Herbatka w srodku nocy

05.10.06, 23:18
Czesc Mamcie,

Wracam na nasze Forum po przerwie i od razu zapodaje problematycznie, hi,
hi wink

Moje Brzdace, spiace niegdys cala noc teraz spac juz nie chca. Domagaja sie
herbatki i to nawet trzy razy w ciagu nocy. Zaczelo sie w tegoletnie upaly i
wcale im sie nie dziwilam, bo sama budzilam sie w nocy wyschnieta. Jednak ten
ukrop to juz historia, a Brzdace nadal chlona i to jak gabki. Na raz potrafia
przyjac 250 ml. Probowalam je przetrzymac, pocieszac, dawac smoczka, choc od
dawna go nie uzywaja. Nic nie dziala.
Jedyne logiczne wyjasnienie to zabkowanie i nadmierne slinienie sie. Moze
potrzebuja uzupelnienia plynow i jak zabki urosna, problem sie skonczy.
Wyjasnienie watpliwe to ze herbatka Hipp zawiera jakies srodki uzalezniajace.
Kto wie...???

Czy Wasze dzieci przechodzily cos podobnego, macie jakies uwagi, rady. Bede
wdzieczna. Od lipca nie przespalam jeszcze ani jednej nocki w jednym kawalku.
Na szczescie Brzdace uspokajaja sie, gdy tylko dostaja herbatke, wiec zaraz
ide spac dalej. W dodatku te przerwy w spaniu mecza i je, bo spia nawet do
9.00, wiec nadrabiam sobie spanie rano smile

Pozdrawiam serdecznie,

Karolcia z Krysia, Zosia i Natalka
ur. 10.10.2005.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34599210
    • nina02 Re: Herbatka w srodku nocy 05.10.06, 23:43
      Witaj Karolcia po przerwie; brakowało mi trochę twojego poczucia humoru.
      Czasem sie przydaje żeby oddramatyzować sytuację.
      Co do rzeczonego problemu to chyba za bardzo nie pomogę. Ale moje brzdące (za 2
      dni kończą 7 m-cy) też w nocy domagają się herbatki 1 ub 2 razy, a oprócz tego
      przynajmniej raz mleka.
      Z tą różnicą, że moje nigdy nie przesypiały jescze całej nocy (wyjątkowo
      córeczce zdarzyło się to jeden raz). Pewnie cię to nie pocieszy, ale ja nie
      przespałam jeszcze nocki " w jednym kawałku" od porodu. Wyjaśnienie z
      uzupełnianiem płynów wydaje się jak najbardziej logiczne. Moje też się ślinią
      od dawna, ale nadal są bezzębne wink

      Pozdrawiamy serdecznie całą waszą babską gromadkę.
      • kasia.czw Re: Herbatka w srodku nocy 06.10.06, 08:49
        Witam.
        Ja podobnie jak nina02 też nie przespałam nocy od porodu. Chociaż był okres że
        było całkiem nieźle - budziły się na mleczko ok. 4godz i spały dalej. Teraz
        jedzą ok 2 i 5 a wstają między 6 a 7. Też mam nadzieję że męczą ich ząbki
        których na razie nie widać. Baaaardzo chciałabym się wreszcie wyspać sad
    • rosaanna Re: Herbatka w srodku nocy 06.10.06, 10:36
      Witam smile

      Moje Maluchy też budzą się w nocy. Co prawda był czas ze synek przesypiał
      pięknie całe noce, to nie wiem dlaczego nagle przestał... I o ile zdażało się
      Brzdące oszukać piciem to teraz na długo to nie pomaga i wrócilismy do nocnej
      kaszki. Tym bardziej że kolację jedzą marnie... No własnie a około pólnocy
      domagają się butli... Ech...

      Za to był czas (tak jak wczesniej wspomniałam) gdy picie wystarczało.
      Powiem wiecej - do pewnego momentu też podawałam moim Pociechom herbatki Hippa.
      Ale w końcu (za radą bliskiej, bardziej doswiadczonej osoby) przeszliśmy na
      przegotowaną wodę. Zwłaszcza w nocy. Tymbardziej że jakby nie było - słodkie
      herbatki podawane w nocy mogą zaowocować stosunkowo wczesnymi problemami z
      uzebieniem Maluchów.

      Dlatego polecałabym droga Karolciu spróbować podawać Twoim "Pannom" wink właśnie
      przegotowaną wodę. Bo może im te herbatki poprostu tak smakują, a przy wodzie
      mogą dojść do wniosku że wcale tak pić się nie chce...

      Życze sukcesów i jak najszybciej upragnionych przez nas wszystkie - przespanych
      nocy.

      Ja również mam zamiar niedługo powrócić do wczesniejszych prób - może i nam w
      końcu się uda?...

      Pozdrawiam
      Ania - mama Mai i Kamila
    • karolcia65 Re: Herbatka w srodku nocy 06.10.06, 22:06
      Czesc Mamuski,

      Pocieszylyscie mnie troszke, choc tylko troszke, bo wolalabym, zebysmy
      wszystkie w nocy przede wszystkim spaly wink

      Zobaczymy, jak to bedzie, kiedy wyjda juz zabki.

      Poki co zestaw herbatkowy czeka w sypialni Brzdacow, tym razem jednak herbatke
      dosypie, jak Brzdace zaprotestuje przeciwko wodzie. Dzieki Rosaanna, wyprobuje
      Twoja rade. Dam znac, jak bylo, a teraz trzymajcie kciuki.

      Pa, pozdrawiam,

      Karolcia z Natalka, Zosia i Krysia
      ur. 10.10.2005.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34599210
      • karolcia65 Re: Herbatka w srodku nocy 13.10.06, 14:03
        Hej, hej,

        W nawiazaniu do przegotowanej wody uprzejmie donosze, ze pomysl swietny,
        przygotowanie rewelacyjne, podanie perfekcyjne, a efekt koncertowy, po prostu
        koncertowy. Trzech tenorow schodzi ze sceny z podkulonymi ogonami...
        Pokornie wrocilam do herbatki, niech pija sobie te moje Brzdace ile chca, a ja
        sie przynajmniej wzglednie wyspie, hi, hi...

        Pozdrawiam serdecznie,

        Karolcia z Natalka, Zosia i Krysia
        ur. 10.10.2005.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34599210
        • justinka2 Re: Herbatka w srodku nocy 15.10.06, 17:19
          karolciu droga,

          ptóż miałam podobny, nawet bardzo podobny, żeby nie powiedzieć identyczny
          problem smile.
          na twoim miejscu nie łudziłabym się, że po ząbkowaniu nastąpi jakaś poprawa sad

          moje maluchy od 4 mca przesypiały cudnie całe nocki. ok. 6-7 mca zaczął się na
          nowo problem herbatkowo-mleczkowo-wodny. małe się budziły, a ja próbowałam z
          herbatką/mlekiem/wodą. pomagało na ok. 1,5-2 godz i znów powtórka z rozrywki.
          wrrrr!!!
          też myślałąm, że to może ząbki, albo że są głodne. jednak ani panadol, ani
          kaszka podana o 24.00 przez sen, a ni napojenie "do bólu" herbatką nie
          przyniosło rozwiązania. a że moje dzieci nie były tak urocze jak twoje i
          budziły się ok. 6-6.30 to po kilku mcach ja wyglądałam jak zombie i
          zachowywałam się lekko nienormalnie.

          wtedy z pomocą przyszłą jedna z forumowiczek, która podesłała mi "uśnij
          wreszcie" i po wprowadzeniu jej w życie problem zniknął. jak ręką odjął. po
          jednej czy dwóch nocach.
          teraz dziewczyny mają po 20 mcy i od tamtej pamiętnej nocy z "uśnij wreszcie"
          niedługo minie rok. jak dotąd śpimy snem niczym niezmąconym big_grin - no dobra,
          czasem zdarzają się małe wpadki (np. smoczek się zagubi, albo zły sen przyśni),
          ale nie częściej niż raz na kilka tygodni.

          życzę powodzenia!
          • nina02 Re: Herbatka w srodku nocy 15.10.06, 20:16
            Hej justynka!
            To może i mnie mogłabyś podesłać na gazetowego?
            Będę wdzięczna bo chyba za niedługo sporóbuję.
            Po porostu troche juz wysiadam fizycznie i też zaczynam wyglądać i czasem czuć
            się jak zombie wink
            Pozdrawiam
            • rosaanna Re: Herbatka w srodku nocy 15.10.06, 22:54
              Ja też proszę, proszę bardzo, bardzo, bardzo... smile
              • karolcia65 Re: Herbatka w srodku nocy 15.10.06, 23:19
                Hej, witajcie,

                Mi do zombi jeszcze troche brakuje, egoistka zrobilam sie po tych wszystkich
                akcjach ostatniego kwartalu i w duzym poszanowaniu mam np. prasowanie i
                odkurzanie wink
                Justinka, co by nie mowic, ja tez prosze o usnij wreszcie. Wprawdzie koncerty
                uwielbiam ale, na milosc boska, nie takie... Wdzieczna bede za podeslanie.
                A dziewczynki wlasnie pija herbatke, hi, hi...

                Pa, pozdrawiam,

                Karolcia z Krysia, Natalka i Zosia
                ur. 10.10.2005.

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34599210
                • justinka2 ku przesypianui nocek :) 16.10.06, 21:01
                  poszperam dziś w skrzynce gazetowej i jak znajdę to porozsyłam.
                  tylko uprzedzam: efekty są spektakularne pod jednym warunkiem - że będziecie
                  wytrwałe i konsekwentne. żeby się podjąć tej metody trzeba być mocno
                  zdeterminowanym (pierwszą noc ryczałam na równi z moimi dziećmi, ale się
                  opłacało!!!)
                  • rosaanna Re: ku przesypianui nocek :) 16.10.06, 21:29
                    Ja wielokronie byłam już poddawana "testom wytrzymałości" przez moje brzdące
                    (zwaszcza przez córcię). A za przespanymi nockami szczerze tęsknie... Dlatego
                    będę wygladać wiadomości od Ciebie z konkretnymi wzkazówkami.
                    Z góry bardzo dziekuję smile
                    Pozdrawiam
                    Ania - mama Mai i Kamila
                  • nina02 Re: ku przesypianui nocek :) 16.10.06, 22:28
                    Dzięki serdeczne Justynko!

                    Ja już dostałam. Jak przeczytam i uporam się z jeszcze innymi problemami (nie
                    chcę brać się za wszystko na raz) jeszcze raz przemyślę czy już (dopiero?)
                    jesteśmy na to gotowi (maluchy mają 7m-cy) i chyba się skuszę bo za przespanymi
                    nocami tęsknię baaardzo.
                    Pozdrawiam te niewyspane i wyspane też podwójne i więcej mamy.
                    • rosaanna Re: ku przesypianui nocek :) 17.10.06, 20:24
                      Orzymałam i baaardzo dziękuję. Jak już bedziemy w trakcie prób, czy też
                      zanotujemy powodzenie to dam znać.
                      Póki co trzymajcie za nas kciuki wink
                      Pozdrawiam serdecznie
                      Ania - mama Mai i Kamila
    • nemezja1 Re: Herbatka w srodku nocy 17.10.06, 10:07
      Witam,
      drogie mamusie, a powiedzcie w jaki sposób wasze brzdące zaczynały przesypiac
      cale noce (od tego 4 m-ca), same z siebie czy jakimis specjalnymi metodami je
      tego nauczylyscie? Moje dzidzie maja 3,5 m-ca i chetnie tez bym sobie pospala w
      nocy, nawet jesli w 7 mialoby sie to skonczyc smile. Tylko mnie wlasnie zastanawia
      czy one tak same z siebie zaczynaja przesypiac czy trzeba je tego nauczyc??
    • karolcia65 Re: Herbatka w srodku nocy 20.10.06, 22:33
      Hej, hej,

      Justinka, dzieki, otrzymalam. Poczte otworzylam dopiero wczoraj, jakies
      problemy z serwerem. Wytrwalosci mi nie brak, raz juz przetrzymalam, wiec i
      teraz dam rade. Jeszcze raz dziekuje smile

      Nemezja,

      Moje Brzdace mialy jakies 6 miesiecy, gdy postanowilam nie dac im posilku o
      polnocy. Spaly do rana, tylko bardziej niz poprzednio domagaly sie sniadanka.
      Tesknie za tymi czasami. Teraz Zosia potrafi wypic pol litra herbatki w ciagu
      nocy, na raty. Oczywiscie musze ja przewinac, bo inaczej ona i lozeczko sa
      mokre. Zadna, nawet najlepsza pieluszka tego nie wchlonie.
      Pamietam, ze byl watek o wieku, w ktorym dzieci zaczely przesypiac noce. Ktoras
      z mam ma dzieci, ktore zrezygnowaly z nocnego podjadania w wieku Twoich.
      Pamietam, za mamy dawaly smoczka, niektore herbatke ale to ryzykowne, bo czesc
      dzieci przestawila sie na nia z mleka. Sprobuj i zobaczymy, jak bedzie.

      Pozdrawiam,

      Karolcia z Krysia, Zosia i Natalka
      ur. 10.10.2005.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34599210
Pełna wersja