b.brzozowska1
20.05.06, 07:26
witam dziewczyny!
mam wrażenie, ze taki wątek juz sie przeijał na tym forum, ale mam taką
potrzebę wygadania sie, że zacznynam następny...
otóż - boje sie porodu!
do tego - chyba bardziej upokorzenia i bezradności z tym związanej niz samego
bólu..przerażają mnie opisy tych chwil przez dziewczyny, które już urodziły...
boje sie znieczulicy i obojętności personelu medycznego, moich emocji, tego,
czy maluch będzie zdrowy..
termin mam na 23 maja - czyli właściwie poród może sie zacząć w każdej
chwili..i im jest to bliższe, tym bardziej mnie przeraża..
do tego mam informacje od dziewczyny, która rodziła w szpitalu, w którym ja
planuję i niestety, nie wygląda to optymistycznie..a nie ma już szans, by
zmienić decyzje, za mało czasu..
wielka szkoda, ze porody w polsce wiążą sie z takim upokorzeniem, takim
brakiem zrozumienia dla obaw i potrzeb rodzących..że ciepła, wspierająca
postawa lekarzy czy połoznych jest takim wyjątkiem, najczęściej związanym z
kopertą..
ehh, wygląda na to, że to będzie ciężka sobota...