiąc temu moja zaczyna lub dopiero zacznie ;- ) Póki co, neurolog jednak wypisała nam skierowanie na rehabilitację i pierwsza wizyta czeka nas za dwa dni. Młoda pełza tylko do tyłu, sama nie siada (choć przy podaniu jednego palca lub przytrzymaniu nóg, momentalnie się podnosi), nie próbuje podciągać się za szczebelki łóżeczka czy sprzęty, natomiast za moje palce lub inne części ciała, to i owszem. O stabilnym staniu czy tym bardziej chodzeniu mogę co najwyżej pomarzyć. Mimo iż wyraźnie odstaje od Waszych pociech, mam jakieś takie dziwne wewnęrzne przekonanie, że to jest po prostu jej tempo i że nic jej nie jest. Neurolog potwierdziła zresztą moje zdanie. Oby... Tak poza tym to jest bardzo kontaktowa i widzę, że coraz więcej rozumie i jest w stanie przekazać. Śpiewa i gada głównie po swojemu, mieszaniną sylab, z czego ulubione są kombinacje "tata". "Mama" nie weszło jeszcze do jej repertuaru . Jest straszną śmieszką i wiecznie się do wszystkich szczerzy i każdemu włazi na ręce. Uwielbia się przedrzeźniać, wymyślając różne dźwięki i gesty i każe je powtarzać. No i uwielbia inne dzieci. W sklepie czy na ulicy wprost chce z wózka wyjść i piszczy w niebogłosy. Myślę, że to dobry znak, zważywszy, że już za niecałe 5 miesięcy będzie miała takiego maluszka na zawsze w domu MŁODSZE Jeśli już o Młodszym mowa, aż trudno w to Dziewczyny uwierzyć, ale jeszcze jakiś tydzień z hakiem i pierwsza połowa będzie za mną. Młode rośnie, a wraz z Nim (Nią?) rośnie mój brzuch. Odzyskałam ostatnio część moich ciążowych ciuchów od kuzynki, która się rozwiązuje za parę tygodni i w nie nie wchodziła, ale będę musiała jeszcze dokupić coś takiego typowo letniego, bo lato ponoć ma nas nie oszczędzać. Ostatnio zaczęliśmy rozmawiać o imionach i zaproponowałam, żeby Tosia "wybrała" imię dla Młodszego. Dałam jej książeczkę z imionami (na pierwszy ogień poszły chłopięce) i patrzyłam gdzie otworzy, a potem gdzie położy palec. Wypadło na ... Manfreda, więc stwierdziliśmy z mężem, że jednak zadecydujemy sami Ech, fajny czas... INNE Niestety i ja muszę poprosić Was o pokopanie Do czerwca muszę napisać pracę na studia podyplomowe, które de facto skończyłam w lutym. Nie dość, że nic nie zrobiłam, to nadal waham się non stop jaki wybrać temat. Daleko z tym nie zajadę, dopóki ktoś mi porządnie nie nagada. No, to czekam Z mobilizacją było u mnie zawsze ciężko, ale tak źle to chyba nigdy nie było. Młoda znalazła pojemnik z cukierkami i obśliniła już chyba wszystkie, więc lepiej sprawdzę czy się do któregoś porządnie nie dobrała. Całujemy mocno Odpowiedz Link Zgłoś
moniaz28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 11.04.05, 17:43 Witajcie emamuski!! Weekend szybko minął i znowu przeba było iśc do pracy. Tak cudownie jest przebywać w domku z dzieckiem choć nie powiem żeby nie męcząco. Spacery z małym wyglądaja jak koszmar . Nie chce siedzieć za nic w wózku tylko rączki. A raczki to zawdzieczam babcia od urodzenia huśtającym go. czy wasze dziecki tez sa takie niegrzeczne na spacerkach?? Już sie obawiam co bedzie jak zacznie chodzić. Iwonko - Elocomem - lekarka kazała sparować miejsca tylko i wyłacznie gdy zmiany będą bardzo ostre. Posmarowalam mu nóżki tylko 2 razy i przestałam. A przypuszczam że zmiany te wychodziły mu po herbatce ułatwiajacej trwaienie bo zawarty jest w nim koper a on go chyba nie toleruje za dobrze.Edytko mój mały waży koło 10 kg a ubranka kupuje mu 80-86 (80 sa juz na styk). też jest na buzi pyzaty ale w sobie to raczej szczupły.A o lekarz mówi na wage twojej córci?? Bo mnie osobiście sie wydaje że troszke mało waży. Nie karmiłam piersia wogóle.Od drugiego miesiaca życia jest na bebilonie pepty. Cebionu Multi daje 3 kropelki natomiast Vigantolu 1 kropelke. Pozdrawiam Monika i Krystianek Ps. tak chciałabym sie pochwalic swoim synkiem ale nie mam zdjęć w komputerze Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 11.04.05, 18:19 Witajcie, witam nowe mamusie, Monike i Edyte. Ciesze sie, ze do nas dolaczylyscie. U nas ida kolejne zabki, do tej pory Szymek mial tylko dwa na dole i tak bylo od stycznia, teraz ida gorne, dwojka sie przebila, za nia idzie juz jedynka i dwojka z drugiej strony. No ale 7 zabkow Oli Joanzac to chyba forumowy rekord? Ma ktos wiecej? W zwiazku z tym marudzenie oczywiscie straszne, budzenie w nocy, noszenie na raczkach. Przeziebienie nadal trwa, a to juz ponad tydzien. Czy u Waszych dzieciaczkow tez tak dlugo trwalo, nie wiem czy nie powinnam udac sie znowu do lekarza. Niby jest lepiej, ale nadal kaszel i katar. Oczko juz ladne, opuchlizna zeszla, siniak tez, szwy sie rozpuscily, zostala tylko blizna. Szymek, podobnie jak Jas dagab3 stara sie wymuszac na nas rozne rzeczy swoim zachowaniem, bez powodu sie denerwuje, placze, krzyczy, staram sie takze nie reagowac, ale nieraz ustepuje, zeby juz nie marudzil, bo robie sie nerwowa kasik81 i leefka, bierzcie sie w koncu do roboty!!! Zrobicie i bedzie z glowy, pomyslcie, ze robicie to dla siebie i dla dzieciaczkow, i tak musiscie zrobic i tak, wiec czym predzej tym lepiej, i pozbedziecie sie tego ciezaru z glowy. Trzymak kciuki i nawoluje do pracy!!! iwonko.s, czy te problemy zaczely sie jak Szymonek sie pojawil na swiecie? Bo tak to czesto bywa, ze mimo iz i mama i tata bardzo kochaja dziecko, to jednak zmeczenie, nieprzespane noce, odbijaja sie na malzenstwie i wychodza rozne problemy, klotnie. Jak masz ochote napisz, moze cos poradzimy. pozdrawiam Was i biore sie za gotowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 zdjecia - problem 11.04.05, 18:55 kochane, właśnie próbowałam zamieścić na "zobaczcie" zdjecia naszego Jasia 9w końcu, prawda ? bo obiecuję już od dwóch miesiecy ), ale jakoś sie tam nie pojawiają, czy to normalne, ze po dłuższym czasie post jest widoczny? jeżeli tylko coś się pojawi, to pokazę Wam moje Słonko, chyba załącze linka do sygnaturki. A właśnie, czy po prostu przeklejam adres do sygnaturki czy to wymaga jeszcze jakiś zabiegów informatycznych ? z góry dzięki za info i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: zdjecia - problem 11.04.05, 22:34 Odpisalam juz raz, ale widze, ze zjadlo Zdjecia na Zobaczcie najpierw musi zatwierdzic administrator, tzn ich rozmiar, a i nie mozna zalaczac zdjecia golaskow. Nieraz to trwa dzien, nieraz dwie godzinki, zalezny czy admin jest przy kompie. Adres wklejasz tu gdzie dawalas sygnaturke i powinno dzialac. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: zdjecia - problem 12.04.05, 10:48 dzięki duszko. Czekam i czekam i nic. Może coś źle zrobiłam ? hmm, najwyżej powtórzę czynnośc. Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Zęby??? - my rekordziści 11.04.05, 20:29 Jaś zębów ma już 8, 9 i 10 w natarciu - stąd do gryzienia nadaje się wszystko. Pod wzgledem zębów nasz jest rekordzistą bo te 8 to ma już od połowy lutego. Następne dają mu mocno popalic a ja się cieszyłam, ze to zabkowanie to nic takiego. Ale tak fajnie było tylko przy tych pierwszych ośmiu, te następne to już trzonowe i duuużo wieksze niż poprzednie. Jak się już wyklują to damy znać Baska i Jas (12.06.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Nasze Jasie 11.04.05, 21:30 Mabasiu, ja dopiero przed chwilą zauważyłam, że nasze jasie urodziły się tego samego dnia mój jaś ma jednak dopiero 3 ząbki a 4 i 5 w natarciu pozdrawiam Jasia mabasiowego Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Zęby??? - my rekordziści 11.04.05, 22:36 No to rzeczywiscie Jas jest rekordzista, gratuluje serdecznie!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Uczulenia i inne 11.04.05, 21:44 Iwonko, dziękuję Ci serdecznie za porady odnośnie uczulenia. Też się właśnie obawiałam, czy to nie jest nic zakaźnego i dlatego byłam u dermatologa. Stwierdziła, że czynnik zewnętrzny. Co ciekawe podczas pobytu u Dziadków, gdzie byliśmy tydzień. Ręce mi się goiły!!... Tak że już sama podejrzewam wodę, ale jak ograniczyć kontakt z wodą??? Wszystkie prace domowe moge wykonywac w rękawiczkach, ale myć się muszę... Plamy na ciele pojawiają się i znikają odkąd pamiętam , bo niestety termin AZS nie jest mi obcy, ale te ręce, to mnie dobijają. Biorę od kilku dni Zyrtec i plamy na ciele znikają, a na rękach wciąż to samo... A co do kłótni z mężem, to za nami też nerwowy weekend...Ech, czasami zachowania mojego męża wywołują we mnie najgorsze uczucia... A teraz conieco o Dziecięciu) Wczoraj, jak zwykle na czas robienia przeze mnie makijażu, dałam Ali moją kosmetyczkę, którą potrafi się bawić nawet 5 minut...) No i ta mała paskuda otwarła sobie niezauważenie dezodorant w sztyfcie (rexona) i ugryzła kawałek.....Minę miała nieciekwą a ponieważ zawsze próbuję co moje dziecko je, to rexony też spróbowałam. Wierzcie mi- OBRZYDLISTWO. Jeżeli jej do dzisiaj nic nie jest, to chyba juz przetrawiła... Kupiliśmy dzisiaj Ali taki samochodzik do jeżdzenia i pchania. Była przez chwilę zainteresowana, ale żadnego zachwytu nie było. Myślę, że jeszcze musi do niego troszkę dorosnąć. Leefka, fajnie, że się odezwałaś. Nie martw się o Tosię, po prostu takie ma tempo. Trzymaj się ciepło i dbaj o siebie i obydwa maleństwa) Duszko, moja Ala też ma 7 ząbków), a że Jaś mabasi jest naszym ząbkowym rekordzistom to wiedziałam )) No dzisiaj to mi się należy lanie, bo nic nie napisałam....Ale od jutra....na pewno!!!! Pozdrawiam Kasia z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Zdjęcia 11.04.05, 22:22 Zamieściłam nowe zdjęcia na zobaczcie i teraz dopiero zauważyłam, że się machnęłam w tytule postu i wpisałam datę urodzenia Ali na 2003 rok. Co najgorsze zrobiłam to dwukrotnie.....Chyba jakaś niewyspana byłam... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Uczulenia i inne 12.04.05, 07:56 Witajcie kobitki! Moj komputer po malym retuszu chodzi jak burza)) Jeszcze pare rzeczy musze uzupelnic ale to juz w trakcie. Widze, ze uczulenia u wiekszosci dzieci sie nasilaja. U nas tez, niestety Jednego dnia pojawiaja sie roznosci na skorze, drugiego ogasaja. Jedzenie ostatnio bardzo ograniczylam w nowosci i inne podejrzane produkty, ale to nic nie pomaga, wiec chyba czynniki zewnetrzne maja tu decydujacy wplyw. jakos sie do lekarza zebrac nie moge. Ola jest ogolnie sdrowa, wiec nie chce mi sie chodzic do przychodni i narazac ja na kontakt z chorymi dziecmi. Gratuluje Jasiowi zabkow!!! Jest sie czym pochwalic U nas tez sie cos dzieje z dziaselkami, wiec tylko patrzec jak was dogonimy)) Musze przyznac, ze Ola wcale za mocno nie marudzi przy tych zabkach. Przy 2 na dole nawet sie nie zorientowalam kiedy wyszla, az bylo ja juz widac. Twraz ma nowa zabawe: drze na strzepy gazete. Moze siedzie przy niej godzinami. Jakos udalo mi sie wyperswadowac jej branie do buzi, wiec spokojnie pozwalam na te zabawe. Sprawy rodzinne u mnie tez sie jakos skomplikowaly i naprawde wam wspolczuje dziewczyny przezywajace podobne rozterki. Trzymaj sie Ivonko. Yesso a jak u ciebie po swiatecznych przebojach? Leefko, no to juz prawie z gorki Trzymam ciagle kciuki Jak juz pisalam Ola juz calkiem fajnie raczkuje i coraz czesciej na kolanach i do tylu juz sie potrafi wycofac. Przy tym wszystkim ma czerwone kolana, nawet jakby since! Czy wasze raczkujace dzieciaki tez tak maja? Pozdawiam was goraca: nowe i "stare" mamusie)) Pa Odpowiedz Link Zgłoś
yessa O wszystkim po trochu... 12.04.05, 08:50 Witajcie, czercóweczki. Dawno nie pisałam, ale staram się chociaż czytać Was w miare regularnie. Wypada jednak czasem odezwać się, bo całkiem o mnie zapomnicie. No własnie, joanzac, dzięki za pamięć i zainteresowanie. Świąteczna potyczka wciąż odbija się jakąś "czkawką". Tzn. sytuacja w domciu jest OK, nie ma to jak szczera rozmowa (dziewczyny rozmawiajcie ze swoimi facetami, ale na spokojnie, kłótnie i milczenie prowadzą donikąd!!), natomiast z teściem mam na pieńku i z czasem jest raczej gorzej a nie lepiej. A wszystko przez moje przemyślenia. Bo u mnie nie jest prawdą, że czas leczy rany - przeciwnie. Wciąż przypominam sobie kolejne "przygaduchy" teścia, które musiałam kiedyś przemilczeć. Teraz przynajmniej nie muszę zmuszać się do kurtuazyjnych wizyt czy telefonów. Mąż ma wciąż nadzieję, że to jakoś rozejdzie się po kościach, ale mnie tak chyba lepiej. Nie przepadamy za sobą więc po co wchodzić sobie w drogę? A, i problem tyczy tylko mnie, wnusia dziadek widuje regularnie, więc dla mnie nie ma sprawy. Co u nas? Ruchowo bez zmian, tzn. Bartuś już osiągnął chyba wszystko na ten okres, teraz czekamy tylko na samodzielne stanie i kroczki ) Sam siada, klęka, wszędzie go pełno i wszystko go interesuje. Potrafi sam otworzyć sobie drzwi, bardzo pilnie obserwuje domowników i ich czynności. W zasadzie coraz częściej zdarzają się dni kiedy zupełnie nie marudzi, po prostu chodzi za nami i się nam przygląda albo zajmuje się swoimi sprawami. Ślicznie robi kosi-kosi i papa. I kręci główką na "nie" jeśli robi albo chce zrobić coś czego mu nie wolno - strasznie śmiesznie to wygląda ) Np. zrzuca tacie kasetę z półki i kręci główką "nie nie", po czym zrzuca drugą i sytuacja sie powtarza ) Lubi bawić się w gonienie i uciekanie przed mamusią np. przy czym na czworakach nie mam z nim szans ). Mówi sporo,sylaby (przeróżne), czasem wyjdzie mu z tego coś dziwnego, ale raczej jest to mówienie jeszcze bez zrozumienia. Jedzenie - dopomina się jedzenia z naszych talerzy i często dostaje różne rzeczy na spróbowanie - najczęściej smakuje. Zęby - 4 pewniaki, 1 malutki i chyba kolejny prawie wychodzi. Spacery - niestety często zdarza się mu marudzić. Jeździmy w spacerówce, mamy dość miękką resorowaną, ale jednak nie ma to co głęboki wózeczek z pompowanymi kółkami. Bartuś chyba jednak nie dorósł do spacerków na siedząco, dużo lepiej czuje się obadulony w kocyk, leżąc na ukochanej na podusi. Ale to pewnie tylko kwestia najbliższych tygodni. Zdrówko - udało nam się wyjść z kaszelku (po zapaleniu oskrzeli w styczniu kasłał przez kolejne 2 m-ce). Prorocze okazały się słowa naszej pediatry, która podejrzewa go o alergię "byle do końca marca" później już będzie dobrze". Zmian skórnych (odpukać) na szczęście nie mamy. No to trochę popisałam. Nie odpowiadałam na bieżąco na Wasze posty więc nie bardzo pamiętam do czego się odnieść, ale mam nadzieję, że moja pisanina może choć trochę komuś pomoże.... A i jeszcze! Witam nowe mamusie! Jest nas coraz więcej! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 12.04.05, 10:52 Witajcie U nas nadal zabkow dwa. Od stycznia cisza... Szymek tez wymusza wiele krzykiem i placzem. Czasem tak sie zlosci ze to az smieszne jest wiec zamiast mu ustepowac po prostu sie smieje i maly przestaje. Z nowych rzeczy nauczyl sie pieknie robic "kosi-kosi" oraz "papa". Nauczyl sie tez wkladac mniejsze przedmioty do duzego np wyjmuje mi pranie z pralki a potem je wklada podobnie z klockami. &&&& Kasia i Leefka - marsz do pisania prac!! co to za lenistwo!! Kasi przesylam wirtualnego kopniaka!! Nie moge tego zrobic w stosunku do Leefki (wiadomo dlaczego) wiec tylko groze palcem i pukam w monitor!!!! Piszcie prace i piszcie jak Wam idzie &&&& Post ze zdjeciami moze byc widoczny i po dluzszym czasie bo to zalezy od moderatora. zobacz na priv czy moderator nic nie napisal (mi ostatnio napisal ze byly jakies problemy z moimi zdjeciami). link wystarczy wklepac do sygnaturki i bedzie ok &&&& Kasik - to mnie zaskoczylas...zjesc rexone!!! no no!!! Jestem pelna podziwu, wybacz ale nie bede probowac hhihihih Ala jest przeslodka Juz taka duza. Po zdjeciach innych dzieci widac jak one szybko rosna! &&& Moje problemy z mezem dotycza ze tak powiem podzialu obowiazkow. Wszystko zaczelo sie od tego ze pojechalam na 5 godzin na zakupy (to byla niedziela ale nie bylo moja wina ze kolezanka tylko wtedy mogla a my nie mamy samochodu i jakos musialam sie dostosowac a niedziela to dzin swiety). jak wrocilam byla awantura...co ze mnie za zona ze pojechalam i zostawialm go z dzieckiem, ze nie bylo obiadu. mowie ze sam mogl cos ugotowac na to on ze to nie jego sprawa gotowanie tylko moja. wyliczyl mi wszystkie dotychczasowe wyjscia (bylo ich dziewiec czyli srednio jedno na miesiac) i kazde w weekedn sobota lub niedziela. jak ja moge sobie isc i kazac mu byc z malym przeciez on musi odpoczac i sie wyspac. poza tym uslyszalam ze jestem zla matka, ze nie kocham dziecka (Szymek ma teraz okres checi bycia tylko z tata. ja ksie cos dzieje to bignie do niego. mowie ze powinien sie tym cieszyc ale moj maz uwaza ze to zle pewnie dlatego ze to wymga bycia z dzieckiem). mam wyliczone pieniadze, brak dostepu do konta no to sie zdenerwowalam i powiedzilam ze wracam do pracy bo che miec wlsne pieniadze nawet 100 zl i uslyszalam ze jestem egoistka, ze przedkladam wlasne zachcianki nad dobro dziecka czyli to ze ma byc z matka. wyrzucal mi ze on nigdzie nie wychodzi z kolegami (nigdy tez mi nie mowil ze chcialby) na to ja mu mowie ze przeciez nie bronie, ze moze isc kiedy cche ze przeciez wyjezdza na tydzien za granice ze nie bronie a moj maz mi mowi ze on nie idzie bo "ma poczucie obowiazku ze jak sie ma dziecko to trzeb siedziec w domu"!!!!!!!!!! mi nie chodzi o to ze ja siedze w domu tylko ja chcialabym miec troche czasu dla siebie, swoj prywatnosc a ja nawet siku sama nie moge zrobic. ja moge byc w domu mnei to nie przeszkadza ale chce czuc ze zyje a nie ze dzialam jak automat. rozumiecie mnie? dlaczego on tego nei moze zrozumiec???? kiedy przychodzi weekend moj maz chce odpoczac, miec spokoj nie pomysli o pojsciu na spacer o zabawie z Szymkiem lazi za mna i slysze co robi mamam? gdzie jest mama? o siedzie przy komputerze, patrz co to za mama? jak go o soc prosze to albo jest zmeczony albo m usie nie cche....nie wiem co robic, niewiem jak rozmawic (zaraz mnie diabli biora)....ech Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 12.04.05, 11:18 Kochana Ivonko, jejku, strasznie Ci współczuję sytuacji w domu. wszystkie wiemy jak to jest siedzieć w domku z maluszkiem cały dzień. Wiadomo, kochamy nasze dzieci ponad życie ale czasem czujemy się sfrustrowane, mamy ochotę choć na malutki wypad do miasta, na chwilę rozmowy z przyjaciółką bez koniecznosci oglądania się co chwila za siebie gdzie maluch pomyka i co broi. To normalne. Ale podpora drugiej osoby jest niezwykle ważna, bo daje nam poczucie wartości, że to co robimy jest ważne i że doceniane. Przykre, że Twój mąż nie potrafi docenić Twoich wysiłków i nie potrafi zdobyć się nie tyle na miłe słowo ile na odrobinę pomocy, odciążenia Ciebie w dni, kiedy nie pracuje. Wydaje mi się, iż powinniście porozmawiać na ten temat. Powiedz szczerze, co czujesz, czego od niego oczekujesz. Przecież Twoja praca w domu nie jest mniej ważna ani mniej męcząca niż jego !!!!To, że nie przynosisz pieniędzy do domumie oznacza, że nie pracujesz!! czasem pewnie twoja praca jest bardziej wycieńczająca i fizycznie i psychicznie niz jego!! Kłótnie i ciche dni nie prowadzą donikąd. życze powodzenia i głowa do góry! I nie daj sobie wmówić, ze jesteś złą matką, czy że twoja praca w domu jest mniej ważna!!! pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 12.04.05, 11:50 dzieki Dagab moj maz tego nie rozumie. jemu sie wydaje ze siedzenie w domu to nic. kiedys bym w domu z malym, ja na zakupach. po powrocie pytam go jak bylo, czy cos jadl. na to on ze jak mogl cos zjesc przeciez zajmowal sie dzieckiem i nei mial czasu. no to mowie mu ze teraz to widzi ze nie zawsze jest lekko, ze czasem jestem zmeczona. stwierdzil ze ja moge byc zmeczona a on chce w spokoju zjesc, posiedziec na kompie, umyc sie itd. przychodzi z pracy i chce miec spokoj. nie da sie tak. twierdzi tez ze skoro on wstaje w nocy to juz wszystko inne jest niewazne, obowiazek spelniony. no a poza tym skoro wyszlam za maz i urodzilam dziecko to wuedzialam na co sie decyduje (dodam ze moja tesciowa urodzila 6 dzieci i siedziala w domu non stop - schemat wyniesiony z domu?!)..... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 12.04.05, 16:38 Iwonko, myslalam, ze jak napiszesz w czym problem i bede uwazala, ze sie czepiasz, to Ci to nieomieszkam powiedziec Ale przeczytalam to z uwaga i zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci. Jak mozesz nie miec dostepu do konta, chyba by mnie trafilo. Tak, to zawsze bedziesz czuc sie zalezna od meza, przeciez wkurzajace jest wyliczanie pieniedzy i pytanie o zgode czy mozesz sobie cos kupic. To ze maz pracuje to nie znaczy, ze to jego pieniazki sa tylko, Ty mozesz isc do pracy, ale wtedy wydasz wszystko na opiekunke. Zalatw sobie ten dostep do konta, karte do bankomatu. U mnie jest tak, ze w weekendy gotuje maz, w soboty sprzatamy wspolnie, ja scieram kurze i sprzatam ogolnie, a on odkurza i sprzata lazienke, bo od czasow ciazy stwierdzilam, ze w chemikaliach nie bede sie grzebac i tak zostalo. Dostep do konta mam nieograniczony i nie jest to sprawa majetnosci, bo zawsze tak bylo, nawet jak nie bylismy jeszcze malzenstwem tylko para. Nie pisze Ci tego dlatego zeby porownywac mezow, bo to byloby chore, pisze tylko dlatego, zebys wiedziala, ze to nie jest normalne, i wcale tak nie musi byc i nie zgadzaj sie z tym. I pamietaj, jestes bardzo dobra mama i nikt nie ma prawa mowic inaczej, a skoro mowi, to niech posiedzi z dzieckiem nie 5 godzin tylko 24 godziny. U nas byl problem z tym wstawaniem w weekendy. Maz chcial sie wyspac, ael ja tez. Poszlismy na poczatku na kompromis, ze w sobote ja spie, a w niedziele on, ale to nie zadzialalo, bo maz nie chcial wstawac. Wkurzylam sie i poweidzialm, ze skoro nie umie wspolpracowac to bedziemy wstawac razem. I tak zostalo, wstajemy zawsze razem o 7-ej , a potem w weeken idziemy spac ponownie jak Szymek usnie na pierwszej drzemce. pozdrawiam, zycze wytrwalosci. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 12.04.05, 16:43 I jeszcze jedno, ja mam na meza taki sposob: za wszystko go chwale, jak zajmuje sie Szymkiem to mowie, ze jest super tata, jak ugotuje, to wychwalam jego kunszt kulinarny. I widze, ze on sie cieszy i stara sie byc coraz lepszym. Zgadzam sie z dziewczynami, ze najwazniejsze to rozmawiac i to w miare spokojnie. Tak latwo jest zniszczyc malzenstwo, tym bardziej mlode jak Wasze czy nasze. Mysle, ze od poczatku trzeba egzekwowac pewne sprawy, bo potem bedzie ciezej. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Kilka pytan 12.04.05, 10:57 1. czy wiecie c oto jest popping z amarantusa? to mozna dawac do jedzenia dzieciom z mlekiem, owocami... 2. cukier - jak odnosicie sie do zawartosci cukru np w deserkach? ja jestem sklonna kupowac deserki z gerbera bo np w skladzie jest jablko, mango (chodzi mi o to ze chyba to sa owoce jako owoce a nie jak w bobovicie sok z owocow). tyle ze gerber ma cukier a bobovita nie. nie martwie sie pruchnica bo myje malemu zabki po jedzeniu ale czy ten cukier nei jest szkodliwy? 3. dajecie moze platki kukurydziane? 4. a znacie chlebek kukurydziany, ryzowy, platki ryzowe? ja nawet nie wiedzialam ze cos takiego jest... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: nowe zdjecia Szymka 12.04.05, 10:59 mozecie zobaczyc nowe zdjecia z kwietnia Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 12.04.05, 11:35 Cześć dziewczyny!!! Dziękuje za miłe przyjęcie do grona czerwcówek. Moja Oliwka troche kaszle, ale daje jej Eurospal i przechodzi.Wczoraj dałam jej pierwszy raz bułeczke z masełkiem i serem żółtym,bardzo jej ta nowość smakowała. Moniko>> Lekarz nie powiedział że to niedowaga.Mówił że rozwój prawidłowy, a masa ciała 7750g.Karmione piersią i przy dułej wadze urodzeniowej (4 kg) dzieci wolniej niż te mniejsze przybierają na wadze.Powiedział że nie ma powodu do obaw.Daje jej tyle ile ona sama chce,a je (moim zdaniem) sporo. Pozdrawiam!!! Edyta i Oliwka (23.06.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 12.04.05, 16:33 $$$ leffko- moja Julcia dopiero zabiera się za samodzielne podnoszenie, raczkuje do przodu dopiero od 2 tygodni- i kiedy czytam co "osiągają" już inne dzieci stwierdzam że mam malego leniuszka $$$ Julcia pierwsze slowo ladnie i wyraźnie powiedziała MA-MA, raz i koniec potem zasmakowala w BA-BA, i TA-Ta. od wczoraj jest BA-BU Mnie najbardziej powala coś na kształt- HE? pytam się coś a JUlcia-hę?? jakoś też zalapala najszybciej papa i machanie rączką $$$$ na spacerach siedzi spokojnie i obserwuje. zapomina nawet zasnąć- to mi akurat pasuje bo zamiast spania 9-13-16, śpi o 9 a potem po południu. kiedy ma trzy drzemki zasypia dopiero po 16 czasami poźniej, jednak jak jej nie uśpię to potem jest cyrk z kąpielą i usypianiem. $$$ LEFFKO- ja cię z calych sił mobilizuję- bierz się za pracę bo jak sobie dasz radę później- wiesz jakie te pierwsze miesiące z małym dzieckiem są meczące. nie wyrobisz z dwójką dzieci i jeszcze z pisaniem pracy. także odpuszczamy ci forum- dawaj nam raport raz na 2 tygodnie i piszzzzz!!!kop kop kop... $$$$ widze że nie tylko moja staje się złośnicą i wrzaskliwcem, co za pociecha ) $$$ dagab jak nie ma zdjęć długo napisz do administratora- albo zapytaj się na poście pt. instrukacja w sprawie umieszczania zdjęć Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 12.04.05, 16:49 s.ivonko- moge też powiedzieć, że mój mąż wykazuje niezrozumienie co do tematu "opieka nad dzieckiem i zmęczenie". Może jeszcze nie otarło się to jeszcze o jakąś głęboką awanturę ale głupie teksty to już puszczał. generalnie jest tak że jeśli on coś zrobi a go to zmęczy to ojeju jaki biedny, jak Julka się rozedrze w nocy tak że tate obudzi ojej= ależ on jest niewyspeny. To że ja wstaję do małej średnio 2-5 razy w nocy to jest pikuś. w końcu ja to moge odsypiać w dzień. Moje stwierdzenia a widzisz jak to jest-nic nie dają. Wiem że kiedy mąż postępuje w ten sposób jest zwyczajnym egoistą- bo co to znaczy on ma wekend i musi odpocząć- a przepraszam kiedy ty masz weekend skoro twoj dyżur trwa 24 na dobe?? Wiem że to jest ciężki temat. Bo może juz nie chodzi tak bardzo o pomoc a bardziej o zrozumienie i poszanowanie. Ja ci iwonko nie poradzę - siedż i romawiaj, bo u nas to nie działa. Ja ci poradzę szukaj sposobu na twojego męża i nie dawaj się sprowokowac ani ponieśc emocjom. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Torcik 12.04.05, 17:38 a ja dziewczyny licze na was w następującym temacie. Zbliżają się pierwsze urodzinki- chciałabym zrobić torcik ale taki co by go mała mogła jeść. Już widze zatrosakane miny babciów ciotków i innych znajomych jak ja jej nie dam tortu z masą masłową do spróbowania, o ile by taki był. I stąd mój "szatański" pomysł na torcik wg julczynej miary ktorym chojnie obdaruję też całą rodzinke - idealny by był na mleku modyfikowanym hihihi. Jednakże przepisu mi brak..Macie jakieś pomysły??? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Torcik 12.04.05, 18:09 znalazlam na necie, moze skorzystasz: a to ten przepis na marchewkowe ciasto Ciasto: 4 jajka - 2 szklanki cukru - 2 szklanki mąki - 2 szklanki utartej marchwi (ok. 30 dag) - szklanka utartych jabłek (albo jeszcze jedna szklanka marchwi) - szklanka posiekanych orzechów włoskich (niekoniecznie) - szklanka oleju - 2 łyżeczki sody - łyżeczka cynamonu (niekoniecznie) - 2 łyżeczka proszku do pieczenia - olej i tarta bułka do formy lub specjalny pergamin do jej wyłożenia. Glazura: 10 dag kremowego twarożku - pół kostki miękkiego masła (ok. 10 dag) - pół szklanki cukru pudru - pół łyżeczki esencji waniliowej Sposób przyrzadzania: Nagrzej piekarnik do 180 st. C. Formę wysmaruj olejem i posyp tartą bułką (lub wyłóż papierem do pieczenia). Wymieszaj dokładnie jajka, cukier i olej (najlepiej mikserem). Dosyp mąkę przemieszaną z proszkiem do pieczenia, sodą i cynamonem. Dodaj marchewkę, jabłka i orzechy. Wymieszaj raz jeszcze. Zamiast jabłek możesz użyć bananów albo drobno posiekanego ananasa z puszki, a zamiast szklanki orzechów - pół szklanki rodzynek. Wyłóż ciasto do formy. Piecz ok. 45 minut. Utrzyj wszystkie składniki glazury i polukruj ciasto. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 12.04.05, 21:14 Witajcie kobitki! Ja tez juz myslalam o smakolykach na 1 urodzinki. Myslalam tez o tym ciescie marchewkowym, bo w grudniu probowalysmy i byl calkiem ok. Dzisiaj bylysmy na urodzinach mojego brata stryjecznego i tam zajadalam sie pysznym tortem makowym, ponoc bardzo prosty w wykonaniu, ale dla dzieci to chyba niebardzo? Gosciom moznaby zaserwowac. Ja przez sprawy osobiste mam dola Probuje z nim walczyc, ale nie wychodzi. Jakos caly czas jestem przygnebiona. W czwartek wyjezdzam na caly weekend, wiec moze troche sie zrelaksuje i przemysle pewne sprawy. Rozmowa napewno duzo daje, ale ja nie mam z kim rozmawiac Musze spowodowac male trzesienie ziemi, zeby sie moj maz ocknal. A za was tzrymam kciuki! U nas spacerki podobnie jak u Katy i Julki. Ola jest taka ciekawa wszystkiego, ze nie spi na spacerze, wiec tak wychodze, zeby sie dostosowac, a jak wracamy to drzemka popoludniowa a ja mam troche czasu dla siebie. Dzisiaj moja Olcia zaczela jakby sie wspinac. Nie chce jeszcze wstawac, ale juz kleczy wyprostowana. Ivonko twoj Szymon to juz chyba chodzi jak blyskawica, tak to przynajmniej na zdjeciach wyglada Widze, ze w wiekszosci dziewczynki sa bardziej powsciagliwe w chodzeniu, wiec sie nie martwie. Sa wkoncu postepy Pozdrawiam was goraco a dla piszacych prace mam powodzenia (zrobcie to szybko, nie bedziecie musialy juz o tym myslec i sie stresowac) Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Torcik 12.04.05, 18:29 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=579&w=21568264&a=21568264 Kata tu sobie zobacz Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 wszytsko 12.04.05, 21:35 Iwonko, sytuacji z mężem współczuję. Nie wiem co mam Ci napisac, bo chyba recepty na postepowaniem z takimi mężczyznami nie ma. Mój mąż też w tan weekend narozrabiał, ale to dlatego że poczuł sie jak kawaler. Tzn. Przyjechał do niego brat, a jak oni sie spotkają to albo cały dzień i wieczór przy meczach i piwie, albo całe wieczory i noce grania na komputerze w piłkę nożną oczywiście. Mnie szlag trafia jak już tylko zaczynają grać. Wogóle się nie interesował mną i Alą, całe dnie ja się nią zajmowałam, a jak coś krzywo na niego spojrzałam albo powiedziałam kąśliwą uwagę to zaraz hasła typu: taką zmierzłą żonę mam, tylko łazi i marudzi i krzywo się patrzy. Wrrrrrrrrrrrrrr. A najbardziej mnie wkurza, że wygłasza takie opinie w towarzystwie osób trzecich, niekoniecznie przeze mnie lubianych. Na szczęście potrafi się przyznać do tego, że narozrabiał. Co do podziału obowiązków, to u nas to nie jest tak do końca jasne, bo mieszkamy niestety, jak wam wiadomo, z teściami. Ja rzadko coś gotuję, a sprzątanie - no na tym tle czasami utarczki. W każdym bądz razie uważam, że taki podział obowiązków, jak "Ja pracuję i zarabiam, a do ciebie należy reszta" to w naszych czasach absolutnie nie powinien funkcjonować!!!!!!!!!!!! No i dostęp do konta!!!!! Nieważne kto zarabia, w małżeństwie pieniądze są WSPÓLNE!!! Życzę dużo siły i niech Twój mąż w jakiś sposób zrozumie, że masz tak samo prawo być zmęczona jak i on. Zdjęcia Szymka śliczne. Jak ładnie sobie radzi przy tym jeździdełku- pchaczu. Co do tej rexony to wcale nie miałam ochoty jej próbować, no ale musiałam... Pozdrawiam Kasia z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Nieporozumienia rodzinne... 13.04.05, 08:35 Ja dziś tylko w tej kwestii. Sądzą po Waszych postach sporo z nas przeżywa jakiś dziwny kryzys małżeński. Z opisów wynika, że nieporozumienia te są... "książkowe". Trudno coś radzić, to głównie zależy od mężczyzny, na ile jest "odporny" na nasze argumenty. Dla mnie najlepsze efekty dają podsuwane artykuły na temat opieki nad dzieckiem, przemęczenia matki, podziału obowiązków itp. Tam wyraźnie jest np. napisane, że mamusia "siedząca" w domku winna wyjść gdzieś na ploty przynajmniej raz w tygodniu bo popadnie w depresję itd. Nie powiem, dostawałam też artykuły zwrotne n/t męża, któremu po narodzeniu dziecka i konieczności totalnego przewartościowania priorytetów też należy się uwaga i zrozumienie... Napiszę jeszcze raz - dziewczyny rozmawiajcie, wysuwajcie argumenty, po prostu tłumaczcie. I napiszę jeszcze tak - spróbujcie spojrzeć na to też z drugiej strony. Czasem warto coś sprawdzić doświadczalnie na własnej skórze, żeby się przekonać. U nas w domciu troche role sie odwróciły. Ja pracuję, codziennie wracam do domku około 15-stej. Mąż ma takie dziwne zmiany, często jest w domu w ciągu dnia i to on przejął opiekę nad Bartusiem, łącznie z porannym wstawaniem, karmieniem ubieraniem, spacerami itp. Świetnie dostosował do tego swoje nawyki. Już nie musi "zjeść spokojnie" śniadania - nauczył się robić to w biegu. Już nie musi wysypiać się do 9-tej. Jest szczęśliwy jak Bartuś obudzi się "dopiero" o ósmej. Co więcej - wraca po 12 godzinach pracy w nocy i kolejne 10 siedzi z Bartusiem (do tej pory musiał nocki odsypiać, bo inaczej chodził na rzęsach). I cieszy się, bo widzi, że dla Bartusia teraz coraz częściej tata jest cool, nie tylko mama. A ja? No właśnie złapałam się na tym, że kiedyś zmęczona pracą i porannym wstawaniem, po powrocie z pracy, miałam na końcu języka "przecież Ty "tylko" opiekujesz się dzieckiem!".... Rozmawiajcie, tłumaczcie, nie kłóćcie się, spójrzcie na problem z perspektywy męża... Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Re: Nieporozumienia rodzinne... 13.04.05, 09:56 Chyba żadna z nas matek i żon nie powie,"mnie to nie dotyczy" Nieporozumienia rodzinne są w każdym związku,zawsze powie się o jedno zdanie za dłużo. A co do sprawy dostępu do konta to jest bezdyskusyjne, wspólnota.Ja obecnie pracuje, mąż też(mąż za granicą, ma konto zagraniczne, ale jak coś to karty używamy wpólnie, albo kto potrzebuje dostępu do gotówki)Ja go nie sprawdzam ile on bieże i kiedy,ale w miare możliwości wpólnie decydujemy o wydatkach. Wiem że z jednej pensji jest krucho ( sama byłam w takiej sytuacji), ale już dwie to naprawde komfortowo, nie trzeba się martwić czy starczy od pierwszego do pierwszego.A małej kończą się pieluchy, oliwka, kremik i oczywiście wyrasta z piżamki. Edyta i Oliwia 923.06.2004) GG 8962259 Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 13.04.05, 10:25 Witajcie kochane kobietki Buziaczki dla nowych mamusiek i maluchów. Łolabogaaaaaaaa tyle żeście ostatnimi czasy napłodziły,że czytałam czytałam i końca nie było Mam od półtora tygodnia problemy z netem , walcze z Chello i już mnie szlak trafia, w ciagu dnia działa jeszcze w miarę ale przychodzi wieczór i żadne strony sie nie otwierają a po chwili moidem sie zawiesza( Oczywiście wtedy się do operatora nie sposób dodzwonić. Czy u Was forum też się tak długo otwiera bo juz nie wiem czy to wina mojego netu czy ta gazeta tak wolno chodzi. Dzisiejszych postów wogóle nie mogłam przeczytać bo nie chcą sie otworzyc(( S.ivonko współczuje bardzo sytuacji. Trudno cokolwiek pomóc ( U mnie było podobnie przy Julce( Ztą tylko różnicą że mój mąż nie mógł własnie zrozumieć że nagle mu podcieto skrzydła, że nie może wychodzić z kolegami , że urwały sie imprezki. trzeba było czasu żeby się odnalazł poprostu......... ale też mnie to dużo zdrowia kosztowało. Przy drugim bedzie lepiej) Główka do góry)) Moją Zuchę ostatni raz ważyłam jak miała 7,5 mca i wtedy miała 9.600 i 74 cm teraz jestem bardzo ciekawa bo juz klocka nie mam siły nosic . Daję na oko jakies 11 kg. Nie mogę pisac bo marudzi ludzik(( Nocki koszmarne((( Chyba zębiska męczą: ((( paaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 waga, odstawianie i inne 13.04.05, 10:55 wczoraj ważyłam jaśka i ma 9200, co oznacza, ze w ciągu miesiaca przybrał jedynie 100 g nie wiem czy sie tym martwić? jaś nie należy do dzieci, które z wielkim apetytem jedzą posiłki, ale też nie jest jakimś tak niejadkiem. je wszystkie posiłki, ale w niezbyt dużych ilościach. rano o 8 kaszka na soku (100 ml), ok 11 cycuś, o 14 zupka (100-140 ml zależy od dnia) o 16 cycuś, ok 17/30 cały słoiczek deserku i ok 20 kaszka na nutramigenie (od niedawna bo dopiero wprowadzamy do świństwo) na razie w niewielkiej ilosci 60 ml i oczywiscie po tym cycuś. W nocy ok 3-4 karmień poiersia. dodam, ze jaśko jest potwornie ruchliwy - raczkowanie, wspinanie sie po meblach, chodzenie za rączke. nie należy do dzieci, które grzecznie siedzą i się bawią. On a miejscu nie usiedzi więcej niż 1-2 minuty. moze to przez tą ruchliwośc ta waga tak praktycznie stoi? aha, wczoraj po południu dałam jasiowi do picia z butelki (bo ostatnio nauczył sie małymi łykami pic ze smoka - nieprawdopodobne!!) nutramigen na wodzie i wypił 20 ml. myślę, ze jak na początek nie jest źle. wczesniej za radą mamyzuzinki dawałam jasiowi nutramigen na moim mleku (ale z kaszką) a teraz juz na wodzie i widzę, ze kaszki wcina. gorzej mu sie to pije, ale nie pluje na całe szczęście. +++++++++++ dziewczyny, chcę niedługo Jasia odstawiać od piersi i .... przeraża mnie to niesamowicie. Podejrzewam, ze dzien nie bedzie taki zły. ale noc.... generalnie jaś budzi sie co 1.5 godz. Jeszcze wieczorem udaje mi sie go przetrzymac i nie dawać piersi jak sie budzi. czasem daję radę do północy bądź 1 czy 2 w nocy. ale potem juz nie idzie, jest taki krzyk, ze potrafi rycześ przez prawie 2 godz (jak wczoraj np) i dopiero pierś działa jak balsam.... zasypia od razu. powiedzcie jak to najlepiej zrobić, zeby przetrwać jakoś to odstawianie? zaznaczam, ze juz z mężem robimy tak, ze to on idzie do jasia wieczorem, ale.... to nie pomaga, jaś sie tak drze, ze szkoda gadać. Po prostu wpada w histerię, ze mnie nie ma. dopiero jak ja przychodze to sie uspokaja. wtedy dopiero po kilku minutach sie denerwuje ze jescze cycka nie dostał. juz mi ręce opadają. nie mam pomysłu n odstawianie. moze cos doradzicie ? licze na Was Kobitki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: waga, odstawianie i inne 14.04.05, 16:36 U mnie to samo. Ostatnie nocki koszmar. Tez budzi sie co 2 godziny i to z takim rykiem, ze tylko cycus uspokaja. Ale dzis przegial i koniec z tym. Oswiadaczam, ze od dzis, chocbym miala nosic go na rekach cala noc, chocbyscie mialy slyszec jego ryk w Polsce, nie nakarmie go w nocy, bo to juz przekracza ludzkie pojecie. Dziecko 10 miesiecy i budzi sie co 2 godziny. Zabki zabkami, ale ile mozna. Ja nie chce jeszcze odstawiac, chce czekac do roczku, ale te noce mnie wykanczaja, ale od dzis niech ryczy, niech cale osiedle wei, ze jestem wyrodna, ale jesc nie dam pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: waga, odstawianie i inne 15.04.05, 09:27 duszko - jestem ciekawa jak Ci poszło z przetrzymywaniem szymonka ? ja często sobie to samo powtarzam, ale jestem za miękka i w końcu daję mu cycka. poza tym lituję się nad sąsiadami (mieszkamy w bloku) ale czekam na relację ! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 13.04.05, 11:18 Czesc Szymek jeszcze nie chodzi jak blyskawica Owszem przy tym chodziku tak ale poza nim bez zman. W domu chetnie stoi przy czym sie da i chodzi trzymjac sie ale jak jestesmy na polu i wyciagam go z wozka to nie ma sily zeby choc sekunde postal np przy lawce. ciekawe dlaczego? od razu pada na kolana i zaczyna raczkowac &&&& Wczoraj gadalam z kolezankami - mamami. Marna to pociecha dowiedziec sie ze u nicg sprawy wygladaja podobnie jak u mnie. ich mezowie tez tylko odpoczywaja po pracy, w weekend spia do poludnia lub bez uprzedzenia oznajmiaja ze wyjezdzaja na weekend sie zrelaksowac. poki co panuja u nas "ciche dni". maz nie wchodzi mi w droge a ja ukrywam sie za gazeta musze troche ochlonac.. &&&& Dagab - w kwestii odstawienia to ja nie pomoge bo sama nie karmilam &&&& Szymkowi chyba wychodzi jedynka na gorze. tak mi sie wydaje bo cos bialego widac &&&& Szymek ewidentnie rezygnuje z mleka ok 16. Zastanawiam sie co mu dac innego. Wczoraj wystarczyl mu tylko banan i soczek ale od 13 do 20 to chyba malo. Ide dzis na poszukiwania czegos do jedzenia (tzn chce odwiedzic sklep ze zdrowa zywnoscia). &&&& Od jakiegos czasu biore malego do siebie w nocy i wydaje mi sie ze Szymek sie troszke zmienil. Stal sie bardziej przymilny, czesciej sie przytula, lepiej spi. cieszy mnie to bo wczesniej nie lubil sie przytulac caly czas w ruchu, chwili nie wysiedzial spokojnie. Dagab a jak Jas? piszesz ze tez jest ruchliwy, wszedobylski...a co z bliskoscia? lubi sie przytulac, byc blisko??? &&&& TORT znalazlam jeszcze przepis na tort tort bezowy z kremem truskawkowym bezglutenowy bezowe krazki: -4 bialka -szklanka cukru -szczypta soli -papier do pieczenia krem: -szklanka smietanki kremowki (30 lub 36 %) - 1/2 do 3/4 szklanki cukru pudru -szklanka homogenizowanego twarozku waniliowego lub truskawkowego -2 szklanki truskawek (ja mysle ze mozna tez inne owoce) Bezowe krazki: 1. na papierze narysuj dwa okregi o srednicy 25 cm. uloz je na blasze 2. bialka ubij na sztywno z sola. stopniowo, nie przerywajac ubijania, wsypuj cukier. naloz piane na papier. 3. nagrzej piekarnik do 50 stopni i piecz (a raczej susz) bezy przez 3-4 godziny. pamietaj ze musza pozostac biale. Masa: 1. ubij kremowke, dosypujac pod koniec cukier. nie przerywajac ubijania, dodawaj stopniowo twarozek. truskawki mozesz polaczyc z kremem na dwa sposoby: zmiksowac je razem lub pokroic je na drobne kawaleczki i wymieszac. 2. upieczony krazek bezowy posmaruj kremem, przykryj drugim krazkiem i do lodowki. to tyle pa Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Torcik 13.04.05, 15:29 dziekuje za przepisy. Jednakże mam nieco wątpliwości co do tych smietanek kremówek. truskawki? (właśnie się zastanawiam kiedy podaje się dzieciom truskawki, maliny, poziomki- czy nasze jednoroczniaki nie są jeszcze za male?????) Najbardziej przemawia do mnie ten przepis na marchewkowy torcik - ale co z mąką? jeny jestem totalnie zakręcona, zawsze temat jedzeniowy to był dla mnie koszmar Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 sentymentalnie 13.04.05, 15:38 No nie ale mnie naszlo wczoraj przy okazji czyszenia kompa z niepotrzebnych pism. w czerwcu 2004 roku zarchiwizowalam sobie ostatnie posty z naszego wątku Czerwcoweczki na Oczekujących. Nigdy nie bylo czasu zeby pocztać a wczoraj wsiąkłam - do 23.30- chyba mnie pogięło!!! Ale super sobie poczytałam i się naśmialam i naprzypominałam jak to było.... Jednocześnie naszła mnie pewna smutnośc- szkoda że została nas tak małao- cale szczeście że pojawiły się nowe mamy i dzielnie postują. ALe z sentymentu wklejam ostatnią listę z owego forum z 02.lipca- ale nas wtedy bylo!!! Oczekujące to: 1. mabasia (Basia) ? 08.06 (406 wg USG) ? Jaś, Stalowa Wola 2. astrac- 13.06. plec? Imie dla dziecka? Warszawa, szpital Św. Zofii 3. evita33 - 15.06 = chłopczyk ? 80% Krzyś = Gdańsk 4. fey - 27.06.-Krzysztof Maciej, Warszawa, Karowa 5. dorin28 - termin 27.06, II dziecko 6. kasik81 (Kasia)23lata - 28.06. Alicja; Katowice (dokładnie Mikołów)I dziecko 7. kasinekg (Kasia) - 29.06, dziewczynka (imię ciągle niezdecydowane), Warszawa, Szpital Sw. Zofii albo Solec 8. ikik - 29.06., Szymon, Warszawa, szpital MSWiA Woloska A MAMUSIE to: 1. TYLDAK- termin 06.06. Urodzona 10.05.04 Tosia 2060g, 45 cm. KRAKÓW 2. VERBENA- termin 08.06. Urodzona 16.05.04 Hania 3. HAMALIEL (Kinga) ? termin 06.06. Urodzona 28.05.04 Zuzia 2920g, (szp. Ujastek w Krakowie) 4. BECIAW77 (Beata) - termin 2.06. Urodzona 28.05.04 o godz. 18:50 Dominika 4370g 65 cm, Rzeszów,Szpital Secjalistyczny wRzeszowie 5. RENI28 (Renata) -termin na 27.06. urodziła 30.05 godz 8:45, Agatka 2700, 53cm, Kalisz, 9pkt 6. MARTA.28 (Marta) - termin 19.06. Urodzona 01.06.04 g.5:10 Ola 3000g 50 cm; Łódź ICZMP 7. KSAS (Kasia) - termin 02.06., Urodzona 01.06.04 Pola, 2840g, 52cm; Warszawa Damian 8. BLUEBABY ? termin 11.06, urodzony 01.06.04 Pascal, 3kg 56 cm, Wrocław, Szpital Brochów 9. WERATA - termin 10.06., urodzony 05.06.04 Tomaszek, 3100g, 54cm ,Poznań 10. LETTKA termin 26.06, Kacperek urodzony 06.06.04 o godz 19:22, 2940 g, 55 cm, 10 pkt, Poznań Polna 11. BETTY761 (Beata) - termin 1.06., urodzona 06.06.04 Basia o 21:40 ,2950g, 52cm Warszawa, szpital św. Zofii 12. IKA1234 (Iwona) - termin 04.06., urodzona 06.06.04 Alicja o godz 15:55 Bielsko-Biała 13. LA_lunia - termin 06.06., urodzona 08.06 o 9:40 dziewczynka o imieniu-?, 3820g, 59 cm. 14. ANUST - termin 04.06., urodzony 08.06.04 Maciuś o godz. 15:10, 3975g, 59cm; Opole Szpital Gin- Poł. 15. KRAMLA (Agnieszka, 31l)- termin 20.06, urodzona 10.06.04 Sara godz.15:30,7pkt, 3350, 54cm. Będzin 16.AKA_78 (Agata) - termin 08.06 (3.06 wg OM), urodzona 11.06 Kasia o 14:20, 3500g, 58cm,gółwka 35cm, 10p, Warszawa, szp. Sw. Zofii 17. ANIKA78 - termin 11.06, Jacuś urodzony 11.06 o godz. 22:30, 3030g, 54cm, 10pkt, Warszawa Karowa 18. MATYLDA26 - termin 09.06., urodzony 12.06, godz.7:45 Igor Mikolaj; waga: 3270; Szpital kolejowy,Katowice-Ligota 19. AMORAN (Ania) - wg OM 21.06 , urodzona 12.06 Joanna godz. 14:18, 2660g, Poznań, szpital na Polnej 20. JOANNA1982- termin 06.06, urodzona 12.06 córeczka, 3530g, 58cm 21. YESSA (Jola) - termin 24.06.,ur. 13.06, godz 24.45, Bartoszek 3550g, 54 cm, CZMP Łódź 22. BURSZ (Jola) - termin 20.06.urodzona 14.06 g.1.35, Julcia 3500g ; Łódź 23. MADZIOREK73- termin 10.06, urodzony 14.06 02:25 Oskar, 3550g, 52cm Gdańsk szpital kliniczny 24. MATIZKA - termin 10.06 - EMILKA, urodzona 15,06,04 o godz 0.45; 3470; 52 cm; 10 w skali Apgar, Szpital Solec w Warszawie 25. MARA_28 (Marta) - termin 14.06., urodzona 17.06.04 Nikola o godz 20:45, 3500g, 57cm ; Płock 26. BIOO - termin 16-20.06 , urodzona 18.06 Małgorzata Anna o godz 01:20, 3650, 53cm , W-wa, szpital Inflancka, 28 lat 1-sze Dziecko 27. JAGUAR3 (Karolina) - termin 11.06,urodzona 18.06 cc, Nawojka; 3800g, 56cm, Wrocław Brochów 28. KATA74 (Kasia) - termin 01.06, urodzona 18.06.04 godz 18 Julka, 4400g, 59cm szpital Kalisz 29. sylvi2 - lat 27, termin 17.06, Bianka urodzona 19czerwca o 9.05 w Szpitalu Sw Zofii, 3820g, 56cm, 10pkt! 30. LEEFKA(Ola), termin wg OM 23.06, wg USG 22.06, urodzona 19.06 Antonina Ida o godz. 15:51, 3070g, 51cm, 10pkt, Warszawa, szpital MSWiA na Wołoskiej - cc 31. MARTEKJ- termin 14-27.06, urodzona 21.06. Zosia, 3190 g, 55 cm Wrocław Akademicki Szpital Kliniczny 32. TUNECZEK - termin 14.06, urodzony 23.06 chłopiec Patryk, 2940g, 52cm Warszawa, szpital Św. Zofii 33. MATHILDE_81 (Ania) - termin 09.06, urodzony 23.06.04 Sebastian godz. 20:55, 3720g, 55cm, 10p, Warszawa, szpital na Starykiewicza 34. MADAM5 (Magda) - termin ???, urodzony 24.06 Wiktor, godz 20:15 35. BOURGLEONEK (Karolina)- termin 02.07., urodzony 25.06 godz. 22:40 Ziemek (Zielowit), 4150g, 56cm, Warszawa, szpital Św. Zofii 36. KILINECZKA (Kasia) - termin 21.06,urodzony 26.06 o 16tej Wiktor, 3700g, 57cm, 10pkt szpital w Szczecinku 37. 26BASIA - termin 24.06, urodzona 27.06 córeczka 3850g, 53cm. 38. ??? i jak Mamusie??? kiedy to było prawda???))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 13.04.05, 17:04 Ivonko Jaś nie przepada za pieszczotami i przytulaniem, ale wówczas, gdy my tego chcemy ma natomiast momenty, że do mnie podchodzi, wpsina się po moich nogach, a jak się do niego schylam to się wtula i uczepia mocno. Jaś w ogóle inaczej wyraża swoje uczucia - lubi mnie gryźć. Męża nie gryzie, tylko mnie Ale generalnie wychodzi z założenia, że mężczyzna powinien być twardy i nie dla niego przytulanki moze jak będzie córeczka, to będzie inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 nareszcie zdjecia! 13.04.05, 19:31 dziewczyny zapraszam do oglądania Mojego Skarba ! link jest w sygnaturce - mam nadzieję, ze wyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 13.04.05, 21:17 -- Witam babeczki Całkiem przez przypadek moja niunia opaliła dziś buzie efektem czego jest czerwony nosek(lekko ale ja się przestraszyłam) niby słońca nie było a jednak złapało. A buzia kremowana była kremem na każdą pogode chyba musze poszukać takiego z dużym filtrem. U nas nocki różnie ostatnia nawet normalnie trzy pobudki ale przedtem kilka pod rząd okropne spała ciągle z nami a to jest bardzo nie wygodne przy rozmiarach naszego "łoża". U nas ciągle brak zębów niby dziąsła nabrzmiałe płacze przy zabawie jak mocno coś ugryzie. Ale ten stan z przerwami trwa już dość długo nie wiem jak jej pomóc. My nie raczkujemy i nie zapowiada się na to ona posuwa się na dupce ustawia się w pozycji jak do raczkowania i prostuje nogi a że ręce jeszcze słabe to zjeżdza na twarz i ryk. Wstaje przy wszystkim i chodzi puszcza się i łapie równowage jak serfer na desce i bam na pupe i w śmiech. Teraz robi tyle śmiesznych min i gada cały czas po swojemu aż głowa boli. A co do rodzinnych problemów to my podobnie scieramy się co do opieki nad małą i "odpoczywania" Co do braku dostępu do konta to nie dobrze powiedz mu że to kwestia praktyczna i to cię ubezwłasnowalnia czasami z facetami nie ma co gadać tylko na przykładzie konretnej sytuacji pokaż mu że lepiej dla was żebys ty tez decydowała o wydatkach. To jest przepis na ciasto który mi się podoba jeszcze nie próbowałam ale myśle że można spokojnie dodać mleko modyfikowane zamiast krowiego co do śmietany to chyba nie da rady zmienić na coś innego bo nie będzie kruche można go też modyfikować na różne sposoby co do kremu Ciasto bananowe 3 szkl. mąki 1 szkl. cukru pudru 1 jajko 2 łyżeczki miodu 6 łyżek śmietany 1 łyżeczka proszku do pieczenia 1 łyżeczka sody masa: 1 budyń ½ litra mleka 1 szkl. cukru 2 cukry waniliowe 1 kostka masła 2-3 banany Ciasto zagnieść, podzielić na 3 części. Uformować kulki i rozwałkować. Upiec każdy. Ugotować budyń, letni wymieszać z tłuszczem i zmiksowanymi bananami. Placki przełożyć kremem. Ciasto można polać polewą. Włożyć do lodówki. Najlepsze jest po 3 dniach. Ps zamieściłam nowe fotki Oliwki ( nie żebym się chciała chwalić Pozdrawiamy Ania i Oliwia (29.06.2004) Oliweczka nowe fotki Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: jedzenie + ubieranie 14.04.05, 11:02 Czesc Wczoraj bylam w sklepie ze zdrowa zywnoscia. Fajne rzeczy tam maja. Zakupilam platki kukurydziane (z wygladu przypominaja platki owsiane) oraz popping z amarantusa. Nastepnym razem kupie jeszcze make ryzowa i upieke chlebek ryzowy. Widzialam tez makaron bezjajeczny i bezglutenowy ale zastanawiam sie z czym to mozna jesc. Macie pomysl? Wczoraj zrobilam malemu te platki z tartym jablkiem. Dobre, slodkie ale nie chial jesc. wydaje mi sie ze to przez to ze platki byly "ostre". Co prawda ja je ugotowalam zeby byly miekkie ale i tak sie nimi zakrztusil i po kilku lyzeczkach wypluwal. Nastepnym razem je zmiele. %%%% Jak ubieracie dzieci na pole? Ja mam wrazenie ze za cieplo Szymek ma: body bawelniane, rajtki, spodnie ogrodniczki, sweter i kurtke jaensowa. To jest o jedno wiecej niz ja!!! No i jeszcze jedno - ubieranie w body czy koszulki? co preferujecie? Ja mam tylko body. zastanawiam sie co kupowac na lato - body z krotkim rekawem czy koszulki???!! Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Re: jedzenie + ubieranie 14.04.05, 13:26 no własnie ja mam tez problem z ubieraniem. Ja preferuje body -teraz z krótkim rękawkiem.Na to bluzeczka i kurtka. Czasem jak chłodniej zakładam dodatkowo kamizelkę lub bluze dresową. W wózku oczywiście pod kocem. Nie wiem tylko jakie te czapki nakładac.Mam kilka takich bez wiązania ale nie wiem czy lekko odkryte iszka to nie za wczesnie. Chyba jestem paNIKARA. Co do jedzenia to nie ma u nas problemów żadnych. Gotuje mu jeszcze zupki , pulpety z własnoręcznie mielonego indyka. Ale nieraz jak nie mam przygotowanego obiadku dla młodego wsune mu nasz obiad. I tak ostatnio zjadł rosół z makaronem z wołowinki ( super wyglądało wciąganie przez niego makaronu). Daje mu babany, kiwi- kiwi wciąga jak oszalały. odawałam też kompot z truskawek do picia.Niec sie nie działo. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: jedzenie + ubieranie 14.04.05, 16:31 Ja preferuje body, jezeli ubieram Szymkowi zwykle portki, a jezeli ogrodniczki to zdecydowanie koszulki. Zreszta z body szybko wyrasta i robie sie potem rozciagniete pod szyjka, w koszulce dluzej polata. Iwonko, ja mam pytanie w sprawie jezdzika. Widzialam w sklepie taki jak Ty masz. Napisz prosze czy jestes zadowolona, co bys zmienila, czy sie dobrze sprawdza. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: jedzenie + ubieranie 14.04.05, 16:55 Duszko - jezdzik jest super. kupilam go w komisie za 23 zl!!!! Uwazam ze jest naprawde dobry, lekki (dzieki czemu Szymek z latwoscia go obraca, przewraca i lize kola)), latwo sie sklada, stabilny. co prawda jak maly dojedzie nim do sciany to nie umie zawrocic, pcha sie na sciane i wtedy sie przewraca ale poza tym nie ma minusow. tymi pokretlami z przodu Szymke sie tez chetnie bawil jak jeszcze nie umial przy nim chodzic. uwazam ze warto kupic. acha, ja mam w domu panele wiec na poczatku jak Szymek nie umial jeszcze dobrze sobie z nim radzic to po panalach chodzik mu uciakal ale po dywanie jezdzil ok. teraz maly juz wie ze trzeba sie trzymac wyprostowanym i nawet po panelach jezdzi juz bez naszej pomocy (wczesniej trzeba bylo go asekurowac). polecam!! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: jedzenie + ubieranie 14.04.05, 17:26 Dziekuje bardzo za informacje, mam na uwadze 4 jezdziki, nie wiem, ktory lepszy, ale ten Twoj wydaje mi sie bardzo fajny. www.target.com/gp/detail.html/ref=br_1_8/602-6982404-2680626?%5Fencoding=UTF8&frombrowse=1&asin=B00029R660 www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/B000096P3A/qid=1113492164/br=1-11/ref=br_lf_ba_11//002-2835534-6819253?v=glance&s=baby&n=542472 www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/B000096P3A/qid=1113492164/br=1-11/ref=br_lf_ba_11//002-2835534-6819253?v=glance&s=baby&n=542472 www.walmart.com/catalog/product.gsp?product_id=1937632&cat=105389&type=5&dept=5427&path=0%3A5427%3A86323%3A105389 Moze ma ktos podobne i tez doradzi. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: jedzenie + ubieranie 14.04.05, 17:28 ten czwarty to ten: www.walmart.com/catalog/product.gsp?product_id=882533&cat=105389&type=5&dept=5427&path=0%3A5427%3A86323% 3A105389&xsell=1937632 Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: jedzenie + ubieranie 14.04.05, 18:41 gdybym miala wybierac to raczej bym wybierala miedzy tymi tylko do pchania, odrzucilabym te na ktorych mozna siedziec. po prostu dlatego ze sa duze a dziecko i tak nie bedzie na tym siedzialo i sie odpychalo zeby pojechac. mam doswiadczenie jako opiekunka - Kacperek mial taki i w ogole nie byl zainteresowany, podobnie jak synkowie dwoch kolezanek z osiedla. wydaje mi sie ze dobry bedzie taki zeby dziecko nie bylo za bardzo przy nim zgiete w pasie bo bedzie sie szybko meczylo wiec to trzymanko musi byc w miare wysoko. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: jedzenie + ubieranie 14.04.05, 19:17 dziekuje, wiedzialam, ze cos poradzisz. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 odpowiedzi. 14.04.05, 19:49 Tak napiszę o tym co czytam z zaległych postów i będę odpowiadać sukcesywnie *** Za uszami zmiany skórne to napweno alergia pokarmowa. Dorośli też tak mają. Ja zawsze mam podrażnione ręce jak coś robię w chemikaliach i nie dokładnie wytę ręce i tak sobie wyschną. Najczęściej po jakimś myciu naczyć i dużym sprzątaniu. *** My mamy już od lutego 6 ząbków 4 na górze i 2 na dole i nastęne w drodze *** S.Ivonko co tam się niedobrego u ciebie dzieje. Wyżal się będzie ci lepiej. *** Lefka - do roboty z tą pracą ja też przez 2 tygodnie zakuwałam do egzaminu i babcia przychodziła do opieki nad małą. *** Oleńka ostatnio wymyśliła jak jest na kanapie i wie że ma miękkie lądowanie to staje puszcza się i czasami po dłuższej przerwie ląduje na pupę lub rodziców. *** Na razie tyle muszę się małą zając i dalej nadrobić zaległości w czytaniu BUZIAKI DLA WSZYSTKICH Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: odpowiedzi. - S Ivono. 14.04.05, 21:05 Teraz tak będe pisac po trochu co mi się przypomni. Ivonko - Ja przedewszystkim z moim mężem dużo rozmawiam i mówię mu co się ze mną dzieje. Dzisiaj był sam z małą (no prawie Teściowa przyszła na 5 godzin i wzięła małą na spacer i się pobawiła) Ale ja wyszłam o 7 rano i wróciłam o 18 więc i tak miał co robić. Wie że opieka na dzieckiem i utrzymanie domu to nie jest łatwa sprawa. Myślę że najważniejsze to zaufanie i szacunek. My od początku wystko co mamy i czego się dorobiliśmy traktujemy jako wspólne i nigdy nic nie miałam wydzielane mimo że jestem na garnuszku męża. Fakt, że większe zakupy uzgadniamy ale każdy przecież może miec swoje zdanie i prawo jego wypowiedzenia. Dobra rada to to, że mężczyzn trzeba nastawiać psychicznie. Ja zawsze 2-3 dni wcześniej uprzedam o swoich planach. np. jutro mnie nie ma bo wychodzę i mąż wie, że siedzi z dzieckiem sam. Widzi, że ciągnie mnie do ludzi i chce mi się pogadać. Mała nie bardzo daje się zostawić ale lubimy też razem we dwoje sobie wychodzić to też dobrze robi. Ale mój mąż wszystko przy małej zrobi i nie narzeka na brak obiadu tylko sam dzwoni po pizzę. Jak tak was czytam to mam aniołka i kocham go) Ale czasami szurnę go by choć talerzy do zlewu włożył) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: odpowiedzi. S.Ivona i inne 14.04.05, 22:19 No sory teraz to juz doczytam do końca zanim wyślę. Ivonko mój mąż też ma 2 braci i mama cały czas w domu bo mają szklarnie. To chyba też zależy od charakteru człowieka. Jeszcze jak nie było Oleńki to mąż sprzątał na równi ze mną rozpuściłam go teraz bo szkoda mi jego czasu. Za to mało siedzimy w domu w weekendy bo ja muszę być wśród ludzi Z tym, że ja wstaję w nocy a mąż czasmi nad ranem. Widzi jak jestem zmęczona i przytuli mnie powie miłe słówko i już jest dobrze. Mąż rano bierze małą jak się szykuje do pracy a ja mogę jesze sobie te pół godziny posmać. Po tym jak go zostawiła z małą i był w piżamie po 2 godzinach powiedziałam, że jakbym ja tak niezorganizowanie żyła to by mnie po przyjściu z pracy też taką zastawał więc już teraz wie, że z dzieckiem to się idzie do toalety i tak sobie rano chodzą)) Ale przynajmnie jest umyty, ubrany i najedzony. A w trakcie drzemi ma czas dla siebie. Moja szkoła. DESERKI. My jemy musli hippa i banany z płatkami owsianymi. Takie bardziej desrkowate. A cukier no trudno jest nawet w kaszkach. Oleńka pije a właściwe je kaszkę wieczorną na mleku kozim UHT. Na tym mleku można przygotować prawie wszystko. Mała jadła też już naleśniki. Mnie szybko chdzi forum - mam neostradę - mąż się śmieje, że się uzależniam od netu) Nasze dzieciaczki już będą coraz wolniej przybierały na wadze i raczej skokowo. "Wczoraj gadalam z kolezankami - mamami. Marna to pociecha dowiedziec sie ze u nicg sprawy wygladaja podobnie jak u mnie. ich mezowie tez tylko odpoczywaja po pracy, w weekend spia do poludnia lub bez uprzedzenia oznajmiaja ze wyjezdzaja na weekend sie zrelaksowac. poki co panuja u nas "ciche dni". maz nie wchodzi mi w droge a ja ukrywam sie za gazeta musze troche ochlonac.." NO U MNIE BY TO NIE PRZESZŁO. ZGROZA Truskawki już można dawać po 10 miesiącu. No my jedne z pierwszych mamy 1 urodzinki. Jednak podstwowy tort będzie z cukierni ze zdjęciem Oleńki a do tego party grilowe My mąkę już jadłyśmy i biszkopty więc tu myślę, że powinno być OK. Dziecko roczne już może takie rzeczy jeść bez obaw poszperajcie na www.nutricia.com.pl/klub_mleczne_vademecum.php tu też są przepisy odpowiednie do wieku) My preferujemy BODY dobrze trzyma pieluchę. "Daje mu babany, kiwi- kiwi wciąga jak oszalały. odawałam też kompot z truskawek do picia.Niec sie nie działo." - evita33 - A jak te babany wyglądają) Ja mam jeździk "hipcia połykacza klocków" fishera - widać na zdjęciach na stronie Oleńki - nie pomogę. Na moim można siedzieć i go pchać jest dobrze wywarzony. Mam nadzieję, że na dłużej posłuży) *********** No nadrobiłam zaległości. Teraz już będę na bieżąco pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: odpowiedzi. S.Ivona i inne 15.04.05, 13:37 hejka dziwczynki A ja cały czas walcze z operatorem netu((( Wczoraj był drugi raz serwisant i w dalszym ciagu jest źle. Już mnie szlag trafia!!! Problemy sa tylko w godzinach wieczornych co moze wskazywać na to że ktoś nam kradnie sygnał(( Jutro znów maja przyjść z serwisu. Dzisiaj miałam mieć super wieczorek!!! Przyjeżdza teściówka miała zostać z Zuchą na noc a my miesiśmy śmignąć do znajomych którzy byli w Rzymie na pogrzebie Papieża, na relację. Nio ale jak to bywa z małymi złośliwcami moja Zucha dostała z środy na czwartek w nocy gorączki((( Gorączkę ma nadal i tylko gorączke tak w przedziałach od 37,8 do 38,8 zależy od pory dnia(( trzydniówke miała już więc nie wiem co za franca sie przyplątała. Żadnych innych objawów ani kataru ani kaszlu mam zamiar dzis łapac siki. Nio i jeszcze ewentualnie może to ząbki.......... Z Zuchy od kilku dni sikam po nogach ze śmiechu bo nauczyła się dwóch rzeczy nowych. Po pierwsze tańczyć--- Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: jedzenie + ubieranie 15.04.05, 09:31 nie mogę się ciągle przyzwyczaić do zwrotu 'wyjść na pole" więc wychodząc na dwór ubieramy: body z długim rękawkiem, bluza taka grubsza i kurteczka wiosenna, rajstopy i ogrodniczki albo krótki rękaw, długi bawełniany, sweterek i kurteczka wiosenna, rajstopy i ogrodniczki ( to wersja na chłodniejsze dni) tak wiec jakoś grubo jasia nie ubieram i nie przykrywam go kocem, chyba ze zaśnie na spacerze, co sie rzadko zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 do dagab3 15.04.05, 19:09 No wiec, dzis karmilam o 20-tej, potem o 2.30 i potem juz nic az do rana. Co oczywiscie nie oznacza, ze Szymon spal, oj nie. Budzil sie rowniez co 2 godziny, wstawalam dawalam smoczka i jakas sie uspokajal, o 6-tej zrobil ryk, ale nie poszlam i sie juz wybudzil, ale pol godzinki zajal sie jeszcze soba. Udalo sie tylko raz w nocy karmic, bo nie plakal tylko zaczynam marudzic, to ja mu smoczek. A i znalazlam taki patent Jak daje smoczka w nocy to najpierw mocze go w wodzie, mam przygotowany kubeczek kolo lozka. I tak porzadnie mocze, zeby tam do srodka cos nalecialo. On jak jest taki na wpol spiacy i czuje, ze cos leci to jakas usypia dalej. Co u Was, ciut lepiej? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 do duszki 15.04.05, 22:56 kochana duszko! Cieszę się z sukcesu, bo to niewątpliwy sukces! u nas niestety takie coś nie zdało by egzaminu, bo jaś nie wie co to smok...a byłam kiedyś z tego dumna. No cóż, teraz wielu rzeczy żałuję i wiem czego przy kolejnym dziecku nie powtórzę U nas pobudki co 1-1,5 godz. jak nie dam piersi to jest taki ryk, ze szkoda gadać. udaje mi sie go przetrzymac z karmeniem jedynie do północy badż 1 w nocy, ale dalej nie idzie. powiem ci szczerze, że czasem brak mi sił i czuję się straszliwie zrezygnowana. nie wiem co dalej. marzę o śnie, o dłuuugiej przespanej nocy może kiedyś.... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: do duszki 16.04.05, 05:10 Pocieszam sie tym, ze juz blizej jak dalej, tzn mam nadzieje, ze nie bedzie sie budzil przez kolejne 10 miesiecy, no chyba, ze sie myle, a wtedy kula w ... Oczywiscie sobie. Nie jestes sama, ja tez nie spie i wiele mamus tez nie. Zazdroszcze tym co sie wysypiaja Damy rade, nie wiem czy znajdziemy jakis sposob na to czy tylko poczekamy az dzieci beda starsze. U mnie jeszcze dziala jak wezme Szymka do nas do lozka, spi dluzej, ale niestety nie robie tego odkad spadl z kanapy, boje sie, ze my bedziemy spac a on sie obudzi i zacznie pelzac na podloge. Lozeczko Szymka stoi zaraz przy naszym i klade go glowka kolo mnie, tak ze jak smoczek wyleci to nieraz uda mi sie wyciagnac reke miedzy szczebelki i mu go dac bez wstawania. A ze Jas nie uzywa smoczka to mimo wszystko bym sie cieszyla, bo to kolejna udreka, wierz mi. pozdrawiam i zycze nadal wytrwalosci Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: do dagab3 16.04.05, 05:12 A probowalas moze przystawic go tak jak do piersi i wtedy dac smoczek, moze uda sie jakas oszukac malego Jasia. A jak karmisz to je duzo? A jak z pokarmem, masz jeszcze sporo? A wogole, czy juz wszystkie mamusie dostaly okres, bo ja nadal nic. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: do duszki 16.04.05, 13:02 Więc duszko, problem w tym, ze on smoka w ogóle nie toleruje. próbowałam juz różnych sposobów, różnych smoków, które teraz jako gryzaki i zabawki służą. Jak wieczorem albo w nocy chce mu dac np picie (wodę, herbatkę , mleko) z butelki czy niekapka, podnosi wielki krzyk. Co do długości jedzenia, to on właśnie krótko pije, ok 3-5 minut, i praktycznie od razu zasypia! wiec nie jest głodny tylko cchce pociumkać. Co do ilości pokarmu, to mam go dużo. Wiadomo, piersi cały czas miękkie, bo laktacja ustabilizowana, ale np ręką jestem w stanie w ciągu 2 minut spokojnie 50 ml mleka ściągnąć z jednej piersi. z większą ilością mam już problem, ale jak jaśko się dossie, to dosłownie czuje napływ mleka i takie obrzmienie piersi, tak więc na brak pokarmu nie narzekam. jaś w ciągu dnia cyckuje ok 3-4 razy a w nocy ok 4-6. zależy od nocki i tego ile go przetrzymam, pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: przepis na jablecznik 14.04.05, 21:05 znalazlam prosty przepis na jablecznik. dziewczyny z krakowskiego forum bardzo zachwalaja!!! jesli zamiast zwyklej margaryny doda sie np flore lub margaryne NOVA to bedzie to przepis dla alergikow bo one nie zawieraja serwatki. 2 szklanki cukru 2 szklanki mąki krupczatki (moze być tortowa) 2 szklanki kaszy manny 1 łyżeczka proszku do pieczenia W/w składniki wymieszać na sucho. Zetrzeć na tarce z dużymi oczkami ok. 2 kg jabłek. Blaszkę wysmarować margaryną. I teraz: - 2 szkalnki sypkiego wysypać równomiernie na blaszkę - położyć warstwę jabłek - znowy 2 szklanki sypkiego - kolejna warstwa jabłek - wysypać resztę sypkiej mieszanki - a na wierzch zetrzeć lub pokroić w cienkie plastry 1 kostkę margaryny ( rozłożyć dokładnie, ponieważ podczas pieczenia margaryna przenika przez całe ciasto) Piec ok. 1,5 godziny w temperaturze 180 st. Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: przepis na jablecznik 15.04.05, 10:13 Ja też polecam ten przepis. Ciasto jest fajne, bo mocno wilgotne. Z tym, że ja tępaczkę tłuszczu dzielę na pół i częśc daję na sam spód, drugą połowę na górę. Na górze można jeszcze zamiast samego tłuszczu dać dać takie zacierki jak przy drożdżowym (tłuszcz plus cukier plus mąka). No i mój przepis jest o połowę mniejszy (po 1 szklance i 1 kg jabłek) a i tak wychodzi cała średnia tortownica. Marta28 - zgadzam się z Toba w całej rozciągłości odnośnie małżonka. Mój też na początku zostawania z Bartusiem jadł dopiero koło południa a kąpał się dopiero jak ja wróciłam z pracy ) Teraz jest zupełnie inaczej - po prostu trochę zmienił swoje nawyki i podpasował się po dziecko. Świetnie sobie razem radzą. Tak jak pisałam wcześniej - nawet po 12 godzinach pracy w nocy wraca rano do pracy i zajmuje się Bartusiem do mojego powrotu z pracy zupełnie sam. Kiedyś musiał to odespać. Teraz z uśmiechem stwierdza: "jakoś tak mi się zmieniło". Oby więcej takich zmian na korzyść ) Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Re: przepis na jablecznik 15.04.05, 13:34 Z tymi facetami tak jest.Mój mąż też na początku nic prawie nie robił przy dziecku, tłumaczył nie umiem albo teściowa go wyręczała. Jak poszłam do pracy to aż szok on przebiera, kąpie, karmi(oczywiście nie cycem) chyba tylko tego nie robi (to działka mamy).Jestem dumna z niego .a niektóre żeczy robi lepiej ode mnie. Pracujemy na zmiany ja na rano on popołudniu.Radzimy sobie nie źle. Aż strach myśleć co by było, jakby dalej się bał zrobić cokolwiek przy dziecku.Sytuacja zmusiła i tak mu zostało. Podobny przykład był u8 koleżanki, musiała iść na operacje kamieni i zostawić na 6 dni 7 m-c dziecko z tatusiem i odmiana po powrocie o 180 C.Pozdrawiam!!!! Edyta i Oliwia (23.06.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Re:chodzik -pchacz 17.04.05, 09:52 Jestem wdzięczna Iwonie za zdjęcia jej skarba z chodzikiem jeżdzikiem. Zaczełam chorować na niego jak tylko zobaczyłam jak dziecko słodko z nim wygląda. W sobote pojechałam na giełde (do Kłodzka) I kupiłam taki sam "Fisher Preiss" za 15 zł!!!! Nic nie zniszczony, jestem bardzo zadowolona ,a córeczka szczęśliwa. Po powrocie odrazu chodzik schowałam do lamusa i teraz mała chodzi po domu i pcha fisherka, nieraz się zapomina i puszcz i chce iść sama.Zauważyłam że w chodziku zaczeła chodzić na paluszkach i tym się przestraszyłam teraz jest o 100% lepiej. Polecam!!!!!! Pozdrawiamy. Edyta i Oliwia 24.06.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Re:chodzik -pchacz 17.04.05, 09:54 paula116 napisała: > Jestem wdzięczna Iwonie za zdjęcia jej skarba z chodzikiem jeżdzikiem. > Zaczełam chorować na niego jak tylko zobaczyłam jak dziecko słodko z nim > wygląda. > W sobote pojechałam na giełde (do Kłodzka) I kupiłam taki sam "Fisher Preiss" > za 15 zł!!!! Nic nie zniszczony, jestem bardzo zadowolona ,a córeczka > szczęśliwa. > Po powrocie odrazu chodzik schowałam do lamusa i teraz mała chodzi po domu i > pcha fisherka, nieraz się zapomina i puszcz i chce iść sama.Zauważyłam że w > chodziku zaczeła chodzić na paluszkach i tym się przestraszyłam teraz jest o > 100% lepiej. Polecam!!!!!! Pozdrawiamy. > Edyta i Oliwia 24.06.2004 sory, gdzie ja to wysłałam Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 pole+alergie+ubieranie 15.04.05, 18:59 dagab- moja mama- góralka niskopienna- w jej okolicach też mówiło się wyjść na pole i kiedy miał co do tego zwrotu wątpliwości moj tata który mówił coś o dworze to ona mu tłumaczyła- że ktoś kto mówi "iść na pole" ma korzenie w wywodzeniu się z "lepszejszej -szlacheckiej rodziny" bo on z "dworu" idzie na "pole". Natomiast ci którzy idą "na dwór" czyli idą z gmin do państwa wprawdzie nie wiadomo jak teraz ale dawniej tak podobno było i stąd się to wzięło.Czy to legande nie mam pojęcia. Jedno jest pewne co do tej sprawy spór ideologiczny w naszej rodzinie istnieje aż do dziś tak samo zresztą jak to czy dziewczynki ubierać na różowo czy na niebiesko... $$$$$ mamozuzinki- ponieważ traktuję cię jako eksperta arelgowego - powiedz mi co so sądzisz o przepisach na torcik gdzie składnikami są śmietana, mąka, proszek do pieczenia, białka?? czy mąkę zastępić np. mąką kukurydzianą?? co do truskawek to chyba jednak trzeba uważac, pamiętacie jak jako matki karmiące byłyśmy ostrzegane przed nimi. na pewno sprawa jest idywidualna uzaleniona od dziecka. ale jeśli są jakiekolwiek przeciwskazania to na te najszybciej alergizujące trzeba zwraacać uwage. $$$$$ na ubranie też jestem przewrażliwona - ciągle mi się wydaje że będzie malej zimno- jakaś schiza na mnie ciązy może dlatego że ja zawsze za szybko się "odkrywałam " na pierwsze cieplejsze dni a zawsze potem było jakieś przeziębienie. na razie preferuję body bo często jest noszona, a jak ma koszulki to wszystko jej fruwa do góry i jest niewygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 15.04.05, 21:28 Anoosiu, myślę, że to normalne i jak nabardziej zrozumiałe, że każda z nas chce się pochwalić swoim skerbeczkiem, bo jest czym) Oliwka świczna) Buziaki od Ali. Co do ubierania, to ja preferuję body, ze względu na to, że 1- trzymają pieluche, 2- nie martwię się że jej podwiewa w plecki. Na lato mam kilka koszulek, już takich "dorosłych" z krótkim rękawkiem. Myślę, że na takie całkiem gorące dni koszulka może być lepsza, bo jak by nie było na pupci będzie już pielucha, która będzie grzała. Duszko, podoba mi się bardzo ten z FP i ten pierwszy, My kupiliśmy Ali taki samochodzik, zamieszczę go w zdjęciach, ale dam znać jak już to zrobię. Przez kilka pierwszych dni nie była nim zainteresowana, ale teraz chętnie się nim bawi. Kata74, Julcia wygląda przesłodko. Pozdrawiam serdecznie Kasia z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 15.04.05, 22:09 Dzieki Kasiu, czekam na zdjecia. buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 15.04.05, 22:27 Co do truskawek to ja mam w ogródku i pewno się nie obejdzie bez zjedzenia. Ja znowu słyszałam, że często nawozy uczulają a nie same owoce. Malinki mamy w ogrodzie u Teściowej a jagody kamczackie o moich rodziców. Jeszcze tylko Teściową namawiam na warzywka więc pełna ekologia i z wiadomego źródła) Kończę bo mąż mi komputer zabiera( Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Dieta 16.04.05, 18:51 No dziewczyny w końcu dojrzałam żeby zastosowac jakąkolwiek diete. Dojrzałam w sensie takim , ze mam juz dośc swojego wielkeigo ciała. Zastosowałam diete 13- dniową- kopenhadzką.Napewno o nej słyszałyście..Jestem już 5 dzień na niej.Nie powiem jest ciężko tymbardziej , że ja uwielbiam jeść.Ale 100 kg to przegięcie - a lato tuż tuż. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Dieta 16.04.05, 19:36 Hejka Evitko koniecznie napisz jakie efekty??? Ja tez się odchudzam usilnie ale mało konsekwentnie. Jen niby mało latam 2x w tyg na machanie nogą ale kg jakos nie ubywa(( Niestety uwielbiam piwko i to mnie gubi przypuszczam bo nie potrafie sobie przy weekendzie odmówic kilku browarków(( Kata74 nie czuję się expertem w sprawach alergii. Dzielę się swoimi doświadczeniami poprostu bo z Julka troszkę przeszłam już)) Co do takic przepisów to ja bym uważała. Skumulowana bomba alergenowa.......białka, maka smietana nio a proszek do pieczenia chemia. Nigdy nie próbowałam takich ciast piec dla alergika.Generalnie makę moznabybyło zastapic kukurydziana ale zostaje jeszcze śmietana i białko. Ostatnio kupiłam jajeczka przepiórcze i zrobiłam Zużce jajówe na parze. Aż mlaskała ale było b. malutko z jednego jajeczka. Nie wiem czy widziałaś tą strokę z przepisami dla alergików. Polecam wszystkim mamuśkom jest wiele róznych potraw. www.malyalergik.pl/ co do ubioru to zdjełam Zuźce wreszcie rajstopki) Śmiga teraz w dresikach u skarpetkach. Zdecydowanie preferuje body bo nie ma plecków na wierzchu. Ostatnie 3 dni siedziałam mino tej pieknej pogody w domciu bo Zuzeł miał goraczkę. Nie wiem co to było ale od wczoraj wieczora gorączki nie ma, żadnej wysypki ani ząbków tez nie widzę. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon dlugo nas nie bylo.... 16.04.05, 19:56 dlugo mnie nie bylo, ale zaraz sie bede tlumaczyc dwa dni temu skonczyla sie wizyta moich tesciow. byli u nas prawie poltotra miesiaca. staralam sie na bierzaco czytac wasze posty ale juz na odpowiedzi nie bylo czasu . teraz obiecuje poprawe i bardziej aktywne uczestnictwo w zyciu naszego forum !!! co do pobytu rodzicow to bylo nadzwyczaj milo. sadze, ze zaskoczylo to nie tylko nas. juz sie zapowiedzieli na przyszly rok teraz troche o problemach forumowych: bardzo wspolczuje niereformowalnych mezow. moj spisuje sie na medal. pomaga, czasami wstaje w nocy. nie bede go za bardzo chwalic, bo sie jeszcze niechcacy dowie. ale nie zawsze bylo tak milo. na poczatku musialam mu kilka rzeczy pokazac placami, bo wszystko bylo na mojej glowie. dolaczam sie do wiekszosci forumowiczek: grunt to rozmawiac!!! trzeba byc szczerym, jasno przedstwic swoje potrzeby i jednoczesnie probowac zrozumiec ta druga strone - to naprawde dziala!!! z nowosci u szymona: wlasnie wyszla mu dolna dwojka (to jest 7 zabek) i idzie druga. ponownie zaczal sie budzic w nocy. po odstwieniu od cyca troche bylo dobrze, ale pozniej zaczal gorzej jesc, pojawily sie jakies tajemnicze jednodniowe goraczki - lekarz mowi ze od zebow - i budzenia nocne powrocily. wprawdzie nie budzi sie tak jak jasiu dagab i szymonek duszki ale nawet te dwa - trzy razy denerwuja. ruchowo robi wszystko to co powinien: siedzi, wstaje, raczkuje, kleczy, chodzi za jedna raczke (bardzo smiesznie to wyglada bo ta druga raczke trzyma wysoko w gorze probujac zlapac rownowage). w tej chwili pracujemy nad samodzielnym chodzeniem bo mamy juz za soba kilka samodzielnych kroczkow. tydzien temu pierwszy raz powiedzial tata. mama mowi juz od jakis trzech tygodni (brzmi to bardziej mami, ale jest zdecydowanie skierowane do mnie). szkoda tylko ze to mami to mu wychodzi tylko jak jest zmeczony towarzystwem i chce do mnie na raczki. tak wogole to traszny z tego mojego synka calusnik i przytulanka. caluje wszystkich i wszystko ale przytula sie tylko do mnie (ku oczywistej rozpaczy tatusia). za to tatus jest od wyglupiania sie - najwyrazniej szymon uznal ze ja sie do tego nie nadaje. to jest niesamowite jak taka mala istotka potrafi przyporzadkowac domownikom rozne role i bardzo konsekwetnie pilnowac ich wypelniania bardzo mi sie spodobal przepis na szarlotke - tylko czy ona na pewno jest zjadliwa (bo taka latwa w wykonaniu)? teraz pytanko!!! pare tygodni temu lekarz zaproponowal nam zrobienie szymonowi testow alegricznych - takich z krwi. wyszlo mu ze jest uczulony na orzechy - ale on nigdy w zyciu orzechow nie jadl!!! czy to jest mozliwe zeby byl na nie uczylony, jesli nie mial z nimi kontaktu??? czy ktoras z was robila juz testy swojemu malenstwu? ja wiem ze mowi sie, ze one sa niemiarodajne i nie ma sensu ich wykonywac i chyba to prawda - no bo te orzechy sa moim zdeniem tego ewidentnym przykladem. pozdrawiam goraco ada Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Zdjęcia i inne 16.04.05, 21:40 Mogę Was już zaprosić do obejrzenia zdjęć Aluni przy swoim pojeździe. Zapraszam) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21601591&a=22795374 Evito, gratuluję wytrzymania już 5ciu dni na diecie kopenhadzkiej. Wiem że jest bardzo restrykcyjna, bo sama ją kilka lat temu stosowałam. Ściskam za Ciebie kciuki. Ja też się postanowiłam troszkę za siebie wziąść, co prawda dzisiaj mi się to nie udało, ale od jutra znów spróbuję. Adaszymon, miło Cię widzieć, niesamowite, że Szymon już chodzi trzymany za jedną rękę, chyba jest naszym pierwszym forumowym chodziaczkiem. Pozdrawiam Kasia z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Zdjęcia i inne 16.04.05, 22:41 Super zdjęcia dzieciaczków i pojazdów. Duszka nie ty jedna bez okresu a ja chcę siostrzyczki dla Oli Ola od 1 - 2 w nocy budzi się co 2 godziny. Ale tej nocy mąż do nie poszedł o 1 bo jeszcze film oglądał a ja mu zostawiła nianię elektroniczną więc ja miałam pobudkę dopiero o 3.30 więc chyba nie jst tak najgorzej. Ale od jakiegoś czasu mamy problem z dziąsełkami bo swędzą i mała nie uśnie bez smoka a ja się cieszyłam, że to już. Od czwartku postanowiłam nie dawać małej jeść już w dzień (cały czwartek byłam poza domem) Tak więc teraz rano, wieczorem po kąpieli no i w nocy(((((((((((( Z pzrykrościom stwierdzam, że odstawienie od piersi nie powoduje, że dziecko przesypia noce. A co wasze nie piersiowe - te przesypiające dostaję na noc do jedzenia i o której godzinie? Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Re: chodzik - pchacz! 17.04.05, 09:57 Umieściłam to przez pomyłke pod "przepis na jabłecznik" sory za gafe. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 weekend 17.04.05, 12:39 mamozuzinki - właśnie przez te twoje doświadczenia jesteś dla mnie ekspertem alerowym i już tak zostanie , także się nie wykręcaj ))) oj dziewczyny własnie się luzuję- mam godzinę dla siebie bo męża wyslalam z dzieckiem na spacer,a więc: wykąpalam się umyłam głowe rozkoszne 20 minut pod prysznicem a teraz jednocześnie: pije kawę, jem zakazanego cukierka, netuje, oglądam TV i slucham radia- wiem tochę to przesada ale co tam.. raz sie ma godzinną przerwę i trzeba korzystać!! wczoraj pół dnia byłyśmy na łonie naury/dzialka za miastem w lesie- mimo początkowo niekorzystnej aury niebo się rozpogodziło i było super i żal wracać do miasta dziś u nas też słonecznie czego i wam życzę na całe popołudnie Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: weekend 17.04.05, 22:22 Ciepło słonecznie i wszyscy pewno siedzieli na dworze) Mała jak jest ładna pogoda też sporo jest na dworze i dzisiaj nawet popołudniowy posiłek wcinała na powietrzu. Ja za to dzisiaj się urwałam z domu i pokupowałam roślinki do ogrodu no i potem trzeba to było posadzić więc napracowałam się dzisiaj ale dobrze mi z tym. Ale jestem bardzo zmęczona i teraz już idę spać. DOBRANOC Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: weekend 17.04.05, 22:59 Oj też się troszkę napracowałam. Spędziałm ostatnie 2 godzinym przy desce do prasowania, nadrabiając chyba dwutygodniowe zaległości. Uff, żadna jednak pociecha jak pomyślę, że za 2,3 dni znów będzie to samo. Ostatnio troszkę mnie mojaj mama odciąża w kwestii prania i parasowania, bo stwierdziła, że sama ma za mało prania i mam jej dawać brudne rzeczy (takie jakie akurat pierze)) Mnie to pasuje, tym bardziej, że mieszkamy 200 m od siebie. A poza tym to weekend spędziliśmy gościnnie, tzn. chodząc w goście. A to urodzinki, a to inne, i tak 2 dni minęły. Alunia jest ostatnio bardzo grzeczniutka) Dwa dni pod rząd spała po południu po półtorej godziny (zawsze było pół godziny), może jej tak wosenne powietrze służy) Pozdrawiam papa Kasia z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: nocne karmienie + okres 18.04.05, 15:12 tak sobie poogladalam forumowe dzieciaczki i chyba tez wstawie jakies fotki szymona. tylko musze jakies wybrac no i zrozumiec procedure wstawiennicza . duszko - ja odstawilam szymona od piersi w lutym i w dalszym ciagu nie mam okresu. mowi sie, ze zaraz po odstawieniu miesiaczka powraca ale u mnie nie powrocila i wcale za nia nie tesknie. byc moze u mnie spowodowane jest to tym ze w listopadzie zalozylam sobie spirale ("mirena" - wydziela male dawki hormonu wprost do macicy i moze to one na razie blokuja okres). w przyszlym miesiacu mam kontrole u gina wiec spytam sie o to. marta.28 - moj szymon zaraz po odstawieniu zaczal spac cudownie przez cala noc ...... ale tylko przez tydzien. pozniej zaczal sie znowu kilka razy w nocy budzic. trwala to kilka dni az nie wykumalam ze musze mu podac ok. 3-4 butle. caly czas sugerowalam sie sugestiami lekarza, ze w tym wieku dziecko powinno przesypiac cale noce. wiec co on sie obudzil to ja go na raczki, na bujaczek, tatus na raczki, na bujaczek i tak 1 - 1,5 godziny. po 2 godzinach powtorka z rozrywki. ta teoria o przesypianiu nocy przez nasze maluchy moim zdaniem jest mocno przesadzona - no chyba ze moj szymon jest wyjatkiem. i pewnie takimi wyjatkami jest wiekszosc forumowych dzieciaczkow . tak wiec odpowiadajac na twoje pytanie: szymon budzie sie ok. 3-4 i dostaje swoja butle (240 ml mleka z kaszka ryzowa - i to jest jedyna butla w ciagu calego dnia ktora wypija do konca!). ale jeszcze tydzien temu musialam przygotowywac dwie butle, bo zeby mu wychodzily i nie chcial w dzien jesc. budzil sie w nocy kilka razy z czego dwa razy jako uspokajacz dzialaly przygotowane butle a reszta to bujanie i noszenie . zabek juz prawie wyszedl, apetyt w dzien sie polepszyl wiec wrocilismy do jednej nocnej butli. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: nocne karmienie + okres 18.04.05, 17:26 A jak w Dubaju? Zamierzacie zostac na stale czy chcecie kiedys wrocic? Jak sobie radzilas z jezykiem? Masz tam szanse na prace? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: nocne karmienie + okres 20.04.05, 13:21 kurcze, musze chyba cos zrobic z tym drzewkiem bo wlasnie sie zorientowalam, ze omijam mase postow - np twoj duszko . juz odpowiadam: do dubaju przyjechalismy ponad 4 lata temu. na poczatku bylam tym miastem tak zachlysnieta, ze grozilo mi utopienie. przyjechalismy tu za namowa przyjaciol i jak tylko sie zadomowilismy to imprezowalismy na maksa. oni nie mieli dzieci, my tez wiec chulaj dusza.... w dalszym ciagu bardzo mi sie tu podoba, pomimo, ze przyjaciele wyjechali (skonczyl im sie kontrakt). jedni wyjechali inni sie znalezli - mamy tu grono znajomych mniej wiecej w podobnym wieku. jest fajnie, milo, ale.... no wlasnie pojawil sie dlugo wyczekiwany szymon i zdalismy sobie sprawe, ze teraz wszystkie nasze posuniecia maja na niego bezposredni wplyw. niby warunki mamy dobre ale nie takie zeby sobie na emeryture zaoszczedzic, nie mowiac juz o innych wydatkach typu ewentualne studia szymona. powoli rozgladamy sie. szukamy kolejnego, ciekawego miejsca na ziemi, ktore pozwoli nam zyc w normalnych warunkach . do polski chyba raczej nie wrocimy - chociaz nigdy nie mow nigdy . co roku przyjezdzamy na wakacje do polski a tam sie nic nie zmienia, wrecz przeciwnie wiec do czego mamy wracac? jesli chodzi o jezyk to angielski jest tutaj traktowany jak urzedowy. przyjezdzajac tutaj nie mowilam wogole - teraz sie dogaduje, ale nie jest to na takim poziomie jakbym chciala. z praca dla mnie trudno, bo jesli chcialabym pracowac w zawodzie (jestem nauczycielem historii), to musze nostryfikowac dyplom a i tak mam szanse tylko jako asystent nauczyciela - niestety brakuje mi angielskiego paszportu . ale na prace jak najbardziej mam szanse tyle tylko ze w sklepie - nie zebym miala cos przeciwko (pensja tam moglaby byc wyzsza niz asystentka nauczyciela), ale niestety zwiazane jest to z niewidywaniem rodziny calymi dniami - co w tej chwili wogole nie wchodzi w gre! a jak ty znalazlas sie w usa? dlugo tam jestescie? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Do Szymonka - mamy Duszki:))) 17.04.05, 23:06 Szymonku, Alicja jest niezdecydowana, bo dostała już kilka takich kuszących ofert. Jednak rozpatrzy Twoją propozycję. Bardzo prosi również o aktualizację zdjęć, bo ostatnie są sprzed pięciu m-cy, a na pewno sporo się w tym czasie zmieniłeś, zmężniałeś) Pozdrawiam. Nieskromna mamusia Ali)) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Do Szymonka - mamy Duszki:))) 17.04.05, 23:22 No tak to jest z tymi kobitami. Ja tu w konkury a tu kaza sie w kolejce ustawiac! Zdjecia beda aktualne juz wkrotce. Bede czekal cierpliwie... pozdrawiam Szymonek Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 HALO, HALO jest ty KTO?? 18.04.05, 13:45 Czesc Dziewczynki, chcialam Wam dac znac ze jestemy i cieplutko o Was myslimy... niestety ostatnie tygodnie byly dosyc ciezkie i nie starczylo sil na nasze forum (mam nadzieje ze nas jeszcze nie wykluczylyscie ze swojej gromadki czerwcoweczek ) ). Pytacie dlaczego ciezkie? Hm, jak pewnie pamietacie od 1 kwietnia wrocilam do pracy, a moja Ola od 1 kwietnia ponownie postanowila ze bedzie chorowac, prawie caly marzec chorowala na bakteryjne zapalenie gardla a teraz przechodzila wirusowe zapalenie gardla, przez pierwsze dwa tygodnie byly u nas babcie zeby sie Ola zajac, ale skutecznie sie ich pozbyla dajac im w prezencie wirusika i obie sie teraz lecza, hihihi, a od dzisiaj po kontroli u lekarza ja postanowilam ze z nia zostane i z czego moje dziecie jest bardzo zadowolone, nie powiem ja tez ) ... szkoda tylko ze jestesmy obie z powodu choroby to po krotce tyle co u nas i dlaczego sie nie odzywalysmy... przepraszam ze sie nie ustosunkuje do Waszych postow ale nie jestem w stanie ich obecnie nadrobic i naprawde nie wiem o czym plotkujecie, ale obiecuje poprawe a co u Oli? * gwiazdka nie ma zabkow - troche sie martwimy i lekarz zlecil badania na sprawdzenie poziomu wapnia, fosforu itp... * za to slicznie smiga po podlodze i zlosci sie jak sie ja posadzi bo sobie juz tego nie zyczy, razczki mamy czy taty to tez jakies przeklestwo bo jak tu sie poruszac w takich ciasnych objeciach?? no jak?? a tyle ciekawych rzeczy mozna znalezc na podlodze: paproszki pod rozna postacia - najwiekszy smakolyk, a ostatnio buty mamy - tylko dlaczego ona je tak szybko ode mnie zabiera??? * mimo choroby apetycik gwiazdce dopisuje i przeraza nas ogromem spozywanych ilosci, ale niech jej bedzie na zdrowie BANAN - mamy zakaz podawania Oli normalnego banana (ze sloika przetworzony jest ok), bo jest epidemia lambli (mam nadzieje ze nic nie pokrecilam), to te robaki co atakuja jelita - chcialam sie z Wami podzielic ta uwaga... Pozdrawiamy Was cieplutko i duzo sloneczka zyczymy!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: HALO, HALO jest ty KTO?? 18.04.05, 16:44 Witaj Kasiu, miło że się pojawiłaś) Z tymi chorobami gardła to jakiaś zmora. Szczerze współczuje i kurujcie się obydwie. Z tą epidemią lambi(?- nie wiem czy tak się to pisze) to mnie przestraszyłaś, bo moja Ala wcina codziennie pół banana świeżego. Ale tak i tak będę musiała chyba troche ograniczyć bo ciężko robi kupki. Ja mam obecnie wolną chatę) Mąż na spacerze z Alą, teściowie też wybyli, a ja troszkę popisałam pracy, a teraz do Was zaglądam) Puki co to tyle, Pazdrawiam Kasia z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: HALO, HALO jest ty KTO?? 18.04.05, 17:30 Czesc Kasiu, witaj ponownie. Milo miec wiesci od Was. Czekamy na te zabki Olenki, daj znac jak bedziesz miala badania. Pozdrawiam Halo, halo, iwonko.s nie ukrywaj sie przed nami Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Kwaterki nad morzem 18.04.05, 18:08 Dziewczynki ratujcie Wziełam się za szukanie mijsca nad morzem. Miałam namiar na Sztutowo do osrodka w którym 2 lata temu była tesciowa z Julką ale za drogo(( Dorosła osoba 55 zł Jula 27 i Zucha 15 zł za dobe niby z obiadem. Nio i zaczełam poszukiwania czegos innego. Ośrodek jakiś byłby najlepszy ale z tego co się zdażyłam zorientowac w necie ceny sa podobne albo i wyzsze. Nio więc kochane dajcie namiary na jakieś kwaterki gdzie juz byłscie i sie podobało plisssssssssssssss Oczywiscie jade z młodymi więc jako taki standard mnie interesuje a głównie to łazienka w pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Kwaterki nad morzem 18.04.05, 18:24 oj nie pomoge. też oglądam oferty na necie i jestem zakręcona. dwa lata temu byliśmy ze znajomymi w mielnie, i za łóko płaciliśmy 50 zł od osoby bez wyżywienia co mnie się wydawało ceną kosmiczną. a teraz już nie mam tej pewności po oglądaniu ofert jak tylko coś wyniucham dam znać Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Re: Kwaterki nad morzem 18.04.05, 18:45 Ja też byłam rok temu w Mielnie i niedaleko w Chłopach mam tam koleżanke. Ona ma swój ośrodek nad samym wybrzeżem. Tam jest super, niema takich tłoków jak w Mielnie. Edyta i Oliwia (24.06.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Kwaterki nad morzem 18.04.05, 21:22 Paulo, to ja też jestem chętna na namiary! jesli mogłabyś się podzieliś, proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Kwaterki nad morzem 18.04.05, 21:25 No witam moje panie co do kwaterek to ja jestem znad samiuśkiego morza (Kołobrzeg) moje zdanie jest takie że z dziećmi małymi lepiej pensjonat albo hotelik nieduży nawet ale większość oferuje łazienki w pokoju i od razu pytać ile od morza bo czasami "niedaleko" oznacza 20 min szybkiego marszu z całym ekwipunkiem czego nie radze, najlepiej spytać o ulice i samemu sprawdzić na planie miasta. Prywatne kwatery to niedobry pomysł mało swobody. Kołobrzeg polecam dla kogoś kto lubi dużo zamiesznia i imprez dużo się dzieje jest co robic jak pogody nie ma. Zastanowiły mnie te badania w związku z brakiem zębów my też bezzębne ale ja ciągle mam nadzieje, że to taka jej uroda te późne zęby zaczynam się bać jednak skoro lekarz zleci te badania. Musze spytać naszą pediatre. Te banany to też niezły numer ja daje jej średnio raz w tygodniu bo źle wpływają na kupki i są problemy. U nas ciągle wieje prawie sztorm. A przypomniało mi się żebyście nad może wzięły przewiewne czapeczki zakrywające uszka i nie jest tak ciepło lepiej wziąć cieplejszy sweterek. Jak czytam jak wy ubieracie swoje szkraby to mnie holerka bieże ja ciągle w grubej kurtce i grubych polarowych spodenkach mała się męczy bo ruszyć się nie może ale przeraźliwy wiatr wychładza więc trzeba. A z nowości moja niunia raczkuje dziwacznie troche ale jednak tak śmiesznie prostuje nóżki i się odpycha. wygląd cudacznie ale sie stara ja ją dopinguje więc może z czasem zacznie robić to płynnie. Co do okresu to ja moge pobić wszystkich dostałam go 5 tygodni po porodzie (mimo częstego i regularnego karmienia piersią) ginekolog powiedział mi jak zaczęłam panikować że tak czasem jest. wczoraj miałyśmy gości dwoje trzylatków dużo pisków zabawy kłótni i tym podobne uroki dzieci Oliwia starała się im dorównac i odbiło jej się to w nocy tyle jej się śniło i tak przeżywała całą wizyte że co usnęła to w ryk i przytulanie usnęła i cała akcja od nowa tak do 3 nad ranem no i oczywiście o 6 40 pobudka jestem padnięta ide spać Sorry że wyszedł mi taki "poemat" długi no i wybaczcie za literówki nie mam siły poprawiać Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Kwaterki nad morzem 19.04.05, 12:07 Oj, strraaaaasznie drogo! My szukaliśmy okolic Łeby i w necie znaleźliśmy Nowęcin - kwatery, 27 zł łóżko, najmłodszy bezpłatnie, pokój z łazienką i lodówką, na parterze z osobnym wejściem. Do tego własne wyżywienie oczywiście, ale my zawsze tak jeździmy. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.04.05, 21:43 Czesc Paula - ciesze sie ze pomoglam z chodzikiem)) Pokaz zdjecia jesli mozesz)) Dopiero teraz zauwazylam z Oliwia tez jest z 24 czerwca!! Ale gapa ze mnie! &&&& evita - czy ta dieta nparawde dziala? nosze sie z zamiarem sprobowania jej ale nie wiem czy wytrzymam. napisz cos wiecej!!! mamozuzinki - zyczymy zdrowka dla dzidzi. ja ostatnio racze sie winkiem, za piwem nei przepadam (no moze tylko wtedy jak jest z sokiem). relaksuje sie!!! adoszymon - to mnie powalilas z tym chodzeniem!! super!! naprawde wielkie gratulacje! ja probuje uczyc szymka chodzenia za raczki ale przestane bo jeszcze jest za wczesnie. moj maluch to tylko po domu lubi chodzic trzymajac sie wszystkiego a na polu) juz nie. pewnie nei czuje sie jeszcze bezpiecznie. co do testow to w tym wieku sa one jeszcze niewiarygodne - masz tego najlepszy dowod - choc tak mi przyszlo do glowy...czy w czyms co moze Szymek je sa sladowe ilosci orzechow a Ty o tym nie wiesz???? czy ma jakas wysypke? jesli nie to ja bym stawiala na blad w tescie. kiedys na forum a ekspertem pytalam o sens robienia tych badan a w szczegolnosci interesowalo mnie co sie stanie jelsi zrobie badanie wlasnie na ten orzech a dziecko go nigdy nie jadlo. dowiedzialam sie ze jesli dziecko nigdy nie mialo kontaktu z alergenem to w tescie nie moze wyjsc czy jest na niego uczulonym czy nie, no bo jakim prawem. tak wiec ja dalam sobie spokoj z robieniem testow. &&&& Kasik - Ala jest boska!! A gdzie sie panienka wybiera z tym koszykiem? To zdjecie z podusia jest cudne, minka rewelacja)) &&& Marta - zdecydowals o skonczeniu karmienia? czemu? masz juz dosc? Co prawda Szymek nei przesypia nocy ale na kolacje dostaje 210ml mleka z 3 lyzeczkami kaszki ryzowej. nastepne jedzenie o 8:30 rano. w nocy budzi sie i dostaje pic(((( &&&& Kata - macie dzialeczke? och, zazdroszcze!!!! nie zebym lubila pielenie, sadzenie ale ja bym chciala taka z sama trawa do siedzenia na kocyku. &&&& Kasia011 - zyczymy Wam zdrowka, kachane!!! co do lambli - to ja wlasnie odebralam dzis wyniki szymka i sa negatywne ale banany dajemy. ja slyszalam ze lamblie bardzo rzadko dostaja sie wlasnie przez banany ale jak cchecie to mozecie na forum alergicznym o tym czytac. tam dziewczyny ostatnio sie baaaardzo rozpisuja. &&& kasik81 - grzeczna dziewczynka z Ciebie!! a widzisz jak kopniaka dostalas to i efekty sa) oby do przodu. buziaki &&&& mamozuziki - mam kolezanke w Wejcherowie ktora prowadzi pensjonat. zapytam i dam znac. no to tyle z odpowiedzi wane sprawy w drugim poscie Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Po wizycie u alergologa 18.04.05, 21:58 Czesc zaczne od tego ze na forum alergicznym przeczzytalam o tych lambliach. chodzi o to ze czesto pasozyty a nie ttylko lambli daja podobne objawy jak alergia np wysypka, bole brzucha, wymioty itd. lekarze rzadko kiedy kieruja dzieci na badania na pasozyty bo nei lacza jednego z grugim. czytalam kilka postow w ktorych np dzieczyna pisze ze jej kilkuletnia corke przez dwa lata leczyli na alergie a dziecko mialo ...gliste ludzka. jest tam naprawde wiele takich przypadkow (nawet u mnie w rodzinei znalazl sie jeden. moj brat kaszlal i kaszlal, badania lacznie z RTG nic nie wykazaly. w koncu zrobilismy badania na pasozyty i okazalo sie ze mial gliste!!). no wiec zrobilam te badania - wynik ujemny. badanie na lamblie robi sie raz (przynajmniej tak mi powiedzieli w ambulatorium a to chyba zalezy od metody jaka sie bada) natomiast na pasozyty warto powtozyc bo nie zawsze w danej probce moga byc jaja pasozyta. poki co troche sie uspokoilam. bylam dzis u alergologa. wstepnie postawil diagnoze ale trzeba ja zweryfikowac. 1. moze to byc alergia pokarmowa - kazal odstawic (w naszym przypadku) cielecine, kurczaki, jaja, maslo. wiecej z nabialu szymek nie je. po 3 tyg. mamy isc na kontrole. 2. mamy zrobic badanie sluzowki nosa zeby sprawdzic czy u malego wystepuje potencjalnie uczulenie na wszelkiego rodzaju pylki. 3. a teraz prawdopodobna przyczyna tych zmian na policzkach - jest to tzw. rogowacenie przymieszkow skory! przy okazji zbadal takze mnie i meza tzn obejzal nam skore. maz wypadl pozytywnie, natomiast ja takze mam to rogowacenie. zawsze to mialam ale nigdy tego nikt nie nazwal. po dokladnym obejzeniu ciala szymka okazalo sie ze na przedramionach ma takie drobniutenkie krosteczki. prawie ich nei widac i trudno je wyczuc!! u mnie te krostki sa na ramionach i sa slabo widoczne ale mocno wyczuwalne. maja po prostu kolor skory. jesli to jest rogowacenie to nic sie nie da z tym zrobic - przynajmniej narazie. u dzieci nei stosuje sie lekow, u doroslych owszem. jest duza szansa ze on z tego wyrosnie bo skora i caly uklad chlonny dojrzewa. wiecej bede wiedziala za trzy tygodnie a moze nawet wczesniej bo na poczetek maja jedziemy do Stalowej i tam pojde do mojej alergolog. to tyle. caluski papa Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 o alergii 19.04.05, 09:55 Ivonko, no to wasza dieta tez nie za ciekawa a czy dostaliście jakąś maść do smarowania tej buzinki szymonka Jasiowi skóra pięknie się goi. Za tydzień zaczynam prowokowac pokarmem Mimo wszystko na pierwszy ogień pójdzie gluten, bo bardziej prawdopodobne wydaje mi sie uczulenie jasia na jajka i na czekoladę. po pierwsze odstawiłam czekoladę, którą jadałam dosłownie tonami. a po drugie kilka dni temu zjadłam jajecznicę wieczorem i rano jas zrobił bardzo brzdykę kupkę i zaczerwieniło mu sie uczulenie. co prawda pani alergolog kazała gluten wykluczyc na dwa miesiące... ale jestem niepokorna i jednak skuszę się. Jak okaze się, ze jest OK (a mam głęboką nadzieję,z e tak bedzie!), to w następnej kolejności będzie mleko, ale nie bebiko na wszelki wszelki. No i właśnie mam pytanko. Jakie inne mleko polecacie? teraz jaś je wieczorem kaszke na nutramigenie, ale ja myslę o takim mleku nie dla alergików. czekam na Wasze sugestie. ************ Jaś od kilku dnie nie chce spac wciągu dnia To jest straszne, bo nie mam nawet chwili, zeby odetchnąć. nawet do łazienki musimy razem chodzić. Cały dzień wygląda takk, ze ja za nim ganiam po domu. łobuz mały ma takie tempo poruszania się, ze ledwo za nim nadążam. wczoraj np o mało nie rozdeptałąm mu rączki, bo byliśmy w kuchni (ja starałam sie zrobić jakoś obiad), wiadomo, kręciłam się między zlewem, kuchenką a lodówką. jaś był pod stołem, a po sekundzie, jak sie obracałam to był przy mnie i w ostatniej chwili cofnęłam nogę. biedakowi zdeptałabym rączke. poza tym straszny maminsynek sie z niego zrobił. jak tylko znikam z pokoju i idę do kuchni, on na czworakach za mną, nawet jeśli tata jest z nim w pokoju. No i jak do mnie dojdzie, to wspina się co chwila na mnie, trymając nogawek. to tez utrudnia gotowanie ivonko, jaś zrobił się ostatnio straszna przytulanka ale tylko w stosunku do mnie dopiero co Ci pisałam, ze tak średnio u niego z czułosciami, a ostatnio zauważam przemiane, co oczywiście mnie cieszy ********** kobietki piszące magisterki - tak dalej!!! im więcej teraz ppracujecie, tym szybciej skończycie! pomyślcie, za oknem coraz ładniej i cieplej a tym samym coraz gorzej będzie ze skupieniem się nad pracą, będzie was rwało an dwór, itp.a więc - skupcie się, i do roboty!!!!!!!! ja ostatnio znalazłam swoją pracę mgr robiąc porządki ... i sobie pomyslałam "ze też chciało mi się tyle pisac'" hihihi. życze Wam weny twórczej i doby 48 godzinnej Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 s.ivona- dieta 19.04.05, 14:37 No ja już 8 -smy dzień i 4 kg mniej.Czuje tez po spodniach że jakby luźniej.Jeszcze do niedzieli sie męczę hah. Nie wiem jak później bo ja jestem straszny obżartuch -ale spróbuje sie ograniczać ze słodyczami no i odwale na jakis czas ziemniaki i chlebe ( ZA KTÓRYM PRZEPADAM).Hmm -taki świeżutki mogłabym z samym masłem jeść. No i chce zmienic porcje.Częśćiej i mniej a nie jak do tej pory obżarstwo na jeden raz że ruszać sie prawie nie mogłam. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 19.04.05, 15:07 Hej kobitki! Wrocilam wczoraj z dlugiego weekendu od siostry. Pogoda troszke szwankowala, ale Ola i tak nadrobila pobyt na swiezym powietrzu. Spala na dworze nawet jak deszcz padal. Super!!! Nie wiem czy uda mi sie do wszystkiego ustosunkowac, ale co nieco dodam od siebie. Po pierwsze Evito trzymam kciuki za twoja diete! Pamietaj tylko o wodzie i sokach, Nie mam pojecia co to za dieta ktra stosujesz, bo ja nigdy sie nie odchudzalam ale jak w ciazy troche mi kilogramow przybylo, to zdalam sobie sprawe jak jest ciezko gdy jest ich troche wiecej. Wytrwalosci! Przez te cieple dni Ola smigala juz w azurowej czapeczce)) i bluzie z polarku rozpietej zreszta. Jak znajde chwile to zamieszcze fotki z tego weekendu. Poza tym preferuje body pod spod, bo mam pewnosc, ze plecki przykryte i pielucha na miejscu. Jezdzik juz rozpakowalam pomimo, ze Ola nie soi jeszcze ale wspina sie na niego, wiec niej sie z nim oswala. Mamy jezdzik w ksztalcie lokomotywy Chicco. Z wygladu fajny w praktece jeszcze nie wiem. Caly czas borykam sie z alergia u Oli. Nie wiem od czego, ale jest uciazliwe. Ostatnio posmarowalam ja zwyklym kremem bambino i bylo jakby lepiej. Teraz jakby wszystko ogasalo, wiec z wizyta u lekarza jeszcze poczekam. Mleczko u nas ciagle to samo: bebilon pepti. Banany tez jemy, Ola gryzie ode mnie. Nie za wiele, wiec sie nie martwie. Ale przede wszystkim ida deserki sloiczkowe. Karmienie piersia zakonczylam w grudniu. Jakos bez echa przeszlo i po 2 nockach Ola zaczela spac do rana)) A na wieczor dostaje mleko z kaszka okolo 220ml. Kasia011 milo was widziec)) Bylam bardzo ciekawa co u was? Mam nadzieje, ze chorobsko nie na dlugo sie przyplatalo. Pozdrawiam was goraco)) Mamazuzinki robisz ostre przygotowania do sezonu letniego. Ja osobiscie jestem za to wdzieczna, bo sama chcialabym sie gdzies wybrac, wiec bede sledzila wszystko na ten temat. Fajnie byloby sie spotkac?! Piszcie co tylko wiecie i gdzie i kiedy sie wybieracie. Jak nic sie nie popsuje to ja mam terminarz bardzo elastyczny i chetnie dolacze na razie koncze i pozdrawiam wszystkich goraco))))))))))))) pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Alergia 19.04.05, 16:50 No i u nas tez alergia. Pamietacie kiedys podalam troszke jogurta i Szymiek wymiotowal. No wlasnie dwa dni temu znowu podalam lyzeczke jogurta i zaczal smarkac, kichac i tez wymiotowal. A wiec z nabialem poczekamy dluzej. A tak chcialam do roczku karmic a potem przejsc na krowe Ale mysle, ze z ta krowa poczekamy dluzej, bo Szymek gwaltownie reaguje na nabial. Ku pocieszeniu nocki nam sie poprawily. Zaczelam znowu w dzien uczyc Szymka zaspiac samemu i troszke poplakal, ale nie bylo tak zle. Zlikwidowalam jedno spanko w dzien, teraz Szymek spi rano od 9-10.15 i potem 13-14. Idziemy o 15- tej na 2-godzinny spacerek i maz jak wraca z pracy to nas odbiera z miasta No i wracajac do tych nocek, to od dwoch dni Szymek spi ladnie, od 20-tej do 4-5 rano, potem cyca i jeszcze kima troszke. Dzis wogole nie wstawalam!!!! To pierwszy raz od 10 miesiecy i oczywiscie nie wyobrazam sobie zaraz, ze tak juz zostanie Ale dobre choc troszeczke. No i przez to, ze dzis moglam dluzej pospac czuje sie fatalnie, glowa mnie boli, nic mi sie nie chce, jak spie krotko to jakas dzialam, chore to pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Alergia 19.04.05, 17:07 jeeeejkuu, duszko jak to zrobiłas???? czy te przetrzymywania z karmieniem tak pomogły? A ja juz byłam taka zawzięta na odstawianie, a teraz przemyslałam sprawę i juz nie chcę jasiulka teraz odstawiać. chyba poczekam jeszcze ze 2 miesiace. moze po powrocie z wakacji, a więc koniec lipca- sierpień wezmę się za to? tak sobie pomyslałam,ze to egoistyczne z mojej strony odstawiać go tylko dlatego, ze ja się nie wysypiam. a wiesz, co do tego długiego spania i złego samopoczucia, to racja. ja kilka dni temu pospałam pod rząd dwa razy po 3 godziny, bo jakimś cudem jaskowi udało tak sie pospać, i dosłownie byłam nieprzytomna przez cały dzień. jednak organizm przyzwyczaił się do pobudek co godzinkę jak szymek się czuje? jak blizna, goi sie juz fajnie? pozdrawiamy szymulka serdecznie1!! ******** Do Mam raczkujących Maluchów- czy Wy równiez tak ganiacie za swoimi pociechami, ze trudno Wam usiąść na chwilę? mnie teraz bardziej wykańczają dni, a nie nieprzespane nocki!! do tego jeszcze jaś nie spi w dzień jak juz pisałam, wiec totalna katastrofa. nawet trudno mi zrobić obiad, bo jas nie usiedzi na miejscu ani chwili! macie na to jakieś sposoby? ja jedynie daję Małego chrupki do jedzenia, to na czas konsumpcji jest cisza, spokój i jas się nie rusza pozdrowionka dla wszystkich Raczkujacych i ich ganiających Mam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Alergia 19.04.05, 17:48 Dagna, kochana to na razie dwa dni, wiec o sukcesie jeszcze nie mowie. Co pomoglo? 1) nauka od poczatku zasypiania w dzien, zaczynajac od pierwszej drzemki, cudow nie odkryje, jak zmeczony to klade go do lozeczka i sama sie klade w swoim, on marudzi marudzi, az w koncu usypia, ja nic nie mowie do niego, ignowuje marudzenie, staram sie by nie zasypial przy cycu,bo niedlugo odstawianie i cycka nie bedzie. 2) zlikwidowanie drzemki w dzien tej trzeciej 3) ale najpbardziej to chyba pomaga to: Szymek trzy dni wczesniej obudzil sie jak zwykle ok 3-ciej i gotowy do zabawy, placze, siada, wybudzony totalnie, tatus nosil go pol godzimy na raczkach, on niby juz spi, tatus go do lozeczka, a tu znowu ryk, wzielismy go do naszego lozeczka, tatus spal dalej, Szymek wiercil sie, siadal, marudzil, ale juz mniej bo nas widzial. Ja nic nie mowilam, znowu ignorowalam, po 40 minutach wiercenia, ale juz nie histerycznego placzu ulozyl sie miedzy nami i zasnal, wtedy ja go do lozeczka i spal do rana, nie karmilam. I nastepnego dnia, czyli dwa dni temu juz nie budzil sie tak. Moze u Was tez zadziala, ale mowie, moj syn jest nieprzewidywalny, wiec nie triumfuje sukcesu Z tym karmieniem to sobie pomyslalam tak jak Ty. Juz tyle nie spie miesiecy to jeszcze dwa wytrzymam. Tym bardziej, ze ja nie pracuje. Obiad robie jak Szymek idzie na pierwsza drzemka. Nieraz gotuje na dwa dni, maz nie jest wybredny. W kuchni zamocowalismy branke, Szymek tam nie ma dostepu, bo zawsze sie paletal pod nogami. Chce zebym sie z nim bawic dlugo, sam nie posiedzi juz, a jak widzi komputer to sie trzesie, windows nie ruszy rano bez niego Jak potrzebuje troszke czasu to tez go sadzam na krzeselku i daje snaki albo daje jakas zabawke nowa typu butelka plastikowa napelniona troszke woda. 15 minut spokoju, no a potem znowu za nim latam pozdrawiam Planuje wakacje w Polsce razem z Szymkiem i moze tez nad morze sie wybiore. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Alergia 19.04.05, 17:51 Szymonek czuje sie dobrze, dziekujemy za pamiec. Blizna widoczna, ale podobno do poltora roku po operacji zniknie calkowicie. Szymek nic nie pamieta, wszystko zagoilo sie ladnie, bez infekcji, nic nie rozdrapal, szybko doszedl do siebie. serdecznie pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś