bozenas4
18.06.07, 22:24
To nic wielkiego, ale właśnie dziś w końcu sama wyruszyłam z Małą samochodem.
Dotąd zawsze mąż prowadził,a jak ja musiałam gdzieś jechać sama to brałam
kogoś ze sobą.A dziś jechałyśmy do mojej koleżanki, któa też ma taką dzidzie
jak moja więc uznałam, że to okazja żebyśmy zaczeły jeździć same.Przyznaje,
że się troche bałam. Ale Martynka była grzeczna. Patrzyła sobie, a potem
zasnęła i w jedną i drugą strone. Grzeczniejsza była niż jak z kimś
jechałyśmy zawsze???
A wy podrużujecie same z dzieciaczkami??????