kata74 różne różności 17.10.05, 12:43 Julka nie bije, ewentualnie jest robienie cacy/cacy i walnięcie „przy okazji” Co do kar- ciężko jest wytłumaczyć dziecku że nie wolno, zabronione albo że to kara. Ona wszystko traktuje jako zabawę- groźna mina często wywołuje atak śmiechu. Chociaż- nie wolno jej otwierać pewnych szuflad, czasami stara się kombinować, żeby się do nich dorwać i udaje że nie wie że jej nie wolno. Kiedy mówię „julka nie wolno” siada i ryczy z wściekłości że się jej nie udało. Jednak wydaje mi się że tego typu „nauki” powinno dziecko poznawac I generalnie ostatnio zauważyłam zwiększone ataki wściekłość np. kiedy czegoś nie może zrobić, kiedy chce gdzieś wejść a się nie udaje- ryk i histeria. Strasznie jest gwałtowna. W tych reakcjach. Co do pogody to ja się nie wypowiadam bo już się stresuję. Dziś jest tak zimno, że aż mi się żyć nie chce. A to przecież dopiero początek. Nie wiem czy słyszałyście przepowiednie, że zima ma być bardzo mroźna... ciekawe czy i w jakim stopniu się sprawdzi Alergia a czystość- nie wydaje mi się aby był związek Książek edukacyjnych nie czytam, wynika to z braku czasu niestety A u ans: Kolejny etap choroby Julki- po gorączce i nowych lekach w sobotę ponownie ją wysypała wysypka. Szukam lekarza do konsultacji myślę o jakimś arelgologu, co by nas nakierował na jakieś sensowne postępowanie Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: różne różności 17.10.05, 13:28 Ola najbardziej ostatnio lubi rysować, sadzam ją w jej krzesełku i bazgroli Potem hitem są klocki dostała takie duże pudło klocków firmy "wader" i sama już sobie coś buduje a ja mam spokój Tak naprawdę to mnie się wydaje, że Ola dokładnie wie, kiedy coś robi źle ale ciągle ze mną próbuje. Na razie ja wygrywam. Cieszę się tylko, że nie ma zapędów do bicia, kopania i gryzienia jedno zmartwienie z głowy no i na spacerkach chodzi za rączkę a jak ją puszczę to nie ucieka tylko tak w miarę blisko sobie chodzi. W domu trochę bardziej łobuzuje jak wysypywanie z miseczki płatków śniadaniowych ale potem chętnie zbiera i to jest radocha, ale mało szkodliwe Pogoda straszna no i brak słoneczka ((( NO I TE CHORÓBSKA (( Do kata74 - Ola kiedyś dostała wysypkę po antybiotyku jak była malutka 9 dnia i jak dałam przez 2 dni wapno w syropie to przeszło, może Julka też jest uczulona na jakieś leki ???? Odpowiedz Link Zgłoś
ewak1 Re: różne różności 17.10.05, 16:46 Emilka próbuje już od dawna na co może sobie pozwolić, już parę razy uderzyła niby przypadkiem mnie i Pawła, ale mówiliśmy jej że nie wolno, czasami podniesionym tonem !!! Nie jest bardzo agresywna czy złośliwa, co mnie cieszy, ale ma swoje za uchem i potrafi dać w kość. I też czasami ryczy ze złości że coś jej nie pozwalamy. No, ale cóż.... jakby dzieci były aniołkami, to rodzice nie byli by potrzebni Zapraszam na bloga smyki.pl/domeny/smyki.pl/emilkazuchdziewczynka/index.php Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 17.10.05, 19:57 Hej Mąż z małym taplają się w wannie więc mam chwilke (potem lecę dalej czytać książkę - kurcza ale mnie wciągło!)) Tyłek zmarzł mi dziś niemiłosiernie ale twardy był z nas zawodnik bo łaziliśmy po polu ponad 4 godziny. Juro idę na poszukiwania jakiś rękawiczek dla małego bo łapki ma zimniutkie. Kupiłam w końcu kozaczki - Bartki rozm 23. Mam już legitymację rodzinną więc w tym tygodniu wybiorę się do ortopedy. Muszę też iść ze sobą do alergologa. Mam straszne problemy ze skórą na buzi (( Chodzicie do kosmetyczki? Jeśli tak to jakich zabiegów tam zażywacie? Co możecie polecić? Ja jeszcze nigdy nie byłam więc się nie znam... Kasik - a jak tam Twoje uczulenie? Poprawiło się coś?! Zamieściłam nowe (z wczoraj) zdjęcia Szymka. Zapraszam ) dobrej nocki. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 17.10.05, 20:10 Iwonko, zdjęcia świetne Jaś ma identyczne kaloszki. nie mam tylko dla niego takiej przeciwdeszczowej narzuty. gdzie ją kupiłaś? Jeśli chodzi o wybieranie się do lekarza, ta juz ponad rok temu miałam być u okulisty i jakoś nie mogę się wybrać .... Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki roznosci 17.10.05, 21:36 Hejka Zdjęcia Szymonka rewelacja) Moja Zucha jeszcze nie miał okazji bebrac sie w kałuży ale musze jej pozwolić. Zucha nie bije natomiast gryzie, a zwłaszcza Julkę. Dla mnie to wygląda na swojego rodzaju obronę własną, bo czesto jest tak , że Julka ją napada przytula a Zucha nie ma ochoty,wiec cap ząbkami i ma spokój)) Na całe szcęście mi się wnie rzuca na ziemie ani głowa w ścianę nie wali bo tego bym nie zniosłą Nabyłam droga kupna polecana przez Iwonkę zabaweczkę. Spodziewam się otrzymać ją jutro. Zobaczymy jak sobie ludek poradzi) Odnoście literatury fachowej dziecięcej to czytałam tylko "Język niemowląt" Tracy Hogg i generalnie nic mi nowego ta książka nie wniosła. Kupuję gazetki dzieckowe ale juz coraz rżadziej nio chyba że jest cos ciekawego jako dodatek Dzisiaj Julka dostała 2dawkę sprowadzonej z Niemiec szczepionki odpornościowej i Zucha też sie załapała częsciowo bo dostała do wypicia. Odpukać jak do tej pory nie chorują!!!!!!! PUK PUK Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: roznosci 17.10.05, 23:34 pozdrawiam w końcu może coś napisze, cały czas tylko czytam i czytam co tam piszecie. i nie starcza mi sił żeby coś dopisać. Mam pytanka. Moja Zuizia to ma chyba bardzo małą stopkę , bo Wy piszecie o nr23 lub 24 a ona ma dopiero 20, czy są takie małe kalosze?? i gdzie się takie kalosze kupuje. bo teraz to pogoda coraz gorsza będzie i trzeba się będzie przyzwyczaić się a nawet polubić kałuże. pelerynkę też widziałam super!!! Należy się cieszyć i tak w tym roku dopisało jesienią słoneczko i co dziennie chodziłyśmy do parku po drugiej stronie granicy, gdzie rosną wspaniałe przeogromne drzewa, niektóre egzotyczne i przedziwne. Jest tam tez najfajneijszy plac zabaw, wioska wikingów. zuza trochę jakby niedorosłą jeszcze, ale to nic nie szkodzi. Co do wychowywania i kar , to wydaje mi się że jeszcze za wcześnie. oczywiście staram się jak mogę i zabraniam tego co niebezpieczne, ale nie zawsze skutkuje. po prostu trzeba pilnować. na chwilkę to Zuzia pamięta, ze nie wolno, ale szybko jej uchodzi z pamięci. Zauważyłam też , ze czasem to wie a i tak na przekór. i strasznie się denerwuje, jak czegos sie nie da, ale da się zagadać, chyba że nie da kilka razy zauważyłam ze jak coś poszło nie po jej mysli to mnie uszczypnęła w policzek, ale ja stanowczo powiedziałam, ze nie wolno bo to boli mamę i to wywołało taki słodki grymas twarzy,a potem płacz. no i co wtedy drogie PAnie. należy utulić?? czy nie?? no i jeszcze pytanie na temat pokrewny jedzeniu, znaczy picie Czy podajecie pociechom soki typu Kubusie i cała reszta czy ciagle te bez cukrowe zdrowe. A zwykła czarna herbata??? z cytrynką?? to lece pospać trochę..... acha ptasia grypa już puka do wrót Uniii .... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: roznosci 18.10.05, 08:48 Cześć Babeczki, chyba się zaraz poryczę z bezsilności Takiej koszmarnej nocy jak dziś to ja dawno nie doświadczyłam Jestem wyzuta z jakiejkolwiek chęci robienia dziś czegokolwiek. najchętniej zamknęłabym się w pokoju, nakryła kołdrą i spała. Ileż to jeszcze może trwać? Pelerynkę przeciwdeszczową kupiłam w Entluczku-Pentliczku. To taka sieć sklepów, podobna do Smyka. Myślę że w dużych miastach powinien być. Kosztowała ok 30 zł. Kalosze kupiłam w osiedlowym sklepie obuwniczym ale w w/w Entliczku też widziałam. Szymon ma rozmiar 22-23 (one mają taką podwójną numerację. Te kaloszki mają taką bardzo grubą i wysoką jakby wkładkę, dlatego np jesienią bedzie chodził z nią bo ona trochę rozmiar zmniejsza. Wiosną mu wyjmę i bucik będzie jakby większy.) Asiu, synek moich znajomych ma półtora roku i też ma nóżkę w rozm 21. Nie trzeba się martwić Mamozuzunki - to super że dziewuchy nie chorują)) Tak trzymać Za oknem zimno ale idę na spacer. Niech to dziecko zejdzie mi z oczu. A jeszcze po południu będą u nas znajomi z dzieckiem. Mam nadzieję że Szymon zachowa się kulturalnie!!! Pa Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: roznosci 18.10.05, 10:08 Witam Już po urlopie, jesteśmy w domu, a u nas leje bez opamiętania może dziś troche pobiegamy po kałużach, bo wczoraj tak siąpiło, że mowy nie było o wyjściu z wózka. A co do kaloszków to mamy takie akurat nr 22, a mniejsze tez widziałam nawet 19 -tki. A co do akcji urząd pracy to obyło się nawet bez tłumaczenia, pani(, która wyglądał i zachowywała się jakby pracowała za kare), zadała tylko jedno pytanie czy pobieram zasiłek -ja- że nie, a ona nic nie mówiąc pokazała mi gdzie się podpisać i cześc, koniec audiencji. Jak to możliwe, że w kraju z takim bezrobociem, a zwłaszcza w miejscowości w której taka praca od 7 do 15 z wolnymi weekendami i świętami, przyprawia ją o taki malkontentyzm, ja z miejsca moge zając jej posade, a taka torba łaske robi, że przyjdzie i się na ludziach wyładowuje. A jeszcze a propos urlopu to napadłam przy okazji na Ikea i jak zwykle jak to moj niemąż mówi trzeba mnie było siła powstrzymywać przed zrujnowaniem domowego budżetu. A wszystko do małej do pokoju, kupiliśmy też taką zabawke jak Iwonka na allegro znalazła, tylko układ ma troche inny, ale zasada ta sama. Mała ma teraz jazde na wchodzenie na wszystko i do wszystkiego np wywala zabawki z pojemnika i ładuje sie cała do niego i może tak siedzieć z 10 min i gadać ciort wie o czym. Mamy teraz mały remont więc ona jest cała heppy, kręci sie wszędzie wszystko roznosi, koszmar jak ja z tym wszystkim dojde do ładu. A kupiliśmy taką tekstylną półke, czy jak to nazwać taka tuba 2 metrowa z siatki, na zabawki do powieszenia, zobaczymy czy mała nie będzie się na nią wieszać. Co do małych ataków agresji to Oliwka ma takowe. Jak jej coś nie wychodzi, a jest to przykładem "Zosi samosi" więc często coś próbuje i histeryzuje jak nie daje rady. Nie bije nas ani nie gryzie, ale inne dzieci potrafi szarpnąć jak robią coś nie po jej myśli, albo łapie za bluzke i szrapie albo co gorsza za włosy. To chyba jest wynik frustracji i nieumiejętności rozłądowania emocji w inny sposób, ja jej nie karce za to, tylko tłumacze. A jak robi coś złego mnie to najgorszą karą dla niej jest jak nie reaguje na jej zaczepki, mówie przestań nie podoba mi się i ja ignoruje, ona szybko łapie, że nie warto szaleć i rozpaczać bo to nic nie da. Nowy etap u Oliwki to popisywanie się w większej grupie ludzi, na jakimś rodzinnym spotkaniu np. wygłupia się szaleje, tak na pokaz, ręce opadają -jak nie moje dziecko tylko mały diabełek. Mała ciągle kicha mam nadzieję, że przez kurz przy remoncie, a nie na chorobe. A jak tam nasze podwójne mamusie jak brzuszki, byłyście na usg, jak fasolki, uważajcie na siebie teraz tyle infekcji. kończe bo Oliwka wszystkie swoje ciuchy wywaliła na środek pokoju i skacze po nich, Boże ty mój co za baba. PA Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: roznosci 18.10.05, 12:18 Jaś głównie pija herbatki dziecięce bobovity. Zwykłej herbatki nie chce, ani gorzkiej, ani słodzonej, niestety. W wakacje dawałam mu Kubuś Play, z uwagi na wygodna butelkę z ustnikiem, ale po kilku dniach picia, dostał bardzo brzydką kupę i odtsawiłam ten sok. Jaś nie bardzo lubi pić soki, woli jeść owoce. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 zapraszam do sondy 18.10.05, 12:55 Zapraszam do sondy przedwyborczej. Jednak uprzednie głosowanie wymaga zalogowania sie, a jeżeli nie jest sie zarejestrowanym na e-rodzienie, to niestety trzeba to uczynić, ale gorąco zapraszam. Byc moze którejś z Was forum przypadnie do gustu! www.e-rodzina.pl/index.php?showtopic=110 Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: zapraszam do sondy 18.10.05, 14:00 nio właśnie zaglądnijcie dziewczynki na e-rodzinę bo jest tam baaardzo sympatycznie Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Po wizycie 18.10.05, 17:04 Witajcie, przepraszam, ze tak o sobie, ale musze Wam powiedziec Wczoraj bylam na pierwszej wizycie u gina. Zmienilam lekarke, bo tamta ciagle byla na urlopie. Jestem w 10 tyg ciazy. Wizyta trwala godzine, w tym 20 minut wypelniania papierkow. Zadawali chyba 50 pytan. Na dzien dobry musialam podpisac zgode na badanie HIV, dziwili sie, ze nigdy nie mialam takiego badania robionego. Potem waga (juz 2 kg na plusie), cisnienie, puls. Wszystko w normie. Zrobili mi rozne wymazy i pobrali 4 fiolki krwi, wszystko na miejscu. No, ale najwazniejsze, ze jednak zrobili mi usg. Dzidzia ma juz glowke, raczki i nozki, pomachala nam Ma cale 2.4cm, to juz WIELKI czlowiek. I wiecie co, niby to druga ciaza, a jak zobaczylam ta istotke na usg to cieszylam sie jak za pierwszym razem. Dostalam takiego kopa energetycznego, ze nawet mdlosci mi odeszly. Czuje sie naprawde dobrze, nic mi sie nie dzieje, nic nie boli. Oby tak do konca. Pozdrawiam Was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Michalinka 18.10.05, 17:07 Pamietacie mala chora dziewczynke Michalinke? Swego czasu byla akcja zeby zbierac pieniazki na Jej leczenie. Sledzilam Jej losy od bardzo dawna, tu jest historia choroby Misie. www.lachman.pl/michalina/index.php Dzis Michasia po ciezkiej walce odeszla....Wlosnie to przeczytalam. Boze, strasznie mnie to przygnebilo, siedze i rycze, ona byla troszke starsza od naszych dzieciaczkow, wiekszosc zycia walczyla z choroba, tak wierzylam, ze sie uda. Biedny ANiolek...Biedni rodzice, jak teraz zyc? Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Michalinka 18.10.05, 18:27 przeczytalam i nie wiem co napisać. żadne słowa nie pasują. nie moge dojść do siebie. tak bardzo mi żal że tyle musiało się to Malutkie Słoneczko nacierpieć Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Michalinka 18.10.05, 19:18 nie mogę się wypłakać. Tak bardzo mi żal...Dziękuję Bogu za moją zdrową Zuzię. Mam wielkie szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Michalinka (*)(*)(*) 18.10.05, 19:38 Śpij spokojnie malutki aniołku.(*)(*)(*) Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Michalinka (*)(*)(*) 18.10.05, 19:39 Mój Boże... nawet nie potrafię sobie wyobrazić bólu Rodziców Michalinki. Po tysiąckroć nalezy dziękowac za zdrowie naszych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Michalinka (*)(*)(*) 19.10.05, 09:47 (*)(*)(*) nic ponad to co juz napisałyście dodac nie mogę. Łączę się z rodzicami w smutku..(*)(*) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Piciu i inne 19.10.05, 11:16 Moja Zucha pije w ilosciach przeolbrzymich. Głównie jest to herbatka Hipa jabłkowa i brzoskwiniowa. Soczków pije niewiele takich dziecięcych typu Bobofrut. Natomiast jak widzi Kubusia Play u Julki to nie ma siły musi sie napić. Ostatnio tak mnie załatwiła że będac na mieście musiałam jej spodnie kupowac bo sie zagapiłam a ona na siebie Kubusia wylewala(na szczęscie to było jak były cieplejsze dni). Czy nadal kupujecie i pierzecie w proszkach dziecięcych??/ Ja do tej pory prałam w Lovelli i oststnio zaczełam wrzucac Zuchy ciuchy i prac w normalnym proszku. Chyba nic sie nie dzieje naszczescie. juz mam dość bo te3 dzieciece nie dopierają za bardzo. Pozdrawiamy serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Piciu i inne 19.10.05, 12:59 Kasiu, ja już piorę Jasia ciuchy w naszym proszku i na dodatek razem z naszymi ciuchami. i tak juz od prawie 3 miesiecy. Nic się nie dzieje na szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Proszek i picie 19.10.05, 16:38 Witam JA piore w zwykłym proszku "dorosłym"(persil sensitiv) od czasu jak mała skończyła 3 albo 4 miesiące. Żadnych rewelacji nie było, więc chyba to nie żadna zbrodnia. A co do picia to Oliwka nie jest wybredna pije wszystko i wode i soki przecierowe i klarowane, i soki rozcięczane z wodą. Generalnie podaje jej do picia soki z wodą, które latem zrobiłam sama w słoiki, są z malin, truskawek, porzeczek lub aronii. Kubusie i pochodne od nich Oliwka lubi, ale ja rzadko jej na nie pozwalam, kupuje czasami jabłkowy sok, taki co trzeba wypić zaraz bo się szybko psuje. Dagab dopiero dziś odczytałam gazetową poczte i umieściłam przepis, bardzo dziękuje za docenienie. JA w zasadzie nie używam tej poczty, zawsze zapomnie sprawdzać czy coś się nie pojawiło. Co do filmu o Karolu to już zaplanowałam wieczor mała szybko kąpana i cała rodzinka przed telewizorem, że będzie o tej godzinie spała to nawet nie marze. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Proszek i picie 19.10.05, 18:06 Cześć no ja sobie filmu nie obejrzę bo nie mam TVN ale jak pamiętacie (może) to ja byłam na nim w kinie. Mimo tego i tak mi szkoda Ja piorę Szymka ubrania razem z naszymi w Vizirze lub Bryzie od urodzenia. Nidgy nie prałam w dziecinnym. Szymon pije soczki z wodą. Soki są domowej produkcji (od teściowej). Mały pochłania przeolbrzymie ilości. Nawet latem tyle nie pił Z apetytem to on przechodzi samego siebie. Dziś wszamał pół gołąbka na obiad. Ostatnio to zasmakował w papryce, tej surowej (kolor nie ma znaczenia). W niedzielę zaś z obiadu to chciał tylko ziemniaki z marynowaną papryką. Szok. Miłego wieczoru pa p.s. przyszedł mi dziś pomysł (szkoda że nierealny). Wysłać małego na tydzień do babci a my byśmy pojechali gdzieś SAMI!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Proszek i picie 19.10.05, 18:29 Piorę w zwykłym, odkąd mała skończyła 6 miesięcy i też się nic nie dzieje. ale moja pociecha nie ma na razie na nic uczulenia. Ja tez marze żeby pojechać gdzies sam na sam. Znam mamę co zostawiła na 2 tygodnie 8 miesięczną córeczkę i 2 latka synka. krytykowałam ją w myślach, ale teraz sama mam ochotę , choc na 2 dni całkowitego luzu. Moze dlatego że naprawde rzadko udaje mi się gdzieś wyjśc bez dziecka i bez żadnych pilnych spraw do załatwienia. po prostu nie mam z kim Zuzi zostawić. W zgorzelcu nie mam rodziny, a teściowa się nie nadaje, niestety. czasem wynajmuję opiekunkę, ale jakoś też tak niechętnie. Mąż też nie jest zbyt chętny, bądz nieobecny. trochę sobie przymarudzam, ale jakiś taki humorek mnie dopadł dziś. niewiele jeszcze o Was wiem. Jesteście pracujące?? Macie to już w planach?? Pozdrowionka ode mnie i Zuza też macha. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Proszek i picie 19.10.05, 19:55 Ivonko, Jas te sobie "ulubił" ostatnio surową paprykę! I także pije teraz więcej niż latem. Co mnie dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Proszek i picie 19.10.05, 22:47 musze spróbować, może też polubimy Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Dziś TVN 20.00 19.10.05, 12:30 Pierwsza cześć filmu" Karol. Człowiek, który został papieżem" Mam nadzieję że uda mi sie Zuchę połóżyć wcześnie żeby w spokoju i skupieniu obejrzec) Odpowiedz Link Zgłoś
bursz takie tam 19.10.05, 19:48 Hej Miłe Koleżaneczki Forumowiczki, Coz, wiadomosc o Michasi....to strasznie smutne, niewyobrazalne( Jeśli chodzi o „dziecko” to Iwonko, mysle ze art. O telewizji tez jest b. Ciekawy, szczególnie podsumowanie psychologa,ale.....dal mnie to lektura lekka,łatwa i przyjemna. No i jeśli chodzi o psychologie, to interesowala mnie ona jakies 5 lat temu i tez stwierdzam,ze czym mniej wiemy tym lepiej. Czytam w zasadzie tylko prase i tez kieruje się głownie intuicja,ale chce cos ciekawgo przeczytac,mzoe zmimaJ))) O alergii pisalam nie wiem nic,ale mysle,ze jest zwiazek np. kyrzu z alergia, brud to cos innego!!! Agresji u nas brak i mysle (chyba Joasiu),ze Dziecku należy wytłumaczyc i PRZYTULIC, tak male, zdecydowanie tak. Jula wziela kiedys ostra tubke i podczas cycania mnie kula, pokazalam Jej na raczce,ze to boli i aby odłozyla i tak zroiłaJ)) One nie wiedza,ze „to boli”. Pic daje głownie wode przegotowana, soczkow malo,jeśli już t dla dzieci, herbate czarna,slabiutka tez, sporo kawy inki. Soki wlasnej roboty sa zazwyczaj sporo slodzone,ale tez daje. Jula często jada z podłogi, sladem psa bu(rsztyna)J)))) Zabawke, tez zamowilismy,dzieki. Klocki własnie dzis przyszły,ale wg mnie sa za male. Jaki masz Marta? Mniejsze, drewniane?Gdzie kupilaś? Dostalismy teblice magnetyczna i Julka lubi rysowac i angazowac wszystkich do tej czynnosci. Nie napisałyscie nic o mojej opinii nt nocnika, czy jest sens z niego korzystac? No i zrobilam zupke z dyni z ziemniaczkami, z zasmazka z cebulka, smietanka i odrobina przecieru pomidorowego, polecam. No i mniam sa placuszki ziemniazane na oliwie z oliwek, np. na sniadanko. Ania (bioo) kiedys pytalas o kolacje, zazwyczaj jest pozny obiad,ale danio jest the best. Dzieki cycowi mamy mniejszy problem z jedzeniem,pzodrawiam Was i WASZE SZCZĘSCIA,PA,jola Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: takie tam 20.10.05, 08:38 Witam TRUDNE PYTANIE DO WAS Słuchajcie czy któraś z Was miała kiedyś kontakt z solanką termalną jodowo- bromową?!!! Ponoć można ją dodawać do kąpieli i dobrze robi na skórę alergiczną. Gdzieś o tym czytałam ale nikt nie potrafi mi nic powiedzieć. W poniedziałek co prawda idę do alergologa bo teraz dla odmiany ja mam koszmarne problemy z buzią. Cholera, pojęcia nie mam co się dzieje Jeśli chodzi o film to nic Wam nie powiem poza tym że druga część będzie o wiele lepsza od pierwszej. Na pewno będzie się oglądało dużo spokojniej (już nie będzie tyle przemocy - podejżewam że okres wojny już się skończył, mam rację?), będzie też można się pośmiać a koniec to może łez i wspomnień Ja będę dziś wieczorem oglądać "Gotowe na wszystko" (pod warunkiem że Szymon znowu nie obudzi się po 45 min od położenie (( Zauważam że Szyma jest strasznym złośnikiem. wczoraj poszłam z nim do naszej sąsiadki. Nie było jej. Biedak stał pod drzwiami, nie chciał wrócić. W końcu wszedł do domu i wpadł w złość. Rzucał wszystkim co wpadło mu w ręce, krzyczał, płakał. On strasznie lubi sąsiadke i jak jej nie ma to bardzo to przeżywa. Szukam też sposobów jak pomóc mu się wyładować, jak pozbyć się negatywnej energii. Macie pomysły? Jeśli chodzi o nocnik to ja mam świadomość że chyba coś powinnam już zacząć robić ale nie chce mi się!!! Szymon nie ma oporów przed siadaniem, nie boi się ale ja nie jestem konsekwentna. To że nosi pieluchę zupełnie mi nie przeszkadza. Tak więc do tego tematu to podchodzę zupełnie lajtowo Idę coś na obiad przygotować bo zaraz na spacerek pędzimy. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: takie tam 20.10.05, 09:33 Witam Film oglądałam, podobał mi się, czy to jest film strikte biograficzny, bo coś mi sie nie zgadza z tym co czytałam o zyciu papieża zaraz po jego śmierci. A konkretnie chodzi mi o wypadek samochodowy. A zresztą to nawet nie ma znaczenia. JAk na film telewizyjny to dobrze nakręcony, ja nie lubie cukrowania zwłaszcza na temat drugiej wojny światowej. Oliwka nie ma ataków agresji wymierzonych w innych, są to bardziej wybuchy bezsilności, zmeczenia tłumaczeniem tym "tempym dorosłym" o co jej chodzi )). Pręży się płacze, a raczej zawodzi, nie jest to nagminne da się wytrzymać. Nocnikowanie mamy programowo założone na wiosne. Z moich obserwacji wynika, że mało dzieci potrafi zrozumieć w tym wieku analogiczne połączenie coś mi się chce- trzeba siąść na nocnik. Tak średnio koło 18- 20 miesiąca dzieci wyczuwają sens potrzeb fizjologicznych, wtedy będziemy walczyć. JA nie rozumiem latania za maleństwem i uczenia czegoś czego nie jest w stanie zrozumieć, dochodzi się do momentu kiedy dziecko sika do nocnika bo mama w nagrode będzie się cieszyć i klaskać, a nie dlatego, że trzeba załatwić potrzebe. Oczywiście nie ma co generalizować pewnie sa dzieci, które można nauczyc sikania nawet zanim skończą rok, czytałam o tym na wychowaniu. Tam czasami wysiadam, jak czytam o dzieciach, które mają 1,5 roku i kolory rozróżniają,liczą itd ))) Iwonko co do problemów z twarzą to ja mam taki problem od czasu jak przestałam karmić i brać cerezzette mam twarz jak nastolatka pełno pryszczy. Mam już dość nic nie pomaga koszmar, chyba wróce do tabletek hormonalnych bo patrzeć na siebie nie moge. Pytanie na temat solanki - u nas w Kołobrzegu są źródła solanki, nie wiem czy o takie ci chodziło. W uzdrowisku są różne zabiegi na jej bazie, teraz sobie przypominam, że ona pomaga w gojeniu, musze coś poszukać na ten temat może na moją "gębe" coś pomoże. Kończe bo pogoda zapowiada się na super wybywamy z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: takie tam+sylwerter 20.10.05, 11:27 Cóś mi sie za szybko wcisneło enterek)) Odnośnie soli to nie wiem jaki ona ma wpływ na skóre alergiczną ale mi lekarka swojego czasu kazała w taka solankową kąpiel wsadzić Julkę. Była wtedy chora kasłała bardzo i lekarka (z przychodni nie alergolog) kazała zrobic taka kąpiel że ją udrozni oddechowo niby. Nio i mi sie dzieciak prawie udusił tak ja udrażniało. Efekt był całkowicie odwrotny ale ona często ma nieprzewidywalne reakcje nawet dla lekarzy Teraz mam nawet w szafce jeden worek tej soli ale juz nie używam. Do nocnika tez podchodze lajtowo. Póki co Zucha nie bardzo pała do niego sympatią więc nie zmuszam. Myslę ze nauka sikania zbiegnie się z 2 urodzinami bedzie już lato będzie ciepło bedzie ganiała bez pieluchy i mam nadzieje że jak sie obsika pare razy to zakuma o co chodzi. Tak udało mi sie z Julką. A ja kochane moje wyjeżdzam na sylwka bez Zuchy Wyjeżdzamy na nartki zabieramy Julke bo ona już tez jeżdząca a Zuzeł zotanie z teściówką. Już wpłaciliśmy zaliczki jada jeszcze z nami znajomi i juz sie nie mogę doczekać Wklejam link może kogos zainteresuje. Byliśmy tam w zeszłym roku i było rewelacyjnie. www.wedrowniczek.pl/oferta_kamianna_sylwester.html www.wedrowniczek.pl/pensjonatfilip/ Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Dziś TVN 20.00 19.10.05, 19:57 Za cztery minuty 20:00, jaś juz spi. ale filmu nie obejrzę, bo nie mamy TV. Są jednak momenty, gdy żałuję, ze nie posiadamy tego pudła Miłego oglądania dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Pierwsze wrażenia 19.10.05, 22:16 Ło mato ale się spłakałam. Miałam taką mysl żeby oglądac ten film z Julką moją. Ona tak strasznie przeżywała śmierc papieza. Całe szczęście zajeła sie czymś innym a póżniej juz jej nie pozwoliłam. Strasznie ostre sa niektóre sceny,drastyczne ale tak było i nie mozna słodzić. Czekam do jutra na druga częśc Dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Pierwsze wrażenia 20.10.05, 12:41 ja niestey nie wytrzymałam. sceny wojenne mnie rozwaliły i uciekłam ale II cześć chyba oglądne. minusami filmu dla mnie jest fakt że niestety nie przepadam za Adamczykiem no i dubbing- nie znoszę go. także właśnie te historie wpływają mi na jakość oglądu Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 koszmar przeczytajcie 20.10.05, 13:05 media.wp.pl/wiadomosc.html?kat=17511&wid=8049512 Jak można doprowadzić do czegoś takiego. Nie umiem sobie tego nawet wyobrazić. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: koszmar przeczytajcie 20.10.05, 14:23 Koszmar to mało powiedziane(( Horror to mało powiedziane........ Totalny brak wyobraźni, ja nie wiem jak mozna było do tego dopuścić.........nie miesci mi się to w głowie........ Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: koszmar przeczytajcie 20.10.05, 15:00 brak słów. biedne maleństwio ((( ja wiem że wygląda to na totalna głupote i brak wyobraźni, ale niestety bardzo często nie zdajemy sobie sprawy co potrafi dziecko, a przy dziecku same wiecie raczej trzeba kombinować że wszystko jest w stanie zrobić niż że się to mu nie uda. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 drugie wrażenia 21.10.05, 08:41 II część filmu o Karolu bardzo mi się podobała. i już mi nic nie przeszkadzało ))) Odpowiedz Link Zgłoś
malyptys Re: drugie wrażenia 21.10.05, 09:06 a ja nie ogladalam zawiesil nam sie dekoder cyfry. co za pech akurat wczoraj wieczorem dzisiaj jedziemy na targii poswiecone dzieciom. pozdrawiamy i zyczymy milego dzionka! p.s. a u nas pada deszcz Odpowiedz Link Zgłoś
ewak1 Re: drugie wrażenia 21.10.05, 09:17 Ja też nie mogłam obejrzeć bo TVN nie mamy Cholerne zęby , mała budzi się z płaczem, no i wymusza cyca, bo ja w nocy jeszcze jej daję, chociaż już bym chciała zaprzestać tego procederu, ale widzię że ją te zębiska bolą i płakulka , no to się lituję nad moim skarbem. Ale u nas to dopiero chyba dolne dwójki wychodzą, sama nie wiem, bo moja mała nie robi nic książkowo, tylko po swojemy i pierwszy ząbek to była górna lewa dwójka. A z rzeczy śmiesznych to to że jakieś już 3 m-ce szoruje co rano zęby razem ze mną tylko ona samą wodą na szczotecce, no i często chcę dużą szczoteczkę do zębów (ma te malutkie z canpola) więc mamy specjalnie zakupioną dużą czystą, bo tak to moją podkradała, a nie chcę żeby dziecko miało próchnicę jak stara matka. ło matko ale się rozpisałam pozdrawiam kofaniutkie pa Zaglądnijcie na mojego bloga: www.emilkazuchdziewczynka.smyki.pl Odpowiedz Link Zgłoś
ewak1 Re: drugie wrażenia 21.10.05, 09:19 Ja też nie bo TVn nie mamy Cholerne zęby, mała budzi się z płaczem, no i wymusza cyca, bo ja w nocy jeszcze jej daję chociaż już bym chciała zaprzestać tego procederu, ale widzię że ją te zębiska bolą i płakulka, no to się lituję nad moim skarbem. Ale u nas to dopiero chyba dolne dwójki wychodzą, sama nie wiem, bo moja mała nie robi nic książkowo, tylko po swojemy i pierwszy ząbek to była górna lewa dwójka. A z rzeczy śmiesznych to to że jakieś już 3 m-ce szoruje co rano zęby razem ze mną tylko ona samą wodą na szczotecce, no i często chcę dużą szczoteczkę do zębów (ma te malutkie z canpola) więc mamy specjalnie zakupioną dużą czystą, bo tak to moją podkradała, a nie chcę żeby dziecko miało próchnicę jak stara matka. ło matko ale się rozpisałam pozdrawiam kofaniutkie pa Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 różności 21.10.05, 11:40 Witam JAk u was z pogodą u mnie za oknemg git, ale w telewizorze mówiła mądra pani, że będzie padało, szkoda. CZy wy również posiadacie już całą mase kasztanów i patyków, Oliwka z uporem maniaka zbiera to dziadostwo i buntuje się jak jej to posprzątam. Chyba się zbiore i nowe foty Oliwkowe zamieszcze, lenistwo mnie ogarnia przeogromne stosy prasowania rosną, wszędzie zaległości jakos po urlopie nie moge wpaść w rytm. Film oglądałam, nawet dziecie usnęło wcześniej niż zwykle i spokój był. Ogólne wrażenie po całości to myśle, że wart jest obejrzenia, daje dużo do myślenia o wytrwałości, wierze. Myśl pozytywna, nawet powiedziałabym optymistyczna jest taka- dobrze, że żyjemy w tych czasach, straszne rzeczy działy się tak niedawno. Mam nadzieje, że los będzie dla nas łaskawy i nie doświadczy nas żadnym innym totalitaryzmem. Aby nie zakończyć tak ponuro znalazłam coś pogodnego www.tomex.kom.pl/flash/index.php?swf=be_happy JAk mi jest źle to sobie puszczam. PA Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: różności 21.10.05, 14:00 Hej Szymon śpi, strasznie był umęczony po basenie. Chwaliłam się Wam że mały ma apetyt i proszę, już nie ma Od wczoraj prawie nie chce jeść. jak nie to nie, to nei ja chodzę głodna LUSTRO Czy bawicie się przed lustrem? Szymon uwielbia się do niego mizdrzyć, stoi uśmiecha się, macha, śmieszne miny robi. Wczoraj jak się obudził to od razu popatrzył do lustra (na wprost łóżka jest szafa z lustrem). Bawił się w akuku. Pytam go kto tam jest w tym lusterku a on "Szyyyszyy", tak jakby chciał powiedzieć swoje imię On wie że w lustrze jest Szymon ale nie wie że on to Szymek. Ciekawa jestem kiedy nabędzie świadomość własnej osoby. Kiedyś oglądałam program i tam robili różne doświadczenia z udziałem dzieci. Jedno było właśnie poświęcone odkryciu kiedy dzieci wiedzą że to właśnie one są. Doświadczenie polegało na pomalowaniu buzi np kremem ale tak żeby zostały bardzo widoczne ślady np na nosie. Potem dziecko patrzy na siebie w lustrze i jeśli np dotknie swojego nosa lub innej pomalowanej części twarzy to znaczy że wie iż to jego twarz. Szymon jeszcze tej umiejętności nie posiada zaś 18m synek koleżanki tak. A więc już niedługo nasze dzieci w pełni odkryją swoje "ja" Wczoraj zabrałam się za czytanie "Języka dwulatka". Widzę że Szymon coraz bardziej sobie pozwala i coraz bardziej mnie przeszkadza brak konsekwencji. raz mu pozwalam, potem znowu nie. Przyznaję że to zależy do chwili i mojej dyspozycji ale widzę że konsekwencje są niestety opłakane. Czy u Was dzieci umieją się bawić same? Ja niestety nie mogę wyjść nawet do łazienki czy zrobić czegoś w kuchni bo Szymon już płacze że mnie nie ma, to samo jest przy tacie. Faktem jest że sami nauczyliśmy go płaczem zwracać naszą uwagę ale np dziś jak się rzucał po podłodze (ja musiałam zrobić coś w pokoju) to kilkakrotnie mu powtarzałam że teraz nie mogę bo robię to i tamto. Płakał ale w końcu poszedł do pokoju i zajął się sam zabawkami. Wychodzi na to że można efekt uzyskać. A jak jest z tym u Was? Szymon nie zbiera niczego na spacerach a już na pewno nie znosi do domu. On woli biegać i bawić się piachu. Pogoda ładna ale chłodno. Miałam jechać dziś do H&M ale jak patrzę na bałagan w domu to pewnie skończy się na sprzątaniu (no chyba że mąż mnie wyreczy. Obiecał że dwa razy w tygodniu on będzie sprzątał ) Do następnego Pa Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: różności 21.10.05, 17:26 a myslisz ze on rozumie jak mu tłumaczysz ze musisz coś zrobic?? mam ten sam podstawowy kłopot. moja pociecha tylko od wielkiego dzwona sie czyms na dłuzej zainteresuje. w sumie to moge cos zrobic jak spi. no i najwazniejsze panicznie boi sie odkurzacza. pytalam Was dziewczyny, tak sondażowo czy pracujecie? albo czy macie zamiar?? albo może troche marzycie o zawodowych obowiązkach? bo ja przyznam ze czasem tak. jestem nauczycielką i na razie jest to niemozliwe i nierealne. Moja zuiza od wczoraj móiw oko. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: różności 21.10.05, 21:07 co do pracy, to ja na razie nie zamierzam do niej wracać. Marzymy z mężem o gromadce dzieci i pewnie dopóki nie odchowam ostatniego malucha do wieku przedszkolnego, to do pracy nie wrócę. No chyba, ze sytuacja finansowa wymusi na nas zmianę tej decyzji. niestety w moim przypadku nie mogę mówić o powrocie do pracy w przyszłości, ale o szukaniu nowego zajęcia. Jestem prawnikiem, więc nieobecność na rynku przez dobre parę lat nie sprzyja powrotowi do zawodu Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: różności 21.10.05, 21:00 widzisz Ivonko, nawet nie zdawałam sobie sprawy, ze jaś juz wie, ze widzi siebie w lustrze! Jak opisałaś to doswiadczenie z pomalowaną buzią to mi się skojarzyło, ze dwa dni temu Jas jadł samodzielnie jogurt i potwornie sie umazał na buzi. Jak poszłam go do łazienki umyć, tozobaczywszy siebie w lustrze uśmiechnął sięi zaczął ręką ścierać jogurt. Czyli juz wie Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: różności 21.10.05, 21:04 Co do zabawy, to jeszcze kilka dni temu Jaś potrafił długo samemu bawić się. Zawsze sobie znalazł zajęcie. A to brał książeczki i oglądał, a to pojeździł samochodzikiem... itp. Kilka dni temu ma nowe zajęcie chwyta mame albo tate za paleci mówiąc "tam" i do tego wskazując paluszkiem, prowadzi do swojego pokoju, gdzie są zabawki. Wtedy trzeba obok niego usiąśc i patrzec jak sie bawi Jak sie po chwili wychodzi, to czasem znowu po nas przychodzi czasem jest to uciążliwe. Ale zauważyłam, ze czasem da mu się "wytłumaczyc" ze mama zaraz przyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: :) 21.10.05, 17:25 Cisza w domu....Chłopcy na spacerze Piję sobie winko Wasze zdrowie kochane babeczki i dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 22.10.05, 10:46 Hej cześć Na początku to muszę napisać, że ja to jednak jestem bardzo podatna na wasze sugestie. Na początku - dawno temu jak nasze dzieci były jeszcze bardzo małe to chwaliłyście Sinlaca - no i zakupiłam - Jas wcina do dzisiaj Potem - któraś z Was napisła o tanich wózkach w biedronce - zakupiłam Następnie fajne zabawki w biedronce - zakupiłam Zabawka edukacyjna na Allegro - tu również zakupiłam. No nieźle.... ZABAWA Jas nie lubi się bawić sam, nawet więcej po prostu nie umie - raczej ktoś musi przy nim być. Jak jesteśmy w domu oboje to oboje musimy byż przy Jasiu - on po prostu lubi komplet. PRACA Ja juz pracuję odkąd Jas skończył 4,5 miesiąca i nie powiem chwalę sobie to rozwiązanie - Co drugi dzień zawożę małego do mojej mamy a co drugi dzień zostaje w domu z tatą, który pracuje po 12 h co drugi dzień. A wogóle to teraz jestem w pracy i zaczęlo się urwanie głowy i jakoś już nie pamietam co miałam jeszcze dzisiaj napisać. Także pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joasia401 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 22.10.05, 12:20 Cześć dziewczyny. Dawno nic nie pisałam, ale regularnie Was podczytuję. Kacper zaczyna powoli mówić:mama, tata, baba, dziadzia, naśladuje głosy zwierząt no i po chińsku nawija nieustannie. Na spacerach chodzi własnymi ścieżkami, czyli ja w prawo, a on w lewo. Uwielbia bawić się z innymi dziećmi (zwłaszcza starszymi od niego). Maluszki nie za bardzo go interesują. Poza tym od kilku dni stał się maruderem, więc pewnie pora na trójeczki. Jest małym niejadkiem, a raczej jadkiem głównie mleka i to w nocy! Niestety za nic w świecie nie udaje mu się przespać nocy i tak przeważnie ląduje z nami w łóżku. Odnośnie pracy zawodowej - Kacper jest na mnie skazany dopóki nie pójdzie do przedszkola. Odnośnie zabawy samodzielnej - Kacper najbardziej lubi bawić się w czyjejś obecności i kocha teletubisie. No i w końcu udało mi się zamieścić zdjęcia mojego malucha, tak więc możemy się w końcu przedstawić w pełnej krasie. Pozdrawiam wszystkie Mamusie, a maluchy całuję w czółko. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 22.10.05, 18:36 Hej Przejechałam się do H&M po czapkę, szalik i rękawiczki a kupiłam bluzeczkę na lato dla Szymka Przecena była)) Przy okazji zrobiłam się w balona bo: jak wiecie mały lubi czytać więc postanowiłam kupić mu bajeczki do kolekcji z serii "małe zwierzątka" www.wilga.com.pl/sklep.php?s=karta&id=267 tu macie link Dwie książeczki dostał w prezencie i koleżanka zapłaciła po 3.40. Ja dziś w Taniej Książce zapłaciłam 3.50 za jedną. No ale potem mnie olśniło że przecież mogę wejść do Reala (coś jak Tesco) i zobaczyć czy nie ma pozostałych. No i co? No i były po 1.99zl!!!! Normalnie mnie trafiło! Taka przebitka! wrr Coś chyba bierze Szymka Muszę na noc zaaplikować kropelki do nosa i maść rozgrzewającą żeby mi się nie rozłożył. Nawiązując do wcześniejszego mojego postu - Szymon pewnie nie rozumie jeszcze że teraz mama jest zajęta i nie będzie sięnim zajmowała ale wydaje mi się że trzeba go uczyć że nei zawsze może być tak jak on chce. Szymon jest niestety skłonny do brewerii, do niekontrolowanych wybuchów złości a nawet agresji (dziśnp okulary moje lataly po domu z prędkością światła Niestety im jest starszy tym jest gorzej. Ja też jestem nauczycielką Asiu nie wróciłam do pracy i nie zamierzam choć decyzję długo podejmowałam i wcale nie było mi łatwo. Teraz jednak nie żałuję i cieszę się że jestem w domu. Dagab - GRATULACJE dla Jasia!! Opanował naprawdę bardzo trudną zdolność. to krok milowy w rozwoju )) Joanzac - gdzie jestes? Czytasz ale nie piszesz?!!!! Już mi tu do pisania się zabieraj! Co to za lenistwo!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 22.10.05, 20:20 )))) Pewnie, że czytam! Popiszę innym razem, bo dzisiaj zamierzam koncert laureatów konkursu Chopinowskiego posłuchać. W końcu nie często Polak go wygrywa! Pozdrawiam Was wszystkie mamusie i dzieciaczki oczywiście też)) Papa Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 zwierzęce instynkty matki 23.10.05, 17:30 z racji nieciekwej aury wybrałam ci się ja dziś z dziecięciem do BAJKOLANDU. jest to takie miejsce pod dachem gdzie sa zjeżdżalnie, kulki, wspinaczki itp. plus takie miejse dla maluszków- kulki mini, plastikowy domek, kilka bujaczków. Julka się rozchasała także przedłuzylysmy pobyt, poznałysmy chłopca który się troszku z nami pobawił. a zwierzęcy instynkt wynikł w zwiąku z sytuacją= dziecko męskie około lat 3, zabarykadowalo się w owym plastikowym domku, wpakowalo tam wszystkie możliwe zabawki, i siedzi, juleczka z ciekawości zaczlął pakowac do owego domku a to kawał odnóża a to poł glowy, naraz zaczęła otwierać okienko a owo dziecko cap przed nosem wyrwa malej okiennice i bach ją włepetyne , na częście ciut bo zdałzyłam przytrzmać, no cóż przynzaję się chcialam małemu "trzasnąć" ))) jak on śmiał, moje maleństwo uszkodzić!!! cholerka zreflektowałm sie po chwili że to dopiero poczatek a co będzie jak jej ktoś porządnie walnie- to ja przeciez zeschizuję.... i wiecie co mnie uderzyło tam? fakt ze dzieci bawiace sie tam były starsze ok 4-6 lat a ja julki pilnowałam bo mała, ale rodzice pousiadali przy stolikach zajeci piciem kawy, a te dzieciaczki bawiły sie calkim same. jakos tak smutno mi to wygladało. Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Instynkty matki 24.10.05, 06:28 Witajcie Kobitki, dziś nad ranem obudziło mnie kopanie w brzuchu i kaszel Ingi. Dlatego postanowiłam się od razu Was poradzić. Ingusia niby jest zdrowa, ale prawie każdej nocy słyszę, jak raz zakaszle, zdarza się to o bardzo rożnych porach. Raz po zaśnięciu, innym razem nad ranem, jak dziś. W ciągu dnia tez zdarza jej się ze 3-4 razy kaszleć. Nie są to jakieś straszne napady kaszlu. Mnie jednak zaczęło to niepokoić. Co trochę robię jej syrop z cebuli, bo taka sytuacja trwa już ok. miesiąca. Bagatelizowałam te objawy, bo dziecko wydaje się zdrowe. Zresztą była kwalifikowana do zabiegu jako zdrowa, a moja pediatra pominęła milczeniem moje kaszlące opowieści. Dziś jednak włosy mi prawie dęba stanęły, gdy pomyślałam sobie (a wiecie, jak się wyolbrzymia takie rzeczy w nocyJ, że może coś zaniedbuję. Że może Mała ma jakąś alergię. Często też kicha i tak jest od urodzenia. Po kilka razy za jednym zamachem i po kilka razy w ciągu dnia. Miała też odgłosy w krtani, rzekomo pewna niedojrzałość. Może powinnam zrobić jej jakieś badania, co o tym myślicie? Poradźcie. Wiem, że pewnie mi poradzicie iść do pediatry, ale może coś sama mogę zrobić, bo jakoś moja pediatra bagatelizuje wiele moich uwag. Oprócz dzisiejszych kaszlących myśli, to u nas wszystko dobrze. Jutro miną 2 tygodnie od zabiegu. Ingusia czuje się dobrze, blizna się goi. Szwy wydają się szykować do odpadnięciaJ Ja dziś idę na USG i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Dzidzia bardzo sobie hasa i już nawet tata czuje niektóre kopniaczki. Dziś w Krakowie, niestety, pada, ale za to weekend rozpieścił nas wspaniałą aurą. Było pięknie. Póki co to tyle... Pozdrawiam Wszystkie Kobietki, Dzieciątka i MaleństwaJ Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Instynkty matki 24.10.05, 08:34 Cześć W Krakowie chyba padało, mokro i zimno brrrr Czekam na robotników bo mają przyjść i zdecydować czy wywalają nam sufit czy nie (tzn ja zdecyduję jak mi powiedzą ile sobie życzą!) Estocek - ja z uporem maniaka pytam robiłaś badania kału? Często dziewczyny na alergi piszą że niby dziecko zdrowe ale włąśnie kaszle, niby nic a jednak coś. A może w pokoju masz za ciepło lub masz kwiaty (bluszcze ponoć wyciągają wilgoć z powietrza i bardzo szybko robi się suche powietrze). U nas też przez jakiś czas było niemiłosiernie suche powietrze, ja nie mogłam spać, miałam napady kaszlu. Dopiero po jakimś czasie mąż mi na to zwrócił uwagę (on ma podejście do kwaitów) i teraz regularnie podlewam, pilnuję i jest ok. Wszystkie objawy ustąpiły. Jeśli już grzejesz to nawilżaj powietrze i pilnuj żeby temperatura nie przekraczała 20 stopni. Jak po wyborach? Ich wynik to chyba szok dla wielu! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki rózności 24.10.05, 14:11 Witojcie Rozpocznę od apelu jaki dzis dostałam na GG Drogi Polaku W związku ze zwycięstwem Kaczorów PISiorów na znak protestu roześlij ten łacuszek do wszystkich, ktrych masz na gg. Jeśli wyślesz go do: 5-10 osób -to będziemy mieli przeje..e 10-30 osób - też będzie przeje..e 30-50 - będzie przeje..e ponad 50 osób - także będzie ku.. przeje..e Bo teraz to już nic qwa nas nie uratuje Rest in PIS Załamuje mnie ten wynik wyborów ale cóż tam. DAMY RADĘ??? TAK DAMY RADĘ ♥♥♥♥♥ Ja jestem z tych mamuś kwoczek Wysiaduję moje młode w domciu do pracki sie póki co nie wybieram, sytuacja finasowa pozwala na siedzenie w domciu więc z tego korzystam. ♥♥♥♥♥ Od jakiegos czasu Zuzeł bardzo marudzi je tyle co kot napłakał. Nio i teraz w weekenda odkryłam że na dole obie trójeczki sie wyrzneły. Obyło się odpukac bez większych sensacji. Nawet nie wiem co sie dzieje na górze bo nie daje sobie w paszczę zajrzeć) ♥♥♥♥♥ Moje dziecie jeszcze nie zdało egzaminu dojrzałości wymazałam jej policzek kremem postawiłam przed lustrem a ona się hihrała ale do mnie głównie. Dzidzi z wymazanym pysiem nie robiło na niej specjalnego wrażenia: Za jakiś czas znów spróbuję. ♥♥♥♥♥ Kata- sama jak chodze na takie place zabaw to rozkładam swoja szanowną kuciape przy stoliku i gadam w najlepsze Oczywiscie jak chodziłam z Julką bo z Zucha jeszcze nie miałam okazji. Jest to poprostu chwila dla siebie bez szarańczy. Mnie natomiast bardziej wqrwiaja mamuśki które zostawiaja malutkie często dzieci same na takich placach zabaw i ida sobie na zakupki. Sama nieraz pocieszałam takie zapłakane biedy( ♥♥♥♥♥ Edytko-teraz zaczął się sezon grzewczy, napewno powietrze w domkach jest wysuszone i moze stad ten kaszelek. Spróbuj połozyć mokry ręcznik na kaloryfer albo postawić jej garnek czy miske z woda przy łóżeczku i zobacz czy nie będzie lepiej. Badania w kierunku pasożytów napewno warto zrobić. Odnośnie krtani to bym nie panikowała bo mi po przeżyciach szpitalnych lekarka powiedziała że jeśli są powtarzające sie obturacyjne zapalenia oskrzeli bądź krtani( jak u Zuchy) to musi byc ich kilka żeby robic dalszą diagnostykę. Cieszę się że Ingusia dobrze się czuje. Buziaczki*** Napisz jakie wrażenia teraz po USG. Mam nadzieję ze będa lepsze ♥♥♥♥♥ Asieńko dobrze ze się uaktywniłaś)) Wreszcie mam resztę zdjęc z nad morza. Chciałam Ci wysłać ale meila nie mam nio znaczy mam tylko gazetowy) Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi o której wasze pociechy wstają? 25.10.05, 22:59 mój mężuś-wężuś wmawia mi ze wszystkie dzieci w wieku naszej zuzy wstają około szóstej rano lub nawet wcześnie, i że to normalka. czy to się u Was potwierdza?? Odpowiedz Link Zgłoś
malyptys Re: o której wasze pociechy wstają? 25.10.05, 23:12 nasz synek mial kiedys taki czas, ze wstawal przez miesiac o rownej szostej. teraz jest duzo lepiej bo wstaje pomiedzy osma a dziewiata, a czasem nawet po dziewiatej. a w ciagu dnia spi raz gdzies godzine - poltorej. milej nocki zycze Odpowiedz Link Zgłoś
anita_bm Re: o której wasze pociechy wstają? 25.10.05, 23:25 Julka też wstaje między 8 a 9, ale chodzi późno spać - ostatnio ok. 22.30. W nocy wstaję, żeby dać Jej jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: o której wasze pociechy wstają? 26.10.05, 08:28 Moja Zucha o 6 wstawała przez całe lato jak było juz na dworku jasno. Teraz łaskawie śpi do 7- 7.30. Przynajmniej nie muszę budzika nastawiać żeby wyszykowac Julke do przedszkola Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: o której wasze pociechy wstają? 26.10.05, 17:47 w wakacje to normą była 5 rano ((( dla mnie to był koszmar na szczęście się scywilizowała i teraz jest dość reguralnie 7, czasem dłużej ale max.7.45 Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: o której wasze pociechy wstają? 26.10.05, 19:40 Jaś chodzi spac ok 20 a wstaje o 7 rano. jak w zegarku Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: zwierzęce instynkty matki 24.10.05, 22:23 ostatnio tez byłam w bajkolandzie i przekaza mnie zachowanie 2 - 3 latków. ja mysłałam ze moje dziecko jest nie dobre i sie nie dzieli, ale one mnie po prostu przeraziły. zabieraly Patrykowi dosłownie wszystko. jak wsiadl do motorku to juz przy nim stały dwie dziewczynki ktore akurat tez teraz chciały pojezdzic tym samym samochodzikiem.i tak wszedzie... dlatego wykupujac patrkowi karnet upewniłam sie kiedy jest jak najmniej dzieci i wteyd bedziemy przychodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: zwierzęce instynkty matki 25.10.05, 22:49 musze sprawdzic gdzie w poblizu mnie jest cos w podobnym guscie. na taką aure jak teraz jak znalazł. ja w ostatnią niedziele, zabrałam się ze znajomymi do Liberca. to w czechach.juz dawno się tak nie bawiłyśmy. dzień pełen atrakcji. najpierw byliśmy w zoo. zuzie najwiecej podobaly sie pingwinki i foczki. było tez małe zoo z kózkami. dzis pokazywalam jej taką kózkę w ksiazeczce i jestem pewna ze sobie je przypomniala, bo wydawala te same piski i tak samo uciekała.potem bylismy w super knajpce, najlepsza pizza świata, nazywaz sie ta restauracja maszkowka. a co wazniejsze ,miejsce to wybitnei przygotowane dla rodzin z dziecmi, pócz wcale nie standartowych siedzisk, było specjalne miejsce zabaw z domkiem-zamkiem i konikiem na biegunachi wieloma innymi zabawkami, trochę już zużytymi, ale nie przeszkadzało to mojej zuzce bawic sie tam na całego. w domu jej takiej nie znam. no i na koniec atrakcja number one: aqua park Babilon. prawde mówiąc ostatnio gdzieś tu własnie, chyba Szynek był na pływalni i to mnie zainspirowało. to był pierwszy raz Zuzy na basenie i byłam strasznie stremowana. na szczęście moja kumpela kocha wodę i przejęła stery. okaząło się że zuza kocha wodę. jak najszybciej chcę tam pojechać znów!! zastanawiam się nad kupnem jakiś akcesoriów?? warto??? koło czy takie trójkąty na ramionka?? wyadaje mi się że w mówieniu, zanosi sie na jakiś przełom. mówi tam i tu pokazując na przedmioty, albo nie ma. mówi oko przy tym wsadzajac mi palec do oka. co dziwne stale nie mówi mama. cały czas tylko tata i tata. co do lustra to za pierwszym razem się udało a dziś chcialam powtórzyć eksperyment" a i ale zuza wskazywala caly czas na słoiczek kremu?!? musze spróbować ze zdjęciami!! i jeszcze a propo jedzenia. znacie sposób na domowy budyń czy kupujecie taki sklepowy? albo serki topione co na ich temat sadzicie?? Ja do pracy nie wracam. w sumie rzeczywiscie jest nas stać. lubilam swoja prace , byłam nauczycielka, ale czasem jak patrze na ulicy jak sie zachowują , moi byli gimnazjalisci, to mi odchodzi chęc na powrót. zastanawiam sie czy jeszcze się do tego nadaję? a z drugiej stromy czasem po prostu chcialabym sie wyrwać z domu. nie ma w zgorzlecu mojej rodziny i przyjaciół, czuje się tu trochę samotnie, tym bardziej, ze moj mąż rzadko w domu bywa. a i jeszcze wykrzystuje ta sytuacje ze on pracuje a ja nie. wedlug niego skoro jestem w domu, to wszystko jest na mojej głowie. on ma swoje obowiazki a ja mam dom. a ja nie wyrabiam. rozpisalam sie dzis zrobilo sie pózno. moja pociecha spi dzis u mnie, znaczy ze mną, bo jak sie przebudzi to koniec, przenosiny do mamy. dostaje cyca, ale od jakiegos czasu to juz nie wystarcza, wcale nie zasypia ponownie, tylko sie strasznei wierci ikręci. "lata" po całym łóżku w koncu zasypia, gdzieś w rogu. zastanawiam się co wykombinować. przenosić ją z powrotem do jej łóżka jak zasnie?? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 24.10.05, 17:51 Czesc, wynik wyborow mnie tez powalil. No ale coz...zyc trzeba. Szymek rozpoznaje siebie w lustrze od ok miesiaca. Ja mowie gdzie jest Szymon i on pokazuje na siebie, a potem mowie przed lustrem A gdzie jest jeszcze Szymon i on pokazuje w lusterko. Rozpoznaje tez siebie na zdjeciach, rozpoznaje tez mnie i meza na zdjeciach. Takie mam madre dziecko) Za dwa tygodnie szczepie Szymka przeciw grypie, w zeszlym roku tez go szczepilam, mimo, ze ma uczulenie na bialko kurze (szczepionka z tego jest zrobiona). Ja w ciazy postanowialm sie nie szczepic, w sumie to nigdy sie nie szczepilam i nie choruje, towarzysko sie za bardzo nie udzielam, wiec moze nic nie podlapie. Szymek nie mowi duzo, mowi tak, nie,mama, tata, a reszte w niezrozumialym dla mnie jezyku. Szykujemy sie do powrotu do Polski na stale, trzeba wkoncu osiedlic sie gdzies, a jakas sobie nie wyobrazam zostac tutaj i umrzec na obcej ziemi W sprawach kaszelku to nic wiecej nie dodam jak dziewczyny, ja mam tak, ze jak jest za sucho to tez pokasluje, wiec mam nadzieje, ze to tylko to. Pozdrawiam serdecznie. Czujemy sie dobrze, nudnosci nawet przeszly. Caluski Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 24.10.05, 19:56 wiecie co, Szymon właśnie się na mnie obraził. Kurka, nawet nie wiem za co!!! Mama jest bee więc tata go usypia. No szok! Szymon też rozpoznaje siebie i nas na zdjęciach ale w lustrze jeszcze nie Przyplątało się nam katarzysko Muszę się Wam przyznać że mam fioła na pukcie kupowania małemu ubrań. No po prostu nie mogę się oprzeć. Mam ulubione firmy (kupuję głównie na allegro) i jak coś mi się spodoba to nie ma bolca - kupuję!!! Też tak macie czy już Wam przeszło? Rany, jak się z tego wyleczyć! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 24.10.05, 21:07 Ivonko, to jest nieuleczalna choroba! Ja też ciągle coś kupuję i już kasy na koncie nie mam a taki fajniusi sweterek upatrzyłam. Zaszalałam też ze spodenkami! Sztrukrowe z haftowanymi motylkami)) Cudne dla dziewczynki! I cena przyzwoita była. Też duzo kupuję na allegro i jak na razie (odpukać) fajne rzeczy mi się trafiają)) Kasiu mój mail: joannazac@o2.pl czekam z niecierpliwością)) Podwójne mamusie, dużo zdrówka Wam zyczę! Ależ wam zazdroszczę!!! U nas lustro omal ze ściany nie jest ściągnięte, bo Olcia uwielbia się w nim przeglądać i doskonale wie kto jest kto. Teraz jesteśmy na etapie badań kontrolnych z kupą włącznie. Jutro odbieram wyniki i morfologię mamy zrobić. To wszystko szykujemy na wizytę u alergologa. Pozatym mamy szczepienie i chyba też jutro to załatwimy. Wybaczcie, ze rzadko się pokazuję ale w pracy zmiany kolosalne przed nami. Cały czas czytam i zawsze o Was mamusie i dzieciaki myślę Pozdrawiam gorąco)) Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek mania zakupów 24.10.05, 22:19 ja za kazdym razem obiecuje sobie ze ida sobie cos kupic... i konczy sie tym, ze siebie zadowole jakos marna szybko wyszukana bluzka, a synek ubrany jest od stop do głow. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki strategia kwaczorów:D:D:D 25.10.05, 08:57 media.putfile.com/jakbynamsieudalo Odpowiedz Link Zgłoś
malyptys roznosci 25.10.05, 14:09 wybory prezydenckie pewnie gdybym poszla na wybory to bym glosowala na Tuska, ale przeczuwalam, ze Kwaczor blizniak wygra. przetrwamy i jego kadencje Maxio ma ostatnio fiola na punkcie bujaczki i teletubbies. pol dnia siedze i go bujam a on wpatrzony w ekran, wrzeszczy jak przestane bujac. wczoraj to sie nawet na mnie obrazil jak go chcialam na sile o 10:30 wieczorem klasc spac. wrzask byl nie z tej ziemi, no i mama skapitulowala. tatus siedzial i bujal synka jeszcze godzine. juz nie moge patrzec i sluchac tych teletubbies musze wymyslec cos nowego i to szybko bo oszaleje. u Syrenki stan zebow na dzien dzisiejszy wynosi 16 sztuk, ale cos sie zaczyna dziac w paszczy bo wpycha sobie palce i krzyczy, pewnie jakas piateczka nam sie pojawi niedlugo. tranu raczej nie bede mu podawac, bo sama mam przykre wspomnienia z dziecinstwa, jak to na sile wpychano mi tran. fuj nowe slownictwo to : cio to? i hejo (zalapane oczywiscie od teletubbies!) mania zakupow och ja mam ten sam problem. potrafie na synka wydac wszystkie pieniadze jakie mam w portfelu. a jak ide z zamiare kupna sobie czegos to oczywiscie w centrum handlowym zapominam co mialam sobie kupic i kupuje cos dla Syreny. Kurcze w ten weekend bylismy na targach poswieconych dzieciom, a wszczegolnosci niemowlaczkom. i jak tak sobie pochodzilam pomiedzy tymi wszystkimi stoiskami to mi sie "zachcialo" drugiego dzidziusia. i juz nawet osobistego narzeczonego przekonalam, ale chyba jeszcze nie teraz. najpierw studia. ech gorace pozdrowienia dla "ciezarowek". postanowilam, ze w tym tygodniu zloze luzeczko Maxia. i tak stoi bezurzyteczne bo synek spi z nami od urodzenia. moze lezal w nim piec razy? do s.iwona niestety nieudalo mi sie wlepic do ten link do mojej sygnaturki chyba jestem totalny glab w tych sprawach pogoda u nas jesienna, ale na szczescie po wczorajszym deszczyku dzisiaj wyszlo sloneczko i mozemy pojsc do parku pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 smutne 25.10.05, 16:24 Zapalmy świeczke dla Michasi michalina.freshsite.pl/memory/index.php Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: smutne 25.10.05, 16:34 Nawiązałam do tego tematu ponownie bo przeczytałam, że dziś rano był pogrzeb i smutno mi tak, może to światełko rozjaśni rozpacz rodziców choc na sekunde. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 różne 26.10.05, 20:57 Witam Zamieściłam nowe fotki Oliwki psotnicy. Maleństwo normalnie wstaje zawsze o tej samej porze od 7 10 do 7 40. Czasami zdaża jej się pospać dłużej, niestety pora zaśnięcia nie ma analogicznego przełożenia na pore wstania, a więc nie ważne czy uśnie o 20 czy 23 i tak wstaje po 7.( Zmęczona jestem już deszczem i wiatrem od paru dni nie byłyśmy nawet na pożądnym spacerze brrrry. Oliwka załapała nowe słowo "miju miju" (mycie się). Zauważyłam, że ona teraz bardzo często karze sobie ręce myć, pokazuje dłonie i mówi bleee jak się czymś umarze. Zrobiłam jej test z lustrem i na początku myślałam, że nie wyszedł ale okazało się, że ją bardziej interesowało opakowanie kremu,a nie odbicie w lustrze, na drugi dzień zrobiłam jej kitke i postawiłam ją przed lustrem i od razu zainteresowała się dotykaniem naprzemian swoich włosów i odbicia w lustrze. Stała tak z kwadrans i miny udawała, aż zainteresowała się co jest z drugiej strony lustra i zabawa sie zrobiła niebezpieczna bo lustro zaczęła szarpać. )))) Zapraszam do obejrzenia nowych fotek PA Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Wyrodna matka 26.10.05, 21:03 Jestem okazało sie. Znaczy się sama doszłam dziś do takiego wniosku Wczoraj padłam około 22 co na moje warunki i przyzwyczajenie jest pora strasznieeeeeeee wczesną. Jak co wieczór na noc przygotowałam na noc flaszkę z woda w podgrzewaczu obok w pudełku na siki mleko Nio i jak sie zmora obudziła zrobiłam i dałam jej mleko........tak mi się przynajmniej wydawało Rano patrzę a conajmniej połowa mleczka nie przesypana)) Także uraczyłam córuś mleczną wodą i jeszcze sie dziwiłam ze tak mało zjadła Drugie primo to weekend. Ale do tego okazuje sie jeszcze że jestem perfidną wyrodna matką Doczekałam się i teściówka obie baby bierze od piątku do niedzieli. TFU TFU oby nie zapeszyć taki jest plan i mam nadziję go zrealizowac Nio to tyle narazie buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Wyrodna matka 27.10.05, 08:41 Ty się kobieto nie kompromituj i nie podpisuj pod wyrodnymi matkami wczoraj pod awoim adresem usłyszałam że dzisiejsi rodzice to nie umieją dzieci wychowywać...a było tak... Poszłam z małym do alergologa. Lekarz się spóźnił godzinę co przy temperamencie Szymka jest dla mnie wyzwaniem nie lada. Szymon dostał szału w poczekalni. Biegał jak nakręcony. W końcu dorwał pudełko puzzli i zaczął je wyrzucać. Zabroniłam mu więc wpadłw szał. Zaczął krzyczeć, płakać i wyginać się. Wzięłam go na ręce a on mnie uderzył i zrzucił okulary. Zabrałam go do łazienki. Po wyjściu usłyszałam rozmowę jednej z mam z pielęgniarką że teraz to rodzice dzieciom na wszystko pozwalają, dzieci nie umieją się zachować a jeszcze rodziców biją!!! Zatkało mnie, nic nie powiedziałam ale było mi cholernie wstyd i przykro. Ech, pewnie jeszcze nie raz mi się oberwie! Alergolog kazał zrobić badania kału oraz cytologię nosa i oka. Kazał też odstawić nabiał. Zdjęcia są fajowe Odpowiedz Link Zgłoś
malyptys Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 27.10.05, 10:39 mnie to chyba nieraz nazywano wyrodna mamusia, a zwlaszcza od czasu kiedy Maximilianek wszedl w okres buntu i za kazdym razem kiedy cos nie idzie po jego mysli to rzuca sie na podloge i wrzeszczy. mam nadzieje, ze mu to szybko minie u nas dzis zapowiada sie ladna pogoda wiec bedziemy maszerowac na plac zabaw. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Piesek 27.10.05, 23:26 Hej babeczki Było swego czasu zainteresowanie pieskiem-zabawką, która jest na jednej z fotek z Olcią. Moja ciocia przebywająca w Stanach będzie wysyłała do mnie paczke w przyszłym tygodniu, więc mogłaby zapakować jakiegoś psiaka jeśli ktoś jest jeszcze zainteresowany. Jakby co, to dajcie mi znać do soboty na maila. Paczka powinna do świąt być w Polsce bez problemu. Pozdrawiam Papa Odpowiedz Link Zgłoś
malyptys czemu taka cisza? 28.10.05, 17:11 co sie dzieje? czemu taka cisza? u Nas ladna pogoda, synek spi, a mama korzysta z chwili spokoju i szuka sukien slubnych na necie. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 najróżniejsze różności 28.10.05, 20:45 Czemu taka cisza?? przypuszczam że taka jak zawsze przed weekendem, a teraz to może dla nie których dłuższym weekendem małyptysiu- a na kiedy ustaliliście date ślubu? co do sukienek polecem firmę Cymbeline. polecam, sprawdziłam, to bylo moje ślubne szaleństwo )))) co do ataków buntu i histerii. czy ktoś może mi wytłumaczyć skąd takie małe "coś" jak nasze dzieci wie jak się rzucać na ziemię, jak się opierać, jak się wyginać...ja po takim ataku Julki jestem wprost chora. nie wiem jak im zaradzać, zwlkaszcza jak się jest gdzieś... och mamuśki domowe jak ja wam zazdroszcze. robie podsumowanie miesiąca to znaczy miesiąc jak jestem w pracy. och po pierwsze nie jest lekko w samej pracy, atmosfera bardzo nieprzyjemna, po drugie mam dużo wdrażania bo mi zmieniono obowiązki no i po trzecie Julka- prawie wcale jej nie widze. lece z pracy biegiem, szybkie zakupy i przed 17 jestem w domu, 2 godziny i ona idzie spać,ale popoudniami to ona często marudzi, a ja jestem zmęczona także nie wygląda to ciekawie. najczesciej mi smutno, jeszcze żeby w tej pracy bylo miło (((( mamazuzinki jak przypuszczam szaleje w związku z wolnym weekendem ))))))))))) joannomamozuzi- myśle że na basen- rękawki do pływania zakupić można jak nabardziej, bo takie koło na brzuszek to ja osobiście uważam za niebezpieczne no a zdrugiej strony nie uczy dziecka utrzymywania na wodzie. co do mowienia tatatata to u nas no taopie zaraz po nie. mama się pojawilo na krótko i znikło gdzieś bez śladu co do pomocy w domu mimo że wrocilam do pracy też się nic nie zmieniło, bo mojego męża nie ma jeszcze dłużej niż mnie.wszysko na moich wątłych barkach Kasia&Julka (ur.18.06.2004) Ostrów Wlkp.```````` Rozbójniczek Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: najróżniejsze różności 28.10.05, 21:34 Kata, doskonale cię rozumiem. Z tym czasem to fatalna sprawa, jak się pracuje. Ja wracam do domu około 19. Ola zazwyczaj po 2 godzinach tez usypia Humorek jej jednak dopisuje i czasami to jeszcze małe szaleństwo sobie urządzamy! A jak Jula reaguje na babcie? Moja Olcia uwielbia nianie, więc wydaje mi się ,że może to też wpływać na humor dziecka. Wrzaski, wyginanie itp... myślę ,że juz niektóre pociechy weszły w okres buntu 2-latka Ciężka sprawa! Ola czasami się złości, krzyczy i nawet jakieś wiski potrafi urządzać z jakiegoś błachego powodu. Zazwyczaj jak coś jej zabiore, albo nie chcę dać. Ale w takiej sytuacji jestem konsekwentna, staram się jej wytłumaczyć, że to np nie zabaweczka, odkładam na miejsce i wracam do swoich zajęć. Trochę się jeszcze pozłości, ale zazwyczaj szybko dochodzi do wniosku, że nic nie wskura. Dzisiaj zaskoczyło mnie jej zachowanie: wzięła pilota od telewizora i pokazuje mi ze go trzyma, więc spokojnie mówię do niej: Olu to nie jest zabaweczka, odłóż pilota na stolik. Ku mojemy wielkiemu zaskoczeniu pilot spokojnie powędrował na stolik a Olcia zajęła się jakąś zabaweczką! Do tej pory ganiałam za nią i pilotem po całym mieszkaniu! Ja ciągle poszukuję przyczyn alergi . Teraz badamy kupki. Nie wykazuje ani pasozytów, ani lambli. Jeśli któraś z was robiła badania kału, proszę napiszcie po jakim czasie wykazało obecność pasożytów??? Może macie też normy do badań krwi dla dzieci??? W zaduszki mamy wizyte u alergologa. Pozdrawiam was babeczki Kasiu, nie zanudzisz sie sama przez ten weekend))??? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Do s.ivony 28.10.05, 22:11 Napisz proszę jak sie sprawia nowa zabawka, którą kupiłaś na allegro??? Czy Szymek jest wogóle nią zainteresowany??? Cały czas ją oglądam i jakoś nie mogę sie zdecydować. Nie jest za droga ale i tak ostatnio na allegro przecholowałam z wydatkami Ale może już o gwiazdce czas pomyślec? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 do joanzac 28.10.05, 22:14 www.maluchy.pl/tabele/?nr=dzieci tutaj znajdziesz normy dla dzieci. Caluski Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: :)))) 29.10.05, 00:14 Nio muszę wam powiedzieć że póki co to się nie nudzę Byliśmi sobie SAMI na ognisku u znajomych i było miło) Bardzo ale to bardzo bałam się że Zucha urządzi histerię u babci jk mnie nie będzie u babci ale przeszło bez echa. Wyczułam moment jak akurat na TVPolonia leciały jej ulubione Domisie i zawinełam sie po anielsku. Stwierdzam fakt że jest bardziej nigrzeczna jak ja jestem w poblirzu. Widac działam na nia destrukcyjnie Tak naprawdę to bardziej sie Julci oko zaszkliło niz Zuzi) Jutro będę leżeć...............potem będę leżeć.........a jak wstanę to nachwilę i znowu się położę.... potem idziemy do znajomych pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do mamyzuzinki 29.10.05, 17:46 Jak Tyś przestwiła ten zegar???? Czemu na Twoim poście jest już godzina 00:14 dnia 29.10??? Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: do mamyzuzinki 31.10.05, 08:54 Hejka Jeszcze go wtedy nie musiałam przestawiac))) To była nocka z piatku na sobotę czyli 24.15 Odpowiedz Link Zgłoś
malyptys Re: najróżniejsze różności 28.10.05, 22:12 ustalilismy termin slubu na 29 kwietnia. sukienke chyba raczej kupie w Londynie. juz mam chyba z dziesiec wybrabych, ale mam dylemat ktora wybrac. mi tez opadaja rece i nie wiem co robic , gdy Maxio mi robi gdzies sceny. ostatnio na targach poswieconych dzieciom zrobil mi taka scene, ze myslalam , ze pod ziemie sie zapadne. a najgorsze byly miny mam, ktore maja dopiero niemowlaczki w wuzeczkach i ich komentarze. po prostu koszmar. joannomamozuzi my jak chodzimy na basen to uzywamy tylko rekawkow. sa super u Nas nie czuje sie nadchodzacego swieta zmarlych, gdyz go w Londynie poprostu nie obchodza. my w swieto zmarlych idziemy na kurs przedmalzenski, a przed nim pojdziemy pomodlic sie za dusze zmarlych, a w szczegolnosci za dusze niedawno zmarlej Michalinki i coreczki mojego kuzyna - Zuzi. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: najróżniejsze różności 29.10.05, 17:44 Cześć Joanzac - Szymon lubi się bawić zakupioną na allegro zabawką ale tak przez chwilkę. Choć muszę powiedzieć że jest to jedyna zabawka po którą sięga sam. Inne zabawki są mu podawane przez mnie a są też takie których w ogóle nie rusza. Szymek nie umie jeszcze w pełni z niej korzystać. Umie przełożyć kuleczki na żółtym i czerwonym drucie ale na niebieskim nie. Ja jestem zadowolona że ją kupiłam bo widzę że mały ma do niej jakiś "pociąg". Chyba go zainteresowała bo nie umie sobie z nią poradzić ) Asiu - my chodząc na basem u żywamy zamiennie rękawków i koła. Ponoć są dla dziewczynek stroje kąpielowe z wbudowanym kołem. Mamy mówiły się to fajne rozwiązanie. Byłam dziś w Decatlonie. Opadła mi szczęka jak zobaczyłam strój do nurkowania dla 2-latka!!) Kata - trochę to smutne że tak mało się widzisz z Julką. To że ona się złości jak przychodzisz to mnie nie dziwi. W ten sposób może chce zwrócić Twoją uwagę. Trzymam kciuki żeby się wszystko ułożyło dobrze Mamaozuzinki - Ty to wiedziałaś kiedy wysłać dziewczyny do babci Dziś zmiana czasu więc masz godzinkę nadprogramowo wolną!!!!) Cwaniara!!! Szcześciara) Tylko żebyś odleżyn nie dostała jak będziesz się wylegiwać Idę sprzątać kuchnie (odbiło mi chyba bo zgłosiłam się na ochotnika)! pa Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Re: najróżniejsze różności 30.10.05, 15:40 Hej Mamusie, cały weekend jeździłam z zakatarzoną Ingusią, żeby kupić jej w końcu buty na zimę i co? Nic, nie kupiłam. I nie dlatego, że chciałam jak najtaniej, już nawet byłam gotowa kupić Bartki. Znaleźlismy z mężem ładne, dobrz eocieplone, łatwo wkładające się na nogę, i co tylko rozmiar 22. Byłam i M1 i w Plazie i w Entliczku na Wyki i w CCC i deichmanie. Jestem bliska obłędu. Robi się zimno i niedługo przyjdzie pora na takie buty, a ja nie widzę szans na ich kupienie. W Entliczku nie było w ogóle rozmiaru 23 w zadnym fasonie, czy taki rozmiar gó..e mają teraz dzieci? Przepraszam, że tak bez pardonu, ale szlag... mnie już ... U nas katarzysko 4 dzien, niby juz gesty, ale jak Mala przed spankiem połakała to potem straszeczne odgłosy odchodziły. A ja to Matka jedna głupia, winna jestem takowego Ingusiowego stanu rzeczy. Była piękna wtorkowa jesień a Mtaka dziecko ubrała nieco grubawo. Spociło mi się Biedactwo i ja zamiast za fraki i zmykać do domu, wytarłam spoconą głowkę i heja biegac po placu zabaw, no i teraz ma się dziecina i matczysko głupie(( Moja druga dzidzia (24 tyg.+3 dni) bryka już tak, że czasem spać nie daje. Ingusia całuje bruszek i podtyka mu różne różności. a to książeczkę a to laleczkę) Jeśli chodzi o USG dzidzi, to chyba nie powinnam pisać, ale co tam. Sama sobie winna - głupia - jestem. Ach ten dzisiejszy mój samokrytycyzm. Leżałam na tym USG, jak pozbawiona wszeklkich praw i zmysłów. Widziałam tylko bok monitora i kable i ani ani dzidzi. Gdyby nie to, że sobie zażyczyłam nagarnie nic bym nie zobaczyła, a tak w domku po cichutku obejrzeałam sobie. Swoją drogą to dziwne - tabun kobitek do tej lekarki czeka w kolejkach. Polecało mi ją z 10 kobitek a tu masz taka wtopa. Chyba że to ja sierota tak działam na tę Panią. A swoją drogą mój zawód to dziennikarz więc powinno ją to trochę zmobilizować. Ale uwierzcie mi śmiałam się pod nosem, leżąc na tej kozetce. Bo ja jestem zazwyczaj trochę pyskata jeśli chodzi o różne prawa i traktowanie, ale tylko z politowania nas sobą - to śmiać mi się już pozostało Oj, taka jedna głupia sobie jestem Buziaki Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 30.10.05, 21:41 Witam ale tu cicho wracajcie kochane Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki :) 31.10.05, 08:58 Hejka Nio ja sie melduję Juz się laba skończyła dzieci wróciły na łono rodzinyZucha jak wczoraj po nie pojechałam to piała z radości, jakby ogoden miała to chyba by jej sie z tego szczęścia urwał)) U babci była grzeczniutka , za mamuśką nie tęskniła a może i tęskniła ale przynajmniej nie okazywała tego bardzo)) My żeśmy się trochę wyszaleli, odrobilismy troche towarzyskich zaległości) Teściówka sie nie zniechęciła i jest szansa ze jakiś czas na powtórke z rozrywki Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 31.10.05, 14:55 Cześć Jak wygląda u Was dzień po zmianie czasu? Kurcze ale kijowo z tą zmianą czasu Rano Szymon się obudził, normalka po swojemu, ale na zegarze była 6:20!!! Rany!! Dziś za to o 7:50 Potem poszliśmy na spacer (godzina 9-12). Ubrałam go jak na Sybir (zapowiadali - (minus) 2 stopnie) a tu zrobiło się całkiem ciepło!! wrr już nie będę słuchać RMF-u. Ok 13 zasnął i śpi do teraz! Wczoraj spał do 16!! Nie wiem co mu się porobiło. No ale w takim wypadku to już po spacerze. A Wy wychodzicie po południu? O 17 już ciemno Co za kicha Estocek - dzieki za info. Przypomniało mi się że jeszcze w Krakchemi są buty dla dzieci. Może jeszcze w Jasiu i Małgosi na Pl. Wolnica? A może w Stefku Burczymusze na Grodzkiej? Słuchaj, a może się spotkamy w czwartek lub w piątek? Ja będę na Batorego. Planuję jechać rano ok 9 na badania z Szymkiem więc potem możemy się zobaczyć np w Parku Krakowskim. My nigdzie nie jedziemy na ten długi weekend. Nie mamy też nikogo na krakowskich cmentarzach. Wczoraj poszłam z małym na parafialny cmentarz ale szybko wyszłam bo Szymon był niegrzeczny. ok wstała maluch. może jeszcze spacer zaliczymy Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do Estocek 31.10.05, 18:19 Oczywiscie chodziło mi o sklep Jaś i Małgosia na Placu Inwalidów Sorki. Zawsze mi się mylą. Odpowiedz Link Zgłoś