Dodaj do ulubionych

trzymajcie kciuki...

08.02.07, 18:34
... za mnie, za tydzień w piątek bo wtedy właśnie Oskar się wykluje smile
Wczoraj byłam u lekarza i ustaliliśmy, że 16 lutego będę miała cesarkę, a ja
myślałam że jeszcze 2 tygodnie, a tutaj już tylko tydzień... świadomość tego
trochę mnie przytłoczyła psyhicznie i chyba mały to odczuł bo od 4 rano
potwornie bolał mnie brzuch, łaziłam po mieszkaniu w asyście zaniepokojonego
kota smile (co ta Pani robi o tej porze???) i przeszło.
AAAAAA
Z drugiej strony cieszę się bardzo, że to już ale nie powiem, trochę boję...
Trzymajcie kciuki!!!
Pozdrawiamy
Obserwuj wątek
    • novinka_78 Re: trzymajcie kciuki... 08.02.07, 19:08
      No to oczywiście kciuczki zaciśnięte i trzymamy aż do szczęśliwego
      rozwiązania smile

      Trzymaj się dzielnie.
      • an555 Re: jest nas dwie :) 08.02.07, 19:25
        Witaj. Ja własnie wróciłam od ginka i tez 16 lutego mam mieć cc. Powiedz czy ty
        tez idziesz dzien wczesniej do szpitala?
        Pozdrawiam i zycze nam obu szczesliwego rozwiazania smile
        Tez się zaczełam denerwowac

        Ania
    • ivvvo Re: trzymajcie kciuki... 08.02.07, 20:09
      bede trzymala smile)) Ty trzymaj za mnie dzien wczesniej tzn. 15 lutego smile)
      pozdrawiam
      • 3aloczki Re: trzymajcie kciuki... 09.02.07, 11:23
        Dzięki dziewczyny. Będę też trzymała.
        A co do pójścia do szpitala, to lekarz powiedział mi, że przyjmą mnie na oddział
        w czwartek wieczorem, ale ja chcę z nim ponegocjować abym jednak przyjechała w
        piątek rano bo przecież ja tam conajmniej jajko zniosę sama, bez męża z własnymi
        myślami. We wtorek będę do niego dzwoniła to się mam nadzieję dogadamy.
        Pozdrawiamy
        PS. lecę do fryzjera co by się mały mamy nie przestraszył hihi
        • mija74 Re: trzymajcie kciuki... 09.02.07, 11:53
          Witam!
          Ja mam miec planową cesarkę 20.02 na razie zero oznak porodowych, ale rozważam
          czy nie przełożyć na 16.02 właśnie. Wczoraj moja lekarka mi powiedziała, że
          chciała wyjechać na weekend 17-18.02 i zaczęłam się panicznie bać że właśnie
          wtedy zacznę rodzić a w moim szpitalu nie ma innego sensownego lekarza no i z
          nią jestem umówiona, że zrobi mi to cięcie. Napiszcie proszę na kiedy macie
          terminy porodu z USG czy ostatniej miesiączki a o ile wczesniej będzie cięcie.
          • 3aloczki Re: trzymajcie kciuki... 09.02.07, 16:15
            Ja wg OM mam termin na 23 luty, ale wg USG raczej 15-16 luty, przynajmniej tak
            to wyglądało w ostatnią środę. Mój lekarz teraz do niedzieli jest na urlopie i
            mam nadzieję, że mały się nie pospieszy...!!!
            • an555 Re: trzymajcie kciuki... 09.02.07, 20:33
              Z miesiączki mam termin na 22 luty a na usg jakos 27 luty.
              A ty?
              Pozdrawiam gorąco, czy was juz dopadł ten stresik bo juz zaczełam by strasznie
              nerwowa
          • ivvvo Re: trzymajcie kciuki... 09.02.07, 20:43
            z OM na 22.02, termin cc - 15.02
            • mija74 Re: trzymajcie kciuki... 09.02.07, 21:46
              Ja mam termin na 24 (okreslony przez lekarza) w OM na 27.02 dlatego cc 20.02
              jest do przyjęcia a 16.02 to troche wcześnie. Wiem, że to tylko kilka dni ale
              dla dzieciaczka to duzo. Najlepsza jest opcja taka, że poród rozpoczyna sie
              samoistnie, są lekkie skurcze, no i przede wszystkim musi byc jakieś rozwarcie
              i wtedy robi się cc - czyli dziecko samo daje znak kiedy chce się wydostac.
              Przy cc tzw.na zimno, bez objawow porodu dzieciak ma gorszy okres adaptacyjny,
              mogą być zaburzenia oddychania (nie zawsze oczywiscie - nie chcę was
              straszyć)smile To opinia mojej lekarki i ja się z nią zgadzam, wszystko zależy od
              stopnia dojrzałości dziecka a tego do końca nie da się określić w USG.
              • 3aloczki Re: trzymajcie kciuki... 10.02.07, 13:35
                mnie to chyba ze stresu weźmie wcześniej... albo zacznę naturalnym porodem w
                piątek i mnie pokroją smile Wczoraj jak kładłam się spać było mi potwornie
                niedobrze, spałam z miską przy łóżku, a cały wieczór przeleżałam na kanapie, bo
                jakoś od tego dnia, od kiedy wiem, że to 16 nastąpi to jakaś ciężka i
                małomobilna się zrobiłam. A tyle jeszcze rzeczy mam do załatwienia! Okulary
                muszę wyrobić, to we wtorek, do Skarbowego pojechać, firanki poprasować bo nie
                wiem kiedy będę miała okazję na dłuższą chwilę wolnego... Ojoj abym tylko
                wytrzymała do piątku smile
                Pozdrawiamy
    • 3aloczki a jednak czwartek w szpitalu... 13.02.07, 11:14
      Chciałam pojechać dopiero w piątek rano no ale dzisiaj rozmawiałam z lekarzem i
      przyjmą mnie w czwartek rano a w piątek pokroją sad Chciałam z mężem w domku
      spędzić tą ostatnią noc no ale niestety... Chociaż z drugiej strony dobrze, że
      to już w tym tygodniu, bo następny termin mógłby być dopiero w przyszły wtorek a
      do tego czasu to bym chyba z nerwów nie dotrwała smile
      Jeszcze się nie denerwuję ale świadomość piątku działa mi na podświadomość.
      Jeszcze dzisiaj przywiozą mi nową lodówkę i muszę ją uruchomić a starą odmrozić
      więc przynajmniej mam zajęcie smile
      Wrocławianki???
      Czy którąś z Was mogę spotkać na Dyrekcyjnej w czwartek lub w piątek???
      Dajcie znać, będę szukała...
      Pozdrawiamy jeszcze w dwupaku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka