Hej Kochane!
Ja oczywiście wróciłam do swoich ciążowych przyzwyczajeń i od 4.00 siedzę
sobie przy kompie, popijając i podgryzając różne rzeczy (hi, hi, hi - stąd to
ponad 11 kilo na plusie! Hm, sprawdzałam z tabelą, faktycznie o 2 kg jak na 28
tc za dużo

. Zrzucimy, zrzucimy, spokojnie). Jasno już, więc przypomniało mi
się o naszych dzisiejszych planach. Mam wreszcie weekend wolny!!! Dlatego
jedziemy po śniadanku z mężem na zakupy do dzieciuchowych hurtowni - oby mi z
tą nadwagą starczyło sił

Jeszcze dam mu pospać, ale nie mogę się już
doczekać. Tak się cieszę! Lista zrobiona, potencjał allegro przejrzany, tylko
jechać...
Jak przyjadę i nie padnę, zdam Wam relację na pewno
Życzę Wam równie miło zapowiadającego się dzionka
Mysza