Dziś rano moja 3 i pół letnia córeczka przyszła do mnie i zaczęła gładzić
mnie po brzuchu rączką, powiedziała, że chce pogłaskać dzidziusia

Potem jeszcze zapytała, czy dzidziuś mi nie zje czegoś w brzuchu

To było takie słodkie...
Wcześniej nie przyjmowała do wiadomości, że będzie miała siostrzyczkę lub
braciszka, argumentowała, że nie mam takiego brzucha jak ciocia miała (moja
siostra niedawno urodziła) więc nie jest możliwe, żeby tam w brzuszku
mieszkał dzidziuś

ale dziś to chyba już dowiodła, że jednak nam wierzy.
Może teraz już przestanie wchodzić mi na plecy i skakać po mnie,
martretować....hi hi?