Dodaj do ulubionych

Rodzice chrzestni dla dwojga

16.10.05, 22:10
Półtora misiąca temu ( 1.09.) urodziłam moje dziewczynki - Kasie i Ewę .
Planuję chrzciny na święta Bożego Narodzenia. Dziewczyny - czy któraś z was
brała jedną matkę chrzestną i jednego ojca chrzestnego dla swoich bliżniaków?
Obserwuj wątek
    • anzielinska Re: Rodzice chrzestni dla dwojga 17.10.05, 09:32
      Ja- bez problemu; w koncu rodzice biologiczni tez sa jedni smile; przepisy
      dopuszczaja; powodzenia
      • gacek39 Re: Rodzice chrzestni dla dwojga 17.10.05, 20:09
        Dziękuję za odpowiedz.Wiem,że powinnam zadzwonić do księdza, ale przy mojej
        dwójce i braku wprawy ciężko mi znaleźć na to czas.Oj juz płaczą...
    • julianna25 Re: Rodzice chrzestni dla dwojga 17.10.05, 21:43
      Ale z drugiej strony, pomyślcie...dwa prezenty na komunię, dwa prezenty na ślub
      i takie tam...ja początkowo chciałam za mamę chrzestną dla moich trojaków moją
      siostrę, ale żal mi się jej zrobiło...smile Każde dziecko ma innego rodzica
      chrzestnego.
      • gacek39 Re: Rodzice chrzestni dla dwojga 17.10.05, 22:59
        Wiesz Julianno25 nie pomyślałam o tym w ten sposób, może i racja. Choć z
        drugiej strony- ja również chciałam uszczęśliwić tym moją siostę i szwgra-
        wiem ,że moi bliscy niezależnie o tego czy zostaną rodzicami obu dziewczynek
        czy jednej- traktować będą dzieci tak samo ( już to robią ). Tak więc chyba
        jednak pozostanę przy swojej decyzji, ale dziękuję za radę.
    • anik35 Re: Rodzice chrzestni dla dwojga 17.10.05, 22:55
      Mam bliźniaki i mają osobnych chrzestnych.Ale bardzo praktycznie zrobiła moja
      przyjaciółka, też mama bliźniąt.Do każdego dziecka wzieła małżeństwo.W jej
      przypadku to były dwie siostry cioteczne z mężami.Bo przecież i tak na chrzciny
      prosiłaby matke czy ojca chrzestnego z partnerem życiowym.Teraz jedno małżeństo
      robi prezenty jednemu dzidziusiowi, a drugie drugiemu.Jest to technicznie
      bardzo wygodne.Jak zaprosisz jedną matkę chrzestna i jednego ojca to i tak
      przyjdą z małżonkiem.Lepiej więc chyba 2 małzeństwa.Powodzenia.Dużo jeszcze
      przed Tobą.Moje niunie mają już po 3,5 roku.Pozdrawiam.
      • anzielinska Re: Rodzice chrzestni dla dwojga 18.10.05, 09:17
        My te kwestie rozwiazalismy inaczej- od razu powiedzielismy, ze chrzestni nie
        sa od robienia prezentow tylko rodzina. Oni maja dawac przyklad swoim zyciem.
        Zreszta oni akurat tak samo do tego podchodza smile. Dziewczyny na chrzest dostaly
        piekna Biblie- i o to chyba tak na prawde chodzi.
        pozdrawiam
    • molnarka Re: Rodzice chrzestni dla dwojga 19.10.05, 12:50
      > Dziewczyny - czy któraś z was
      > brała jedną matkę chrzestną i jednego ojca chrzestnego dla swoich bliżniaków?

      Nie. Każde dziecko na własnych chrzestnych.
      Tyle się mówi o _zachowaniu_indywidualizmu_ bliźniaków ... więc w tej sferze
      także powinno się tę zasadę stosować (już nie wspomnę o finansowym* obciążeniu
      jednych chrzestnych dwójką dzieci).

      * żeby uniknąć linczu ... nie wybierałam chrzestnych ze względu na finanse ale
      nie sposób zapomnieć, ze wybiera się osoby bliskie, które sie 'poczuwają' do
      prezentów

      Pozdrawiam
      MOLNARka
    • brutusowa Re: Rodzice chrzestni dla dwojga 19.10.05, 15:37
      Ja też się nad tym zastanawiam, kogo uszczęśliwić. A w mojej rodzinie prawie
      każdy z kandydatów i kandydatek ma już chrześniaka jednego albo paru, więc
      robienie na siłę chrzesnymi tych już i tak obciażonych osób tylko po to, żeby
      dzieci miały więcej prezentów to chyba nie będzie dobry pomysł. Myślę, że
      będzie mój najmłodszy brat, nie posiadający chrześniaków i jego narzeczona dla
      dwójki.
    • sadha Re: Rodzice chrzestni dla dwojga 19.10.05, 23:10
      No nie! Ciągle te preZenty i prezenty.
      Ja wybierając chrzestnych dla mojej Karolinki i Dominisi myślałam w ten sposób,
      że ma to być ktoś kto ma mi pomóc w ich wychowaniu, a jakby mnie i ich ojca
      zabrakło (tfu, tfu, tfu) zajmie się nimi jak swoimi dziećmi. Mam ukochanego
      brata, mąż ma siostrę. To nasze jedyne rodzeństwo. Po co szukać daleko na siłę?
      Mają jednych chrzestnych. I obyście nie zginęły dziewczyny od własnej broni,
      jak zmieni się sytuacja finansowa jednych i drugich chrzestnych i jedno dziecko
      dostanie prezent full wypas, a drugie nic. Wtedy będzie to
      faktycznie "indywidualne podejście" do każdego z dzieci.
      Każdy robi jak chce, ale nie kierujcie się tymi PREZENTAMI. To my mamy zapewnić
      zaspokojenie potrzeb i przyjemności naszych dzieci, a nie chrzestni.
      • molnarka Re: Rodzice chrzestni dla dwojga 20.10.05, 08:52
        > No nie! Ciągle te preZenty i prezenty.

        A gdzie Ty widzisz _ciągle_ ???
        (może warto najpierw dokładnie przeczytać co jest napisane a nie dorabiać sobie
        teorię? ;-/)

        Sądze, ze większość wybierała chrzestnych pod tym samym względem co Ty (ja na
        pewno) ale (!) wiem też, ze chrzestni kupują dzieciom prezenty (po prostu tak
        jest) i to _też_ brałam pod uwagę - żeby ich nie obciążyć za bardzo dwójką
        dzieci.

        Wiesz ... to samo można powiedzieć o Tobie (czyli wyborze jednych chrzestnych)
        też możecie się pokłócić, chrzestni wyjechać z kraju i przestać utrzymywać
        kontakty .... i wtedy oboje dzieci chrzestnych nie mają.

        Pozdrawiam
        MOLNARka

        P.S. A nie mogłaś wziąć dla jednego dziecka brata z żoną a dla drugiego
        sieostrę z mężem?
        • gosiareczka Re: Rodzice chrzestni dla dwojga 21.10.05, 11:37
          a ja mam inną teorię na ten temat...
          Uważam że każde dziecko powinno mieć matkę chrzesną z jednej rodziny, a ojca z
          innej, oczywiście przy bliźniakach powstaje problem znalezienia aż 4 osób...
          ważne by para "jednych" chrzestnych nie była rodziną...
          a dlaczego???
          na pewno nie chodzi mi o prezenty itd...
          ale zauważcie jak wazne dla dzieci sa np. urodzinki... to bardzo ważne czy
          przyjdą chrześni... tak???
          I w ten sposób... nawet jeśli matka chrzesna nie przyjdzie (nieważne z jakich
          wzgledów) zmiejsza się prawdopodobieństwo że ojciec chrzesny nie przyjdzie
          również.... (bo przeciez to dwie niezależne od siebie osoby)
          A spójrzcie... jakby poczuło się jedno dziecko, gdyby do niego żaden z
          chrzesnych nie przyszedł, a drugie dziecko miałoby oboje chrzesnych????
          Poza tym... nigdy nie wiadomo jak sie życie ułoży... więc lepiej miec dwie obce
          dla siebie osoby....
          Ja osobiście dla jednego dziecka wybrałam mojego brata i siostrę męża, a dla
          drugiego dziecka - moją bratową i brata męża....


    • brutusowa Re: Rodzice chrzestni dla dwojga 21.10.05, 14:11
      Nie chodziło mi o prezenty, może niezbyt jasno to opisałam. Chodziło mi raczej
      o to żeby osoby wybrane na chrzesnych poczuły się wyróżnione, a nie odnotowały
      kolejnego chrześniaka na koncie. Każdy ma inną sytuację. Jeżeli w waszej
      rodzinie, dzieci pojawiły się jako pierwsze to jest wielka sensacja, rodzina
      prześciga się z prezentami i każdy marzy tylko żeby zostać chrzesnym.
      W mojej rodzinie jest dużo dzieci, coraz więcej. Im więcej jest tych dzieci tym
      prezenty bardziej symboliczne, nawet mi to do głowy nie przyszło.
      • gacek39 Re: Rodzice chrzestni dla dwojga 21.10.05, 16:15
        Macie rację dziewczyny,że każdy ma inną sytuację i że nie chodzi o prezenty
        ( może raczej, aby nie obciążać finansowo rodziców chrzestnych ). W moim
        przypadku zarówno moja siostra jak i szwagier są osobami bezdzietnymi i nie
        mającymi swoich chrześniaków, są też osobami nam najblizszymi. Mamy nieliczną
        rodzinę, a nie chciałabym brać na chrzestnych znajomych.Natomiast moje
        przyjaciólki mają już po kilkoro chrześniaków.Dzięki za wszuystkie rady.
    • mikaf Re: Rodzice chrzestni dla dwojga 30.10.05, 17:47
      moje znajome nie maja zamiaru brac na chrzestnych znajomych, a ja znam wiele
      przypadkow gdzie rodzina umywala sie od obowiazkow, wyjezdzala za granice i
      tracila kontakt albo wogole nie dawala znaku zycia w kraju. nie chce na
      chrzestnych osob tylko dlatego ze sa z rodziny, z ktora kiedys utrzymywalam
      kontakty a teraz mniej lub wcale. mlodzi ludzie studiuja, wyjezdzaja, mieszkaja
      daleko i nie maja czasu na pomoc w wychowywaniu. moj maz jest chrzestnym u
      dziecka brata i czuje presje na prezenty z jego strony(a zawsze dajemy takze
      jego drugiemu dziecku:swieta,urodziny,mikolajki,teraz byla komunia).bylo mi
      ostatnio przykro gdy bralam slub i zapraszalam chrzestnych, ze musze ich
      narazac na koszt prezentu(a nie sa to ludzie bogaci). pomyslcie o tym przy
      wyborze tylko pary chrzestnych, to tak jakby miec 2 chrzesniakow i 2 razy
      wiecej obowiazkow, 2 razy wiecej wydatkow(np komunia, min 500zl dla
      jednego,czyli 1000zl)moj budrzet tego by niezniosl, a same wiecie ze pewne
      sytuacje wymagaja finansow bo nie wypada isc z pustymi rekoma...ja nie wymagam
      od nikogo prezentow, ale dzieci potem mysla inaczej...
      • mrockata Ktos znowu sie nasmiewa!!! 30.10.05, 23:24
        Jak sie komus chce miksowac wypowiedzi innych? Smiechu warte. Czy to robia
        dzieci? Wydaje mi sie, ze osoby dorosle na takie pomysly nie wpadaja. Poza tym
        nowy nick. Zastanawiajace...hm...
    • anzielinska Re: Rodzice chrzestni dla dwojga 31.10.05, 10:26
      ja nie rozumiem tej kwestii finansowej; poprzednio napisalam jakie obowiazki
      maja wg mnie chrzestni ale tu ciagle wraca watek kasy; czy nie wydaje wam sie,
      ze to bez roznicy kto bedzie chrzestnym?czy rodzina i czy dla obojga dzieci?
      jezeli nie chcecie narazac kogos na koszty to jest to zludne bp i tal jest to
      ktos wam bliski i bedzie zapewne zapraszany na obie komunje i na oba sluby a
      wiec czy bedzie chrzestnym czy nie i tak prezent kupi.....albo dwa smile
      buziaki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka