justin301
11.08.07, 20:10
już po operacji, jestem w domu. Pierwsza doba po na OIOM-ie. W
następnej dobie był przeciąg na sali i załapałam się na katar.
Sytuacja w miarę opanowana juź teraz. Strasznie kiepsko mówię ale
będzie ok. Mały na razie u babci i strasznie mi się tęskni ale
pojedziemy do niego we wtorek. Czekam teraz na wyniki. Mam nadzieję,
ze los będzie dla mnie łaskawy.
A teraz o Alicji - bardzo jej dziękuję bo bardzo mi pomogła okazała
wiele serca i duże wsparcie. Pozdrawiam Alfę, która szczególnie
rozumie takie problemy.
Na forum dostałam wiele wsparcia, za które jestem wdzięczna.
Powoli wracam do siebie, chociaż...trudne to dla mnie wszystko.