Dodaj do ulubionych

opóźniem się...

10.02.05, 17:11
Nie chcę zapeszać, ale opóźniam się już 3 dni. Piersi pęcznieją, duszno mi.
Jak myślicie, czy czas na gratulacje? Nie chcę jeszcze robić testu, bo moge
nie wytrzymać i powiedzeć mężowi, a boję się. Kiedyś będe musiała mu
powiedziec ale jeszcze nie teraz. Żeby mi znowu piekła nie urzadził...
Obserwuj wątek
    • tygrysia_suka Re: opóźniem się... 11.02.05, 11:49
      Bardzo się cieszę, że twoje maleństwo jeszcze raz dało Ci szansę…na pewno
      jesteś dobrym człowiekiem, dlatego powraca do Ciebie.
      Na razie, nie mów mężowi.
      Bądź silna…

      Myślę, że można już Ci gratulować.
      Wielkie Gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!
      • jol5.po Re: opóźniem się... 11.02.05, 11:56
        to ja też się dołączamsmile))
        dużo siły dla Ciebie
        Wielkie GRATULACJE
        jola
    • wlekliczka Re: opóźniem się... 11.02.05, 19:51
      kizdam47, to straszne bać się reakcji swojego męża... Przecież on tak samo jest
      odpowiedzialny za poczęcie dziecka, co ty. Bądź dzielna. Nie daj się ogłupić.
      Trzymam kciuki smile
    • kizdam47 Re: juz się nie opóźniam 14.02.05, 07:42
      Niestety...Albo okres, albo wczesne poronienie. 6 dni później. Chyba jednak
      sobie tą ciążę wmawiałam. Nie ustanę w staraniach. I nic nie napisze, dopiero
      jak będe pewna. W przypadku poronienia to kara - za to co zrobiłam. Zasłużona
      kara. Dzięki, Tygrysia. Sobotni alkohol wczoraj zdrowo odchorowałamsad Ponownie
      więc postanowiłam z tym przestać, bo "jak wypije to palma mi bije"
    • kizdam47 Re: opóźniem się (juz nie) 14.02.05, 11:25
      Zadzwoniłam do lekarza, kazała zrobić test ciążowy. Ja szczerze mówiac nie
      wiedziałam cvzy wyjdzie przy ewentualnym poronieniu. Ale powiedział, że tak i
      wyszedł negatywny. Szkoda...Dobrze natomiast, że to nie poronienie. W pracy
      kwasy (dalej nie chodze). Moja ciężarna zmienniczka jest zdrowo wkurzona na
      mnie. A ja nie moge na nią patrzeć, mawet jej słuchać. Pójdę w poniedziałek (za
      tydzień)do pracy. Dobrze mi w domu i z Wami na forum, ale marzenia o trzecim
      dzidziusiu na razie się skończyły...
      • jol5.po Re: opóźniem się (juz nie) 16.02.05, 09:34
        Kizdam, spróbuj cos zrobic z DDA, przepracować - to niezawinione przez Ciebie, a może Ci bardzo bruździć w zyciu.
        Może właśnie masz szansę powiedziec sobie, że od teraz zaczynasz wszystko od nowa, od podstaw i wziąść się najpierw za ten problem, potem przepracujesz resztę.
        Przy osrodkach AA sa często spotkania dla DDA. Trzeba by było poszukać. Tu coś znalazłam: kiosk.onet.pl/charaktery/0,1475,art_spis.html
        wiem, że to dla młodzieży, ale może idąc tym tropem...
        przepraszam, że tak majstruję przy Twoich problemach, ale widzę, że się miotasz, może w tych starych problemach też leży przyczyna
        bardzo Cię pozdrawiam Jola
        • kizdam47 Re: opóźniem się (juz nie) 16.02.05, 11:53
          Dzięki, Jola. Próbowałam kiedyś chodzic na spotkania do Poradni, ale
          indywidualnie, przed pójsciem na tzw. grupy stchórzyłam. Potem obiecałam
          sobie ,ze to koniec picia. To było prawie 3 lata temu, ten problem nie powstał
          po aborcji. Wtedy udało mi się nie pić parę miesięcy, a potem zaszłam w ciążę i
          po urodzeniu syna nie piłam bo karmiłam piersią. Ale przez ostatnie parę
          miesięcy problem znowu powrócił. Po prostu było mi lepiej, a potem sie
          wstydziłam. Co ze mnie za matka? Nie ustaje w staraniach (abstynenckich i nie
          tylko). Denerwuje mnie jednak na privie pewien złośliwy troll...smile
          • jol5.po Re: opóźniem się (juz nie) 16.02.05, 13:11
            To trzeba będzie chyba załatwić indywidualniesad(
            Chyba inaczej się nie da. Sama widzisz, ze odbija się czkawką, bo powraca. I tak jesteś bardzo silna, że sobie do tej pory sama radziłaś.
            Odezwie się potem w najmniej oczekiwanym momencie i zepsuje. Może teraz jest ten moment. Cos się zawaliło, więc nowe zaczęłabyś na czysto, nie ciągnąc za sobą starych śmieci. Co ci szkodzi????
            Dla siebie i dla dzieci
            (najwyżej na indywidualnej terapi komuś uszy zwiędną, ale to juz jego problem, w końcu to jego zawód, a u Ciebie idzie o dobre, charmonijne życie)
            współczuję trollasad(( i bardzo pozdrawiam Jola
            • kizdam47 Re: Trollom, które nie odpuszczają mówimy: nie! 16.02.05, 14:02
              Trollom, które nie odpuszczają mówimy: nie!
              To było do małego Trolla, dziewczyny. Pozdrowienia
              • tygrysia_suka Re: Trollom, które nie odpuszczają mówimy: nie! 16.02.05, 16:31


                Mnie też nawiedzają trolle, próbują na mnie wpłynąć, abym zmieniła swoją
                postawę i koncepcję forum.
                Nie sądziłam, że one będą nawiedzać, innych uczestników tego forum ,to już jest
                przegięcie!
                Zauważyłam też, że nie widać tutaj smutnej, mam nadzieję, że u niej wszystko ok.

                Cóż mogę powiedzieć, są to zwolenniczki aborcji które ,do pasji doprowadzają
                kobiety przeżywające syndrom proaborcyjny, ponieważ przeszkadza im to forum w
                głoszeniu wiadomo, jakich teorii.
                Dlatego próbują one zahukać dziewczyny, dla których zostało stworzone to
                forum ,a biorąc pod uwagę co one przeszły…nie jest to specjalnie trudne!!!!!

                Gniazdo mają na innym forum, zaczęły delikatnie ale teraz to staje się
                uciążliwe.

                Osoba, która do mnie pisze, pisała już tutaj pod wieloma nikami, uwielbia
                pojedynki słowne…oczywiście będę zakładała jej blokady.

                Ja zupełnie ją ignoruje, myślę, że to jest jedyny sposób.
                Kasować wiadomość zanim się ją przeczyta( oczywiście od konkretnego autora…. ja
                wiem, może ona zmieniać adresy)
                Trzeba się nauczyć z tym żyć, taka nasza dola…można przyjąć wersję bardziej
                pozytywną i uznać, że jest to znak, iż to forum spełnia swoją rolę.


                PS. Myślę, że powinnaś dokończyć to nasze bezpieczne miejsce….?
                • kizdam47 Re: Trollom, które nie odpuszczają mówimy: nie! 16.02.05, 22:25
                  Mam nadzieję, że znowu ośmiornicy nie sprowokuje, ale chyba udało się wywalic
                  larwe z forum...
                  Tygrysia, napisałam na priva. Jak bedziesz miec czas to odpisz
                  Pozdrowieniasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka