Dodaj do ulubionych

częstsze karmienia w nocy...

08.08.06, 09:07
jak u was..??na początku mała przesypiała super noce i karmiłam tylko 2-3
razy..teraz dosłownie co 1,5-2 godziny i ssie jak głodomor..natomiast w dzień
króciutko trzyma cycka jakby była najedzona..jak u was?
Obserwuj wątek
    • gosika78 To samo :( 08.08.06, 09:28
      Młoda do niedawna budziła się raz na jedzenie w nocy około 3-4, potem już do rana spała. Teraz niestety 3 pobudki... Boli to wstawanie w nocy...
      • pszczolka2 Re: To samo :( 08.08.06, 09:56
        Gdy były upały Aleksiu potrafił po 21 obudzić się koło 2-3 w nocy a potem nad
        ranem. Teraz gdy jest chłodniej potrzebuje więcej jedzonka aby miał więcej
        tłuszczyku (tak to sobie tłumacze) i budzi się co 2hsmile
        Ale jakoś Mi to nie przeszkadza.

        Pozdrawiam,Ola
        • pszczolka2 To samo ale Mi to nie przeszkadza:) 08.08.06, 09:57
          smile

          Pozdrawiam,Ola
    • gosiek289 Re: częstsze karmienia w nocy... 08.08.06, 12:55
      o to mój ma pododnie - od ponad dwóch tygodni budzi sie co 1 - 1,5 godziny -
      normalnie juz wymiękam. Czasami nawet potrafi co 40 minut się budzić. W dzień
      tez je mniej. Kiedyś tez lepiej spał. Ja sobie tłumaczę tym , że może przechodzi
      intensywną fazę wzrostu i potrzebuje więcej mleczka.
      • finka11 Re: częstsze karmienia w nocy... 08.08.06, 13:55
        Dosłownie jakbyście o moim dziecku pisały. W nocy co 1,5 do 2 godzin, a nawet
        częściej, a w dzień go przystawiam to possie 2-5 minut i odwraca głowę, więc
        raczej się nie najada. Też liczę na to, że to ten miesiąc intensywnego wzrostu u
        maluszków i z czasem im przejdzie, bo wysiadam. No i też źle śpi w dzień, po
        20-30 minut a czasem wcalesad(
        • menka12 Re: częstsze karmienia w nocy... 08.08.06, 15:47
          U nas to samo, ale to ponoć normalne - ok. 3 miesiąca dzieci potrzebują więcej ,
          a my możemy przechodzić kryzys laktacyjny. Mnie jeszcze nie dopadł.
    • szprotka6 Re: częstsze karmienia w nocy... 08.08.06, 16:04
      Wklejam tu moje cieżkie obserwacje, ktoe wczesniej już gdzieś opisywalam,
      naprawdę nie jest lekko...
      O rany-dokładnie jak mój maluszek!tzn w nocy je 2 razy,jak zwykle.Ale w dzien-
      co 2 godziny.W dodatku mam jakis kryzys z pokarmem-mam za mało jak na jego
      potrzeby, to juz trwa 4 dzieńsad( Na razie piję herbatkę na laktację hipp,
      karmię Piotrka -ale on po 3-5 min płacze i nie chce cyca-wtedy dokarmiam go z
      butli wcześniej odciagniętym mlekiem.Po tym oczywiście maltretuję cyce
      laktatorem-po 15 min każda wszystko jedno czy jest w nich mleko czy nie(żeby
      pobudzić).Tylko w nocy jest wszystko ok z karmieniem-ale je z 2 piersi-inaczej
      byłoby mało. Juz ledwie to znoszę-bo teraz cały dzien obraca się wokół
      karmieniasad(Skończę karmić Piotrka,zabieram się za odciaganie, chwile z nim
      się pobawię i znów od nowa-karmieniesadMam już zakupione mleko sztuczne-bo
      mojego wystarcza juz na styk-i obawiam się, że ktoregoś dnia będe musiała go
      użycsad Koszmar. W dodatku w sob wyjeżdżamy na 3 tygodniowy urlop-z jednej str
      fajnie-bo wreszcie pobędziemy w trójkę razem i maż zaopiekuje sie malym jak ja
      tak siedzieć będę przy cycach. Z drugiej strony-fajny urlop z laktatoremsad
      Miałyście podobny kryzys?Ile to moze trwać?
      • finka11 Re: I jak zmieniło sie coś u Was? 10.08.06, 21:11
        U mnie owszem, ale na gorszesad( Oprócz tego, że je co 1,5 godziny to coraz
        wcześniej wstaje. Kuzynka powiedziała, że jej półroczny syn ma tak cały czas,
        załamka...
        • szprotka6 Re: I jak zmieniło sie coś u Was? 10.08.06, 21:15
          Znów wklejam wpis z innego wątku-bo temat podobny.No i pediatra stwierdzil, ze
          chyba faktycznie pokarmu mam malo, w razie kryzysu
          mam dokarmiać Piotrusia enfamilem. Ale jak tylko wróciliśmy z poradni to o
          dziwo maly aż do wieczora ładnie jadł z cyca(na leżąco nam najlepiej), a ja
          mialam w miarę dużo pokarmusmileStwierdzilam po prostu ze nie odciagam i już-czas
          przerwać ten koszmarny system -no i piersi miałam calkiem prawie wypelnione.
          Piotrek spał w dzień dwa razy po prawie 3 godz-co mu się
          nie zdarzyło od 2 tygodni!!chyba się obydwoje lekarza wystraszyliśmywink)Mam
          nadzieję, ze to zmiana na dłużej.Może ten nasz kryzys powoli dobiega końca.
          Jestem pewna, ze tu problemem była przede wszystkim mniejsza ilośc mleka-nawet
          laktatorem nie bylam w stanie za wiele ściągać. Z butli latwo mu tez nie
          bylo, zeby nie poszedl na łatwiznę to caly czas karmilam go smoczkiem nr 1
          mimo,
          ze ma już 3,5 m-ca. No i morfologię dziś mial Piotrek wykonaną-wyniki w dolnej
          normie-co by potwierdzało, ze nie dojadał.
          • finka11 Re: I jak zmieniło sie coś u Was? 10.08.06, 21:23
            Szprotko, ale objawiało się tak samo, że jadł często w nocy a w dzień tak
            króciutko, ale bardzo często?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka