19.01.07, 14:01
Jestem w szoku, jak żyję nie widziałam tego co się tej nocy wydarzyło. A
wiało juz nie raz.Mieszkamy na wsi, całą noc nie spałam, bo tak wszystko
dookoła fruwało, że strach. Już nawet akcję ewakuacyjną miałam opracowaną,
jak by coś. Miłosz obudził się w środku nocy wystraszony, na szczęście zasnął
po niedługim czasie na kolanach u męża. Jak wstałam, żeby iśc do pracy, było
tak ciemno, że aż bałam się iść ulicą. Do pracy dotarłam z gigantycznym
opóźnieniem i w szoku po tym jak w świetle dnia zobaczyłam skutki... W domu
nie mamy prądu, więc piszę w pracy, na szczęście wode już włączyli. Czy wy
też boicie sie tak bardzo? Mam nadzieję, że ta noc będzie już spokojna i że
wrócę do domu szybko.
Obserwuj wątek
    • zitke Re: Wichura 19.01.07, 14:15
      Wichura byla straszna !! ja sie balam strasznie , tak naprawde tez mialam
      opracowana akcje ewakuacyjną. Skutkiem wichury bylo wylaczenie wody i pradu na
      cala noc. Nawet kilka dachowek z domu sie urwalo i lataly po podworku. Dzis o 7
      rano maz byl w mc donaldzie po goraca wode zeby mozna bylo jakos dziecku mleko
      zrobic ! cale szczescie prad wlaczyli po 10 . Wlasnie jechalam przed miasto
      drzew mase powywalanych , znaki powyginane , reklamy powywalane.... masakra. Mam
      nadzieje ze dzisiaj nie bedzie powtorki z rozrywki.
      • moniquev Re: Wichura 19.01.07, 15:52
        u nas tez strasznie wialo ....od 11 (wczoraj ) do 17 nie mielismy pradu potem
        to samo od 19 do dzisiaj 14 masakra ani mleka zrobic dla stasia ....brrr i
        jeszcze ta burza ....dobrze przeszlo juz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka