Dodaj do ulubionych

syn mnie bije......

23.04.07, 21:37
brzmi groźnie, ale prawdziwiesad mój kochany skarb, jak go coś napadnie, coś
mu sie nie podoba, czegoś mu zabraniam, to tak właśnie reaguje....bah, bah, z
całekj siły, po ręku, buzi......albo szczypie i to boleśnie!!
kurcze, skąd on sie tego nauczył??? my z mężem jesteśmy zwolennikami
rozwiązanie NIEsilowych w stosunku do dziecka, więc mu nawet klapasa nie
dajemy, tylko tłumaczymy. czy slusznie?? raz dałam mu po łapach, jak mnie
walnął, ale to w ogóle przyniosło odwrotny skutek. bo przecież jak ja go
uderzę, to on myśli, że tak wolno.( tak mi sie wydaje) co o tym myślicie, jak
to jest u was? i jak reagować, no bo przecież nie bede mu oddawać, szczypac
itp.
a w ogóle to synek jest kochana przylepka, ale czasami włącza mu się taka
opcja, na którą mówimy żartobliwie:mały despocik, ale tak na prawde to wcale
nie jest smieszne, co robić??
Obserwuj wątek
    • malina.majka Re: syn mnie bije...... 23.04.07, 21:49
      Ja tez bylam zwolennikiem takich rozwiazan...niestety do czasu.Kiedy mloda
      zaczela za bardzo podskakiwac do mnie,probowala bic,rzucala sie na odloge i
      celowo robila sobie krzywde-musialam zainterweniowac i pare razy dostala klapsa
      na tylek. Po raczkach niestety tez sie zdarzylosad Wcale sie nie ciesze z
      tego,ale kiedy widze jej szelmowski usmiech w trakcie rysowania po scianie albo
      po ubraniach-to wtedy slowo:"Nie wolno" nie dzialasad A odstawianie w inne
      miejsce to na nowo rzucanie sie i uderzanie glowka w podloge itp,teraz jak
      podniesionym glosem mowie,ze dostanie na tylek to czesto dziala,mam nadzieje,ze
      jak zacznie wiecej rozumiec to zrezygnuje z tej metody.Pozdrawiam,M.
    • kasikk_29 Re: syn mnie bije...... 23.04.07, 21:54
      przytrzymać za rączki
      • kawi2 Re: syn mnie bije...... 23.04.07, 22:09
        no staram sie go przytrzymywać, ale on sie wyrywa. najbardziej wkurza mnie to,
        że on doskonale wie, że źle robi, widze to w jego spojrzeniu. a jeśli chodzi o
        walenie glową w coś i robienie sobie kuku, to on raczej nie z tych.
        tylko matke okładasmile
        • ninjo Re: syn mnie bije...... 23.04.07, 22:14
          kawi, powinnas pilnowac, zeby nie udawalo mu sie Ciebie uderzyc. Jak tylko
          sprobuje drugi raz, po wczesniejszym upomnieniu, od razu trzeba stanowczo
          zareagowac, wyniesc np. do drugiego pokoju.
          • kasikk_29 Re: syn mnie bije...... 24.04.07, 16:44
            co do kar, u nas jest stołek
            sadzam małą na nim i wychodzę
            teraz wystarczy powiedzieć: bo pójdziesz na stołek i jest spokój
            oczywiście nie stosuję tego przy byle czym, bo przestałoby działać
    • ninjo Re: syn mnie bije...... 23.04.07, 22:13
      mysle, ze naprawde dziala tylko jedno. wyrazne stanowcze nie pozwolenie na
      bicie czy inne zle zachowanie i przy powtornej probie kara, ale nie cielesna
      tylko typu wlasnie odstawienie do odosobnienia. Przede wszystkim konsekwencja i
      mysle, ze jak sie tego naprawde pilnuje, to zachowanie nie powinno sie
      powtarzac. U nas dziala. Co prawda nie mialam trudnych sytuacji, np. ze mala
      rzucala sie na podloge i walila o nia glowa, ale wtedy podobno tym bardziej
      tylko tak nalezy postepowac. Ignorowac takie zachowania, chyba, ze ewidentnie
      moze sie stac cos groznego. Kazda reakcja na takie zachowanie umacnia dziecko w
      przekonaniu, ze to dziala i bedzie powtarzac. Chociaz wyobrazam sobie, ze nie
      jest latwo zignorowac, jak dziecko wali glowa w sciane sad(
      • malina.majka Re: syn mnie bije...... 23.04.07, 22:24
        No u nas wlasnie bylo tak,ze mloda w gniewie rzucala sie nie patrza co jest za
        nia,przed nia,probowalam ignorowac ale nabila sobie kilka guzow i musialam
        reagowac ostrzej.Teraz juz sie tak nie rzuca,to byl etap kiedy wymuszala,ale
        uwazam,ze rozsadne klapsy nie pzynosza szkody,nie jestem ich zwolennikiem,ale
        sa sutuacje,kiedy naprawde nic innego nie skutkuje ( a te nasze madrale
        dosonale wiedza,ze robia zle i musza poniesc kare). Wazne jest rozroznic bicie
        dziecka od karnego klapsa,na szczescie teraz mloda ma swoj Kacik Kar i jak
        nabroi to kaze jej tam isc,idzie,poplacze,wraca i przeprasza ....i tak 1000razy
        na dziensmile Ehh,sztuka wychowywaniawink
        • kawi2 Re: syn mnie bije...... 23.04.07, 22:32
          kącik kar.....dobry pomysł, widziałam coś takiego w Super-Niani.
          tylko mam b. małe mieszknie i chyba nie barzdo mam gdzie to zrobić.
          zazwyczaj starm sie go wynosić do 2 pokoju ( mam dwa), ale mąż twierdzi, że
          przedpokój jest lepszy, bo to jedyne miejsce, gdzie nie ma synka zabawek, a tak
          zaraz sie czyms zajmie, zamiast kontemplowac odosobnieniesmile dzięki dziewczyny
    • mcbeall Re: syn mnie bije...... 24.04.07, 09:01
      zgadzam się w zupełności z Ninjo.....jak Ola coś nabroi to po prostu idzie do
      drugiego pokoju (oczywiście z płaczem)....jak na razie skutkuje...jeśli chodzi o
      bicie być może Twój synek widział takie zachowanie w bajkach, filmach lub na
      placu zabaw....moja mała podpatruje wszystkie dzieci i stara się je
      naśladować...dlatego nie mogę oglądać np. super niani jak Ola jest w pokoju smilesmilesmile
      Kawii2 bądź konsekwentna w swoim postępowaniu i stanowczo mów "nie wolno"
    • shamsa Re: syn mnie bije...... 24.04.07, 09:11
      musi wiedziec, ze ci sie to nie podoba (wyraź niezadowolenie) oraz odczuc
      konsekwencje (np przestajesz sie nim zajmowac). w kazdym innym wypadku
      szczypanie zostaje nagrodzone (chocby daniem po lapach- poswiecenie uwagi jest
      nagrodą)
      • monismonis Re: syn mnie bije...... 24.04.07, 09:35
        U nas jest jest troszke inna sytuacja. Moje dziecko traktuje to jak przejaw
        miłości i gdy jest szczęśliwy przytula sie do mnie i mnie klepie po twarzy,
        czasami naprawde mocno. Mówie mu że tak nie wolno ale on sie przytula mówi
        mama-mama i zawsze mięknę. Natomiast nigdy sie to nie zdążyło podczas złości.
        • lolita27 Re: syn mnie bije......a mnie córka.... 24.04.07, 14:04
          Nasza aparatka rónież właśnie jest na tym etapie, ale tutaj widze wyraźną złośc
          przy biciu. Nie pomaga tłumaczenie, ani kary. My niestety nei mamy 2 pokoi wiec
          jej nei wyprowadze, moge do kuchni, ale tam sobei szafke otowrzy i bedzie sie
          garnkami bawic.... to dla niej nagroda a nei kara bedzie!
          Teraz mam nadzije ze NIANIA szybko do naszych domków wroci!!!!!
    • sani14 Re: syn mnie bije...... 24.04.07, 15:58
      ja też ostatnio miałam problem jak sobie z tym poradzić bo klaps to nie jest
      rozwiązanie a bicie po łapkach tym bardziej bo jeśli mi wolno to dlaczego jemu
      nie??? skutkuje przytrzymywanie rączek i robienie groźnej miny albo udawany
      płacz (jakoś muszę mu dać do zrozumienia że to boli...) wtedy patrzy na mnie i
      zaczyna się uśmiechać (że to niby taka zabawa) ale jak widzi że ja się nie
      uśmiecham to przestaje bić i głaszcze mnie po głowie żeby pocieszyć...
    • patoga Re: syn mnie bije...... 24.04.07, 16:25
      a mnie bije córka, oczywiście sie ja nie daje, robi to tylko wtedy gdy jest na
      moich kolanach i akurat jej czegoś odmówie. Od razu stawiam ją na podłogę, jak
      nadal atakuje to wyprowadzam do pokoju, popłacze, czymś się zainteresuje lub
      nadal zapłakana przychodzi do mnie i się tuli.
      Gorzej jak np w wesołym miasteczku odstawia cyrki - bo chce sie kręcić - a ja
      już kasy niet, więc potrafi się położyć z tego nieszczęścia na ziemię. Żadne
      rozmowy czy tłumaczenia nie pomagają. Za rękę ciągne i już. Po minucie spokój.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka