kajtek juz spi. dzis troche dal sie we znaki. bylam na niego zla. mam ogromne
wyrzuty sumienia. mam nadzieje, ze jestem dobra mama dla wlasnego dziecka.
nachodza was czasami takie refleksje?
z jednej strony wiem, ze nie moge mu na kzdym kroku ustepowac, ze nie moge
tylko przytulac i na wszystko pozwalac, ale po kazdym jego placzu czuje sie
podle. jakbym mu krzywde robila