Dodaj do ulubionych

Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII

    • kata74 różne różności 17.10.05, 12:43
      Julka nie bije, ewentualnie jest robienie cacy/cacy i walnięcie „przy okazji”

      Co do kar- ciężko jest wytłumaczyć dziecku że nie wolno, zabronione albo że to
      kara. Ona wszystko traktuje jako zabawę- groźna mina często wywołuje atak
      śmiechu.
      Chociaż- nie wolno jej otwierać pewnych szuflad, czasami stara się kombinować,
      żeby się do nich dorwać i udaje że nie wie że jej nie wolno. Kiedy mówię „julka
      nie wolno” siada i ryczy z wściekłości że się jej nie udało. Jednak wydaje mi
      się że tego typu „nauki” powinno dziecko poznawac

      I generalnie ostatnio zauważyłam zwiększone ataki wściekłość np. kiedy czegoś
      nie może zrobić, kiedy chce gdzieś wejść a się nie udaje- ryk i histeria.
      Strasznie jest gwałtowna. W tych reakcjach.

      Co do pogody to ja się nie wypowiadam bo już się stresuję. Dziś jest tak zimno,
      że aż mi się żyć nie chce. A to przecież dopiero początek. Nie wiem czy
      słyszałyście przepowiednie, że zima ma być bardzo mroźna... ciekawe czy i w
      jakim stopniu się sprawdzi

      Alergia a czystość- nie wydaje mi się aby był związek

      Książek edukacyjnych nie czytam, wynika to z braku czasu niestety

      A u ans:
      Kolejny etap choroby Julki- po gorączce i nowych lekach w sobotę ponownie ją
      wysypała wysypka. Szukam lekarza do konsultacji myślę o jakimś arelgologu, co
      by nas nakierował na jakieś sensowne postępowanie
      • marta.28 Re: różne różności 17.10.05, 13:28
        Ola najbardziej ostatnio lubi rysować, sadzam ją w jej krzesełku i bazgroli smile
        Potem hitem są klocki dostała takie duże pudło klocków firmy "wader" i sama już
        sobie coś buduje a ja mam spokój wink

        Tak naprawdę to mnie się wydaje, że Ola dokładnie wie, kiedy coś robi źle ale
        ciągle ze mną próbuje. Na razie ja wygrywam.
        Cieszę się tylko, że nie ma zapędów do bicia, kopania i gryzienia jedno
        zmartwienie z głowy no i na spacerkach chodzi za rączkę a jak ją puszczę to nie
        ucieka tylko tak w miarę blisko sobie chodzi.
        W domu trochę bardziej łobuzuje jak wysypywanie z miseczki płatków śniadaniowych
        ale potem chętnie zbiera i to jest radocha, ale mało szkodliwesmile

        Pogoda straszna no i brak słoneczka sad(((

        NO I TE CHORÓBSKA sad((

        Do kata74 - Ola kiedyś dostała wysypkę po antybiotyku jak była malutka 9 dnia i
        jak dałam przez 2 dni wapno w syropie to przeszło, może Julka też jest uczulona
        na jakieś leki ????
        • ewak1 Re: różne różności 17.10.05, 16:46
          Emilka próbuje już od dawna na co może sobie pozwolić, już parę razy uderzyła
          niby przypadkiem mnie i Pawła, ale mówiliśmy jej że nie wolno, czasami
          podniesionym tonem !!!
          Nie jest bardzo agresywna czy złośliwa, co mnie cieszy, ale ma swoje za uchem i
          potrafi dać w kość. I też czasami ryczy ze złości że coś jej nie pozwalamy.
          No, ale cóż.... jakby dzieci były aniołkami, to rodzice nie byli by potrzebni smile

          Zapraszam na bloga
          smyki.pl/domeny/smyki.pl/emilkazuchdziewczynka/index.php
    • duszka6 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 17.10.05, 18:00
      Iwonko-pocztasmile
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 17.10.05, 19:57
      Hej
      Mąż z małym taplają się w wannie więc mam chwilke (potem lecę dalej czytać
      książkę - kurcza ale mnie wciągło!smile))

      Tyłek zmarzł mi dziś niemiłosiernie ale twardy był z nas zawodnik bo łaziliśmy
      po polu ponad 4 godziny. Juro idę na poszukiwania jakiś rękawiczek dla małego
      bo łapki ma zimniutkie.
      Kupiłam w końcu kozaczki - Bartki rozm 23.

      Mam już legitymację rodzinną więc w tym tygodniu wybiorę się do ortopedy. Muszę
      też iść ze sobą do alergologa. Mam straszne problemy ze skórą na buzi sad((
      Chodzicie do kosmetyczki? Jeśli tak to jakich zabiegów tam zażywacie? Co
      możecie polecić? Ja jeszcze nigdy nie byłam więc się nie znam...

      Kasik - a jak tam Twoje uczulenie? Poprawiło się coś?!

      Zamieściłam nowe (z wczoraj) zdjęcia Szymka. Zapraszam smile)

      dobrej nocki. Pa
      • dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 17.10.05, 20:10
        Iwonko, zdjęcia świetne smile Jaś ma identyczne kaloszki. nie mam tylko dla niego
        takiej przeciwdeszczowej narzuty. gdzie ją kupiłaś?

        Jeśli chodzi o wybieranie się do lekarza, ta juz ponad rok temu miałam być u
        okulisty i jakoś nie mogę się wybrać ....
        • mamazuzinki roznosci 17.10.05, 21:36
          Hejka

          Zdjęcia Szymonka rewelacjasmile) Moja Zucha jeszcze nie miał okazji bebrac sie w
          kałuży ale musze jej pozwolić.

          Zucha nie bije natomiast gryzie, a zwłaszcza Julkę. Dla mnie to wygląda na
          swojego rodzaju obronę własną, bo czesto jest tak , że Julka ją napada przytula
          a Zucha nie ma ochoty,wiec cap ząbkami i ma spokójsmile)) Na całe szcęście mi się
          wnie rzuca na ziemie ani głowa w ścianę nie wali bo tego bym nie zniosłąbig_grin

          Nabyłam droga kupna polecana przez Iwonkę zabaweczkę. Spodziewam się otrzymać
          ją jutro. Zobaczymy jak sobie ludek poradzismile)

          Odnoście literatury fachowej dziecięcej to czytałam tylko "Język niemowląt"
          Tracy Hogg i generalnie nic mi nowego ta książka nie wniosła. Kupuję gazetki
          dzieckowe ale juz coraz rżadziej nio chyba że jest cos ciekawego jako dodatekwink

          Dzisiaj Julka dostała 2dawkę sprowadzonej z Niemiec szczepionki odpornościowej
          i Zucha też sie załapała częsciowo bo dostała do wypicia. Odpukać jak do tej
          pory nie chorują!!!!!!! PUK PUK
          • joannamamazuzi Re: roznosci 17.10.05, 23:34
            pozdrawiam
            w końcu może coś napisze, cały czas tylko czytam i czytam co tam piszecie. i
            nie starcza mi sił żeby coś dopisać.
            Mam pytanka. Moja Zuizia to ma chyba bardzo małą stopkę , bo Wy piszecie o nr23
            lub 24 a ona ma dopiero 20, czy są takie małe kalosze?? i gdzie się takie
            kalosze kupuje. bo teraz to pogoda coraz gorsza będzie i trzeba się będzie
            przyzwyczaić się a nawet polubić kałuże. pelerynkę też widziałam super!!!
            Należy się cieszyć i tak w tym roku dopisało jesienią słoneczko i co dziennie
            chodziłyśmy do parku po drugiej stronie granicy, gdzie rosną wspaniałe
            przeogromne drzewa, niektóre egzotyczne i przedziwne. Jest tam tez
            najfajneijszy plac zabaw, wioska wikingów. zuza trochę jakby niedorosłą
            jeszcze, ale to nic nie szkodzi.
            Co do wychowywania i kar , to wydaje mi się że jeszcze za wcześnie. oczywiście
            staram się jak mogę i zabraniam tego co niebezpieczne, ale nie zawsze skutkuje.
            po prostu trzeba pilnować. na chwilkę to Zuzia pamięta, ze nie wolno, ale
            szybko jej uchodzi z pamięci. Zauważyłam też , ze czasem to wie a i tak na
            przekór. i strasznie się denerwuje, jak czegos sie nie da, ale da się zagadać,
            chyba że nie dasmile kilka razy zauważyłam ze jak coś poszło nie po jej mysli to
            mnie uszczypnęła w policzek, ale ja stanowczo powiedziałam, ze nie wolno bo to
            boli mamę i to wywołało taki słodki grymas twarzy,a potem płacz. no i co wtedy
            drogie PAnie. należy utulić?? czy nie??
            no i jeszcze pytanie na temat pokrewny jedzeniu, znaczy piciesmile Czy podajecie
            pociechom soki typu Kubusie i cała reszta czy ciagle te bez cukrowe zdrowe. A
            zwykła czarna herbata??? z cytrynką??
            to lece pospać trochę.....
            acha ptasia grypa już puka do wrót Uniii ....
            • s.ivona Re: roznosci 18.10.05, 08:48
              Cześć
              Babeczki, chyba się zaraz poryczę z bezsilnościsad Takiej koszmarnej nocy jak
              dziś to ja dawno nie doświadczyłamsad Jestem wyzuta z jakiejkolwiek chęci
              robienia dziś czegokolwiek. najchętniej zamknęłabym się w pokoju, nakryła
              kołdrą i spała. Ileż to jeszcze może trwać?sad

              Pelerynkę przeciwdeszczową kupiłam w Entluczku-Pentliczku. To taka sieć
              sklepów, podobna do Smyka. Myślę że w dużych miastach powinien być. Kosztowała
              ok 30 zł. Kalosze kupiłam w osiedlowym sklepie obuwniczym ale w w/w Entliczku
              też widziałam. Szymon ma rozmiar 22-23 (one mają taką podwójną numerację. Te
              kaloszki mają taką bardzo grubą i wysoką jakby wkładkę, dlatego np jesienią
              bedzie chodził z nią bo ona trochę rozmiar zmniejsza. Wiosną mu wyjmę i bucik
              będzie jakby większy.) Asiu, synek moich znajomych ma półtora roku i też ma
              nóżkę w rozm 21. Nie trzeba się martwić smile

              Mamozuzunki - to super że dziewuchy nie chorująsmile)) Tak trzymać smile

              Za oknem zimno ale idę na spacer. Niech to dziecko zejdzie mi z oczu. A jeszcze
              po południu będą u nas znajomi z dzieckiem. Mam nadzieję że Szymon zachowa się
              kulturalnie!!!

              Pa
              • anoosia2 Re: roznosci 18.10.05, 10:08
                Witam
                Już po urlopie, jesteśmy w domu, a u nas leje bez opamiętania może dziś troche
                pobiegamy po kałużach, bo wczoraj tak siąpiło, że mowy nie było o wyjściu z
                wózka. A co do kaloszków to mamy takie akurat nr 22, a mniejsze tez widziałam
                nawet 19 -tki.

                A co do akcji urząd pracy to obyło się nawet bez tłumaczenia, pani(, która
                wyglądał i zachowywała się jakby pracowała za kare), zadała tylko jedno pytanie
                czy pobieram zasiłek -ja- że nie, a ona nic nie mówiąc pokazała mi gdzie się
                podpisać i cześc, koniec audiencji. Jak to możliwe, że w kraju z takim
                bezrobociem, a zwłaszcza w miejscowości w której taka praca od 7 do 15 z
                wolnymi weekendami i świętami, przyprawia ją o taki malkontentyzm, ja z miejsca
                moge zając jej posade, a taka torba łaske robi, że przyjdzie i się na ludziach
                wyładowuje.

                A jeszcze a propos urlopu to napadłam przy okazji na Ikea i jak zwykle jak to
                moj niemąż mówi trzeba mnie było siła powstrzymywać przed zrujnowaniem domowego
                budżetu. A wszystko do małej do pokoju, kupiliśmy też taką zabawke jak Iwonka
                na allegro znalazła, tylko układ ma troche inny, ale zasada ta sama.

                Mała ma teraz jazde na wchodzenie na wszystko i do wszystkiego np wywala
                zabawki z pojemnika i ładuje sie cała do niego i może tak siedzieć z 10 min i
                gadać ciort wie o czym. Mamy teraz mały remont więc ona jest cała heppy, kręci
                sie wszędzie wszystko roznosi, koszmar jak ja z tym wszystkim dojde do ładu. A
                kupiliśmy taką tekstylną półke, czy jak to nazwać taka tuba 2 metrowa z siatki,
                na zabawki do powieszenia, zobaczymy czy mała nie będzie się na nią wieszać.

                Co do małych ataków agresji to Oliwka ma takowe. Jak jej coś nie wychodzi, a
                jest to przykładem "Zosi samosi" więc często coś próbuje i histeryzuje jak nie
                daje rady. Nie bije nas ani nie gryzie, ale inne dzieci potrafi szarpnąć jak
                robią coś nie po jej myśli, albo łapie za bluzke i szrapie albo co gorsza za
                włosy. To chyba jest wynik frustracji i nieumiejętności rozłądowania emocji w
                inny sposób, ja jej nie karce za to, tylko tłumacze. A jak robi coś złego mnie
                to najgorszą karą dla niej jest jak nie reaguje na jej zaczepki, mówie przestań
                nie podoba mi się i ja ignoruje, ona szybko łapie, że nie warto szaleć i
                rozpaczać bo to nic nie da.

                Nowy etap u Oliwki to popisywanie się w większej grupie ludzi, na jakimś
                rodzinnym spotkaniu np. wygłupia się szaleje, tak na pokaz, ręce opadają -jak
                nie moje dziecko tylko mały diabełek.

                Mała ciągle kicha mam nadzieję, że przez kurz przy remoncie, a nie na chorobe.

                A jak tam nasze podwójne mamusie jak brzuszki, byłyście na usg, jak fasolki,
                uważajcie na siebie teraz tyle infekcji.

                kończe bo Oliwka wszystkie swoje ciuchy wywaliła na środek pokoju i skacze po
                nich, Boże ty mój co za baba. PA
            • dagab3 Re: roznosci 18.10.05, 12:18
              Jaś głównie pija herbatki dziecięce bobovity. Zwykłej herbatki nie chce, ani
              gorzkiej, ani słodzonej, niestety. W wakacje dawałam mu Kubuś Play, z uwagi na
              wygodna butelkę z ustnikiem, ale po kilku dniach picia, dostał bardzo brzydką
              kupę i odtsawiłam ten sok. Jaś nie bardzo lubi pić soki, woli jeść owoce.
              • dagab3 zapraszam do sondy 18.10.05, 12:55
                Zapraszam do sondy przedwyborczej.
                Jednak uprzednie głosowanie wymaga zalogowania sie, a jeżeli nie jest sie
                zarejestrowanym na e-rodzienie, to niestety trzeba to uczynić, ale gorąco
                zapraszam. Byc moze którejś z Was forum przypadnie do gustu!

                www.e-rodzina.pl/index.php?showtopic=110
                • mamazuzinki Re: zapraszam do sondy 18.10.05, 14:00
                  nio właśnie zaglądnijcie dziewczynki na e-rodzinę bo jest tam baaardzo
                  sympatyczniebig_grin
    • duszka6 Po wizycie 18.10.05, 17:04
      Witajcie,

      przepraszam, ze tak o sobie, ale musze Wam powiedziecsmile
      Wczoraj bylam na pierwszej wizycie u gina. Zmienilam lekarke, bo tamta ciagle
      byla na urlopie. Jestem w 10 tyg ciazy. Wizyta trwala godzine, w tym 20 minut
      wypelniania papierkow. Zadawali chyba 50 pytan. Na dzien dobry musialam
      podpisac zgode na badanie HIV, dziwili sie, ze nigdy nie mialam takiego badania
      robionego. Potem waga (juz 2 kg na plusie), cisnienie, puls. Wszystko w normie.
      Zrobili mi rozne wymazy i pobrali 4 fiolki krwi, wszystko na miejscu. No, ale
      najwazniejsze, ze jednak zrobili mi usg. Dzidzia ma juz glowke, raczki i nozki,
      pomachala namwink Ma cale 2.4cm, to juz WIELKI czlowiek. I wiecie co, niby to
      druga ciaza, a jak zobaczylam ta istotke na usg to cieszylam sie jak za
      pierwszym razem. Dostalam takiego kopa energetycznego, ze nawet mdlosci mi
      odeszly.
      Czuje sie naprawde dobrze, nic mi sie nie dzieje, nic nie boli. Oby tak do
      konca.

      Pozdrawiam Was serdecznie
    • duszka6 Michalinka 18.10.05, 17:07
      Pamietacie mala chora dziewczynke Michalinke? Swego czasu byla akcja zeby
      zbierac pieniazki na Jej leczenie. Sledzilam Jej losy od bardzo dawna, tu jest
      historia choroby Misie.
      www.lachman.pl/michalina/index.php
      Dzis Michasia po ciezkiej walce odeszla....Wlosnie to przeczytalam. Boze,
      strasznie mnie to przygnebilo, siedze i rycze, ona byla troszke starsza od
      naszych dzieciaczkow, wiekszosc zycia walczyla z choroba, tak wierzylam, ze sie
      uda. Biedny ANiolek...Biedni rodzice, jak teraz zyc?
      • kata74 Re: Michalinka 18.10.05, 18:27
        przeczytalam i nie wiem co napisać. żadne słowa nie pasują. nie moge dojść do
        siebie. tak bardzo mi żal że tyle musiało się to Malutkie Słoneczko nacierpieć
      • joannamamazuzi Re: Michalinka 18.10.05, 19:18
        nie mogę się wypłakać. Tak bardzo mi żal...Dziękuję Bogu za moją zdrową Zuzię.
        Mam wielkie szczęście.
        • anoosia2 Re: Michalinka (*)(*)(*) 18.10.05, 19:38
          Śpij spokojnie malutki aniołku.(*)(*)(*)
          • dagab3 Re: Michalinka (*)(*)(*) 18.10.05, 19:39
            Mój Boże... nawet nie potrafię sobie wyobrazić bólu Rodziców Michalinki.
            Po tysiąckroć nalezy dziękowac za zdrowie naszych dzieci.
            • mamazuzinki Re: Michalinka (*)(*)(*) 19.10.05, 09:47
              (*)(*)(*)

              nic ponad to co juz napisałyście dodac nie mogę. Łączę się z rodzicami w
              smutku..(*)(*)
    • mamazuzinki Piciu i inne 19.10.05, 11:16
      Moja Zucha pije w ilosciach przeolbrzymich. Głównie jest to herbatka Hipa
      jabłkowa i brzoskwiniowa. Soczków pije niewiele takich dziecięcych typu
      Bobofrut. Natomiast jak widzi Kubusia Play u Julki to nie ma siły musi sie
      napić. Ostatnio tak mnie załatwiła że będac na mieście musiałam jej spodnie
      kupowac bo sie zagapiłam a ona na siebie Kubusia wylewalabig_grin(na szczęscie to
      było jak były cieplejsze dni).

      Czy nadal kupujecie i pierzecie w proszkach dziecięcych??/ Ja do tej pory
      prałam w Lovelli i oststnio zaczełam wrzucac Zuchy ciuchy i prac w normalnym
      proszku. Chyba nic sie nie dzieje naszczescie. juz mam dość bo te3 dzieciece
      nie dopierają za bardzo.

      Pozdrawiamy serdecznie
      • dagab3 Re: Piciu i inne 19.10.05, 12:59
        Kasiu, ja już piorę Jasia ciuchy w naszym proszku i na dodatek razem z naszymi
        ciuchami. i tak juz od prawie 3 miesiecy. Nic się nie dzieje na szczęście.
        • anoosia2 Proszek i picie 19.10.05, 16:38
          Witam
          JA piore w zwykłym proszku "dorosłym"(persil sensitiv) od czasu jak mała
          skończyła 3 albo 4 miesiące. Żadnych rewelacji nie było, więc chyba to nie
          żadna zbrodnia.
          A co do picia to Oliwka nie jest wybredna pije wszystko i wode i soki
          przecierowe i klarowane, i soki rozcięczane z wodą. Generalnie podaje jej do
          picia soki z wodą, które latem zrobiłam sama w słoiki, są z malin, truskawek,
          porzeczek lub aronii. Kubusie i pochodne od nich Oliwka lubi, ale ja rzadko jej
          na nie pozwalam, kupuje czasami jabłkowy sok, taki co trzeba wypić zaraz bo się
          szybko psuje.
          Dagab dopiero dziś odczytałam gazetową poczte i umieściłam przepis, bardzo
          dziękuje za docenienie. JA w zasadzie nie używam tej poczty, zawsze zapomnie
          sprawdzać czy coś się nie pojawiło.
          Co do filmu o Karolu to już zaplanowałam wieczor mała szybko kąpana i cała
          rodzinka przed telewizorem, że będzie o tej godzinie spała to nawet nie marze.
          • s.ivona Re: Proszek i picie 19.10.05, 18:06
            Cześć

            no ja sobie filmu nie obejrzę bo nie mam TVN ale jak pamiętacie (może) to ja
            byłam na nim w kinie. Mimo tego i tak mi szkoda sad

            Ja piorę Szymka ubrania razem z naszymi w Vizirze lub Bryzie od urodzenia.
            Nidgy nie prałam w dziecinnym.

            Szymon pije soczki z wodą. Soki są domowej produkcji (od teściowej). Mały
            pochłania przeolbrzymie ilości. Nawet latem tyle nie pił smile

            Z apetytem to on przechodzi samego siebie. Dziś wszamał pół gołąbka na obiad.
            Ostatnio to zasmakował w papryce, tej surowej (kolor nie ma znaczenia). W
            niedzielę zaś z obiadu to chciał tylko ziemniaki z marynowaną papryką. Szok.

            Miłego wieczoru pa

            p.s. przyszedł mi dziś pomysł (szkoda że nierealny). Wysłać małego na tydzień
            do babci a my byśmy pojechali gdzieś SAMI!!!!
            • joannamamazuzi Re: Proszek i picie 19.10.05, 18:29
              Piorę w zwykłym, odkąd mała skończyła 6 miesięcy i też się nic nie dzieje. ale
              moja pociecha nie ma na razie na nic uczulenia. Ja tez marze żeby pojechać
              gdzies sam na sam. Znam mamę co zostawiła na 2 tygodnie 8 miesięczną córeczkę
              i 2 latka synka. krytykowałam ją w myślach, ale teraz sama mam ochotę , choc na
              2 dni całkowitego luzu. Moze dlatego że naprawde rzadko udaje mi się gdzieś
              wyjśc bez dziecka i bez żadnych pilnych spraw do załatwienia. po prostu nie mam
              z kim Zuzi zostawić. W zgorzelcu nie mam rodziny, a teściowa się nie nadaje,
              niestety. czasem wynajmuję opiekunkę, ale jakoś też tak niechętnie. Mąż też nie
              jest zbyt chętny, bądz nieobecny.
              trochę sobie przymarudzam, ale jakiś taki humorek mnie dopadł dziś.
              niewiele jeszcze o Was wiem. Jesteście pracujące?? Macie to już w planach??
              Pozdrowionka ode mnie i Zuza też macha.
            • dagab3 Re: Proszek i picie 19.10.05, 19:55
              Ivonko, Jas te sobie "ulubił" ostatnio surową paprykę! I także pije teraz
              więcej niż latem. Co mnie dziwi.
              • joannamamazuzi Re: Proszek i picie 19.10.05, 22:47
                musze spróbować, może też polubimy
    • mamazuzinki Dziś TVN 20.00 19.10.05, 12:30
      Pierwsza cześć filmu" Karol. Człowiek, który został papieżem"

      Mam nadzieję że uda mi sie Zuchę połóżyć wcześnie żeby w spokoju i skupieniu
      obejrzecsmile)
      • bursz takie tam 19.10.05, 19:48
        Hej Miłe Koleżaneczki Forumowiczki,
        Coz, wiadomosc o Michasi....to strasznie smutne, niewyobrazalnesad(

        Jeśli chodzi o „dziecko” to Iwonko, mysle ze art. O telewizji tez jest b.
        Ciekawy, szczególnie podsumowanie psychologa,ale.....dal mnie to lektura
        lekka,łatwa i przyjemna.
        No i jeśli chodzi o psychologie, to interesowala mnie ona jakies 5 lat temu i
        tez stwierdzam,ze czym mniej wiemy tym lepiej. Czytam w zasadzie tylko prase i
        tez kieruje się głownie intuicja,ale chce cos ciekawgo przeczytac,mzoe zmimaJ)))

        O alergii pisalam nie wiem nic,ale mysle,ze jest zwiazek np. kyrzu z alergia,
        brud to cos innego!!!
        Agresji u nas brak i mysle (chyba Joasiu),ze Dziecku należy wytłumaczyc i
        PRZYTULIC, tak male, zdecydowanie tak. Jula wziela kiedys ostra tubke i podczas
        cycania mnie kula, pokazalam Jej na raczce,ze to boli i aby odłozyla i tak
        zroiłaJ))
        One nie wiedza,ze „to boli”.

        Pic daje głownie wode przegotowana, soczkow malo,jeśli już t dla dzieci,
        herbate czarna,slabiutka tez, sporo kawy inki.
        Soki wlasnej roboty sa zazwyczaj sporo slodzone,ale tez daje.

        Jula często jada z podłogi, sladem psa bu(rsztyna)J))))

        Zabawke, tez zamowilismy,dzieki. Klocki własnie dzis przyszły,ale wg mnie sa za
        male. Jaki masz Marta? Mniejsze, drewniane?Gdzie kupilaś?
        Dostalismy teblice magnetyczna i Julka lubi rysowac i angazowac wszystkich do
        tej czynnosci.

        Nie napisałyscie nic o mojej opinii nt nocnika, czy jest sens z niego korzystac?

        No i zrobilam zupke z dyni z ziemniaczkami, z zasmazka z cebulka, smietanka i
        odrobina przecieru pomidorowego, polecam. No i mniam sa placuszki ziemniazane
        na oliwie z oliwek, np. na sniadanko.
        Ania (bioo) kiedys pytalas o kolacje, zazwyczaj jest pozny obiad,ale danio jest
        the best. Dzieki cycowi mamy mniejszy problem z jedzeniem,pzodrawiam Was i
        WASZE SZCZĘSCIA,PA,jola
        • s.ivona Re: takie tam 20.10.05, 08:38
          Witam

          TRUDNE PYTANIE DO WAS
          Słuchajcie czy któraś z Was miała kiedyś kontakt z solanką termalną jodowo-
          bromową?!!! Ponoć można ją dodawać do kąpieli i dobrze robi na skórę alergiczną.
          Gdzieś o tym czytałam ale nikt nie potrafi mi nic powiedzieć. W poniedziałek co
          prawda idę do alergologa bo teraz dla odmiany ja mam koszmarne problemy z
          buzią. Cholera, pojęcia nie mam co się dzieje sad

          Jeśli chodzi o film to nic Wam nie powiem poza tym że druga część będzie o
          wiele lepsza od pierwszej. Na pewno będzie się oglądało dużo spokojniej (już
          nie będzie tyle przemocy - podejżewam że okres wojny już się skończył, mam
          rację?), będzie też można się pośmiać a koniec to może łez i wspomnień smile
          Ja będę dziś wieczorem oglądać "Gotowe na wszystko" (pod warunkiem że Szymon
          znowu nie obudzi się po 45 min od położenie sad((

          Zauważam że Szyma jest strasznym złośnikiem. wczoraj poszłam z nim do naszej
          sąsiadki. Nie było jej. Biedak stał pod drzwiami, nie chciał wrócić. W końcu
          wszedł do domu i wpadł w złość. Rzucał wszystkim co wpadło mu w ręce, krzyczał,
          płakał. On strasznie lubi sąsiadke i jak jej nie ma to bardzo to przeżywa.
          Szukam też sposobów jak pomóc mu się wyładować, jak pozbyć się negatywnej
          energii. Macie pomysły?

          Jeśli chodzi o nocnik to ja mam świadomość że chyba coś powinnam już zacząć
          robić ale nie chce mi się!!! Szymon nie ma oporów przed siadaniem, nie boi się
          ale ja nie jestem konsekwentna. To że nosi pieluchę zupełnie mi nie
          przeszkadza. Tak więc do tego tematu to podchodzę zupełnie lajtowo smile

          Idę coś na obiad przygotować bo zaraz na spacerek pędzimy. Pa
          • anoosia2 Re: takie tam 20.10.05, 09:33
            Witam
            Film oglądałam, podobał mi się, czy to jest film strikte biograficzny, bo coś
            mi sie nie zgadza z tym co czytałam o zyciu papieża zaraz po jego śmierci. A
            konkretnie chodzi mi o wypadek samochodowy. A zresztą to nawet nie ma
            znaczenia. JAk na film telewizyjny to dobrze nakręcony, ja nie lubie cukrowania
            zwłaszcza na temat drugiej wojny światowej.

            Oliwka nie ma ataków agresji wymierzonych w innych, są to bardziej wybuchy
            bezsilności, zmeczenia tłumaczeniem tym "tempym dorosłym" o co jej chodzi wink)).
            Pręży się płacze, a raczej zawodzi, nie jest to nagminne da się wytrzymać.

            Nocnikowanie mamy programowo założone na wiosne. Z moich obserwacji wynika, że
            mało dzieci potrafi zrozumieć w tym wieku analogiczne połączenie coś mi się
            chce- trzeba siąść na nocnik. Tak średnio koło 18- 20 miesiąca dzieci wyczuwają
            sens potrzeb fizjologicznych, wtedy będziemy walczyć. JA nie rozumiem latania
            za maleństwem i uczenia czegoś czego nie jest w stanie zrozumieć, dochodzi się
            do momentu kiedy dziecko sika do nocnika bo mama w nagrode będzie się cieszyć i
            klaskać, a nie dlatego, że trzeba załatwić potrzebe. Oczywiście nie ma co
            generalizować pewnie sa dzieci, które można nauczyc sikania nawet zanim skończą
            rok, czytałam o tym na wychowaniu. Tam czasami wysiadam, jak czytam o
            dzieciach, które mają 1,5 roku i kolory rozróżniają,liczą itd wink)))

            Iwonko co do problemów z twarzą to ja mam taki problem od czasu jak przestałam
            karmić i brać cerezzette mam twarz jak nastolatka pełno pryszczy. Mam już dość
            nic nie pomaga koszmar, chyba wróce do tabletek hormonalnych bo patrzeć na
            siebie nie moge.

            Pytanie na temat solanki - u nas w Kołobrzegu są źródła solanki, nie wiem czy o
            takie ci chodziło. W uzdrowisku są różne zabiegi na jej bazie, teraz sobie
            przypominam, że ona pomaga w gojeniu, musze coś poszukać na ten temat może na
            moją "gębe" coś pomoże.
            Kończe bo pogoda zapowiada się na super wybywamy z domu.
            • mamazuzinki Re: takie tam 20.10.05, 11:17

              • mamazuzinki Re: takie tam+sylwerter 20.10.05, 11:27
                Cóś mi sie za szybko wcisneło entereksmile))

                Odnośnie soli to nie wiem jaki ona ma wpływ na skóre alergiczną ale mi lekarka
                swojego czasu kazała w taka solankową kąpiel wsadzić Julkę. Była wtedy chora
                kasłała bardzo i lekarka (z przychodni nie alergolog) kazała zrobic taka kąpiel
                że ją udrozni oddechowo niby. Nio i mi sie dzieciak prawie udusił tak ja
                udrażniało. Efekt był całkowicie odwrotny ale ona często ma nieprzewidywalne
                reakcje nawet dla lekarzywink Teraz mam nawet w szafce jeden worek tej soli ale
                juz nie używam.

                Do nocnika tez podchodze lajtowo. Póki co Zucha nie bardzo pała do niego
                sympatią więc nie zmuszam. Myslę ze nauka sikania zbiegnie się z 2 urodzinami
                bedzie już lato będzie ciepło bedzie ganiała bez pieluchy i mam nadzieje że jak
                sie obsika pare razy to zakuma o co chodzi. Tak udało mi sie z Julką.

                A ja kochane moje wyjeżdzam na sylwka bez Zuchybig_grinbig_grinbig_grin Wyjeżdzamy na nartki
                zabieramy Julke bo ona już tez jeżdząca a Zuzeł zotanie z teściówką. Już
                wpłaciliśmy zaliczki jada jeszcze z nami znajomi i juz sie nie mogę
                doczekaćbig_grinbig_grinbig_grin Wklejam link może kogos zainteresuje. Byliśmy tam w zeszłym roku
                i było rewelacyjnie.
                www.wedrowniczek.pl/oferta_kamianna_sylwester.html
                www.wedrowniczek.pl/pensjonatfilip/
      • dagab3 Re: Dziś TVN 20.00 19.10.05, 19:57
        Za cztery minuty 20:00, jaś juz spi. ale filmu nie obejrzę, bo nie mamy TV. Są
        jednak momenty, gdy żałuję, ze nie posiadamy tego pudła smile
        Miłego oglądania dziewczyny!
    • mamazuzinki Pierwsze wrażenia 19.10.05, 22:16
      Ło mato ale się spłakałam. Miałam taką mysl żeby oglądac ten film z Julką moją.
      Ona tak strasznie przeżywała śmierc papieza. Całe szczęście zajeła sie czymś
      innym a póżniej juz jej nie pozwoliłam. Strasznie ostre sa niektóre
      sceny,drastyczne ale tak było i nie mozna słodzić. Czekam do jutra na druga
      częśc

      Dobrej nocki
      • kata74 Re: Pierwsze wrażenia 20.10.05, 12:41
        ja niestey nie wytrzymałam. sceny wojenne mnie rozwaliły i uciekłam
        ale II cześć chyba oglądne.
        minusami filmu dla mnie jest fakt że niestety nie przepadam za Adamczykiem no i
        dubbing- nie znoszę go. także właśnie te historie wpływają mi na jakość oglądu
        • anoosia2 koszmar przeczytajcie 20.10.05, 13:05
          media.wp.pl/wiadomosc.html?kat=17511&wid=8049512
          Jak można doprowadzić do czegoś takiego. Nie umiem sobie tego nawet wyobrazić.
          • mamazuzinki Re: koszmar przeczytajcie 20.10.05, 14:23
            Koszmar to mało powiedzianesad(( Horror to mało powiedziane........ Totalny brak
            wyobraźni, ja nie wiem jak mozna było do tego dopuścić.........nie miesci mi
            się to w głowie........
            • kata74 Re: koszmar przeczytajcie 20.10.05, 15:00
              brak słów. biedne maleństwio sad(((

              ja wiem że wygląda to na totalna głupote i brak wyobraźni, ale niestety bardzo
              często nie zdajemy sobie sprawy co potrafi dziecko, a przy dziecku same wiecie
              raczej trzeba kombinować że wszystko jest w stanie zrobić niż że się to mu nie
              uda.
              • kata74 drugie wrażenia 21.10.05, 08:41
                II część filmu o Karolu bardzo mi się podobała.
                i już mi nic nie przeszkadzało smile)))
                • malyptys Re: drugie wrażenia 21.10.05, 09:06
                  a ja nie ogladalamsad zawiesil nam sie dekoder cyfry. co za pechsad akurat
                  wczoraj wieczoremsad

                  dzisiaj jedziemy na targii poswiecone dzieciom.

                  pozdrawiamy i zyczymy milego dzionka!
                  p.s. a u nas pada deszczsad
                  • ewak1 Re: drugie wrażenia 21.10.05, 09:17
                    Ja też nie mogłam obejrzeć bo TVN nie mamy sad

                    Cholerne zęby , mała budzi się z płaczem, no i wymusza cyca, bo ja w nocy
                    jeszcze jej daję, chociaż już bym chciała zaprzestać tego procederu, ale widzię
                    że ją te zębiska bolą i płakulka , no to się lituję nad moim skarbem.
                    Ale u nas to dopiero chyba dolne dwójki wychodzą, sama nie wiem, bo moja mała
                    nie robi nic książkowo, tylko po swojemy i pierwszy ząbek to była górna lewa
                    dwójka.
                    A z rzeczy śmiesznych to to że jakieś już 3 m-ce szoruje co rano zęby razem ze
                    mną tylko ona samą wodą na szczotecce, no i często chcę dużą szczoteczkę do
                    zębów (ma te malutkie z canpola) więc mamy specjalnie zakupioną dużą czystą, bo
                    tak to moją podkradała, a nie chcę żeby dziecko miało próchnicę jak stara matka.
                    ło matko ale się rozpisałam pozdrawiam kofaniutkie pa

                    Zaglądnijcie na mojego bloga:
                    www.emilkazuchdziewczynka.smyki.pl
                  • ewak1 Re: drugie wrażenia 21.10.05, 09:19
                    Ja też nie bo TVn nie mamy sad
                    Cholerne zęby, mała budzi się z płaczem, no i wymusza cyca, bo ja w nocy
                    jeszcze jej daję chociaż już bym chciała zaprzestać tego procederu, ale widzię
                    że ją te zębiska bolą i płakulka, no to się lituję nad moim skarbem.
                    Ale u nas to dopiero chyba dolne dwójki wychodzą, sama nie wiem, bo moja mała
                    nie robi nic książkowo, tylko po swojemy i pierwszy ząbek to była górna lewa
                    dwójka.
                    A z rzeczy śmiesznych to to że jakieś już 3 m-ce szoruje co rano zęby razem ze
                    mną tylko ona samą wodą na szczotecce, no i często chcę dużą szczoteczkę do
                    zębów (ma te malutkie z canpola) więc mamy specjalnie zakupioną dużą czystą, bo
                    tak to moją podkradała, a nie chcę żeby dziecko miało próchnicę jak stara matka.
                    ło matko ale się rozpisałam pozdrawiam kofaniutkie pa
    • anoosia2 różności 21.10.05, 11:40
      Witam
      JAk u was z pogodą u mnie za oknemg git, ale w telewizorze mówiła mądra pani,
      że będzie padało, szkoda.
      CZy wy również posiadacie już całą mase kasztanów i patyków, Oliwka z uporem
      maniaka zbiera to dziadostwo i buntuje się jak jej to posprzątam.

      Chyba się zbiore i nowe foty Oliwkowe zamieszcze, lenistwo mnie ogarnia
      przeogromne stosy prasowania rosną, wszędzie zaległości jakos po urlopie nie
      moge wpaść w rytm.

      Film oglądałam, nawet dziecie usnęło wcześniej niż zwykle i spokój był. Ogólne
      wrażenie po całości to myśle, że wart jest obejrzenia, daje dużo do myślenia o
      wytrwałości, wierze. Myśl pozytywna, nawet powiedziałabym optymistyczna jest
      taka- dobrze, że żyjemy w tych czasach, straszne rzeczy działy się tak
      niedawno. Mam nadzieje, że los będzie dla nas łaskawy i nie doświadczy nas
      żadnym innym totalitaryzmem.
      Aby nie zakończyć tak ponuro znalazłam coś pogodnego
      www.tomex.kom.pl/flash/index.php?swf=be_happy
      JAk mi jest źle to sobie puszczam.
      PA
      • s.ivona Re: różności 21.10.05, 14:00
        Hej
        Szymon śpi, strasznie był umęczony po basenie.
        Chwaliłam się Wam że mały ma apetyt i proszę, już nie ma smile Od wczoraj prawie
        nie chce jeść. jak nie to nie, to nei ja chodzę głodnasmile

        LUSTRO
        Czy bawicie się przed lustrem? Szymon uwielbia się do niego mizdrzyć, stoi
        uśmiecha się, macha, śmieszne miny robi. Wczoraj jak się obudził to od razu
        popatrzył do lustra (na wprost łóżka jest szafa z lustrem). Bawił się w akuku.
        Pytam go kto tam jest w tym lusterku a on "Szyyyszyy", tak jakby chciał
        powiedzieć swoje imię smile On wie że w lustrze jest Szymon ale nie wie że on to
        Szymek. Ciekawa jestem kiedy nabędzie świadomość własnej osoby.
        Kiedyś oglądałam program i tam robili różne doświadczenia z udziałem dzieci.
        Jedno było właśnie poświęcone odkryciu kiedy dzieci wiedzą że to właśnie one
        są. Doświadczenie polegało na pomalowaniu buzi np kremem ale tak żeby zostały
        bardzo widoczne ślady np na nosie. Potem dziecko patrzy na siebie w lustrze i
        jeśli np dotknie swojego nosa lub innej pomalowanej części twarzy to znaczy że
        wie iż to jego twarz. Szymon jeszcze tej umiejętności nie posiada zaś 18m synek
        koleżanki tak. A więc już niedługo nasze dzieci w pełni odkryją swoje "ja" smile

        Wczoraj zabrałam się za czytanie "Języka dwulatka". Widzę że Szymon coraz
        bardziej sobie pozwala i coraz bardziej mnie przeszkadza brak konsekwencji. raz
        mu pozwalam, potem znowu nie. Przyznaję że to zależy do chwili i mojej
        dyspozycji ale widzę że konsekwencje są niestety opłakane.

        Czy u Was dzieci umieją się bawić same? Ja niestety nie mogę wyjść nawet do
        łazienki czy zrobić czegoś w kuchni bo Szymon już płacze że mnie nie ma, to
        samo jest przy tacie.
        Faktem jest że sami nauczyliśmy go płaczem zwracać naszą uwagę ale np dziś jak
        się rzucał po podłodze (ja musiałam zrobić coś w pokoju) to kilkakrotnie mu
        powtarzałam że teraz nie mogę bo robię to i tamto. Płakał ale w końcu poszedł
        do pokoju i zajął się sam zabawkami. Wychodzi na to że można efekt uzyskać.
        A jak jest z tym u Was?

        Szymon nie zbiera niczego na spacerach a już na pewno nie znosi do domu. On
        woli biegać i bawić się piachu.

        Pogoda ładna ale chłodno. Miałam jechać dziś do H&M ale jak patrzę na bałagan w
        domu to pewnie skończy się na sprzątaniu (no chyba że mąż mnie wyreczy. Obiecał
        że dwa razy w tygodniu on będzie sprzątał smile)

        Do następnego
        Pa
        • joannamamazuzi Re: różności 21.10.05, 17:26
          a myslisz ze on rozumie jak mu tłumaczysz ze musisz coś zrobic??
          mam ten sam podstawowy kłopot. moja pociecha tylko od wielkiego dzwona sie
          czyms na dłuzej zainteresuje. w sumie to moge cos zrobic jak spi. no i
          najwazniejsze panicznie boi sie odkurzacza.
          pytalam Was dziewczyny, tak sondażowo czy pracujecie? albo czy macie zamiar??
          albo może troche marzycie o zawodowych obowiązkach? bo ja przyznam ze czasem
          tak. jestem nauczycielką i na razie jest to niemozliwe i nierealne.
          Moja zuiza od wczoraj móiw oko. pozdrowienia
          • dagab3 Re: różności 21.10.05, 21:07
            co do pracy, to ja na razie nie zamierzam do niej wracać. Marzymy z mężem o
            gromadce dzieci i pewnie dopóki nie odchowam ostatniego malucha do wieku
            przedszkolnego, to do pracy nie wrócę. No chyba, ze sytuacja finansowa wymusi
            na nas zmianę tej decyzji. niestety w moim przypadku nie mogę mówić o powrocie
            do pracy w przyszłości, ale o szukaniu nowego zajęcia. Jestem prawnikiem, więc
            nieobecność na rynku przez dobre parę lat nie sprzyja powrotowi do zawodu smile
        • dagab3 Re: różności 21.10.05, 21:00
          widzisz Ivonko, nawet nie zdawałam sobie sprawy, ze jaś juz wie, ze widzi
          siebie w lustrze! Jak opisałaś to doswiadczenie z pomalowaną buzią to mi się
          skojarzyło, ze dwa dni temu Jas jadł samodzielnie jogurt i potwornie sie umazał
          na buzi. Jak poszłam go do łazienki umyć, tozobaczywszy siebie w lustrze
          uśmiechnął sięi zaczął ręką ścierać jogurt. Czyli juz wie smile
        • dagab3 Re: różności 21.10.05, 21:04
          Co do zabawy, to jeszcze kilka dni temu Jaś potrafił długo samemu bawić się.
          Zawsze sobie znalazł zajęcie. A to brał książeczki i oglądał, a to pojeździł
          samochodzikiem... itp. Kilka dni temu ma nowe zajęcie smile chwyta mame albo tate
          za paleci mówiąc "tam" i do tego wskazując paluszkiem, prowadzi do swojego
          pokoju, gdzie są zabawki. Wtedy trzeba obok niego usiąśc i patrzec jak sie
          bawi smile Jak sie po chwili wychodzi, to czasem znowu po nas przychodzi smile czasem
          jest to uciążliwe. Ale zauważyłam, ze czasem da mu się "wytłumaczyc" ze mama
          zaraz przyjdzie.
    • s.ivona Re: :) 21.10.05, 17:25
      Cisza w domu....Chłopcy na spacerzesmile
      Piję sobie winko smile
      Wasze zdrowie kochane babeczki i dzieciaczki smile
    • mabasia Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 22.10.05, 10:46
      Hej cześć
      Na początku to muszę napisać, że ja to jednak jestem bardzo podatna na wasze
      sugestie. Na początku - dawno temu jak nasze dzieci były jeszcze bardzo małe to
      chwaliłyście Sinlaca - no i zakupiłam - Jas wcina do dzisiaj
      Potem - któraś z Was napisła o tanich wózkach w biedronce - zakupiłam
      Następnie fajne zabawki w biedronce - zakupiłam
      Zabawka edukacyjna na Allegro - tu również zakupiłam. No nieźle....
      ZABAWA
      Jas nie lubi się bawić sam, nawet więcej po prostu nie umie - raczej ktoś musi
      przy nim być. Jak jesteśmy w domu oboje to oboje musimy byż przy Jasiu - on po
      prostu lubi komplet.
      PRACA
      Ja juz pracuję odkąd Jas skończył 4,5 miesiąca i nie powiem chwalę sobie to
      rozwiązanie - Co drugi dzień zawożę małego do mojej mamy a co drugi dzień
      zostaje w domu z tatą, który pracuje po 12 h co drugi dzień.
      A wogóle to teraz jestem w pracy i zaczęlo się urwanie głowy i jakoś już nie
      pamietam co miałam jeszcze dzisiaj napisać. Także pozdrawiam
      • joasia401 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 22.10.05, 12:20
        Cześć dziewczyny. Dawno nic nie pisałam, ale regularnie Was podczytuję.
        Kacper zaczyna powoli mówić:mama, tata, baba, dziadzia, naśladuje głosy
        zwierząt no i po chińsku nawija nieustannie. Na spacerach chodzi własnymi
        ścieżkami, czyli ja w prawo, a on w lewo. Uwielbia bawić się z innymi dziećmi
        (zwłaszcza starszymi od niego). Maluszki nie za bardzo go interesują. Poza tym
        od kilku dni stał się maruderem, więc pewnie pora na trójeczki.
        Jest małym niejadkiem, a raczej jadkiem głównie mleka i to w nocy!
        Niestety za nic w świecie nie udaje mu się przespać nocy i tak przeważnie
        ląduje z nami w łóżku.
        Odnośnie pracy zawodowej - Kacper jest na mnie skazany dopóki nie pójdzie do
        przedszkola.
        Odnośnie zabawy samodzielnej - Kacper najbardziej lubi bawić się w czyjejś
        obecności i kocha teletubisie.
        No i w końcu udało mi się zamieścić zdjęcia mojego malucha, tak więc możemy się
        w końcu przedstawić w pełnej krasie.
        Pozdrawiam wszystkie Mamusie, a maluchy całuję w czółko. Pa
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 22.10.05, 18:36
      Hej
      Przejechałam się do H&M po czapkę, szalik i rękawiczki a kupiłam bluzeczkę na
      lato dla Szymka smile Przecena byłasmile))

      Przy okazji zrobiłam się w balonasad bo: jak wiecie mały lubi czytać więc
      postanowiłam kupić mu bajeczki do kolekcji z serii "małe zwierzątka"
      www.wilga.com.pl/sklep.php?s=karta&id=267
      tu macie link
      Dwie książeczki dostał w prezencie i koleżanka zapłaciła po 3.40. Ja dziś w
      Taniej Książce zapłaciłam 3.50 za jedną. No ale potem mnie olśniło że przecież
      mogę wejść do Reala (coś jak Tesco) i zobaczyć czy nie ma pozostałych. No i co?
      No i były po 1.99zl!!!! Normalnie mnie trafiło! Taka przebitka! wrr

      Coś chyba bierze Szymkasad Muszę na noc zaaplikować kropelki do nosa i maść
      rozgrzewającą żeby mi się nie rozłożył.

      Nawiązując do wcześniejszego mojego postu - Szymon pewnie nie rozumie jeszcze
      że teraz mama jest zajęta i nie będzie sięnim zajmowała ale wydaje mi się że
      trzeba go uczyć że nei zawsze może być tak jak on chce. Szymon jest niestety
      skłonny do brewerii, do niekontrolowanych wybuchów złości a nawet agresji
      (dziśnp okulary moje lataly po domu z prędkością światła sad Niestety im jest
      starszy tym jest gorzej.

      Ja też jestem nauczycielką Asiusmile nie wróciłam do pracy i nie zamierzam choć
      decyzję długo podejmowałam i wcale nie było mi łatwo. Teraz jednak nie żałuję i
      cieszę się że jestem w domu.

      Dagab - GRATULACJE dla Jasia!!smile Opanował naprawdę bardzo trudną zdolność. to
      krok milowy w rozwoju smile))

      Joanzac - gdzie jestes? Czytasz ale nie piszesz?!!!! Już mi tu do pisania się
      zabieraj! Co to za lenistwo!!!!smile
      • joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 22.10.05, 20:20
        smile))))
        Pewnie, że czytam!
        Popiszę innym razem, bo dzisiaj zamierzam koncert laureatów konkursu
        Chopinowskiego posłuchać. W końcu nie często Polak go wygrywa!

        Pozdrawiam Was wszystkie mamusie i dzieciaczki oczywiście teżsmile))
        Papa
    • kata74 zwierzęce instynkty matki 23.10.05, 17:30
      z racji nieciekwej aury wybrałam ci się ja dziś z dziecięciem do BAJKOLANDU.
      jest to takie miejsce pod dachem gdzie sa zjeżdżalnie, kulki, wspinaczki itp.
      plus takie miejse dla maluszków- kulki mini, plastikowy domek, kilka bujaczków.
      Julka się rozchasała także przedłuzylysmy pobyt, poznałysmy chłopca który się
      troszku z nami pobawił.
      a zwierzęcy instynkt wynikł w zwiąku z sytuacją= dziecko męskie około lat 3,
      zabarykadowalo się w owym plastikowym domku, wpakowalo tam wszystkie możliwe
      zabawki, i siedzi, juleczka z ciekawości zaczlął pakowac do owego domku a to
      kawał odnóża a to poł glowy, naraz zaczęła otwierać okienko a owo dziecko cap
      przed nosem wyrwa malej okiennice i bach ją włepetyne , na częście ciut bo
      zdałzyłam przytrzmać, no cóż przynzaję się chcialam małemu "trzasnąć" wink)))
      jak on śmiał, moje maleństwo uszkodzić!!! cholerka zreflektowałm sie po chwili
      że to dopiero poczatek a co będzie jak jej ktoś porządnie walnie- to ja
      przeciez zeschizuję....
      i wiecie co mnie uderzyło tam? fakt ze dzieci bawiace sie tam były starsze ok
      4-6 lat a ja julki pilnowałam bo mała, ale rodzice pousiadali przy stolikach
      zajeci piciem kawy, a te dzieciaczki bawiły sie calkim same. jakos tak smutno
      mi to wygladało.
      • estocek Instynkty matki 24.10.05, 06:28
        Witajcie Kobitki,
        dziś nad ranem obudziło mnie kopanie w brzuchu i kaszel Ingi.
        Dlatego postanowiłam się od razu Was poradzić.
        Ingusia niby jest zdrowa, ale prawie każdej nocy słyszę, jak raz zakaszle,
        zdarza się to o bardzo rożnych porach. Raz po zaśnięciu, innym razem nad ranem,
        jak dziś.
        W ciągu dnia tez zdarza jej się ze 3-4 razy kaszleć.
        Nie są to jakieś straszne napady kaszlu. Mnie jednak zaczęło to niepokoić. Co
        trochę robię jej syrop z cebuli, bo taka sytuacja trwa już ok. miesiąca.
        Bagatelizowałam te objawy, bo dziecko wydaje się zdrowe. Zresztą była
        kwalifikowana do zabiegu jako zdrowa, a moja pediatra pominęła milczeniem moje
        kaszlące opowieści.
        Dziś jednak włosy mi prawie dęba stanęły, gdy pomyślałam sobie (a wiecie, jak
        się wyolbrzymia takie rzeczy w nocyJ, że może coś zaniedbuję. Że może Mała ma
        jakąś alergię.
        Często też kicha i tak jest od urodzenia. Po kilka razy za jednym zamachem i po
        kilka razy w ciągu dnia. Miała też odgłosy w krtani, rzekomo pewna niedojrzałość.
        Może powinnam zrobić jej jakieś badania, co o tym myślicie? Poradźcie. Wiem, że
        pewnie mi poradzicie iść do pediatry, ale może coś sama mogę zrobić, bo jakoś
        moja pediatra bagatelizuje wiele moich uwag.

        Oprócz dzisiejszych kaszlących myśli, to u nas wszystko dobrze. Jutro miną 2
        tygodnie od zabiegu. Ingusia czuje się dobrze, blizna się goi. Szwy wydają się
        szykować do odpadnięciaJ

        Ja dziś idę na USG i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Dzidzia bardzo
        sobie hasa i już nawet tata czuje niektóre kopniaczki.

        Dziś w Krakowie, niestety, pada, ale za to weekend rozpieścił nas wspaniałą
        aurą. Było pięknie.
        Póki co to tyle...
        Pozdrawiam Wszystkie Kobietki, Dzieciątka i MaleństwaJ
        Edyta
        • s.ivona Re: Instynkty matki 24.10.05, 08:34
          Cześć
          W Krakowie chyba padało, mokro i zimno brrrr
          Czekam na robotników bo mają przyjść i zdecydować czy wywalają nam sufit czy
          nie (tzn ja zdecyduję jak mi powiedzą ile sobie życzą!)

          Estocek - ja z uporem maniaka pytam robiłaś badania kału? Często dziewczyny na
          alergi piszą że niby dziecko zdrowe ale włąśnie kaszle, niby nic a jednak coś.
          A może w pokoju masz za ciepło lub masz kwiaty (bluszcze ponoć wyciągają wilgoć
          z powietrza i bardzo szybko robi się suche powietrze). U nas też przez jakiś
          czas było niemiłosiernie suche powietrze, ja nie mogłam spać, miałam napady
          kaszlu. Dopiero po jakimś czasie mąż mi na to zwrócił uwagę (on ma podejście do
          kwaitówbig_grin) i teraz regularnie podlewam, pilnuję i jest ok. Wszystkie objawy
          ustąpiły. Jeśli już grzejesz to nawilżaj powietrze i pilnuj żeby temperatura
          nie przekraczała 20 stopni.

          Jak po wyborach? Ich wynik to chyba szok dla wielu!
          • mamazuzinki rózności 24.10.05, 14:11
            Witojcie

            Rozpocznę od apelu jaki dzis dostałam na GGbig_grinbig_grin

            Drogi Polaku
            W związku ze zwycięstwem Kaczorów PISiorów na znak protestu roześlij ten
            łacuszek do wszystkich, ktrych masz na gg. Jeśli wyślesz go do:
            5-10 osób -to będziemy mieli przeje..e
            10-30 osób - też będzie przeje..e
            30-50 - będzie przeje..e
            ponad 50 osób - także będzie ku.. przeje..e
            Bo teraz to już nic qwa nas nie uratuje
            Rest in PIS

            Załamuje mnie ten wynik wyborów ale cóż tam. DAMY RADĘ??? TAK DAMY RADĘbig_grinbig_grinbig_grin
            ♥♥♥♥♥
            Ja jestem z tych mamuś kwoczekbig_grinbig_grinbig_grin Wysiaduję moje młode w domciu do pracki
            sie póki co nie wybieram, sytuacja finasowa pozwala na siedzenie w domciu więc
            z tego korzystam.
            ♥♥♥♥♥
            Od jakiegos czasu Zuzeł bardzo marudzi je tyle co kot napłakał. Nio i teraz w
            weekenda odkryłam że na dole obie trójeczki sie wyrzneły. Obyło się odpukac bez
            większych sensacji. Nawet nie wiem co sie dzieje na górze bo nie daje sobie w
            paszczę zajrzećsmile)
            ♥♥♥♥♥
            Moje dziecie jeszcze nie zdało egzaminu dojrzałościbig_grinbig_grinbig_grin wymazałam jej
            policzek kremem postawiłam przed lustrem a ona się hihrała ale do mnie głównie.
            Dzidzi z wymazanym pysiem nie robiło na niej specjalnego wrażeniabig_grinbig_grin: Za jakiś
            czas znów spróbuję.
            ♥♥♥♥♥
            Kata- sama jak chodze na takie place zabaw to rozkładam swoja szanowną kuciape
            przy stoliku i gadam w najlepszewinkbig_grin Oczywiscie jak chodziłam z Julką bo z
            Zucha jeszcze nie miałam okazji. Jest to poprostu chwila dla siebie bez
            szarańczy. Mnie natomiast bardziej wqrwiaja mamuśki które zostawiaja malutkie
            często dzieci same na takich placach zabaw i ida sobie na zakupki. Sama nieraz
            pocieszałam takie zapłakane biedysad(
            ♥♥♥♥♥
            Edytko-teraz zaczął się sezon grzewczy, napewno powietrze w domkach jest
            wysuszone i moze stad ten kaszelek. Spróbuj połozyć mokry ręcznik na kaloryfer
            albo postawić jej garnek czy miske z woda przy łóżeczku i zobacz czy nie będzie
            lepiej. Badania w kierunku pasożytów napewno warto zrobić. Odnośnie krtani to
            bym nie panikowała bo mi po przeżyciach szpitalnych lekarka powiedziała że
            jeśli są powtarzające sie obturacyjne zapalenia oskrzeli bądź krtani( jak u
            Zuchy) to musi byc ich kilka żeby robic dalszą diagnostykę.
            Cieszę się że Ingusia dobrze się czuje. Buziaczkikiss*** Napisz jakie wrażenia
            teraz po USG. Mam nadzieję ze będa lepszebig_grinbig_grin
            ♥♥♥♥♥
            Asieńko dobrze ze się uaktywniłaśsmile)) Wreszcie mam resztę zdjęc z nad morza.
            Chciałam Ci wysłać ale meila nie mam nio znaczy mam tylko gazetowysmile)
        • joannamamazuzi o której wasze pociechy wstają? 25.10.05, 22:59
          mój mężuś-wężuś wmawia mi ze wszystkie dzieci w wieku naszej zuzy wstają około
          szóstej rano lub nawet wcześnie, i że to normalka. czy to się u Was potwierdza??
          • malyptys Re: o której wasze pociechy wstają? 25.10.05, 23:12
            nasz synek mial kiedys taki czas, ze wstawal przez miesiac o rownej szostej.
            teraz jest duzo lepiej bo wstaje pomiedzy osma a dziewiata, a czasem nawet po
            dziewiatej. a w ciagu dnia spi raz gdzies godzine - poltorej.
            milej nocki zycze
            • anita_bm Re: o której wasze pociechy wstają? 25.10.05, 23:25
              Julka też wstaje między 8 a 9, ale chodzi późno spać - ostatnio ok. 22.30. W
              nocy wstaję, żeby dać Jej jeść.
              • mamazuzinki Re: o której wasze pociechy wstają? 26.10.05, 08:28
                Moja Zucha o 6 wstawała przez całe lato jak było juz na dworku jasno. Teraz
                łaskawie śpi do 7- 7.30. Przynajmniej nie muszę budzika nastawiać żeby
                wyszykowac Julke do przedszkolatongue_out
                • kata74 Re: o której wasze pociechy wstają? 26.10.05, 17:47
                  w wakacje to normą była 5 rano sad((( dla mnie to był koszmar
                  na szczęście się scywilizowała i teraz jest dość reguralnie 7, czasem dłużej
                  ale max.7.45
                  • dagab3 Re: o której wasze pociechy wstają? 26.10.05, 19:40
                    Jaś chodzi spac ok 20 a wstaje o 7 rano. jak w zegarku smile
      • tuneczek Re: zwierzęce instynkty matki 24.10.05, 22:23
        ostatnio tez byłam w bajkolandzie i przekaza mnie zachowanie 2 - 3 latków. ja
        mysłałam ze moje dziecko jest nie dobre i sie nie dzieli, ale one mnie po
        prostu przeraziły. zabieraly Patrykowi dosłownie wszystko. jak wsiadl do
        motorku to juz przy nim stały dwie dziewczynki ktore akurat tez teraz chciały
        pojezdzic tym samym samochodzikiem.i tak wszedzie... dlatego wykupujac patrkowi
        karnet upewniłam sie kiedy jest jak najmniej dzieci i wteyd bedziemy
        przychodzic.
      • joannamamazuzi Re: zwierzęce instynkty matki 25.10.05, 22:49
        musze sprawdzic gdzie w poblizu mnie jest cos w podobnym guscie. na taką aure
        jak teraz jak znalazł. ja w ostatnią niedziele, zabrałam się ze znajomymi do
        Liberca. to w czechach.juz dawno się tak nie bawiłyśmy. dzień pełen atrakcji.
        najpierw byliśmy w zoo. zuzie najwiecej podobaly sie pingwinki i foczki. było
        tez małe zoo z kózkami. dzis pokazywalam jej taką kózkę w ksiazeczce i jestem
        pewna ze sobie je przypomniala, bo wydawala te same piski i tak samo
        uciekała.potem bylismy w super knajpce, najlepsza pizza świata, nazywaz sie ta
        restauracja maszkowka. a co wazniejsze ,miejsce to wybitnei przygotowane dla
        rodzin z dziecmi, pócz wcale nie standartowych siedzisk, było specjalne miejsce
        zabaw z domkiem-zamkiem i konikiem na biegunachi wieloma innymi zabawkami,
        trochę już zużytymi, ale nie przeszkadzało to mojej zuzce bawic sie tam na
        całego. w domu jej takiej nie znam. no i na koniec atrakcja number one: aqua
        park Babilon. prawde mówiąc ostatnio gdzieś tu własnie, chyba Szynek był na
        pływalni i to mnie zainspirowało. to był pierwszy raz Zuzy na basenie i byłam
        strasznie stremowana. na szczęście moja kumpela kocha wodę i przejęła stery.
        okaząło się że zuza kocha wodę. jak najszybciej chcę tam pojechać znów!!
        zastanawiam się nad kupnem jakiś akcesoriów?? warto??? koło czy takie trójkąty
        na ramionka??
        wyadaje mi się że w mówieniu, zanosi sie na jakiś przełom. mówi tam i tu
        pokazując na przedmioty, albo nie ma. mówi oko przy tym wsadzajac mi palec do
        oka. co dziwne stale nie mówi mama. cały czas tylko tata i tata.
        co do lustra to za pierwszym razem się udało a dziś chcialam powtórzyć
        eksperyment" a i ale zuza wskazywala caly czas na słoiczek kremu?!?
        musze spróbować ze zdjęciami!!
        i jeszcze a propo jedzenia. znacie sposób na domowy budyń czy kupujecie taki
        sklepowy? albo serki topione co na ich temat sadzicie??
        Ja do pracy nie wracam. w sumie rzeczywiscie jest nas stać. lubilam swoja
        prace , byłam nauczycielka, ale czasem jak patrze na ulicy jak sie zachowują ,
        moi byli gimnazjalisci, to mi odchodzi chęc na powrót. zastanawiam sie czy
        jeszcze się do tego nadaję? a z drugiej stromy czasem po prostu chcialabym sie
        wyrwać z domu. nie ma w zgorzlecu mojej rodziny i przyjaciół, czuje się tu
        trochę samotnie, tym bardziej, ze moj mąż rzadko w domu bywa. a i jeszcze
        wykrzystuje ta sytuacje ze on pracuje a ja nie. wedlug niego skoro jestem w
        domu, to wszystko jest na mojej głowie. on ma swoje obowiazki a ja mam dom. a
        ja nie wyrabiam.
        rozpisalam sie dzis zrobilo sie pózno. moja pociecha spi dzis u mnie, znaczy ze
        mną, bo jak sie przebudzi to koniec, przenosiny do mamy. dostaje cyca, ale od
        jakiegos czasu to juz nie wystarcza, wcale nie zasypia ponownie, tylko sie
        strasznei wierci ikręci. "lata" po całym łóżku w koncu zasypia, gdzieś w rogu.
        zastanawiam się co wykombinować. przenosić ją z powrotem do jej łóżka jak
        zasnie??
    • duszka6 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 24.10.05, 17:51
      Czesc,

      wynik wyborow mnie tez powalil. No ale coz...zyc trzeba.

      Szymek rozpoznaje siebie w lustrze od ok miesiaca. Ja mowie gdzie jest Szymon i
      on pokazuje na siebie, a potem mowie przed lustrem A gdzie jest jeszcze Szymon
      i on pokazuje w lusterko. Rozpoznaje tez siebie na zdjeciach, rozpoznaje tez
      mnie i meza na zdjeciach. Takie mam madre dzieckosmile)

      Za dwa tygodnie szczepie Szymka przeciw grypie, w zeszlym roku tez go
      szczepilam, mimo, ze ma uczulenie na bialko kurze (szczepionka z tego jest
      zrobiona). Ja w ciazy postanowialm sie nie szczepic, w sumie to nigdy sie nie
      szczepilam i nie choruje, towarzysko sie za bardzo nie udzielam, wiec moze nic
      nie podlapie.

      Szymek nie mowi duzo, mowi tak, nie,mama, tata, a reszte w niezrozumialym dla
      mnie jezyku.
      Szykujemy sie do powrotu do Polski na stale, trzeba wkoncu osiedlic sie
      gdzies, a jakas sobie nie wyobrazam zostac tutaj i umrzec na obcej ziemismile

      W sprawach kaszelku to nic wiecej nie dodam jak dziewczyny, ja mam tak, ze jak
      jest za sucho to tez pokasluje, wiec mam nadzieje, ze to tylko to.

      Pozdrawiam serdecznie. Czujemy sie dobrze, nudnosci nawet przeszly. Caluski
      • s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 24.10.05, 19:56
        wiecie co, Szymon właśnie się na mnie obraził. Kurka, nawet nie wiem za co!!!
        Mama jest bee więc tata go usypia. No szok!

        Szymon też rozpoznaje siebie i nas na zdjęciach ale w lustrze jeszcze nie smile

        Przyplątało się nam katarzysko sad

        Muszę się Wam przyznać że mam fioła na pukcie kupowania małemu ubrań. No po
        prostu nie mogę się oprzeć. Mam ulubione firmy (kupuję głównie na allegro) i
        jak coś mi się spodoba to nie ma bolca - kupuję!!! Też tak macie czy już Wam
        przeszło? Rany, jak się z tego wyleczyć!sad
        • joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 24.10.05, 21:07
          Ivonko, to jest nieuleczalna choroba! Ja też ciągle coś kupuję i już kasy na
          koncie nie mam a taki fajniusi sweterek upatrzyłam. Zaszalałam też ze
          spodenkami! Sztrukrowe z haftowanymi motylkamismile)) Cudne dla dziewczynki! I cena
          przyzwoita była. Też duzo kupuję na allegro i jak na razie (odpukać) fajne
          rzeczy mi się trafiająsmile))

          Kasiu mój mail: joannazac@o2.pl czekam z niecierpliwościąsmile))
          Podwójne mamusie, dużo zdrówka Wam zyczę! Ależ wam zazdroszczęsmile!!!

          U nas lustro omal ze ściany nie jest ściągnięte, bo Olcia uwielbia się w nim
          przeglądać i doskonale wie kto jest kto.

          Teraz jesteśmy na etapie badań kontrolnych z kupą włącznie. Jutro odbieram
          wyniki i morfologię mamy zrobić. To wszystko szykujemy na wizytę u alergologa.
          Pozatym mamy szczepienie i chyba też jutro to załatwimy.

          Wybaczcie, ze rzadko się pokazuję ale w pracy zmiany kolosalne przed nami.
          Cały czas czytam i zawsze o Was mamusie i dzieciaki myślęsmile
          Pozdrawiam gorącosmile))
          • tuneczek mania zakupów 24.10.05, 22:19
            ja za kazdym razem obiecuje sobie ze ida sobie cos kupic... i konczy sie tym,
            ze siebie zadowole jakos marna szybko wyszukana bluzka, a synek ubrany jest od
            stop do głow.
    • mamazuzinki strategia kwaczorów:D:D:D 25.10.05, 08:57
      media.putfile.com/jakbynamsieudalo
    • malyptys roznosci 25.10.05, 14:09
      wybory prezydenckie
      pewnie gdybym poszla na wybory to bym glosowala na Tuska, ale przeczuwalam, ze
      Kwaczor blizniak wygra. przetrwamy i jego kadencje smile

      Maxio ma ostatnio fiola na punkcie bujaczki i teletubbies. pol dnia siedze i go
      bujam a on wpatrzony w ekran, wrzeszczy jak przestane bujac. wczoraj to sie
      nawet na mnie obrazil jak go chcialam na sile o 10:30 wieczorem klasc spac.
      wrzask byl nie z tej ziemi, no i mama skapitulowala. tatus siedzial i bujal
      synka jeszcze godzine. juz nie moge patrzec i sluchac tych teletubbies musze
      wymyslec cos nowego i to szybko bo oszaleje.

      u Syrenki stan zebow na dzien dzisiejszy wynosi 16 sztuk, ale cos sie zaczyna
      dziac w paszczy bo wpycha sobie palce i krzyczy, pewnie jakas piateczka nam
      sie pojawi niedlugo.

      tranu raczej nie bede mu podawac, bo sama mam przykre wspomnienia z
      dziecinstwa, jak to na sile wpychano mi tran. fuj

      nowe slownictwo to : cio to? i hejo (zalapane oczywiscie od teletubbies!)

      mania zakupow
      och ja mam ten sam problem. potrafie na synka wydac wszystkie pieniadze jakie
      mam w portfelu. a jak ide z zamiare kupna sobie czegos to oczywiscie w centrum
      handlowym zapominam co mialam sobie kupic i kupuje cos dla Syreny.
      Kurcze w ten weekend bylismy na targach poswieconych dzieciom, a wszczegolnosci
      niemowlaczkom. i jak tak sobie pochodzilam pomiedzy tymi wszystkimi stoiskami
      to mi sie "zachcialo" drugiego dzidziusia. i juz nawet osobistego narzeczonego
      przekonalam, ale chyba jeszcze nie teraz. najpierw studia. ech
      gorace pozdrowienia dla "ciezarowek".

      postanowilam, ze w tym tygodniu zloze luzeczko Maxia. i tak stoi bezurzyteczne
      bo synek spi z nami od urodzenia. moze lezal w nim piec razy?

      do s.iwona
      niestety nieudalo mi sie wlepic do ten link do mojej sygnaturkisadsad chyba
      jestem totalny glab w tych sprawachcrying

      pogoda u nas jesienna, ale na szczescie po wczorajszym deszczyku dzisiaj wyszlo
      sloneczko i mozemy pojsc do parku

      pozdrawiamy
    • malyptys do s.ivona 25.10.05, 15:16
      udalo sie!
    • anoosia2 smutne 25.10.05, 16:24
      Zapalmy świeczke dla Michasi
      michalina.freshsite.pl/memory/index.php
      • malyptys Re: smutne 25.10.05, 16:33
        Misia - Aniolek [*]
      • anoosia2 Re: smutne 25.10.05, 16:34
        Nawiązałam do tego tematu ponownie bo przeczytałam, że dziś rano był pogrzeb i
        smutno mi tak, może to światełko rozjaśni rozpacz rodziców choc na sekunde.
    • anoosia2 różne 26.10.05, 20:57
      Witam
      Zamieściłam nowe fotki Oliwki psotnicy.
      Maleństwo normalnie wstaje zawsze o tej samej porze od 7 10 do 7 40. Czasami
      zdaża jej się pospać dłużej, niestety pora zaśnięcia nie ma analogicznego
      przełożenia na pore wstania, a więc nie ważne czy uśnie o 20 czy 23 i tak
      wstaje po 7.crying(
      Zmęczona jestem już deszczem i wiatrem od paru dni nie byłyśmy nawet na
      pożądnym spacerze brrrry.
      Oliwka załapała nowe słowo "miju miju" (mycie się). Zauważyłam, że ona teraz
      bardzo często karze sobie ręce myć, pokazuje dłonie i mówi bleee jak się czymś
      umarze.
      Zrobiłam jej test z lustrem i na początku myślałam, że nie wyszedł ale okazało
      się, że ją bardziej interesowało opakowanie kremu,a nie odbicie w lustrze, na
      drugi dzień zrobiłam jej kitke i postawiłam ją przed lustrem i od razu
      zainteresowała się dotykaniem naprzemian swoich włosów i odbicia w lustrze.
      Stała tak z kwadrans i miny udawała, aż zainteresowała się co jest z drugiej
      strony lustra i zabawa sie zrobiła niebezpieczna bo lustro zaczęła
      szarpać. smile))))
      Zapraszam do obejrzenia nowych fotek
      PA
    • mamazuzinki Wyrodna matka 26.10.05, 21:03
      Jestem okazało sie. Znaczy się sama doszłam dziś do takiego wnioskubig_grinbig_grin Wczoraj
      padłam około 22 co na moje warunki i przyzwyczajenie jest pora strasznieeeeeeee
      wczesną. Jak co wieczór na noc przygotowałam na noc flaszkę z woda w
      podgrzewaczu obok w pudełku na siki mlekobig_grinbig_grin Nio i jak sie zmora obudziła
      zrobiłam i dałam jej mleko........tak mi się przynajmniej wydawałobig_grinbig_grin Rano
      patrzę a conajmniej połowa mleczka nie przesypanasmile)) Także uraczyłam córuś
      mleczną wodą i jeszcze sie dziwiłam ze tak mało zjadłabig_grinbig_grin

      Drugie primo to weekend. Ale do tego okazuje sie jeszcze że jestem perfidną
      wyrodna matkąbig_grinbig_grinbig_grin
      Doczekałam się i teściówka obie baby bierze od piątku do niedzieli. TFU TFU oby
      nie zapeszyć taki jest plan i mam nadziję go zrealizowacbig_grinbig_grin

      Nio to tyle narazie
      buziaki
      • s.ivona Re: Wyrodna matka 27.10.05, 08:41
        Ty się kobieto nie kompromituj i nie podpisuj pod wyrodnymi matkami big_grin wczoraj
        pod awoim adresem usłyszałam że dzisiejsi rodzice to nie umieją dzieci
        wychowywać...a było tak...
        Poszłam z małym do alergologa. Lekarz się spóźnił godzinę co przy temperamencie
        Szymka jest dla mnie wyzwaniem nie lada. Szymon dostał szału w poczekalni.
        Biegał jak nakręcony. W końcu dorwał pudełko puzzli i zaczął je wyrzucać.
        Zabroniłam mu więc wpadłw szał. Zaczął krzyczeć, płakać i wyginać się. Wzięłam
        go na ręce a on mnie uderzył i zrzucił okulary. Zabrałam go do łazienki. Po
        wyjściu usłyszałam rozmowę jednej z mam z pielęgniarką że teraz to rodzice
        dzieciom na wszystko pozwalają, dzieci nie umieją się zachować a jeszcze
        rodziców biją!!! Zatkało mnie, nic nie powiedziałam ale było mi cholernie wstyd
        i przykro. Ech, pewnie jeszcze nie raz mi się oberwie!

        Alergolog kazał zrobić badania kału oraz cytologię nosa i oka. Kazał też
        odstawić nabiał.

        Zdjęcia są fajowesmile
    • malyptys Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 27.10.05, 10:39
      mnie to chyba nieraz nazywano wyrodna mamusia, a zwlaszcza od czasu kiedy
      Maximilianek wszedl w okres buntu i za kazdym razem kiedy cos nie idzie po jego
      mysli to rzuca sie na podloge i wrzeszczy. mam nadzieje, ze mu to szybko miniesmile

      u nas dzis zapowiada sie ladna pogoda wiec bedziemy maszerowac na plac zabaw.

      pozdrawiamy
      • joanzac Piesek 27.10.05, 23:26
        Hej babeczkismile
        Było swego czasu zainteresowanie pieskiem-zabawką, która jest na jednej z fotek
        z Olcią. Moja ciocia przebywająca w Stanach będzie wysyłała do mnie paczke w
        przyszłym tygodniu, więc mogłaby zapakować jakiegoś psiaka jeśli ktoś jest
        jeszcze zainteresowany. Jakby co, to dajcie mi znać do soboty na maila. Paczka
        powinna do świąt być w Polsce bez problemu.
        Pozdrawiam
        Papa
    • malyptys czemu taka cisza? 28.10.05, 17:11
      co sie dzieje? czemu taka cisza?
      u Nas ladna pogoda, synek spi, a mama korzysta z chwili spokoju i szuka sukien
      slubnych na necie.
      pozdrawiamy
    • kata74 najróżniejsze różności 28.10.05, 20:45
      Czemu taka cisza?? przypuszczam że taka jak zawsze przed weekendem, a teraz to
      może dla nie których dłuższym weekendem

      małyptysiu- a na kiedy ustaliliście date ślubu? co do sukienek polecem firmę
      Cymbeline. polecam, sprawdziłam, to bylo moje ślubne szaleństwo wink))))

      co do ataków buntu i histerii. czy ktoś może mi wytłumaczyć skąd takie
      małe "coś" jak nasze dzieci wie jak się rzucać na ziemię, jak się opierać, jak
      się wyginać...ja po takim ataku Julki jestem wprost chora. nie wiem jak im
      zaradzać, zwlkaszcza jak się jest gdzieś...

      och mamuśki domowe jak ja wam zazdroszcze. robie podsumowanie miesiąca to
      znaczy miesiąc jak jestem w pracy. och po pierwsze nie jest lekko w samej
      pracy, atmosfera bardzo nieprzyjemna, po drugie mam dużo wdrażania bo mi
      zmieniono obowiązki no i po trzecie Julka- prawie wcale jej nie widze. lece z
      pracy biegiem, szybkie zakupy i przed 17 jestem w domu, 2 godziny i ona idzie
      spać,ale popoudniami to ona często marudzi, a ja jestem zmęczona także nie
      wygląda to ciekawie. najczesciej mi smutno,
      jeszcze żeby w tej pracy bylo miło sad((((

      mamazuzinki jak przypuszczam szaleje w związku z wolnym weekendem smile)))))))))))


      joannomamozuzi- myśle że na basen- rękawki do pływania zakupić można jak
      nabardziej, bo takie koło na brzuszek to ja osobiście uważam za niebezpieczne
      no a zdrugiej strony nie uczy dziecka utrzymywania na wodzie.
      co do mowienia tatatata to u nas no taopie zaraz po nie. mama się pojawilo na
      krótko i znikło gdzieś bez śladu
      co do pomocy w domu mimo że wrocilam do pracy też się nic nie zmieniło, bo
      mojego męża nie ma jeszcze dłużej niż mnie.wszysko na moich wątłych barkach


      Kasia&Julka (ur.18.06.2004) Ostrów Wlkp.````````

      Rozbójniczek
      • joanzac Re: najróżniejsze różności 28.10.05, 21:34
        Kata, doskonale cię rozumiem. Z tym czasem to fatalna sprawa, jak się pracuje.
        Ja wracam do domu około 19. Ola zazwyczaj po 2 godzinach tez usypiasad Humorek
        jej jednak dopisuje i czasami to jeszcze małe szaleństwo sobie urządzamysmile!
        A jak Jula reaguje na babcie?
        Moja Olcia uwielbia nianie, więc wydaje mi się ,że może to też wpływać na humor
        dziecka.
        Wrzaski, wyginanie itp... myślę ,że juz niektóre pociechy weszły w okres buntu
        2-latkasad Ciężka sprawasad!
        Ola czasami się złości, krzyczy i nawet jakieś wiski potrafi urządzać z jakiegoś
        błachego powodu. Zazwyczaj jak coś jej zabiore, albo nie chcę dać. Ale w takiej
        sytuacji jestem konsekwentna, staram się jej wytłumaczyć, że to np nie
        zabaweczka, odkładam na miejsce i wracam do swoich zajęć. Trochę się jeszcze
        pozłości, ale zazwyczaj szybko dochodzi do wniosku, że nic nie wskura.
        Dzisiaj zaskoczyło mnie jej zachowanie: wzięła pilota od telewizora i pokazuje
        mi ze go trzyma, więc spokojnie mówię do niej: Olu to nie jest zabaweczka, odłóż
        pilota na stolik. Ku mojemy wielkiemu zaskoczeniu pilot spokojnie powędrował na
        stolik a Olcia zajęła się jakąś zabaweczką! Do tej pory ganiałam za nią i
        pilotem po całym mieszkaniu!

        Ja ciągle poszukuję przyczyn alergi . Teraz badamy kupki. Nie wykazuje ani
        pasozytów, ani lambli. Jeśli któraś z was robiła badania kału, proszę napiszcie
        po jakim czasie wykazało obecność pasożytów???
        Może macie też normy do badań krwi dla dzieci???
        W zaduszki mamy wizyte u alergologa.

        Pozdrawiam was babeczkismile
        Kasiu, nie zanudzisz sie sama przez ten weekendsmile))???
        • joanzac Do s.ivony 28.10.05, 22:11
          Napisz proszę jak sie sprawia nowa zabawka, którą kupiłaś na allegro??? Czy
          Szymek jest wogóle nią zainteresowany??? Cały czas ją oglądam i jakoś nie mogę
          sie zdecydować. Nie jest za droga ale i tak ostatnio na allegro przecholowałam z
          wydatkamismile Ale może już o gwiazdce czas pomyślec?
        • duszka6 do joanzac 28.10.05, 22:14
          www.maluchy.pl/tabele/?nr=dzieci
          tutaj znajdziesz normy dla dzieci.
          Caluski
          • mamazuzinki Re: :)))) 29.10.05, 00:14
            Nio muszę wam powiedzieć że póki co to się nie nudzębig_grinbig_grinbig_grinbig_grin Byliśmi sobie SAMI
            na ognisku u znajomych i było miłosmile)

            Bardzo ale to bardzo bałam się że Zucha urządzi histerię u babci jk mnie nie
            będzie u babci ale przeszło bez echa. Wyczułam moment jak akurat na TVPolonia
            leciały jej ulubione Domisie i zawinełam sie po anielsku. Stwierdzam fakt że
            jest bardziej nigrzeczna jak ja jestem w poblirzu. Widac działam na nia
            destrukcyjniebig_grinbig_grinbig_grin Tak naprawdę to bardziej sie Julci oko zaszkliło niz Zuzismile)

            Jutro będę leżeć...............potem będę leżeć.........a jak wstanę to
            nachwilę i znowu się położę.... potem idziemy do znajomychbig_grinbig_grinbig_grin

            pozdrawiam serdecznie
            • s.ivona Re: do mamyzuzinki 29.10.05, 17:46
              Jak Tyś przestwiła ten zegar???? Czemu na Twoim poście jest już godzina 00:14
              dnia 29.10???big_grin
              • mamazuzinki Re: do mamyzuzinki 31.10.05, 08:54
                Hejka
                Jeszcze go wtedy nie musiałam przestawiacsmile))) To była nocka z piatku na sobotę
                czyli 24.15big_grinbig_grin
      • malyptys Re: najróżniejsze różności 28.10.05, 22:12
        ustalilismy termin slubu na 29 kwietnia. sukienke chyba raczej kupie w
        Londynie. juz mam chyba z dziesiec wybrabych, ale mam dylemat ktora wybrac.

        mi tez opadaja rece i nie wiem co robic , gdy Maxio mi robi gdzies sceny.
        ostatnio na targach poswieconych dzieciom zrobil mi taka scene, ze myslalam ,
        ze pod ziemie sie zapadne. a najgorsze byly miny mam, ktore maja dopiero
        niemowlaczki w wuzeczkach i ich komentarze. po prostu koszmar.

        joannomamozuzi my jak chodzimy na basen to uzywamy tylko rekawkow. sa super

        u Nas nie czuje sie nadchodzacego swieta zmarlych, gdyz go w Londynie poprostu
        nie obchodza. my w swieto zmarlych idziemy na kurs przedmalzenski, a przed nim
        pojdziemy pomodlic sie za dusze zmarlych, a w szczegolnosci za dusze niedawno
        zmarlej Michalinki i coreczki mojego kuzyna - Zuzi.

        pozdrawiamy
        • s.ivona Re: najróżniejsze różności 29.10.05, 17:44
          Cześć

          Joanzac - Szymon lubi się bawić zakupioną na allegro zabawką ale tak przez
          chwilkę. Choć muszę powiedzieć że jest to jedyna zabawka po którą sięga sam.
          Inne zabawki są mu podawane przez mnie a są też takie których w ogóle nie
          rusza. Szymek nie umie jeszcze w pełni z niej korzystać. Umie przełożyć
          kuleczki na żółtym i czerwonym drucie ale na niebieskim nie. Ja jestem
          zadowolona że ją kupiłam bo widzę że mały ma do niej jakiś "pociąg". Chyba go
          zainteresowała bo nie umie sobie z nią poradzić smile)

          Asiu - my chodząc na basem u żywamy zamiennie rękawków i koła. Ponoć są dla
          dziewczynek stroje kąpielowe z wbudowanym kołem. Mamy mówiły się to fajne
          rozwiązanie.

          Byłam dziś w Decatlonie. Opadła mi szczęka jak zobaczyłam strój do nurkowania
          dla 2-latka!!smile)

          Kata - trochę to smutne że tak mało się widzisz z Julką. To że ona się złości
          jak przychodzisz to mnie nie dziwi. W ten sposób może chce zwrócić Twoją uwagę.
          Trzymam kciuki żeby się wszystko ułożyło dobrzesmile

          Mamaozuzinki - Ty to wiedziałaś kiedy wysłać dziewczyny do babcismile Dziś zmiana
          czasu więc masz godzinkę nadprogramowo wolną!!!!smile) Cwaniara!!! Szcześciarasmile)
          Tylko żebyś odleżyn nie dostała jak będziesz się wylegiwaćbig_grin

          Idę sprzątać kuchnie (odbiło mi chyba bo zgłosiłam się na ochotnika)!

          pa
          • estocek Re: najróżniejsze różności 30.10.05, 15:40
            Hej Mamusie,
            cały weekend jeździłam z zakatarzoną Ingusią, żeby kupić jej w końcu buty na
            zimę i co? Nic, nie kupiłam.
            I nie dlatego, że chciałam jak najtaniej, już nawet byłam gotowa kupić Bartki.
            Znaleźlismy z mężem ładne, dobrz eocieplone, łatwo wkładające się na nogę, i co
            tylko rozmiar 22.
            Byłam i M1 i w Plazie i w Entliczku na Wyki i w CCC i deichmanie.
            Jestem bliska obłędu.
            Robi się zimno i niedługo przyjdzie pora na takie buty, a ja nie widzę szans na
            ich kupienie.
            W Entliczku nie było w ogóle rozmiaru 23 w zadnym fasonie, czy taki rozmiar
            gó..e mają teraz dzieci?smile

            Przepraszam, że tak bez pardonu, ale szlag... mnie już ...

            U nas katarzysko 4 dzien, niby juz gesty, ale jak Mala przed spankiem połakała
            to potem straszeczne odgłosy odchodziły.

            A ja to Matka jedna głupia, winna jestem takowego Ingusiowego stanu rzeczy. Była
            piękna wtorkowa jesień a Mtaka dziecko ubrała nieco grubawo. Spociło mi się
            Biedactwo i ja zamiast za fraki i zmykać do domu, wytarłam spoconą głowkę i heja
            biegac po placu zabaw, no i teraz ma się dziecina i matczysko głupiesad((

            Moja druga dzidzia (24 tyg.+3 dni) bryka już tak, że czasem spać nie daje.
            Ingusia całuje bruszek i podtyka mu różne różności. a to książeczkę a to
            laleczkęsmile)

            Jeśli chodzi o USG dzidzi, to chyba nie powinnam pisać, ale co tam. Sama sobie
            winna - głupia - jestem. Ach ten dzisiejszy mój samokrytycyzm. Leżałam na tym
            USG, jak pozbawiona wszeklkich praw i zmysłów. Widziałam tylko bok monitora i
            kable i ani ani dzidzi. Gdyby nie to, że sobie zażyczyłam nagarnie nic bym nie
            zobaczyła, a tak w domku po cichutku obejrzeałam sobie.
            Swoją drogą to dziwne - tabun kobitek do tej lekarki czeka w kolejkach. Polecało
            mi ją z 10 kobitek a tu masz taka wtopa.
            Chyba że to ja sierota tak działam na tę Panią.
            A swoją drogą mój zawód to dziennikarz więc powinno ją to trochę zmobilizować.
            Ale uwierzcie mi śmiałam się pod nosem, leżąc na tej kozetce. Bo ja jestem
            zazwyczaj trochę pyskata jeśli chodzi o różne prawa i traktowanie, ale tylko z
            politowania nas sobą - to śmiać mi się już pozostałosmile

            Oj, taka jedna głupia sobie jestemsad
            Buziaki
            Edyta
    • anoosia2 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 30.10.05, 21:41
      Witam ale tu cicho wracajcie kochane
      • mamazuzinki :) 31.10.05, 08:58
        Hejka
        Nio ja sie meldujębig_grinbig_grinbig_grin
        Juz się laba skończyła dzieci wróciły na łono rodzinybig_grinbig_grinbig_grinZucha jak wczoraj po
        nie pojechałam to piała z radości, jakby ogoden miała to chyba by jej sie z
        tego szczęścia urwałsmile)) U babci była grzeczniutka , za mamuśką nie tęskniła a
        może i tęskniła ale przynajmniej nie okazywała tego bardzosmile))
        My żeśmy się trochę wyszaleli, odrobilismy troche towarzyskich zaległoścismile)
        Teściówka sie nie zniechęciła i jest szansa ze jakiś czas na powtórke z
        rozrywkibig_grinbig_grinbig_grin
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 31.10.05, 14:55
      Cześć
      Jak wygląda u Was dzień po zmianie czasu?
      Kurcze ale kijowo z tą zmianą czasusad Rano Szymon się obudził, normalka po
      swojemu, ale na zegarze była 6:20!!! Rany!! Dziś za to o 7:50smile Potem poszliśmy
      na spacer (godzina 9-12). Ubrałam go jak na Sybir (zapowiadali - (minus) 2
      stopnie) a tu zrobiło się całkiem ciepło!! wrr już nie będę słuchać RMF-u. Ok
      13 zasnął i śpi do teraz! Wczoraj spał do 16!! Nie wiem co mu się porobiło. No
      ale w takim wypadku to już po spacerze. A Wy wychodzicie po południu? O 17 już
      ciemnosad Co za kichasad

      Estocek - dzieki za info. Przypomniało mi się że jeszcze w Krakchemi są buty
      dla dzieci. Może jeszcze w Jasiu i Małgosi na Pl. Wolnica? A może w Stefku
      Burczymusze na Grodzkiej?
      Słuchaj, a może się spotkamy w czwartek lub w piątek? Ja będę na Batorego.
      Planuję jechać rano ok 9 na badania z Szymkiem więc potem możemy się zobaczyć
      np w Parku Krakowskim.

      My nigdzie nie jedziemy na ten długi weekend. Nie mamy też nikogo na
      krakowskich cmentarzach. Wczoraj poszłam z małym na parafialny cmentarz ale
      szybko wyszłam bo Szymon był niegrzeczny.

      ok wstała maluch. może jeszcze spacer zaliczymy
      • s.ivona Re: do Estocek 31.10.05, 18:19
        Oczywiscie chodziło mi o sklep Jaś i Małgosia na Placu Inwalidówsmile Sorki.
        Zawsze mi się mylą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka