Witam wszystkie szczęsliwe przyszłe mamusie i nie tylko ...
Od samego początku mojej znajomości z mężem (7 lat) miałam świadomość że moje
potrzeby seksualne są na dużo wyższym poziomie niż jego.Z czasem prawie udało
mi się to zaakceptować.Ostatecznie zawsze działała seksowna bielizna

))Ale
teraz podzas ciąży przeżywam jakiś koszmar

(( Częstotliowość naszych
igraszek zmalała do 2,3 na MIESIĄC!!!!Mój mąż tłumaczy się że boi się żeby
coś nie zrobił dzidzi i nawet przyzwolenie lekarza na nic sie zdaje.A na
seksowną bieliznę też nie mam co liczyc bo sie nie mieszczę

((((((Proszę
napiszcie jak to jest u Was i czy macie jakies sposoby na męża bo mi już ręcę
opadaja.
POMOCY!!!!!!!!!!!