Dodaj do ulubionych

mania chowania

05.10.06, 09:35
Nie wiem jak mój synek sobie ten świat w swojej główce układa, ale od
dłuższego już czasu ciągle gdzieś coś mi chowa. Ulubione miejsce to pralka -
wczoraj wypił mleczko i schował butelkę do pralki właśnie (kiedyś znalazłam w
niej tam obrazek z Maryją). Do kosza w łazience schował swoje buciki a coś
tam jeszcze do buta męża. Wszystko to jest bardzo śmieszne, ale czasem
szukanie czegoś zajmuje nam godziny całe... Czy Wasze maluchy tez tak mają?
Obserwuj wątek
    • agnieszkaela Re: mania chowania 05.10.06, 10:36
      Hi, hi. Ja tez musze wszystkie kosze na smieci przeszukiwac przed wyniesieniem,
      bo ciagle laduje w nich nie to co powinno. Hitem jest szuflada ze skarpetkami
      taty, ktore Filip pojedynczo wynosi do swojego pokoju i wklada je do kosza z
      zabawkami. Na wakacjach schowal nam kluczyki od samochodu do buta meza.
      Znalezlismy je szybko tylko dlatego, ze pokoj byl maly i po szybkim
      przeszukaniu go, stwierdzilismy ze klucze musza byc gdzies przy samochodzie.
      Maz ubral buty aby isc szukac kluczy na dworze wink
    • mmsk Re: mania chowania 05.10.06, 10:45
      a mój synek wyciąga klucz od szafy i wrzuca go do sedesu. Nie mogę na chwilę
      zostawić uchylonych drzwi do łazienki smile
      • ninjo Re: mania chowania 05.10.06, 10:49
        super smile))
        Natalka nie ma jeszcze takich pomyslow. Ale caly czas cos tam kombinuje.
        Ostatnio z uporem wkladala swinke na miejscu traktorzysty w jej ciagniku
        grajacym, a farmerzyste na miejscu swinki. Wiec pewnie jej przyjda tez takie
        pomysly do glowy, jak wrzucanie kluczy do sedesu smile)
        • annairam Re: mania chowania 05.10.06, 11:36
          Moja mała wszystko wpycha do szfki pod tv; zabawki, papiery, łyżki, miski
          plastykowe, itd. Dlaczego? Nie mam pojęcia smile)).
    • kasiaa256 Re: mania chowania 05.10.06, 12:04
      oj my przeżyliśmy chwile grozy jak zginęly męża dokumenty, a akurat
      szykowaliśmy się do wyjazdu za granicę. Przewróciliśmy cały dom do góry nogami,
      mąż przeszukał swoje biuro i samochód. Dokumenty zapadły się pod ziemię. Juz
      myśleliśmy, ze poprostu gdzieś zgubił. Już nawet powiadomiłam znajomych, ze nie
      jedziemy, bo nie mamy dokumentów od samochodu, a mąż nie ma na czym granicy
      przekroczyć. Wieczorem wykąpałam Olę i poszłam poprawić jej pościel w łóżeczku.
      Podniosłam poduszeczkę żeby równo ją ułożyć i nagle zauważyłąm, ze coś siedzi w
      poszewce. Wyciągnęłam z poduchy męża dokumenty smile Po tym wszystkim mąż
      przypomniał sobie, że jak przyszedł z pracy to kłądł Olę spać do łóżeczka i że
      wtedy musiały mu wypaść dokumenty. Do dzisiaj często coś w tej poduszce
      znajduję - najczęściej smoczki. Poza tym bardzo często gina nam piloty i
      telefony. Telefon to pół biedy, bo dzwonię wtedy z drugiegi i idę za głosem.
      Pilota od telewizora ostatnio nie mieliśmy przez przeszło tydzień - Ola
      wrzuciła go piekarnika, który u nas jest używany bardzo sporadycznie. Dobrze,
      że najpierw zajrzałam, zanim zaczęłam go nagrzewać przed pieczeniem ciasta.
      • katarzynasg Re: mania chowania 05.10.06, 12:22
        hihih
        ja też ciągle czegoś szukam wszystkie szuflady najpierw przeszukuję a poźniej to
        już po kolei szafki i inne gadżety, czasem nie znajdujęsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka