Dodaj do ulubionych

Jak często chodzicie na spacery?

27.10.08, 09:38
My niestety coraz rzadziej. Latem wychodziliśmy prawie codziennie a
teraz zdarza się, że tylko raz w tygodniu. A to Zuzia ma katar, a to
Julka ma kaszel, a to pada deszcz i zawsze coś co nie sprzyja
wychodzeniu z domu. Boję się o odpornośc moich Maluszków. Jak jest
u Was?
Obserwuj wątek
    • dzieckox2 Re: Jak często chodzicie na spacery? 27.10.08, 10:40
      Moje chłopaki mają 6 tyg.i do tej pory starałam się wychodzić
      codziennie,ale nasze wyjścia z 4 piętra to prawdziwy wyczyn.Wczoraj
      właśnie doszłam do wniosku,że nic się nie stanie dzieciom,jak wyjdą
      na spacer co drugi,trzeci dzień-bo mama nie daje rady tym
      bardziej,że pora roku ma kaprysy pogodowe.Acha i mam jeszcze
      balkon..to będziemy się werandować.
      • agulle Re: Jak często chodzicie na spacery? 04.11.08, 12:04
        Witaj a ja mam do Ciebie pytanie techniczne, bo też właśnie mieszkam na 4
        piętrze bez windy - jak sobie radzisz ze zniesieniem dzieci na dół i z powrotem?
        Sama, czy potrzebujesz pomocy drugiej osoby? Jestem w 21 tc, ale już teraz
        kominję jak to będzie?
    • mamakubusia9 Re: Jak często chodzicie na spacery? 27.10.08, 10:47
      Ja staram się chodzic codziennie, ale czasem mi to nie wychodzi i
      wtedy co drugi dzień. Jak sa chore to oczywiście mamy dłuższe
      przerwy, ale np z katarem to wychodzę i wtedy nawet lepiej im sie
      oddycha. byle nie było gorączki.
      • prolens Re: Jak często chodzicie na spacery? 27.10.08, 12:12
        Od zawsze 2 razy dziennie, przeszkoda jest jedynie gorączka,
        początki antybiotykoterapii, choroba zakaźna lub ulewa.
        Dziecko z katarem może a nawet powinno regularnie chodzić na spacery!

        Odkad starsza chodzi do przedszkola chodzimy 3 razy dziennie, bo
        rano bliźniaki odprowadzają ją ze mna. Zimą i latem, niezależnie od
        pogody.
    • joas_ia Re: Jak często chodzicie na spacery? 27.10.08, 13:34
      My też codziennie. No chyba, że tak leje jak dziś!Z katarem też wędrowaliśmy.
      Wychodzimy ok 13 do 15, a później drugi raz ok 17 jak chce mieć spokój i
      pewność, że do kąpieli utną sobie jeszcze jedną drzemkę i nie będą jęczeć
      rozpaczliwie przed spaniem.
      • agiq Re: Jak często chodzicie na spacery? 27.10.08, 14:22
        U nas codzienny spacer to obowiązek i przyjemność (teraz już raczej
        dla opiekunki niż dla mnie, ale do roku to była to moja dziedzina).
        A też nie miałam lekko bo z trzeciego piętra. Ale może dzięki temu
        moje dzieci jeszcze nigdy nie brały antybiotyku?
        Nie wychodzimy jedynie przy pożądnej ulewie, przy chorobie z
        gorączką, nie wychodziliśmy tydzień jak były w szpitalu na
        rotawirusa, jak mają tylko katar lekarka zawsze nas namawia na
        spacer- śluzówka nosa lepiej się nawilża na powietrzu...
        • agiq Re: Jak często chodzicie na spacery? 27.10.08, 14:23
          ups "porządnej" oczywiście...
    • ciri_77 od zawsze - prawie codzienie :) 27.10.08, 14:24
      Wyjątek - gdy było ok -20, albo gdy (raz w życiu) dziewczyny miały antybiotyk. W
      inne dni spacery zaliczane, a gdy byłuy małe (czyli do skończenia 10 miesięcy)
      i korzystaliśmy z wózka - nawet deszcz nie był nam straszny - posiadam spory,
      zadaszony taras i tam sobie łaziliśmy, az dziewczyny usnęły.
    • lee.loo Re: Jak często chodzicie na spacery? 27.10.08, 14:48
      ja tez jestem zwolenniczka pogladu,z katarem mozna smialo maszerowac na dwor.
      jedynym powodem, ktory zatrzymuje nas w domu jest to,ze mi sie nie chce (na
      szczescie zdarza sie to sporadycznie) smile
      poza tym zaden deszcz nie jest nam straszny (no moze burza z piorunami). male
      wlasnie dostaly swoje pierwsze kaloszki i okazuje sie,ze deszcz i jest fajowy.
      w sumie to moglyby nawet na dworze mieszkac smile
    • chrust5 Re: Jak często chodzicie na spacery? 27.10.08, 14:48
      Codziennie, chyba ze goraczka (stan podgoraczkowy nie jest
      przeszkoda, katar tym bardziej, byle byli porzadnie zapatuleni) lub
      duzy mroz/ ulewa etc. Czesto nawet dwa razy dzienie, ale teraz to
      juz gorzej wychodzi.
    • kremenaj Re: Jak często chodzicie na spacery? 27.10.08, 16:02
      My chodzimy 2 razy dziennie, z katarem tez, byle nie bylo
      temperatury, ale odpukac dawno nie bylo. Teraz nie wiem jak bedzie bo
      po tej zmianie czasu troche malo czasu po poludniu. Pewnie bedziemy
      wychodzic na krocej.
      Dla nas to przyjemnosc, bo w domu zbyt mi juz rozrabiaja, w parku
      inne dzieci, cudze zabawki smile Szykowanie sie to juz troche gorzej,
      ale dajemy sobie rade. Mieszkamy na parterze co jest duzym
      ulatwieniem, park tez bliziutko.
      pozdrawiam
    • mamaigiiemilki Re: Jak często chodzicie na spacery? 27.10.08, 19:49
      codziennie; zazwyczaj dwa razy, bardzo rzadko raz;
      a jak były małe i tylko spały, to na dworze byłyśmy praktycznie całe dniesmile
      • grzalka Re: Jak często chodzicie na spacery? 27.10.08, 20:13
        moje dzieci praktycznie od urodzenia są na dworze co najmniej trzy godziny
        dziennie, katar absolutnie nie jest przeszkodą, pokasływanie też nie, nie biorę
        z gorączką

        ale efekty są- w pierwszym roku przedszkola chorowali baardzo sporadycznie,
        teraz w czterolatkach i nadal 100 % frekwencji
        • di.da Re: Jak często chodzicie na spacery? 27.10.08, 21:08
          do skonczenia roku pryez moje dziewczynki, chodzilam z nimi dwa razy dziennie
          niezaleznie od pogody, chyba ze lalo lub byl silny wiatr.

          z perspektywy czasu wiem, ze troche przesadzilam,bo odbilo sie na moim zdrowiu,
          natomiast dzieci uwielbialy te spacery i mi ich zal bylo jesli trzeba bylo
          siedziec w domu.

          teraz chodza raz, po poludniu i to w zupelnosci wystarczy
    • juliza Re: Jak często chodzicie na spacery? 27.10.08, 21:41
      Od urodzenia wychodzę a nimi raz lub dwa razy dziennie. Katar nie jest
      przeszkodą. To była jedyna choroba, która ich dopadła smile.
    • piegoosek Re: Jak często chodzicie na spacery? 27.10.08, 22:39
      obowiazkowo codziennie, latem przynajmniej 3 godziny, teraz min. 2, czasem
      wychodzimy dwa razy dziennie, przed drzemka okolopoludniowa i po, ale PO to
      standard! ale moje mauchy mimo wszystko choruja, jednak z katarem i kaszelkiem
      nie za mocnym wychodzimy, na pewno to wychodzi im na korzysc! tez mieszkam na
      3p. i tez nie jest lekko z nimi wychodzic uncertain ale wole wyjsc, niz aby maluchy
      rozniosly mieszkanie big_grin
    • lilka.k makl3 28.10.08, 07:25
      No to beda ci chorowac skoro nie wychodzisz, tzreba hartowac.
      Bac sie odpornosc powinnas nie wychodząc z domu.

      Wychodzimy codziennie, niewazne jaka pogoda..jak deszcz to folia na wozek i
      parasol lub kaptur dla mnie wink
      Z katarem mozna i nawet TRZEBA wychodzic, bo w domu powietrze nie sprzyja
      nawilzeniu sluzowki nosa. Z kaszlem tez biore. GOraczka tylko jest przeszkodą,
      ale to wiadomo.
      Wychodzimy 1-2 razy dziennie, czasem nawet i 3 razy sie zdarza.
      Dla chcącego nic trudnego.
    • optymist1 Re: Jak często chodzicie na spacery? 28.10.08, 07:57
      codziennie !
      jak pada, to folia przeciwdeszczowa,
      nie wychodzimy tylko wtedy kiedy któreś dziecko ma powyżej 37,3,
      pozdrawiam i miłych, jesiennych spacerów smile
      • aneta-we Re: Jak często chodzicie na spacery? 29.10.08, 20:15
        Wychodzimy dwa razy dziennie. Przed drzemka ok. 9-tej a potem po obiadku, po 14-tej,
    • adina_1 Re: Jak często chodzicie na spacery? 30.10.08, 20:16
      Nie wychodziliśmy tylko z gorączką, a nawet jak jedno było chore to
      jakoś dla zdrowego też się organizowało spacer( po południu jak tata
      wrócił z pracy). Mieszkamy na czwartym bez windy i z psem. Dla mnie
      to trochę kiszka wychodzić raz w tygodniu na spacer, chyba niektóre
      mamy zapomiały, że one są dla dzieci, a nie odwrotnie. Kaszelek,
      katarek to tylko wymówka ze zwykłego lenistwa- wstyd!
    • pszczolaasia Re: Jak często chodzicie na spacery? 03.11.08, 19:56
      codziennie bez wgledu na pogode i czy maja katar. nasza pediatra uwaza ze katar
      nie zwalnia ze spaceru i lepiej dzieci jak sie przespaceruja lepiej im to robi
      na sluzowke wiec latamy a one choruja coraz mniejwink
      • grzalka Re: Jak często chodzicie na spacery? 03.11.08, 21:30
        no to masz mądrą pediatrę- się jej trzymaj smile
        nie ma nic lepszego na katar jak spacer

        a my obecnie uprawiamy spacery wieczorne z latarkami, ale moje już 4-latki
        • pszczolaasia Re: Jak często chodzicie na spacery? 05.11.08, 12:27
          co najlepsze, wyobraz sobie, jest na NFZ big_grin nie oddam jej nikomu...cud mniod kobita i w dodatku starsznie podobaja sie jej moje dzieci z wzajemnoscia zreszta. zawsze myslalam ze dzieciarnia to dantejskie sceny u lekarzy wyczynia- jak moje rodzenstwo- a te tylko ja zobacza to gdyby nie uszy to geby by im na pol by popekalybig_grin
          • pszczolaasia ale co maja taka potzrebe zeby po nocach 05.11.08, 12:29
            latac?wink))
            • grzalka Re: ale co maja taka potzrebe zeby po nocach 05.11.08, 12:41
              pszczolaasia napisała:

              > latac?wink))

              tak jakoś szybko się ciemno robi ostatnio, a że one sie wybiegać muszą to im
              spacer wypada w ciemnościach (ok. 17.00)
    • bartosowa Re: Jak często chodzicie na spacery? 04.11.08, 21:22
      Codziennie dwa razy dziennie. Moje panny mają już trzy latka i raz
      jeden jedyny chorowały i miały antybiotyk,ale to tatuś zaraził. I
      tylko wtedy odpuściłyśmy sobie spacerki. No i jeszcze jak strasznie
      leje albo jest duuuży mróz.
    • agisek Re: Jak często chodzicie na spacery? 25.11.08, 20:43
      Bardzo długi okres czasu dwa razy dziennie. Ale teraz nie wyrabiam - znoszenie
      ich i wnoszenie na drugie piętro jest zabójcze dla mojego kręgosłupa, poza tym
      jestem po spacerowaniu z atrakcjami tak zmęczona, że nie mam siły się z dziećmi
      w domu bawić. Odpuściłam więc sobie i chodzimy tylko wtedy gdy jest ktoś kto mi
      pomoże je znieść i wnieść.
      Żaden to wstyd i lenistwo jak tutaj wcześniej sugerowano. Po 15 miesiącach
      zgrywania wielkiej bohaterki mi się odechciało. Nie oszukujmy się, wychowanie
      bliźniąt to jest ciężka harówka.
      • makl3 Do agisek 26.11.08, 13:22
        Święte słowa. Nasze spacery też są pełne "atrakcji" i po powrocie
        jestem wypompowana. Tym bardziej, że nie mam nikogo kto mógłby mi
        pomóc je znieść czy wnieść na 2 piętro.
        • ciri_77 a nie mogą same iść??? 26.11.08, 13:34
          po co je nosisz???
          • makl3 Re: a nie mogą same iść??? 26.11.08, 13:42
            Do góry dają radę ale na dół jeszcze nie.
            • ciri_77 No ćwiczyć, ćwiczyc, ćwiczyć :)) 26.11.08, 13:58
              Moja koleżanka wychodziła z dziećmi na spacer na korytarz blokowy i łazili sobie
              po schodach - zawsze to jakas forma ruchu smile
              ja mam dwupiętrowy dom - panny od zawsze goniły po schodach, najpierw na
              czworakach, potem na nóżkach, teraz bawimy sie w ganianego smile

              a za rączke z Toba nie mogą? Wózek zostaje na klatce, sprowadzasz je pietro
              nizej, potem wracasz do góry itp - Kwestia chęci.
              • agisek Re: No ćwiczyć, ćwiczyc, ćwiczyć :)) 26.11.08, 14:07
                >Kwestia chęci.

                No więc właśnie - dajmy sobie prawo do okresowej niechęci wink Dzieciom naprawdę
                nic się nie stanie. Moje nie wychodziły codziennie a również nigdy nie brały
                antybiotyku i w ogóle są zdrowe i radosne jak rydze. Odpuścić sobie od czasu do
                czasu to nie grzech.

                Co do chodzenia po schodach - to ja już moje wolę wnosić - one są maluteńkie, a
                ja wysoka. Kiedy wchodzimy, muszę je trzymać za rączki - to jest dopiero
                obciążenia dla krzyża, długo tak nie wytrzymuję.

                Żeby nie było - ja nie jestem przeciwniczką spacerów - dziwi mnie tylko jakieś
                ogólne wyklęcie i potępienie zmęczonych matek, które od czasu do czasu wolą
                zostać w domu.
                • ciri_77 Re: No ćwiczyć, ćwiczyc, ćwiczyć :)) 26.11.08, 14:36
                  agisek napisała:

                  > >Kwestia chęci.
                  >
                  > No więc właśnie - dajmy sobie prawo do okresowej niechęci wink Dzieciom naprawdę
                  > nic się nie stanie. Moje nie wychodziły codziennie a również nigdy nie brały
                  > antybiotyku i w ogóle są zdrowe i radosne jak rydze. Odpuścić sobie od czasu do
                  > czasu to nie grzech.

                  Owszem, każdy ma prawo od czasowej niechęci, choć akurat twierdze że to casem
                  "grzech zaniedbania" - aczkolwiek gdybyśmy tylko takiw grzechy mieli....


                  > Co do chodzenia po schodach - to ja już moje wolę wnosić - one są maluteńkie, a
                  > ja wysoka. Kiedy wchodzimy, muszę je trzymać za rączki - to jest dopiero
                  > obciążenia dla krzyża, długo tak nie wytrzymuję.

                  Każdy patrzy ze swojego punktu widzenia - moje są wsyokie po tacie (75 centyl)
                  za niziutka 1,56 cm, wygodnie mi choodzic za rączki smile

                  > Żeby nie było - ja nie jestem przeciwniczką spacerów - dziwi mnie tylko jakieś
                  > ogólne wyklęcie i potępienie zmęczonych matek, które od czasu do czasu wolą
                  > zostać w domu.

                  Powtórzę jeszcze raz - nikogo nie wyklinam - uważam że lepiej gdy dziecko jest
                  codziennie na dworze, ale kazdy robi jak uważa. No i ja sie mniej męczyłam idąc
                  na dwór niż siedząc w domu - bo udomowione dziewczyny wariowały mocno powyżej
                  mojego dopuszczalnego poziomu smile)
    • mama_miko Re: Jak często chodzicie na spacery? 25.11.08, 21:12
      Ja wychodzę czasem rano, jak odprowadzam starszaka do przedszkola, ale teraz w
      takie zimno nie chce mi się wyskakiwać z wózkiem tak wcześnie, więc ostatnio
      wychodzę raz dziennie, kiedy odbieram syna ok. 14. Chodzimy tak po mrozie ok.
      godziny, czasem półtora jak robię zakupy. Dwóch godzin moje 6-miesięczne
      dziewczynki nie wytrzymują, bo im nudno, bo niewygodnie na leżąco, bo ile mają
      się gapić w niebo, bo za ciepło i za ciasno w śpiworkach. A i starszemu synkowi
      też się nudzi chodzenie za rączkę, bo ani wejść na mokrą huśtawkę ani na
      zjeżdżalnię.

      Nie widzę żadnego wytłumaczenia z wychodzeniem z dzieckiem w deszcz czy duży
      wiatr. Jeśli się mylę, to mnie poprawcie, bo co jest dobrego z leżenia pod folią
      przeciwdeszczową lub zaciągniętą budką i pod śpiworem? Może lepiej ubrać dziecko
      cieplej i otworzyć okno? Przynajmniej nie pada mu na buzię, a więcej powietrza
      się nawdycha aniżeli pod budką.

      Z synem przesadzałam ze spacerami i wychodziłam codziennie w największe mrozy,
      bo "tak trzeba" niby. Wszystkie sąsiadki się dziwiły, a małemu pozostały
      popękane naczynka na policzkach, mimo pół centymetra kremu ochronnego. Teraz już
      wiem, że z dziewczynkami tego nie powtórzę. Na mrozy -10 nie wychodzę!

      Bywa, że mój dom wygląda jakby przeszło stado koni, do tego cała trójka marudzi
      "mama to, mama siamto" - nie pozostaje nic innego jak ich ubrać i "sio" na
      spacer. Trochę spokojniejsmile

      Generalnie wychodzę z założenia, że spacer dla dziecka ma być przyjemnością i
      zabawą, a nie obowiązkiem.
      • makl3 Re: Jak często chodzicie na spacery? 26.11.08, 09:17
        Właśnie!! Moje prawie 1,5 roczne dziewczynki nie chcą siedzieć w
        wózku nawet gdy jest piękna pogoda. O siedzeniu pod folią nawet nie
        ma mowy!!
      • agisek Re: Jak często chodzicie na spacery? 26.11.08, 11:58
        O, w końcu jakaś rozsądna wypowiedź smile Bo po lekturze tego wątku już się
        chciałam do forum matek wyrodnych dobijać smile
      • ciri_77 a my wychodzimy 26.11.08, 13:42
        bo trzeba noski przewietrzyć, bo zarazki wygonić, bo zahartować itp
        gdy były "wózkowe" (czyli do ok 12-13 miesięcy) chodziłam z wózkiem, potem
        ubierałam kombinezony i na nóżkach dreptanie. Choćby na kilka minut - potem
        zmęczone ładnie spały. Efekt - to praktycznie niechorujące dzieciaki, sprawne,
        zahartowane itp. I uwielbiające ruch na świeżym powietrzu smile
    • sylw-iaz Re: Jak często chodzicie na spacery? 25.11.08, 23:53
      dopóki nie mają gorączki to wychodze z moimi dziewczynami na godzinke dwie ,jak
      imsie chce chodzic ,lepsza wilgotność powietrza,niż w domu sucha i kaszel sie
      wtedy nasila -wychodzic smiało ,wygonic te zarazki..
    • tscina Re: Jak często chodzicie na spacery? 26.11.08, 17:56
      chłopcy urodzili się 14.08.2008 Po tygodniu (oczekiwanie na wózek) zaczęliśmy
      całodzienne spacerki U mnie ciężko to nazwać spacerkami gdyż mieszkam w małej
      miejscowości pod Łodzią, co tu dużo mówić - na wsi, wokół las, przed tarasem
      rosną grzyby, więc najczęściej dzieci spały w wózeczku na tarasie. Odkąd jedzą
      troszkę rzadziej to zapuszczamy się na dalsze wyprawy do lasu. Dla mnie to jest
      wspaniałą rzeczą, że pakuję chłopców to wózka, mogę iść na zakupy, do koleżanki,
      a nie siedzieć zamknięta w czterech ścianach bo "pogoda nie taka" Gdy
      temperatura była ponad 15 stopni chłopcy spędzali na tarasie prawie całe dnie. W
      bardziej pochmurną pogodę byli na dworku od 11-12 dopóki się ciemno nie robiło.
      Teraz rozpoczęliśmy spacery zimowe, po około 1.5 godzinki. Katarki mimo tego, że
      czasem są na spacerach mijają. Jestem absolutną wręcz "maniaczką" hartowania
      dzieci. Spacerowane dzieci mają większy apetyt, lepiej śpią, lepiej przybierają
      na wadze. Gdy słyszę, że dziecko nie śpi nic a nic w ciągu dnia, że nie ma
      apetytu pytam, czy mama spaceruje z dziećmi. Jeszcze nie usłyszałam pozytywnej
      odpowiedzi. Oczywiście nie generalizuję, żeby się tu jakaś aktywna mama nie
      obraziła, bo na spacerki chodzi a dziecko swoje smile także spacerujmy, spacerujmy
      i spacerujmy Nie słuchając "mądrych rad" i tu cytuję moją teściową, która na
      codzień zajmuje się siostrzenicą męża (roczne dziecko miało już 3 poważne
      przeziębienia, nie ma apetytu, bardzo mało przybiera na wadze, za to energii ma
      za trzech więc mama i babcia marudzą, że nie mają na nic czasu i na spacerze
      bywa tylko przy 25 stopniach): "oj chyba nie wyjdziemy dziś bo ten wiaterek
      jakiś taki mocny" Patrzę na termometr a tu 20 stopni! i wiaterek fakt - kwiaty w
      ogrodzie falują smile
      • blumea Re: Jak często chodzicie na spacery? 01.12.08, 14:37
        Popieram poprzedniczke smile a odnosnie kataru i malego kaszelku to nie
        powód zeby zrezygnowac z przewietrzenia... W moim pezypadku
        skończyły sie katarki po codziennych spacerach smile. odpornosc tylko
        sie podnosi! polecam codzienny spacerek! smile
        • szpil_a27 Re: Jak często chodzicie na spacery? 01.12.08, 16:29
          Teraz wychodzę raz dziennie (latem dwa, tego ubierania, znoszenia i
          kombinowania że jak już wytoczę się z domu (mieszkam na 11 piętrze,
          winda do 10-go)to tułam się tak trzy-cztery godziny. Ale był czas że
          nie wychodziłam codziennie, mam poważne problemy z kręgosłupem, ból
          był tak silny że nie dawałam rady chodzić sad Więc czasowo
          odpuściłam, wybrałam serie masaży i innych zabiegów. Ale warto było,
          teraz jestem w 100 % sprawna, ale nie uważam że codzienny spacer to
          obowiązek dla mamy - czasem mamy gorsze dni i wtedy myślę można
          sobie darować szwędanie się z dziećmi smile
    • azkk Re: Jak często chodzicie na spacery? 01.12.08, 17:01
      Witam, wychodzę raz dziennie, jak mąż wróci z pracy. Zdarza się że co drugi
      dzień...Moje maleństwa jeszcze nie chodzą, więc sama nie dam rady znieść ich z
      II piętra. W ciągu dnia sama zajmuje się dziećmi i tak bylo od samego początku.
      Staram się jak mogę i rozumiem te mamy, które mieszkają w bloku i nie mają
      możliwości znieść same swoje niechodzące jeszcze pociechy...Moje dziewczyny są
      odporne, nie chorują mimo że nie wychodzę z nimi tak często jak pojedyncze mamy.
      Pozdrawiam smile
    • protozoa Re: Jak często chodzicie na spacery? 02.12.08, 08:06
      Jestem mamą dorosłych blixniaków, ale chłopcy musieli być chorzy, zeby co
      najmniej raz dziennie nie byli na porządnym spacerze. Deszcz, mróz, infekcja
      typu katar czy kaszel nie była przeszkodą . Mieszkalismy na I pietrze bez windy,
      a sprawę rozwiązywałam tak:
      - ubieranie pierwszego bliźniaka i potem na balkon w wózku ( i szelkach, zeby
      sie nie wydostał)
      - ubieranie drugiego bliźniaka ( i do wózka do brata)
      - ja ubierałam sie w biegu ( ubranie miałam naszykowane przed ubraniem
      pierwszego bliźniaka) i telefon do dozorcy, żeby mi pomógł znieść wózek (
      zaznaczam, że nie było wtedy jeszcze komórek - chłopcy maja 19 lat)
      S P A C E R
      - powrót ze spaceru i albo
      a/poprosiłam kogos aby mi pomógł wnieść wózek
      b/ stukałam do okna dozorcy z prosba o pomoc.
      Dozorca za przysługę wiedział, że odpłacimy mu się przysługą ( w naszym
      przypadku to w miare proste - jestesmy lekarzami), były tez czekolady dla dzieci
      dozorcy. Z obcych ludzi nikt mi nigdy nie odmowił. Dozorca znał mój plan dnia (
      w przypadku bliźniaków grunt to doskonała organizacja) i często pukał do drzwi
      czy nie trzeba już pomóc znieść wózka.
      • blumea Re: Jak często chodzicie na spacery? 02.12.08, 22:41
        protozoa napisała:

        > Jestem mamą dorosłych blixniaków, ale chłopcy musieli być chorzy,
        zeby co
        > najmniej raz dziennie nie byli na porządnym spacerze. Deszcz,
        mróz, infekcja
        > typu katar czy kaszel nie była przeszkodą . Mieszkalismy na I
        pietrze bez windy
        > ,
        > a sprawę rozwiązywałam tak:
        > - ubieranie pierwszego bliźniaka i potem na balkon w wózku ( i
        szelkach, zeby
        > sie nie wydostał)
        > - ubieranie drugiego bliźniaka ( i do wózka do brata)
        > - ja ubierałam sie w biegu ( ubranie miałam naszykowane przed
        ubraniem
        > pierwszego bliźniaka) i telefon do dozorcy, żeby mi pomógł znieść
        wózek (
        > zaznaczam, że nie było wtedy jeszcze komórek - chłopcy maja 19 lat)
        > S P A C E R
        > - powrót ze spaceru i albo
        > a/poprosiłam kogos aby mi pomógł wnieść wózek
        > b/ stukałam do okna dozorcy z prosba o pomoc.
        > Dozorca za przysługę wiedział, że odpłacimy mu się przysługą ( w
        naszym
        > przypadku to w miare proste - jestesmy lekarzami), były tez
        czekolady dla dziec
        > i
        > dozorcy. Z obcych ludzi nikt mi nigdy nie odmowił. Dozorca znał
        mój plan dnia (
        > w przypadku bliźniaków grunt to doskonała organizacja) i często
        pukał do drzwi
        > czy nie trzeba już pomóc znieść wózka.
        Blumea- bardzo milo czyta sie o takij zaradnosci, a to wszysko dla
        dzieci smile pozdrawiam
        • tscina Re: Jak często chodzicie na spacery? 16.12.08, 13:35
          bardzo miło A mnie bardzo miło widzieć kogoś takiego jak blumea Widać, że nie
          taka ze mnie wyrodna matka jak mnie wszyscy na około widzą smile pozdrawiam
          • blumea Re: Jak często chodzicie na spacery? 29.12.08, 22:18
            Dziekuje, to dla mnie wielki komplement smile pozdrawiam serdecznie
    • keja34 codziennie.Niezaleznie od pogody 30.12.08, 22:09
      wiadomo,ze jak leje z cebra albo jest jakis kataklizm pogodowy to
      nie wyjde,ale jak sam deszcz,wiatr czy snieg nie sa problemem.Ja
      ubieram sie cieplej dzieci tez.Jak byl wozek to pogoda w ogole nie
      miala znaczenia,zakladalam folie i szlam przed siebie.Maja 2 lata i
      4 mce i na palcach jednej reki moge policzyc ile razy nie bylam na
      spacerze.Siedzac w domu nie masz szans na zwiekszenie odpornosci u
      dzieci.Hartujesz przez spacery i to w kazda pogode. Nie wyobrazam
      sobie zebym chodzila z dziecmi raz w tyg na spacer!Nawet ja bym sie
      zle czula nie wychodzac tyle z domu.

    • tscina Re: Jak często chodzicie na spacery? 02.01.09, 11:36
      mnie się jeszcze nie zdarzyło, żeby chłopcy zmarzli na spacerze
      to zazwyczaj ja wracam z zamarzniętą pupą smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka