Dodaj do ulubionych

Awantury przy odbieraniu "zabronionych" rzeczy

08.05.07, 16:05
Z mojej małej ostatnio zrobiła się "awanturnica". Ostatnio na spacerze weszłam
do apteki po lekarstwo.Jak tylko mała zobaczyła nowy obiekt, tj. tekturowe
opakowanie, natychmiast chciała je wziąć do rączki. A jako że takowe
przedmioty wkłada od razu do buzi i zajada się papierem,schowałam je jak gdyby
nigdy nic. No i tu zaczęły się krzyki, wrzaski, płacze itd. no i spacer już
był niefajny sad.Dopiero po zajęciu jej czymś innym w miarę się uspokoiła.
Powiedzcie mamuśki czy wasze maluchy też tak reagują, czy tylko mnie się
trafił taki "egzemplarz"?Bo podobne zachowania zdarzają jej się niestety
regularnie co jakiś czas.Pozdrawiamy!
Obserwuj wątek
    • gosiunia333 Re: Awantury przy odbieraniu "zabronionych" rzecz 08.05.07, 16:45
      Witaj, moj ryczy, ale naprawde ryczy, gdy obojetnie co Mu sie zabierze, czy cokolwiek sie zrobi, co Mu sie nie podoba, chyba nauczyl sie stawiac swoje warunki, to normalne, pozdrawiam
    • emmilka Re: Awantury przy odbieraniu "zabronionych" rzecz 08.05.07, 18:11
      identycznie, identycznie... ja mu wtedy mowie, ze go rozumiem, ze sie złosci, bo
      chciał to czy tamto... opisuję mu jego uczucia (to taki wtret edukacyjny, a nuż
      zaprocentuje) a potem probuje pokazac cos innego...
      Czyli mam jak Ty, nic sie nie martw wink
      • zebra51 Re: Awantury przy odbieraniu "zabronionych" rzecz 09.05.07, 08:37
        Tymka najbardziej interesują NASZE ZABAWKI, czyli: pilot, telefony, laptop,
        sztućce. Chyba wydaje mu się, że skoro my sie tym bawimy, to duzo fajniejsze,
        niz jego cała góra zabawek.
        Jak złapie juz telefon i chcę mu odebrać, jest pisk, nawet macha na mnie
        groźnie ręką!!
        ale ja jestem głucha i slepa na te protesty i krzyki.

        Dziewczyny, czyżby przed nami bunt dwulatka?????
        • mama_misi3 Re: Awantury przy odbieraniu "zabronionych" rzecz 09.05.07, 13:26
          Zebra, ale na ten bunt 2-latka to mamy chyba jeszcze trochę czasu ( no chyba,
          że nasze maluchy nad wyraz szybko dojrzały wink.Kurcze, a jakoś nie słyszałam o
          buncie roczniaka. Ale może go po prostu jeszcze nie zdefiniowali ;.Pozdrawiamy!
    • beatat114 Re: Awantury przy odbieraniu "zabronionych" rzecz 09.05.07, 11:50
      U nas to normalne
      Na początku były małe awantury, teraz coraz większe
      Czasem da się zabawić jakąś zabawką lub zabawą a czasem nie... smile)
    • babie_lato1 Re: Awantury przy odbieraniu "zabronionych" rzecz 16.05.07, 20:10
      Nasz podobnie. Oczyma wyobraźni już go widzę leżącego w sklepie z zabawkami na
      podłodze, tupiącego i wrzeszczącego... brr...
    • nitka111 A'propos buntu 17.05.07, 15:02
      Parę lat temu, kiedy do wieku dwóch lat zbliżał się mój starszy synek, skarżyłam
      się przyjaciółce ( mającej starszego kilka lat syna), na zbliżający się bunt
      dwulatka, a odpowiedź jaką dostałam to:
      Taaaaaaaa, najpierw jest bunt dwulatka, potem trzylatka, czterolatka, a potem to
      jest coraz gorzej.
      big_grinDDDDDDDD
      Obecnie jako mama prawie sześciolatka potwierdzam ;DDDD, bywa różnie, czasem nie
      mogę się nadziwić jakie mam mądre dziecko, a czasem ręce załamuję nad jego głupotą.

      A wracając do tematu, nasze maluchy sprawdzają teraz granice możliwości, czyli
      na ile im pozwolimy i na ile one mogą sobie bezkarnie pozwolić. Też to
      przechodzę smile z młodszym smile tym razem.
      Ale jak im się ten humorek zsumuje to mam czasem ochotę uciec na klatkę i tam
      sobie w ciszy i spokoju poczytać, aż im przejdzie smile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka