majka.majka
24.08.05, 11:10
Dziewczyny!
Proponuję wam podzielenie się moimi dotychczasowymi doświadczeniami w roli
mamy. Dopisujcie swoje.
1. laktator - okazał się niepotrzebny, pokarmu mam w sam raz, a gdyby był
potrzebny, to w szpitalu można wypożyczyć za 2 zł na dobę, lub może szybko
ktoś iść i kupić, dlatego nie kupujcie na wszelki wypadek, szkoda kasy
2. przewijak na łóżeczko - zbędny, dlatego, że mam za wąską komodę i nie jest
na nim stabilny, a na łóżeczko nie zakładam, bo mnie wkurza ciągłe zakładnie i
zdejmowanie, przebieram na łóżku
3. prześcieradło do łóżeczka - kupiłam jedno duże w promocji w Auchan i
przeciełam na pół, wyszło po 4,50 zł za sztukę
4. wszelkie maści i kremy - zbędne, bo mała miała wysypkę na pupci, stosowałam
maść, którą dali mi w szpitalu i sudokrem, nie pomogło, było gorzej, w końcu
jedna Pani doktor kazała mi odstawić wszystko łącznie z oliwką, bo u noworodka
takie wysypki są fizjologiczne i samo przejdzie, i faktycznie po 2 dniach samo
przeszło. Może przyda się później, nic nie kupujcie na zapas.
5. mała ma spierzchnięte wargi - pomaga maść z wit. a, lub smarowanie mlekiem
z cyca
6. duże podpaski do szpitala - zużyłam jakieś 50 szt, naprawdę leci sporo,
więc jak ktoś chce mieć komfort fizyczny, to potrzeba sporo
7. kapturki na sutki - nie kupujcie, jeśli będzie potrzeba, ktoś wam kupi,
moja dzidzia pięknie ssie, i na razie zero problemów z tym związanych
Pozdrawiamy (mamy już tydzień)