dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 15.04.05, 09:41 Witam !!! Nie miałam za bardzo czasu wcześniej napisać jak przesła nam podróż więc po krótce było tak : samą podróż dzieci zniosły super bez żadnych sensacji spały dwie godziny i nawet po obudzeniu nie marudziły.Szybko chłopcy się zaklimatyzowali ( trwało to około 2 godzin)gorzej z Różyczką u niej dłużej.Na drugi dzień były chrzciny i chłopców mogłam "sprzedać" hi,hi każdemu ale Róża nie dała się dotknąć nikomu (nawet tacie)więc cały dzień była na rączkach u mnie no może z małymi przerwami trwającymi 5 minut jak komuś udało się ją czymś zająć.Jeśli chodzi o ich apetyt to ta wyprawa nie zmieniła ich rozkładu dnia. Dzieci tam także siadały na nocniki i zawsze z powodzeniem z niego wstawały , Pawełek jak coś w niego zrobi to sam wstaje lub krzyczy. Aga zazdroszczę Ci ,że Twoje dzieci jadają naleśniki ,pierożki itp bo moje zjadaja tego rodzaju dania w mikroskopijnych ilościach i nie mogę tego nazwać posiłkiem a jeśli chodzi o kanapki to nie chciały jeść z niczym innym jak pasztecik(zjadły tylko go raz),dżem lub miód gdy dawałam z wędliną to wypluwały a gdy dałam kiedyś im paróweczkę to tylko Róża ją zjadła a chłopcy nawet do buzi jej nie chcieli ale spróbuję im ją dać na dniach ponownie.Moje dzieci wolą nabiał niż coś innego. Z nowości to tylko tyle ,że Pawełkowi wychodzi 13 ząbek a Róża ma już 16. Z mówieniem najlepiej radzi sobie Róża i ona najwięcej mówi np.jak tata lub ktoś wchodzi albo jak się budzi podaje rączkę i mówi cześć ,potrafi mówić jak robią zwierzątka (kot,pies,owieczka,kurka,kaczka,krówka itd.)a chłopcy połowę tego co Róża.Na spacerku nie mam takiego problemu jak ty Agnieszka bo moje maluszki nadal jeżdzą w wózkach (staram się chodzić na dwa bo jak jadą w jednym to troche są pościskane i jest mi ich żal) i nawet nie wyciągam z nich.Na spacerku Piotruś każdemu mówi pa pa śmiesznie to wygląda jak potem wszyscy machają i wołają pa pa.Moje maluszki jeszcze nie dostaja do ręki długopisów więc jszcze nie umieją rysować choć Pawełek brany przez tatę (gdy siedzi przy komputerze)dostaje długopis to coś tam po swojemy marze na kartce. To tyle ale się rozpisałam.Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 21.04.05, 10:12 Witam. Nie pisałam długo bo miałam popsuty komputer. Co u nas nowego. W marcu byliśmy na ostatnim (w cyklu) szczepieniu, przy okazji zważyliśmy dzieci i tak - Ewa 11kg, Marta 9800, Justyna 9600. Moje dzieci są nadal małymi niejadkami na szczęście lubią chleb z serkiem topionym lub pasztetem więc dopycham je kanapkami. Lubią też owoce - banany, jabłka, kiwi i przepadają za czekoladkami. W temacie nocnikowym marnie. Dzieci mają teorię w małym palcu - wiedzą że do nocnika robi się siku, pepe, sadzają lalki - ale same nie chcą siadać i koniec - może macie jakiś pomysł żeby je zachęcić bo ja już nie wiem co robić. Jeżeli chodzi o mówienie to najbardziej chętna jest do tego Ewa - lubi wszystko powtarzać nawet jak nie za bardzo jej to wychodzi. A Justyna jak np. powie się jej - Justysiu powiedz ciocia - to ona mówi "nie" hi hi. Wogóle słówko "nie" jest ulubionym słówkiem dziewczynek. Marta ostatnio mnie zadziwiła, a było to tak - Ewa wlazła pod ławę - Marta to zobaczyła i z przerażeniem w oczach podbiegła do niej wołając - nie, nie, bach - co znaczy w ludzkim języku - nie wchodź pod ławę bo się uderzysz w głowę. Marta "matkuje" dziewczynkom - rozdaje chrupki, zabawki, a jak dają coś dobrego do jedzenia - woła siostry - oć am! Moje dzieci uwielbiają spacery - na dworze ganiają,próbują złapać koty, zbierają kamyki,ślimaki,kwiaty, - Ewa oberwała już pół klombu, a na kwiaty mówi "apsik". Jak się zbliża pora spaceru to wyciągają kurtki, ubierają i tłuką w drzwi i wołają dada. Pozdrawiam Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieska_mama Re: i nasze trojaczki już są. 21.04.05, 11:01 Witajcie!!! Chcialabym sie przywitac!!! Mam na imie Magda- 24 wiosny za sobą i 04.02.05 zostałam potrójną mamą: Bartosza,Miłosza i Marysi!!! Moje malce przyszly na swiat w 30 tc!!! Przezylismy wiele-ale cieszymy sie juz dziecmi w domu! CO prawda w 34 dobie zycia byly juz z nami-niestety z zapaleniem pluc dwójka co chwile ladowala w szpitalu!Mam nadzieje ze znajde tu odpowiedzi na wiele dreczacych mnie pytan- bo mam tu do czynienia z ekspertkami jak sądze Pozdrawiam serdecznie wszystkich rodziców i pociechy Odpowiedz Link Zgłoś
kamila_trojaczki GRATULACJE Magdo 21.04.05, 11:50 Jestem mama 2,5 letnich trojaczkow Aleksandry,Dominika i Juli 2002,11,19 z Wroclawia. Zapraszam na nasza stronke www.trojaczki.net do galeri zdjeciowej gdzie sa zamieszczone takze fotki trojaczkowych rodzin Nie wiem czy znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania na tym forum ale napewno mamy chetnie podziela sie swoimi doswiadczeniami. Kazde z naszych dzieci jest inne wiec nie ma zlotej metody, a kazda z mam jak sadze jest ekspertem ale zapewne glownie od swoich dzieci Cieplutko pozdrawiam Kamila 28 wiosenek Ps. Napisz z jakich okolic jestes. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieska_mama Re: GRATULACJE Magdo 22.04.05, 18:34 Witajcie!!!! Chwilka przerwy UFF Nasza rodzinka mieszka na Podhalu, malce tymczasem prowadzone sa w Krakowie.Tysiace lekarzy roznej specjalizacji- az sie w glowie kreci Galerie zdjeciowa juz odwiedzilam.Niebawem postaram sie umiescic tam zdjecia i naszych malców...jak tu jednak znalezc czas na sesje fotograficzna? Pozdrawiamy serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
aga10010 I nasze trojaczki już są 23.04.05, 11:44 Witam mamy U nas bez większych zmian. Jaś zaczął chodzić w tetrze. Asia chyba powoli załapuje o co chodzi z tym sikaniem - tak, że można zdążyć ją wysadzić, ale rzadko jej się zdarza zawołać. Dorotko czy twoje maluchy wołają już na nocnik, czy je poprostu wysadzasz. A z tym normalnym jedzeniem u nas też bywa różnie - najczęściej strajkuje Asia, ale nie daję jej nic w zamian, np. jak są pierogi to Ania i Jaś potrafią zjeść nawet 6, a Asia z reguły nie zjada więcej niż 1 lub 2. Madziu wielkie gratulacje - ja mieszkam w Nowym Sączu - a ty może gdzieś niedaleko skoro na podhalu. Rodziłam również w Krakowie i potem cześciowo na kontrolę jeździliśmy do Krakowa. Jakbyś miała jakieś pytania to pisz. Możesz zaglądnąć na stronkę o adresie www.topor.blog.pl Co prawda dawno nic mąż nie pisał, ale początki są opisane. Pozdrawiam wszystkie mamy Agnieszka i śpiące maluchy Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: I nasze trojaczki już są 23.04.05, 17:12 Witam !!! Agnieszko moje maluszki jeszcze same nie wołają na nocniczek ale mają ustalone pory wysadzania ale zdarza się zrobić coś .... między posiadówkami na ich tronach. Z nowinek to tylko mogę napisać ,że już zjadają paróweczki i pokrojone w ósemki jabłuszko, sami trzymają w rączce.Od dwóch dni zasmakowały się w paluszkach słonych i sobie między posiłkami je podjadają.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieska_mama Re: I nasze trojaczki już są 23.04.05, 21:11 Witam!!! Chciałabym juz dołączyć sie do Waszej dyskusji odnosnie kleików,nocników itd U nas znow pod gorke.Chlopcy maja duze katary,Marysia szmery w oskrzelach i wciaz ta biegunka. Powoli zaczynam sie niepokoic -to juz bowiem 5 dzien. Pediatra mowi ze to nic powaznego skoro mała przybrala przez te dni 10 dag ale ja osobiscie martwie sie kupka po kazdym karmieniu (dodam ze sztucznym).Czasami mam wrazenie ze ktos tam na gorze zapomnial o nas- wciaz spadaja na nas jakies wczesniacze dolegliwosci! Duzo by pisac o tym jak mojej coreczce w 3 dobie zycia przestalo bic serduszko oraz jak 2 razy robilam Miloszowi sztuczne oddychanie do przyjazu karetki. Czasami w dni takie jak ten- po prostu brak mi sil! Odpowiedz Link Zgłoś
a1ngela Re: i nasze trojaczki już są. 28.04.05, 11:04 Gratulacje! macie cudne bobaski. Ja tez tak chce...! Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 16.05.05, 14:54 Witam wszystkie mamy trojaczków i nie tylko!!! Nastała tutaj straszna cisza.!!!!!!!! Dziewczyny napiszcie jak teraz wygląda Waszych pociech rozkład dnia. U mnie to tak: 5.30-6.30 wstają ,siadają na nocniki a potem jedzą gęstą kaszkę bobovity po 12- tym miesiącu - 260 ml 9.30-10 deserek robię teraz sama np.trzy banany podziubane widelcem ,do tego mus owocowy (taki z bakomy )i czasami jogurt lub twarożek naturalny.Rzadko dostają deserek ze słoczka. 10-10.30 nocniczek i spanie (1,5 do 3 godzin teraz mają okres gdy wstają po 2,5 godzinach) 13-13.30 nocniczki i potem obiadek/zupka jednodaniowa z mięskiem (zagęszczana: kaszką kuskus ,płatkami ryżowymi lub ziemniakami.Mięska też są różne bo:pierś z indyka,kurczaka; cielęcina; polędwiczki,schab,łopatka wieprzowa .Wszystkie warzywka są starte na grubych oczkach tarki a mięsko mielone).Zjadają 250-300 ml. 16-16.30 przekąska :jogurt,danonki,bakusie,budyń itp. 100-150 g 19,30-20 gęsta kaszka -330 ml , po jedzonku nocniczki 21-21.30 spanie. Między posiłkami podjadają paluszki (ale tylko słone bo inne im nie smakują ),herbatniki BeBe lub flipsy kukurydziane. Coraz więcej już mowią a rozrabiają na całego i czasami nie nadążamy za ich pomysłami. Dziewczyny czy uczycie ich jedzenia samodzielnego bo ja jeszcze nie (przeraża mnie bałagan).Na spacerkach nadal są w wózkach i na razie nie ma buntu pewnie do czasu hi hi..... Pozdrawiam . Odpowiedz Link Zgłoś
aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 18.05.05, 12:06 Witam No więc u nas wygląda to tak: 6,30-7 Pobudka i około 200 ml kleiku kukurydzianego z owocami z butli 9 - II śniadanie typu kanapeczka, jajecznica, parówka itp, Asia jak nie chce to dostaje jogurt za którym przepada 10 - jabłuszko lub inny owoc w kawałku czyli uczymy się gryźć 11 spanko z reguły do 12.30 a po nim zupka, taka "normalna", dorosła 14 II danie, też takie normalne ziemniaczki + mięsko + jarzynki lub naleśniki, pierożki lub w zasadzie każde inne 16-16,30 deserek typu jogurt, serek, drożdżówka lub coś innego 18,30 kąpiel 19-19,30 gęsta kasza ryżowa 280 ml z butli, czasami ale raczej rzadko kanapeczka po butli przed 20 z reguły wszyscy już śpią Między posiłkami raczej mało jedzą czasami paluszki, owoce, biszkopty Co do nocnikowania: dziewczynki chodzą w majteczkach, wpadki są ale coraz rzadziej. Asia jak nie jest bardzo zajęta zabawą to pamięta o sikaniu, zdejmuje portki i majty i sama siada na nocniku, Anię trzeba wysadzać. A Jaś wrócił do tetry, po tygodniu chodzenia w majtkach - koszmar siurał co chwilę i to wcale nie do nocnika. Dzieci do jedzenia dostają własne widelce, łyżki, ale nie zawsze mają ochotę jeść same. Na spacery też chodzimy wózkami, na placach zabaw wychodzą, a potem bez problemu z powrotem do wózka. Gadają też coraz więcej - Asia i Jaś łączą już wyrazy w stylu: patrz baba miś, Ania raczej nie, ale już powoli się rozgaduje. Pomysłów oczywiście tysiąc na minutę, zwłaszca jak Kuba już wróci z przedszkola. To chyba tyle. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 18.05.05, 12:09 zapomiałam dodać - dalej jemy w nocy - dziewczynki już symbolicznie, a Jaś całą butlę pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 19.05.05, 23:02 Witam! Nasz rozkład dnia wygląda następująco: o 8.00 mleko z kaszką z butli ok.230 ml, potem około 11 chlebek najczęściej z topionym serkiem, natępnie około 12 do 13 rozrabianie na dworze (mam ogrodzony ogród przed domem, małą piaskownicę dla dzieci, trawa, więc mogą się wyszaleć do woli) ostatnio daje im kredki do rysowania i bazgrzą na betonie wokół domu, w domu nie mam jeszcze odwagi dać im kredek do rączek), o 13 kasza na gęsto (Marta ostatnio odmówiła jedzenia kaszy więc jej muszę dawać jakiś serek waniliowy), od 13.30 do około 16 spanie (jak się dobrze wyganiają na dworze to wszystkie grzecznie śpią) o 17 zupka lub drugie danie (najczęściej jedzą już domowe obiadki - oczywiście wszystko maksymalnie rozdrobnione) i jeżeli jest pogoda to znów na podwórko, o 18 deser - owoce, serek, ciastka, o godz. 20.30 znów mleko z kaszą z butli około 230 ml (Ewa z Justyną wypijają prawie wszystko - Marta pół butelki), potem rozrabienie w łóżeczkach i około 21.30 śpią. Jeżeli chodzi o samodzielne picie i jedzenie to bardzo się do tego rwą i z kubeczków pozwalam pić im samym ale jeżeli chodzi o jedzenie to nadal są karmione. Przede wszystkim dlatego że są niejadkami i same z własnej woli niewiele by zjadły no i oczywiście dom by się lepił od podłogi po sufit. Ale mam ostatnio inną taktykę - daje im (niewielkie ilości serka czy innej papki) do zjedzenia na dworze - tam mogą sobie chlapac do woli (z czego cieszą się koty) jak już nabiorą jako takiej koordynacji machania łyżką to zaczną jeść w pomieszczeniach zamkniętych.Pozdrawiam Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 19.05.05, 23:08 Acha zapomniałam dodać że ostatnio mierzyliśmy nasze dzieci i tak: Ewa - 85 cm, Marta - 83 cm, Justyna - 81 cm tak że duże już z nich pannice (aż się wierzyć nie chce, a takie toto było maleńkie).. Odpowiedz Link Zgłoś
karolcia65 Re: i nasze trojaczki już są. 22.05.05, 19:36 Witaj Tomku, Gratuluje trojaczkow! Nasza rodzina rowniez powiekszy sie o trzy osoby. Jestem w 14 tygodniu ciazy, choc wygladam na 20. Mam nadzieje, ze nie pogniewacie sie jesli od czasu do czasu poradze sie Was w kilku kwestiach. Przede wszystkim dajcie znac, czy macie ochote pogawedzic troche z przyszlymi rodzicami trojeczki, a jesli tak napiszcie prosze jak chowaja sie Wasze pociechy. Pozniej przyjdzie kolej na nas i nasze pytania, uwagi, watpliwosci, komentarze... Pozdrawiam serdecznie, Karolina z Poznania Odpowiedz Link Zgłoś
kamila_trojaczki Gratulacje 27.05.05, 23:24 Jestem mama 2,5 letnich trojaczkow z Wroclawia. Zapraszam na nasza stronke www.trojaczki.net na ktorej opisujemy nasze zycie. W galeri zdjecia sa takze fotki wyjatkowych trojaczych rodzin, aaa i moze to Cie zaciekawi jest takze zamieszczone USG Moje serduszka przyszly na swiat w 34tyg zaplanowana cesarka, cala ciaza przebiegala rewelacyjnie noo oprocz 3mc wymootow bryyy. Pierwsza przyszla na swiat Aleksandra 2180, drugi synek Dominik 2370 i Julia 1950 w szpitalu spedzilismy 2 tygodnie masa urodzeniowa spada a przy wypisie dzieci musza miec pelne 2kg na ktore czekalismy u Julki. Od poczatku karmilam sztucznie (szpital mi za ta decyzje niezle uprzykszyl zycie) dzieci nie nalza do chorowitych raczej ciesyzmy sie zdrowkiem (drobne przeziebienia). Pod koniec ciazy mialm niesamowicie duzy brzuch wzbudzalm sensacje na oddzale a na calym ciele schudlam zwlaszcza na twarzy,biodrach. Trzy dni po porodzie mialm spowrotem swoja wage 50kg. Pierwszy rok nie bedzie dla Was latwy ale musisz sie juz teraz nastawic ze nie bedzie latwo. Ja sie milo rozczarowalam bo zanim urodzilam wszytsko widzialam w czarnych kolorach pozniej okazalo sie ze nie jest tak zle ze daje sobie rade i to calkiem niezle. Od kiedy dzieci zaczely chodzic 13mc zycie stalo sie latwiejsze od tego momentu zaczelam wychodzic sama z dziemi za raczke, (wozki mamy jeden blizniaczy drugi pojedynczy tak nam lepiej pasowalo). Kazde z dzieci jest zupelnie inne i z wygladu i z charakteru do kazdego trzeba miec inwidualne podejscie. Ohhh a zreszta co ja tam bede Cie zanudzac bedziesz miec pytanie chetnie odpowiem Serdecznie pozdrawiam Kamila z mezem Piotrem oraz Aleksandra, Dominik i Julia. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 01.06.05, 08:56 Witam !!! U nas trochę zmian w uzębieniuiotruś ma już 17 i nabrzmiałe dziąsło następne, Róża ma 16 a Pawełek 15 i 16 już na dniach niedługo wyjdzie. Mam zamiar próbować dawać im dwudaniowe obiadki takie normalne bo chcę ich za jakieś pół roku dać ich do przedszkola ,zobaczymy czy mi się uda? Także powoli będę nauczyć samodzielmego jedzenia. Dzieci coraz więcej mówią ale najbardziej Róża rozgadana. Następną zmianą jest to ,że będą miały rodzeństwo jak na razie dwoje ale jedno jest mniejsze i lekarze obawiają się ,że jedno odejdzie okaże się za kilka tygodni.Jestem w takim szoku ,że nie wiem jak to będzie później.Mam nadzieję,że maluszki będą zdrowe tego najbardziej się boję. Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
euna Doroto ! 01.06.05, 14:13 Z podziwem i usmiechem podczytuje jak swietnie Wam idzie opanowanie trojaczkowego zywiolu. Gratuluje kolejnych maluchow. Po potrojnej zaprawie na pewno sprostasz kolejnemu wyzwaniu. I bedziecie mieli radosna gromadke, na ktora niektorzy musza czekac i pracowac wieeele lat. Trzymam kciuki zebys dobrze sie czula w ciazy i zeby wszystkie dzieciaczki byly zdrowe ! euna Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Nowe wyniki !!! 02.06.05, 09:18 Wczoraj byłam u mojego lekarza na usg (poprzednie robił inny lekarz)i okazało się ,że to jest ciąża pojedyńcza bardzo wczesna czyli między 4-6 tydzień.Jak narazie wszystko jest ok.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
karolcia65 Re: Nowe wyniki !!! 05.06.05, 17:11 Witaj Dorotko, Wspaniala wiadomosc!!! Serdecznie gratuluje nastepnej pociechy szczegolnie, ze z trojeczka radzisz sobie modelowo J. Z zaciekawieniem czytam wiadomosci od Ciebie, bo sama, jak juz raz Ci pisalam, spodziewam sie trojaczkow. Nastepnym razem napisze na priva i rozwine troszke moje watki, ktore chcialabym z Toba omowic, obiecuje, ze krociutko. Poki co goraco pozdrawiam i raz jeszcze gratuluje Wam serdecznie. Pa, Karolcia Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: Nowe wyniki !!! 05.06.05, 20:24 Karolcia jak masz jakieś pytania i wątpliwości to pisz do mnie na adres trojaki@neostrada.pl i w miarę możliwości odpowiem na każde pytanie.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 04.06.05, 20:43 Już od trzech dni maluszki dostaja normalne obiadki i nie ma z nimi rzadnych problemów a ja tak się bałam tej zmiany ale nie było czego .Jestem taka szczęśliwa ,że tak szybko się przestawiły i nawet spróbowałam im dać łyżeczki do samodzielnego jedzenia ale chyba wstrzymam się jeszcze jakiś czas bo straszny bałagan po sobie zostawiły.To tyle .Pozdrawiam wszystkie mamuśki. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila_trojaczki Do- Dorotaa3 07.06.05, 15:47 Dorotko chodz pozno zajrzalm na forum spiesze z najserdeczniejszymi GRATULACJAMI !!!! Przyznam ze czesto czytam Twoje posty o postepach dzieci swietnie sobie radzicie Jeszcze raz Gratuluje i trzymam za Was kciuki. Pozdrawaiam serdecznie i sle buziaki dla Rozy, Piotrusia i Pawelka. Kamila i trzy moje cuda Aleksandra, Dominis i Julia z Wroclawia www.trojaczki.net Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 07.06.05, 21:47 Gratulacje Doroto! Niedługo twoja trójeczka będzie miała braciszka lub siostrzyczkę. Po takiej zaprawie z trojaczkami z nastepnym będzie pewnie łatwiej. Pozdrowienia Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 08.06.05, 20:10 Gratulacje Dorotko i od nas. PozdrawiaM Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 29.06.05, 09:12 Witam po dłuższej przerwie !!! U nas trochę zmian w uzębieniuiotruś już ma cały arsenał aż 20 ,Róża bez zmian 16 a Pawełek ma też 16. Rozkład dna maluszków się nie zmienił i nadal jest tak samo ułożony. Zaczęły już więcej mówić i jest naprawdę super same ze sobą się bawią i wygłupiają. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 30.06.05, 22:43 Witajcie! Co u was słychać? U nas bez wielkich zmian. Rozkład dnia też się nie zmienił ale że pogoda jest piękna to dużo więcej czasu spędzamy poza domem. Przed domem mam już prawdziwy plac zabaw - piaskownica, zjeżdżalnia, huśtawka, krzesełka ogrodowe dla dzieci, namiot a jeszcze jak będzie gorąco to wytargam im na trawę plastikowy basenik. Byliśmy już na pierwszej letniej wycieczce nad morzem. Wprawdzie tylko na jeden dzień ale to zawsze wyprawa. My mamy do morza około 40 minut jazdy samochodem więc nie jest to wielki problem. Dziewczynki na morze zareagowały diametralnie różnie - Ewa była zachwycona, wlazła do wody i po chwili była cała mokra, Marta bała się wody wolała siedzieć na kocu i bawić się w piasku, Justynka przeraziła się wody, ludzi, szumu i trzeba ją było uspokajać bo zaczęła ryczeć, ale jak poszliśmy na deptak przy plaży to już wszystkie były szczęśliwe, bardzo im się podobały stragany, bajery, kioski i cały ten kolorowy harmider. No i dzieci - dużo dzieci - Ewa towarzyska dusza od razu znalazła sobie koleżankę Anię (dla niej wszystkie małe dziewczynki to Anie) i była bardzo zła gdy rodzice odciągneli ją na dalsze zwiedzanie. Bardzo smakowała im ryba z frytkami i surówką którą zjedliśmy w restauracji, aż byłam zdziwiona że tyle zjadły. Marta zachowała się przy stole jak prawdziwa dama - nic nie nabrudziła, jadła z talerzyka plastikowym widelcem a na koniec pomogła rodzicom pozbierać talerzyki. Justysi tak smakowała surówka (też jadła ją widelczykiem) że na koniec jedzenia surówka była wszędzie - na stole, pod stołem, we włosach itp. Najśmieszniej dzieci wyglądały gdy wracaliśmy - padnięte, zmęczone, w samochodzie od razu zasnęły i wisiały w tych fotelikach tylko głowy im podskakiwały. A jak wasze plany na wakacje, wybieracie się gdzieś z dzieciakami czy raczej lato spędzacie w domu? Bo ja dłuższych wyjazdów nie planuję - no chyba że na parę dni nad morze. Pozdrawiam Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 27.07.05, 08:48 Cześć wszystkim mamuśkom !!! Dziewczyny napiszcie jak Wasze pociechy śpia w nocy.Moje niestety jakoś ciągle się budzą to na piciu lub smoczek.Co prawda każde raz ale w odstępie około dwóch godzin i wtedy z mężem mamy znowu mało przespane noce.Mam czasami wrażenie że mam niemowlaki w domu bo co 2 godziny pobudka a wstają już o 5-5,30 i szaleją.A my z mężem ledwo żyjemy. Powiedźcie czy śpicie razem z nimi w pokoju czy same śpią u siebie a Wy u siebie? My śpimy razem w ich pokoju i zastanawiam się czy nie przenieść się do innego ale czy to coś da skoro i tak nas budzą. Acha jeszcze jedno pytanie czy Wasze pociechy śpią w łóżeczkach czy już na takich normalnych łóżkach dla dzieci? Zastanawiam się kiedy i jak uczyć ich takiej zmiany bo przecież za pół roku urodzi się ich brat albo siostrzyczka i nie wiem czy sens jest kupować jeszcze jedno czwarte łóżeczko ? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 27.07.05, 22:17 Cześć Dorota! Co do spania to ja z dziećmi spałam w jednym pokoju do około 8 miesiąca (o ile dobrze pamiętam). Potem przenieśliśmy je do ich pokoju gdzie mają łóżeczka, zabawki i wszystkie swoje rzeczy. Od tej pory śpią same w swoim pokoju. Przyznam że teraz coraz później się kładą ale o 9.00 kładę je do łóżeczek gaszę światło i chcą czy nie chcą muszą spać. Czasami jeszcze przez pół godziny rozrabiają (dzikie harce ), ale nie płaczą i zasypiają jak się zmęczą. O łóżeczkach dla większych dzieci jeszcze nawet nie myślę - ciągle by z nich wychodziły i nie zasnełyby do północy. Już teraz musiałam związać łóżeczko Marty z łóżkiem Ewy bo Marta wyciągała szczebelki wyłaziła przez dziurę i o 10 w nocy włączała zabawkę - "straż pożarną" - przeraźliwie wyjącą, budząc pozostałe siostry. Przeważnie śpią przez całą noc - rzadko się zdarza żeby któraś się budziła w nocy - a jeżeli już to pomarudzi trochę i znowu zaśnie (jak nie płacze to nie wchodzę do pokoju i same zasypiają). Rano śpią do godz 8.00. Tak że nie narzekam na spanie maluchów i myśle że dobrze zrobiłam przenosząc je do osobnego pokoju bo szybko się do tego przyzwyczaiły. Pozdrawiam Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 28.07.05, 20:59 Witam Ja już nie pamiętam kiedy wynieśliśmy się z własnej sypialni, w której teraz śpią trojaczki. Śpią dalej w łóżeczkach, mamy co prawda w pokoju Kuby dwa łóżka piętrowe, ale Kuba nie chce się wynieść na górę, a oni nie za bardzo sobie radzą w wychodzeniem na piętro. Dzieciaki śpią od około 20 (są kładzione po dobranocce) i dosypiają do 6, 7 rano. Obecnie w zasadzie nie budzą sią w nocy, nad ranem natomiast bywa różnie. Ale nie wiem czy to nie jest zasługa leków odczulających. W dzień natomiast idą spać o 11 i jeżeli nie wstaną przed 13 to je budzę. Dziewczyny napiszcie jak postępy z nocnikiem - u nas coraz lepiej, co prawda maluchy nie wołają, ale dzielnie chodzą w majtakch i wpadki zdarzają się, ale raczej z kupami. Na spacery oczywiście też chodzimy już w majtach. Dorotko co do przeniesienia dzieci do normalnych łóżek, wiem że nie ma co porównywać, ale Kubę przenieśliśmy gdy miał 15 miesięcy. Trochę go nakręciliśmy - powiedzieliśmy, że nowe łożeczko nie lubi gdy się schodzi itp , itd. , zadziałało. A jak u was z gadulstwem - u nas Jaś gada już całymi zdaniami - a chłopcy ponoć zaczynają gadać później. Pozdrawim Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 17.08.05, 08:12 Witam po dłuższej przerwie. U nas nie wiele zmian a taka najważniejsza ,że same spią w swoim pokoju a my spowrotem w swoim.Kładą się spać po dobranocce i także zasypiaja około 20 i śpią do 5-6 .Róża i Piotr przesypiają i rzadko zdarza się,że się budzą ale za to Paweł niestety każdej nocy i czasami kilka razy i wtedy mam wrażenie ,że mam niemowlę w domu a nie już prawie dwulatka (winny chyba jest smok ,którego wiecznie szuka po przebudzeniu). Co do nocników to nadal są wysadzane przeze mnie i nadal chodzą w pampersach. Jeśli chodzi o mówienie to Róża mówi także zdaniami a chłopcy na razie pojedyńcze słowa ale z dnia na dzień coraz więcej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 23.08.05, 08:17 Witam ale nastała cisza !!!!!!!! U nas mała zmiana w myciu ząbków bo myjemy je szczoteczką elektryczną.Choć za pierwszym razem się trochę bały tego odgłosu ale szybko się z tym oswoiły. Poza tym nic się nie zmieniło no może to ,że coraz więcej mówią. Pozdrawiam . Odpowiedz Link Zgłoś
aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 23.08.05, 21:08 Witam U nas większych zmian nie ma. Dzieci też coraz więcej mówią, ale i coraz więcej rozabiają, zużywają też coraz mniej majtek dziennie. Ostanio szczepiliśmy się na ospę, trochę się po tym pochorowaliśmy - trudno bywa. Zmiana szykuje się od września - dzieciaki idą do przedszkola, a mama do pracy - och, no nie wiem zupełnie jak to będzie... Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
kamila_trojaczki Re: i nasze trojaczki już są. 07.09.05, 15:22 Witam dawno mnie tu nie bylo Moje bable maja prawie 3latka ( w listopadzie) czas leci nie ublagalnie czasem chcialabym, go zatrzymac Moje sloneczka sa poprostu rewelacyjne wiem wiem wasze tez wspaniale byc mama trojaczkow przynajnmniej ja tak czuje. Postanowilismy nie wysylac dzieci jeszcze do przedszkola poniewaz wychowawczy mam do maja wiec by mi przepadlo. Ogolnie dzieci chowaja sie zdrowo nie mniej jednak jestem mama ktora lubi wszytsko miec sprawdzone wiec bylismy w tym roku profilaktycznie u ortodety, logopedy- poniewaz Dominik jakos zaczal nam sie zacinac tzn. powtarza np. Ja jaa albo Dodominik no tak to mniej wiecej wyglada nikt tego nie zauwazyl z najblizszych oprocz mnie. Logopeda powiedziala z etak to czasem bywa w tym wieku ze dziecko chce cos szybko powiedziec i mysli co powie dalej wiec sie zatrzymuje i powtarza. Na szczescie nie towarzyszy temu zaden grymas twarzy wiec nie jest to jakas blokada. Jest to etap przejsciowy nie mniej jedank tzreba obserwowac zeby nie przerodzilo sie to w cos innego np. jekanie. Wiecie co jest ciekawe, co tez mi sie podoba ze przy wizycie u specjalisty pytaja o przebieg calej ciazy, narodzin, pozniejszych urazow, chorob. Lekazre specjalisci biora pod uwage ze nasze dzieci przyszly wczesneij na swiat. Dominik dal popis na calej mecie bo pani stwierdzila ze pewnie i tak nic nie powie bo sie wstydzi wiec mnie wypytywala o szczegoly tego zacinania sie. Nagle Dominik zapytany czy ssie smoczka patzrac na pania mowi glosno i wyraznie. Ja jejeestem (tu sie zaciall)juz duzy nie potzrebuje dyda, dyda dalem malpce bo ona jest mala. Ogolnie tak sie rozgadal ze pani stwierdzila ze on wedlog niej rozwija sie nie tylko na rowni z rowiesnikami ale liczac jego wczesniactwo to lepiej mjiolo sie sluch milych rzeczy Potrzebowalam konsultacji z logopeda chodz w zasadzie nic sie nie cwiczy z tak malym dzieckiem to byl mi on potrzebny bo to ja nie wiedzialam ja mam reagowac gdy on sie zacina (zapomnialam jak to sie fachowo nazywa). Dzieciaki rewelacyjnie sie same bawia w zasadzie mnie nie potrzebuja. Minal ten czas kiedy to godzinami- calymi dniami w zasadzie musialm siedziec na dywanie bawic sie. Szkrabki spia w ciagu dnia srednio 2h chodza sapac ok 20-21 o 20 sa w swoim pokoju. Ze spaniem nie ma najmniejszego problemu tydz. temu bylismy nad naszym morzem i dzieciaki na plazy same mowily ze sa zmeczone i ida spac i rownoczesnoie sie kladly do tzw. muszelki- polowki ani wiatr ani sloneczko im nie swiecilo. Okiej bo sie rozpisalm i mogla bym pisac i pisac Cieplutko Was pozdrawiam i sle Waszym serduszkom buziaczki. Kamila z Aleksandra, dominikiem i Julia 2002,11,19 www.trojaczki.net Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 04.09.05, 14:34 Witam !!!! U nas malutka zmiana bo u Róży pojawia się 17 ząbek.Oprócz tego już coraz lepiej z tym spaniem nocnym ,mniej jest pobudek i wstaja już nie o 5 a o 6 rano. Wczoraj byliśmy w zoo i dzieciaczki były zachwycone i całą drogę do domu powtarzały ,że widziały małpę a trzy miesiące temu jak byliśmy w ogóle nie były zainteresowane żadnymi zwierzaczkami. Aga jak tam dzieciaczki w przedszkolu ??? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila_trojaczki Re: i nasze trojaczki już są. 07.09.05, 16:06 Ach zapomialm napisac jak pozbylismy sie smoczkow. Otoz to organizowalismy spotkanie trojaczkowych rodzin ktore odbylo sie we wroclawskim zoo. Jakies 2 tyg przed tym spotkaniem mowilismy dzieciom - Juli i Dominikowi ( Ola nie uzywala smoczka ale nie bo nie chciala jak sie okazuje tylko pani ortodetka powiedziala ze niektore dzieci nie ma miejsca w szczece na smoczka- i dobrze za to ciumka- wysuwa jezyczek do przodu i ma pieluszke pod nosem tak jakby ssala wlasny jezyk),ze sa juz za duzymi dziecmi by ssac dytka ze przeciez jedza czekoladki, lody, gumy ze smoczka trzeba oddac malym malpkom ktore go potrzebuja. Nawet jak braly te smoczki przez te 2 tyg przed spotkaniem same sobie mowily dokladnie to co ja im ze sa juz duze itd... Kiedy przyszedl dzien spotkania i pojscia do zoo dzielnie od rana mowily ze ida dac dyda malpce. Dominik jak zobaczyl male pawiany bez zastanowienia czy mojego mowienia wrzucil malpkom smoka, Julia zrobila to zaraz za bratem. Pawiany tak ochoczo zajely sie sssaniem smoczkow ze dodatkowo dzieci sie upewnily ze malpki potrzebuje ich dydki. Smoczkow uzywalismy tylko do zasypiania wiec juz w zoo Dominik sie upominal, ze chce spowrotem dyda mowilam, ze sam dal malpkom. On jdnak no to, ze nie dal tylko porzyczyl!!! (wie co znaczy porzyczyc).Zrobilismy fotki pawianom jak ssaly smoczki.W domu wydrukowalismy dwa obarzki jeden dla Dominika drugi dla Juli i przypielismy im na ich tablice gdzie przywieszamy namalowane obarzki i przy kazdym placzu pokazywalismy kto ma ich smoczki. Smieszne bylo to ze jak Julka plakala ze chce smoczka Dominik jej pokazywal fotke i mowil zobacz malpka mala ma- potrzebuje ty jestes duza. Trwalo to ok 1tyg. i spoko. Pampersow nie uzywamy juz od marca tego roku poprostu same z nich wyrosly. Mowilismy jedynie ze musza dac panu kibelkowi pic lub jesc albo ze pojda do przedszkola jak zaczna siusiac na kibelek. Jak tylko zrobilo sie ceplo ok maja zaczely juz na dobre sikac do kibelke na noc tez nie zakladalismy pampersow chodz czasme zdarzalo sie ze sie zsiklay (folia pod przescieradlem chroni materac wiec tylko wiecej prania czasem bylo) Poczatkowo stawialam nocnik na widoku by byl blisko nich tearz swietnie wiedza ze nocnik jest w kibelku wiec jak chca to biegna po nocnik same siadaja i zalatwiaja swoje potrzeby. Dominik nie lubi na nocnik wiec ma ta nakladke na kibelku i podescik z Ikea koszt (ok 8zl niebieski)i tez sam zalatwia swoje potrzeby wolaja tylko jak jest kupa by wytrzec pupcie. Wczoraj kupilam drugi podescik pod umywalke w lazience bo tez same chca myc a ledwo co dostawaly lub nosily z kibelka podescik teraz nosic nie musza maja dwa. Okiej jeszcze raz pozdrawaim to tak po krotce co u Nas. Kamila z cala zaloga ktora wlasnei je rosolek wszytsko oczywiscie my samiiii www.trojaczki.net Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 20.09.05, 14:50 witam!!! U nas następna zmiana w ząbkach u Różyczki wychodzi już 18. A tak poza tym większych zmian nie ma no oprócz mówienia i rozrabiania. Mam pytanko napiszcie jak wygląda mniejwięcej dzienny jadłospis Waszych dzieci z ewentualnym podaniem ilości zjadanej porcji.czasami mam watpliwości czy moje dzieci nie jedzą za mało. Tak wygląda u nas. 7 - kaszka gęsta 260 ml. 8-9 mikroskopijna ilość kanapki (przeważnie pół kromki na trójkę) 9 -jakieś owocki do gryzienia też mała ilość 10,30 - deserek podawany łyżeczką (banan,brzoskwinia itp.rozdrobnione widelcem),około 150 na głowę. 13-14 obiadek (zupka lub ziemniaczki z klopsikami) 16- serki,jogurty itp. 150 g 17-18 owocki (winogrona ,arbuz itp 19- kaszka na gęsto 330ml czasami więcej 350 ml. Proszę napiszcie jak jest u Was. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 20.09.05, 22:18 Dorota z tego co piszesz wynika że twoje dzieci i tak jedzą więcej niż moje. To znaczy u mnie jest tak że np. Ewa je o 30% więcej niż Marta i Justysia. Nasz jadłospis wygląda następująco: 8.00 - mleko z kaszką z butli - 240 ml, 11.00 - parówki lub kawałek kanapki, 13.00 - serek (Bakuś lub danonek po jednym na głowę), 16.30 - obiad (zupa lub drugie - dwóch dań w nich nie wmusze) 18 - owoce i coś słodkiego (czekoladka lub ciastko) 21 - mleko z kaszą z butli - 240 ml, przeważnie nie zjadają wszystkiego i słabo przybierają na wadze - nadal są niejadkami (oprócz Ewy) i często wprost wmuszam w nie tą nieszczęsną kaszę. Pozdrawiam Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 07.09.05, 22:16 Hej! Moje dziewczynki dokładnie za miesiąc kończą dwa latka. Kamila ja też czasami przyłapuje się na tym że myślę - jak ten czas szybko leci i chciałoby się zatrzymać niektóre chwilę. I pomyśleć że jak były malutkie myślałam - no kiedy już zaczną same chodzić , mówić - a teraz czasami żałuje że to tak prędko leci. Fakt że rozwijają się w oczach - niedawno przez chwilę nie można było ich utrzymać w miejscu a teraz z rana po śniadaniu - siadają sobie na fotelach i kanapie (raczej rozkładają się)i oglądają Jedyneczkę. Ja mieszkam niedaleko morza więc oczywiście w ciepłe dni jeździmy nad morze - za pierwszym razem dzieci trochę się bały - a teraz uwielbiają te wypady - rozrabiają na plaży, zaczepiają dzieci (zwłaszcza Ewa - jak zobaczy małe dzieci to szaleje z radości), bawią się w piasku, zbierają kamyki, włażą do wody, potem oczywiście trzeba obskoczyć wszystkie kiwające się samochody i ciuchcie (za 2 zł), potem obiad w knajpce (obowiązkowo rybka z frytkami i surówka). Tak że takie mamy wakacyjne atrakcje. Co do mówienia to najładniej mówi Marta - tworzy już całe zdania, próbuje wszystko powtarzać, Ewa mówi dużo wyrazów ale nie tworzy jeszcze tak skomplikowanych zdań jak Mati, Justysia mówi najsłabiej ale i ona szybko robi postępy za to najładniej śpiewa - sama układa jakieś piosenki bierze klocek (niby mikrofon) i daje nam koncert. Ewa najlepiej załatwia się do nocnika - woła jak chce się załatwić i prawie nie zdarzają się jej wpadki, nawet jak ma pieluchę (na noc zakładam jej pieluchę) to woła - nie chce w pieluchę tylko do nocnika. Marta siada na nocnik jak nie zapomni - zajęta zabawą albo oglądaniem bajki sika w majtki a potem zapytana - Martusiu gdzie miałaś zrobić - mówi beztrosko - "noćnika". Justysia natomiast jak widzi nocnik to ucieka do drugiego pokoju tak nie lubi siadać na nocnik - ale ostatnio widzę że podpatruje siostry i (chyba z chęci naśladowania ich) siada sama ale tylko w spodenkach na gołą pupę nie chce i już. Dzisiaj Ewa była ze mną w urzędzie i jechała pierwszy raz windą - takie to zrobiło na niej wrażenie że cały dzień chodziła i opowiadała jak to ona jeździła "widą". Aga napisz proszę jak tam dzieciaczki w przedszkolu jak dają sobię radę - pozdrawiam Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 08.09.05, 08:14 Witam Oj teraz to mi cokolwiek napisać jest trudno - ja w pracy a dzieciaki w przedszkolu. W przedszkolu nie jest źle - przynajmniej ja przypuszczałam, że będzie gorzej. Dzieciaki wstają rano i ładnie się zbierają, mówiąc, że idą do przedszkola. Dopiero w przedszkolu, gdy wchodzimy na salę to bywa różnie. Z reguły Jaś już na schodach pyta: mamusiu idziesz? Ja odpowiadam, że idę do pracy, a on na to: zostań z Jasiem. Panie w przeszkolu są z nich zadowolone, niedługo marudzą po naszym wyjściu, podobno pięknie jedzą, są grzeczne i bez problemu zasypiają. Jak przychodzę po nich i pytam jak było to odpowiadaja fajnie, a wieczorem już mówią, że jak wstaną to idą do przedszkola. Sądzę, że dużo dał im Kuba. Wszyscy chodzą do jednej grupy i oni patrzą na niego. Co do rzeczy nocnikowych - początki w przedszkolu były ciężkie - tony rzeczy do prania - teraz już jest lepiej. Dzieciaki generalnie dalej nie wołają, ale bardzo chętnie korzystają z nocnika, a jeszcze chętniej z kibelka. Teraz zamierzam Ani zabrać pampera na noc, bo od 2 tygodni nie sika w nocy. Dzieci dalej śpią dość ładnie od 20 do 6,30 (raczej im trochę pomagam w pobudce). Co do mówienia to w zasadzie nic się nie zmieniło oprócz zasobu słownictwa - Jaś pięknie zdaniami, Asia nieco gorzej, Anusia najgorzej. Dziewczynki mówią niewyraźnie. Teraz zastanawiam się nad szczepieniem na grypę, może któraś z was na jakieś doświadzcenie w tej dziedzinie. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 20.10.05, 15:41 Witam wszystkie mamy trojaczków i nie tylko !!! U nas niewiele zmian.Różyczka będzie miała już niedługo cały "arsenał"ząbków. Są bardzo już rozgadane i mówią praktycznie całymi zdaniami.Nocki z reguły przesypiają ale zdaża się że każde obudzi się raz i nocka do kitu cała rozbita bo budzą się o róznych porach. To tyle nowości. Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 21.10.05, 10:09 Witam U nas bez większych zmian. Dzieci trochę chorują, ale generalnie nie więcej niż rok temu. Do przedszkola się już przyzwyczaiły. Mówią też coraz ładniej i całymi zdaniami. Noce przesypiają, ale to chyba zasługa krótkiej drzemki przedszkolnej. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 03.11.05, 11:56 Witam !!! Wczoraj moje maluszki były na bilansie dwulatków i oto ich wyniki: RÓŻA: waży 11,6 kg i wzrost 81 cm ,jedynym zastrzeżeniem do jej stanu zdrowia jest słyszalny szmer koło serca i mam zrobić jej ekg.Lekarka powiedziała ,że ten szmer może nic nie oznaczać bo czasami dzieci mają go przez jakiś czas. PIOTR: waży 12,5 kg i wzrost 85 cm , u niego zaś lekarka dostrzegła ,że lekko ma koślawe kolanka i też mam to skonsultować ze specjalistą ortopedą. PAWEŁ : waży 11,4 kg i wzrost 81 cm a u niego nic oprócz wcześniejszego zezowania nie zauważyła . Dzieciaczki już z dnia na dzień coraz więcej mówią i składaja proste zdania. Róża i Piotr mają już po komplecie ząbków tylko Pawełek nadal ma ich 16. Apetyty im do pisuja więc nie mam na co narzekać. Właśnie zastanawiamy się z mężem od kiedy dać je do przedszkola czy już od stycznia czy później.Na początku chociaż na 2-3 godzinki aby się przygotowywały na dłuższe przebywanie poza domem bez mamy ,bo jak wiecie moja następna kruszynka (dziewczynka) urodzi się pod koniec stycznia i chciałbym mieć trochę więcej czasu dla malutkiej i aby trojaki nie były w tym czasie zaniedbywane przez ze mnie. To tyle jeśli chodzi o moje pociechy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 02.12.05, 19:46 Co tu taka cisza!!! Dziewczyny jak tam Wasze pociechy po bilansie? U nas wielkich zmian nie ma,maluchy jak narazie nie zdaja sobie sprawy ,że za półtora miesiąca pojawi się dla nich konkurencja.Ciekawa jestem jak zareagują na tą zmianę. Pozdrawiam . Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 02.12.05, 22:05 Witam. U nas niewiele zmian - dziewczynki na szczęście nie chorują mimo paskudnej pogody, jedynie katar je złapał ale bez żadnych innych dolegliwości. Rozrabiają coraz więcej i coraz ładniej mówią. Są już na tyle duże że raz na 2- 3 tygodnie gdy znudzi mnie monotonia domowa zabieram je samochodem do babci do Szczecina na parę dni (prawie 100 km od nas). W samochodzie siedzą grzecznie bo wizyta u dziadków wynagradza im wszelkie niewygody. Nowe atrakcje - przychodzi do nich kolega też dwulatek z pietnastomiesięczną siostrzyczką (wyobraźcie sobie czwórkę rozrabiających maluchów i bebrecia co ledwo dopiero chodzi) - moje dziewczyny uwielbiają te atrakcje. Dziadkowie oczywiście pozwalają im na wszystko mają w domu psa i kota (my nie mamy w domu zwierząt) więc dyscyplina troche się rozluźnia. Pozdrawiam Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 12.12.05, 11:12 Witam U nas też bez większych zmian. Dzieciaki chodzą do przedszkola, ja do pracy. Chorują dość często, ale jest lepiej niż rok temu. Z pieluchami już się w zasadzie rozstaliśmy - jedynie na noc ma zakładaną pieluchę Jaś i Asia. Od piątku też pozbyliśmy się smoków - akcja przebiegła bez komplikacji - poprostu zostały w przedszkolu. Co poza tym - dzieciaki ładnie mówią - od jakiegoś czasu rozgadała się Ania. Wszyscy już mówią pełnymi zdaniami. Napewno dużo dało tu przedszkole. Ładnie też śpiewają i mówią wierszyki - boki można zrywać - Kuba z reguły zaczyna, a reszta się dołącza. Co do wagi to Jaś oczywiście góruje 15,5 kg, a dziewczynki i Kuba ważą 13 - 13.5 kg. To chyba tyle z nowości Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
karolcia65 Re: i nasze trojaczki już są. 13.12.05, 22:05 Czesc Dorotko, Gratuluje wyniku bilansu dwulatkow! Ja ide z dziewczynkami na badania 22 grudnia i sama jestem ciekawa, jak wypadniemy. Dam znac w naszym watku o Brzdacach i swiecie. Wiesz, czas plynie w zaskakujacym tempie. Dopiero co przeczytalam Twojego posta o nowych wynikach i ciazy, a tu juz w styczniu bedzie nowa dzidzia. Gratuluje coreczki, bedziecie mieli rownowage. Zdradzisz, jak bedzie miec na imie, czy wolisz poczekac do porodu? Aha, skorzystalam z Waszych wozkowych doswiadczen i wozek mamy taki sam, jak Wy. Jeszcze raz dziekuje. Konstrukcja generalnie sie sprawdza, tylko przednie kola sa troche do bani. Po trzech spacerkach wyciagalismy juz z nich kamienie. Coz, idealu dla trojaczkow chyba nie ma. Pozdrawiam serdecznie, Karolcia z Krysia, Natalka i Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 14.12.05, 09:13 Co do imienia nie mam żadnych tajemnic.Brzmieć ono będzie Nicola lub Nikola bo nie wiem jak urząd pozwoli zarejestrować.Ja bym wolała w wersji oryginalnej a nie spolszczonej. To prawda czas szybko leci i u Ciebie jak i u mnie teraz to widać.Mam na myśli jak szybko dzieci rosną i tego nie jesteśmy w stanie zatrzymać. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 31.12.05, 11:14 Witam !!! U nas jedna malutka zmiana bo Pawełkowi wyrzynają się dwa ząbki i będzie miał ich 18 ,niestety jeszcze dwa do całości. Poza tym właśnie dwójka (Róża i Piotruś)dochodzą do siebie po jakimś wirusie żołądkowym (biegunki i brak apetytu) ,i już z powrotem apetyt im wraca. Cały czas ubolewam nad tym ,że moje szkraby nie wołają na nocnik tylko wtedy gdy już zrobią i to nie zawsze. Jeśli chodzi o mnie to jeszcze jestem dwa w jednym (37 tc)i co będzie dalej ,jak maluszki zareagują na malutką nie wiem? Trochę mnie to przeraża ale jakoś będzie trzeba sobie poradzić. Pozdrawiam . Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 26.01.06, 22:00 No i zostaliśmy sami, czyli tata z trojakami, właściwie nie wiem czy nie powinienem zmienić forum na porody pojedyncze , ponieważ dzisiejszej nocy żonka urodziła przez cesarskie cięcie córkę. Dzieciaki nawet dzielnie zniosły ten pierwszy dzień rozłąki, parę razy tylko zapytały gdzie mama, ale nie podejmowałem tematu, więc i one nie drążyły, ciekawe jak zareagują na powrót mamy z siostrą. Mogłaby już ta pogoda odpuścić, bo już chyba ze dwa tygodnie na spacerze nie były. Pozdrawiam Tomek Odpowiedz Link Zgłoś
karolcia65 Re: i nasze trojaczki już są. 26.01.06, 22:30 Serdeczne gratulacje, bardzo sie ciesze, ze juz wkrotce bedziecie w komplecie. Napisz prosze troche wiecej, ile malutka Nikola wazy, ile mierzy i jak sie obie panie czuja? Pozdrawiamy, Karolcia z Krysia, Natalka i Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 26.01.06, 23:16 panie czują sie dobrze waga Nikoli 3,6kg 55 cm, waga mamy nieco większa Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 27.01.06, 22:01 Gratulacje ! Napiszcie jak pierwsze dni w domu jak sobie radzicie i jak trojaczki przyjęły siostrzyczkę. Pozdrowienia dla całej rodzinki a szczególnie dla mamy i maleństwa - Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila_trojaczki Zapraszamy :) 04.02.06, 11:28 Witam. Zapraszamy do naszej stronki -forum jak rowniez do galeri zdjec rodzin trojaczkowych. Mamy nadzieje zjednoczyc Rodizny trojaczkowe poznac sie blizej i okolo czerwca zorganizowac spotkanie trojaczkowe w szerokim gronie naszych Rodzin z mediami Zachecamy do umieszczanie fotek Waszych pociech i ops Waszej Rodziny na forum - kilka zdan o nas samych Serdecznie pozdrawaiamy Kamila z Piotrem i 3 letnimi aniolkami Aleksandra, Dominikiem i Julia Wroclaw www.trojaczki.net Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 12.02.06, 18:37 Witamy po dłuższej przerwie !!! u nas jest czasami niezłe kongo ,bo trojaki szaleją i ostro rozrabiają ale to jest fajne aczkolwiek na dłuższą metę męczące.Większych zmiam u nich nie tylko Pawłowi wychodzi 19 ząbek choć już niedługo pewnie i 20 wyjdzie bo powoli robi mu sie bulwa z dziąsełka. Na malutką siostrzyczkę reagują bardzo pozytywnie zwłaszcza Pawełek bo praktycznie by od niej nie odchodził i cały czas by ją całował i tulił. Co do reszty obowiązków to dajemy sobie nawet nieźle radę .Mąż po pracy zajmuje się trojakami(karmi,kąpie,kładzie spać)a ja zajmuję się małą Nikolą.W ciągu dnia staram się nimi zajmować między karmieniami małej ale jak to jest niemożliwe bo karmię to zajmuje się nimi pomoc domowa. Tak więc jest jak na razie wszystko pod jako taką kontrolą i zorganizowane czasowo. Napiszcie co u Was słychać. Pozdrawia cała nasza szósteczka. - Mama Róży,Piotra i Pawła (01.10.2003 r.) Nikoli (26.01.2006 r.) Odpowiedz Link Zgłoś
karolcia65 Re: i nasze trojaczki już są. 12.02.06, 21:07 Witaj serdecznie, Ciesze sie bardzo, ze piszesz i ze wszystko dobrze sie u Was uklada. Bylam ciekawa, jak sie poukladacie z nowa osoba w domu. My sie juz jako tako poukladalismy. Fajnie jest wieczorem, bo nasze Brzdace wiedza, ze po myciu jest jedzenie, a po jedzeniu spanie. Zasypiaja prawie natychmiast po polozeniu do lozeczka i przesypiaja do rana z dwoma przerwami na jedzenie. Za to w dzien odbijaja sobie spanie w nocy i oczekuja coraz wiecej zainteresowania, zajec, nowosci pokazywania swiata itd. Jestem z nimi caly dzien sama, bo maz pracuje, wiec roznie to wyglada, bo w domu tez trzeba cos zrobic, ostatecznie jednak, jak na te warunki, ktore mamy, calkiem niezle. Bylismy ostatnio na badaniach kontrolnych, wiec napisze troche w watku o naszych Brzdacach. Napisz troche o malutkiej Nikoli, jaka jest, jeszcze grzeczniutka, czy juz daje o sobie znac i manifestuje sprzeciw, jak wyglada, jaka ma buzke, jakie wloski, raczki i w ogole i w szczegole. Pozdrawiam serdecznie, Karolcia z Natalka, Zosia i Krysia Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 13.02.06, 08:44 Nikolka urodziła się z wagą 3580,54 cm,włoski ma czane i taką też oprawę oczu. Myślę, że nie będę opisywać malutkiej bo dla każdej matki jej dzieci są śliczne. Pierwsze moje wrażenie gdy ją zobaczyłam to było "Jeny jaka malutka" ,wierz mi człowiek zapomina jak to było dwa lata wcześnie z trojakami. Co do jej grzecznośći to jeszcze na razie jest ok,ale czasami lubi sobie trochę pomarudzić. Gdy jest śpiąca i je jeszcze cycusia to się pod koniec wkurza ,że musi połykać mleczko i muszę wtedy cycusia zastępować smoczkiem i w końcu zasypia.Śpi przeważnie 3 godzinki czasami dłużej, więc mogę się w między czasie bawić z trojakami. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś