Dodaj do ulubionych

mój kręgosłup padł

15.01.07, 21:29
Drogie mamy podwójne i lepiej. Czy i Wy macie takie problemy z kręgosłupem?
Bo ja wysiadam. Nie noszę dzieci bez powodu, ale od tego wnoszenia i
znoszenia po schodach wraz z całym bagażem, chyba mi się wykrzywił mój biedny
kręgosłup, albo mi się coś w nim popsuło. Ledwo chodzę. Czy to minie? Czy już
na zawsze zostanę kaleką? Mam iść na rehabilitację? Do nurologa? Czy
przeczekać i się poprawi jak zaczną same chodzić po tych schodach??
Obserwuj wątek
    • ciri_77 Re: mój kręgosłup padł 15.01.07, 21:53
      mnie też boli kręgosłup, coraz bardziej odczuwam tez stawy kolanowe i dłonie. A
      laski mają dopiero 6,5 miesiąca! I jaj jestem w sytuacji komfortowej - ubieram
      je (spacerowo) na dole, często jakas dobra dusza mi pomaga. Jedynie to ganianie
      po schodach - dziewczyny trzeba znieśc rano, potem zanieść do spania itp.
      Chciałabym żeby goniły już same, może byłoby łatwiej smile a narazie zamówiłam
      wizytę u ortopedy i zapisałam sie na basen
      Ciri
      Moje dwa szczęścia
      A to właśnie my smile
      • trojakowamama Re: mój kręgosłup padł 15.01.07, 22:12
        Moje maluchy mają 22 m-ce, w przeciągu tego czasu kręgosłup padł mi 2x -
        konieczne były zastrzyki przeciwbólowo - przeciwzapalne. Teraz pobolewa od
        czasu do czasu, wtedy smaruję maścią rozgrzewającą.
        • karolcia65 Re: mój kręgosłup padł 15.01.07, 22:54
          Hej,

          Moje Brzdace maja 15 miesiecy i po ok. 10 kg kazda. Tez nie nosze dzieci bez
          powodu, uwazam na swoja sylwetke, jak je podnosze i
          odstawiam/odsadzam/odkladam, a kregoslup, no coz, pobolewa.

          Jeszcze za czasow ciazy, gdy bolal jak cholera masowalam dwoma pilkami do
          tenisa. Stawalam tylem do sciany, opieralam sie o pilki i ruszalam we wszystkie
          strony. Praktykuje do teraz, na szczescie jeszcze przynosi ulge.

          Wzielam sie tez za cwiczenia na kregoslup, takie lagodne, zaczerpniete z jogi,
          rozciagajace i wzmacniajace miesnie plecow. Pomaga baaardzo tylko z czasem i
          silami bywa krucho.

          Kolana tez mnie bola, lekarz zaleca porozkladanie dywanow tam, gdzie sa plytki
          i twarda podloga i zakup porzadnych, fachowych butow domowych, np. School'a. I
          to wlasnie bedzie moj nastepny zakup.

          Mam nadzieje, ze nie dopadna mnie gorsze dolegliwosci.
          Wszystkim mamom tez tego zycze smile

          Pozdrawiamy,

          Karolcia z Krysia, Zosia i Natalka
          ur. 10.10.2005.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34599210
          • grzalka Re: mój kręgosłup padł 15.01.07, 23:21
            o kręgosłup trzeba dbać, a jak się jest matką bliźniaków, to trzeba dbać podwójnie

            ja dbam- codziennie rozciągam kręgosłup (tzw. koci grzbiet-rewelacyjne
            ćwiczenie), pływam przynajmniej raz w tygodniu (w sezonie wakacyjnym o wiele
            częściej), nie schylam sie, tylko podnoszę z przysiadu, nie noszę bez potrzeby
            itd, itp- efekty mam, kręgosłup mnie nie boli
            • a.alicja Re: mój kręgosłup padł 16.01.07, 18:36
              Potwierdzam-podnoszenie z przysiadu to rewelacja.Po kilku latach tak weszło mi
              to w krew,że nawet w miejscach publicznych kucam... smile))
              I jednak raz do roku powinno się brać serię 10 masaży kręgosłupa bo wraz z
              wiekiem,niestety jest z nim coraz gorzej.Kilka tygodni temu zafundowałam sobie
              taką "przyjemność".Bolesne,ale warto...teraz nic nie boli.
              • agiq Re: mój kręgosłup padł 17.01.07, 09:41
                no ale z łóżeczka podnieść z przysiadu się nie da wink z wanienki tez...
                moje wazą "dopiero" 5400 i 5800 a mój kręsgosłup juz pada...z tym że ja miałam
                lekkie skrzywienie kręgosłupa zawsze, teraz tylko dodatkowo się mocniej garbię
                i wszystkie kręgi mam na wierzchu. czasem M. mnie masuje ale jakby co mam na
                dole w bloku rehabilitację i masaże i zamierzam się tam wybrać. Basen byłby
                cudowny ale ja nie mam jak- sama z dzieciakami do 18, potem jak M. wraca to
                kąpiel i ja już nie miałabym siły na wyjście gdziekolwiek, w weekend M. mógłby
                zostać z dziećmi ale nie ma żadnego basenu blisko - ja autem po mieście sobie
                nie radzę (ach był czas na naukę to mi się nie chciało!!) a autobusem to
                niewiem czy obrócę do następnego karmienia...
    • asia889 Re: mój kręgosłup padł 17.01.07, 11:04
      A mi nie padł. Pomimo tego, że nosiłam dzieci po schodach (3 piętro), nosiłam na rękach, lulałam na rękach, nosiłam w nosidełkach (czasem dwójkę jak bardzo płakały i nic nie pomagało). Owszem czułam zmęczenie, ból pewnych partii mięśni, ale kręgosłup ok.
      Tak jak piszą dziewczyny, o kręgosłup trzeba dbać. Ale nie tylko w czasie, gdy jest nadmiernie obciążony, ale przez CAŁE ŻYCIE.

      Dziewczyny, podpisuję się pod waszymi radami. Są super. Mathiola nie czekaj z leczeniem, bo poźniej może być jeszcze gorzej.
    • anula9910 Re: mój kręgosłup padł 18.01.07, 15:02
      Mój kręgosłup chyba ma się dobrze, nie daje się we znaki, ale moje kolana tzn.
      stawy kolanowe, porażka totalna. Jak u babci lub sportowca wyczynowego, ponoć.
      Schody, schody i schody i noszenie dwójki dzieci na raz po nich wychodzą. Jak ja
      ważę 50 a noszę ok. 27 kg to trochę za dużo, ale co zrobić. Za 4 miesiące będę
      mieszkać na parterze to odpocznę!!!!!!!!!!!
      To z tym schylaniem z przysiadu to dobra rada przy kręgosłupie przy nie
      zginających się kolanach niestety odpada.
      • daria75 Re: mój kręgosłup padł 18.01.07, 22:42
        Ja juz w ciazy mialam problemy z kolanami, a teraz strasznie dokucza mi
        kregoslup. Tez zastanawiam sie co robic. Wieczorem to prawie wyje z bolu. Kazde
        podniesienie maluchow to wielki bol. Kupilam sobie chuste do noszenia dzieci,
        ale to w domu nie zdaje egzaminu, gdy trzeba ciagle brac i odkladac. Martwie
        sie co bedzie dalej...Najgorsze jest ze nie mozna sobie wziac jednego dnia
        wolnego na odpoczynek i dojscie do siebie. Nawet w nocy trzeba podnosic i
        odkladac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka