Dodaj do ulubionych

nie chce butli:(

07.03.06, 10:57
Dziewczyny, miala tak ktoras z Was?
Od poczatku karmilam piersia, mleczko odciagniete z butli dawalam jak mialam
gdzies wyjsc i az do teraz niebylo zadnych oporow by pic z butli.
Az tu nagle... protest, zaciska buzie, smoczek z boku na bok mietoli a ssac
nie bedzie choc glodna - z piersi ssa jak glupia.
Czemu? Nie zmienilam firmy smoczka, dodatkowo oprocz Aventu Nuka sprobowalam
i nic.
Daje jej juz nowe rzeczy - kaszki, owocki i zupki lyzeczka wcina ale jak
podac soczek? Za bardzo plynny by lyzeczka go jadla....

Mialyscie tak?
Obserwuj wątek
    • azja811 Re: nie chce butli:( 07.03.06, 11:02
      być może idą ząbki.dzieciaki tak robią jak je dziąsełka bolą,a ssanie z butelki
      powoduje jeszcze większy ból dziąselek.Mój synek też nie chcial butli mimo że
      był głodny, jak wyszedł ząbek problem się skończył.Dodam jeszcze,że tak może
      sie dziać nawet na parę tygodni przed wyjściem ząbka.Cierpliwości życzę
    • szyman33 Re: nie chce butli:( 08.03.06, 08:37
      Moze to i faktycznie zabki, ale jak juz poznała jak jest fajnie z łyżeczki to
      też dlatego moze nie chciec. Nie przejmuj sie moja mama mnie od poczatku musiała
      dawac mleczko łyżeczka, bo wogóle nie chciałam smoczka - odrazu wymiotowałam jak
      poczułam smoka w buzi - i sie wychowałam nalyżeczce, bo wtedy cyca nie dawali, a
      i mama nie mogła bo była po żółtaczce. Sprobuj kubek niekapek może tak sie
      uda...powodzenia
      • magalik Re: nie chce butli:( 08.03.06, 08:41
        moze i zabki bo ma pol roczku i ani jednego na stanie jak na razie, ale znow
        dziaselek opuchnietych nie ma... poczekamy zobaczymysmile
        Niekapka probowalam juz, ale ma jeszcze za duze dziurki i Mala sie krztusi.
        Coz - cierpliowsc mi pozostajesmile
    • hana254 Re: nie chce butli:( 08.03.06, 13:38
      Ja też tak miałam, a właściwie mam. Robiłam podobnie jak Ty karmiłam piersią i
      Julka tylko okazjonalnie dostawała butelkę. Wróciłam do pracy Julka została z
      opiekunką, w pierwsze dni piła z butelki (wypijała ok 50 ml) ale później
      zaprotestowała totalnie, przez cały dzień nic nie piła, na widok butelki
      rozpoczynał się histeryczny płacz. Kupiłam rózne butelki i smoczki, wcześniej
      piła z Aventu, przerobiłam go na niekapek, póżniej na kapek (wyjęłam membrnę) i
      tak wlewałam jej troche płynu do buzi, część połykała część wypluwała,
      podawałam jej herbatkę łyżeczką. Teraz czasami wypija coś przez smoczek. Musisz
      być cierpliwa. Pozdrawiam
    • miska28 Re: nie chce butli:( 08.03.06, 13:41
      No to witaj w klubie.
      Moj synek niestety tez jest anty smoczkowy i anty butelkowy.
      Po porodzie,poniewaz bylismy dluzej w szpitalu i maly mial infekcje antybiotyk
      i inne perypetie zatrzymal mi sie pokarm.Wieczorami musialam juz dokarmiac z
      butli. I nie bylo problemu ze ssaniem.
      Potem wszystko sie ustabilizowalo...i jechalismy tylko na piersi.Poniewaz nie
      trzeba bylo dopajac...wiec o butelkach zapomnielismy na jakis czas.
      Smoczek-uspokajacz tez mu nie pasowal od urodzenia.
      A teraz zaczelismy wporwadzac inne pokarmy, ja wrocilam do pracy i chcielismy
      odciagane mleko przeze mnie podawac butelka.Niestety maly sie krzywi, umie
      ciagnac ale pluje tym smokiem mimo ze jest wsciekle glodny.
      I najgorsze ze nie chce tez pic z butli zadnych herbatek,soczkow i przez to ma
      notoryczne zaparcia.
      Juz trace sily...on tylko cyca...albo obiadki z lyzeczki.Niby popija tez
      lyzeczka...ale wiadomo ze wtedy tej herbatki wypije za malo bo 25 ml....a co to
      jest na tyle jedzenia.
      Na dodatek nalezy do dzieci ktore na piersi robia stolce co kilka dni....wiec
      teraz po rozszerzeniu diety jego stolce sa jeszcze bardziej twarde...i ma
      problemy z wyproznieniem.
      Juz zalamuje rece. A na domiar zlego...wiekszosc zupek jest z zapierajaca
      marchwia.
      Daje mu sliwki Gerbera i brokuly...ale przeciez codziennie nie bedzie zyl tylko
      sliwkami i brokulami.

      Probowalam tez z kubeczka niekapka...krztusi sie...albo pluje...i zostaje nam
      tylko lyzczka.Nie wiem jak to dlugo potrwa.
      Do tej pory probowalam go oszukiwac i podawac przynajmniej w nocy picie z
      butli...ale od 3 dni...tez wyczuwa smoczek...i sa dramatyczne spazmy...w gre
      wchodzi tylko cycek. I co tu robic.
      • magalik Re: nie chce butli:( 09.03.06, 08:46
        na zaparcia sa jeszcze jagodki - ale swieze, mrozone, sloiczkowe - suszone
        zapieraja.
        u mnie sa ladne kupki po jablku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka