18.08.06, 09:12
hej,
moja mała od 1 wrzesnia idzie do żlobka. mysle, ze nie bedzie z nia
problemów. Juz sama chodzi, ladnie je i zasypia.
jednak dosć czesto spotykam sie z opinia, ze to jeszcze za wczesnie, ze
dziecko powinno byc z mama itd.
oczywiscie taką opinie wystawiaja między innymi tesciowie!!!!
my juz decyzje podjelismy, ale chcialabym znac Wasze zdanie. mlodych mam z
mojego pokolenia. Czy Wy wysylacie wasze pociechy, a jesli nie to czemu?
Obserwuj wątek
    • kasiaa256 Re: żłobek 18.08.06, 09:46
      ja nie wysyłam, bo nie muszę. Babcie opiekują się Olą i jakbym powiedziała, że
      wysyłam ją do złobka to by mnie chyba praw rodzicielskich próbowały pozbawić.
      Ale generalnie nie mam nic przeciwko oddawaniu dziecka do złobka. Dzieci mojej
      siostry chodziły (raczej były noszone) do złobka od razu po macierzyńskim.
      Nigdy nic złego się im nie stało. Uważam, że opieka w żłobku często jest lepsza
      niż opieka niani nad którą nie mamy do końca kontoli.
      • sdomitrz Re: żłobek 18.08.06, 11:21
        Podpisuję się pod słowami Kasi - jesli nie ma babci która może zająć się
        dzieckiem, lepiej wybrać żlobek.
        Też bym wysłała córeczkę, jakbym była pewna że sama ładnie zje i zaśnie bez
        cyca. U nas z samodzielnością niestety jest źle. Nie pozwala się nakarmić nawet
        tatusiowi. Wszędzie musi być mama. Dla nas oddanie jej do obcego miejsca bez
        mamy byłoby dramatem. Ale nie wykluczam, że kiedyś jednak pójdzie do żlobka....
        Obecnie żłobki są zupełnie inne, niż to było w "naszych" czasach i nie ma
        powodu by się bać tej instytucji...
        • kasikk_29 Re: żłobek 18.08.06, 11:39
          my też od 1 września do żłoba
          babcie niestety nie są do naszej dyspozycji
          niani nie wierzę i uważam, że żłobek zapewnia jednak kompleksową opiekę
          nigdzie dziecko się tak nie wybawi
          inna sprawa, że gdybym mogła, byłabym z nią w domu jeszcze z rok
        • ania2425 Re: żłobek 18.08.06, 11:42
          my prawdopodobnie bedziemy zmuszeni oddac Maje do zlobka od pazdziernika, wiec
          bedzie miala rok i miesiac skonczony. oddajemy bo musimy, oboje bedziemy
          pracowac, w obrebie 1500 km nie ma babci, dziadka ani innej zaufanej osoby. nie
          wiem czy potrafimabym zostawic dziecko z zupelnie obca osoba, chyba wieksze
          zayfanie mam juz do wyszkolonych (czesto wyksztalconych w tym kierunku) pan w
          zlobku. zreszta w zlobku sa tez inne dzieci i zawsze mozna zaciagnac jezyka u
          innych rodzicow, czy dzieci sie nie skarza na cokolwiek czy nie sa
          jakies "inne" po powrocie ze zloba. a opiekunku nie skontrolujesz no chyba ze
          pozakladasz kamery w domu, a na takie rozwiazanie to na razie nas nie stac smile
          poza tym ja jestem zwolenniczka zlobka z innego jeszcze powodu - dziecko w
          zlobku rozija umiejetnosc zabawy w grupie (co mojej bardzo by sie przydalo bo
          na razie wsyztsko jest jej i jak cos sie jej zabierze to jest ryk), dzielenia
          sie z innymi dziecmi, samodzielnego zasypiania, w ogole wiekszej
          samodzielnosci. MOja Corcia ma zadatki na coreczke mamusi - lubi trzymac sie
          mojej spodnicy, a wiem ze im dalej w las tym bedzie trudniej. wiec pojscie do
          zlobka moze byc dla niej dobre.
          w zlobku jest wiecej zabawek, panie wymyslaja wciaz nowe atrakcje, wiec nie
          jest nudno jak czasem w domu smile)
          z minusow to ciagle wisi nade mna wizja chorob ktore czyhaja na dzieci w zlobku.

          tyle tylko ze dla nas to jedyne rozsadne wyjscie...
          generalnie jestem za!
        • ninjo Re: żłobek 18.08.06, 14:21
          mysle, ze tak nie mozna wiedziec z gory, ze lepszy jest zlobek od niani. To
          zalezy i od niani, o od zlobka.
          Jezeli zlobek bardzo dobry, a niania nie, to pewnie tak. A jezeli ma sie
          zaufanie do niani, a zlobek kiepski to odwrotnie.
          Oczywiscie to jest sprawa indywidualna, komu latwiej zaufac czy niani, czy
          zlobkowi.
          Mi akurat bylo latwiej zaufac niani, a komus bedzie wrecz przeciwnie.
    • sani14 Re: żłobek 18.08.06, 12:48
      my chodzimy do żłobka od 7 sierpnia, oboje długo pracujemy a moja mama nie
      dawała rady cały dzień z takim łobuzem jak Tytusek no i zdecydowałam o żłobku
      bo nie ufam żadnej niani... nie powiem że jest lekko ale rozmawiałam z wieloma
      mamami dzieci ze żłobka (u nas w mieście jest tylko jeden) i wszystkie mówią że
      nie żałująsmile
      chodzimy do najmłodszej grupy (do czasu aż dziecko samo pewnie nie biega) gdzie
      w tej chwili jest 8 dzieci i 3 ciocie (opieka prawie indywidualna)
      nie powiem że jest fajnie bo jeszcze nie jest - płacz przy oddawaniu który
      podobno szybko przechodzi, nie ma możliwości bycia z dzieckiem, trochę mało
      wiem o tym ile zjadł ile spał... no ale wszyscy mówią że pierwsze 2 tygodnie są
      ciężkie poczekamy zobaczymy (jeśli mi serce do tego czasu nie pęknie)
      • ania2425 Re: żłobek 18.08.06, 13:33
        wlasnie tego sie najbardziej boje - placzu przy oddawaniu przez pierwsze
        tygodnie. ja chyba bede plakac razem z nia sad((
    • kawi2 Re: żłobek 18.08.06, 15:58
      miałam wysłać od września, ale od czerwca mam cudowna nianię i zostanie z Młodym jeszcze z rok.
      też się bałam tego rozstania żlobkowego, ale jak na razie mnie to jeszcze ominie.
    • naranykota Re: żłobek 18.08.06, 16:23
      Dla nas żłobek to ostateczność. Teraz poszukujemy niani i gdyby nie nadarzyła
      się odpowiednia pani, bylibyśmy zmuszeni. A zwolennikami żłobka nie jesteśmy.
      Raz, że dzieci jest kilkanaście a pań dwie czy trzy, a dwa, że dochodziły do nas
      słuchy (nawet od osoby odbywającej tam praktykę),że "nie ma to jak indywidualna
      opieka nad dzieckiem".
      Oczywiscie silnym argumentem za jest kwestia finansowa. Płacić kilkaset złotych
      mniej to gra warta świeczki.
      Przynajmniej w moim mieście wyboru nie ma między lepszymi a gorszymi. Byc może
      w dużych miastach mozna sobie powybierać.
      Pozdrawiam
      • hanna26 Re: żłobek 18.08.06, 19:19
        Dla nas również żłobek to ostateczność. Mam możliwość pracy w domu, gdy musze
        wyjśc, przychodzi dziadek. Dziecko w tym wieku dla optymalnego rozwoju nie
        potrzebuje kontaktu z grupą równieśniczą, ale z jedną, konkretną osobą. To
        stara prawda, która dawno już została udowodniona, więc nie ma co się nad nią
        rozwodzić. Poza tym, jako matka dwojga maluchów po prostu nie wierzę w dobrą
        opiekę kilku pań nad kilkunastoma maluchami. To jest po prostu niewykonalne -
        choćby się panie nie wiem jak dwoiły i troiły nic nie zastąpi kochającej i
        czułej obecności matki.
        Ale gdyby tak nas przycisnęło, to nie wiem, czy nie byłabym zmuszona zaufać
        żłobkowi. Dobra niania to skarb.
    • gusia-81 Re: żłobek 18.08.06, 19:46
      Oliwia idzie od września ale jakoś nie jestem bardzo przerażona.. jedyne czego
      się bardzo obawiam to choroby.. Ale tak to wierzę w moją małą spryciarę, że da
      sobie radę.
      Na nianie nas nie stać a babcie pracujące, ale mam nadzieję że w efekcie
      wyjdzie jej to na dobre smile
      • qbolina Re: żłobek 19.08.06, 09:13
        Ja tez wracam do pracy od wrzesnai... żłobe mam w miare zaklepany, ale przez pierwszy miesiąc zobaczymy jak się sprawdza w opiece dziadkowie (moi teściowie,nota bene oburzeni moim powrotem do pracy...) i moja ciocia. Jesli coś bedzie nie tak, od października tez żłobek.
        Przerażona nie jestem, choć rzeczywiście trzeba się liczyć z załapaniem infekcji na początku... no zobaczymy. mam nadzieję, że bedzie dobrze!!!!
    • mamaholki do mam, ktorych skrby pojda do zlobka 20.08.06, 20:49
      dziewczyny,
      dostalam rade od innych doswiadczonych mam i chcialabym sie z wami nia
      podzielic.
      jesli tylko macie kogos , kto moglby w tych pierwszych dniach odprowadzac za
      Was dziecko do żlobka to warto.Wy juz je mozecie same odbierac, ale z
      zaprowadzaniem..
      lepiej jest gdy robi to tata albo ktores z dziadków, no po prostu osoba, z
      ktora dziecko jest bardzo blisko, ale nie płacze za nimi tak jak za Wami, gdzy
      traci Was z oczu.

      u nas postanowione:maz bedzie zaprowadzał, ja odbierac i mam nadzieje, ze nie
      bedzie az tak zle
      pozdrawiam
      • ania2425 Re: do mam, ktorych skrby pojda do zlobka 21.08.06, 00:22
        no pomysle o tym zeby na poczatku ktos inny odprowadzal MAJKE do zlobka, moze
        faktycznie mloda lepiej to zniesie. i ja rowniez smile))
        • ilonaak Re: do mam, ktorych skrby pojda do zlobka 21.08.06, 13:28
          Podpisuje sie pod tym obiema rękami. Moja mała wraca od wrzesnia po ponad
          1,5-miesięcznej przerwie do złobka i mimo, że żłobek jest tuż obok mojej pracy
          to nawet nie ma szans żebym to ja ją odprowadzała w pierwszych dniach. Już to
          testowaliśmy i mała za tatą nigdy się nie popłakała.
          • qbolina Re: do mam, ktorych skrby pojda do zlobka 22.08.06, 11:03
            wiecie co... a mnie sie wydaje ze u nas z tatą byłby wiekszy ryk.... bo to tatusiny przylepa jest. wink
            • sdomitrz Re: do mam, ktorych skrby pojda do zlobka 22.08.06, 11:43
              A nie lepiej jest przyzwyczajać stopniowo po godzince razem z mamą - dwóch z
              mamą wewnątrz i za drzwiami, potem 2 samodzielnych i t.p.?
    • marcel2609 Re: żłobek 21.08.06, 22:45
      Nasz synek chodził do żłobka "cały" miesiąc - i byłam suuuper zadowolona:
      opieka fajna, dziecko uśmiechnięte, chętnie szło do "pań". No ale niestety
      złapało zaraz zapalenie płuc - lekarze twierdzą, że na 100% "żłobkowe" - i nie
      pójdzie więcej na razie do żłobka... to chorowanie nie jest na moje nerwy sad
      ale znam też wiele mam, u których dzieci kończyło się na zwykłym przeziębieniu,
      więc trzymam kciuki, żeby u Was też tak było wink
    • sylwia_zi Re: żłobek 21.08.06, 23:04
      jestem z wykształcenia pedagogiem specjalnym, i całe życie mówiłam żlobkom NIE,
      no ale to może dlatego, że żyłam w przekonaniu, że dzisiejsze żłobki to te co
      były 20 lat temu...
      Niestety moja sytuacja zyciowa i finansowa powoduje koniecznośc zweryfikowania
      moich poglądówsad
      mała idzie od marca - kwietnia 07. Chcę aby była w miarę samodzielna, tj.
      chodziła. Akurat wg moich przekonan to czas na nocnik i wiek taki, że jest
      szansa ze mi obce baby dziecko naucza, hehe...
      złobek mam po znajomości wiec tez sie czuje spokojna
      mala kocha towarzystwo nie jest dzikusem wiec luz
      no i w efekcie nie moge sie doczekac na ta chwile, bo zamiast 900 zaplace 200 i
      to jest najmocniejszy argument w mojej sytuacji...
      zazdroszcze mamom co mają instytucje babci. Bo do 3 lat to faktycznie do
      prawidlowego rozwoju nie potrzeba grupy rowiesniczej tylko kochajacej i obecnej
      mamusi, buuuuuuuuuuuuu a tu tzreba pracowac
    • prakseda_ka Re: żłobek 22.08.06, 09:15
      Maciek to już stary żłobkowicz - chodzi do żłobka juz prawie 6 miesięcy od
      marca 2006. I mimo że trochę - no dobra całkiem duzo - nam choruje to decyzji
      nie żałuję. Zaaklimatyzował się pięknie - na prawdę lubi chodzić do żłoba, w
      licpu jak była przerwa to już tęsknił za dziećmi, Paniami itd. Nie zauważyłam
      zeby Maciek zapadał na chorobę sierocą, mam wrażenie że mamy całkiem
      normalne, "przyjacielskie" układy smile i dlatego jesli będzie kiedyś drugie bobo
      na pewno tez pójdzie do żłobka.
      Będzie wszytsko ok, a dzieciaczki faktycznie przestają płakac po paru
      chwilkach - zajęte zabawkami i towarzystwem smile

      pozdro
      Kasia i Maciek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka