Dodaj do ulubionych

Program Sąsiedztwa INTERREG

07.09.05, 07:09
"Jako jedne z pierwszych na Podkarpaciu, władze powiatu leżajskiego chcą
skorzystać z pieniędzy pochodzących z Programu Sąsiedztwa INTERREG Polska-
Białoruś-Ukraina, finansowanego z Europejskiego Funduszu Rozwoju
Regionalnego. Jego celem jest wzmocnienia współpracy transgranicznej."
www.pressmedia.com.pl/sn/wydarzenia/d2.asp?u_file=H3%2ETXT
Obserwuj wątek
    • darino INTERREG zastąpi PHARE 28.09.05, 07:27
      Unijny program Phare już się kończy. Zastąpi go program Interreg, który ma
      znacznie większy budżet. Za kilka dni rozpocznie się nabór wniosków.

      Przez pięć lat Stowarzyszenie "Euroregion Karpacki Polska" zarządzało
      funduszami unijnymi Phare przeznaczonymi na współpracę przygraniczną dla
      naszego regionu. Przez te kilka lat do samorządów, podległych im instytucji
      oraz organizacji pozarządowych trafiło 2,6 mln euro. Dzięki nim realizowanych
      zostało 125 projektów. Większość przeznaczono na współpracę polsko-ukraińską,
      część także na polsko-słowacką.

      Projekty dotyczyły współpracy gospodarczej, wymiany kulturalnej, organizacji
      imprez, przygotowywaniu wystaw czy wydawnictw. Jeden z ciekawszych projektów
      realizowano w Muzeum Zamku w Łańcucie. Dotyczył on renowacji ikon.

      W budżecie Unii Europejskiej jest 14 mld euro przeznaczonych na współpracę
      terytorialną.

      W dalszych planach jest stworzenie Programu Karpackiego, łączącego Polskę
      Słowację, Węgry, Ukrainę oraz Rumunię wzorowanego na Programie Alpejskim, w
      którym współpracują m.in. Włochy, Szwajcaria i Austria.

      Początki programu Phare to przełom lat 80 i 90. Pierwotnie był to skrót od
      słów "Poland and Hungary: Assistance for Restructuring of Economies"
      czyli "Polska i Węgry: Pomoc na rzecz restrukturyzacji gospodarki". W
      następnych latach poszerzano listę państw z Europy Środkowej i Wschodniej,
      które mogły korzystać z dofinansowania. Rozszerzono także zakres zadań, na
      które można było uzyskać finansowanie. Jedna czwarta środków przekazanych
      Polsce przeznaczono na współpracę przygraniczną.
      www.pressmedia.com.pl/sn/wydarzenia/d2.asp?u_file=OO%2ETXT
      • darino afera w powiecie bieszczadzkim 14.10.05, 20:29
        "Zaostrza się konflikt między powiatem bieszczadzkim a Urzędem Marszałkowskim.
        Tym razem chodzi o pieniądze z unijnego funduszu INTERREG. Bieszczadzkie
        starostwo twierdzi, że środki zostały niesprawiedliwie podzielone, urząd -
        odpiera te argumenty. Sprawa trafiła aż do Ministerstwa Gospodarki i Pracy,
        może też wpłynąć na opinię Komisji Europejskiej o Podkarpaciu.

        Takich dróg jak ta prowadząca do wsi Stańkowa w powiecie bieszczadzkim jest
        ponad 50 kilometrów. Wymagają natychmiastowego remontu, a potrzeba na to prawie
        30 milionów złotych. Bieszczadzkie starostwo złożyło więc wniosek o
        dofinansowanie inwestycji z Programu Sąsiedztwa INTERREG. Choć projekt został
        najwyżej oceniony przez ekspertów, pieniądze przyznano innym samorządom.
        Starosta bieszczadzki uważa, że to niesprawiedliwe.
        Ewa Sudoł, starosta powiatu bieszczadzkiego
        -„Idąc tokiem rozumowania pana marszałka, zwycięstwa - choć mu się należy - np.
        z matematyki, bo już jedną olimpiadę wygrał."
        Wicemarszałek województwa, który stał na czele komitetu rozdzielającego
        pieniądze tłumaczy, że powiat bieszczadzki dostał już ponad 5 milionów złotych
        z innego programu. Jego odpowiedzi brzmi tak:
        "Dbając o równomierną dystrybucję środków uznałem, że przekazanie znacznej sumy
        temu samemu podmiotowi (...) doprowadziłoby do znacznej dysproporcji i
        atmosfery niezadowolenia wśród wnioskodawców."
        Rada i zarząd powiatu bieszczadzkiego chcą jednak, aby Urząd Marszałkowski
        zasięgnął w tej sprawie opinii Komisji Europejskiej. Tymczasem wielu
        samorządowców uważa, że protest powiatu bieszczadzkiego niepotrzebnie podgrzewa
        atmosferę.
        Marek Scelina, starosta powiatu leskiego
        -„Myślę, że tutaj nie było złośliwości, bo jednak nasz region bieszczadzki
        dostaje dużo pieniędzy na różne inwestycje - nie tylko drogowe, ale w ogóle na
        cały.”
        O sprawie zostało też powiadomione Ministerstwo Gospodarki i Pracy. Na razie
        nie ma odpowiedzi. Unijna polityka wyrównywania szans między regionami oznacza,
        że biedni muszą dostać dużo, albo nawet bardzo dużo, by nadrobić wieloletnie
        zaległości, inni zaś mogą nie dostać nic. Tymczasem wielu osobom w naszym kraju
        wciąż trudno jest pogodzić się z zasadą, że "sprawiedliwie nie znaczy po równo."
        tvp.pl/400,20051013256162.strona
        Czyżby w Urzędzie Marszałkowskim dalej rządził socjalizm ?




      • darino rekordziści w zdobywaniu funduszy 07.11.05, 20:59
        "Choć nazywani jesteśmy Polską "B" i od stolicy dzieli nas prawie 300
        kilometrów - to jednak tu na południowo - wschodnim cyplu Polski potrafimy bić
        krajowe rekordy. Tak o swojej pracy, nie tylko zza biurka, mówi zdecydowana
        większość podkarpackich wójtów i starostów. Aktualności podsumowały wydarzenia
        ostatnich miesięcy z życia gmin i powiatów.

        Powodem do dumy są kwoty z unijnych funduszy, o jakie samorządy z Podkarpacia
        stoczyły wygraną bitwę. Według Urzędu Marszałkowskiego wnioski z funduszy
        strukturalnych, Spójności i Schengen, złożone na ten rok i najbliższe dwa -
        opiewają na miliard sto siedemdziesiąt milionów złotych. To podkarpacki rekord.
        Z tego tortu na projekty o dużym znaczeniu dla regionu - najwięcej odkroiły
        miasta: Rzeszów, Krosno, Tarnobrzeg , Stalowa Wola i Przemyśl. ... Według
        Agencji Restrukturyzacji oprócz miast , mamy też wiejskie gminy rekordzistki.
        Samorządy Ostrowa, Jeżowego, Harasiuk i Żurawicy do perfekcji opanowały pisanie
        udanych wniosków po pieniądze z programu Sapard. Nie zdecydowały się na nie np.
        bieszczadzkie gminy. Ale nawet bez nich - statystyki na Podkarpaciu są
        imponujące. Gorzej z rzeczywistością, bo ta bywa różna. Np. gmina Rakszawa ma
        za sobą samorządowy kryzys. To właśnie tu zadłużenie przekroczyło 60% i
        wprowadzono zarząd komisaryczny. Do tej pory zamiast do wójta, mieszkańcy
        przychodzą więc do komisarza. Bliska ideału w ubiegłym roku okazała się
        natomiast gmina Pysznica koło Stalowej Woli. Za nowoczesne inwestycje, rekordy
        w ściąganiu unijnych pieniędzy i komfort życia mieszkańców - wójt Zygmunt
        Cholewiński dostał wyróżnienie w ogólnopolskim konkursie wójta roku 2004."
        tvp.pl/400,20051107265401.strona



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka