Dodaj do ulubionych

Druga ciąża

15.06.07, 23:03
wątek niebieskiejewki kazał mi się zastanowić jak to jest za drugim razem. Czy
też tak bym ją przeżywała, czy ustawiłabym zdjecie z USG na półce i
wpatrywałabym się w nie godzinami, czy przejmowałabym się tak bardzo i czy
pojechałabym do porodu na takim luzie jak za pierwszym razem?
Obserwuj wątek
    • misia9944 Re: Druga ciąża 15.06.07, 23:08
      Ja wiem jedno, napewno nie zglosilabym sie wczesniej do szpitala jak np bylo
      przy tej pierwszej ciazy. Balam sie i wolalam sie zglosic jak bylam juz 4 dni
      po terminie, a teraz czekalabym (juz bym sie nie dala wpakowac do szpitala na
      prawie 2 tyg !!!). No ale za pierwszym razem czlowiek jest przewrazliwiony !!!!
      a zdjecia pewno bym wsadzila w razemczke z USG -teraz tez ciagle na komodzie
      mam fotke Zuzi z USG-milusio.
      • matylda07 Re: Druga ciąża 15.06.07, 23:11
        no u mnie też nadal stoismile
    • edziaj14 Re: Druga ciąża 15.06.07, 23:53
      MOJA DRUGA PO 13 LATACH PRZEZYCIE CUDOWNE JAK PRZY PIERWSZEJ
      • aga_lub_marcin Re: Druga ciąża 16.06.07, 00:03
        Raczej nie bedzie mi dane, ale wyobrazam sobie, ze byloby piekniej,bo mniej
        leku, bardziej z swiadomoscia, ze w tym brzuszku naprawde jest dzidzius.Ta
        pierwsza przezylam troche nierealnie, niby glupia nie jestem i wiem co to
        ciaza, ze potem jest dziecko, ale i tak do mnie to troche "niedocierało"
        mysle,ze przy drugim byloby juz inaczej.
        Poza tym pierwsze dni po porodzie bolalo mnie serce (naprawde -bo mialam ta
        kardiomiopatie pologowa,ale i w przenosni)jak maly zakwilil, lecialam do niego
        ze wstrzymanym oddechem i az przychodzily mi mysli do glowy typu " po co ja go
        wydalam na swiat,zeby cierpial, zeby plakal, jest taki bezradny ?" mysle ze z
        drugim dzieckiem nie mialabym takich rozterek tylko przyjelabym to jako etap
        rozwoju.
        • misia_75 Re: Druga ciąża 16.06.07, 00:27

          > pierwsza przezylam troche nierealnie, niby glupia nie jestem i wiem co to
          > ciaza, ze potem jest dziecko, ale i tak do mnie to troche "niedocierało"
          > mysle,ze przy drugim byloby juz inaczej.

          Tez tak myślałam,ale było jeszcze bardziej nierealnie(przynajmniej w moim
          przypadku)Wydawało mi się że nie będę chciała ,kochała tego drugiego ,bo
          przecież mam tą swoją córkę i jak może istnieć ktoś jeszcze i jak mogę kgoś
          kochać tak jak ją,przecież ona jest jedyna...(oczywiście okazało się to
          nieprawdą)
          Ja zresztą nie jestem najlepszym przykładem.Jak się dowiedziałam że jestem w
          ciąży to wcale się nie cieszyłam(mimo że była prawie zaplanowanasmileMyślałam że
          mi przejdzie z czasem, ale nic z tego,nie docierało do mnie że tam jest dziecko
          (tak samo zresztą jak i za pierwszym razem)Ja po prostu nie z tych co głaszczą
          swój brzuch i do niego gadają.Ja ciąże wspominam z sentymentem dopiero posmile
          Ja zakochałam się w dziecku dopiero po porodzie,jak zobaczyłam patrzące na
          mnie oczy i tą ciamkającą,szukającą jedzenia buziesmile
          W każdym razie pierwsza ciąż jest najspokojniejsza,bo przy drugiej musisz już
          latać za tym pierwszymsmile
          • ziena77 Re: Druga ciąża 16.06.07, 00:34
            Na dzisiaj to nie chce mieć 2 dziecka. Ale napewno druga ciąża byłaby bardziej
            świadoma i nie panikowałabym tak z byle powodu.
          • ivvvo Re: Druga ciąża 16.06.07, 05:18
            Czytalam Twoj post jakbym sama go napisala smile

            mialam dokladnie tak samo - do konca ciazy myslalam sobie, ze nie bede potrafila
            kochac nadii bo mam juz oliwke, ktora kocham nad zycie i ona jest dla mnie
            najwazniejsza, jedyna, a przeciez to niemozliwe, zeby mozna bylo kochac 2 istoty
            naraz, tak strasznie mocno i bezwarunkowo,
            przyznam sie nawet, ze chwilami wyobrazalam sobie, ze ja bede tylko karmila i
            przewijala, a cala reszte tatus, natomiast wolny czas bedzie tylko i wylacznie
            dla oliwki, a tu....

            przyszla na swiat Nadia, przysuneli mi ja placzaca do twarzy zebym mogla ja
            zobaczyc, dotknelam jej i pocalowalam, a ona przestala plakac natychmiast i...
            juz ja kochalam najbardziej na calym swiecie smile
            oliwke tez tak kocham oczywiscie, ale nie wierzylam, ze tak sie da smile

            ciaze przezywalam, ale nie na zasadzie kocham Cie dzidziusiu w brzuszku, tylko
            dbalam o siebie (to co jem itd) bo wiedzialam juz, ze tam "naprawde" jest
            maluch, ktory potrzebuje opieki i musze mu dac absolutnie to, co najlepsze -
            poprostu bardziej swiadomie podchodzilam do ciazy;

            ale po porodzie, te kilka dni w szpitalu bylo w pewien sposob wspaniale, bo
            bylysmy tylko we dwie (plus odwiedziny tatusia), mialysmy czas tylko dla siebie;

            no i sie rozpisalam wink w kazdym razie, moge powiedziec z reka na sercu, ze
            prawdziwe macierzynstwo przezywam dopiero teraz przy Nadii smile

            pozdrawiamy
    • amagda80 Re: Druga ciąża 16.06.07, 11:20
      ja pzrezywalam mniej bo mialam mnostwo roboty przy synku i nie mialam zcasu
      tyle czytac i czekac...ale pzred samym porodem denerwowalam sie o zdrowko malej
      tak samo jek przy pierwszym i chyba nawet bardziej niecierpliwie na porod
      czekalam smile) a teraz jak juz mam ich dwoje po tej stronie brzuszka to traktuje
      ich i kocham tak samo
    • zuzbar Re: Druga ciąża 16.06.07, 22:31
      Druga jest o tyle łatwiejsza, że już się wszystko wie (albo tak się nam wydaje
      tongue_out) i niestety o tyle trudniejsza, że trzeba się uganiać za starszakiem i nie ma
      taryfy ulgowej.
      Ja w drugiej byłam bardziej niecierpliwa, bo już znałam ten stan i nie cieszyłam
      się nim tak jak za pierwszym razem. Za to nie mogłam się doczekać kiedy wreszcie
      poznam synka smile
      A swoje dzieci kocham równie mocno ale każde inaczej smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka