Dodaj do ulubionych

i nasze trojaczki już są.

    • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 15.04.05, 09:41
      Witam !!!
      Nie miałam za bardzo czasu wcześniej napisać jak przesła nam podróż więc po
      krótce było tak : samą podróż dzieci zniosły super bez żadnych sensacji spały
      dwie godziny i nawet po obudzeniu nie marudziły.Szybko chłopcy się
      zaklimatyzowali ( trwało to około 2 godzin)gorzej z Różyczką u niej dłużej.Na
      drugi dzień były chrzciny i chłopców mogłam "sprzedać" hi,hi każdemu ale Róża
      nie dała się dotknąć nikomu (nawet tacie)więc cały dzień była na rączkach u
      mnie no może z małymi przerwami trwającymi 5 minut jak komuś udało się ją czymś
      zająć.Jeśli chodzi o ich apetyt to ta wyprawa nie zmieniła ich rozkładu dnia.
      Dzieci tam także siadały na nocniki i zawsze z powodzeniem z niego wstawały ,
      Pawełek jak coś w niego zrobi to sam wstaje lub krzyczy.
      Aga zazdroszczę Ci ,że Twoje dzieci jadają naleśniki ,pierożki itp bo moje
      zjadaja tego rodzaju dania w mikroskopijnych ilościach i nie mogę tego nazwać
      posiłkiem a jeśli chodzi o kanapki to nie chciały jeść z niczym innym jak
      pasztecik(zjadły tylko go raz),dżem lub miód gdy dawałam z wędliną to wypluwały
      a gdy dałam kiedyś im paróweczkę to tylko Róża ją zjadła a chłopcy nawet do
      buzi jej nie chcieli ale spróbuję im ją dać na dniach ponownie.Moje dzieci wolą
      nabiał niż coś innego.
      Z nowości to tylko tyle ,że Pawełkowi wychodzi 13 ząbek a Róża ma już 16.
      Z mówieniem najlepiej radzi sobie Róża i ona najwięcej mówi np.jak tata lub
      ktoś wchodzi albo jak się budzi podaje rączkę i mówi cześć ,potrafi mówić jak
      robią zwierzątka (kot,pies,owieczka,kurka,kaczka,krówka itd.)a chłopcy połowę
      tego co Róża.Na spacerku nie mam takiego problemu jak ty Agnieszka bo moje
      maluszki nadal jeżdzą w wózkach (staram się chodzić na dwa bo jak jadą w jednym
      to troche są pościskane i jest mi ich żal) i nawet nie wyciągam z nich.Na
      spacerku Piotruś każdemu mówi pa pa śmiesznie to wygląda jak potem wszyscy
      machają i wołają pa pa.Moje maluszki jeszcze nie dostaja do ręki długopisów
      więc jszcze nie umieją rysować choć Pawełek brany przez tatę (gdy siedzi przy
      komputerze)dostaje długopis to coś tam po swojemy marze na kartce.
      To tyle ale się rozpisałam.Pozdrawiamy.
      • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 21.04.05, 10:12
        Witam. Nie pisałam długo bo miałam popsuty komputer. Co u nas nowego. W marcu
        byliśmy na ostatnim (w cyklu) szczepieniu, przy okazji zważyliśmy dzieci i tak -
        Ewa 11kg,
        Marta 9800,
        Justyna 9600.
        Moje dzieci są nadal małymi niejadkami na szczęście lubią chleb z serkiem
        topionym lub pasztetem więc dopycham je kanapkami. Lubią też owoce - banany,
        jabłka, kiwi i przepadają za czekoladkami. W temacie nocnikowym marnie. Dzieci
        mają teorię w małym palcu - wiedzą że do nocnika robi się siku, pepe, sadzają
        lalki - ale same nie chcą siadać i koniec - może macie jakiś pomysł żeby je
        zachęcić bo ja już nie wiem co robić. Jeżeli chodzi o mówienie to najbardziej
        chętna jest do tego Ewa - lubi wszystko powtarzać nawet jak nie za bardzo jej
        to wychodzi. A Justyna jak np. powie się jej - Justysiu powiedz ciocia - to ona
        mówi "nie" hi hi. Wogóle słówko "nie" jest ulubionym słówkiem dziewczynek.
        Marta ostatnio mnie zadziwiła, a było to tak - Ewa wlazła pod ławę - Marta to
        zobaczyła i z przerażeniem w oczach podbiegła do niej wołając - nie, nie, bach -
        co znaczy w ludzkim języku - nie wchodź pod ławę bo się uderzysz w głowę.
        Marta "matkuje" dziewczynkom - rozdaje chrupki, zabawki, a jak dają coś dobrego
        do jedzenia - woła siostry - oć am!
        Moje dzieci uwielbiają spacery - na dworze ganiają,próbują złapać koty,
        zbierają kamyki,ślimaki,kwiaty, - Ewa oberwała już pół klombu, a na kwiaty
        mówi "apsik". Jak się zbliża pora spaceru to wyciągają kurtki, ubierają i tłuką
        w drzwi i wołają dada. Pozdrawiam Kasia.
        • niebieska_mama Re: i nasze trojaczki już są. 21.04.05, 11:01
          Witajcie!!!
          Chcialabym sie przywitac!!!
          Mam na imie Magda- 24 wiosny za sobą i 04.02.05 zostałam potrójną mamą:
          Bartosza,Miłosza i Marysi!!! Moje malce przyszly na swiat w 30 tc!!!
          Przezylismy wiele-ale cieszymy sie juz dziecmi w domu! CO prawda w 34 dobie
          zycia byly juz z nami-niestety z zapaleniem pluc dwójka co chwile ladowala w
          szpitalu!Mam nadzieje ze znajde tu odpowiedzi na wiele dreczacych mnie pytan-
          bo mam tu do czynienia z ekspertkami jak sądze smile
          Pozdrawiam serdecznie wszystkich rodziców i pociechy
          • kamila_trojaczki GRATULACJE Magdo 21.04.05, 11:50
            Jestem mama 2,5 letnich trojaczkow Aleksandry,Dominika i Juli 2002,11,19 z
            Wroclawia. Zapraszam na nasza stronke www.trojaczki.net do galeri
            zdjeciowej gdzie sa zamieszczone takze fotki trojaczkowych rodzin smile
            Nie wiem czy znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania na tym forum ale napewno
            mamy chetnie podziela sie swoimi doswiadczeniami. Kazde z naszych dzieci jest
            inne wiec nie ma zlotej metody, a kazda z mam jak sadze jest ekspertem smileale
            zapewne glownie od swoich dzieci smile
            Cieplutko pozdrawiam Kamila 28 wiosenek smile
            Ps. Napisz z jakich okolic jestes.
            • niebieska_mama Re: GRATULACJE Magdo 22.04.05, 18:34
              Witajcie!!!!
              Chwilka przerwy UFF smile
              Nasza rodzinka mieszka na Podhalu, malce tymczasem prowadzone sa w
              Krakowie.Tysiace lekarzy roznej specjalizacji- az sie w glowie kreci uncertain
              Galerie zdjeciowa juz odwiedzilam.Niebawem postaram sie umiescic tam zdjecia i
              naszych malców...jak tu jednak znalezc czas na sesje fotograficzna?
              Pozdrawiamy serdecznie
              • aga10010 I nasze trojaczki już są 23.04.05, 11:44
                Witam mamy
                U nas bez większych zmian.
                Jaś zaczął chodzić w tetrze. Asia chyba powoli załapuje o co chodzi z tym
                sikaniem - tak, że można zdążyć ją wysadzić, ale rzadko jej się zdarza zawołać.
                Dorotko czy twoje maluchy wołają już na nocnik, czy je poprostu wysadzasz.
                A z tym normalnym jedzeniem u nas też bywa różnie - najczęściej strajkuje Asia,
                ale nie daję jej nic w zamian, np. jak są pierogi to Ania i Jaś potrafią zjeść
                nawet 6, a Asia z reguły nie zjada więcej niż 1 lub 2.
                Madziu wielkie gratulacje - ja mieszkam w Nowym Sączu - a ty może gdzieś
                niedaleko skoro na podhalu. Rodziłam również w Krakowie i potem cześciowo na
                kontrolę jeździliśmy do Krakowa. Jakbyś miała jakieś pytania to pisz. Możesz
                zaglądnąć na stronkę o adresie www.topor.blog.pl Co prawda dawno nic mąż nie
                pisał, ale początki są opisane.
                Pozdrawiam wszystkie mamy Agnieszka i śpiące maluchy
                • dorotaa3 Re: I nasze trojaczki już są 23.04.05, 17:12
                  Witam !!!
                  Agnieszko moje maluszki jeszcze same nie wołają na nocniczek ale mają ustalone
                  pory wysadzania ale zdarza się zrobić coś .... między posiadówkami na ich
                  tronach.
                  Z nowinek to tylko mogę napisać ,że już zjadają paróweczki i pokrojone w ósemki
                  jabłuszko, sami trzymają w rączce.Od dwóch dni zasmakowały się w paluszkach
                  słonych i sobie między posiłkami je podjadają.Pozdrawiam.
                  • niebieska_mama Re: I nasze trojaczki już są 23.04.05, 21:11
                    Witam!!!
                    Chciałabym juz dołączyć sie do Waszej dyskusji odnosnie kleików,nocników itd
                    U nas znow pod gorke.Chlopcy maja duze katary,Marysia szmery w oskrzelach i
                    wciaz ta biegunka. Powoli zaczynam sie niepokoic -to juz bowiem 5 dzien.
                    Pediatra mowi ze to nic powaznego skoro mała przybrala przez te dni 10 dag ale
                    ja osobiscie martwie sie kupka po kazdym karmieniu (dodam ze sztucznym).Czasami
                    mam wrazenie ze ktos tam na gorze zapomnial o nas- wciaz spadaja na nas jakies
                    wczesniacze dolegliwosci! Duzo by pisac o tym jak mojej coreczce w 3 dobie
                    zycia przestalo bic serduszko oraz jak 2 razy robilam Miloszowi sztuczne
                    oddychanie do przyjazu karetki. Czasami w dni takie jak ten- po prostu brak mi
                    sil!
    • a1ngela Re: i nasze trojaczki już są. 28.04.05, 11:04
      Gratulacje!
      macie cudne bobaski.
      Ja tez tak chce...!
    • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 16.05.05, 14:54
      Witam wszystkie mamy trojaczków i nie tylko!!!
      Nastała tutaj straszna cisza.!!!!!!!!
      Dziewczyny napiszcie jak teraz wygląda Waszych pociech rozkład dnia.
      U mnie to tak:
      5.30-6.30 wstają ,siadają na nocniki a potem jedzą gęstą kaszkę bobovity po 12-
      tym miesiącu - 260 ml
      9.30-10 deserek robię teraz sama np.trzy banany podziubane widelcem ,do tego
      mus owocowy (taki z bakomy )i czasami jogurt lub twarożek naturalny.Rzadko
      dostają deserek ze słoczka.
      10-10.30 nocniczek i spanie (1,5 do 3 godzin teraz mają okres gdy wstają po 2,5
      godzinach)
      13-13.30 nocniczki i potem obiadek/zupka jednodaniowa z mięskiem (zagęszczana:
      kaszką kuskus ,płatkami ryżowymi lub ziemniakami.Mięska też są różne bo:pierś z
      indyka,kurczaka; cielęcina; polędwiczki,schab,łopatka wieprzowa .Wszystkie
      warzywka są starte na grubych oczkach tarki a mięsko mielone).Zjadają 250-300
      ml.
      16-16.30 przekąska :jogurt,danonki,bakusie,budyń itp. 100-150 g
      19,30-20 gęsta kaszka -330 ml ,
      po jedzonku nocniczki
      21-21.30 spanie.
      Między posiłkami podjadają paluszki (ale tylko słone bo inne im nie
      smakują ),herbatniki BeBe lub flipsy kukurydziane.
      Coraz więcej już mowią a rozrabiają na całego i czasami nie nadążamy za
      ich pomysłami.
      Dziewczyny czy uczycie ich jedzenia samodzielnego bo ja jeszcze nie
      (przeraża mnie bałagan).Na spacerkach nadal są w wózkach i na razie nie ma
      buntu pewnie do czasu hi hi.....
      Pozdrawiam .
      • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 18.05.05, 12:06
        Witam
        No więc u nas wygląda to tak:
        6,30-7 Pobudka i około 200 ml kleiku kukurydzianego z owocami z butli
        9 - II śniadanie typu kanapeczka, jajecznica, parówka itp, Asia jak nie chce to
        dostaje jogurt za którym przepada
        10 - jabłuszko lub inny owoc w kawałku czyli uczymy się gryźć
        11 spanko z reguły do 12.30
        a po nim zupka, taka "normalna", dorosła
        14 II danie, też takie normalne ziemniaczki + mięsko + jarzynki lub naleśniki,
        pierożki lub w zasadzie każde inne
        16-16,30 deserek typu jogurt, serek, drożdżówka lub coś innego
        18,30 kąpiel
        19-19,30 gęsta kasza ryżowa 280 ml z butli, czasami ale raczej rzadko kanapeczka
        po butli
        przed 20 z reguły wszyscy już śpią
        Między posiłkami raczej mało jedzą czasami paluszki, owoce, biszkopty
        Co do nocnikowania:
        dziewczynki chodzą w majteczkach, wpadki są ale coraz rzadziej. Asia jak nie
        jest bardzo zajęta zabawą to pamięta o sikaniu, zdejmuje portki i majty i sama
        siada na nocniku, Anię trzeba wysadzać. A Jaś wrócił do tetry, po tygodniu
        chodzenia w majtkach - koszmar siurał co chwilę i to wcale nie do nocnika.
        Dzieci do jedzenia dostają własne widelce, łyżki, ale nie zawsze mają ochotę
        jeść same.
        Na spacery też chodzimy wózkami, na placach zabaw wychodzą, a potem bez problemu
        z powrotem do wózka.
        Gadają też coraz więcej - Asia i Jaś łączą już wyrazy w stylu: patrz baba miś,
        Ania raczej nie, ale już powoli się rozgaduje. Pomysłów oczywiście tysiąc na
        minutę, zwłaszca jak Kuba już wróci z przedszkola.
        To chyba tyle.
        Pozdrawiam Agnieszka
      • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 18.05.05, 12:09
        zapomiałam dodać - dalej jemy w nocy - dziewczynki już symbolicznie, a Jaś całą
        butlę
        pozdrawiam Aga
        • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 19.05.05, 23:02
          Witam! Nasz rozkład dnia wygląda następująco:
          o 8.00 mleko z kaszką z butli ok.230 ml,
          potem około 11 chlebek najczęściej z topionym serkiem,
          natępnie około 12 do 13 rozrabianie na dworze (mam ogrodzony ogród przed domem,
          małą piaskownicę dla dzieci, trawa, więc mogą się wyszaleć do woli) ostatnio
          daje im kredki do rysowania i bazgrzą na betonie wokół domu, w domu nie mam
          jeszcze odwagi dać im kredek do rączek),
          o 13 kasza na gęsto (Marta ostatnio odmówiła jedzenia kaszy więc jej muszę
          dawać jakiś serek waniliowy),
          od 13.30 do około 16 spanie (jak się dobrze wyganiają na dworze to wszystkie
          grzecznie śpią)
          o 17 zupka lub drugie danie (najczęściej jedzą już domowe obiadki - oczywiście
          wszystko maksymalnie rozdrobnione) i jeżeli jest pogoda to znów na podwórko,
          o 18 deser - owoce, serek, ciastka,
          o godz. 20.30 znów mleko z kaszą z butli około 230 ml (Ewa z Justyną wypijają
          prawie wszystko - Marta pół butelki),
          potem rozrabienie w łóżeczkach i około 21.30 śpią.
          Jeżeli chodzi o samodzielne picie i jedzenie to bardzo się do tego rwą i z
          kubeczków pozwalam pić im samym ale jeżeli chodzi o jedzenie to nadal są
          karmione. Przede wszystkim dlatego że są niejadkami i same z własnej woli
          niewiele by zjadły no i oczywiście dom by się lepił od podłogi po sufit. Ale
          mam ostatnio inną taktykę - daje im (niewielkie ilości serka czy innej papki)
          do zjedzenia na dworze - tam mogą sobie chlapac do woli (z czego cieszą się
          koty) jak już nabiorą jako takiej koordynacji machania łyżką to zaczną jeść w
          pomieszczeniach zamkniętych.Pozdrawiam Kasia.
          • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 19.05.05, 23:08
            Acha zapomniałam dodać że ostatnio mierzyliśmy nasze dzieci i tak:
            Ewa - 85 cm,
            Marta - 83 cm,
            Justyna - 81 cm
            tak że duże już z nich pannice (aż się wierzyć nie chce, a takie toto było
            maleńkie)..
    • karolcia65 Re: i nasze trojaczki już są. 22.05.05, 19:36
      Witaj Tomku,

      Gratuluje trojaczkow! Nasza rodzina rowniez powiekszy sie o trzy osoby. Jestem
      w 14 tygodniu ciazy, choc wygladam na 20. Mam nadzieje, ze nie pogniewacie sie
      jesli od czasu do czasu poradze sie Was w kilku kwestiach. Przede wszystkim
      dajcie znac, czy macie ochote pogawedzic troche z przyszlymi rodzicami
      trojeczki, a jesli tak napiszcie prosze jak chowaja sie Wasze pociechy. Pozniej
      przyjdzie kolej na nas i nasze pytania, uwagi, watpliwosci, komentarze...

      Pozdrawiam serdecznie,

      Karolina z Poznania
      • kamila_trojaczki Gratulacje 27.05.05, 23:24
        Jestem mama 2,5 letnich trojaczkow z Wroclawia. Zapraszam na nasza stronke
        www.trojaczki.net na ktorej opisujemy nasze zycie. W galeri zdjecia sa
        takze fotki wyjatkowych trojaczych rodzin, aaa i moze to Cie zaciekawi jest
        takze zamieszczone USG smile
        Moje serduszka przyszly na swiat w 34tyg zaplanowana cesarka, cala ciaza
        przebiegala rewelacyjnie noo oprocz 3mc wymootow bryyy. Pierwsza przyszla na
        swiat Aleksandra 2180, drugi synek Dominik 2370 i Julia 1950 w szpitalu
        spedzilismy 2 tygodnie masa urodzeniowa spada a przy wypisie dzieci musza miec
        pelne 2kg na ktore czekalismy u Julki. Od poczatku karmilam sztucznie (szpital
        mi za ta decyzje niezle uprzykszyl zycie) dzieci nie nalza do chorowitych
        raczej ciesyzmy sie zdrowkiem (drobne przeziebienia).
        Pod koniec ciazy mialm niesamowicie duzy brzuch wzbudzalm sensacje na
        oddzale smile a na calym ciele schudlam zwlaszcza na twarzy,biodrach. Trzy dni po
        porodzie mialm spowrotem swoja wage 50kg. Pierwszy rok nie bedzie dla Was latwy
        ale musisz sie juz teraz nastawic ze nie bedzie latwo. Ja sie milo
        rozczarowalam bo zanim urodzilam wszytsko widzialam w czarnych kolorach pozniej
        okazalo sie ze nie jest tak zle ze daje sobie rade i to calkiem niezle. Od
        kiedy dzieci zaczely chodzic 13mc zycie stalo sie latwiejsze od tego momentu
        zaczelam wychodzic sama z dziemi za raczke, (wozki mamy jeden blizniaczy drugi
        pojedynczy tak nam lepiej pasowalo). Kazde z dzieci jest zupelnie inne i z
        wygladu i z charakteru do kazdego trzeba miec inwidualne podejscie. Ohhh a
        zreszta co ja tam bede Cie zanudzac bedziesz miec pytanie chetnie odpowiem smile
        Serdecznie pozdrawiam Kamila z mezem Piotrem oraz Aleksandra, Dominik i Julia.
    • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 01.06.05, 08:56
      Witam !!!
      U nas trochę zmian w uzębieniutongue_outiotruś ma już 17 i nabrzmiałe dziąsło następne,
      Róża ma 16 a Pawełek 15 i 16 już na dniach niedługo wyjdzie.
      Mam zamiar próbować dawać im dwudaniowe obiadki takie normalne
      bo chcę ich za jakieś pół roku dać ich do przedszkola ,zobaczymy czy mi się
      uda? Także powoli będę nauczyć samodzielmego jedzenia.
      Dzieci coraz więcej mówią ale najbardziej Róża rozgadana.
      Następną zmianą jest to ,że będą miały rodzeństwo jak na razie dwoje ale jedno
      jest mniejsze i lekarze obawiają się ,że jedno odejdzie okaże się za kilka
      tygodni.Jestem w takim szoku ,że nie wiem jak to będzie później.Mam nadzieję,że
      maluszki będą zdrowe tego najbardziej się boję.
      Pozdrawiamy.
      • euna Doroto ! 01.06.05, 14:13
        Z podziwem i usmiechem podczytuje jak swietnie Wam idzie opanowanie
        trojaczkowego zywiolu. Gratuluje kolejnych maluchow. Po potrojnej zaprawie na
        pewno sprostasz kolejnemu wyzwaniu. I bedziecie mieli radosna gromadke, na
        ktora niektorzy musza czekac i pracowac wieeele lat. Trzymam kciuki zebys
        dobrze sie czula w ciazy i zeby wszystkie dzieciaczki byly zdrowe !

        euna
        • dorotaa3 Nowe wyniki !!! 02.06.05, 09:18
          Wczoraj byłam u mojego lekarza na usg (poprzednie robił inny lekarz)i okazało
          się ,że to jest ciąża pojedyńcza bardzo wczesna czyli między 4-6 tydzień.Jak
          narazie wszystko jest ok.Pozdrawiam.
          • karolcia65 Re: Nowe wyniki !!! 05.06.05, 17:11
            Witaj Dorotko,

            Wspaniala wiadomosc!!! Serdecznie gratuluje nastepnej pociechy szczegolnie, ze
            z trojeczka radzisz sobie modelowo J. Z zaciekawieniem czytam wiadomosci od
            Ciebie, bo sama, jak juz raz Ci pisalam, spodziewam sie trojaczkow. Nastepnym
            razem napisze na priva i rozwine troszke moje watki, ktore chcialabym z Toba
            omowic, obiecuje, ze krociutko.

            Poki co goraco pozdrawiam i raz jeszcze gratuluje Wam serdecznie.

            Pa,

            Karolcia
            • dorotaa3 Re: Nowe wyniki !!! 05.06.05, 20:24
              Karolcia jak masz jakieś pytania i wątpliwości to pisz do mnie na adres
              trojaki@neostrada.pl i w miarę możliwości odpowiem na każde pytanie.Pozdrawiam.
    • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 04.06.05, 20:43
      Już od trzech dni maluszki dostaja normalne obiadki i nie ma z nimi rzadnych
      problemów a ja tak się bałam tej zmiany ale nie było czego .Jestem taka
      szczęśliwa ,że tak szybko się przestawiły i nawet spróbowałam im dać łyżeczki
      do samodzielnego jedzenia ale chyba wstrzymam się jeszcze jakiś czas bo
      straszny bałagan po sobie zostawiły.To tyle .Pozdrawiam wszystkie mamuśki.
      • kamila_trojaczki Do- Dorotaa3 07.06.05, 15:47
        Dorotko chodz pozno zajrzalm na forum spiesze z najserdeczniejszymi
        GRATULACJAMI !!!! Przyznam ze czesto czytam Twoje posty o postepach dzieci smile
        swietnie sobie radzicie smile Jeszcze raz Gratuluje i trzymam za Was kciuki.
        Pozdrawaiam serdecznie i sle buziaki dla Rozy, Piotrusia i Pawelka.
        Kamila i trzy moje cuda Aleksandra, Dominis i Julia z Wroclawia
        www.trojaczki.net
    • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 07.06.05, 21:47
      Gratulacje Doroto! Niedługo twoja trójeczka będzie miała braciszka lub
      siostrzyczkę. Po takiej zaprawie z trojaczkami z nastepnym będzie pewnie
      łatwiej. Pozdrowienia Kasia.
      • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 08.06.05, 20:10
        Gratulacje Dorotko i od nas.
        PozdrawiaM Agnieszka
    • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 29.06.05, 09:12
      Witam po dłuższej przerwie !!!
      U nas trochę zmian w uzębieniutongue_outiotruś już ma cały arsenał aż 20 ,Róża bez
      zmian 16 a Pawełek ma też 16.
      Rozkład dna maluszków się nie zmienił i nadal jest tak samo ułożony.
      Zaczęły już więcej mówić i jest naprawdę super same ze sobą się bawią i
      wygłupiają.
      Pozdrawiam.
      • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 30.06.05, 22:43
        Witajcie! Co u was słychać? U nas bez wielkich zmian. Rozkład dnia też się nie
        zmienił ale że pogoda jest piękna to dużo więcej czasu spędzamy poza domem.
        Przed domem mam już prawdziwy plac zabaw - piaskownica, zjeżdżalnia, huśtawka,
        krzesełka ogrodowe dla dzieci, namiot a jeszcze jak będzie gorąco to wytargam
        im na trawę plastikowy basenik. Byliśmy już na pierwszej letniej wycieczce nad
        morzem. Wprawdzie tylko na jeden dzień ale to zawsze wyprawa. My mamy do morza
        około 40 minut jazdy samochodem więc nie jest to wielki problem. Dziewczynki na
        morze zareagowały diametralnie różnie - Ewa była zachwycona, wlazła do wody i
        po chwili była cała mokra, Marta bała się wody wolała siedzieć na kocu i bawić
        się w piasku, Justynka przeraziła się wody, ludzi, szumu i trzeba ją było
        uspokajać bo zaczęła ryczeć, ale jak poszliśmy na deptak przy plaży to już
        wszystkie były szczęśliwe, bardzo im się podobały stragany, bajery, kioski i
        cały ten kolorowy harmider. No i dzieci - dużo dzieci - Ewa towarzyska dusza od
        razu znalazła sobie koleżankę Anię (dla niej wszystkie małe dziewczynki to
        Anie) i była bardzo zła gdy rodzice odciągneli ją na dalsze zwiedzanie. Bardzo
        smakowała im ryba z frytkami i surówką którą zjedliśmy w restauracji, aż byłam
        zdziwiona że tyle zjadły. Marta zachowała się przy stole jak prawdziwa dama -
        nic nie nabrudziła, jadła z talerzyka plastikowym widelcem a na koniec pomogła
        rodzicom pozbierać talerzyki. Justysi tak smakowała surówka (też jadła ją
        widelczykiem) że na koniec jedzenia surówka była wszędzie - na stole, pod
        stołem, we włosach itp. Najśmieszniej dzieci wyglądały gdy wracaliśmy -
        padnięte, zmęczone, w samochodzie od razu zasnęły i wisiały w tych fotelikach
        tylko głowy im podskakiwały.
        A jak wasze plany na wakacje, wybieracie się gdzieś z dzieciakami czy raczej
        lato spędzacie w domu? Bo ja dłuższych wyjazdów nie planuję - no chyba że na
        parę dni nad morze. Pozdrawiam Kasia.
    • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 27.07.05, 08:48
      Cześć wszystkim mamuśkom !!!
      Dziewczyny napiszcie jak Wasze pociechy śpia w nocy.Moje niestety jakoś ciągle
      się budzą to na piciu lub smoczek.Co prawda każde raz ale w odstępie około
      dwóch godzin i wtedy z mężem mamy znowu mało przespane noce.Mam czasami
      wrażenie że mam niemowlaki w domu bo co 2 godziny pobudka a wstają już o 5-5,30
      i szaleją.A my z mężem ledwo żyjemy.
      Powiedźcie czy śpicie razem z nimi w pokoju czy same śpią u siebie a Wy u
      siebie? My śpimy razem w ich pokoju i zastanawiam się czy nie przenieść się do
      innego ale czy to coś da skoro i tak nas budzą.
      Acha jeszcze jedno pytanie czy Wasze pociechy śpią w łóżeczkach czy już na
      takich normalnych łóżkach dla dzieci? Zastanawiam się kiedy i jak uczyć ich
      takiej zmiany bo przecież za pół roku urodzi się ich brat albo siostrzyczka i
      nie wiem czy sens jest kupować jeszcze jedno czwarte łóżeczko ?
      Pozdrawiam.
      • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 27.07.05, 22:17
        Cześć Dorota! Co do spania to ja z dziećmi spałam w jednym pokoju do około 8
        miesiąca (o ile dobrze pamiętam). Potem przenieśliśmy je do ich pokoju gdzie
        mają łóżeczka, zabawki i wszystkie swoje rzeczy. Od tej pory śpią same w swoim
        pokoju. Przyznam że teraz coraz później się kładą ale o 9.00 kładę je do
        łóżeczek gaszę światło i chcą czy nie chcą muszą spać. Czasami jeszcze przez
        pół godziny rozrabiają (dzikie harce ), ale nie płaczą i zasypiają jak się
        zmęczą. O łóżeczkach dla większych dzieci jeszcze nawet nie myślę - ciągle by z
        nich wychodziły i nie zasnełyby do północy. Już teraz musiałam związać łóżeczko
        Marty z łóżkiem Ewy bo Marta wyciągała szczebelki wyłaziła przez dziurę i o 10
        w nocy włączała zabawkę - "straż pożarną" - przeraźliwie wyjącą, budząc
        pozostałe siostry. Przeważnie śpią przez całą noc - rzadko się zdarza żeby
        któraś się budziła w nocy - a jeżeli już to pomarudzi trochę i znowu zaśnie
        (jak nie płacze to nie wchodzę do pokoju i same zasypiają). Rano śpią do godz
        8.00. Tak że nie narzekam na spanie maluchów i myśle że dobrze zrobiłam
        przenosząc je do osobnego pokoju bo szybko się do tego przyzwyczaiły.
        Pozdrawiam Kasia.
        • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 28.07.05, 20:59
          Witam
          Ja już nie pamiętam kiedy wynieśliśmy się z własnej sypialni, w której teraz
          śpią trojaczki. Śpią dalej w łóżeczkach, mamy co prawda w pokoju Kuby dwa łóżka
          piętrowe, ale Kuba nie chce się wynieść na górę, a oni nie za bardzo sobie radzą
          w wychodzeniem na piętro. Dzieciaki śpią od około 20 (są kładzione po
          dobranocce) i dosypiają do 6, 7 rano. Obecnie w zasadzie nie budzą sią w nocy,
          nad ranem natomiast bywa różnie. Ale nie wiem czy to nie jest zasługa leków
          odczulających.
          W dzień natomiast idą spać o 11 i jeżeli nie wstaną przed 13 to je budzę.
          Dziewczyny napiszcie jak postępy z nocnikiem - u nas coraz lepiej, co prawda
          maluchy nie wołają, ale dzielnie chodzą w majtakch i wpadki zdarzają się, ale
          raczej z kupami. Na spacery oczywiście też chodzimy już w majtach.
          Dorotko co do przeniesienia dzieci do normalnych łóżek, wiem że nie ma co
          porównywać, ale Kubę przenieśliśmy gdy miał 15 miesięcy. Trochę go nakręciliśmy
          - powiedzieliśmy, że nowe łożeczko nie lubi gdy się schodzi itp , itd. , zadziałało.
          A jak u was z gadulstwem - u nas Jaś gada już całymi zdaniami - a chłopcy ponoć
          zaczynają gadać później.
          Pozdrawim Agnieszka
          • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 17.08.05, 08:12
            Witam po dłuższej przerwie.
            U nas nie wiele zmian a taka najważniejsza ,że same spią w swoim pokoju a my
            spowrotem w swoim.Kładą się spać po dobranocce i także zasypiaja około 20 i
            śpią do 5-6 .Róża i Piotr przesypiają i rzadko zdarza się,że się budzą ale za
            to Paweł niestety każdej nocy i czasami kilka razy i wtedy mam wrażenie ,że
            mam niemowlę w domu a nie już prawie dwulatka (winny chyba jest smok ,którego
            wiecznie szuka po przebudzeniu).
            Co do nocników to nadal są wysadzane przeze mnie i nadal chodzą w pampersach.
            Jeśli chodzi o mówienie to Róża mówi także zdaniami a chłopcy na razie
            pojedyńcze słowa ale z dnia na dzień coraz więcej.
            Pozdrawiam.
            • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 23.08.05, 08:17
              Witam ale nastała cisza !!!!!!!!
              U nas mała zmiana w myciu ząbków bo myjemy je szczoteczką elektryczną.Choć za
              pierwszym razem się trochę bały tego odgłosu ale szybko się z tym oswoiły.
              Poza tym nic się nie zmieniło no może to ,że coraz więcej mówią.
              Pozdrawiam .
              • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 23.08.05, 21:08
                Witam
                U nas większych zmian nie ma. Dzieci też coraz więcej mówią, ale i coraz więcej
                rozabiają, zużywają też coraz mniej majtek dziennie.
                Ostanio szczepiliśmy się na ospę, trochę się po tym pochorowaliśmy - trudno bywa.
                Zmiana szykuje się od września - dzieciaki idą do przedszkola, a mama do pracy
                - och, no nie wiem zupełnie jak to będzie...
                Pozdrawiam Agnieszka
                • kamila_trojaczki Re: i nasze trojaczki już są. 07.09.05, 15:22
                  Witam dawno mnie tu nie bylosmile Moje bable maja prawie 3latka ( w listopadzie)
                  czas leci nie ublagalnie czasem chcialabym, go zatrzymac smile Moje sloneczka sa
                  poprostu rewelacyjne wiem wiem wasze tez smilewspaniale byc mama trojaczkow
                  przynajnmniej ja tak czuje. Postanowilismy nie wysylac dzieci jeszcze do
                  przedszkola poniewaz wychowawczy mam do maja wiec by mi przepadlo.
                  Ogolnie dzieci chowaja sie zdrowo nie mniej jednak jestem mama ktora lubi
                  wszytsko miec sprawdzone wiec bylismy w tym roku profilaktycznie u ortodety,
                  logopedy- poniewaz Dominik jakos zaczal nam sie zacinac tzn. powtarza np. Ja
                  jaa albo Dodominik no tak to mniej wiecej wyglada nikt tego nie zauwazyl z
                  najblizszych oprocz mnie. Logopeda powiedziala z etak to czasem bywa w tym
                  wieku ze dziecko chce cos szybko powiedziec i mysli co powie dalej wiec sie
                  zatrzymuje i powtarza. Na szczescie nie towarzyszy temu zaden grymas twarzy
                  wiec nie jest to jakas blokada. Jest to etap przejsciowy nie mniej jedank
                  tzreba obserwowac zeby nie przerodzilo sie to w cos innego np. jekanie.
                  Wiecie co jest ciekawe, co tez mi sie podoba ze przy wizycie u specjalisty
                  pytaja o przebieg calej ciazy, narodzin, pozniejszych urazow, chorob.
                  Lekazre specjalisci biora pod uwage ze nasze dzieci przyszly wczesneij na
                  swiat. Dominik dal popis na calej mecie bo pani stwierdzila ze pewnie i tak nic
                  nie powie bo sie wstydzi wiec mnie wypytywala o szczegoly tego zacinania sie.
                  Nagle Dominik zapytany czy ssie smoczka patzrac na pania mowi glosno i
                  wyraznie. Ja jejeestem (tu sie zaciall)juz duzy nie potzrebuje dyda, dyda dalem
                  malpce bo ona jest mala. Ogolnie tak sie rozgadal ze pani stwierdzila ze on
                  wedlog niej rozwija sie nie tylko na rowni z rowiesnikami ale liczac jego
                  wczesniactwo to lepiej smile mjiolo sie sluch milych rzeczysmile
                  Potrzebowalam konsultacji z logopeda chodz w zasadzie nic sie nie cwiczy z tak
                  malym dzieckiem to byl mi on potrzebny bo to ja nie wiedzialam ja mam reagowac
                  gdy on sie zacina (zapomnialam jak to sie fachowo nazywa).
                  Dzieciaki rewelacyjnie sie same bawia w zasadzie mnie nie potrzebuja. Minal ten
                  czas kiedy to godzinami- calymi dniami w zasadzie musialm siedziec na dywanie
                  bawic sie. Szkrabki spia w ciagu dnia srednio 2h chodza sapac ok 20-21 o 20 sa
                  w swoim pokoju. Ze spaniem nie ma najmniejszego problemu tydz. temu bylismy nad
                  naszym morzem i dzieciaki na plazy same mowily ze sa zmeczone i ida spac i
                  rownoczesnoie sie kladly do tzw. muszelki- polowki ani wiatr ani sloneczko im
                  nie swiecilo. Okiej bo sie rozpisalm i mogla bym pisac i pisac smile
                  Cieplutko Was pozdrawiam i sle Waszym serduszkom buziaczki.
                  Kamila z Aleksandra, dominikiem i Julia 2002,11,19
                  www.trojaczki.net
              • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 04.09.05, 14:34
                Witam !!!!
                U nas malutka zmiana bo u Róży pojawia się 17 ząbek.Oprócz tego już coraz
                lepiej z tym spaniem nocnym ,mniej jest pobudek i wstaja już nie o 5 a o 6
                rano.
                Wczoraj byliśmy w zoo i dzieciaczki były zachwycone i całą drogę do domu
                powtarzały ,że widziały małpę a trzy miesiące temu jak byliśmy w ogóle nie były
                zainteresowane żadnymi zwierzaczkami.
                Aga jak tam dzieciaczki w przedszkolu ???
                Pozdrawiam.
                • kamila_trojaczki Re: i nasze trojaczki już są. 07.09.05, 16:06
                  Ach zapomialm napisac jak pozbylismy sie smoczkow. Otoz to organizowalismy
                  spotkanie trojaczkowych rodzin ktore odbylo sie we wroclawskim zoo. Jakies 2
                  tyg przed tym spotkaniem mowilismy dzieciom - Juli i Dominikowi ( Ola nie
                  uzywala smoczka ale nie bo nie chciala jak sie okazuje tylko pani ortodetka
                  powiedziala ze niektore dzieci nie ma miejsca w szczece na smoczka- i dobrzesmile
                  za to ciumka- wysuwa jezyczek do przodu i ma pieluszke pod nosem tak jakby
                  ssala wlasny jezyk),ze sa juz za duzymi dziecmi by ssac dytka ze przeciez jedza
                  czekoladki, lody, gumy ze smoczka trzeba oddac malym malpkom ktore go
                  potrzebuja. Nawet jak braly te smoczki przez te 2 tyg przed spotkaniem same
                  sobie mowily dokladnie to co ja im ze sa juz duze itd...
                  Kiedy przyszedl dzien spotkania i pojscia do zoo dzielnie od rana mowily ze ida
                  dac dyda malpce. Dominik jak zobaczyl male pawiany bez zastanowienia czy mojego
                  mowienia wrzucil malpkom smoka, Julia zrobila to zaraz za bratem. Pawiany tak
                  ochoczo zajely sie sssaniem smoczkow ze dodatkowo dzieci sie upewnily ze malpki
                  potrzebuje ich dydki. Smoczkow uzywalismy tylko do zasypiania wiec juz w zoo
                  Dominik sie upominal, ze chce spowrotem dyda mowilam, ze sam dal malpkom. On
                  jdnak no to, ze nie dal tylko porzyczyl!!! (wie co znaczy porzyczyc).Zrobilismy
                  fotki pawianom jak ssaly smoczki.W domu wydrukowalismy dwa obarzki jeden dla
                  Dominika drugi dla Juli i przypielismy im na ich tablice gdzie przywieszamy
                  namalowane obarzki i przy kazdym placzu pokazywalismy kto ma ich smoczki.
                  Smieszne bylo to ze jak Julka plakala ze chce smoczka Dominik jej pokazywal
                  fotke i mowil zobacz malpka mala ma- potrzebuje ty jestes duza. Trwalo to ok
                  1tyg. i spoko.
                  Pampersow nie uzywamy juz od marca tego roku poprostu same z nich wyrosly.
                  Mowilismy jedynie ze musza dac panu kibelkowi pic lub jesc albo ze pojda do
                  przedszkola jak zaczna siusiac na kibelek. Jak tylko zrobilo sie ceplo ok maja
                  zaczely juz na dobre sikac do kibelke na noc tez nie zakladalismy pampersow
                  chodz czasme zdarzalo sie ze sie zsiklay (folia pod przescieradlem chroni
                  materac wiec tylko wiecej prania czasem bylo)
                  Poczatkowo stawialam nocnik na widoku by byl blisko nich tearz swietnie wiedza
                  ze nocnik jest w kibelku wiec jak chca to biegna po nocnik same siadaja i
                  zalatwiaja swoje potrzeby. Dominik nie lubi na nocnik wiec ma ta nakladke na
                  kibelku i podescik z Ikea koszt (ok 8zl niebieski)i tez sam zalatwia swoje
                  potrzeby wolaja tylko jak jest kupa by wytrzec pupcie. Wczoraj kupilam drugi
                  podescik pod umywalke w lazience bo tez same chca myc a ledwo co dostawaly lub
                  nosily z kibelka podescik teraz nosic nie musza maja dwa.
                  Okiej jeszcze raz pozdrawaim to tak po krotce co u Nas.
                  Kamila z cala zaloga ktora wlasnei je rosolek wszytsko oczywiscie my samiiiismile
                  www.trojaczki.net
                • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 20.09.05, 14:50
                  witam!!!
                  U nas następna zmiana w ząbkach u Różyczki wychodzi już 18.
                  A tak poza tym większych zmian nie ma no oprócz mówienia i rozrabiania.
                  Mam pytanko napiszcie jak wygląda mniejwięcej dzienny jadłospis Waszych dzieci
                  z ewentualnym podaniem ilości zjadanej porcji.czasami mam watpliwości czy moje
                  dzieci nie jedzą za mało.
                  Tak wygląda u nas.
                  7 - kaszka gęsta 260 ml.
                  8-9 mikroskopijna ilość kanapki (przeważnie pół kromki na trójkę)
                  9 -jakieś owocki do gryzienia też mała ilość
                  10,30 - deserek podawany łyżeczką (banan,brzoskwinia itp.rozdrobnione
                  widelcem),około 150 na głowę.
                  13-14 obiadek (zupka lub ziemniaczki z klopsikami)
                  16- serki,jogurty itp. 150 g
                  17-18 owocki (winogrona ,arbuz itp
                  19- kaszka na gęsto 330ml czasami więcej 350 ml.
                  Proszę napiszcie jak jest u Was.
                  Pozdrawiam.
                  • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 20.09.05, 22:18
                    Dorota z tego co piszesz wynika że twoje dzieci i tak jedzą więcej niż moje. To
                    znaczy u mnie jest tak że np. Ewa je o 30% więcej niż Marta i Justysia. Nasz
                    jadłospis wygląda następująco:
                    8.00 - mleko z kaszką z butli - 240 ml,
                    11.00 - parówki lub kawałek kanapki,
                    13.00 - serek (Bakuś lub danonek po jednym na głowę),
                    16.30 - obiad (zupa lub drugie - dwóch dań w nich nie wmusze)
                    18 - owoce i coś słodkiego (czekoladka lub ciastko)
                    21 - mleko z kaszą z butli - 240 ml,

                    przeważnie nie zjadają wszystkiego i słabo przybierają na wadze - nadal są
                    niejadkami (oprócz Ewy) i często wprost wmuszam w nie tą nieszczęsną kaszę.
                    Pozdrawiam Kasia.

    • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 07.09.05, 22:16
      Hej! Moje dziewczynki dokładnie za miesiąc kończą dwa latka. Kamila ja też
      czasami przyłapuje się na tym że myślę - jak ten czas szybko leci i chciałoby
      się zatrzymać niektóre chwilę. I pomyśleć że jak były malutkie myślałam - no
      kiedy już zaczną same chodzić , mówić - a teraz czasami żałuje że to tak prędko
      leci. Fakt że rozwijają się w oczach - niedawno przez chwilę nie można było ich
      utrzymać w miejscu a teraz z rana po śniadaniu - siadają sobie na fotelach i
      kanapie (raczej rozkładają się)i oglądają Jedyneczkę. Ja mieszkam niedaleko
      morza więc oczywiście w ciepłe dni jeździmy nad morze - za pierwszym razem
      dzieci trochę się bały - a teraz uwielbiają te wypady - rozrabiają na plaży,
      zaczepiają dzieci (zwłaszcza Ewa - jak zobaczy małe dzieci to szaleje z
      radości), bawią się w piasku, zbierają kamyki, włażą do wody, potem oczywiście
      trzeba obskoczyć wszystkie kiwające się samochody i ciuchcie (za 2 zł), potem
      obiad w knajpce (obowiązkowo rybka z frytkami i surówka). Tak że takie mamy
      wakacyjne atrakcje.
      Co do mówienia to najładniej mówi Marta - tworzy już całe zdania, próbuje
      wszystko powtarzać, Ewa mówi dużo wyrazów ale nie tworzy jeszcze tak
      skomplikowanych zdań jak Mati, Justysia mówi najsłabiej ale i ona szybko robi
      postępy za to najładniej śpiewa - sama układa jakieś piosenki bierze klocek
      (niby mikrofon) i daje nam koncert.
      Ewa najlepiej załatwia się do nocnika - woła jak chce się załatwić i prawie nie
      zdarzają się jej wpadki, nawet jak ma pieluchę (na noc zakładam jej pieluchę)
      to woła - nie chce w pieluchę tylko do nocnika. Marta siada na nocnik jak nie
      zapomni - zajęta zabawą albo oglądaniem bajki sika w majtki a potem zapytana -
      Martusiu gdzie miałaś zrobić - mówi beztrosko - "noćnika". Justysia natomiast
      jak widzi nocnik to ucieka do drugiego pokoju tak nie lubi siadać na nocnik -
      ale ostatnio widzę że podpatruje siostry i (chyba z chęci naśladowania ich)
      siada sama ale tylko w spodenkach na gołą pupę nie chce i już.
      Dzisiaj Ewa była ze mną w urzędzie i jechała pierwszy raz windą - takie to
      zrobiło na niej wrażenie że cały dzień chodziła i opowiadała jak to ona
      jeździła "widą".
      Aga napisz proszę jak tam dzieciaczki w przedszkolu jak dają sobię radę -
      pozdrawiam Kasia.
      • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 08.09.05, 08:14
        Witam
        Oj teraz to mi cokolwiek napisać jest trudno - ja w pracy a dzieciaki w
        przedszkolu. W przedszkolu nie jest źle - przynajmniej ja przypuszczałam, że
        będzie gorzej. Dzieciaki wstają rano i ładnie się zbierają, mówiąc, że idą do
        przedszkola. Dopiero w przedszkolu, gdy wchodzimy na salę to bywa różnie. Z
        reguły Jaś już na schodach pyta: mamusiu idziesz? Ja odpowiadam, że idę do
        pracy, a on na to: zostań z Jasiem. Panie w przeszkolu są z nich zadowolone,
        niedługo marudzą po naszym wyjściu, podobno pięknie jedzą, są grzeczne i bez
        problemu zasypiają. Jak przychodzę po nich i pytam jak było to odpowiadaja
        fajnie, a wieczorem już mówią, że jak wstaną to idą do przedszkola.
        Sądzę, że dużo dał im Kuba. Wszyscy chodzą do jednej grupy i oni patrzą na niego.
        Co do rzeczy nocnikowych - początki w przedszkolu były ciężkie - tony rzeczy do
        prania - teraz już jest lepiej. Dzieciaki generalnie dalej nie wołają, ale
        bardzo chętnie korzystają z nocnika, a jeszcze chętniej z kibelka. Teraz
        zamierzam Ani zabrać pampera na noc, bo od 2 tygodni nie sika w nocy. Dzieci
        dalej śpią dość ładnie od 20 do 6,30 (raczej im trochę pomagam w pobudce).
        Co do mówienia to w zasadzie nic się nie zmieniło oprócz zasobu słownictwa - Jaś
        pięknie zdaniami, Asia nieco gorzej, Anusia najgorzej. Dziewczynki mówią
        niewyraźnie.
        Teraz zastanawiam się nad szczepieniem na grypę, może któraś z was na jakieś
        doświadzcenie w tej dziedzinie.
        Pozdrawiam Agnieszka
    • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 20.10.05, 15:41
      Witam wszystkie mamy trojaczków i nie tylko !!!
      U nas niewiele zmian.Różyczka będzie miała już niedługo cały "arsenał"ząbków.
      Są bardzo już rozgadane i mówią praktycznie całymi zdaniami.Nocki z reguły
      przesypiają ale zdaża się że każde obudzi się raz i nocka do kitu cała rozbita
      bo budzą się o róznych porach.
      To tyle nowości.
      Pozdrawiamy.
      • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 21.10.05, 10:09
        Witam
        U nas bez większych zmian. Dzieci trochę chorują, ale generalnie nie więcej niż
        rok temu. Do przedszkola się już przyzwyczaiły. Mówią też coraz ładniej i
        całymi zdaniami. Noce przesypiają, ale to chyba zasługa krótkiej drzemki
        przedszkolnej.
        Pozdrawiam Agnieszka
    • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 03.11.05, 11:56
      Witam !!!
      Wczoraj moje maluszki były na bilansie dwulatków i oto ich wyniki:
      RÓŻA: waży 11,6 kg i wzrost 81 cm ,jedynym zastrzeżeniem do jej stanu zdrowia
      jest słyszalny szmer koło serca i mam zrobić jej ekg.Lekarka powiedziała ,że
      ten szmer może nic nie oznaczać bo czasami dzieci mają go przez jakiś czas.
      PIOTR: waży 12,5 kg i wzrost 85 cm , u niego zaś lekarka dostrzegła ,że lekko
      ma koślawe kolanka i też mam to skonsultować ze specjalistą ortopedą.
      PAWEŁ : waży 11,4 kg i wzrost 81 cm a u niego nic oprócz wcześniejszego
      zezowania nie zauważyła .
      Dzieciaczki już z dnia na dzień coraz więcej mówią i składaja proste zdania.
      Róża i Piotr mają już po komplecie ząbków tylko Pawełek nadal ma ich 16.
      Apetyty im do pisuja więc nie mam na co narzekać.
      Właśnie zastanawiamy się z mężem od kiedy dać je do przedszkola czy już od
      stycznia czy później.Na początku chociaż na 2-3 godzinki aby się przygotowywały
      na dłuższe przebywanie poza domem bez mamy ,bo jak wiecie moja następna
      kruszynka (dziewczynka) urodzi się pod koniec stycznia i chciałbym mieć trochę
      więcej czasu dla malutkiej i aby trojaki nie były w tym czasie zaniedbywane
      przez ze mnie.
      To tyle jeśli chodzi o moje pociechy.
      Pozdrawiam.
      • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 02.12.05, 19:46
        Co tu taka cisza!!!
        Dziewczyny jak tam Wasze pociechy po bilansie?
        U nas wielkich zmian nie ma,maluchy jak narazie nie zdaja sobie sprawy ,że za
        półtora miesiąca pojawi się dla nich konkurencja.Ciekawa jestem jak zareagują
        na tą zmianę.
        Pozdrawiam .
    • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 02.12.05, 22:05
      Witam. U nas niewiele zmian - dziewczynki na szczęście nie chorują mimo
      paskudnej pogody, jedynie katar je złapał ale bez żadnych innych dolegliwości.
      Rozrabiają coraz więcej i coraz ładniej mówią. Są już na tyle duże że raz na 2-
      3 tygodnie gdy znudzi mnie monotonia domowa zabieram je samochodem do babci do
      Szczecina na parę dni (prawie 100 km od nas). W samochodzie siedzą grzecznie bo
      wizyta u dziadków wynagradza im wszelkie niewygody. Nowe atrakcje - przychodzi
      do nich kolega też dwulatek z pietnastomiesięczną siostrzyczką (wyobraźcie
      sobie czwórkę rozrabiających maluchów i bebrecia co ledwo dopiero chodzi) -
      moje dziewczyny uwielbiają te atrakcje. Dziadkowie oczywiście pozwalają im na
      wszystko mają w domu psa i kota (my nie mamy w domu zwierząt) więc dyscyplina
      troche się rozluźnia. Pozdrawiam Kasia.
      • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 12.12.05, 11:12
        Witam
        U nas też bez większych zmian. Dzieciaki chodzą do przedszkola, ja do pracy.
        Chorują dość często, ale jest lepiej niż rok temu. Z pieluchami już się w
        zasadzie rozstaliśmy - jedynie na noc ma zakładaną pieluchę Jaś i Asia. Od
        piątku też pozbyliśmy się smoków - akcja przebiegła bez komplikacji - poprostu
        zostały w przedszkolu.
        Co poza tym - dzieciaki ładnie mówią - od jakiegoś czasu rozgadała się Ania.
        Wszyscy już mówią pełnymi zdaniami. Napewno dużo dało tu przedszkole. Ładnie
        też śpiewają i mówią wierszyki - boki można zrywać - Kuba z reguły zaczyna, a
        reszta się dołącza. Co do wagi to Jaś oczywiście góruje 15,5 kg, a dziewczynki
        i Kuba ważą 13 - 13.5 kg.
        To chyba tyle z nowości
        Pozdrawiam Agnieszka
    • karolcia65 Re: i nasze trojaczki już są. 13.12.05, 22:05
      Czesc Dorotko,

      Gratuluje wyniku bilansu dwulatkow!

      Ja ide z dziewczynkami na badania 22 grudnia i sama jestem ciekawa, jak
      wypadniemy. Dam znac w naszym watku o Brzdacach i swiecie.

      Wiesz, czas plynie w zaskakujacym tempie. Dopiero co przeczytalam Twojego posta
      o nowych wynikach i ciazy, a tu juz w styczniu bedzie nowa dzidzia. Gratuluje
      coreczki, bedziecie mieli rownowage. Zdradzisz, jak bedzie miec na imie, czy
      wolisz poczekac do porodu?

      Aha, skorzystalam z Waszych wozkowych doswiadczen i wozek mamy taki sam, jak
      Wy. Jeszcze raz dziekuje. Konstrukcja generalnie sie sprawdza, tylko przednie
      kola sa troche do bani. Po trzech spacerkach wyciagalismy juz z nich kamienie.
      Coz, idealu dla trojaczkow chyba nie ma.

      Pozdrawiam serdecznie,

      Karolcia z Krysia, Natalka i Zosia
      • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 14.12.05, 09:13
        Co do imienia nie mam żadnych tajemnic.Brzmieć ono będzie Nicola lub Nikola bo
        nie wiem jak urząd pozwoli zarejestrować.Ja bym wolała w wersji oryginalnej a
        nie spolszczonej.
        To prawda czas szybko leci i u Ciebie jak i u mnie teraz to widać.Mam na myśli
        jak szybko dzieci rosną i tego nie jesteśmy w stanie zatrzymać.
        Pozdrawiam.
        • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 31.12.05, 11:14
          Witam !!!
          U nas jedna malutka zmiana bo Pawełkowi wyrzynają się dwa ząbki i będzie miał
          ich 18 ,niestety jeszcze dwa do całości.
          Poza tym właśnie dwójka (Róża i Piotruś)dochodzą do siebie po jakimś wirusie
          żołądkowym (biegunki i brak apetytu) ,i już z powrotem apetyt im wraca.
          Cały czas ubolewam nad tym ,że moje szkraby nie wołają na nocnik tylko wtedy
          gdy już zrobią i to nie zawsze.
          Jeśli chodzi o mnie to jeszcze jestem dwa w jednym (37 tc)i co będzie
          dalej ,jak maluszki zareagują na malutką nie wiem? Trochę mnie to przeraża ale
          jakoś będzie trzeba sobie poradzić.
          Pozdrawiam .
          • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 26.01.06, 22:00
            No i zostaliśmy sami, czyli tata z trojakami, właściwie nie wiem czy nie
            powinienem zmienić forum na porody pojedyncze , ponieważ dzisiejszej nocy
            żonka urodziła przez cesarskie cięcie córkę.
            Dzieciaki nawet dzielnie zniosły ten pierwszy dzień rozłąki, parę razy tylko
            zapytały gdzie mama, ale nie podejmowałem tematu, więc i one nie drążyły,
            ciekawe jak zareagują na powrót mamy z siostrą. Mogłaby już ta pogoda odpuścić,
            bo już chyba ze dwa tygodnie na spacerze nie były.
            Pozdrawiam Tomek
            • karolcia65 Re: i nasze trojaczki już są. 26.01.06, 22:30
              Serdeczne gratulacje, bardzo sie ciesze, ze juz wkrotce bedziecie w komplecie.
              Napisz prosze troche wiecej, ile malutka Nikola wazy, ile mierzy i jak sie obie
              panie czuja?

              Pozdrawiamy,

              Karolcia z Krysia, Natalka i Zosia
              • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 26.01.06, 23:16
                panie czują sie dobrze waga Nikoli 3,6kg 55 cm, waga mamy nieco większa
                • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 27.01.06, 22:01
                  Gratulacje ! Napiszcie jak pierwsze dni w domu jak sobie radzicie i jak
                  trojaczki przyjęły siostrzyczkę. Pozdrowienia dla całej rodzinki a szczególnie
                  dla mamy i maleństwa - Kasia.
                  • kamila_trojaczki Zapraszamy :) 04.02.06, 11:28
                    Witam. Zapraszamy do naszej stronki -forum jak rowniez do galeri zdjec rodzin trojaczkowych. Mamy nadzieje zjednoczyc Rodizny trojaczkowe poznac sie blizej i okolo czerwca zorganizowac spotkanie trojaczkowe w szerokim gronie naszych Rodzin z mediami smile Zachecamy do umieszczanie fotek Waszych pociech i ops Waszej Rodziny na forum - kilka zdan o nas samych smile
                    Serdecznie pozdrawaiamy Kamila z Piotrem i 3 letnimi aniolkami Aleksandra, Dominikiem i Julia Wroclaw
                    www.trojaczki.net
    • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 12.02.06, 18:37
      Witamy po dłuższej przerwie !!!
      u nas jest czasami niezłe kongo ,bo trojaki szaleją i ostro rozrabiają ale to
      jest fajne aczkolwiek na dłuższą metę męczące.Większych zmiam u nich nie tylko
      Pawłowi wychodzi 19 ząbek choć już niedługo pewnie i 20 wyjdzie bo powoli robi
      mu sie bulwa z dziąsełka.
      Na malutką siostrzyczkę reagują bardzo pozytywnie zwłaszcza Pawełek bo
      praktycznie by od niej nie odchodził i cały czas by ją całował i tulił.
      Co do reszty obowiązków to dajemy sobie nawet nieźle radę .Mąż po pracy zajmuje
      się trojakami(karmi,kąpie,kładzie spać)a ja zajmuję się małą Nikolą.W ciągu
      dnia staram się nimi zajmować między karmieniami małej ale jak to jest
      niemożliwe bo karmię to zajmuje się nimi pomoc domowa.
      Tak więc jest jak na razie wszystko pod jako taką kontrolą i zorganizowane
      czasowo.
      Napiszcie co u Was słychać.
      Pozdrawia cała nasza szósteczka.

      -
      Mama Róży,Piotra i Pawła (01.10.2003 r.)
      Nikoli (26.01.2006 r.)
      • karolcia65 Re: i nasze trojaczki już są. 12.02.06, 21:07
        Witaj serdecznie,

        Ciesze sie bardzo, ze piszesz i ze wszystko dobrze sie u Was uklada. Bylam
        ciekawa, jak sie poukladacie z nowa osoba w domu.

        My sie juz jako tako poukladalismy. Fajnie jest wieczorem, bo nasze Brzdace
        wiedza, ze po myciu jest jedzenie, a po jedzeniu spanie. Zasypiaja prawie
        natychmiast po polozeniu do lozeczka i przesypiaja do rana z dwoma przerwami na
        jedzenie. Za to w dzien odbijaja sobie spanie w nocy i oczekuja coraz wiecej
        zainteresowania, zajec, nowosci pokazywania swiata itd. Jestem z nimi caly
        dzien sama, bo maz pracuje, wiec roznie to wyglada, bo w domu tez trzeba cos
        zrobic, ostatecznie jednak, jak na te warunki, ktore mamy, calkiem niezle.
        Bylismy ostatnio na badaniach kontrolnych, wiec napisze troche w watku o
        naszych Brzdacach.

        Napisz troche o malutkiej Nikoli, jaka jest, jeszcze grzeczniutka, czy juz daje
        o sobie znac i manifestuje sprzeciw, jak wyglada, jaka ma buzke, jakie wloski,
        raczki i w ogole i w szczegole.

        Pozdrawiam serdecznie,

        Karolcia z Natalka, Zosia i Krysia
        • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 13.02.06, 08:44
          Nikolka urodziła się z wagą 3580,54 cm,włoski ma czane i taką też oprawę oczu.
          Myślę, że nie będę opisywać malutkiej bo dla każdej matki jej dzieci są
          śliczne. Pierwsze moje wrażenie gdy ją zobaczyłam to było "Jeny jaka
          malutka" ,wierz mi człowiek zapomina jak to było dwa lata wcześnie z trojakami.
          Co do jej grzecznośći to jeszcze na razie jest ok,ale czasami lubi sobie trochę
          pomarudzić. Gdy jest śpiąca i je jeszcze cycusia to się pod koniec wkurza ,że
          musi połykać mleczko i muszę wtedy cycusia zastępować smoczkiem i w końcu
          zasypia.Śpi przeważnie 3 godzinki czasami dłużej, więc mogę się w między czasie
          bawić z trojakami.
          Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka