Dziewczyny, zauważyłam, że moi chłopcy (20 m-cy) bardzo
zainteresowali się kuchnią. Frajdę sprawiłoby im
współne "kucharzenie"-zrobienie z mamą kisielu, kluseczek,itp...
Tylko jak to zorganizować, żeby nikt nie spadł z kuchennego blatu i
nikt się nie poparzył? Praktykujecie takie zabawy? Próbowałam sadzać
na kuchennym blacie ale trochę brak nam miejsca

. Może stawiać ich
na stołeczkach? Opcja żeby ich rozdzielić i dziś z mamą gotujesz ty,
oczywiście nie wchodzi w grę... Pozdrawiam i czekam na pomysły