Dodaj do ulubionych

Głaskanie brzucha tolerujecie?

24.04.05, 10:34
jak to jest? tolerujecie, gdy ktoś obcy, koleżanka, teść, (a nie wy albo
partner) bez pytania! glaskają wasz powiększający się brzuszek, bo ja jakoś
nie mogę tego znieść, bo przecież gdybym nie była w ciąży wcale by mnie nie
głaskał...
Obserwuj wątek
    • isia_50 Re: Głaskanie brzucha tolerujecie? 24.04.05, 14:29
      Nie toleruję i nie lubię, a jak ktoś pcha się z łapskami, np. w pracy mówię, że
      to wzmaga mi skurcze macicy... Drugi raz nikt nie dotykasmile
      Iza
      22 tc
      • youngeva Re: Głaskanie brzucha tolerujecie? 24.04.05, 16:19
        wlasnie wczoraj o tym rozmawialam z moim chlopem - nie znosze i on tez raczej
        nie lubi, gdy ktos mu zone dotyka.
        pozdr
        • patoga Re: Głaskanie brzucha tolerujecie? 24.04.05, 16:31
          Ja wprawdzie jeszcze brzucha nie mam,ale znajomy z lat szkolnych smile przy
          przypadkowym spotkaniu już wyciągał rękę pytając "jak tam?". Odruchowo się
          cofnęłam. Nie podoba mi się to i raczej nie będę pozwalać na "macanki" smile a
          wiem że ludzi ciągnie żeby pogłaskać. Może to złe nie jest, ale jak kto lubi smile
        • agnieszkaela Re: Głaskanie brzucha tolerujecie? 24.04.05, 16:31
          Moj brzuch nie jeste jeszcze zbyt duzy, wiec nie bylam jeszcze narazona na
          czeste "obmacywanie", choc pare razy juz sie zdazylo. Nie sadze jednak aby mi
          to jakos szczegolnie mocno przeszkadzalo. Sama glaskalam kolezanki po
          ciezarnych brzuszkach, zawsze wczesniej pytajac o zgode, a dopiero na forum
          dowiedzialam sie ze byl to duzy nietakt smile Ale u mnie to dopiero polmetek wiec
          moze jeszcze zmienie zdanie smile
          • kaliaa Re: Głaskanie brzucha tolerujecie? 24.04.05, 17:09
            Ja podobnie jak agnieszkaela, mam jeszcze mały brzuszek i raczej nikt go
            jeszcze nie głaskał, ale i nie sadze zeby ktos był tym zainteresowany bo niby
            co miałby to robic?
            • mamaanieli Re: Głaskanie brzucha tolerujecie? 24.04.05, 17:35
              NIE TOLERUJĘ!!!! BRRRRRRRRRRRRRRRRR!!!!!
            • mamaanieli do Kaliaa 24.04.05, 17:37
              Niestety - będą to robić. Przekonasz się. A dlaczego? Bedziesz miała okazję
              zapytać. U mnie jeszcze też nie widać, ale mam wcześniejsze, podwójne
              doświadczenie. Brrrrrrrrrrrrrr, jak mówiłam.
              • hanna26 Re: do Kaliaa 24.04.05, 23:11
                U mnie widzać już naprawdę spory brzuszek i co jakiś czas jestem głaskana przez
                koleżanki, kolegów (ci wczesniej się pytają o zgodę) sąsiadki itp. Nie
                przeszkadza mi to w ogóle. Ludzie robią to z sympatii do mnie i do
                nienarodzonego dzieciątka. Nie wiem, dlaczego miałby mi przeszkadzać taki gest
                sympatii dla ciężarnej. Bez przesady.
    • aloiram_m Re: Głaskanie brzucha tolerujecie? 25.04.05, 07:43
      Zdarzyło się kilka razy, mimo że brzuszek jeszcze niewielki. Nie przeszkadza mi
      to jakoś szczególnie, zwłaszcza gdy robią to dobrzy znajomi i rodzina
    • sani14 Re: Głaskanie brzucha tolerujecie? 25.04.05, 08:41
      nie powiem żeby to było bardzo przyjemne zwłaszcza jeśli jest bez pytania ale z
      drugiej strony wiem że Ci którzy dotykają mojego brzuszka witają się z moją
      dzidzią i absolutnie nie mają złych zamiarówsmile kiedyś nie będąc jeszcze w
      ciąży czytałam wątek o tym jak przyszłe mamy denerwują różne pytania o płeć,
      termim, samopoczucie itd i bardzo się zdziwiłam bo sama zadawałam takie pytania
      koleżankom nie mając oczywiście nic złego na myśli... uznałam to za objaw
      przewrażliwienia spowodowany odmiennym stanem i teraz staram się pilnować i nie
      reagować nerwowo bo ci "nieciężarni" nie zrozumieją... a ja do dzisiaj nie wiem
      kto ma racjęsmile
      przypomnijcie sobie czy wy kiedyś dotykałyście innych brzuszków...
      Ania i dzidzia 20tc
      • youngeva Re: Głaskanie brzucha tolerujecie? 25.04.05, 09:27
        no wlasnie ja nigdy nie dotykalam wink
        • kaliaa Re: Głaskanie brzucha tolerujecie? 25.04.05, 09:51
          no dobra przyznam sie nie dosc ze nigdy nie dotykałam "innych: brzuszków to
          przyznam sie ze jeszcze zawsze mnie obrzydzały takie wielgachne ciezarne
          brzuchy, oczywiscie wizja samej siebie z takim wielkim brzuchem nie jest juz
          dla mnie obrzydliwa, ale zebym sie nim miała zachwycac to tez raczej nie...
          • aneczka8 Re: Głaskanie brzucha tolerujecie? 25.04.05, 11:13
            a ja nie mam nic przeciwko - oczywiście nie mówię tu o obcych osobach (precz z
            łapkami) ale o mojej rodzince czy najlepszych koleżankach. Dla mnie to taki miły
            gest - jak przytulenie kogoś - w tym przypadku mojej dzidzi w brzuszku.
            Sama to bym cały czas chodziła z rękami na brzuchu i uwielbiam jak mój M
            szczególnie wieczorem kładzie swoje łapki na moim brzuchu i "słucha" kopniaczków
            Małej.
            Też się trochę zawstydziłam jak czytałam, że dotykanie brzuszków to nietakt bo
            zawsze głaskałam brzucholki moich bliskich koleżanek ale przyznam, że nie
            leciałam z łapkami do dalszych znajomych bo sama instynktownie czułam, że nie
            jestem z nimi na tyle blisko by je dotykać.
    • kika_kika Re: nie cierpie 25.04.05, 11:48
      Mój brzuch ledwo było widać a szwagier łuuup mi łape na brzuszek... niel ubie
      tego. Do tego koleżanki w szkole to samo. Jak tylko mnie zobaczą, łapa na
      brzusio i "o jaki ty słodki jestes"... Brzuch jest dla mnie jakąś intymną
      częścią teraz i źle sie czuje jak mi ktoś tam kładzie łape, to tak jakby ktoś
      mi pupe obmacywał albo cycki.
      • a2jan Re: nie cierpie 25.04.05, 12:11
        Ja jeszcze nie spotkałam się z tym, żeby mnie ktoś obcy chciał głaskać po
        brzuszku, i gdyby ktoś zechciał to zrobić ostro bym się sprzeciwiła. Mój
        brzuszek jest tylko mój i mojego Męża i tylko my mozemy go głaskać i koniec
        kropka !
        • mamaanieli Re: nie cierpie 25.04.05, 13:37
          Brzuch w ciąży jest dla mnie zbyt intymnym i "mistycznym" - nie wiem jakiego
          określenia użyć - miejscem, że cała się spinam jak ktoś wyciąga rękę
          do "głaskania". No oczywiście, nie mówię tu o męzu, najbliższej rodzinie. Ale
          ja miałam nawet próby "głaskania" przez bardzo dalekich znajomych. Rozumiem,
          chcieli dobrze, tylko czemu to służy? Ale się zacietrzewiam, co? No, ale
          wyjątkowo takie zachowanie mnie drażni. Pozdrawiam.
          • murken Re: To nie maskotka do pogłaskania. 25.04.05, 16:33
            Wczoraj moja mama zabrała się do głaskania.Powiedziałam jej ,że mi sie to nie
            podoba -była trochę zdziwiona.A ja nie chcę,nie lubię,nie toleruję!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka